Podczas II wojny światowej Niemcy wykorzystywali miliony osób z okupowanych krajów, głównie z Polski i ZSRR, jako robotników przymusowych w różnych sektorach, głównie w przemyśle i rolnictwie. System pracy przymusowej był zorganizowany przez różne niemieckie instytucje, a decyzje dotyczące wykorzystania siły roboczej podbitych państw podejmowane były przez wysokie rangą osoby, w tym Heinricha Himmlera. Niemiecka gospodarka była zasilana przez 7,5 miliona niewolników w 1944 roku, co miało kluczowe znaczenie dla wojennej machiny Niemiec. System ten opierał się na brutalnym wykorzystywaniu ludzi, co sprawiało, że Niemcy musieli zapewnić sobie nową siłę roboczą poprzez podbój i wykorzystanie obcych narodów. System pracy przymusowej był jednym z elementów przerażającego systemu ludobójstwa i wyzysku, który miał miejsce w okupowanej przez Niemcy Europie.
Transcription
7549 Words, 52381 Characters
Witamy w kolejnym odcinku Podkastu Wojny Historie, Witają Waska Milkawalec i Norbert Bączyk. Co tydzień przebliżamy wam szereg zagadnień oraz obalamy wiele mitów związanych z drugą wojną światową. Nasze odcinki powstają na bazie własnych, długoletnych, badań naukowych, wertowania tysięcy stron z archiwizowanych mediunków wojskowych, wreszcie publikowania książek i artykułów. Ten podkast istnieje dzięki zaangażowaniu i niezwykłej chojności naszych patronek i patronów. Za co im bardzo dziękujemy. Jeżeli ty też uważasz, że warto zostać naszym patronem, możesz wezprzeć nas w płatom w serwisie patronite pod adresem patronite. Krop KPL łamanę na podkast wojenne historię. Norbert, proszmywiamy dzisiaj o tym macie, który jest bliski wielu z nas, bo przecież niemal w każdej polskiej rodzinie znajdziemy kogoś, czy to dziadka, ojca, wujka, czy ciote. Kto w czasie II wojny światowej został wywiedziony na roboty przymusowe do Niemiec. W końcu rzesza Hitlera korzystała w czasie wojny z pracy około 10 milionów osób pochodzących skrajów okupowanych. Głównie zresztą z Polski, no i związku Radzieckiego. Ok, szalanych dzisiaj jako robotnicy przymusowi. Chociaż w istocie, chyba powinniśmy mówić raczej o niewolnikach. Więc Norbert, czy możesz nam dzisiaj opowiedzieć, jak zorganizowany był ten system pracy przymusowej w Niemczech i jak dłużym stopniu, Niemcy wykorzystywali obywateli pod bitych państw? Rzeczywiście. Wywózki do pracy przymusowej, do pracy niewolniczej na rzecz rzeszy niemieckiej w czasie II wojny światowej to bolestna pamięć wielu polskich rodzin. Ale, tak jak też powiedziałem się tylko polskich, ukraińskich, białoruskich, rosyjskich, a można by powiedzieć, że i francuskich, Belgijskich, włoskich. Niemcy w czasie II wojny światowej. Łącznie zagarnęli i wykorzystywali do pracy przymusowej bądź niewolniczej, blisko 10 milionów ludzi, z czego część nie przeżyła, zwłaszcza mowatu o osobach, które wykonywały pracę w obozach, zagłady, w obozach koncentracyjnych podległych SS. W szczytowym okresie latem i jesienią 1944 roku jednorazowo. W Niemiecka gospodarka była zasilona przez 7,5 miliona robotników przymusowych, czyli niewolników wykonujących pracę na rzecz rzeszy. Niemcy w czasie II wojny światowej stworzyli jakiś przerażający z naszej perspektywy, ale i z perspektywy ówczesnych. System ludobójczy i system wyzysku. On był przerażający dlatego, że żywcem przypominał relacje społeczne, relacje międzynarodowe, z czasów starożytnych, przypominał system kolonialny tylko, że przeniesiony w samsiodek Europ. Był to system przerażający dlatego, że sami Niemcy nie mogli się do końca zetydować, co chcą. Czy chcą raczej zabić? W imię idei rasowej swoich wrogów? Czy chcą ich zanim ich zabiją, zanim ich zamordują, wykorzystać w systemie niewolniczej pracy? To wcale nie było dla nich oczywiste. Czasami przeważały czynniki ideologiczne, czasami pragmatyzm, a czasami jedno i drugie, łączyło się w jakimś przerażającym układzie potwili obozów zagłady i obozów koncentracyjnych, gdzie setki tysięcy złapanych i zamkniętych w tych obozach ludzi wykonywało pracę na rzecz niemieckiego państwa i nam rzecz niemieckiego aparatu SSI Policji. W czasie II wojny światowej w okupowanej przez Niemcy Europie panowało niewolnictwo i kwitł handel ludźmi. I robiło to państwo na przemysłową gospodarczą skalę i żeby to zrastrować. To wyobraźmy sobie z sytuację, która miała miejsce w roku 1944, kiedy do Hitlera przychodził minister Amunicji i uzbrojenia Albert Schper i skarżył się na szefa SS i policji wówczas też im ministra Heinrich Haimlera, że ten kradniemu robotników. W tym sensie, że potem Himler skradzionych robotników sprzedaje szperowi, ale już zapieniące. A może ich sprzedawać szperowi zapieniące, bo są to uciekinie, że z pracy przymusowej pochwyceni przez SS, przez policję, przez Gestapo. A zatem w jakimś zakresie przechwyceni przez jedno-Niemieckie ministerstwo. Kosztem innego ministerstwa, ponieważ taki robotnik po popełnieniu przestępstwa polegającego na ucieczce z miejsca pracy, a w 1944 roku w skalie miesiąca uciekało 30-40-50 tysięcy ludzi. I oni w większości na terenie rzeszy nie mieli oczywiście żadnych szans. Byli przechwytywani przez Niemieckie aparat bezpieczeństwa. Kierowani do Niemieckich obozu w koncentracyjnych w Gestii Himlera, po czym przekazywani odpłatnie po raz drugi do zakładów przemysłu zbrojeniąwego kontrolowanych przez szpera. Lisam szper mówił Hitlerowi, że to bez sensu, żeby pół