Go back

Ścieżki miłości odc. 6 - Zofia Nałkowska | Radio Katowice

23m 53s

Ścieżki miłości odc. 6 - Zofia Nałkowska | Radio Katowice

Zofia Nałkowska to postać niezwykle złożona: wybitna pisarka, działaczka społeczna i feministka, która odważnie piętnowała hipokryzję moralną w stosunku do kobiet. Jej życie osobiste było burzliwe – pierwsze małżeństwo z Leonem Rigierem rozpadło się z powodu jego zdrad i gwałtu na służącej, co Nałkowska uznała za osobistą klęskę. Drugi związek z legionistą Gorzechowskim również okazał się toksyczny: mąż kontrolował ją, groził śmiercią i finansowo wykorzystywał. Mimo to Nałkowska nie rezygnowała z poszukiwania miłości, która była centralnym motywem jej życia i twórczości. Była obiektem plotek o licznych romansach, ale jej salon literacki skupiał się na intelekcie – wspierała młodych twórców, takich jak Bruno Schulz. W swoich dziełach, zwłaszcza w *Granicy* i *Niedobrej miłości*, portretowała skomplikowane relacje międzyludzkie i krytykowała podwójne standardy. Mimo trudnych doświadczeń, Nałkowska zachowała niezależność i siłę, pozostając jedną z najważniejszych postaci polskiej literatury XX wieku.

