Go back

"Świat okiem biegacza" — Florian Pyszel o swoich biegowych przygodach | #PŻ52

54m 10s

"Świat okiem biegacza" — Florian Pyszel o swoich biegowych przygodach | #PŻ52

W rozmowie z Anną-Lajmus Dombrowską, biegacz Florian Pyszel dzieli się swoim 18-letnim doświadczeniem. Podkreśla, że kluczem do długotrwałej pasji jest połączenie wolności, jaką dają biegi górskie, z wymiernością sportu ulicznego, gdzie wyniki są łatwiejsze do zmierzenia. Mieszka w Trójmieście, gdzie wykorzystuje pagórkowaty teren do treningu, ale zaznacza, że aby rywalizować na najwyższym światowym poziomie w biegach górskich, konieczne są regularne obozy w górach lub specjalistyczny sprzęt symulujący wysokość. Jego tygodniowy plan treningowy sięga nawet 20 godzin i obejmuje bieganie, jazdę na rowerze oraz trening siłowy, który uważa za kluczowy dla prewencji kontuzji. Podkreśla wagę stopniowego zwiększania obciążeń, odpowiedniej regeneracji (min. 8 godzin snu) i zbilansowanej diety. Dla początkujących w biegach górskich radzi zaczynać od krótkich dystansów, sprawdzić, czy podbiegi i zbiegi sprawiają przyjemność, zainwestować w dobre buty i unikać zbyt ambitnych wyzwań na starcie.

