Rzemiosło, dziedzictwo, i polska wieś - podsumowanie projektu Teren. Rewizyty
28m 47s
Projekt „Teren Rewizyty” to kontynuacja działań muzealnych z 2018 roku, kiedy to Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie wyświetliło archiwalne filmy etnograficzne w 26 miejscowościach w całej Polsce. Filmy te, nagrane od lat 60. do 80. XX wieku, przedstawiały rzemieślników i życie na wsi, ale nigdy wcześniej nie były pokazywane ich bohaterom. Podczas pokazów rodziny mogły po raz pierwszy zobaczyć swoich bliskich na nagraniach, co wywołało ogromne wzruszenie i było dla nich jak „powrót z przeszłości”. W ramach projektu „Teren Rewizyty” Małgorzata Jaszcząt i Kustoszka nagrały podcasty, w których rozmawiały z żyjącymi rzemieślnikami lub ich potomkami, aby poznać ich historie i oddać im głos. Punktem wyjścia były filmy bez komentarza, które wzbogacono o opowieści rodzin. Projekt miał również wymiar edukacyjny – organizowano warsztaty reportażowe i etnograficzne. Dzięki temu udało się nie tylko udokumentować zmiany w rzemiośle i życiu wiejskim, ale także zachować pamięć o konkretnych ludziach, ich pracy i emocjach. Projekt spotkał się z dużym uznaniem, zdobywając nagrodę Wierzba w kategorii edukacyjnej.
Mówimy do państwa z samego serca Warszawy z ulicy kredytowej 1, gdzie mieści się państwowe muzeum etnograficzne w Warszawie. W ostatnich miesiącach to jest w sierpniu oraz we wrześniu. Mogli państwo na Spotify oraz innych platformach podkastowych znaleźć 10 publikacji z cyklu teren rewizyty. Projekt ten sięga do działań muzealnych sprzed lat. Pytam o nie małgorzate jaszcząt, kura torkę i kustaszkę w państwowym muzeum etnograficznym. Realizatorkę projektu teren rewizyty. Rozmawiamy o przebiegu projektu, emocjach, które on uruchomił oraz Polski wsi. Ja nazywam się Monika Kresztofijska, pracuję w dziale komunikacji i marketingu państwowego muzeum etnograficznego i zapraszam serdecznie do wysuchania tej rozmowy. Małgorz. Mam do ciebie to prośba, żeby się nakreśliła ide projektu i opowiedziała o tym skąd ten projekt właściwie wyevolułował. Bo on ma swoje źródła w przeszłości pracy w państwowym muzeum etnograficznym. Gdybyś mogła opowiedzieć do jakich korzeni właściwie sięga ten projekt. Musimy tutaj sięgnąć w stercz do roku 2018 najpierw, a później jeszcze wcześniej, ponieważ w roku 2018 realizowaliśmy jako muzeum taki projekt muzeum w terenie etnograficznej reministencje filmowe. Ten projekt polegał na tym, że pojechaliśmy w teren z naszymi muzealnymi archiwalnymi filmami, które były realizowane w naszym muzeum od końca lat do 80-ch, później również, ale były też pewne przerwy. Były to film realizowane w technic analogowej na taśmiej 16 mm, później w technice wideo. Pachaliśmy w teren po to, żeby po raz pierwszy pokazać społecznością te filmy, ponieważ ludzie, którzy występowali na tych filmach nigdy ich nie widzieli, to była taka ideaa projektu, by był to pewnego rodzaju taki projekt społeczny, chodziło o to, żeby przywrócić terenowi tą wiedzę o tych filmach, ponieważ oni kompletnie nie mieli pojęcia, tak jak mówię, nigdy później, moi poprzednicy, którzy realizowali te filmy, w ten teren nie pojechali, a też jakby rozumiem, ponieważ po tym momencie mamy tę łatwość. Mamy możemy filmę nagrać i napłyte na pandrajwa, możemy nawet komuć przesłać. Tedy było to troszkę mniej możliwe filmy wyświetlane były na projektorach, głównie tutaj u nas w sali kinowej, więc tego rozgrzeszam i rozumiem, że oni rzeczywiście z tymi filmami w ten teren nie wyruszyli, i była to to faktycznie bardzo stabili to zadanie tobie. Tak, być może być może być. Tak miał być. Tak miał być, więc bardzo się z tego cieszę. W każdym razie ten pomysł jakoś pewnym momencie wykiełkował w mojej głowie i pomyślałam sobie, że faktycznie warto wroślić do tych ludzi. Oczywiście zdawałam sobie sprawę, że ludzie, którzy występowali w roku 67, wtedy powstał pierwszym ozaalny film, pewnie już nie żyją, pewnie już ich nie spotkam. Ale miałam nadzieję, że spotkam ich potomków, ich dzieci, rodziny i całe społeczności i tak to wyglądało, że zalrzałam nam na tym, żeby te filmy wyświetlić na formu społeczności lokalnych. W zależności od tego, co było w danej miejscowości, ponieważ staram się docierać konkretnie