miliona ludzi w skalie roku przechodziło taki proces, jak mogłoby od razu wrócić do pierwotnego miejsca przywiązania, a tak niekoniecznie trafił z powrotem do tych samych zakładów, bo np. uciekinier zakładów krupa pochwycony przez Gestapo, po przejściu przez obóz koncentracyjny będąc jego więźniem w ramach jednej z 660 fili podobozowych. Móg np. oczywiście znowu trafić do szpera, ale już nie do zakładów krupa, tylko np. do produkcji rakiet V2, ważny rafon brown. To kto? W tym zawiłem systemie gospodarczym, który panował w Niemczech, tak naprawdę odpowiadał za wykorzystywanie robotników przymusowych. Różne niemieckie instytucje ministerstwa, dowództwa, zarządcały o tym obrotem ludzi, byli bowiem jeńcy wojenni skierowani do pracy, byli cywilni, robotnicy, rolnicy, wreszcie byli więzniowie. Jeńcami, zarządzał wermacht, więźniami, SSI policja, cywilami, cała masa niemieckich instytucji. Co powodowało, że w ostatecznym rozrachunku. Chasło zarządu nad siłą roboczął z obcych państw, leżało i w gestii oberkomandu derwermacht, a więc marszałka Kaitla. I ministerstwa amunicji i uzbrojenia Albertaszpera. I ministerstwa pracy, Franca, Zelde. I ministerstwa Gorz Podarki, Waltera Funka. I niemieckiego frontu pracy, Roberta Leia. I pełnomocników planu czteroletniego, a więc de facto ludzi Hermana Geringa. No i wreszcie był jeszcze nie jakiś fritz, zaukę, gauliter Turingy, który od 1942 roku miał to wszystko koordynować jako specjalny pełnomocnik do spraw zasobów robotniczych. No i wreszcie był także Heinrich Himmler, który co prawda wolał ludzi przede wszystkim uśmiercać. Ale w pewnym momencie nawet on doszedł do wniosku, że obozy zagłady i obozy koncentracyjne można przekształcić w miarę wydajne zakłady produkcji przemysłowej, można handlować więźniami i wyobraźmy sobie tą sytuację. Że mamy państwo, które dokonuje pod boju kontynentu, które nie woli ludzi, które ich masowo w ludobójczych procesach zabija, jednocześnie ich porywa, wywozi w bref i woli to różnego rodzaju zakładów do rolnictwa, do swojego przemysłu, do swojego spodarki. Jeszcze dodatkowo nimi handluje, to państwo wewnętrznie wyraźnie to widać, ono wyraźnie ściera się samo ze sobą, bo rządza mordu ściera się z tą pragmatyką wykorzystania człowieka przed zabójstwem, przerażająca. A jak w ogóle wyglądały narodziny tego systemu? Kiedy i w jakiś sposób Niemcy wpadli na pomysł, że można wykorzystać ludzi z podbitych państwo jako robotników przemysłowych? Kiedy spojrzymy na zagadnienie pracy przemusowej wrzesz w szerszym kontekście. No to zauważymy, że ona była z punktu widzenia niemieckiej koncepcji niechcianą koniecznością. Narodowy socjalizm, który przejął władze w Niemczech, a popierany był przez miliony Niemców, miał określoną ideę. Budowa przestrzeni życiowej i podbój kontynentu europejskiego, aby dać Niemcom swobodę życia. W tej koncepcji nie było miejsca dla narodów wschodnich i obcych rasowo w nowej Niemieckiej Europie. Nie było miejsca dla Żydów Polaków, nie było miejsca dla Rosja. Przede wszystkim, ale żeby zbudować taką Europę. Trzeba był ją podbić czynem zbrojnym. To wymagało gigantycznej armii. A tak już się składa, że gigantyczna armia zasysa młodych mężczyzn, a zatem najwartościowszy z punktu widzenia gospodarczego zasób produktycyjny w rozumieniu osób zatrudnionych w gospodarce. Nie da się pogodzić z budowania gigantycznej armii, a mówiąc, gigantyczna armia mam na myśli 10 milionowy wermacht z 80 milionowego narodu Niemieckiego. I Niemcy, którzy rasowo nie chcieli na terytorium rzeszy obcych, a potem docelowo nie chcieli ich na obszarach polskie Ukrainy Rosjasz po Ural. Musieli jakoś rozwiązać tą kwadraturę koła, docelowo Rzesza Niemiecka miała pozbyć się obcych elementów w całości. Z obszarów Wielkich Niemiec, czyli tak zwanej Wielkiej Rzeszy, Rosdojczland, ale przejściowo musiała przyjąć miliony niewolników, którzy mieli zastąpić niemieckich mężczyzn na roli, w górnictwie, przy maszynach, w różnych gałęziach gospodarki. I kszekując się do drugiej wojny światowej, Hitler, Gering jako pełnomocnik planu czteroletniego, oficerowie z OKH i OKW, no analizowali sytuację. No i wniosek był taki, że Niemcy, kiedy przejdą do etapu powszechnej mobilizacji mężczyznacza z wojny, znajdą się w sytuacji gigantycznego niedoboru, bo już w warunkach, kiedy armia niemiecka na stopie pokojowej, dochodziła do miliona ludzi, to niemiecka gospodarka zgłaszała brak miliona ludzi. I przed wojną istniał cały czas określony rezerwuar zasobów własnych, ponieważ rozbudowa przemysł ciężkiego, przemysł uzbrojeniowego, samochodowego, lotniczego, chemicznego, zasyzała, że szeniemieckich bezrobotnych. Potrzeba było coraz więcej robotników i to często robotników wykwalifikowanych, coraz więcej ludzi zatrudnianych było w przemyśle kosztem rolnictwa. Ze wsi emigrowali ludzie do miast, a przecież Niemcy dążyły do samo wystarczalności żywnościowej, więc nie można było cieszyć się z Niemieckiej perspektywy, że rośnie liczba robotników kosztem liczby rolników. W związku z czym w ostatnich latach przed II wojną światową w Rzeszy obserwowano rosnące niedobory, rąk do pracy w rolnictwie. Niemcy już przed wojną ratowali się, więc na przykład robotnikami sezonowymi spoza Rzeszy, np. contingent dobrowolnych wyjazdów z Polski. Wynosił 90 tysięcy ludzi w skali roku. Czesi, Polacy, Włosi, jako robotnicy zarobkowi przyjeżdżali do Niemiec w