W nagraniu rozmówcy podejmują temat stresu i radzenia sobie z nim w codziennym życiu. Daria opowiada o swojej wizycie u internisty, który uświadomił jej, że zaprzeczała odczuwaniu stresu, choć w rzeczywistości zmaga się z nim od lat, co prowadzi do bezsenności. Inny uczestnik przyznaje, że stres objawia się u niego napięciem w klatce piersiowej, ale nie zna jego źródła i nauczył się z tym żyć, utrzymując balans poprzez regularną aktywność fizyczną, jak crossfit. Dyskutują o różnych metodach odreagowania: od squasha i spacerów w naturze, przez medytację i rysowanie, aż po używki, takie jak alkohol czy zioła. Pojawia się również wątek terapii – jedna osoba chwali ją za pomoc w odkrywaniu mechanizmów stresu, inna wyraża wątpliwości, uważając, że terapeuta często mówi rzeczy, które można samemu sobie uświadomić. Uczestnicy podkreślają, że stres jest nieuchronny w dzisiejszych czasach, a jego odczuwanie zależy od odporności i środowiska. Wspominają też o fizycznych symptomach, takich jak problemy ze snem, nadciśnienie czy napięcie mięśni. Rozmowa kończy się refleksją, że każdy musi znaleźć własne sposoby na radzenie sobie ze stresem, a terapia nie jest rozwiązaniem dla wszystkich, zwłaszcza ze względu na koszty i potrzebę dopasowania do terapeuty.
Głos 1
Pojechali dzień dobry wieczór, dzień dobry albo i wieczór.
Tu z tej strony podcast dzisiaj o.
Głos 2
Tutaj Daria.
Głos 1
Ola z daleka.
Głos 2
Ja otchłani.
Głos 1
Mogę wziąć te pałki, to byś był tutaj tak tą pompą.
No dobrze, dzisiaj ja wymyślam temat mm a dzisiaj temat yy.
Głos 3
Wymyślony przez ciebie.
Głos 1
Dokładnie, yy dzisiaj to o stresie.
A masz?
O stresie, a raczej ze zdradzeniem mm o radzeniu sobie ze stresem.
Jak sobie radzicie ze stresem jak na was działa stres?
No dobra, no po prostu stresie no.
Głos 2
No boże, pamiętam to było siedemdziesiątym piątym albo.
Głos 1
Słoneczny dzień.
Głos 2
Nie, to było kilka lat temu byłam u internisty, nie pamiętam, bo było bardzo słonecznie, nie pamiętam z czym do niego szłam, ale z jakąś pierdołą, a on mi zadał pytanie, a jak wygląda ze stresem w pani życiu?
Ale tak na niego patrzę, ja nie mam stresu, on tak na nie spojrzał i to chyba jest pani jedynym człowiekiem na tej ziemi i wtedy sobie chyba zdałam sprawę z tego jak bardzo się okłamuję, że nie mam stresu.
W dzisiejszych czasach i na chwilę obecną mam tyle stresu, że spędzam ją sen z powiek dosłownie dosłownie dosłownie.
Dzisiaj nagrywamy albo z godzinnym snem, snem godzinnym godziną snu.
Więc czymże jest stres?
Stres jest o jezu czymś co nas żre od środka, czymś, co mam wrażenie czasem działa na różnych poziomach, że możemy się świadomie stresować, ale też możemy się nieświadomie czymś stresować i nie wiem czy ten nieświadomy albo taki spychany zamrażany stres nie jest gorszy.
No więc to czym jest stres stresory są różne w życiu.
Wydaje się mnie, że cała paleta jest różnych stresów.
Głos 1
Ale są zewnętrzne i.
Głos 2
Wewnętrzne wewnętrzne no są też można niezły kuku zrobić w głowie na bank, a jak sobie radzić?
Głos 3
Po prostu.
Głos 1
Albo po prostu napić się drinka?
Głos 3
Tak.
Głos 2
Dokładnie tak.
Głos 1
Bo ty a ty jak zaradzisz?
Głos 2
No dużo mi daje wyżycie się fizyczne squash.
Nie pijemy dzisiaj.
Głos 1
A ja pomyślałam zupełnie o czymś innym.
Głos 2
A co?
Aha, dobra, dobra, dobra, dobra?
Kurde patrz, nie wpadłam na to naprawdę, może to było nieświadome.
Głos 1
Można iść alkohol można iść, ogólnie można jeździć w używki.
Głos 2
Można jeść w alkohol i myślę, że swego czasu szłam dużo w alkohol.
No tak, tak się mnie wydaje to ile?
Głos 1
Musiałeś wypić, bo ty masz taki łeb, że.
Głos 2
No właśnie to był ten problem.
Głos 3
Wiesz jak wieszłaś ją przezwali moi koledzy z zespołu jak raz pojechała z nami na koncert.
Głos 1
Kasta no temu no kasta piwa.
Głos 3
W pracy te.
Głos 1
Głowy i nic ci i nic jej nie było.
Ja tylko raz widziałam jakieś zaszumiało, ale to było z z.
Głos 2
Różnych w różnych przyczyn.
Głos 3
No i musiała być zmęczona, nie?
Głos 1
Tak zdecydowanie mogło być to też jeszcze tym spowodowane.
Głos 2
No ale tak jakby jakby.
Głos 1
Mi nie znała, to bym nie wiedziała, że tam coś się dzieje.
Głos 2
Ale nie wiedziałam, że mówili co jest, a w pracy miałam ksywę po jednej z imprez integracyjnych.
Krata to dość tożsame.
Głos 1
Nie, to jest większe, zdecydowanie krata chyba.
Głos 2
Większe niż karta krata.
To jest natomiast to samo.
Głos 3
20.
Te.
Głos 1
24.
Głos 3
To taki raport.
Głos 1
Jest tak, sześciopak?
Tak jest dwupak sześciopak, co jeszcze jest potem jest.
Głos 2
Sygnał dobra, Daria, zdecydowanie zabawa.
Głos 3
To samo łamane na zgrzewkę no ta zgrzewka jest o 4 większa.
Głos 1
Ja nie wiem ja.