Transcription

3184 Words, 20187 Characters

Polish
[muzyka] Ścieżki miłości. [muzyka] Polska mesalina. [muzyka] Zosienaw Kowska to oczywiście pisarka, autorka powieści, autorka dramatów. No również publicystka, ale i działaczka społeczna. Wiadomo, że była w Wicyszewową Pęklubu, z poorganizatorką z wiązku zawodowego literatów polskich, no a działała również w komiteci obrańców pokoju, w lice do walki z racizmem, a więc można by powiedzieć, właściwie, że była to kobieta instytucja, no dodajmy, że również instytucja harytatywna. Ale tak czy inaczej bez wątpienia była to kobieta wyjątkowa. I o tej wyjątkowej kobiecie opowiada evelina sobczyk podle szainska, a wracając do zofinał Kowskiej tak o niej pisał Jerzeza Wiejski. Była fenomenem jedyny, nie tylko w literaturze polskiej, ale i w polskim życiu kulturalnym. Żadna z Polski sławnych kobiet nie łączyła w sobie tylu najwyższych darów talentu i uroby. Triumfów, zaszczytnych stanowisk literackich. Jak powołanie jej do akademii literatury, stanowisk politycznych, jak wybór do sejmy. Stefan Kisielewski-Kisiel napisał krótko. Dobra pisarka. Tylko o tej dobrej pisarce i o fenomenie literackim mówiono też polska mesalina. No chyba jednak zawiść, chyba jednak zawiść zdecydowała o tym, bo rzeczywiście mesalina u nas funkcjonuje jako postać o takim nieokie uznanym temperamentie seksualnym i otoczona wieloma mężczyznami. Ona rzeczywiście w otoczeniu miała całą masę meszczyzn. Natomiast powiedzmy, że miała też całą masę przyjaciółek. Tyle tylko że ci mężczyźni to były osoby publiczne. Literaci, a przyjaciółki to były po prostu najczęściej jej koleżanki gdzieś tam z pensji albo poznany w jakichś innych okolicznościach, które nie były osobami ze świecznika, więc ludzie nazywali to, co było, widać. Panowie bardzo często się chwalili tym, że znają naukowską bardziej niż bliżej, co czasem mogło być prawdą, a czasem wcale taką prawdą być nie musiało. Ale ja myślę, że tutaj jeszcze jest kwestia tego, że naukowska była osobą bardzo szczerą. Jeżeli z kimś nawiązywała jakiś kontakt uczuciowy, nawet jeżeli on nie był spełniony w sferze erotycznej, to na tego nigdy nie ukrywała. Mówiła wprost, a ludzie w tym czasie jednak nie wyli do tego przyzwyczajeni. Paną wypadało spotykać się z kilkoma kobietami, a panią niekoniecznie. Tak w niedobrej miłości Zofia naukowska pisała. Kobieta niekochana, kobieta zaniedbywana dla innej może być z natury pełna życia, radosna, urocza stworzona do triumfów i panowania. Jednak to rolają zmieni, przeistoczy do gruntu, uczyni zależną i niepewną. Daj poczucie niż szości wobec tamtej drugiej i zakłopotanie wobec każdego. Ona tak naprawdę wychowywała się wśród ludzi dorosłych i ludzi naprawdę bardzo dobrze wykształconych. I z jednej strony to na pewno ułaciło jej debiut. To ja ona bardzo mocno rozwinęło intelektualnie, ale z drugiej strony ona pisała i w ten sposób. Na tenżenie myśli zabiło we mnie wszelką bezpośrednią uczucia. Czyli innymi słowy ona najpierw patrzyła, najpierw analizowała, a dopiero później ewentualnie pozwalała sobie na jakieś pory w serca. Bardzo szybko widziała na przestrał każdego z kim ma do czynienia. No i być może tak było, ale prawną jest i to, że tak naprawdę nie było wielu, którzy mogliby jej dorównać. No a na to wszystko nałożyła sobie jeszcze sama takie ciasny gorset i nigdy nie wychodziła z formy. Nie pozwalała sobie na jakąś swoboda uczucia sofia to była ta, która zawsze wiedziała jak się zachować, która nigdy nie robiła żadnych scen, która inny misłowy zachowywała się zupełnie inaczej niż jej młodza siostra. W opowiadaniu róża palatynu pisała. Słusznie jest gdzieś tam powiedziane, że estetyczna twórczość kobiety wyraża zawsze tylko niedobór uczuciowy. Powiedzmy, że zofia była osobą bardzo atrakcyjną. Ona w zasadzie podobała się każdemu miała takie kształty posągowe. Wszyscy podkreślali to mi, że miała oczy o niezwykłej barwie, bardzo mocno niebieskie, bardzo piękną linię brwi. Pewnie dzisiejsze standardy kazały by ją nieco odchudzić, ale pamiętajmy, że na przełomie 19. i 20. wieku model kobiety