latach 30 świadczyć pracę. I to były setki tysięcy ludzi w skali roku. A mimo to dynamicznie rozwijająca się pod kątem wojny. Niemiecka gospodarka dramatycznie cierpiała na brak rąk do pracy zwłaszcza w rolnictwie. No i półkownik potem generał Thomas zajmujący się gospodarką z punktu widzenia Wermachtu, generał Kaitel, sam Hitler, a przede wszystkim Gering. No oni zastanawiali się, jak to wszystko ze sobą pogodzić. W 1939 roku. Niemiecka gospodarka w zakresie zatrudnienia osiągnęła poziom prawie 40 milionów ludzi. Tak kobiet jaki mężczyzn, ponad 24 miliony mężczyzn i formalnie ponad 14 milionów kobiet miało zatrudnienie. To dawało 39 milionów pracujących cywilnych Niemców. Uzupełnieniem było 300-400 tysięcy robotników cudzoziemskich, którzy mieli charakter sezonowy. Ponad milion ludzi znajdowało się natomiast w Wermachć, ale z perspektywy niemieckich planów 40 milionów pracujących niegwarantowało sukcesu. Było wiadomo, że kiedy w Wermach zacznie zasysać młodych mężczyzn, zajsnie je duży problem. Problem, którego nie da się na przykład rozwiązać szerszym skierowaniem do pracy kobiet. Ale dlaczego Niemcy tak niechętnie podchodzili do tego, żeby kobiety zastąpiły w fabrykach mężczyzn? Tak jak to miało miejsce w związku radzieckim angliczy Ameryce? Tylko, że w przypadku kobiet niemiecka narodowo socjalistyczna ideologia podkreślała przede wszystkim rolę matki. Ktoś może brutalnie powiedzieć, że Hitler potrzebował jak najwięcej mięsa armatniego. W związku z czym należało urodzić jak najwięcej nowych Niemców, ponieważ armia będzie potrzebowała rekrutów za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Niej, Hermann Göring w ramach mobilizacji przemysłu do wojny od roku 1936. W ograniczonym stopniu mobilizował jednak kolejne miliony Niemek do pracy. Przy czym to dosyć złożone zagadnienie, które mu warto poświęcić osobny odcinek? To historia niejednoznaczna, kiedy spojrzymy na te największe liczby. Poza uważamy, że koniec końców w Niemieckim systemie statystycznie procentowy formalny udział kobiet w Niemieckiej gospodarce w rozumieniu osób pracujących jest bardzo wysoki. W roku 1939 na 24 miliony zatrudnionych mężczyzn jest aż 14 milionów 600 tysięcy kobiet. No ale przecież to jest bardzo dużo, to jest więcej niż w angliczy w Ameryce. Ale ja był dkwi w szczegółach zatrudnienie, zatrudnieniu, nierówne. I Hitler będzie jednak koniec końców blokował szerokie wykorzystanie kobiet przemyśla. Jedynie nie spełna 3 miliony kobiet wykonywało pracę uznaną za szczególnie istotną, bo wykonywały ją na rzecz przemysłu. Tutaj prym w jutu przemysłu odzieżowy, przemys tekstylny, ale pomijając przemysł najwięcej kobiet pracowało w tzw. świadczeniu usług domowych oraz w handlu. Ale nawet w samym przemyśle zatrudnienie kobiet na poziomie dwóch milionów 700 tysięcy przed wojną. Oznaczało, że co czwarta osoba pracująca w przemyśle jest kobietu. I to z punktu widzenia niemieckich planistów oznaczało, że osiągnięto jeszcze przed wybuchem wojny. Górny pułap możliwości w tym zakresie. Że do nieco leżejszych prac można było zmobilizować niemki, ale kiedy wybuchnie wojna. Ten rezerwuar potencjalnej siły roboczej się wyczerpie. Bo przede wszystkim będą potrzebni rolnicy, mężczyźni, górnicy, hutnicy, przedstawiciele przemysłu ciężkiego, metalowego, maszynowego. Ale co najważniejsze, Niemcy jeszcze przed wojną uznali, że liczba możliwych do pozyskania dla przemysłu, czy raczej szerzej dla gospodarki kobiet nie przyrośnie. I to jest cecha charakterystyczna, że między 1939 a 1945 rokiem nie ma mowy o przyroście liczby kobiet w niemieckiej gospodarce. To przez cały okres wojny będzie 14, 14,5 miliona osób, no w szczytowym momencie 14 milionów 900 tysięcy kobiet. A teraz spójrzmy na mężczyzn. W 1939 roku 24,5 miliona mężczyzn zatrudnionych jest w gospodarce. Kolejnych ponad milion służy w Wermachcie, ale kiedy Wermacht ogłaszam mobilizację, to rozwija się z poziomu miliona 400 tysięcy ludzi do 4,5 miliona. Miliony młodych mężczyzn idą do armii, ale też 10 tysięcy wykwalifikowanych przedstawicieli różnego rodzaju gałęzi przemysłu, rolnictwa szerzej gospodarki idzie do wojska, jako podowicerowie, jako oficerowie. Mobilizacja nie tylko dotyczy młodych mężczyzn, dotyczy także osób wieku średnim, a w przypadku mobilizacji do armii rezerwowej nawet mężczyzn wieku starszy. Łącznie przez całą wojnę armię zaciągnęła 13 milionów Niemców. Mam na myśli wyłącznie w Wermacht, bez SS, WFSS czy Policji. I mam na myśli tylko zaciągi według statystyk do września 1944 roku. Potem zaciągano kolejne setki tysięcy Niemców. A kiedy ogłoszono alarm "Folkszturmie", to na początku 1945 roku niemiecka gospodarka uległa już choćby tylko z tego powodu. Ostatecznemu załamaniu. Zobaczmy jaki to jest olbrzymi upływ krwi. Z niemieckiego systemu gospodarczego. Skoro więc liczba kobiet nieprzyrasta, liczba mężczyzn dramatycznie spada pozostaje w zamian system robotników, jęców i więzniów z państw podbitych. Jak w starożytność, jak w średniowieczu, jak w czasie budowania imperiów kolonialnych na nowych kontynentach. Hitler spełnia swoje marzenie, cofa czas, cofa Europę do starych czasów, w których można handlować ludźmi, podbijać narody, unicestwiać je, tworzyć olbrzymie terytoria, na których rządzić będą przedstawiciele rzesz. Niemcy przez podbój muszą zapewnić sobie nową siłę roboczą, tak jak przez podbój muszą sobie