Głos 2
Nie wiem jak jest na 4.
Głos 3
A i to są to.
Głos 1
Poczekaj to było na fakcie, że ty wypiłaś kastę piwa i było okej, tak, nie tak, czyli tam jest 20. 20.
Ale Zero pół czy tam Zero 30.
Głos 2
3 były te mniejsze.
Jezus może tak.
Głos 1
Jest chyba teraz nie wiem czy mam się martwić czy ci gratulować.
Głos 2
Ja ja też nigdy nie wiedziałam, ale to nie było wesołe, zwłaszcza zwłaszcza w czasach, gdy musieliśmy zbierać pieniądze po kątach i po kieszeniach na to, żeby mieć na papierach i.
Głos 3
Sobie musisz sobie znaleźć inny ten inny huk.
Głos 1
Huk możesz.
Głos 3
Ciągle hukować do zbierania pieniędzy na ślub i.
Głos 2
Pierwszy raz o tym wspominam w podcaście.
Głos 3
No ale w życiu nagminną.
Głos 2
Życie nagminne.
Widzisz kurde wkraczam w ten wiek, kiedy się powtarzam.
Głos 1
I najgorzej jak się będziesz wiedzieć już co komu powiedziała, wiem, to jest tak.
Głos 2
Ale będziesz, co staram się to rand.
Głos 1
Równą tą samą historię.
Głos 2
No no.
Głos 3
3 rzeczy na świecie.
Głos 2
Są są.
Głos 1
Ale to wkurwia.
Głos 3
Ugryzienie komary.
Głos 2
Ojej, nie wiem czy uczy są kiedyś na pewno nie chcą.
Bo jest to.
Głos 3
Trudne, bo.
Głos 1
Ładne.
To było takie ładne w punkcie.
Głos 2
Przypomniał mi się mój nepal i jak tam uciekałam przed komarami, żeby zostać malarii?
Nie chciałabym wtedy.
Głos 1
Być tam zaszczepiona czy nie da się?
Głos 2
Zaszczepić no nie, bo ja dopiero wyglądałam w nepolu to stwierdziłam fuck powinnam się zaszczepić tak.
Głos 1
Było coś było.
Głos 2
No a nie pomyślałam o jakichkolwiek szczepionkach, więc no cóż już było po fakcie, więc musiałam uciekać przez ja na przykład.
Głos 1
Nikt w ogóle nie jeżdżę w tamte rejony i nie zamierzam z racji tego, że musiałabym się za dużo szczepień.
Po prostu eks raz wygooglowałam.
Głos 2
To już no ja myślę, że zanim cokolwiek jeszcze pojadę, tam następnym razem to sprawdzę co co warto zrobić.
Głos 1
Może lepiej nie, bo właśnie no nieświadomce to jest, wracasz i i dopiero po fakcie jest na zasadzie z twoim szczęściem, że tam.
Głos 2
A propos stresu, to był dla mnie stres, jak sobie zdałam sprawę z tego, że się nie zaszczepiłam i tak patrzę na moją siostrę, która ze mną była w tej podróży i mówię ej.
Głos 1
Ty wiesz, że.
Głos 2
Trzeba było się zaszczepić, ona tak no ja się zaszczepiłam dzięki tej potem drugie co czytam w artykule, który akurat czytałam to żeby właśnie unikać takich sytuacji, że się wodę bieżącą z kranu bierze jakkolwiek nawet do płukania zębów.
Fakt ledwo co umyłam zęby i wypłukałam wodą z kranu.
No to był stres, ale żyje.
Głos 1
No.
Głos 3
Przeżyłam pogrążyła czy?
Głos 2
Nie wiem, ale myślę, że moja mama Jestem stanie bez bez spania mam to totalnie.
Głos 3
I tak trzeba nie ma bez.
Głos 1
Stresu teraz.
Głos 2
Teraz obecnie nie.
Głos 3
Teraz siedzisz na fotelu w kolorze czarnym ostrych, którzy weluru.
Głos 2
Jest miły, miły, pionkowy w kubku sportowym kształtem nie wiem.
Głos 1
Czy to będzie słychać jak go tu?
Nie będzie bez sensu, ale miłe jest, ale.
Głos 3
Możemy widzę skaliować, że szurasz fura.
Głos 1
Jak to się ten?
Głasku nie, ale jak to się nazywa jak się człowiek tak potrzebuje takiej sytuacji, no to to, że co że.
Głos 2
Sensoryczna integracja.
Głos 1
Sensoryczką tak to ja to ja często potrzebuję.
No to ja Jestem jak twoja córka, potrzebuję podotykać rzeczy.
Głos 2
I cię to.
Głos 1
Odstresowane no bardzo o mnie odstresowuje przytulenie.
Głos 2
No.
Głos 3
Są takie, widziałem kolegi syn ma takiego.
Zawsze zrobił.
Głos 1
Moje dzieci jest ostatnio kupiło giot, ale taki.
Głos 3
Materiał.
Głos 1
Można zrobić z.
Głos 3
Balona.
Głos 2
I.
Głos 1
Balona i z mąki ziemniaczanej, no i zrobiliśmy w szkołach robiliśmy w szkołach.
Głos 2
Kurde Nikola.
Głos 3
Nie wzięły sobie tu jakiś artystyczny chyba szkoła.
Głos 2
Ja chyba nie robiłam.
Głos 3
Się robiło.
Głos 2
Ja też.
I chodziło się sprzątać świat, tak?
Głos 1
O ja tylko raz byłam tak, to nie?
Głos 3
To u nas gdzie indziej, no dobra, czasów prosto stresów bogatki.
Głos 2
Robią.
Też jest dokończyłam.
Głos 1
To mów dopiero.
Głos 2
Zaczęłam, że.
Głos 1
Ok, wróciła tak, tak.
Głos 3
Jak zapowiedziała tak tak tylko, że wyszła.
Głos 2
Że mu odbiegłam, no więc zdecydowanie fizyczne wyżycie się to jest coś co?
Głos 1
Wow.
Głos 2
Zapętla to.
Głos 1
Jest bumerangiem tam.
Głos 3
Nie.