Transcription

7267 Words, 42969 Characters

Polish
Tam nie łączenie tego świata biegów górskich ze ulicznymi jest takim fajnym balansem między taką wolnością, którą dają góry. A bardziej wymiarnością tego sportu, tam było po prostu bardzo ciężko technicznie, gdzie te trasy były też pobieżę 2 tysięcy metrów na służę moża. Miany porosty, wzór, nawyliczenie, ile gręło będą podatno potrzebujemy. W dzisiejszych czasach te buty, które mamy są bardzo pomocy. Cześć, dzień dobry. Witajcie w programie Pasją Na Ci życia. Ja mam na imię Anna-Lajmus Dombrowska i dzisiaj mam bardzo ciekawego gościa. Osoby, które biega praktycznie całe życie od podstawówki w biegach przełajowych po maraton, w Valenci z wynikiem w 19. Trzeba zaznaczyć. Po zrewnym edal w mistrzostwach Polski w Ultra i udział teraz w mistrzostwach świata w biegach górskich. Do tego prowadzi swój własny podcast, świat okiem biegacza i trenuje też innych. Więc w dzisiejszym podkaście usłyszycie dużo informacji dla amatorów, ale też średnio zawansowanych biegaczy. Moim gościem jest Florian, Pyszel. Cześć Florian. Cześć, bardzo dziękuję. Czy to jest wyproszanie i piękne wprowadzenie? Wszystko się zgadza rozwija. Tak, to prawda. Mogłabym tutaj osiągnąć wymienić dużo dużo więcej, ale myślę, że tutaj jeszcze powiesz w naszej rozmowie co nieco. Żeby datej jakąś na osi czasu, to jakiś taki punkcik dać, to biegasz od 2008 roku, czyli już prawie 17 lat. Co sprawiło, że właśnie bieganie zostało z tobą na duży, a to nie był tylko epizod życiu. Dobry pytanie. I w tym nawet będzie 18, jak pomysł 18, 20, 20, 20, 20, 20, 20. Tutaj. Sztubsty. Myślę, że w bieganiu taką największą radość wydaje mi to, że praktycznie wszystko zależy ode mnie. I jak zaczynałem od piłki nożnej, to tam jednak ten sport jest taki bardziej drużnowy, a w sporcie takim jakimi zbieganie jednak mamy jakoś entronera dietyka, a few trapełte. Ale na końcu ten wynik jest wyłącznie zależny od nas, więc to na pewno. A po drugie takie myślę poczucie trochę wolności, gdy szczególnie się biega w lesie czy w górach. A dodatkowo myślę też, że po prostu jakiś tam naturalny talent miałem do tego. Może bardziej talent też do ciężkiej pracy. Ale też myślę, że łatwiej się robię jakich rzeczy, których się jest się po prostu dobrym. Więc myślę, że zbiór tych rzeczy połączy się w to, że dalej po tych 18 latach biegam. I to myślę też, że jest takim, myślę, moim największym sukcesem, że minut po razie, jak zakrętów dalej to robię. I cały czas sprawiać i to radość? Tak, nawet były takie momenty, gdzie rzeczywiście wydawało mi się, że to już nie jest to, ale chyba to jest taką immanem tym częścią po prostu mnie, żeby się zapytała mnie kim jestem to może nie od razu, ale w drugim zdaniu może trzecim powiedziałbym, że właśnie biegać. Więc trochę tak siły też definiuje. Z tym, że to też jest taka myślę niebezpieczna sprawa. Jeśli to co robimy na co dzień, definiuje nas, bo właśnie potem, gdy tam się nie udaje, tak to niestety łatwo popatrz w jakichś, jakiejś, i obniżą samocenę, więc też dobrze mieć taką myślę budowane samocenę też na innych rzeczach, nie tylko na tym, którym jest bieganie, które też jest takie bardzo niepewne, tak, bo jaka się jednak contuzja, uraz może spowodować, że wszystko się zaburza. Tak, możecie wykluczyć, a powiedziałaś, że biegaczem jest w drugim trzecim zdaniu, byś powiedział, że jesteś biegaczem, to co być powiedział, tak jak w tym powstanie. Dobry pytanie, że się wiszcie, co ja nie wiem, myślę, że właśnie to takie jednak połączenie tego, że też jestem trgenorem biegania, opa może to może na początku, ale myślę, że to jest taka chyba najważniejsza część tego co robię. Wcześniej jeszcze byłem koryptorem matematyki, to też jakiś dłuższe wizod, więc też jeszcze świetlę, może tak powiedzieć, ale to nie dopaże za słowo, a teraz nie wiem co pojeździ. Czyżby sobie po polsku technikę? Tak, tak, skutujemy poj technikę Warszawską, na kierunku elektr. elektrutykinka, o widzu, już tak to było dawno, że zapomniałem, ale nie bardzo tutaj widziałem się w tym zawodzie. Czyli wykreśliłeś elektrutyknikę i przypisałeś bieganie. Tak, chyba jeszcze przyśnę było to matematyka, tak, tylko repetcje, ale to się nie było tak stricte, wywiązane ze studiami. Ok, masz zarówno wyniki maratąńskie na poziomie mistrzowskim tutaj, to dwadzieświednaście, słonne, jak i też medale w biegach górskich, ultra. Wydzmię, jak to jest być takim dwuniecznym biegaczem? O, tutaj fajne określenie tego nie wstrzemy, żeby być właśnie dwuniecznym. Możesz się zlać sobie, to warto mi się podoba. Myślę, że to, że ja, czekujemy, by wody się zbieranie na studionie, to dla mnie takie właśnie mistrzota Polski były najbardziej na początku prestiżowymi zawodami. Więc potem, gdy dopiecienia się, że też to mistrzota Polski biegach górskich jeszcze za junior, a to dla te dwa tysiące trzynaście, cz 14, to zawsze tym medalmi się wydawało takim szczetem możliwości. Natomiast później widziałem, że nie bardzo jest szansa, że trochę jednak brakuje, więc stwierdziłem, że będę biegł więcej na ulicy. To też też myślełem, że może tak będę dorawiał, czy nawet zarabiał. Jednak to też nie było takie łatwe. Natomiast te bieg górskie powróciły, że jak powiem, po raz drugi, w okolicach roku dać, on to wystawę drugiego, 23, i skróbobałem swoich sił ponownie, gdzie znowu czułem, że te bieg góriczne trochę mi się przejadły i znudziły. I takie myślę, że okoliczności, w których mieszkam, czyli Gdańsk i Wiskos. - Owaźcie całą oto do pytecji. - Ta w Liskość Trójmiskiego Parku Krajbrózowego, który może nie jest bardzo góry z tym terenem, ale jest jednak miejscem, gdzie mamy dużo jakichś jakichś małych podbiegów z biegów. Też podobie, że dla mnie łączenie tego świata biegów górskich z ulicznymi jest takim fajnym balansem, między jednej strony taką wolnością, którą dają góry, a bardziej wymiernością tego sportu, gdzie na ulicy odrazowiemy na macie, czego byliśmy dobrze czy źle. - Czyli mieszka nie w Gdańsku, tak jakby nie patrzeć trochę na płaskim, nie wykluczać ciebie z biegania w ośniu w górach. - I taki nie, bo faktycznie jak ja się przeprowadziłem do Gdańska to nie byłem świadom, jak tu jest górześć, jak tu potrafi być pagórkowatą. - W szczególnym ten nasz park, Trójmiskiego. - Dokładnie, to myślę, że wszyscy kwiekacze, którzy właśnie biegali się w tym miejscu to wiedzą. - Natomiast na pewno zdaję sobie sprawę, żeby być lepszym, żeby tutaj imić o najlepsze miejsca w czy w Europie, czy na świecie. - To albo trzeba zamieszyć w górach, albo trzeba maksymalnie dużo czasu poświęcać na obozy, więc to na pewno też zajmuję po pierwsze czas po drugie pieniądze, bo takie wyjazdy do najtętrzy chwili należą. - Więc na razie mi przeprowadzka w góry nie grozi na szczęści ruchnią szczęście, ale dużo czasu spędzam na bieżni mechanicznej, dużo czasu spędzam na rowerze, czy jak jakieś tam przetschody, mechaniczne, nasi łowni. - Także tutaj robię takiej substytut, wiadomo, że nie jest idealnie to co bym chciał, ale jakoś to się staram łączyć. No i teraz, gdy troszeczkę to wszystko idzie w taką większą stronę, propozynalizacji to czy właśnie obozy, zarówno w Polsce, jak i jakichś zagranicom będą myśle częściej i grane. - Super, a