zapewnić surowce, tak jak w czasach starożytnych jedno plemie napadało na inne plemie i porywało ludzi, czyniąc ich swoimi niewolnikami. Niemcy sprowadzają nowoczesną cywilizację europejską do poziomu wojny plemiennej, zająć obce terytorium, wymordować część mieszkańców obcego terytorium, część zniewolić, przekształcić swoich niewolników. No, jest to koncepcja radykalna, jak na ówczesną Europę, ale ona zostanie wprowadzona w czyn natychmiast. To bardzo charakterystyczne, że kiedy we wrześniu 1939 roku w Wermach na Patna Polskę, to sam w Wermach w ramach własnych dyrektyw koncepcji wytycznych krat ludzi. We wrześniu 1939 roku mieli Niemcy świadomość, że muszą oddać stalinowi pół Polski, więc uznano, że zanim odda się rozjaną, biało stoczyznę lubę szczyznę podlasie, to trzeba stamtąd wyprowadzić dziesiątki tysięcy ludzi. Wielu miastach, miasteczkach i wsiach centralnej Polski we wrześniu 1939 roku mamy takie sceny, że w Wermach na tysiące ludzi w kolumnach strony proschodnich są uprowadzani z miejsca zamieszkania, aby przekształcić ich w robotników. Bo Polska to państwo, apolacy i Żydzi to nacje narody, które jako pierwsze doświadczają na własnej skórze nowej niemieckiej polityki gospodarczej. W 1939 roku przede wszystkim braki dotyczą rolnictwa. Niemcy mają gigantyczny, niedobór siły, robocze i na wsi. Stąd Niemcy potrzebują prostych rąk do pracy, to nie wykwalifikowanej pracy rolnej. I już we wrześniu 1939 roku mamy pierwszą brankę, zupełnie chaotyczną realizowaną przez Wermacht na tereny rzesz. A potem tworzy się Niemiecka administracja cywilna i obok Wermachtu. Pojawia się ministerstwo pracy i ministerstwo gospodarki do zarządzania tymi zagadnieniami. Potem pojawia się jeszcze tot i jego nowe ministerstwo amunicji i produkcji zbrojeniowej. Każde z tych ministerstw musi zajmować się pozyskiwaniem rąk do pracy. Ale w pierwszej kolejności trzeba zaspokoić głód wsi. I to w tym może nie szczęść, jakie spotkało nas Polaków w II wojnie światowej, było paradoksalnie szczęśliwe. Dlatego, że różne narody kierowane były zasadniczo do różnych pracy. Oczywiście skierowano na sprzędzie, ale absolutna większość polskich robotników przymusowych wrzeszy, czasie całej II wojny światowej została skierowana do rolnictwa, a to był de facto najlężejszy rodzaj pracy, bo olbrzymia masa Rosjan została skierowana do pracy w kopalniach i w przemyśle metalowym. Gdzie byli skożarowani w dużych grupach i podlegali niezwykle wyczerpującej, niszczącej ich fizycznej pracy. Na milion 700 tysięcy Polaków, jacy w roku 1944 pracowali pod przymusem wrzeszy, milion 100 tysięcy pracowało w rolnictwie, a zaledwie 55 tysięcy w górnictwie, czy 130 tysięcy w przemyśle metalowym. No ale dlaczego akurat my Polacy trafieliśmy jako robotnicy głównie na wieś? To wynikał od tego, że pobór z Polski w dużej mierze dotykał także kobiety. Jedna trzecia wewiezionych na roboty przymusowe do rzeszy z obszarów polskich to były kobiety. I to była też cecha charakterystyczna, że kobiety wywożono tylko z narodów schodnich w rozumieniu w dużych ilościach. Bo oczywiście można zawsze powiedzieć, że 40 tysięcy francuzek, 30 tysięcy kobiet z Belgi czy na ten przykład nawet 20 tysięcy włoszek trafiło do pracy przymusowej. Ale co to jest, wobec ponad miliona kobiet z obszaru Związku Radzieckiego czy prawie 600 tysięcy skierowanych do pracy z Polski? Przede wszystkim Ukrainki, Białorusinki, Rosjanki i Polki były kierowane do pracy wrzeszy i zasadniczo trafiały na wieś. Co w tym całym systemie niewolniczej pracy, jak już powiedziałem, było tak naprawdę najleższą formą zatrudnienia. Ale Norbert, wróćmy może do tej chronologii. Jak ten system niewolniczej pracy wyglądał już 39 roku? Podbój Polski jest dla Niemców, jak zachłysnięcie się sukcesem na wielu poziomach. Oni po zajęciu Czech i Moraw, że zbicie Czechosłowacji nie mają jeszcze takiego zastrzyku nowych robotników. Dlatego, że po pierwsze czesi i tak, w dużej liczbie już wcześniej jeździli do pracy w Niemczech, a teraz są jednak zagospodarowani na obszarze Czech i Moraw. Znaczy, czesi mają pracować w były Czechosłowacji na rzecz nowych niemiec. W przypadku Polski jest w roku 39 i w 1940 zupełnie inaczej. Niemcy nie mają jasno sprycyzowanego poglądu, co właściwie chcą z nami zrobić. Czy chcą nas włączyć do Niemieckiego Systemu Gospodarczego? Czy raczej zrobić nam coś o wiele gorszego? I nie dajmy się tutaj zwieść. Stworzenie generalnego gubernatorstwa i włączenie części terenów Polski do Rzeszy to nie jest rozwiązanie ostateczne. Niemcy i nie podejmują jeszcze decyzji, co z nami do końca zrobić? Związku szczymy zapada decyzja, że skroń nie ma decyzji strategicznej, to należy nas we eksploatować na maksa. I inaczej niż czesi, którzy mają pracować w Czechach na rzecz niemiec. W pierwszym okresie niemieckiej okupacji jest po prostu gigantyczna plaga kradzieży szabrowania ludzi. W początku w ramach propozycji dobrowolnej pracy. Ale stopniowo coraz większego przymusu, które my wszyscy jako naród, jako Polacy zapamiętaliśmy z opowieści naszych przodków, jako tak zwane łapanki. Niemcy zaczynają łapać ludzi i wywozić ich po prostu do Rzeszy do pracy, głównie do rolnictwa. I to jest proces niezwykle dynamiczny już w pierwszym okresie okupacji. To znaczy w latach 1939-1940, tak zwana rekrutacja pracowników i to tylko z generalnego gubernatorstwa, przekracza 300 tysięcy ludzi. No