Głos 2
Jest aż tak źle, no więc to na pewno raz 2, kurde, chyba bycie w naturze mi pomaga.
W sensie jak płytę do lasu albo słyszę szum morza jak i i nie ma ludzi.
Jest to wtedy tak, to wtedy jest taki Luksus, że można.
Głos 1
Sobie nie ma ludzi nawet żadnej człowieka.
Miłego koło ciebie w sensie lubisz ich sama do lasu, czy możesz iść z kimś?
Głos 2
Zależy jak bardzo Jestem w jakim stanie.
Myślę.
Głos 3
No dużo wyjazd.
Głos 2
Że rzadko przyci, ale czasem osiągam takie Stany, żebym chciałabym chciała być totalnie sama.
Bardzo rzadko się to zdarza, ale chyba właśnie teraz taki mam.
No więc wtedy natura mega mega pomaga w takim przy takim umiarkowanym stresie też czuję, że mi dużo daje jakaś relaksacja medytacja jakieś nie wiem, rysowanie, skupianie się na czymś faktycznie gdzie gdzie myśli faktycznie nie krążą.
Tylko można kurde Jeszcze raz powiem faktycznie to będziesz.
Głos 1
Najważniejsze jakby.
Głos 2
A tak mówiłam.
Głos 1
Nie, nie, nie, nie.
Głos 3
Lekarkę młodej co cały czas mówi w sumie tak, ale jeżeli wydaje ci się, że ktoś mówi dużo razy w sumie tak w ciągu jednego zdania niezłożonego, czy to wskoczysz rację wydaje ci.
Głos 2
Się to w skórze, to ją zna.
Głos 1
W sumie tak.
Głos 2
No ale jakby nie wiem to.
Głos 1
Jak się też istnieje?
Stresuje mnie.
Głos 2
I co jeszcze i co jeszcze?
No proszę was się zapętliło gdzie?
Głos 1
Jeszcze ten odstresowuje.
Głos 2
Jakie skurcze też źle źle to sięgam po ziołowe tabletki.
O i inne ziołowe rzeczy też mogą.
Głos 1
Pomocy, ale mówimy o takich legalnych ziołowych, to takich nielegalnych, ziołowych, bo już.
Głos 2
Różne ziołowych zioło, te zioła nie w sensie zioła.
Głos 3
Weekend do Czech czekaj.
Głos 2
Może do 4 dawno nie byłam, ale też takie zioło co się nazywa kozłek lekarski on strasznie śmierdzi, strasznie strasznie mhm no.
Głos 1
I odstosowuje dzięki temu, bo myślę, że o tym jak śmierdzi.
Może?
Głos 3
Ale też też dobra.
Głos 2
A też dobrze po prostu, czyli zdjąć głowę na przykład teraz przez 3 tygodnie Jestem na urlopie.
I mi spadło tyle.
Głos 1
Jednak ile jeszcze?
Głos 2
Do jutra aha i mi spadło tyle problemów na głowie na głowę.
Że aż stwierdziłam, że boże jak ja bym chciała wrócić do pracy naprawdę.
No to znaczy, że no okej, tak więc mam taki sam.
Głos 1
Się zająć czymś głowę tak innym niż prywatą, niż.
Głos 2
Wszystkie.
Głos 1
Rzeczy do dojechała.
Głos 2
No CC.
Głos 1
To najgorzej to wtedy lepiej jak z roboty stresować, bo to wiesz.
Głos 2
No można zawsze wymienić tak bo to tylko robione bo to tylko.
Głos 1
Robota ale prywaty no już nie wymienisz za bardzo.
Głos 2
Ryce także tak chyba podsumowałam wszystkie małe odstresowy wory.
Głos 1
Kaktus.
Czy się pewnie stresujesz to wypuszczasz te.
Głos 2
Igły.
Głos 3
Jestem jak ta ryba, co?
Wszyscy wiedzą, która ryba jest.
Głos 2
Każdy wie to jest tak jak biały, no.
Głos 3
Co chciałeś?
Głos 1
Powiedzieć nie.
Głos 2
Mówię, że białym słonie.
Głos 1
W słońcu słoniu.
Głos 3
Białym słoń.
Głos 2
Nieważne.
Głos 1
Co no musimy.
Głos 2
Coś mówić i wszyscy nagle to mają w głowie.
To jest tak, że jak komuś powiesz nie myśl o niebieskim słoniu, to wszyscy będą mieli w głowie niebieskiego słonia, więc jak powiedzieć o rybie z kolcami, to wszyscy ją widzą przed oczami, no.
Głos 3
Ale jest jedna taka ryba na świecie, to może nie to może po prostu ludzie uważali na biologii albo.
Dalej na niemal plany.
Głos 1
Albo wyobrażacie całą rybę, to widzieliście ją w kolorze czy nie żółta?
Tak, widziałaś ją w kole żółta?
Głos 3
Nie wiem teraz głupia.
Głos 1
Skupiałaś.
Głos 3
A ty za dużo za dużo ode mnie.
Głos 1
Nie widziałam kształt, ale koloru nie.
Głos 3
Tak no.
Głos 2
Czarno Biała była.
Głos 1
Nie wiem, taka bardziej chyba rysunkowa.
Głos 2
O.
Głos 3
Ja też się uśmiecham jak się stresuje.
Głos 1
Tak, pokaż tak.
Głos 2
To stres pokazał swój stres i który jest bardzo miły masz się ma ochotę go chwycić do policzki.
Głos 1
Stresowym.
Jak się sapkowskiego i to jest, wiesz?
I i tam gadam przez śmiech, nie to wtedy się stresuję.
Głos 2
I kiedy się stresujesz najpierw?
Głos 1
Lecisz kochaniu?
Głos 3
Nie wiem, no generalnie tak Jestem zestresowanym człowiekiem czuję jak mnie ciśnie w klacie.
Nie znam genezy tego, myślę, że geneza jest rozległa jak rów mariański.
Nie mylić z marsjańskim ani mariackim.
I kolejna analogia do rowu mariańskiego jest taka, że podłoże stresu jest równie nie poznane jak powierzchnia oceanów na ziemi.
Ale jak?