powiedz mi jeszcze do tych treningów dojdziemy, ale chciałam zapytać o to, jakby jak ktoś nie biegał w takich biegach górskich, to i mama, że nie to co powinien zrobić, żeby zacząć albo jakichś błędów powinien nie popełniać, co tak. - To myślę, że na początek warto jest zacząć od krótkich biegów, bo to nie jest tak, że im przywiegniemy dłuższy dystans, tym będziemy lepszni. Zobaczcie na początku, warto takimi małymi krokami dochodzi do tych dłuższych dystansów i zacząć od jakichś prosych biegów w trójmiskim paru krajbrazowym na 12-10 km, które spokojnie sobie. - Tak, są długie. - Tak sobie pomysnam, że 2-3 km. - To są przed jestek biegów C.E.T.R.L. organizowanych przez super ludzi i w Gdańsku i w Gdyni to jest zawsze na jesień i zimy. 5 klęczów to myślę, że to taki idealny, to i poszedł pośród tych siat, jak chciałem, więc to jest myślę to, a po drugie może w ogóle zobaczyć. czy właśnie podbieganie, podchodzenie zbieganie jest czymś, co lubimy, bo to na początku może wydawać się fajne na filmach czy na Instagramie, ale nie jest aż takie łatwe, gdy to się robi, też się uważać i dobrać właściwe myślę buty, pamiętać o tym, że zwłaszcza takich biegach trajlowych, więc jej się je, więc jej się pije, więc też takiej aspekty żywieniowy jest ważne. Także myślę, że jakby podzielić sobie to nasze zainajne jak najmniejszych elementy i po prostu może jednego dnia przejść zielonym szlakiem w trójmiejskim parku, potem zobaczyć najbliższe zawody, gdzie są, i najkrótszy dysans, żeby nie uraz o zakręć na 100 kilometrów, bo to jest prosto droga do tego, żeby albo nawabić się kontuzji albo postusowi sobie, to być sobie jakąś się krzywda. Ty jakie są najkrótrzeb bieg, jeżeli chodzi o bieg i górskę? Takie najkrótrze to są tak zwane vertical K, czyli to jest po prostu 1000 metrów w górę na jakimś krótkim dystansie, na zwyczaj 4-5 kilometrów, tylko że no, przez to, że musimy ten poziom przebyszenia zrobić, to jest nieby krótki biekiś chodzi o dysans, ale nie taki krótkie, żeby to pokonać, więc to jest chyba taki najkrótrzeb jak i plus jeszcze to wiadomo, czyli chyba, czy myślę, challenge niż zawody, czyli bieg na wielką kroku, w zakupanym na skocznie, gdzie właśnie z poziomu tutaj kibiców, wbiegamy tam, gdzie skoczko wie, to z kaczom. Kto jest, jak wysoko to jest? To jest jakieś, myślę, 200-300 metrów, jakoś ta, tak mi się wlajczy, tak to. To na pewno to nie jest takie proste, a powiedzmy jak wyglądała taki twój tydzień treningowe, czy dużo biega, czy raczej, starasz się krótrze dysanserowic? Tak, to też bardzo dużo zależy od tego, w jakiej części, co zanuje ztem, czyli, czy przygotowuje się bardziej to biegów górskich, czy bardziej do biegów folicznych. Jeśli tu mówimy o górskich, to wtedy na pewno ta objętość treningowe jest dużo większa i to mówimy o około, myślę, 200 godzinach treningowych tygodniowo, gdzie. Fila, filat, gdzie sto godzinach, czyli to wychodzi? Tak, tylko 3 godziny treningowe dziennie. I co co dziennie? Tak, czyli tu mówimy o tym, że na przykład koło 10-12 godzin to jest bieganie, koło 6-8 godzin to będzie Robert, no i plus dodatkowo jakaś siłownia, czy może schody mechaniczne, więc to mamy tyle. Teraz na przykład, gdy przygotowuje się do maratonu w Łodzi, to bardziej, to są okolicce godzin 15, czyli trochę mniej, natomiast to bieganie jest to dydatcie intensywne, jest to trochę krótsze, nie ma takich bardzo długich treningów, ponieważ szykując się do biegów ultra, to biegów w górach to treningi często czają po 5-6 godzin, natomiast tutaj taki myślę górnym limitem jest 2-2, 2,5 godziny. Tak, żeby ta objętość ceningowa z jenestoną była na tyle duża, żeby to maraton przebiec i dowlucza się, ale też trochę nie zamuli z obagi na to, że jednak chcemy na treningach, maksymalnie bojtrować organizpodobniu od tego jak to będzie na zawodach, więc jeśli wysił jak maratonin w moim przypadku nie, 2-2 więcej niż 2,5 godziny, to też dłuższe treningi w wyczarni nie mają sensą, także i też myślę w ostatnich latach nauczyłem się tego, że ta specyfikacja, czyli tylko to o to bieganie nie jest aż tak konieczne, że można zastąpić to właśnie czy rowerem, czy schodami mechanicznymi, czy jakimiś innymi formami, takiej spokojnej aktywności, żeby z jenestony taka duża ilość czasu była spędzana aktywnie, ale też żeby bezpiecznie to robić, żeby jednak to bieganie, które jest takie najbardziej kondykowne zastąpić innymi formami ruchu. - No właśnie, fajnie, że powiedziałaś, że bieganie jest kondykowne, bo to zrobić, żeby tak stawy nie bolały, bo jednak jak mówisz 20 godzin tygodniowo, to jest dużo opytion, że nie dla stawów. - Tak, no bo to jest właśnie, żeby do takich większoł bintości dochodzić etapami, czyli to nie jest tak, że ja rok temu spwierdziłem, że będę, biegan dokładnie i będę, i będę tyle tronował, tylko to do tego dochodziłem latami, także to jest myślę klucz. Po drugie na pewno waszym elementom jest wprowadzenie czyningu siłowego do swojego odniotrniengo wego, zwłaszcza, że wraz z wiekiem, myślę już, że płynikowo 40 roku, że ja tam asa mięśniowa staczę uspalać, także to jest myślę takim, i tym rzeczom, jakum słuchaczem, mogliby wprowadzić swojego życia, to myślę ten trening siłowy. - Musaj ich nawet każdy. - Tak, tylko dokładnie, właśnie nie tylko staczę, ale też młodczy, bo to zarówno jest dobra taka prewencja konduzji, ale też po prostu dbanie o swoje zdrowie. I w każdym myślę wieku wprowadzenie jakichś jakich prostych ćwiczeń obor oporowych jest naprawdę super opcją, także, także to, do odkowo, myślę w dzisiejszych czasach te buty, które mamy są bardzo pomocne, czyli dużo jakiejś takiej amortyzacji, którą mamy w różnych modelach, to jest kwestia, którą myślę 20-30 lat temu moglibyśmy tylko o tym pomarażyć, a teraz to jest na technology dla m�zle każdego. A co do innych form? No myślę, że jakoś mam też takie szczęście, że mój organizm jest dużo znieś jej obciążenia, że tutaj po prostu sobie z tym dobrze radzi, więc to jest też taki troszeczkę na tej latery genetycznej trochę wygrałem, bo po prostu mi się to to udaje. I myśmy się taką najprostczą rzeczą też jest po prostu właściwa regeneracja, odpowiednia ilość sztu, czyli też takie podstawy, ale tutaj nie otrzyjmy Ameryki, jeśli tych minimum myślę 7-8 godzin, nie śpimy w ciągu dnia, no to ciężko jest też, żeby zadbać o właściwe trening. Zdecydowanie, no sen jest ważne, naprawdę dla każdego. Ja chciałam się zapytać, bo wspomniałeś o tych treningach siłowych, że też są ważne, ale mówię o biganiu, tak biganie, no to wiadomo, Rover Plus mówię jeszcze też o wchodzeniach po schodkach, tym nie wiem jak ktoś się nazywa dokładnie. Słodemach niej sznogaj. Czyli cały czas nogi. Czy też kor jest ważny w treningu? Myślę, że tak, bo takim elementem, który chce na przykład wprowadzić w tym roku, jest podchodzenie z kijami w górach, bo może to też zaskoczę, może nie, ale podczas takiej właśnie długich biegów w okolicach 100 km też bardzo dużą część biegu się podchodzi. To nie jest tak, że obórak się tylko pobiega, a to jest bardzo duże przywyższeniem, że w tym momencie, że już pewnego dachlenia to to bieganie byłoby po prostu nieekonomiczne, ale właśnie żeby trochę odciążyć nasze nogi, wprowadzać teki je, żeby tutaj