i jednocześnie Niemcy decydują się na skierowanie do pracy jeńców wojennych, żołnierzy Wojska Polskiego. Łącznie dostałej pracy jako byli jeńcy, teraz jako jeńcy, niejeńcy pracownicy, trafia około 300 tysięcy polskich żołnierz. I znowu w 90% kierowani są do rolnictwa. Ale Niemcy i kijem i marchewką próbują zachęcić Polaków do wyjazdu do Rzeszy i do pracy na Rzeszy. Niewielka grupa polskich robotników wyjeżdża z Rzesztą do Niemiec dobro wolnie. Spoczątku są zachęty, jest dobra praca, jest podobno dobra płaca, jest dobra traktowanie możliwość powrotu na święta i wydarzenia rodzinne z powrotem do GGH. Potem jak się okarze jak większość tych co wróciła na święta już nie wróciła z powrotem do Niemiec to zniesiono taką możliwość. Tylko że to nie zaspokaja w żaden sposób niemieckich potrzeb. Klikaset tysięcy jeńców, klikaset tysięcy robotników cywilnych to nie jest coś co może zastąpić wyrwę w mężczyznach liczonych w miliony, których powołano już do Wermacht. Ale w josną 1940 roku mam miejsce imponujący pod bój zachodniej Europy, Holandia, Belgia, Francia. Te tereny mają zostać włączone w Niemiecki System Gospodarczy, to tereny gdzie pracują miliony wykwalifikowanych robotników. W Polsce nie masz czego czerpać. Gering rozkłada ręce w dosłowniej przenośni i krzyczy, że on z Polski to może wystać co najwyżej dwadzieścia tysięcy robotników wykwalifikowanych, bo w Polsce nie ma przemysłu, na zachodzie jest inaczej. 3 kategorie oceny człowieka. Mamy francusów, którzy chniemcy traktują jak ludzi, Belgów, Mamy Polaków, którzy są powiedzmy pół ludźmi. No i mamy Żydów, których nazistowska ideologia oddzierasz człowieczeństwa. Związku szczym, ta szalona ideologia przekłada się też na efektywność gospodarki. Pozyskanie ludzi z zachodu to kontrakty, to dobrowolność pracy na rzecz rzeszy, to szerokie zachęty. Oczywiście we Francji w Belgii w Holandii także urządzane są łapanki, ale ludzie, którzy trafiają do pracy, często ja do u nakontrakty, często mają one charakter półprzymusowy na tym etapie wojny. Co innego jeńcy? Wermakt zagarnął przecież olbrzymiał liczbę jeńców, co pozwala wykorzystać francuskich jeńców wojennych w pracy na rzecz rzeszy, jako robotników przymusowych. To nie jest nowa praktyka. W czasie pierwszej wojny światowej, niemcy także, masowo wykorzystywali jeńców do pracy na rzecz swojej gospodarki. Drugiej wojnie światowej ten model powielają i w roku 1940. Zależności od okresu, czy mówimy o kresie letnim czy jesiennym, liczba zatrudnionych w niemieckiej gospodarce osób o charakterze obco krajowców przekracza w pewnym momencie półtora miliona i dzie w kierunku dwóch milionów. To nadal nie zaspokaja potrzeb niemieckiej gospodarki. Niemiecka gospodarka dławi się, bo nie ma robotników, bo nie ma ludzi zwłaszcza do pracy w przemyśle ciężkim, gdzie przede wszystkim potrzeba mężczyzn. Poza tym niemiecka gospodarka dławi się przede wszystkim w produkcji wyrobów finalnych. Dlatego, że niemcy mając problem surowcami, chronią rynek surowcowy. W tym sensie, że górnictwo jako gałąź przemysłowa dostarczająca podstawowy surowiec rzeszy węgiel jest specjalnie chronione. Setki tysięcy niemieckich górników nadal są górnika, a nie żołnierzami w armach tu. Ale w przemyśle metalowym czy chemicznym to już nie obowiązuje. W przy produkcji środków finalnych, czołgów samolotów, armat, ale też masła. Zaczyna brakowa się rok do pracy. W '39 w '40 i w '41 roku niemiecka gospodarka nie rozpędza się tak jak powinna, bo nie ma rąk do pracy. Nie można dokonać pełnej mobilizacji przemysłu, bo nie ma ludzi, albo niemcy sprzyczyn ideologicznych tych ludzi nie chcą dostrzec. Nie chcą jeszcze zwiększyć zatrudnienia kobiet. Nie chcą w sposób praktyczny wykorzystywać na przykład pracy rzydów. Nie chcą do nowoczesnych gałęzi przemysłu kierować obco krajowców, no chyba, że zachodnie Europy. Ich ideologia, dusi ich, a jednocześnie ich napędza. Ta wewnętrzna sprzeczność w końcu na szczęście dla nas wszystkich rozsadziła tą rzecz od środka, w tym sensie, że były tam przeciwstawne siły, które uniemożywiały niemcom optymalizacje produkcji. Statecznie do lata 1941 roku. Liz wr. robotników cudzoziemskich osób zatrudnionych w gospodarce osiąga poziom trzech milionów ludzi. Szczego około połowa to francusi. Jańcy bądź robotnicę cywielnie, a więc widzimy jak podbój Francji podbudował niemców, ale znowu. Nie na tyle, żeby to uzupełniło straty w mężczyznach skierowanych do Wojska, bo do 1941 roku w Wermach został już siedem i pół miliona mężczyzn. A trofea w postaci ludzi to tylko trzy miliony skierowanych do pracy wrzesz. To negatywnie wpływa na niemiecko gospodarkę, ale przecież niemcy wierzą w to, że serio błyskotliwych krótkich kampanii wygrają drugą wojny światową w Europie. Że nie trzeba pełnej mobilizacji gospodarki, już nie w rozumieniu, że każdy niemieci każda niemka ma pracować tylko, że trzeba będzie ściągnąć na przykład 10 milionów niewolników. Rzetniemcy dadzą rane strzema milionami takich ludzi, nawet jeszcze nie do końca ostatusie niewolnika. Nie trzeba jeszcze tak bardzo przykręcać śruby, że można stosować kontrakty o charakterze czasowym, że francus belk skierowany do pracy wrzesz po upryły w jaszu miesięcy może nie przedłużyć kontraktu i sobie po prostu wrócić do Francji. Czy do Belgi, czy do Holandii, setki tysięcy, stamtąd imigrujących robotników, jedzie do niemiec pracować na półroczne