Głos 2
Domagasz się ją pozna.
Głos 1
Ł.
Głos 3
No także i co?
No i człowiek, który jest czyli.
Głos 2
Nie wiesz co z twoimi tresem ja?
Głos 3
Nie mam pojęcia, nie zdiagnozowałem źródło, wow, myślę, że jest.
Głos 1
Permanentnie czujesz stres, życie, na przykład klata albo żołądek.
Głos 3
Boli na przykład teraz.
Głos 1
Teraz też.
A myślisz, że coś, że stresuję ty stresujecie ta sytuacja, że jesteśmy tu i.
Głos 3
Nagrywamy.
Nagrania na przykład i będzie do śmietnika także możesz patrzeć czy jest na czerwono.
Głos 1
Na czerwona jest przez cały czas przytulić.
Głos 3
Niewygodnie przez oparcie.
Nie wiem, może może gadam głupoty i może to nie jest stres ale.
Głos 1
To nie jest napięcie.
Głos 2
Napięcie w sercu w.
Głos 3
Sercu, no ale się czujesz.
Głos 2
Napięcie napięcie.
Głos 1
Gdzie to napięcie?
Głos 2
Z tego co?
Głos 1
Czyli to, bo ja mam.
Głos 2
Też tak mam.
Głos 1
Masz?
Głos 3
Nadciśnienie farmakologicznie o kurczaki.
Radość też to.
Głos 2
Serce cię jakoś inaczej bije.
Głos 3
Szybciej okej, natomiast standardowym rytmie nie nie posiadam, nie posiadam tych stylów jak arytmie.
Głos 1
A co cię stresuje w tym, że jakby się na przykład co wyłączyło to co?
Nic no właśnie, to czemu cię to stresuje?
Głos 3
Nie wiem tak jak powiedziałem, a czy może mnie to nie stresuje?
Może pierdolę.
Głos 2
Ale czujesz napięcie, napięcie no.
Głos 3
Tak napięcie czuję, ale nie wiem z czego ono wynika.
I tak mam od lat.
I mam to w dupie.
Generalnie trochę w sensie.
Nie przeszkadza mi to.
Nauczyłem się z tym żyć, że mnie tu w.
Głos 1
Klatce, jeżeli tak masz od lat i zawsze tak było, to skąd wiesz, że to akurat jest napięcie albo stres?
Głos 3
Nie wiem, a co to może być?
Głos 1
No.
Głos 2
Napięcie albo stres.
Głos 3
No mamy doktor Daria, mógłbyś jasno, że to jedno albo drugie.
Po co dalej szukać?
Głos 1
Po co dalej szukać?
No ale coś czas to robić to jak już się znalazło.
No dobra, no to już znalazłeś, no to coś.
A jak sobie z tym radzisz?
Nie muszę, pewnie musisz.
Głos 2
Żyjesz z.
Głos 3
Tym jak się rozkurwie no to idę na crossfit, czyli kurde to też czyli.
Głos 1
Takie przy większym takim zdenerwowaniu i stresie tak.
Głos 3
Odreagowuje.
Regularne aktywności, które powodują, że skupiam się na czymś przyjemnym.
Mhm.
I to się samo balansuje.
Jakoś nie czekam na moment kiedy się zestresuje na tyle, że muszę coś zrobić, żeby się nie stresować.
Po prostu żyję swoim tempem i to wszystko jakoś balansuje, bilansuje, balansuje, znowu jesteśmy, prawda mhm w w zagadce balansuje bilansu więc trzymam balans i bilans.
Głos 2
No.
Głos 3
A co mam zrobić?
Głos 2
Jak akceptujesz to?
Głos 3
Nie mam zamiaru łazić po.
No właśnie.
Głos 2
Chciałam o tym powiedzieć, zapomniałam o tym.
Głos 3
Pogadać całe rozmysły swoje życie i czegoś, bo.
Prawdopodobnie i tak się znajdzie coś co jest już.
Wiesz gdzieś daleko i głęboko, i albo i lepiej.
Głos 1
Są terapie, które się skupiają na tu i teraz.
Głos 3
W sensie nie czuję tego.
Mam to gdzieś w sensie.
Głos 2
No sharing to psychiatra.
Głos 3
No a ten drugi lżejszy też jakby mnie nie ja okej.
Głos 1
Mhm.
Głos 2
A próbowałeś?
Głos 3
No raz byłem i jakby powiedział mi to co sam se powiedziałbym i zauważyłem, że trochę to na tym polega, że oni ci mówią to co sami sobie mógł powiedzieć tylko.
Głos 1
Ja trafiam na taki to w ogóle nic nie mówią, każdą mi gadać zadają pytania trudne w sensie bez pomocniczego.
Głos 3
Pogadać sam ze sobą, wolę sobie pogadać z przyjaciółmi.
Albo w ogóle nie gadać.
W sensie jakby ta instytucja tego lekarza.
Ja rozumiem, że on wielu ludziom na pewno pomaga i że wielu ludzi tego potrzebuje, ale.
Ee, ale jak rozmawiam z świadkami, prawda leczenia lub też analizuje sam swoją wizytę, no to.
To z mojej perspektywy nie ma tam nic odkrywczego, na co sam bym nie wpadł i w wniosek mam taki, że jest to osoba, która posłucha i ewentualnie powie.
Totalnie nic odkrywczego.
I przynajmniej mi i wszystko to gdzieś było we mnie i spokojnie sam do tego doszedłem wcześniej nawet przed wizytą i.
I wyciągnąłem sebabola suchego, właśnie sorry.
Głos 1
Kulka se zrobiłeś.
Głos 3
Nie, nie, nie chciałeś był taki jak ja.
Tak jak fragment takiej chusteczki papierem takiej bardzo cienki i wilk.
Głos 2
Właśnie.
Głos 3
Nie dało się zrobić kubiki.
Głos 2
Wróć.
Głos 3
No także olewam.
Trzymam balans i bilans i daje do przodu, nie.
Głos 2
Ciekawe.
Głos 3
W ogóle noga i piekła nie ma.
Głos 2
W ogóle noga hulaj dusza.