do tych sie, w których były te filmy realizowane w nieżtyk małe miejscowości. Wziąłam, więc w pewien sposób na warsztat, temat taka głównie, że myśliczą, ponieważ się tym zajmuję do tej muzeum. Wybrałam też nie wszystkie filmy, wybrałam te filmy, które właśnie dotyczą, że mięsał albo wsi, jak np. też wypiekleba, ale głównie to byli rzemieślnicy. Zostało jeszcze filmy z obrzętowością, ale to zostawiam albo sobie, albo komuś innemu na przyszłości. Więc staram się taką wyszukać jakiegoś miejsca, takiego w którym można byłoby te filmy do wyświetlić, więc były to niemy szkoły, do mykultury. Małem mu za, jeżeli nic nie udało mi się znaleźć, bo oczywiście w tafaza pierwsza, jakby projektowania odbywa się zdalnie, to wtedy do najbliższej miejscowości, nie wiem, do gminy. I rzeczywiście tutaj udało mi się nawiązać współpracę na prawdę z wieloma środkami i te wszystkie środki bardzo, bardzo pomagały w zorganizowanie, bo po pierwsze ani też spoczywało na nich zadanie znalezienia tych ludzi. Myśmy zapisane na zwiska większości przypadków w jednym, w jednym nie było czy w jednym czy w dwóch, więc oni starali się szukać, jakby mieli pewne dane, kto wystąpił, kim był, więc już na tej podstawie mogli odszukiwać rodziny, i przede wszystkim też jakby zorganizowanie tych pokazów też leżało na ich barkach, tak by dużo ukłon i też moja ogromna wdzięczność. Wszystkie wizy to właśnie w terenie, bo byśmy w 26 miejscowościach wysiedliśmy 35 filmów z tego, z tego, co dobrze pamiętam. Była to też dla mnie pewnego rodzaju taka dokumentacja terenowa, ponieważ ja jakby po tych wizytach, po tych spotkania z ludźmi, wiedziałam, czy na przykład w pewnych wypadkach kontynuowane jest dane, że miosło. I rzeczywiście w kilku, w kilku wypadkach tak było, że na przykład tworo rodzina w głównie to byli właśnie synowie przyjmowali dane, że miosło na przykład Pan Jan Stopka z Czerwiennego, którego ojciec, słodystwa w krót stopka, klepa odzwonki, on też nadal te dzwonki klepia, ojciec już nie żyje. Pan Jan Klepieczwonki, więc takich przypadków było kilku, ale ja już po tych spotkanie wiedziałam, właśnie co w którym miejsce jest, więc była to dla mnie taka swoista, swoista właśnie dokumentacja. I w 2020 roku zaczęło się też taki projekt 7 spotkan 7-skiej historii, gdzie realizowaliśmy nowaściem 7 filmów, za który otrzymała się nagroda Wierzba. Tak, dostaliśmy nagrody, wierzbaczcie miejsce w kategorii projekt edukacyjny. Też bardzo się cieszymy z tego wyróżnia, że to zostało docenione i zauważone. I po projekt też był bardzo wzruszający. Tak, no a to dzięki, poobnie jak ten jest 2018 roku. Tak, ten projekt, to znaczy w ten projekt 2018 roku był, by haczał bardzo wzruszający dla ludzi, którzy te filmy widzieli. Tak, to jeszcze może warto o tym powiedzieć, bo oni ci, którzy przybywali, no właśnie rodziny tych występujących na filmach i zresztą na kilku wypadkach również zobaczyli siebie ci, którzy występowali na filmach. Na przykład też raz zdarzyło się, że Pan Adam Korycki, Garbasz, suchowali powiedział, że on zapomniał, że on w ogóle występował na takim filmie, więc też było bardzo wzruszające. Ale przede wszystkim rodziny mówiły, że one się bardzo cieszą, bo nie mieli świadomości, że te filmy zostały nagrane. Te rodziny mówiły o tym, że to jest dla nich przybycie tych ich przodków z przyszłości, bo widzą ich jak żywych, namogą się w pewnym sensie z nimi spotkać, zobaczyć ich, bo nikt z nich nie miał też nagranych tych właśnie swoich rodziców. To wrocić do jakichś wspomnien. Tak. Odświeżyć sobie. Tak, tak, tak. Tak, dokładnie, dokładnie, tak było. Więc to było rzeczywiście, często to było bardzo wzruszające spotkania. Ja widziałam prawie prawie zywoczach, niektórych ludzi. Więc to uznałam, że to rzeczywiście było bardzo potrzebne, bo udało nam się tak, jak właściwie wszystkie filmy te które dotyczyło, że mięsa udało nam się pokazać. W tym terenie nie udało nam się zorganizować się taka taką powiedziałam. Dużą akcję ogólnopolską nawet. Wodla nas też to może warto powiedzieć terenie z wszędzie, bo jesteśmy takim umuzałm ogólnopolskim, to nie jest tak, że zajmujemy się tylko kulturą namazowszą, ale mamy tę możliwość, że zajmujemy się całą polską, więc to on zasadzie różne rejony. Od podchala