był troszeczkę inny, a zofia zawsze wiedziała jak się ubrać. Więc potrafiła jeszcze te swoją atrakcyjność podkreślić. Wiedziała, że nie jest najszczuplejsza, w związku z tym wymyśliła sobie, że będzie się poruszać powolutku, dostojnie właśnie po to, żeby ten jej wizerunek, żeby ten obraz był spójny. No i tutaj rzeczywiście udało jej się wykreować do pewnego stopnia, swoją postać jako osobę bardzo atrakcyjną. Przy toczmy może takie znane słowa żaromskiego, który kiedy ją zobaczył, powiedział, o niej pani jest zbyt piękna, żeby mogła być pani wybitną pisarką. Te atrakcyjność zachowywała do późnego wieku i może powiedzmy o takiej zabawnej rzeczy, pozofia farbiła sobie włosy, ale te włosy farbiąc zostawiała sobie zawsze parę siwych, po to, żeby się wydawało, że tak naprawdę ten proces siwienia dopiero się zaczyna. Także innymi słowy wiedziała co i jak. Natomiast, żeby spotkać kogoś, kto mógł by ją zafasynować, to z tym był tak naprawdę problem, ponieważ ona wyrastała z pośród tego tłumu, przerastała prawie wszystkich, których znała, powiedzieć o głowę, to tak naprawdę nic nie powiedzieć. Wśród tego tłumu, adoratorów i wielbicieli dostrzegła jednak kogoś, kto ją zafasynował. W 1903 roku poznaję kogoś o kim pisze w ten sposób. Dobre, sen spojrzenie. My dzisiaj wiemy, że to spojrzenie mogło wynikać z tego, że on dyskutował z jej ojca w nie raz do drugiej w nocy. Ładna, elegancka postać. Tyle w nim łagodności, tyle minkkości. No i co ważne, pisze dalej, a przede wszystkim jest zupełnie mądry. Uznaję w wyższości jego talentu nad moim. No i o kim tutaj mowa, którzy ten pan, który miał ją przeskoczyć, otóż Leon Riger. Jeżeli my w ogóle znamy to nazwisko, to raczej kojarzymy je z twórcą pomnika Adama Mickiewicza na Krakowskim Rynku, a więc z jego stryjem tak naprawdę, nie wiem czy jest ktoś po zapolonistami, który potrafił by wymienić jakikolwiek utwór autorstwa tego, że właśnie człowieka. Niemniej jednak, on nazofi zrobił bardzo duże wrażenie i dosyć szybko doszło do ślubu w lutym 1904 roku. Być może przeważyło i to, że Riger był bardzo dźwięk, był bardzo dobrze postrzegany przez jej rodziców. On również obracą się w kuku takich lewicowych inteligentów, ale kiedy brali ślub, Zofia miała lat 19, a więc była bardzo młodą się wczyną, natomiast on miała lat 29. Wiadomo, że to małżeństwo na początku układało się całkiem nieźle. Wiemy, że m.in. niemi rzucili się w wir pracy, że wydają gazety, hakieleckie, która to gazeta na wiosę, wiąz dosyć szybko, splajtowała, ale piszą również nowele zatytułowaną dalecy. Wiemy, że lubili się również zabawić. Na naukowska pisała, chulałam dzisiaj wściekle z ryżkiem. Tak mówiła o swoim mężu, natomiast tak naprawdę, że adkokiedy chulali we dwójkę, to było całe takie towarzystwo, które lubiło się z lokalu do lokalu przemieszczać, no jak to młodo polscy artyści. No i powiedzmy, że do tego towarzystwa, które było igołę i wesołę, to było również Janusz Korczak. My znamy jego postać taką posągową. Natomiast młodość jego była też dosyć buźliwa. Co ciekawe, chcąc uatwić sobie ewentualny rozwód w przyszłości, Zofia wraz z mężem przeszli na kalwinism. Zofia była osobą bardzo odważną i w związku z tym w 1977 roku będąc młodą mężatką, wywołałła tak naprawdę najpierw dyskusję, później wielką awanturę i wreszcie ogromny skandal, ponieważ wystąpiła na ogólnopolskim zjeździe kobiet. I oczywiście te zjazdy zazwyczaj były organizowane po to, żeby się zastanowić nad trudną sytuacją kobiet, nad tym, kiedy wreszcione będą dopuszczone do edukacji, kiedyś mieli się prawodastwo, natomiast naukowska wystąpiła z referatem, na którym mówiąc prost zaczęła piętnować hipokryzję w stosunkach społecznych, ona zauważyła, że zupełnie inne normy moralne obowiązują mężczyzn a zupełnie inne kobiety. I odnosiła to oczywiście do całego życia społecznego, ale również do życia erotycznego. I zakończyła ten referat takim wezwaniem chcemy całego życia. To się oczywiście spodobać nie mogło, niektóre palnie wychodziły zupełnie oburzone i wśród tych wychodzących oburzonych była między innymi Maria