też tą górną częścią bardziej zaktywować i tutaj kluczem. Myślę, że jednak też ta górna częścia była silniejsza, bo też doatkowo w górach biega się z eklamizjalką, gdzie ma się. To też jest tak, czy ma się jakieś flaski, czy ma się komś kurtkę, więc to też takie posażenie obwęskowe czasem warzyć 3-4 kilo, więc to może się nie wydawać dużo, ale przez to, że przez 100 km zrobił mi około. To ta smatyka wychodzi, ale robimy tych kroków bardzo, bardzo dużo. No to po prostu musimy też ten ciężar przenieść, więc też trzeba tutaj mieć te plecy w miarę silne, ale też nie rozbudowane, bo jednak grawitacyjnie oszukamy i chcemy też, żeby być maksymalnie letsy, ale też silni, żeby to wszystko przenieść, więc to jest taka właśnie ciągła walka, żeby ta masę nie śniowa była na właściwa, ale też żeby strzelić ta górna, nasza masa ciała była, nie zbyt wysokę. Właśnie fajnie, że o tym wspomniałeś, bo chciałam się zapytać, czy jako biega czy ultra w takich bardzo długich biegach, to ważne jest to, żeby być najbardziej lekkim. Tak, myślę, że tutaj grawitacji tak jak powiedziałem, to nie oszukamy. I każdy nadbiorowie kilogram będzie po podoba, że będziemy się biegło szło ciężej. Natomiast też trzeba uważać, żeby, myślę też, zwłaszcza, wśród kobiet, że jednak inta masa ciała jest niższa, tym mogą mieć problemy hormonalne, czy jakieś problemy z anemią, łamliwością kości, więc to jest też wszystko takie bardzo delikatne i zwłaszcza na takim najwyższym poziomie, tu już jest takie stąpanie po bardzo ciękim lodzie, gdzie często tak naprawdę bazuje się na takim, powiedziałbym no już etapie takiej bliskiej anorexji, więc też trzeba po prostu uważać ta waga startowa, ta masa startowa, którą mamy, [muzyka] Ciężko jest, żeby ona była uczyma, uczyła na przez cały rok, więc na przykład, jeśli mamy docelowe zawody w sierpniu, to na przykład nie potrzebujemy tej masy idealnej startowej mieć już w kwietniu, tylko spokojnie, żebyśmy dochodzili, bo też po prostu to w pewnym momencie może nie być zdrowe. - No jest dużo czynników, które pywają na byganie. Zastanawiam się, jak są typie biegi górskie, teraz miałaś mistrzostwa świata w Hiszpanii. - Jakie to jest poziom startowy? Chodzi mi o wysokość? - Różnie, tak, to by była w tamtym momencie, my ruszaliśmy w wysokości około 1200-1300 m, że nie może. I chyba najwyższy punkt, na jaki wbiegaliśmy, to było 2-2-2-2-3-sta, ale to nie dziękuję za ręki uczyńczy. - No właśnie, to jest ten czynnik jeszcze wysokościowy, to jest ciśnienia, przystacowania się jak np. trenujesz do tego, bo na bieżni nie osiągniemy tego, że będziemy na glenu na 2000-100 m. - Tak, to jest nowy no, aspekt, który, który pewnie też stworował, że tak ciężko było mi w tej Hiszpanii, bo tak naprawdę jednym z najlepszych i tak naprawdę jedynym, sposobem jest po prostu spędzenie odpowiedniliwości czasu. - W górach. - Tak, przy startym górach na odpowiedniej wysokości, myślę w okolicy właśnie tam 1500-1600 m. Bo ja może tak jak powiedziałaś, po wyżej, w zazwyczaj wysokości dwóch, dwóch i pół tysiąca, no już może nas delikatnie tutaj męczyć ta wysokość. Można próbować to robić w postaci takich czynami otów, które właśnie tutaj symulują nam ten wysokość, lub też takie specjalne są pokoje. To ma stąd już jest taka też mniej dostępna i trudniejsze opcja. No ale tak, potobasnie też niektórzy biegacze wjeżdżają no obozy wysoko górskie, do takich miejscowości, gdzie to jest tam minimum 1500-1300 m. Odporziałem może, żeby właśnie też mówi się właśnie budować krew, poprowadzać parametry tej krwi i przygotowować się na wysiwek wysokościach. A czy w trójmieście mamy takie miejsce, gdzie możemy właśnie. Nie jest tego to jest tego, to jest tego, to wiem, że możemy takiej takim namiot sobie kupić albo wynająć z tym, że no ten namiot jest o tyle utriążliwy, że trzeba byłoby dosyć mały nam oczyją, spędzać najlepiej koło 15-16 godzin dziennie, więc podejmy można w nim spać, ale tu jeszcze trzeba byłoby w ciągu dnia pracować, a dodatkowo nie dosyć głośny, więc też myślałem i nie do obnizy tutaj imię, niby nie byli przedowoleni, gdyby czekają robimy. Nie zyszałem jeszcze o czymś takim właśnie jak namiot, który wspomaga, ale no bardzo ciekawe. Trzeba już wspominałeś o regeneracji, ale jaką rolę twoim treningów odgrywa regeneracja właśnie. No myślę, że to jest taka w ogóle podstawa i. Ile spieźdzenny? Staram się osiem, głozin to jest taka moja, takie minimum, plus taka dożewka w ciągu dnia to też jest coś obowiązkowego. I tak naprawdę jakbyś. No, byś tak popatrzeć na mój studzicie, to jest taki, to dosyć leniwe i maksymalne oszczędzenie energii, więc ja nie jestem w jakimś wielkim panem, czy spacerów, czy chodzenie po schodach. To się to przyrołem, nie bindą, ale tak to, znaczy staram się tę energię oszczędzać. Wszystko ma znaczenie. Trochę tak, doszczę właśnie jak ten trening mówimy właśnie o takie synika blisko właśnie 20, 20, 1 godzin, to chce się trochę tej energii zaoszczędzić, więc ten sen, to myślę jest takim kluczowy melementem drzęki w ciągu dnia. No i też właściwa, właściwa dieta, bo to też myślę jest aspekt, który bym połączył z regeneracją, czyli jeśli tutaj chcę trochę zczuć tych kilogramów, to też nie robić tego z kokowo, tylko z tymatycznie, z tygodnią na tydzień jakieś takie pół kilograma, to jest myślę maksimum. Dodatkowo też staranie się, żeby w tej diecie nie zabrakło właściwych składników mineralnych, czy po prostu właśnie oponin ilości zwłaszcza w imię wodaną, ale też białka i tłuszczy. I też myślę regularnym takie badania krwi, kontrolowanie tego, czy te wszystkie parametrury są na właściwym poziomie. No takim daje mi taką pewność, może nie pewne ośla, przybustzenie, że wszystko jest dobrze. No i też czasami zegarek pokazuje mi, czy wszystko idzie w dobrą kierunku, natomiast też te algorytmy, które zegarek tam daje, nie zawsze są takie skuteczne, więc takie było w własnym odczucie, które myślę po tych 18 lat, jak policjowiliśmy wspólnie, czy ja ningu już myślę mam, to pokazyj mi, czy idę w dobrą kierunku, czy może właśnie trochę trzeba odpuścić i odpocząć. A na co dziennijczę kalorie? Nie, nie. Próbowałem, ale to jest trochę ciężkie i takie trochę zabierającymi raduść z tego jedzenia, bo to też myślę je wśród mnie. Ale masz jakiś konkretną wietę, czy raczej jest to? Też pewnie. Tak, no i ja to postesz przez to może, że posiłki mi się aż bardzo nie nudzą, to moja dieta, myślę od kilku dobrych rad, wygląda tak samo, czyli rano owsianka. W ciągu dnia zawsze sobie gotuje jakieś 300 gramów ryżu, to jest zaś wielko w postaci. Tofu czy mięsa, chudego. Dużo warzyw, jakichś z was pomidorowy, uzabunienie tego innymi warzywami, jak króko uleżpinak. Więc starani się, żeby ten talerz był jak najbardziej kolorowy, bo to doszli mi się taka prosta rzecz, żeby było zdrowo. Tak, tylko fajne zasadne. Tak, tak, tak, żeby altyw tych kolorów było jak najbardziej. No i dodatkowo, dużo zanim jakiś czasami, jakiegoś jabłka czy czygłej słodkiego w postaci drożdżówki, to też jest też takiego, żeby w jednej strony nieca dieta była w miarę. Bogata w błonniku, bogata w składniki oczywcze, ale też zwłaszcza jak ci już czunuję te wiele godzin, no to nie da się, żeby tylko dostarczyć się w postaci