po może wschód zachód centralna polska, więc właściwie wszystko. Staram się, że oczywiście oczywiście mamy wszystko, bo to nie jest możliwe, np. czy sami zdarzało się jakieś pytania, a czy nie macie państwo filmu, nie za jakieś film, czy z jakiegoś rejana. To oczywiście też nie jest tak, że mamy tak zmapowane tą naszą dokumentację, że z każdego miejsca coś jest, ale rzeczywiście jest taki powiedziałabym dosyć duży, rozwrotna jest pewna reprezentatowna. Teren rewizy był projektem, który dołożył kolejną cegiełkę do tej wiedzy o polskiej wsi właściwie, a bardziej ożę mi ośle, które było, które jest na polskiej wsi. Tak, na właśnie ich ciąg dalszy projektu terenowizy to to, co już powiedziałabym, może bardziej właśnie to się tam spotkać, się tam historię, by taki jeden punkt w filmę, które pokazywały właśnie pewne ciągi dalsze, bo spotkaliśmy się oczywiście z żywymi bohaterami, którzy zdanie nagranie też od co mam państwa do naszego kanału na YouTube filmy są prezentowane. Natomiast w tym projekcie teren rewizy Ty, punktem wyjścia były filmy, które były nie udźwiękowione, ponieważ tak jak powiedziałem, że w tym projekcie muzą w terenie, wiedziałam już jakby jacy spotkobiercy żyją, jacy właśnie ludzie są w, z którymi można byłoby potencjalnie porozmawiać i ponieważ też słyszałam takie głosy, że chociaż bo drogi, ale też ludzi, którzy oglądają te filmy, że wielka szkoda, że część z tych naszych filmów nie ma żadnego komentarza. No więc oczywiście takie, z czymś filmu została udźwiękowiona i ten komentarz polega na tym, że albo jeden z realizatorów Pan Piotr Szacki albo Krzysztof Choynacki czytają ten komentarz. Tak, też, to też były kiedyś trudności w, takie w montażowe, a też myślę, że warto wspomnieć, że te filmy montowali sami nasi pracowincję, właśnie Krzysztof Choynacki z Piotr Szackim, więc to były pewnego rodzaju eksperymenty filmowe. Tak, też, to firmy etnograficzne, bo ta historia muzeum też ma dosyć bogatą tych filmów trochę jest w kolekcji. Tak, no tych filmów jest kilkadziesiąt, jakby z tych dawnych czasu, tak, powiedziała, a jeszcze doło, dokładając tenowe to już jest kilkasetą, więc oczywiście zasób jest bardzo duży, ale wtedy te możliwości techniczne były inne, też były pewne problemy finansowe, więc stąd nasi pracownicję też uważam, że chwała im, a to jednak zrobili to, co zrobili, to dla nas jest no, olbrzymia wartość tej dokumentacji, chociaż tak, jak mówię, część filmów niestety nie udało im się wgrać komentarza, bo głosów ludzi, część mamy nagranych na taśmach, ale też są pewne problemy z ich odszedł.
w twarzanie, więc jest to to nie nie było doskonałe, ale tak jak mówię, w to robili nasi pracownicy, którzy nie byli przed tyś przy profesjonalnymi. Filmowcami i oni też czasami bronili się przed tym, żeby nazwać te filmy, filmami, pan Piotr Szacki, często mówią, że to są zaledwie nie wiem, zapisy filmowe. Ale dla nas są to filmy. I bardzo ważne dziedzictwo. Tak, oczywiście dokładnie tak. Więc też pomyślałam sobie, że warto byłoby może spróbować jednak tym film, w tych filmów, nagrać pewien komentarz, ale żeby nagrać komentarz, no to powinniśmy mieć jakąś wiedzę na temat tych ludzi. Ostatni chcasach, co raz bardziej doceniamy ludzi, ja też mam wrażenie, że kiedyś bardziej doceniało się jednak, powiedzmy, samą czynność, czyli że miasto, nie wiem, kowalstwo, garcarswo. Teraz bardziej doceniamy konkretnych ludzi, chcemy znać historię, i tak popieżo, bo musiałam ze że chciałabym posłuchać tych historii, bo ja tak naprawdę nie wiem, kim wiem, że to jest garcarz widzę, jako na to czynaczenia, na kole, czy właśnie ktoś inny, czy pan, który nie wiem, wyplata ze słomy, czy wyplata z wikliny, ale chciałbym trochę poznać ich historię, i to też był taki pomg wyjście, bo pierwszy, bo musiałam sobie, że warto, ja właśnie pojawiać centeren, porozmawiać ze spotkobiercami, bądź z ludźmi, którzy występowali na tych filmach, i oczywiście usłyszeć o tej technice również, ale też podpytać właśnie rodziny, jakimi ludźmi byli ci, którzy ci bohaterowie tych naszych filmów. I to również był właśnie taki pomg wyjście, że warto też można z tych rozmów nagrać pod kasty, bo czegoś takiego nie było. My oczywiście mamy nasze wywiady terenowe, ale składami je do archiwym