Konopnicka. Maria Konopnicka, która jak wiemy, życie miała też dosyć mocno niestandardowe, dodajmy, że oczywiście wyszła tam niesama, tylko w towarzystwie swojej towarzystki życia Marii Dulembianki. A my możemy się zastanawiać, co było impulsem do takiego wystąpienia naukowskiej. No i może odpowiedzieć tutaj jest tylko jedna. Życie, za zadanie, wzięłam sobie obalić ten przesąd niemondry, że kobieta, co skończyła uniwersytet, przestaje być kobietą, ponieważ jak samonadnie. napisała w pamiętniku, zabawa z regierem była naprawdę w porządku, natomiast nie sposób było wyjść na spacer, żeby nie spotkać się jakiejś kobiety storą on kiedyś był związany, więc wtedy kiedy mówiła o tych różnych normach dla kobiet i dla mężczyzn można podejrzewać, że miała również namyśli po prostu siebie. Pisała tak. Jedyną rzeczą po jakiej poznaje swoje uczucie jest cierpienie. Moja miłość jest na całej przestrzeni mnie na wszystkich szczebach. Tym nią cała objęta nie chce zostawić dla siebie nic. No i skoro gramuj już w otwartę karty, no to powiedzmy, że on ją po prostu stradza, zdradzał ją i nawet jeżeli nie mówił o tym początkowo otwarcie, no to ten początek tak naprawdę bardzo krótki czas trwał, bo jak pisze sama Zofia przychodził na dranem, mówił, że pachny konwalią i wiosną, a ta sprzed godziny no i tu oczywiście trzy kropki. Ileż było takich zestawień, a my możemy się zastanawiać o co on to robił, bo to, że zdradzał to jest jedno, ale tutaj jeszcze twój, no jakieś takie naprawdę okrucieństwo, a gwoźiem do trumny już zupełnie było to, kiedy Leonrygier, u wiodu ani którzy mówią w prosty, że zgwałcił pokojówkę i to może w tym czasie, to jest okropne, co teraz powiem, nie było niczym dziwnym, bo niestety te pokojówki bardzo często były tak traktowane. Natomiast naukowska nie mogła się z tym pochodzić, ponieważ to była bardzo młoda dziewczyna Andia, którą jej matka oddała właśnie pod opiekę licząc na to, że Zofia będzie jej protektorką, a tym czasem po prostu to się nie udało. I naukowska pisze z jednej strony z wątpiłam o życiu i o sobie, czyli ta sprawa uderzyła w nieł po prostu jako kobiety, ale z drugiej strony no postawiła ją też w świetle takie osoby niewartej zaufania nieodpowiedzialnej, ona się z tym po prostu nie mogła pogodzić wobec tego wróciła do domu rodziców. Pani ryger nie mógł się z tym pogodzić, on zresztą miał taki komplek chyba chciałoby się powiedzieć artysty odgrażał się, że napisze dramat i osiągnie wielką sławę, no to się oczywiście nie udało. Jak sam mówił przekroczyła mnie i poszła dalej, czy on po prostu zamiast uznać się za krzywdziciela był tym człowiekiem, który sam miał poczucie krzywdy. Mężczyźni, jakiś niższy gatunek ludzki rodzaj zwieżąt, które należy o panowywać, ujarzmiać, tresować, trzeba umieć. Po pięciu latach małżeństwo rozpadło się około 1909 roku, choć rozwód przeprowadzili dopiero w roku 1918. Bardzo szybko znaleźć dzisiaj adoratorzy. No i adorowali ją między innymi Karol i Rzykowski, ale zna raz się również i Ignacy Matuszewskie, który mu nie przeszkadzało wcale to, że był od niej 20 lat starszy Jan Rentowicz i cała masa takich właśnie panów, których ona no powiedzmy wprost, chłódy przyjmowała, no któż taki chodów nie lubi. Natomiast co oni lubili, oni lubili mówić i mówili chyba więcej niż tak naprawdę się działało. No nie chcę tutaj gdzie jeszcze jakaś złośliwa i zwrócić uwagę na to, że bardzo częstym motywem literackim jest fakt romansu starszego pana z jakąś młodą kobietą. No być może akurat na to mieli nadzieję, to się nie udało, a ponieważ się nie udało, no to wielu z nich po prostu wystawiało jej fatalne recenzji, uwaga jako literatce, bo inaczej przecież nie mogli w ten sposób potraktował ją między innymi Karol i Rzykowski. Ona się oczywiście tego powodu bardzo złościła, ale cóż mogła zrobić, no nie wiele to co mogła to mogła odragować na i znowu my o tych reakcjach troszkę wiemy, ponieważ Zofia przez całe swoje życie pisała pamiętnie, w którym była niezwykle szczera i pisała między innymi coś takiego byłam na rałcie i na dwóch balach po niekąd