Głos 3
Boże, to nie jest stres i może to nie jest napięcie.
Może mam tak skonstruowane ciało, że jak, że jak sobie wypiję kawę to mnie tutaj ściska, a jak się czegoś zlęknę to mnie tutaj ściska.
No bo jak się boisz to też cię tu ciśnienie nie.
Głos 2
Lękajcie się.
Głos 3
Mówił.
Zapomniałam.
Głos 2
Powiedzieć o terapii ciekawe, a.
Głos 1
To był mój w ogóle osobny temat, a propo dzisiaj miałam dylemat czy zrobić stres czy zrobić.
Yy od yy odcinek o terapiach czy te czy terapie może to jest właśnie kolejne?
Głos 2
Odcinek czy wracając do tego, o czym mówiłam na początku, że szłam do tego internisty?
Ja nie wiem, czy to nie było faktycznie, bo problem ze spaniem mam od lat.
I nie wiem czy to nie była wizyta odnośnie faktycznie snu i pamiętam, że też internista mi zadał właśnie pytania ostres i tak dalej.
Jakieś kilka tabletek na receptę też miałam przypisanych, żeby faktycznie pomóc sobie z tym snem po tym jak już próbowałam różnych metod odstawiania kawy, odstawianie pełne nie wiem wszelkich yy telefonów ekranów i tak, no no wszystko jest to co higiena jest medytacja, kładzenie się o tej samej porze blablabla i nie działało.
No to przetestowałam też tabletki no i ostatecznie internista powiedział, no to proszę na terapię.
Ja pamiętam, że tak sobie pomyślałam, przecież kurde Jestem w terapii, w sensie chodzę non stop od od też już kilku lat i tak było to dla mnie takie, że uat the fuck nie, ale tak teraz widzę, że.
No dużo i często siedzi w psychice faktycznie.
No i pytanie jak to do tego dojść do tego rowu mariańskiego sobie wpaść i w nim pogrzebać.
No mi terapia na pewno pomaga jej bardzo dużo miałam dzięki niej odkryć bardzo dużo przeskoków bardzo dużo, no głębokiego takiego zrozumienia jakichś takich mechanizmów, które mną kierowały i tak dalej i tak dalej, więc no ja osobiście na pewno.
Bardzo doceniam.
Głos 1
To, że masz taką potrzebę odkrywania i.
Głos 2
No ja mam.
Głos 1
I to.
Głos 2
Jest ok, a.
Głos 1
Właśnie z tym z tą terapią się zastanawiałem, czy każdy potrzebuje, bo jeszcze niedawno była taka tendencja, że każdy dorosłych powinien iść na terapię nie szczególnie midajnialsi to już w ogóle, czyli my.
Ale tak się zastanawiam czy czy czy rzeczywiście każdy musi iść na terapię, nie.
Głos 2
Co potrzebuję i kto co?
Głos 1
Albo kogo też stać nie, no bo nie.
Głos 2
Każdego.
Głos 1
Też stać na to, żeby żeby iść na terapię, bo to są drogie rzeczy, jakby nie było nie.
Głos 2
To są mega drogie rzeczy.
Głos 1
No i takie gadanie, że nie chcę, każdy idzie na terapię łatwo powiedzieć.
Głos 2
No wydaje mi się, że łatwo powiedzieć 2 to też nie jest tak tak jak ze wszystkim, nie żeby faktycznie móc w to wejść, to trzeba złapać flust tą osobą nie.
Bo ja pamiętam sama jak zaczynałam to po prostu miałam taką niechęć do pierwszej osoby, o której byłam, że mówię, bo nie no w życiu nie, ale druga trzecia próba i faktycznie jak weszło flow no to mega spoko, więc no jak w każdej relacji w życiu albo czujemy chemię z kimś albo nie czujemy, więc jeśli nie czujemy, no to też moja ona nie ma opcji w to.
Głos 1
Iście nie, nie, nie za klikało finalnie tak no.
Głos 2
Więc to.
Głos 1
No ale nawet ostatnio spotkałam przez przypadek tak na koncercie tak i dopiero po sekundzie mnie tak doszło.
Skąd ja tą twarz znam, bo.
Tak oraz okna z czasem, a nie wiem, nie mam pojęcia też tak chyba spojrzeliśmy na siebie z, że że skądś wasz.
Głos 2
Mi znajomo.
Głos 1
Tak, tak dokładnie.
Głos 3
No no tak, wydaje mi się tak, konkludując to wszystko, że żyjemy w takich czasach, kiedy stres jest nieuchronny.
W jego ilość jest zależna od tego, jak na niego jesteśmy odporni albo jakie środowisko życiowe sobie stworzymy, bo na przykład pracując w korporacji, mieszkając w mieście, mając dostęp do mediów, dostajemy chcąc nie chcąc nawet jak filtrujemy, to dostajemy mnóstwo bodźców.
Sugerujących to, że wiele rzeczy jest niepewnych naokoło i czy to jest konflikt zbrojny, czy to jest choroba, czy to jest przypadkowa śmierć, bo ktoś wpadnie pod autobus, czy to jest?
Nie wiem.
Łosoś na promocji się skończy, kurwa i nie zdążysz do Biedronki.
Ja z tego mnóstwo każdy jest w jakiś sposób wyważone, ale dostajesz tego mnóstwo, więc będziesz się stresować.
Ja uważam, że mój stres to jest stres taki podświadomy w sensie dlatego go nie kontroluje i dlatego go nie mogę ziden.
Bo on się dzieje trochę pod spodem.
Nie jest taki uzewnętrzniony i nie jest takim stresem, który mi jakoś przeszkadza.
On gdzieś tam żyje pod spodem.
Głos 1
W kontroli to jest taki.
Głos 3
Płaszczykiem i on.
Głos 1
Sobie który mamy.
Głos 2
Jeśli nie, czy jesteś?
Głos 1
Masz venoma w środku?
Głos 2
Który nie wyłazi.
Głos 3
Być może?
Głos 2
Jeśli ci nie przeszkadza i akceptuj i.
Głos 3
Jeżeli tak i spojrzysz sobie teraz na nie wiem jakieś prymitywne plemiona, które mają inne stresy gdzieś tam jakieś.