tych, bo to chyba wygrowadano złożonych, ale też są to jest właśnie ciasto, to jest słodkie jego jakieś cipsy naturalne rzecz. Jak biegasz tutaj tego spali, więc to jest ładne. To może zacznimy właśnie od podta, co jemy przed biegem, żeby nie skąd czy jest w oku trasy z kolką. Na początku trzeba się zastanowić, jak mamy takich krótni zrenik, to czy w ogóle czegoś potrzebujemy, bo w waszym asimie początku ciężko jest to, cokolwiek zjeść, bo na żołądek będzie skakał. Natomiast myślę jakaś taka biała błoka, czy z gemem, czy z miodem, to jest takie najprostsze śnanie, czy po prostu posiłek, który możemy zjeść przed bieganiem, po tym możeby np. pomysłu jeszcze jakieś żelę energetyczne, nie będzie dobrą opcją zwłaszcza, gdy z trenik ich już trochę dłuższy, czyli dłuższy niż np. 60-70 minut, to wtedy możemy o czymś takim pomysłu jeszcze, dodatkowo już może, gdyby ten żołądek będzie lepiej pracował to czy banan, czy jakiejś tam przykład słyszałem do ktyle, natomiast nie trzeba uważać w moim jednak trochę więcej błonnika, więc to, a gdy ten trenik już trwa dłużej, to wtedy możemy pomysłu jeszcze o jakimiś żółte białka, czy tłuszczy, żeby trochę obniżyć index klikiemiczny i trochę te energety dłużej się do organizmu nam przedstawowała. No właśnie, bo przy takich biegach górskich to jak mówię, jest 100 km mniej więcej tak, z tym biegi, to to to, a to chciałam powiedzieć, że głównie się spala 8000 do 12000 kolorii, to ostatnio wyczytałam na takich długich trasach, w porównaniu maratą to 2,3 tys. kolorii. Pewnie się zgadałam, możliwe tak. No właśnie, więc, bo to jak długo trwa, może zaczniemy od tego ile trwa tak jak jak. Tak, to też w górach jest mnóstwo dystansów, mnóstwo różnych biegów do tej pory, mój najdłuższy to było 72 km i 4,5 tys. metrów przewyszenia i to mi zajęło 8 godzin. Tak, to to, co przez to 8 godzin trzeba zjeść, bo organizynek potrzebuje tych węgłowodanów. Tak, tak, tutaj też dużo to zależy od prostu człowieka, natomiast ja jeszcze należy przy takim biegu jedny cojem to są żel energetyczne. I na poję węgłowodanowe, czyli po prostu do flaska, do takiej błoteleczki rozpuszczam sobie postaci proszku węgłowodany. I mi więcej przyjmuję się, że na każdą godzinę wysiłku powinny się przyjąć między 60 a nawet 120 gramów węgłowodanów, czyli jeśli mamy. Właśnie w takim jednym ile jest? To też idę sobie, że w sielu jest od 20 do 40, 45. No a wiadomo w tym w sob flasku sobie ile rozpościmy tyle będzie. Na to. Natomiast to też mówimy między 50-60, może do 80. Czyli to tak wychodzi, że tych żelicza byłoby zjeść 16, może nawet 2/4. Czyli tego jest bardzo dużo. Dlatego niektóre żołądki się buntują. I muszą jeść coś bardziej czystałego, czyli niektóre np. jedzą służę. Tak, to też taka taki znam przykład. Tak, żeby właśnie po to też jednak są ryż, prawda? Czyli mamy bębro podany i trochę białka czy to uszczy. No ale na punktach odżywczych, ja bym zobaczyła sobie na takim typowym biegugurtkim, to znajdziemy tak różne rzeczy, czyli czy jakieś kanapki, czy jakieś paluszki, czasami się znajduje pizza. A co nie jest za ciężkę dla żołądki? To jest tak, że mogłoby się wydawać, że tak, ja też nigdy ciągą się takiego nie wiem, bo jednak też troszeczkę, gdy to nasze tempo jest niszczę, więc więcej idziemy niż biegniemy, to pewnie to nie będzie aż takim problemem. To będzie jak większość podbiegamy, to wtedy trzeba pomyśleć, że jednak te węglowodane w formie płynnej będą lepsze. Ale też często się je jakieś zupy, często na przykład tak, na przykład, w znam też przykłady osób, które dzwoniły do swoich znajomych, żeby kupili im McDonald's i przywieźli na punkt odżywczy, bo to mają taką potrzebę, więc chyba można przyłumeć to, chociażby nie, może do kobiety w ciągu, czy które mają dziwne, dziwne, że zawodrzewanie, to tak chwono tutaj biegaczne ultra, też mają dziwne potrzeby i dziwne ochoty, więc tak naprawdę to myślę nie ma rzeczy, których myślę biegacz, biegacz ultra, nie zadowby na punkt odżywczy. - Wspodziewałbym się, że to muszę być jakieś takie, nie wiem, właży, coś takiego z zdrowego dobrego, a tutaj może być nawet ich z cału. - Nie, to właśnie akurat ten aspekt zdrowotny, to ma najmniejszy znaczenie. - Edergie, muszę być. - Tak, tak, dokładnie i to właśnie w jakiej prostej postaci, czyli nie chcemy, że było tutaj błonnika, nie chcemy, żeby też raczej było ani tłuszczy, ani białka, tylko właśnie, żeby to było proste węgle, czyli na przykład też często są jakieś arbuzy, często są jakieś inne ciastka, także tutaj wszystko jest dosyć takie proste. - Tak, ma to sens, bo błonnik jednak spowalnia to przyswajanie tych wszystkich witamin, wydłużach ten proces. - Tak, tylko bardziej chodzi o to, że wtedy może się mogą coś powieć, że ondkowe, a tutaj chcemy, żeby to były proste i szybkie cukry. - No właśnie, ok, bardzo, bardzo, bardzo ciekawe. Prześliśmy w sumie już przez odrzowienie, chciałabym teraz zapytać się o aspekt psychiczny, bo jednak te biegi ultratwają wiele godzin, co się dzieje w głowie, takiego bieka czad, co się dzieł ciebie? - To też pewnie zależy od tego, w której godzinie wysiłku jestem, bo zwłaszcza na początku jest tak, że jednak, i się mówimy o jakichś takim biegu, które trwa koło o 85 godzin, to wszyscy są na początku bardzo dotacy bojowo nastawieni, a trzeba pamiętać, że ten biekin będzie trwał bardzo długo i w biegach ultra mówić tak, że jeśli czujesz się źle, to poczekać, że chwilę poczuje, poczuje się dobrze i tak samo, jak czujesz się dobrze, to poczekać, bo za chwilę poczuje się źle i to tak symbolizuje to, że tak naprawdę ta wachanie się inastroju i też w całą poczucie jest bardzo różne przez cały okres biegów, więc ja pamiętam taki jeden bieg, gdzie właśnie zdobłem strebn medal mi czas Polski, gdzie tak naprawdę do 50 km miałem cały czas jakieś problemy żołądkowe, bo lownie brzuch musiałem się zatrzymywać, myślę, że będę wymiotował, a potem nagle jakoś po 50-tym, 5 km nagle zaczęło mi się biec tak dobrze i z biegu, przy którym myślałem, że nie będę musiał końca, że będę musiał zejść, wyprzedziłem prawie każdego i zajęłem drugie miejsce, także opracając do tego, jak się człowiek czuje, myślę, że przychodzi przez taką bardzo różne tutaj taką karuzelle uczuć i na początku jest takie bardzo następnie na tempo, na tu, żeby po prostu cisnąć i często tutaj zawodnice się przyjmują każdą sekundą, każdym tutaj, załóżmy zawolną pokładanym kilometrem, a potem właśnie dostrzegamy, że na przykład za szybko zaczęliśmy, że tutaj za szybko przeszliśmy przez pierwszy punkt, że spokojnie mógliśmy spędzić tam więcej czasu na pełnić, stop w flaski wodą, czy jakimś innym isotonikiem i na pewno pojawia się z wątpienie, w waszcze na podbiegach, bo to jest myślę element, który mimo, że jak jesteśmy dobrze, w nim to i ta stromość i myślę długostych podbiegów, to prosto jest coś co męczy. No na zbiegach trzeba zawsze zachować taką czujność i uważność, żeby się nie wywrócić, bo tu jeśli mówimy o jakichś jakich biegach jeszcze w miarę prostych, jak czy w bieszczadach, czy tym bardziej w trójmiskim parku krajobozowym, to te szlaki nie są jakieś techniczne, nie są jakieś trudne, ale gdy mówimy o trasach jak w pirenejach i jak w tatrach, to ono kadecia uważać i te