kontrakty. To nie jest tak, jak w Polsce, że złapali jakąś biedną kobietę na bazaże, wewieźli ją do jakiegoś Helmuta, pod Hanoverem i ona tam w polu będzie robiła X-lat. Na kiedy niemcy zmienili w końcu te swoje postrzeganie obywateli pod bitych państw? Barbarossa. To jest fundamentalny moment zmiany niemieckiego postrzegania, dlatego że Barbarossa, o czym kiedyś mówiłem, to jest bezględna wojna. Każdy tydzień i każdy miesiąc, przynosi dziesiątki tysięcy ofiar, setki tysięcy rannych, raporty wermachtu nie pozostawiają z łudzeń. Armia będzie musiała zzasać jeszcze więcej ludzi, ale jeżeli tak, to trzeba skądś pozyskać nowych robotników. No i ten rok 1941 jest upiorny z punktu widzenia doświadczeń historycznych. To już armia niemiecka naciera na kijów, nalenie ingrat na Moskwe. Generał Thomas smaży kwity, że w niemieckiej gospodarce jest 2 miliony 600 tysięcy wolnych miejsc pracy. Że odmaja 41 roku liczba niemieckich robotników zmniejszyła się milion 685 tysięcy ludzi. Że nawet liczba zatrudnionych kobiet spadła od 200 tysięcy, że trwa wojna, a niemiecki przemy schudnie, a jednocześnie w takich warunkach. Niemcy przestępują do realizacji planu ludobójstwa na wschodzie o niewyobrażalnej skali, o św. nie mającej precedensu i porównania szczymkolwiek. Nie chcą pozyskać milionów robotników na wschodzie, którzy uzupełnią ich braki, nie oni chcą ich zabić. Itel, jako najwyższy przedstawiciel ober komando der Wermacht, w sierpniu 1941 roku, smaży dokument, gdzie czytamy. Wykorzystanie radzieckich i chieńców wojanych granicach grzeszy jest złem koniecznym i dlatego musi być ograniczone do minimum. Zasady mogą być oni zatrudnianiej tylko na takich stanowiskach pracy, na których możliwa jest praca w zamkniętych kolumnach w całkowitej izolacji. Na rozka z woda zostanie przekazanych niewięcej niż około 120 tysięcy jeńców wojennych. Sprzyczyn ideologicznych. Nie chcą Niemcy ściągać Rosjanu, Krajńców, Białorusinów do Rzeszy, bo to są pod ludzie, jeszcze goroszej kategorii niż Polacy. Niemcy podjęli szaleństwo wojny rasowej w pełnym tego słowa znaczenia, zabijają niemieckich, wykwalifikowanych robotników przemysłowych tylko dlatego, że są Żydami. Rosjanie, Białorusienie, Ukraińcy, setkach tysięcy trafiają do niemieckiej niewoli. A Niemcy tych ludzi po prostu bez tjalsko uśmiercają, tak zwanych obozach jenieckich. Hitler 14 października 41 roku powiedział. Wyżywiać tych więźnił byłoby absurdem. Gnili bybowym w obozach jako bezużyteczni z jadacz, a zatem powiada Hitler część z nich możemy wykorzystać w przemyśle, ale niewielu. Stąd pod koniec października 41 roku Hitler wydaje rozkaz. Tu cytat. Praca rosyjski chięciu wojennych ma być znacznym stopnią, wyzyskana na potrzeby gospodarki wojennej poprzez ich masowe wykorzystanie. Warunkiem z temmem wydajności pracy jest odpowiednie odżywianie. Ponadto należy przewidzieć bardzo niskie płacę na najskromniejsze zaopatrzenie w niektóre artykuły codziennego użytku, a w razie potrzeby premie zawyniki. No i można by powiedzieć, że w tym momencie jesienią 41 roku Hitler stwierdził, że kampania w Rosji nie przebiega tak jak trzeba i jednak tych rosyjski chięców można wykorzystać tak jak kiedyś polskich czy francuskich. No tylko problem polega na tym, że zrobiono już z tymi jeńcami coś takiego, że się już ich nie wykorzysta. To znaczy, Niemcy zaczynają jesienią 41 roku transferd na teren rzeszy pierwszych radzieckich chięciu wojennych. Tylko problem polegał na tym, że ostatecznie można było z tych wielkich zwycięz w 41 roku wykorzystać na rzecz pracy w rzeszy 166,881 z trzech i pół miliona których wzięte do niewoli. Pięć procent jeńców. Ale dlaczego tylko pięć procent? Jak się na różne sposoby po prostu zamordowało. Kiedy czyta się niemieckie dokumenty zepoki, wyzieraz nich jakaś przerażająca pustkajni hielizm. Niemiec komendań ci skarżą się na to, że marnuje się pociągi na przewóz ludzi, których się tak transportuje, że w miejscu docelowym są już martwi. Że wszyscy umierają w trakcie transportu, że umierają w miejscach o dosobnienia, że jak niegłód to tyfus choroby dziesiątkują, mówię o tym tyle, bo zawsze podkreślam, że nie tylko zagłada Żydów. Była tym gigantycznym procesem ludobójczym w wykonaniu władzy Rzeszy Niemieckiej Erychitlerysmu. Przytoczmy fragment telegramu. Z ministerstwa do spraw okupowanych terytoriu wschodnich skierowany do ministerstwa pracy. Trzusty grudnia 41. Zasadzie 7 tysięcy jeńców wojennych jest gotowych do transportu. Należy zauważyć, że koniecznie jest niezwykły pośpiech. Według raportów na terenie działania komendantury jeńców wojennych na wschodzie codzieniu umiera zwycięczenia około 2000 ludzi. Ponadto jeńców można wejść tylko z pięciu na piętnaście obozów, ponieważ w pozostałych panuje tyfus. Transport powinien być przeprowadzony w innych warunkach niż do tych czas, ponieważ obecnie od 25 do 70% więźniów umiera podczas transportu. Wyobraźmy sobie losz człowieka, którego złapano podwijać mu w bitwie, sadzono do węglarki w warunkach morozu odkrytego od góry wagonu transportowego i wysłano taki transport do Magdeburga. I dlatego potem niemiecy urzędnicy w Magdeburgu są zili, że czekali na transport robotników przymusłowych a dostali transport złok. Że jechali ci ludzie pięć dni i pięć nocy bez jedzenia w rozie i po prostu nie przeżyli. A nie przeżyli, bo w 1941 roku Niemcy byli przekonani, że nie będą