one są takimi, właśnie takimi wywiadami terenowymi roboczymi, które potem możemy opracowywać, oczywiście też robimy zawsze, te transkrypcje, ale to tylko musiałam, że warto byłoby tym ludziom, oddać głos, to może jest nietypowe, no właśnie rozmowa z albo z rzemyśnikami, albo no właśnie z rodzinami osób, które występowały na tych filmach, bo punktem wyjścia były oczywiście te filmy, które były nieudźwiękowione. Te sobie wybrałam właśnie jako taki punkt wyjścia tego projektu, i pani szmiałam też kontakty, no właśnie z tego roku 2018, to mogłam po prostu porozmawiać osobiście z tymi rodzinami, po bez tego wyjście to oczywiście nie udało, jakby bez takiej życzliwości tych rodzin i tych ludzi to byłoby niemożliwe. I to był taki pierwszy komponent. Natomiast był jeszcze drugi komponent tego projektu, i ten drugi komponent to były warsztaty, które też się odbywały właśnie w ośrodkach kultury, warsztaty prowadzone przez towarzyszenie pracownia etnograficzna imienia Witolda Dynowskiego, warsztatetnograficznym apierzem i śników, i przez drugie z towarzyszenie jest towarzenie z siedzibą warszawie, warsztaty takie reportażowe, włącznie dziedzictwo. Te jeszcze może tylko dotam, że to był też pewnego rodzaju eksperyment, ponieważ do tej pory właśnie nie upublicznialiśmy takich rozmów. Zresztą nie wiedzieliśmy jak ludzie odbiorą, do tego rodzaju rozmowy, no powiedziałbym o takim niezwykłym życiu, bo w zasadzie rozmawialiśmy o zwykłym życiu na wsiorze myśligach, ale też o życiu, więc też chcieliśmy trochę sprawdzić, jak to zadziała, ale też oddać głostym ludziom, żeby oni byli słysze ani, bo te produkty na specjalizcie mogą dotrzeć do archiwum, ale to jest tylko w naipulawanie specjalistu, którzy są zajmowielcewani, więc tutaj w tym wypadku że mięstwem. Ale tak jest to taki powrót do przeszłości, co znak czasów. Dzięki temu będzie można zbadać tą zmianę za czas, jak jeśli tam powrócimy. Powiedz małgosiu, bo wspomniałeśby wcześniej, że podczas realizacji projektu teren rewizyty pojawiało się bardzo dużo emocji w odbiorcach tego projektu. To były bardzo osobiste historia. Jak było przy terenie rewizyty? Czy tutaj uruchamiały się jakieś wspomnienia w ludziach, czy pojawiały się emocje? Czy ludzie chętnie rozmawiali na temat swojej przyszłości? Tak, to były bardzo wzroszające spotkanie, bo pytałam tak, jak mówię, w większości jednak o tych, których już nie ma. W jednym wypadku rozmawiam z panem, który powrócił do siebie z 40 lat, ale też to była bardzo wzroszająca rozmowa, bo on cały czas mówił, że na siebie patrzę z przed tych 40 lat, to aż nie dowierza, że był taki, teraz już jest panem po 60. Natomiast w pozostałych wypadkach to były rozmowy z dziećmi, z nukami, a nawet w jednym przypadku z prawnuczką, pana, która z podlasia, pana, który zajmował się w wyplataniem zwykliny, i to była taka dla mnie jedna z bardziej wzroszających rozmów. Cię w życiu, co ludzie jednak tak uruchamiali. W wspomnieniu, ponieważ mogliśmy też pewnym sensie oglądaliśmy, w sumie żywych ludzi, bo na tych filmach te filmy były punktem wyjścia, to rzeczywiście tak. Uruchamiał się takie wzruszenie, i wszyscy ludzie mówili, że bardzo cieszą się, że mogą popatrzeć, chociaż to jest tyle, że mogą widzieć tych swoich właśnie, w przyszłej pokolenie. I właśnie jedna z pani pamiętam też taką rozmowę, mówiła, że jak ona tęskli do swojego dziadka, który zresztą tak się złożył, że właśnie dziadkowi ją wychowywali, to ona sobie włącza o ten nasz film. Więc powiem, że to dla mnie tak wzruszające naprawdę bardzo. Były też taki moment, oczywiście, że ludzie opowiadają naprawdę bardzo wzruszające rzeczy. Moja oczywiście tego nie wykorzystujemy w podcastach, bo też. To są, co chawujemy się etycznie, tak. To też na czasami nie dało się nie wiem, wyłączyć dyktafonu, czy ja też jakby wciągałam się w tą rozmowę, to też jakby no nie chamo, mało, bo. Jakby rozumiem, że oni też muszą się w pewien sposób, no może właśnie wygadać. A przed kimś, kto przyszedł dla nich ich, to też rozmawiać właśnie o tym, o iciu, o mamie. Czas przeszło jednak, wiadomo, zawsze jest taki też, pewien sposób idealizowany. A akurat tak się złożył, że w zasadzie może ja też po prostu idealizuję, może wszyscy mamy taką skłonność, ale wszyscy