zbiegły są naprawdę niebezpieczne. Dlatego tutaj, taka myślę pełne skupienie jest bardzo ważne. No sameście już na tych ostatnich dziesięciu, 15-20 kilknotrach, z innym strony mamy taką eufory, że tu już będzie powoli tyle, ale czasami ma się wrażenie, że tam też się nie przybliżale, ale oddala, więc takie utrzymanie, takiej właściwej intensywności do domety, no i jest naprawdę bardzo dużym wyzwaniem. Czy przy takich biegach można mieć słuchawki i słuchacówki muzyki? Tak, tak, tak, można, więc mi tu też pomaga, pewnie to zależy o do sobie, ale mi zawsze lecie jakichś takie proste muzykę, czyli taka bardziej elektroniczna i w pewnym momencie już tak czuję, jakby tylko takie jakieś moje dwa, neurony się zdawały, że mnętyk obiegu, bo to już się znawały takie męczące też dla układu nerwowego, więc po takim naprawdę długim biegu myślę, że by zrobić to biegaczom test na inteligencji, to by mieli dramatyczne gośze wyniki. A czy masz jakiś rytuał przed biegem? Myślę, że chyba jakoś tylko rytuał, typowego nie mam, więc raczej po prostu to jest zawsze po bódka, wybić ciekawe, jakieś proste ślanie, my z taki też miary prosty, wzór, na wyjuczenie ile gramo węglowodnów potrzebujemy, czyli jak mamy godzinę do startu, potrzebujemy jeden gram na każdej kilogramy masyciała, jak 2 godziny, to 2 gramy na kilogramy masyciała, czyli na przykład jak mam 3 godziny, to ja uważa około 75 kilogramów, czy to około 210 gramów węglii, czyli to nie będzie czy jakoś mówsianka, czy kasza, jak lana z bananem, jakimiś suszonymi owocami i grożonymi owocami. I co i raczej postoprzyberem się w trój startowy, patrzeć wszystko mam, czy całej postarzenie owockowej jest trochę potruchtam i po prostu idę na start, żeby pokazać w swojej umiejętności. Teraz w Rześniu miało się w Rześniu 2005 mistrzostwa świata w Hiszpanii, w Spirenejach, jak wspominasz to, ja trochę wiem, bo zuchałam odcinek o tym, ale opowiedz, zohaczą jak wspominasz tym bieko. Tak, to może tak właśnie, żeby nakreślić całe tło, to ja dostałem się na pierwszy raz na mistrzostwa świata i wypełniłem kwalifikację zarówno na dystans krótszy, czyli 44 km, oraz dłuższy, czyli 80 km, i ostatecznie to jest chyba, że wystarczyłem na dystansie dłuższym. Zawodą ulbały się na koniec września i ja trochę czułem, że wraz z upływem kolejnych miesięcy, jak jeszcze w Mayu, w Czerpce, by go myślałem, prawda, świetnie, to potem czułem, że trochę ulatuję ze mnie para i przez to, że to był ubiegły roguł w takim pierwszym, kiedy bygłem tak długi biegi, gdzie miałem w Czerpce właśnie biegnę 90 km, w sierpniu znowu na 90. I potem jeszcze we wrześniu kolejny start na 80. To jednak trochę mój organiz się zmuntował. Ja już potem sierpniowym biegu w szwedcji na 90 km, czułem, że potrzebuje od poczynku. Ja miałem taką zagwostkę, bo zjętony mistrza od świata spełni marzeń. Od dziczaka marzyłem o tym, żeby występnować na mistrzostwach. Tutaj są żołkie na pierwszy i to było coś fantastycznego. A z drugiej strony czułem po prostu takie zmęczenie, znurzenie i wiedziałem, że ani jestem w stanie jakoś mocno centrenować, że po prostu my organizm potrzebuję tygodnia dwóch trzech najpierw po prostu od poczynku, ale po prostu nie mogłem, bo wiedziałem, że za te 4-4-5 tygodni są zawody w Hiszpanii, więc pojechałem im o wszystko, uważam to za świadczanie. Natomiast już kurczę od 20-30, no to wiedziałem, że będzie bardzo ciężko, bo tak jak tutaj powiedziałem, że niektóre trasy są proste, ale trasa w pireniach nie należała, i tam było po prostu bardzo ciężko technicznie, mnóstwo miesty, gdzie po prostu trzeba, bo uważać, żeby sobie nie zrobić krzywdy, gdzie było dużo ekspozycji, gdzie te trasy były też pobierze ich dwóch tysięcy metrów, na służbieniem morza. Ja też na pewno zrobiłem kilka błędów, przed tym startem, że nie pojechałem odpowiedniów wcześniej, żeby też ten trasek poznać, no i też może lepiej się zaktymalizować do wysokości, nie korzystałem z killów, co też myślę było błędem, nie wiem, czy do burbutów, które też wtedy wybrałem był odpowiedni, ale też myślę po prostu to zmęczenie, które wtedy miałem było powodem dla którego po odejrze 50, czy 50, czy 500 chętach, nie wtedy się poddałem i nie ukończyłem tych zawodów, także to było dużo rozczerowanie, to nie ma sobie ukrywać, że byłem zły, trochę na okoliczności, trochę na sieby, że może powinien ten sezon inaczej, inaczej myślę, że to o czym roslować dokładnie, więc to też myślę, jest to mnie na trochę mądrzejszy po tych pół roku, o od doświadczenie, więc pewnie bym trochę to inaczej, tutaj rozplanował, ale myślę, że po prostu to były zawody, człowiek się czegoś nauczył, nadal uważam, że to nie były ostatni mistrzio od swój świat, a w moim wykonaniu także po prostu leksja odrobiona i wiem co poprawić, żeby co rok, dobrze, bym to kolejny w RPA w 17 roku, żeby to lepiej zagrało. - Myślę, że w RPA będzie kolejny czynnik ciepło. - To prawda. - Więc trzeba będzie się tutaj jeszcze do tego przygotować. - Boże, też jako ciekawostka, propon ciepła od zresztnego roku, robię coś takiego, to się nazywa właśnie hit training i to jest adaptacja do ciepła. - Jakaż w sał, nie? - To jest tak, powiem ci, że to jest troszeczkę nadatym polega, bo całe, tutaj, nie w formę takie wielkie, szczegóły, tutaj fizyologiczne, polega to na tym, że zakłada się albo taki, nazwijmy to skawanda, albo taki sał na suit i po prostu albo jeść na rowerku, albo można biegać na bieżni mechanicznej, i pierwszy właśnie to robić, w dosyj wysokiej tempatu, i nawet co nie zajeżdża, to jest prawe, ile wody się traci po czymś takim, bo jak się zwaje przed i po, to po takiej godzinnej aktywności, to po trafił 3,5 kilograma mniej, tak i to uwielowo nie mówimy tu o, jakichś utracie masy, tylko bo to jest woda, ale tak i, do badań pokazują, że właśnie znaczący, poprawiają się parę metry krwi i można to przyrumać do, tak przyjebanie na wysokości, także ostatnio się ukuł taki termin, czy to jest właśnie hipokcja, czyli właśnie trening na wysokości dla ubogich, bo to nie trzeba nic dzielić do żadnego miejsca, tylko można to zrobić, co domu, czy też przytna się wownik. Czyli rozumiem, że takie treningi włączyłeś sobie teraz do swojego planu treningowego. Tak, tak, dokładnie. Chciałem się ciebie zapytać, jak wygląda teraz twoje najbliższy rok, no bo w sumie jesteśmy na początku, marcu jeszcze, pierwszym kwartale. Tak, tak. No to za, w kwietniu, nała, w połowie, kwietnia są mistrzosa polskim w Maratonie, w Łodzi, więc to będzie takie mój pierwszy główny bieg w tym roku, a doby tygodnie później będą kpalifikacje do tym razem mistrzost Europy Słoweni, we Szczownicy, na dystanie się też Maratonisk, ale w górach, także w kwietniu czekają nie dwa maratony, tylko że jeden po płaskim drugi w górach, potem trochę od poczynku i na koniec czerca. Czeka mnie bieg w górach, w laparę do, a laparę do, to jest kortina w okolicach, właśnie to są włochy, bieg na 80 km, no chyba, że dostanę się na mi trzotwa Europy wtedy na początku, czerca w Słoweni powalczy, czy o medal drużnoby, czy może też indywidualny, w Słoweni na decencyjnie 50 km, także tu w zależności od tego, tak, jak im pójdzie, a potem czeka mnie, najważniejsze start tego roku, na pestybialu UTMB, czyli to