Wilk zje czy inny lew nie?
Spojrzysz sobie na ludzi, którzy świadomie wybrali.
Mieszkanie yy na uboczu, mieszkanie bez mediów, mieszkanie bez technologii, oni mają zupełnie inny rodzaj stresu.
Wydaje mi się, czy będą mieli co jutro zjeść, czy będzie ciepło, czy nie zaleje im chaty.
Wiesz, mam takiego znajomego kompozytora, który sobie ze swoją partnerką mieszka gdzieś w lesie w górach czy cholera wie gdzie on se maluje obrazy, ona se coś tam robi.
Non stop wrzuca jakieś rolki jak se uważam po po lesie coś.
Głos 2
Rolki.
Głos 3
Nie wiem, ale na pewno ma inny rodzaj stresu, jeżeli ma niesie jak albo.
Głos 1
Teraz to możemy mieć tak, czy ten czy niedźwiedź nie.
Głos 3
Zajrzymy podobnego ciebie nie jest aż taki Las.
Myślę, że bardziej czy spylin na tyle obrazów, żeby mieć co jeść?
Nie.
No to też jest jakby podejrzewam, że równoważy sobie to ucieczką w twórczość, w sensie nie pomaluje, to się nie stresuje.
Głos 2
Właśnie chyba grunt, żeby mieć jakieś swoją rzecz, którą która jest dla nas ujściem.
Głos 3
Nie, ale myślę, że posiadanie stresów ilości takiej smaki.
O różnym podłożu i różnym nasileniu jest nie unikalne.
Aha, no tak i zawsze było.
Głos 2
I pytanie właśnie jakie mamy warunki środowiskowe?
Nie, bo też no wyobraźmy sobie osobę, która żyje, no takiej utopijnym miejscu, gdzie wszystkiego jest dużo, wszystko jest dostępne, no jest ogromny dostatek, tak wszystko jest i idzie nagle w świat i rzeczy, które.
Pewnie.
Tresować mogą taką osobę, która musi sobie nie wiem z czymś poradzić, z czym nigdy nie musiała zmie się zmierzyć może być o wiele większy stres niż dla kogoś, kto nie wiem od dzieciaka musiał walczyć.
Głos 3
No.
Poza tym myślę, że inteligencja i taka samoświadomość.
Też mocno wpływają na to.
Głos 2
Choć zdecydowanie samoświadomość, no jak?
Głos 3
Jesteś debilem.
Głos 2
A może po prostu skala innych stresogenów, czy będę miał na browara albo coś może być większa i to też w sensie nie można to tak generalizować.
Głos 1
Raczej trzeba się koło swojego środowiska ten analizować niż inne, no bo mnie w ogóle.
Głos 2
Pytanie, czy czy jakkolwiek porównywać nawet wokół środowiska, nie.
Głos 3
Nie sądzę, nie ma sensu, nie ma sensu.
Trzeba przyjąć, że to jest no a a nie znaleźć.
Głos 1
Sobie ten wędelek tak.
Głos 2
Znałeś sposób radzenia sobie?
No dokładnie, bo bo prawda też jest taka, że no.
Głos 1
Nigdy macie takie.
Głos 2
Nie będzie takiej sytuacji, że będzie Zero stresu będzie.
Głos 1
Ciałowe.
Yy, bo ktoś mówi, że go tukuje, a ty masz jakieś takie wciala.
Głos 2
Ja bardzo dużo miałam wcale właśnie napięcie w sercu i pamiętam, że do tego stopnia znaczy wyszło ostatecznie, że to psychosomatyczne.
Głos 3
Mm, bo.
Głos 2
I napięci i w sercu dokładnie napięte są 2, czyli 3.
Dziękuję.
Głos 3
Powiedziałeś na jednej nie na piętach?
Głos 2
Na wróć jednej, no wróć, no dokładnie takie same napięcie w serduchu miałam i martwiło mnie to więc poszłam do kardiologa wszystko było okej.
Ee, no ale no to to tak stricte doszło do tego w końcu, że to jest psychosomatyczne odczucie, nie, że gdzieś tam po prostu to się kumuluje jakoś w tym ciele.
A fizycznie teraz no przez brak snu czuję, że mam jakieś tam problemy z serduchem, nie zaczynam się pojawiać, więc no fizycznie gdzieś to też dostaje, no.
Głos 1
To się nasila z tym snem.
Głos 2
No zastana mi się bardzo nasila brak snu i i widzę na maksa, że właśnie potem praca serca jest inna, nie jak nie śpię jak mam niedobory faktycznie wszystkiego.
No i to to jest takie samo nakręcające się koło nie jak nie masz snu, nie masz cierpliwości, nie masz siły.
Głos 1
Twój organizm powinien w końcu się zmęczyć nie, nie więc.
Głos 3
Ale jesteś.
Mam problemy ze stron i też nie znam ich podłoża.
Po prostu czasami mam tak, że mam.
Głos 1
Wspólne czy się budzisz?
Głos 3
I mogę zasnąć.
Głos 2
Jak już zaczniesz, to śpisz.
Głos 3
Do rana już zasnę to śpię, no chyba, że mnie.
Głos 1
Młodzi.
Głos 3
No.
Ale mam tak, żeby dwudziesta trzecia z groszem z tak zwanym vatem.
No to już jest taki taki pik zazwyczaj, że że pada, nie, że już się nie chce nic oglądać, nie chce mi się nic robić, po prostu kładę się na poduszkę i odjeżdżam.
No i są takie dni, kiedy tu jest druga, dwudziesta druga 30 czuję.
Ja Jestem mhm i koniec i kładę się i do drugiej na przykład lewo prawo, góra do ośrodek stołów koło haj do brzucha nic oczy zamknięte, a ja po prostu mam taki zastrzyk.
Głos 1
Ale wtedy cała myślisz o czymś intensywnie, kręcą ci jakieś rzeczy?
Nie.
Głos 3
Po prostu leżę z zamkniętymi oczami i ale nie śpię.
I mógłbym wstać i se pograć.