ich potrzebować. Więc nikt nie przygotował się na ich transport na takich obsługach, kiedy wreszcie ci ludzie docierali do rzeszy. To Hermangelik zarządzający planem czteroletnim, jeden z najważniejszych ludzi odpowiedzialnych za niemiecką gospodarkę. Na pytanie swoich urzędników, kto im da jeść? Odpowiedział, niech znajdują martwekoty i wrzucają sobie do garnków. To są słowa Hermana Geringa. Na temat wyżywienia radzieckich hejców wojennych skierowanych do przemysłu Rzeszy pod koniec 1941 roku. A zatem w 1941 roku Niemieska gospodarka cierpi olbrzymie braki, ale Niemcy nie wykorzystują szansy, jaka otworzyła się na wschodzie. Jesienią, zimą, przełomą 41-42 muszą jednak zdarzyć swoje ideologiczne oczekiwania z rzeczywistością. I dokonują kolejnej segregacji ludzi. Zimą 41-42 zapadają więc dwie decyzje, po pierwsze, żeby dalej Żydów szerzej nie włączać do systemu gospodarkzego, tylko żeby ich zabić. Natomiast jeśli chodzi o Rosjan Białorusinów i Ukraińców następuje zmiana. Można już ich włączyć na szerszą skalę do przemysłu Rzeszy. I tutaj na plan pierwszy wysuwa się postać Frica Zaukla. Jednego z czołowych nazistów Gaulitera Turingy, starego bojownika partyjnego. Załkel dostaje zadanie koordynacji pozyskiwania robotników z obszarów Europy. Jednocześnie ma współpracować z nowym ministrem uzbrojenia jamunicji. Po śmierci tota jest tożper. Ma współpracować z oberkomandoder Wermach, z ministerstwem pracy, z ministerstwem gospodarki, z pełnomocnikami planu 4-letniego, a nawet z Heinrichem Himmlerem, który przecież także ma własny oddział gospodarczy i zaczyna w coraz szerszym zakresie wykorzystywać ludzi w gestie, sesji, policji, więźniów do pracy. Chociaż akurat na rok 42. Himmler ma coś innego na głowie. Heinrich Himmler muszą przeprowadzić ostateczne rozwiązanie. Natomiast załkel dostaje rozkaz, aby pozyskać kolejne miliony robotników ze wschodu. A to oznacza na przykład gigantyczny wzrost łapanek w Polsce, w generalnej, guberni. Olbrzymi proces wywózek ludzi z Białorusi, z Ukraín, z Państwa od Bałtyckich do pracy wrzesz. Stąd w Polsce mamy takie dwa lata masowych łapanek, 1940 i 1942. Oczywiście łapanki odbywały się przez cały okres okupacji, ale formalnie, tak zwana skuteczna rekrutacja pracowników z G.G., osiągnęła szczyt w roku 1942. Kiedy to pozyskano prawie 400 tysięcy ludzi według niemieckich dokumentów, to absolutny rekord. Jadą też setki tysięcy Rosjan, Białorusinów, Ukraińców, cywilów oraz jańców. Jańcy po chwyceniu w roku 1942 nie są już poddawani procesowi ludobójstwa, tylko są wykorzystywanie jako przymusowi robotnicy. Polacy znowu głównie kierowanie są do rolnictwa, większym też zakresie do przemysłu. Specjalistami w górnictwie dobrze traktowanymi są Belgowie i Francuzi. Mówimy o robotnikach wykwalifikowanych, o górnikach wykwalifikowanych, a tą siłą roboczą kierowaną coraz bardziej masowo do najcięższych prac górnictwie są Rosjanie, cywile oraz jańc. Ostatecznie pobór ludności w roku 1942. Jest niemal dwa razy wyższy niż w roku 1941. Procroczyć cztery miliony ludzi wykorzystywanych niemieckiego spodarkcę. To pozwala niemieckiemu przemysłowi w roku 1942 drgnąć setki tysięcy nowo skierowanych do górnictwa na ten przykład. Pozwala zwiększyć efektywność pozyskiwania surowca takiego jak węgiel. Wtedy robotników trafia do najróżniejszych gałęzi przemysłu do budownictwa, do przemysłu metalowego, do hutnictwa, do przemysłu maszynowego, chemicznego, elektrycznego, tekstylnego, ale priorytet mają pracę proste. A więc rolnictwo i budownictwo. W rolnictwie można zatrudnić masowo kobiety, a w budownictwie mężczyzn do prostych prac nie trzeba wykwalifikowanych robotników. 1942. Ponad połowa pracujących w niemieckim rolnictwie, to obco krajowcy. Podobnie jest w budownictwie. Podczas gdy w górnictwie to jest wciąż tylko 14%, a zatem proste pracę wykonywane przez miliony ludzi, proste ale ciężkie. Tym bardziej, że mechanizacja niemieckiego rolnictwa częściowo podupada nie można w szerszym zakresie wykorzystywać paliwa dla ciągników. A jak w ogóle skuteczny okazał się sałkę, w realizacji swoich zadań? Ilu robotników przymusowych udało mi się sprowadzić do pracy na rzecz gospodarki rzeszy. Do lutego 1943 roku, kiedy Gebels ogłosił hasło wojny totalnej, do niemiec zwiężono już 5 milionów 700 tysięcy przymusowych robotników. Z czego milion 600 tysięcy ma status jańców, a cztery miliony 100 tysięcy to robotnie cecywieni. Rok 42. Przynosi pozyskanie i początek 43 roku prawie dwóch milionów rąk do pracy. To działanie niemieców ma charakter czasami groteskowy, coraz bardziej surowe prawo, pracy oraz fizyczne po prostu kradzenie ludzi z ulicz z domów. To jest połączone z absurdalną propagandą, jak to wspaniale i cudownie jest pracować na rzecz rzeszy niemieckiej, chyba najbardziej absurdalny przykład. Przytacza Urlich Herbert, swojej ważnej pracy, pod tytułem robotnicy zagraniczny w niemieckiej gospodarce wojennej 1939-1945, który pisze, że w marcu 1943 roku. Miejsce w krakowie nad wórców wydarzenie, kiedy to osobiście Hans Frank, żegnał milionowego robotnika, jak to stwierdzono zwerbowanego z gg do rzeszy. Hey, Hans Frank, wygłosił przemówienie, tu jego fragment. Polscy robotnicy i robotnice. W imieniu rządy, generalnego gubernatorstwa, pragnę podziękować polskiej i ukraińskiej ludności tych terenów za to tych czasową sympatię i współpracę wobec rzeszy. Mam dziś