jest taki największy pestywal biegów górskich na świecie, w Szemoni, w Eprancji, pierwsza setka w moim życiu, 102 km i ponad 6000 m, przewyszenia na koniec sierpnia. No i to jest taki bieg, który motywujem indydu tego, zwłaszcza, gdy nie ma mochoty wyjść na trening, bo to jest tam parę taka duża, i sama nobilitacja, że tam zostałem, że tam pobiegnę, ale też takie powiedziałbym, nieoficjalne mistrza od Twa świata, bo wszyscy przyjeżdżają na tym pestywa, ale są takie główne trzy biegi na tych zawodach, czyli mój bieg, czyli dystans 100 km nazywany C-C-C, jest krótsze 56 km, czyli Oceze i taki największy, najbardziej kultowy bieg wokół masybu Wond blanc, czyli bieg ten Wtm, czyli 170 km i 10 000 m przyszedł. Wow, nie ma nic więcej do powiedzenia. No a nie uważasz, nie wiem jak to z perspektywem właśnie biegacza, to nie jest dużo, tak dużo, bo masz jeden bieg, potem za dwa tygodnie kolejny bieg, potem gdzieś się z później bieg, gdzie to są biegie i no, mógł mi się dwóch go dystansowe. Tak, no to właśnie to, tak chyba będzie tylko cztery biegni w tym roku, także to jest tam po damało, to pewnie jest takie, dyskusyjne, że tutaj maratum po maratonie dwa tygodnie, po właściwie nawet będzie trzynaście dni, więc tu pewnie nie jest to optymalnie, albo po prostu chciałem spróbować swoich sił i w płaskie maratonie i w maratonie w trajlu w górach, po tym osały się się będą dwa miesiące od poczynku względem kolejnego biegu w górach, więc też na pewno będzie czas na odpoczynek, jeśli właśnie to la warre do pojadę, potem znowu dwa miesiące, więc myślę, że to jest w miarę blisko, tak, gdzie jest to myślony, ale też na tyle myślę, to jest duka przerwa, że powininen zdożyć się z tego narobać, a jeśli nie, to będę wiedział, jak połkodać kandarze w 27, żeby to miało lepsze rozkładu. - No właśnie, to i biegów jest bardzo dużo, więc ciężko wybrać, kto lepiej. - To jest też problem, że tych ciekawych biegów jest tak dużą, że chciałby się wierać częściej, ale drugie strony też trzeba znac swój organizm i wiedzieć, że jeśli chciałby się, żeby ta kariera nie potrwała kilka, a tylko kilkanaście, to właśnie trzeba tymi siłami dobrze zarządzać i pamiętać o tym, że okey, w tym roku może jeszcze to nie powiadę, ale powiadę tam za dwa, trzy, cztery lata. - A powiedzmy, jak motywujesz siebie, no i też innych swoich podopiecznych do biegania wtedy, kiedy się nie chce. - Czyli ja mam na pewno takie szczęście, że ze wodnikami, których skrimi pracuję, to trzeba ich motywować do odpoczynku, a nie do tromowania, tak że to jest tam bardzo duża sztuka. I ja na cały szczęście też nie mam aż tak, że bardzo często mi się nie chce wyjść na trening i raczej wychodzę z takiego założenia, że ja i zarówno zawodnicy skrimi pracuję, raczej jesteśmy z motywowani do tego, żeby wyjść, do tego, żeby wczanować. A jeśli czuję, że właśnie mi się nie chce, nie chcę w jej śniadze trening, że coś jest ze mną nie tak, że tutaj jakoś coś, że mam o hotel, żeby zostać, to może to jest właśnie sygnał o organizm, może coś jest nie w porządku, że ma. - Czyli o wpoczyny, tak tak, że właśnie tak coraz bardziej i my jestem właśnie ruchy starszy tym, widzę to, że jeluj biegać, ludzie też lubią biegać, zwłaszcza i ścieżekują się do jakichś zawodów, ale często to właśnie takie zwykłe toże, że nie chcę nam się wyjść, to jest sygnałem, że coś się dziennie tak, czyli możemy mamy albo jakieś przyrzymienie, albo coś jest z nami po prostu nie w porządku. I co raz tak częściej się mówi o tym, że nasz organizm nie bardzo rozumie, co to jest trening intensywny, trening intensywny, tylko tak naprawdę to wszystko, co my robimy, to jest zarządzanie jakimś stresem i nasze ciało nie wiem, że to jest stresym zalny, z pracą z życią rodzinnym czy stranieniem, tylko to jest po prostu stres. więc myślę, że takie podejście do tego jest bardzo rosonne, ale też nie ma sąkrywać. Czasami po prostu się nie chcę, więc ja na przykład motywuję się tym, że widzę, że za tutaj trzy miesiące będą ja był taki start, więc ten, tak myślę, wizja zjęsualny trochę odległa, bo właśnie zbliża się ten bieg za kilka miesięcy, ale na tyle bliska, że wiem, że to będzie niedługo, jak bardziej chyba motywuj mi do tego, żeby dalej działać. Jeszcze chciałam się zapytać już to wcześniej, a teraz wpadłam i do głowy pytanie o buty. Jak dobrać buty i co ile powinniśmy wymieniać tak naprawdę buty, bo gdzieś tam słyszałam, że po iluś tam kilometrach, tylko nie wiem dokładnie jaka liczypa trzeba te buty wymienić. Tak, ja to szczęśli, że jestem z obronikiem bruk strajl team i tych butów mam dużo, więc nawet nie wiem, czy nie mam więcej niż poja na rzeczana, ale to prawda, że jednak po, popewniej ilości kilometrów te buty trochę tracą swoje właściwości, więc pewnie będzie to zależało od człowieka, czyli zakładam, że pewnie osoby, które ważą trochę więcej, będą szybciej niżczyły buty, też myślę, jakiejś wsielkie wady stopy mogą powodować, to, że te buty będą się szybciej niżczyły. Więc myślę taka wymiana, co pewnie 500, 600 kilometrów to jest myślę chyba optymalną. Tak, my więc tak się wydaje, że słyszałam właśnie taką liczbę. To też, ale pewnie, taką najprowczą też radą jest to, żeby te buty i zachowały się w miarę długo, żeby nasze nogi były zdrowe to maksymalnie rotować, różnymi modelami. Czyń na przykład jeśli byśmy mieli trzy parę butów i wiganie byśmy trzyadę w tygodniu, to żeby na każdym zdaniem wejść w innej parze, to to jest taka bezpieczna i prosta rada. To jest naprawdę bardzo dobra rada, nie pomyślałam o tym, a mam jedny buty, które miał ci rają, więc może faktycznie to jest pomysł, żeby kupić nowe. Powiedz mi coś obyś, żeby ponaszej rozmowie, jak ktoś kto jeszcze nie biegał, pomyślał sobie o wiganiu. No, to że bieganie nie zakaż tego, że jeśli się tego nie lubi, to absolutnie nie warto się zmuszać do tego, bo dla innych będą lepsze marsza biegi, dla innych zwłaszcza, gdyż nie mam jakąś lekkomna nadwagę, to może Robert będzie lepsze może wpływanie, więc ja nie wychodzę z zaułaczenia, że to każdy musi biegać i że to jest najlepsza. Jedna forma ruchu, bo nawet i spacery są super, więc to, a po drugie, jeśli już się chcem zacząć biegać, to warto zacząć naprawdę bardzo spokojnie, czyli jeśli zrobimy np. minu tebiegu, minu te marszu i tak razy pięć, to już to będzie super, bo my często przesyniamy to co możemy zrobić w przysiągłodnia tygodnia, a nie osyniamy to co możemy zrobić w piociągu pół roku czy roku, więc po prostu żeby to robić spokojnie, robić to z głową, i też myślej mieć jakiś taki plan, więc fajnie np. zapisać na jakich zawody, fajnie co możemy wyznaczyć, co by cel, że on przeszedł jak na 10 kna, poniżej 30 minut i muszę szukać jakiś osób, które biegają, może jakiś grup, które organizują przeninki, żeby dołączyć, bo myślą, że jeśli ma się otoczenie, który tam sprzyja, to znacznie łatwiej jest tutaj, czy zacząć biegać, czy uprawać jakicholwiek inny sport, bo samemu jak to się wszystko zrobić, to nie tak prosto jest to wszystko połączyć. Tak nie zawsze starcza nam tej motywacji, prawda? Tak. Nie wiem jak by, ale ja już sobie biegać, więc zbotywowałeś mnie do biegania. Florian pyszot był moim gościem, dziękuję to by bardzo zaraz mowa. Bardzo dziękuję.