wykupiłam się z melancholi. Z dawna już wiem, że hygieniczną rzeczą jest wykompalnie się w głupoczej pierwotności trudno jednak gdy wówczas oczy zamykam, domknąć powieki do końca, kto wie, czy miłością jej życia nie był edward szalit prawnik, który bronił Stanisława Brzozowskiego o skarżonego zdradę i ten, że szalit no to rzeczywiście był mężczyzna, który na życiu zofinał Kowskiej mógł zaważyć ona wspominał go z ogromną sympatią jeszcze 20 lat po jego śmierci pisała wtedy, że to był ten jeden raz, kiedy ona chciała mieć dziecko i dodała, że na tym właśnie polega prawdziwa miłość, nalecuż nic nie wyszło z tej miłości, ponieważ szalit miał żonę a zofia naukowska skrupuły ona mu po prostu kazała wracać do żony, kazała mu wracać do żony i po paru latach szalit z maru, a z maru w takich okolicznościach też dosyć dramatycznych, ponieważ on był leganistą, był ranny przez całą odczołgał się gdzieś tam włagno po paru latach ona trafiła na list, który wysłał do żony i docurki i mówiła, że wówczas gratulowała sobie, że potrafiła odejść w porę, ponieważ widziała, że ta miłość do żony to było odnaniego coś bardzo ważnego i to było coś co przetrwało. To fragment jej wiersza w pełnym słońcu. Sama pójdę. Wtodzudne, w to południe złote. Kiedy nie będę włałała za sobą, Ty zostanie. Sama pójdę. Pójdę zmążał obą i z ust uśmiechem zatremych oczuł ten sknotę. Po ocystaniu przez Polskie niepodległości w roku 1918. Zofia naukowska zaczęła pracę w biurze propagandy zagranicznej przy prezydium rady ministrów. Więc po raz pierwszy w życiu ma stały etat. Ma stały etat i stałą pensję. Ta pensja nie jest jakaś szczególnie wielka, ale przynajmniej jest. Może sobie wreszcie pozwolić napisanie jako po prostu na swój drugi etat. I w tym czasie poznaję swojego drugiego męża. Tym mężem bujant Tomasz Gorzechowski, który był znany pod przydomkiem Jur człowiek legenda. Legionista bardzo bliski piłsudskiemu. Przypomnijmy, że to jeden z tych, który w taki braworowej akcji odbił 10 więźniów z Pawiaka. No rzeczywiście to była akcja, która nadawała się na film boj kostium. Było oni się przecież musieli poprzebierać, żeby oszukać czarskich urzędników. I być może ta legenda takiego właśnie żołnierza, który się niczego nie boi, to było coś, co Zofie zainteresowało. Bo sama mówiła, że maży o kimś silniejszym, przy kim mogłaby zamknąć oczy chociaż na chwilę. Czyli no z jednej strony poszukiwała za pewne jakieś adoracji z drugiej strony, jakieś opieki, ale szukała tego kogoś również, kto by ją zrozumiał. Tylko, że jestem zrozumieniem to było różnie, no bo ktoś mógł ją zrozumieć. No najlepiej, żeby to był jakiś drugi pisarz. Tylko, że ten drugi pisarz wymagał żony, która by mu robiła herbatę, która by dbała o dom. Więc można wypowiedzieć, że No Zofia potrzebała żony, a znalazła, tego, że właśnie Jura Gorzekowskiego. Niemniej jednak trudno nie mówić tutaj o jakieś miłości. Ona na pewno nie była zafascynowana. Opisuje wiele takich momentów, kiedy oni się całują jadąc wozem za plecami formana, więc na pewno jakaś obopula fascynacja tutaj miała miejsce. Degonnie możemy jej odmówić. W charemie ten sknot samotna dziś błądze. Spregniona świeżych ust krwi i gorąca. Spotkwiatów sennowy grzebałam rządzę i patrze smutnie w pobladłą twarz słońca. Tylko, że co innego jest zaangażować się emocjonalnie, a co innego jest być mężem i żoną. No i jeszcze w dodatku takiego, że właśnie wojownika, ponieważ jak się analizujemy, to ich małżeństwo, on traktował zofię troszeczkę jak zdobyczona była piękną kobietą. Zawsze dobrze ubrano, a przy tym powiedzmy kobietą z pozycją może niefinansową, ale literacką. No i cóż, no i małżeństwo po prostu okazało się katastrofą. Zofia mówiła, musiałam się uprościć, żeby być zrozumianą. No ale myślę, że zrozumiana jednak nie była, ponieważ gorzechowskie ją wywiózuło najpierw do miejscowości meczek podwilnym. Później do grodna powiedzmy sobie wprost nie były to jakieś ośrodki literackie w związku z tym zofia została całkowicie odcięta o to jakieś wymiany myśli od kontaktu ze swoimi znajomymi, a w dodatku jeszcze