Głos 1
No i co, ale myślisz, że zawsze, że zaraz zasnę, przecież ja zaraz zasnę, zaraz nie.
Głos 3
Zasnę, ale uważam, że wyjście i no bodźcowanie się światłem niebieskim ekranu telewizora nie byłoby najrozsądniejsze.
Głos 1
No raczej nie ja.
Głos 3
Już Jestem stary i mądry.
Głos 2
Albo po prostu wcześniej byłem tylko mądry.
No nie problem ze stanem są.
Głos 3
Fajne także jakby.
Głos 1
Ja mam rzadko na szczęście, ale mam też.
Głos 3
No tym.
No nie wiem jakby kropka.
Głos 2
Kropka po prostu.
Ja dochodzę ostatnio do tego, że czasem jak już się przelewa to po prostu leryd flow.
A może by tak wszystko odpuścić?
Nie wiem, problem nie było, podwyżki, nie było premii tylko jak już się przelewa się tych wszystkich prosorów problemu nie żeniłam się na przeżyli.
Nie no jeszcze.
Głos 1
Długo do tego, żeby w naszym kraju można było się wżenić tak także przynajmniej my.
Głos 3
Z darią to znaczy tak.
Głos 2
Jest druga kobieca, czy powinnam się w mężni zmęż?
Głos 1
No jak się gdzieś zawrze za granicą to że u nas to będą respektować.
Głos 2
Respektować przynajmniej w Unii.
Głos 1
Europejskiej, o to to niby tak to.
Głos 2
Ciekawe, ale co mówiłam, że zmężniłam no.
Głos 1
I że z tym, że jak?
Głos 2
Aha, że jak już jesteśmy przetłumacz to po prostu se myślę, a może to tak wszystko po prostu puścić, niech sobie płynie i wtedy jest mi lepiej i.
Głos 1
Sobie stacją obok obserwować, ale wziąć popcorn, nie.
Głos 3
Ale to jest chyba jedyne.
Głos 2
No.
Głos 3
Rozsądne rozwiązanie moim zdaniem w sensie ja się nauczyłem, że forsowanie i zmiany stanu jest.
Głos 2
Bo to działa tak a propos tego, co mówiłeś z akceptacją mnie, że jeśli możesz na coś wpłynąć i masz nad czymś kontrolę, to owszem, zrób to, ale jeśli nie masz.
Głos 1
Kontroli to jest po prostu, jeżeli mamy kontrolę.
Ale.
Myślenie o tym, że mamy nad czymś kontrolę, jest moim zdaniem bardzo bardzo pozorne nasz.
Głos 2
Kontrolę nad sobą i nad tym jak reagujesz, nie.
Głos 1
Czasem nie masz.
Głos 3
Czasem nie masz oczywiście nie.
Głos 1
Masz masz czasem jakbyś miała kontrolę to byś po prostu sobie powiedziała, dobra będę spać.
Głos 3
Albo nie będę się bać.
Głos 1
Albo właśnie nie będę.
Głos 2
Się bać już nie zrymuje kolejne słowa.
Głos 3
Ale wiemy, jakie mogłoby być, będę chciał do domu, no.
Głos 2
To znaczy bardziej mi chodziło o to, że mam kontrolę nad tym, że nie wiem.
Pojawia mi się sytuacja, która bym nie mogła wkurzyć, to ja decyduję, czy faktycznie idę w to wkurzenie, czy po prostu dobra, oddycham i przechodzenie.
Ale masz rację, nie nad wszystkim nie, bo chciałabym mieć kontrolę, żeby móc.
Głos 1
Wiesz to tak.
Głos 2
Spać mieć wszystko w dupie, włączyć sobie wyłącznik do myślenia.
Głos 1
Jak się tego spodziewasz, jak się czegoś tam spodziewasz, to sobie tego tak łatwo nie przetłumaczysz.
Okej, możesz to zrobić szybciej w tym znaczeniu, że okej, podniesie ci się ten poziom stresu, ale sobie go szybko zdisujesz nie, ale no bo.
Głos 2
Masz jakieś faktycznie?
Pytanie na ile się jest w tej takiej faktycznie roli obserwacji obserwatora swoich myśli i tego co się pojawia nie, a na ile po prostu automatycznie się w to wchodzi.
Co na to nasz przyjaciel?
Wszystko?
Co to jest stres jak sobie z nim radzić?
Tak, no ale.
Głos 1
Jak se powiem chociaż ostatnio on tam.
Halucynuje dokładnie szukałam tego słowa w mojej głowie, ale dzisiaj.
Głos 2
Potrzebuję halucynacji.
Głos 1
Halucynacji, czy ci mogę załatwić też halucynacja?
Głos 2
Dzisiaj mam tylko pieczarki nawet.
Głos 1
Się zapowietrzyłeś ładnie cześć.
Głos 4
Cześć, co tam u ciebie słychać?
Głos 3
Słychać, że nagrywamy podcast o stresie i o tym, jak sobie z nim radzimy, a teraz czas na ciebie, żebyś ty nam powiedział, co ty o tym wszystkim sądzisz?
Głos 4
Jasne, chętnie dorzucę coś od siebie, stres to demon, który podnie każdemu jest dobrze znany, więc możemy o nim pogadać.
Dla mnie kluczowe jest znajdowanie takich małych rzeczy, które pomagają się wyciszyć, no i też trochę dystansu, więc nie miało pytaj co cię interesuje, a ja dorzucę swoje 3 grosze.
Głos 3
No tak, ogólnie byś powiedział co to jest teraz i jak sobie ludzie radzą.
Głos 1
Jasne.
Głos 4
No to tak ogólnie stres to po prostu reakcja organizmu na jakieś wyzwania, presje czy sytuacje, które uznajemy to trudne nasze ciało wtedy trochę się mobilizuje, szybciej bije serce, hormony idą w górę, no i generalnie jesteśmy w trybie, walcz albo uciekaj.
A jak sobie ujdzie radzą, no to już to oni machnąć metod.
Niektórzy stawiają na ruch i sport, inni na jakieś techniki relaksacyjne jak medytacje czy oddechy, a jeszcze inni po prostu starają się robić coś, co ich cieszy i odciąga.