jednak podkreślali, że ci na właśnie rodzicy dziadkowi, że byli takimi dobrymi ludźmi, że byli ludźmi pracy, no to widać. Boże, myślę, że nic nie to są ludzie pracy, oni w zasadzie można powiedzieć oddrania do wieczera. Nie pracowali, więc taki duży eto z pracy, który właśnie te rodziny też decyniały, ale też wspominali często takiej strony ludzkiej, jakiejś spotkania, takie właśnie, że praziadek to był ulubionym praziadkiem, że pamiętam, że wynoczka mieszkała już nie w tej wsi, w której mieszkał praziadek, ale ten praziadzek zawsze wyczekiwał na prawnoczkę, więc bardzo dużo takich sponien, po prostu wzruszający, więc ja myślę, że to w pewnym sposób też, też było chyba ludziom potrzebne. Też ja też nie zamknaliśmy tego, bo właściwie każdy spotkanie kończyło się tym, że może jeszcze coś będzie na przyszłość, że to nie jest tak, że to już jest, no właśnie, że to już jest koniec i właściwie nie ma nic więcej do powiedzenia. Ja też jeszcze nie wiem w tym momencie, bo naraźcie jeszcze nie wkiókował w mnie ten ciąg dalszy, co może być jeszcze dalej, ale może coś będzie. To też jest dla nas takie pozytywne, że temu zaumuje, na ruje pewne emocje, pewne wspomnienia, i że nam to daje coś, bo dla nas może być, że tak sucha jest to tylko dokumentacja, prawda? No my dla nas ważne jest to właśnie, że był tutaj pleciągasz, był garancarz tutaj właśnie kowalczki, że mieśni, które zajmował się obróbką drewna, ale myślę, że te emocje też nie uciekamy, bo to też jest takie ludzkie, no, jesteśmy właśnie nałką pomocy instyczną, więc to nam te emocje na ludziom. Tak, mówimy o tym walorze takim emocjonalnym, bo faktycznie suchając tych podcastów można wyciągnąć między wierszami bardzo dużo opowieści o tym życiu w przeszłości, jak ludzie spędzali wolny czas, jak wyglądała ta praca, jakich praktyk się podejmowano, ale klu i takim bardzo ważnym elementem projektu jest rzemiosło. Rozmawiania o tym, że miosiele sprawdzenie, po niekąd jak to rzemiosło ewoluuje, jak się zmienia. I chciałam cię zapytać o to, jak ty to odbierasz, jak te pokolenia kolejne, z którymi rozmawiałaś czują to rzemiosło, czy to nadal jest coś istotnego. No tak, to na przykład, bo mam szczerze, że to jedna była przeszłość. W tym projekcie tak się złożyło, że w zasadzie większość, że myślników już się jakby nie działała. W jednym wypadku, tak w syn pana, który w konował Ligawki, z takiej miejscowości łampice w województwie podlaskim, on nadal to Ligawki, robić takie instrumenty, w których gra się podczas adwentu. Ale to też nie jest jego główne źródła zarapku. No nie, to nie jest. Nie, a to nie jest jego główne źródła, on jest rolnikiem, oczywiście więc jakby Teligawki robi dodatkowo. Jest taki szacunek dla tej przeszłości, a nie też bardzo często podkreśle, i to już mówiłam, że to byli ludzie pracy, że oni praktycznie pracowali od rana do wieczera. To też był czas, jakby też trudno się było utrzymać. Wtedy większość rodziny też miała, bo tak nie wiem, wielodzietna, więc oczywiście trzeba było zrobić więcej środków. Więc jakby też w tej chwili jest tak, żeby część z tych, że miastusz nie ma niemaracjbytu. Część po prostu jest tak, że rodziny już zajmują się czymś innym, po prostu zmieniły, przebrangowiły się, ja wiem, o tego, że mieszkają w tych samych miejscowości, bo właśnie to, co jest też dla mnie ciekawe, to to właściwie okazwało się, że ci ludzie albo mieszkają w tych miejscowościach, gdzie ich rodzice albo naprawdę w bardzo bliskie odległości. Więc też było się kawy, praktycznie nie zdarzyło się, chyba także ktoś uciekł gdzieś bardzo daleko i go już kompletnie nie ma. Czyli to jest jakieś część. Część to, że samości twojej rozmowco. Proszę mi o swojego część, toż samości. Małgosiu, mam jeszcze do ciebie takie pytanie, ponieważ w związku z wszystkimi projektami bardzo dużo podróżujesz po polskiej w sie. I mam takie proste i jednocześnie trudne pytanie. "Jaka jest Polska wiesz? Twoim zdaniem?" To chyba trudno, jest tak właśnie powiedzieć jednoznaczny. Ja oczywiście jestem zafastynowana polską w sią, ale to może dla tego, że jestem takim etnografem terenowcem ten teren cały czas we mnie siedzia, bo ma chora, gdyby nie mogła bardzo bym się męczyła, gdybym nie mogła właśnie wyruszyć w ten terenowcem.