przypomnimy, że gorzechowski z piękną legionową kartą był również dowódcą trzeciego dywizjonu, rzandarmery i po pewnym czasie on ją po prostu zaczął traktować jak rzandarm kontrolował. Pamiętniki z czym się zresztą nie tylko, że nie krył, ale robił jej tam przed odpowiednie dopiski groził, że ją zastrzeli. Oczywiście oskarżał ją bezpodstawnie, dodajmy o zdrady. My oczywiście okazało się, że historia lubi się powtarzać tylko, że to nie gorzechowski był osobą zdradzaną. Zofia to odkryła być może zniosła to trochę lepiej niż te pierwsze zdrady dlatego, że to nie było pierwszy raz. Ale jakby tego było mało jeszcze gorzechowski był człowiekiem, miał bardzo szeroki gest, tylko, że w tym geście po prostu nie miał pieniędzy i dochodziło do tego, że ten dom po raz kolejny utrzymywała Zofia, która mało tego nie tylko płaciła jego długi karciane, ale płaciła również alimenty na jego dwóch synów z poprzedniego małżeństwa i to jest Muszę przyznać dla mnie zagadka, jak kobieta tak, bystra, tak inteligentna, nie potrafiła w tym wypadku odczytać, jak może się skończyć to małżeństwo. No i cóż może robić zofia naukowska wtedy, kiedy jest jeźle? To co zawsze? Czyli pisze. Piszę niedobrą miłość, pisze dom kobiet. No to są wszystkie te utwory znakomite zresztą, w których tak naprawdę nie ma a nie jednego pozytywnego wizerunku mężczyzny. Nie napiszę medaliony, ale wcześniej, bo w roku 1935 swoją najsławniejszą powieść granica. I naukowska być może dzięki granicy zaczyna funkcjonować trochę jako taka kobieta instytucja. Mianowicie zaczyna prowadzić salon literacki, czyli nawiązuje trochę do takiej idei, chciałby się powiedzieć literatury 19 wiecznej, w której jest jakiś mentor wprowadzający tych młodszych. A za salonu niektórzy się podśmiechivali. Uknut o nawet takie złościwe powiedzenie, żeby być kimś w polskiej literaturze trzeba przejść przez jednost dwóch łóżek albo łóżko Jarosława i Waszkiowicza albo łóżko zofinałkowskiej. Natomiast powiedzmy, że były to jedynak bardzo, bardzo sądy niesprawiedliwy, bo nawet taki prześmiewca, jak Gombrowicz, pisał o niej tak. Spodziewiałem z ręczność z jaką ta dama umiała wykresać nawet z notorycznych dzikusów od lutków, jąkałów i milczków. Jaj talent towarzyski załamywał się jedynie wobec Witki-Wicza. A mówiąc o salonie myślę, że posądzanie o romansę jest tutaj naprawdę bardzo grubą przesadą, bo jeżeli śledzimy jej pamiętnik, to tam bardzo często się pojawia takie stwierdzenie dobra we dworze rozmowa. Albo dobra we czworą rozmowa. Czyli tak naprawdę to co ją interesowało w tych ludziach, to był intellect. Jeżeli ktoś był atrakcyjny, fizycznie to oczywiście był to zawsze miły dodatek, przetrzymona się nie wroniła, ale powiedzmy, że był to dodatek. A dzięki temu, że ten salon prowadziła, my mamy w literaturze takie nazwieskie, jak Stanisław Piętak, jak Adolf Rotmicki, ale przede wszystkim również Bruno Schultz, o którym również mówiono, że ma romans z naukowców. No co było niemożliwe, chociażby z tego względu, że oni się spotkali tak naprawdę raz, a później kontakt był korespondencyjny. A wtedy, kiedy zaznajomimy się dobrze z szulcem, no to wiemy jeszcze jedną rzeczą, bardzo pięknie o miłości pisał, bardzo pięknie mówił, ale tak naprawdę na stałe, nie związał się z żadną kobietą. Był narzeczonym, ale do ślubu, no nigdy nie doszło. Najnoszej książce, ozofi naukowskie autorka, naliczyła, że pisarka miała ponad 50 mężczyzn. Nie wszyscy byli jej kochankami, nie wszystkich ona kochała, ale jedno jest pewne. Miłość dla niej znaczyła przez całe życie bardzo dużo. Na pewno naukowska o miłości myślała cały czas, no zresztą pisała mała czerwona niteczko-erotyzmu, przewija się wciąż przez to moje życie mające się kukońcowi, ale nie akceptujące klenski. Miłość odgrywała w jej życiu ogromną rolę i to zarówno, jeżeli chodzi o uczucia, jak i o taką miłość rotyczną, ale myślcie, że ona była tym większa, im bardziej jej tego brakowało, im bardziej za tym ten skniła. Decyzją międzynarodowej unii astronomicznej jeden skraterów na nomen omen venus został nazwany naukowska. [muzyka]