Myślę od stresu.
Więc jest sporo sposobów, a każdy może znaleźć coś, co mu najlepiej pasuje.
Głos 2
Czy da?
Głos 1
Się żyć bez stresu.
Głos 4
To jest dobre pytanie.
Głos 1
Myślę, że.
Głos 4
Zupełnie bez stresu raczej się nie da, bo to trochę jak część naszego życia i naturalna reakcja na różne wyzwania, ale można na pewno nauczyć się go lepiej oswajać i sprawiać, że nie będzie nas przytłaczał, więc zamiast dążyć do życia zupełnie bez stresu, można raczej nauczyć się z nim żyć w taki sposób, czy było bardziej do ogarnięcia i mniej uciążliwe.
Głos 1
Dzięki.
No właśnie, a to to to chciałam was też zapytać, dobrze mi przypomniał jakie to jest pomocne, czasem, że właśnie są te 2 postawy na na temat uciekają albo walcz i jak u was.
Głos 2
Ee depends.
Głos 1
Sytuacji.
Tak, a ty co ta rzecz, tak?
A.
Bo jeszcze jest trzecia w sumie.
Się no ja się mrożę przez chwilę.
Głos 2
A mix wszystkiemu.
Głos 1
To ja się na początku mrożę, a potem robię fajta jak.
Głos 3
Jest coś, gdzie czuję, że mam przewagę, no to walczę, jak czuję, że nic nie zrobię to odlewam, a jak czuję, że mi to nie przeszkadza to.
No my wam na inny sposób z inną emocją.
Głos 1
Ojej piękna Beata Rączka bo.
Głos 2
Tutaj jeszcze dopowiem, że no tak rączką machnął.
Głos 1
To rzeczywiście jest tak opisowe, istotne, ale i tak dobrze opisałaś to jak on machnął naprawdę.
Głos 2
I telefon.
Głos 1
Lewą to było, no z takim ładnym do góry takim jeszcze.
Głos 2
Machnięciem z takim wykończeniem są takim?
Głos 1
Takim eleganckiej to było.
Głos 2
A teraz robię jak to się nazywa.
Jak?
Kciuk kciuk przytykasz do nosa, a resztą paluszków sobie jak.
Głos 1
Trąbka jak trąbka o.
Głos 2
Trąbka już były.
Głos 1
Dobra, te referencje mamy to.
Głos 2
Mamy to dziękujemy i życzymy ogólnie bez.
Głos 1
Stresu.
Głos 2
Albo super super sposobów na radzenie, serdecznie stresem i i.
Głos 1
Duży, duży, duży lasów i przytulasów.
Bardzo tak tak i radość i szczęśliwość.
Cześć jak czapka.
Głos 2
Pa.
Podcast Summary
Key Points:
Stres jest nieuchronnym elementem współczesnego życia, działającym zarówno świadomie, jak i nieświadomie.
Uczestnicy dzielą się osobistymi sposobami radzenia sobie ze stresem
Dyskutują o roli terapii – jedna osoba podkreśla jej wartość w odkrywaniu mechanizmów stresu, inna wyraża sceptycyzm, uznając, że samodzielnie można dojść do podobnych wniosków.
Wspominają o fizycznych objawach stresu, takich jak napięcie w klatce piersiowej, problemy ze snem czy nadciśnienie.
Zauważają, że stres może być zarówno zewnętrzny (np. podróże, praca), jak i wewnętrzny (wypieranie, zamrażanie emocji).
Summary:
W nagraniu rozmówcy podejmują temat stresu i radzenia sobie z nim w codziennym życiu. Daria opowiada o swojej wizycie u internisty, który uświadomił jej, że zaprzeczała odczuwaniu stresu, choć w rzeczywistości zmaga się z nim od lat, co prowadzi do bezsenności. Inny uczestnik przyznaje, że stres objawia się u niego napięciem w klatce piersiowej, ale nie zna jego źródła i nauczył się z tym żyć, utrzymując balans poprzez regularną aktywność fizyczną, jak crossfit.
Dyskutują o różnych metodach odreagowania: od squasha i spacerów w naturze, przez medytację i rysowanie, aż po używki, takie jak alkohol czy zioła. Pojawia się również wątek terapii – jedna osoba chwali ją za pomoc w odkrywaniu mechanizmów stresu, inna wyraża wątpliwości, uważając, że terapeuta często mówi rzeczy, które można samemu sobie uświadomić. Uczestnicy podkreślają, że stres jest nieuchronny w dzisiejszych czasach, a jego odczuwanie zależy od odporności i środowiska.
Wspominają też o fizycznych symptomach, takich jak problemy ze snem, nadciśnienie czy napięcie mięśni. Rozmowa kończy się refleksją, że każdy musi znaleźć własne sposoby na radzenie sobie ze stresem, a terapia nie jest rozwiązaniem dla wszystkich, zwłaszcza ze względu na koszty i potrzebę dopasowania do terapeuty.
FAQs
Daria wspomina o bezsenności, a Głos 3 o ucisku w klatce piersiowej i przyspieszonym biciu serca, które odczuwa od lat.
Twierdzi, że nieświadomy, tłumiony stres jest bardziej szkodliwy, ponieważ nie jesteśmy w stanie go kontrolować ani świadomie nim zarządzać.
Wymienia stymulację sensoryczną, np. dotykanie weluru, a także ziołowe tabletki, jak kozłek lekarski, oraz rysowanie i skupianie się na fakturach.
Był raz u terapeuty, ale uznał, że usłyszał to, co sam już wiedział, i woli rozmawiać z przyjaciółmi lub radzić sobie samodzielnie, zachowując sceptycyzm.
Daria opowiada, że w przeszłości piła duże ilości piwa (np. kastę 20 butelek), co dało jej ksywkę „krata”, ale uznaje to za niezdrowy mechanizm radzenia sobie ze stresem.
Poszła z powodu bezsenności po zaleceniu internisty. Terapia pomogła jej zrozumieć mechanizmy stresu i dokonać głębokich odkryć dotyczących własnej psychiki.
Chat with AI
Loading...
Pro features
Go deeper with this episode
Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.