Właśnie jakaś spolska wieszka. Bo dużo dzisiaj rozmawiali o wsi. Duża w mieście rozmawia się o wsi. Czy nie żyjemy jakimś wyobrażeniem o wsi? Może to też jest pytanie o to, co czują ci ludzie, którzy od bardzo dawna mieszkają na wsi. Czy ona się zmienia? Czy ja myślę, że Polska wsi jest zwyczajna. My też trochę może z perspektywy, no właśnie dużego miasta i warszawiony, większego w Polsce. Takie trochę mamy wyobrażenie właśnie, że na tej wsi się nic nie dzieje. Ale mam wrażenie, że ta wieś w ostatnim czasie się bardzo, bardzo aktywizuje. I my tak może czasami przypinaliśmy jakąś łatkę tej wsi, ale w tej chwili także powstają, nie wiem, organizacje pozarządowe. W tej chwili powstaje bardzo dużo kół gospodyń wiejskich. No to są ochotnicze strażę pożarne. I te organizacje też są takimi, no powiedziałem, z swoistimi centrum i kultury, centrum i edukacyjnymi, bo naprawdę poza tym, że właśnie mówiąc, upraszczając strażacy geszą pożary, czy koła gospodyń wiejskiej właśnie gotują jakieś potrawy, to oni bardzo często robią do dużo więcej dla tych wsi, więc to też nie jest tak. Tak, z kim twarzą wspólnotę, prawda? Tak, tak, tworzą wspólnoty. No też zawsze gdzieś tam w okolic działa jakiś dom kultury. No oczywiście to nie jest tak, że jest na każdej wsi, ale w każdej gminnej wsi. I ja też już podpotkanę właśnie z tymi domami kultury, czy z bibliotekami. Wiem, że te ośrodki też robią bardzo dużo, naprawdę jest bardzo dużo wydarzeń, które też dokumentują jakby to dziedzictwo własne. No też wszyscy większość osób jest w tej chwili mobilna, są są osoby od gbiś, można zawsze dojechać, więc mierzysz była bardziej hermatyczna, w mniej dociera to jest też internet oczywiście, więc też jest dużo większe, łatweś korzystania z tego, co, co, co ktoś interesuje. To jest nowa śinona, na wsi najczęściej jednak ludzie zębują się rolnicy, chociaż też jest tego, że też w tym czasie mieszkają na wsi, a dojeżdżają do miasta, do pracy, ale myślę, że pozostają świadomie, też wiele z nich podkreśla, że są tutaj właśnie, bo tutaj mieszkali ich, a i co wie, a i co wie, że oni się tutaj czują dobrze, też podkreślają często taką wolność, którą mają, która jest nowa śniad tej wsi, że tam jest wolność. My w mieście też były sposób uw więzieni, natomiast nowa śniadna wsi jest to wolność. Mogę się kończąc naszą rozmowę, chciałam jeszcze podpytać o jakieś ciekawe, takie najbardziej wyjątkowe momenty z projektu teren rewizyty. Co było może najbardziej zaskakującego? Dosyć chyba zaskakujące spotkanie z panem Czesławem Savonikiem, ze wsi korzanówka w Kołobie Aipodlatski, który wyplatał łapcie. Akurat tam film nie był kręcony, ale pojechać mi tam to niego, tylko dlatego, że właśnie, że ona jest jedynym człowiekiem, który wypotał łapcie, a film wyplata nie łapcie i pochodzi ze starego lettubelewkowa, potomkowie pana, który wystąpił na filmie pana gołłobowskiego, nie potrafiam wyplatać łapcie, więc pomyślałam sobie, że dobrze jest porozmawiać człowiekiem, który potrafi coś opać o tej technice. I pan Czesław Savonik zaprasza każdego, kto chciałby, kto chciałby nauczyć się, ponieważ on bardzo ubolewa nad tym, że nikt światego nie chce tam w okolicy uczyć, bo prawdę męcy na wyplatanie łapcie, to nie jest nic niekomu, niczego nie, potrzebna. Nikt w łapcie już nie chodzi i nie wiem, czy chodzić będzie. - Nigdy nie wiadomo. - Nigdy nie wiadomo. Ale w każdym razie ja już kilka razy o tym mówiłam, ale to może jeszcze raz uda się powiedzieć. W każdym razie pan Czesław bardzo serdecznie zaprasza może, może z tego wyplatania łapcie, można coś przyformułować, może jakiś student, akademisch, to pięknych będzie w stanie zrobić coś innego, bo technika pojemnie nie jest tak bardzo łatwa. Wbrew pozoromy się, że trzeba byłoby trochę posiedzieć przy panu Czesławie, żeby zzałapać, żeby zrozumieć się, jak ten łapieć, wypleść się, więc powtarzam te zaproszenie pana Czesławia. - Tak, można się do mnie zgłosić, oczywiście przekażę kontakt. Dzień bardziej, nie wiem, czy zaskakujący, właściwie wszyscy, do których dzwonił, bo tak jak mówiłam, miałam kontakty do wszystkich ludzi, już może właśnie zapobiegawczo, pospisywałam sobie numery telefonów, spotykając się właśnie z tymi ludźmi w roku 2018. Wszystko wszyscy chcieli się spotkasz, to był dla mnie takie bardzo miła, nie wiem, czy