Podcast Summary

Key Points:

  1. Gość, Florian Pyszel, to doświadczony biegacz z 18-letnim stażem, osiągający sukcesy zarówno w biegach ulicznych (maraton), jak i górskich/ultra, a także trener i prowadzący podcast.
  2. Kluczowe aspekty jego podejścia to równowaga między wolnością biegów górskich a wymiernością ulicznych, stopniowe zwiększanie obciążeń, włączanie treningu siłowego i innych form aktywności (rower, schody) oraz priorytetowe traktowanie regeneracji (sen, dieta).
  3. Dla początkujących w biegach górskich zaleca zaczynanie od krótkich dystansów, testowanie terenu, odpowiednie buty oraz unikanie zbyt ambitnych wyzwań na początek, by zapobiec kontuzjom.

Summary:

W rozmowie z Anną-Lajmus Dombrowską, biegacz Florian Pyszel dzieli się swoim 18-letnim doświadczeniem. Podkreśla, że kluczem do długotrwałej pasji jest połączenie wolności, jaką dają biegi górskie, z wymiernością sportu ulicznego, gdzie wyniki są łatwiejsze do zmierzenia. Mieszka w Trójmieście, gdzie wykorzystuje pagórkowaty teren do treningu, ale zaznacza, że aby rywalizować na najwyższym światowym poziomie w biegach górskich, konieczne są regularne obozy w górach lub specjalistyczny sprzęt symulujący wysokość.

Jego tygodniowy plan treningowy sięga nawet 20 godzin i obejmuje bieganie, jazdę na rowerze oraz trening siłowy, który uważa za kluczowy dla prewencji kontuzji. Podkreśla wagę stopniowego zwiększania obciążeń, odpowiedniej regeneracji (min. 8 godzin snu) i zbilansowanej diety.

Dla początkujących w biegach górskich radzi zaczynać od krótkich dystansów, sprawdzić, czy podbiegi i zbiegi sprawiają przyjemność, zainwestować w dobre buty i unikać zbyt ambitnych wyzwań na starcie.

FAQs

Warto zacząć od krótkich biegów, np. 2-3 km, w łatwym terenie, jak Trójmiejski Park Krajobrazowy. Należy stopniowo zwiększać dystans, dobrać odpowiednie buty i uważać na aspekty żywieniowe oraz nawodnienie.

Tak, łączenie tych światów zapewnia dobry balans między wolnością, jaką dają góry, a wymiernością sportu ulicznego, gdzie wyniki są łatwiejsze do zmierzenia. To pozwala na wszechstronny rozwój biegacza.

Najkrótsze to tzw. vertical K, czyli bieg na 1000 m przewyższenia na dystansie około 4-5 km. Innym przykładem są zawody na skoczniach narciarskich, gdzie pokonuje się około 200-300 m w górę.

Przygotowując się do biegów górskich, tygodniowo trenuje się około 20 godzin, wliczając bieganie, rower i siłownię. Do maratonów objętość jest mniejsza, około 15 godzin, z bardziej intensywnymi, ale krótszymi treningami.

Trening siłowy pomaga zapobiegać kontuzjom, wzmacnia mięśnie, co jest szczególnie istotne z wiekiem, oraz poprawia ogólne zdrowie. To kluczowy element dla każdego biegacza, niezależnie od poziomu zaawansowania.

Regeneracja, zwłaszcza sen (minimum 7-8 godzin), jest podstawą. Właściwa dieta, stopniowe kontrolowanie wagi i regularne badania krwi również pomagają w utrzymaniu formy i uniknięciu przetrenowania.

Chat with AI

Loading...

Pro features

Go deeper with this episode

Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.