Podcast Summary

Key Points:

  1. Zofia Nałkowska była wybitną pisarką, publicystką i działaczką społeczną, określaną jako „kobieta instytucja” oraz „polska mesalina” z powodu otaczających ją licznych mężczyzn i skandali obyczajowych.
  2. W 1904 roku poślubiła Leona Rigiera, który ją zdradzał, dopuścił się gwałtu na pokojówce, co doprowadziło do rozpadu małżeństwa w 1909 roku (rozwód w 1918).
  3. Drugim mężem był legionista Jan Tomasz Gorzechowski – małżeństwo okazało się katastrofą; kontrolował ją, groził śmiercią, a Nałkowska spłacała jego długi.
  4. Mimo trudnych związków, Nałkowska prowadziła salon literacki, wspierała młodych twórców (m.in. Brunona Schulza) i napisała głośne dzieła, takie jak *Granica* i *Medaliony*.
  5. Miłość była kluczowym tematem jej życia i twórczości – miała liczne romanse, ale prawdziwą miłością był prawnik Edward Szalit, któremu kazała wrócić do żony.

Summary:

Zofia Nałkowska to postać niezwykle złożona: wybitna pisarka, działaczka społeczna i feministka, która odważnie piętnowała hipokryzję moralną w stosunku do kobiet. Jej życie osobiste było burzliwe – pierwsze małżeństwo z Leonem Rigierem rozpadło się z powodu jego zdrad i gwałtu na służącej, co Nałkowska uznała za osobistą klęskę. Drugi związek z legionistą Gorzechowskim również okazał się toksyczny: mąż kontrolował ją, groził śmiercią i finansowo wykorzystywał.

Mimo to Nałkowska nie rezygnowała z poszukiwania miłości, która była centralnym motywem jej życia i twórczości. Była obiektem plotek o licznych romansach, ale jej salon literacki skupiał się na intelekcie – wspierała młodych twórców, takich jak Bruno Schulz. W swoich dziełach, zwłaszcza w *Granicy* i *Niedobrej miłości*, portretowała skomplikowane relacje międzyludzkie i krytykowała podwójne standardy.

Mimo trudnych doświadczeń, Nałkowska zachowała niezależność i siłę, pozostając jedną z najważniejszych postaci polskiej literatury XX wieku.

FAQs

Zofia Nałkowska była polską pisarką, autorką powieści i dramatów, publicystką oraz działaczką społeczną. Działała m.in. w Związku Zawodowym Literatów Polskich i Komitecie Obrońców Pokoju.

Nazywano ją tak ze względu na jej liczne kontakty z mężczyznami, często osobami publicznymi, co budziło zawiść i plotki. Nałkowska była jednak osobą szczerą w sprawach uczuciowych, co w tamtych czasach było niezwykłe.

Poznała go w 1903 roku, a w 1904 wzięli ślub. Małżeństwo początkowo układało się dobrze, ale Rygier zdradzał Nałkowską, a nawet zgwałcił pokojówkę, co doprowadziło do rozpadu związku w 1909 roku.

Wystąpiła z referatem piętnującym hipokryzję w stosunkach społecznych, wskazując, że inne normy moralne obowiązują mężczyzn, a inne kobiety. Zakończyła go wezwaniem: 'Chcemy całego życia', co wywołało skandal.

Prawdopodobnie Edwarda Szalita, prawnika broniącego Stanisława Brzozowskiego. Chciała mieć z nim dziecko, ale kazała mu wrócić do żony, a on zmarł po latach w dramatycznych okolicznościach.

Było katastrofą – Gorzechowski odciął ją od środowiska literackiego, kontrolował ją, groził, zdradzał, a ona musiała spłacać jego długi. Mimo to Nałkowska pisała wtedy ważne dzieła, jak 'Granica'.

Chat with AI

Loading...

Pro features

Go deeper with this episode

Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.