zaskupująca, ale tak, bardzo motywujący, że część osób nawet się dzieszyła, a powiedział, że "Oi, super, to wreszcie pani do nas czekajcie". - Czekaj, gdzie? - Tak, to kłodnie. No i też tak, że mi rozstawaliśmy się tak, że to jeszcze nie koniec, że jeszcze coś trzeba wymyślać na przyszłość, chociaż wydawałoby się, że może już wszystko zostało powiedziane, tak bo zostali przepytani, wywiadę były długie, a to wzruszenie mnie jednak najbardziej, też mnie osobiście, wzrusza, że takie emocje się pojawiają, bo ja tam w zasadzie na tak, na jako etnograw, pracownik muzeum, gdy cóż bawa o rozmawiać. A czasami trzeba troszkę tak wyjść ze swojej skóry, bo jeśli, no właśnie, widzę, że ktoś się tak rozczuola, że pojawiają się prawie uzysk, przy tych wspomnieniach, no to nie da się być już tylko takim właśnie. - Całkowcym badacem. - Całkowcym badacem, że trzeba też w tej sytuacji, jakoś umieć się odnaleźć. - Być etnografa mi pozostać człowiekiem. - Tak, tak, dokładnie, to chyba bardzo dobrze powiedziałłaś. Każdy spotkanie jest na na swój sposób szczególny, bo tutaj też no, rodzą się takie pewne powiedzia, bym nowość już relacje, jeśli są te oczekiwania, no to też już jakby mówiłem, że powinna się coś zacząć tak uruchamiać, żeby właśnie, żeby jakiś kolejny projekt przygotować jakąś koncepcję, a teraz nie zawsze jest co zbadać, bo też oczywiście się zmienia, i to to wszystko, żeby możemy to w to rejestrować, myślę, że dla przyszłych pokoleń to też będzie taki dobry punkt wyjścia, że właśnie te powroty w te same miejsca, bo to pokazuje zmianę, która się dzieje właśnie w tych wybranych miejscach. - Nie unikniono zmianę. - Tak, nie unikniono zmianę, więc ja też liczę na to, że właśnie ktoś, jakichś kolejne pokolenie, etnografów też może wróciw te same miejsce, i na pewno będzie to, no będzie to, po prostu inne. No, no, bardzo fajny był powrót do takiej, będziemy etnograficznej, ma kido-morzynowa. To jest chyba takie miejsce, nowa się w którym działał, jace kolęcki i anzeczną też jest, jak spotkałam się z kilka more osobami, to wszyscy go nadal tam pamiętają, pamiętają, że był, że przyjeżdżał, że był takim, nawet jak mówią takim dziwakiem, ale też pamiętają go od takiej ludzkiej strony, że np. brał dzieci, i też przeprowadzał jakiś warsztat edukacyjny, więc myślę, że był pewnym takim prekursorem. Ale możemy powiedzieć, kim jest jacek, kim był jacek o lęcki, bo być może nie wszyscy nasi, nasi słuchaczy, to wiatą. Takie cekolęckie etnogra, który działał na Korpie, właśnie we Wsi Morzenowo, ale też w Afryce, też reizował filmy, ale również jest autorem kilku, tak hemografii, korpioskich kowalstwa i potografii właśnie w Korpiu, więc też odsyłam tutaj to literatury, no tak zwane badań osobny, w działających w latach 50-60-tych, zmarły w 2004 roku. Takę mówię, pamięć, pamięć, o nim jest żywana, ja przynajmniej nie trafiłam wcześniej do Morzenowa, bo tutaj w Asiotek Warszawskiej, w Nowości Mama Zowszół, miał akurat sytywam w Krakowie, więc dopiero udało mi się w tym roku trafić, tego Morzenowa, Morzenowa, że koło płatka. Koło płatka, tak możemy pod polskim, tak swama zawieckie nasze, więc to puchpa też jedna z takich ciekawszych wizytela, może ja też tam nie byłam, ale też ze zdziwieniem, stwierdziłam, że to szkłotnic, właśnie film, który powstął w roku 1982, nadal są ludzie, którzy budują łodzie w Morzenowie, właśnie w taki, teradycyjny sposób tego nie wiedziałam, bo akurat tam nie dotarliśmy w roku 2018, ponieważ film był znany wcześniej, i powiedziano mi, że właśnie, że film jest znany, więc akurat tam nie dotarłam, a okazało się właśnie, że nadal, może na wiec są łodzie budowane, nadal jest jacy kolęcki wspominany, więc myślę, że tak, powinniśmy się wybrać do Morzenowa, zachęcam do wizyty, można wieniać nazwatez dość też dosyć taka powiedziałbym, kontrowarcyjna współczysznie, ale, ale trzeba to sprawdzić, poprawić, tak, to sprawdzić. Młogosiu, życzymy sobie i Tobie, i naszym odbiorcom, odbiorcom naszych projektów, ciągu w dalszych, czekamy na kolejny, projekt na kolejne działania. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo. Projekt Renewizety został dofinansowany ze Środków Ministra, Kultury Dziedzictwa Narodowego i Sportu, w ramach programu Narodowego Centrum Kultury, Etna Polska 2021, oraz środków Samorządowo-Iwocwama Zowieckiego.
Podcast Summary
Key Points:
Projekt „Teren Rewizyty” Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie opiera się na archiwalnych filmach etnograficznych z lat 60.–8
XX wieku.
W 2018 roku muzeum wyświetliło te filmy w 26 miejscowościach, co pozwoliło rodzinom i potomkom po raz pierwszy zobaczyć nagrania swoich bliskich.
W ramach projektu powstały podcasty, w których rozmawiano z rzemieślnikami i ich rodzinami, nadając głos dawnym bohaterom filmów.
Projekt obejmował także warsztaty reportażowe i etnograficzne prowadzone przez Towarzystwo Pracownia Etnograficzna.
Głównym celem było udokumentowanie i upublicznienie historii polskiej wsi oraz rzemiosła, a także przywrócenie pamięci o konkretnych ludziach i ich życiu.
Summary:
Projekt „Teren Rewizyty” to kontynuacja działań muzealnych z 2018 roku, kiedy to Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie wyświetliło archiwalne filmy etnograficzne w 26 miejscowościach w całej Polsce. Filmy te, nagrane od lat 60. do 80.
XX wieku, przedstawiały rzemieślników i życie na wsi, ale nigdy wcześniej nie były pokazywane ich bohaterom. Podczas pokazów rodziny mogły po raz pierwszy zobaczyć swoich bliskich na nagraniach, co wywołało ogromne wzruszenie i było dla nich jak „powrót z przeszłości”. W ramach projektu „Teren Rewizyty” Małgorzata Jaszcząt i Kustoszka nagrały podcasty, w których rozmawiały z żyjącymi rzemieślnikami lub ich potomkami, aby poznać ich historie i oddać im głos.
Punktem wyjścia były filmy bez komentarza, które wzbogacono o opowieści rodzin. Projekt miał również wymiar edukacyjny – organizowano warsztaty reportażowe i etnograficzne. Dzięki temu udało się nie tylko udokumentować zmiany w rzemiośle i życiu wiejskim, ale także zachować pamięć o konkretnych ludziach, ich pracy i emocjach.
Projekt spotkał się z dużym uznaniem, zdobywając nagrodę Wierzba w kategorii edukacyjnej.
FAQs
To projekt Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, który polega na nagrywaniu podcastów i prowadzeniu warsztatów, aby oddać głos rzemieślnikom i ich rodzinom, nawiązując do archiwalnych filmów etnograficznych.
Pomysł wywodzi się z projektu 'Muzeum w terenie' z 2018 roku, w którym archiwalne filmy pokazywano społecznościom lokalnym, oraz z potrzeby udźwiękowienia filmów i poznania historii ich bohaterów.
Celem było pokazanie archiwalnych filmów etnograficznych społecznościom, w których były nagrywane, ponieważ osoby występujące nigdy ich nie widziały. Chodziło o przywrócenie wiedzy o tych nagraniach i wzruszające spotkania rodzin.
Spotkania były bardzo wzruszające, ponieważ rodziny mogły zobaczyć swoich bliskich na filmach, co wywoływało wspomnienia i łzy. Ludzie chętnie dzielili się historiami o swoich przodkach.
W większości przypadków rzemiosło nie jest już głównym zajęciem, ale zdarzają się wyjątki, np. syn pana wyrabiającego ligawki nadal je produkuje, choć nie jest to jego główne źródło utrzymania.
Realizatorka jest zafascynowana polską wsią i podkreśla, że ludzie są związani z miejscem zamieszkania, często mieszkając blisko rodzinnych stron, a ich historie są pełne etosu pracy.
Chat with AI
Loading...
Pro features
Go deeper with this episode
Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.