wielkie szczęście odprowadzić milionowego robotnika z generalnego gubernatorstwa w podróż do rzeszy. Zwracam się do pana. Jedzie pan teraz do niemiec i dziękuję panu za to. Na znak, że jest pan teraz milionowym pracownikiem, wręczam panu złoty zegarek, należy on do pana proszego wziąć. Wy robotnicy polscy, jedziecie teraz do wielkiej rzeszy niemieckiej, a potem wrócicie do swojego domu w generalnym gubernatorstwie szczęśliwi i odświeżeń. Takie jest moje życzenie, takie jest życzenie rządu tego przaru dla was. Życzę, udadaj podróż. Oczywiście sam Frank, w tejnej dokumentacji, słau do rzeszy raporty, żeby chociaż tych ludzi jakoś karmić, bo wydajność robotników zależy od stawki żywieniowej, od tego ile zjedzą. To był olbrzymi problem, w roku 40-41-42 w przemyśle. Ludzie, którzy trafiali do przemysłu, dostawali głodowe racje żywnościowe. Ci w rolnictwie znowu mieli lepiej, ale ci w przemyśle, ich sytuacja była bardzo trudna. A jednocześnie sam Frank postawił się okoniem. Otóż w roku 1943 nie chciał już dalszej wywózki robotników polskich do rzeszy. Ale z czego to wynikało? Okrzeb przemysł, samej generalnej gubernie pracujący na szersz wermachtu czy szerzej niemieckiej gospodarki. Frank nie chciał już dawać załkowi nowych robotników. Od roku 1943 sposób drastyczny zmniejszała się więc liczba pozyskiwanych Polaków. Ale co wywieźli nas między 1939-42 to nazwywieźli. Załkel pod koniec 1942 roku meldował Hitlerowi, że dzięki jego wysiłkom. Udało się pozyskać między innymi milion 300 tysięcy Rosjan Ukraińców, 260 tysięcy Polaków, 60 tysięcy holendrów, 85 tysięcy francuskich robotników wykwalifikowanych. Orzeżciąga tych ludzi skąd może na różnych zasadach ale odnosi sukces. I że jeżeli teraz poklęste stalingradzkiej przychodzi kolejna wielka fala mobilizacji niemieckich mężczyz do wermachtu. Że poklęste stalingradzkiej wermacht rozrośnie się do maksymalnych rozmiarów liczebnych to niemieckie ministerstwa i on jako pełnomocnik, dadzą radę wyrównać to masowym, dalszym napływem robotników. I rzeczywiście rok 43 był podobny pod względem swojej dynamiki alkrok 42. W ogóle lata 42-43 to jest okres pozyskania około czterech milionów nowych robotników przemusowych. I inaczej jednak niż np. po kampanii 40 roku, gdzie zaszinono niemiecką gospodarkę olby brzymią ilością i jeńców francuskich czy Belgijskich to teraz pozyskiwano przede wszystkim ludność cywinu. Hasło wojny totalnej. Postalingradzie, wygłoszone formalnie przez GBS-a. Oznaczało, że prawie 2 miliony niemców znowu muszą ubrać mundur. Że ten wyzyzg gospodarki na rzecz armii przekroczy i przekroczył 10, a potem 11 milionów ludzi zabranych z kraju od początku wojny. W efekcie o ile w roku 39, jak powiedziałem, ponad 24 miliony mężczyz pracowało w gospodarce to w roku 43 był już tylko 15,5 miliona niemieców w niej formalnie zatrudnionych. liczba kobiet oficjalnie w pracujących gospodarce zaczęła zrównywać się z liczbą mężczyzn, ale znowu mimo, że ostatecznie liczba zatrudnionych robotników obco krajowców zaczęła przekraczać w roku 43 stopniował ponad 6 milionów. To nie wyrównywało to strat w rozumieniu liczby niemieców zagarniętych przez armię. To zawsze dla niemieckiego państwa było ujemne, ten bilans nigdy się nie zrównoważy. rok 43, Niemcy planowali przeprowadzić w ten sposób, że chcieli pozyskać przede wszystkim robotników z zachodniej Europy. To znaczy chcieli pozyskać wykwalifikowanych robotników z Francji, Skoland i Belgii z państw neutralnych, a nie ludność Europy wschodniej. Franc nie chciał już wielki chłapanek, a jednocześnie rosły koszty, opór społeczny, opór ludności, obszarów podbitych na wschodzie, wreszcie sam wermacht zaczął blokować przesyłanie kolejnych rzesz robotników, ponieważ potrzebował ludzi na swoich terenach tyłowych albo do miejscowych sił bezpieczeństwa, albo do samego wermachtu, gdzie jako chivi, jako pomocnicy pełnili różnorodne funkcje i to oszło w setki tysięcy ludzi. A zatem armia i przemysł rywalizowały o człowieka. Niemiecka armię uważała, że jako administrator terenów okupacyjnych na wschodzie, tych blisko frontu może robić z tymi ludźmi, którzy są co chcę. I niekoniecznie chcę oddawać kolejne dziesiątki tysięcy robotników do pracy wrzesz. A poza tym poobór powoduje coraz większe zaangażowanie ludzi w partyzantkę antyniemiecką. Stąd dążenie do pozyskania wielkiej masy robotników z zachodu. Ale znowu, szper chciał implementować francuską gospodarkę i francuski przemysł do systemu gospodarczego rzeszy i dogadywał się z francuskimi kolaborontami, że teraz robotnicy francuscy będą pracować we Francji na rzecz rzeszy. Podczas dysaukę chciał ich wywozić do rzeszy. Miestowa armia niemiecka, czyli w hermach mówiła, że nie odda swoich robotników zaangażowanych budowy wała Atlantyckiego. Podczas dysaukę mówił, że obiecał tych ludzi, ministerstwu pracy i ministerstwu gospodarki oraz ma ich w planie czteroletnim. Tylko miejmy kontekst o czym my mówimy. My mówimy o handlu ludźmi. My mówimy o tym, że niemiecki system okupacyjne Europy próbował sam sobie wydzierać setki tysięcy miliony niewolników. Ostatecznie na przykład zaproponowano coś takiego, że jak francuscy wykwalifikowanie robotnicy pojadą do niemieck to zwolni się francuski chieńców wojennych z niewoli, ale oni nie będą mogli wracać do Francji, tylko dobrowolnie podejmą pracę w przemyśleniemieckim. No kombinowano najróżniejsze rozwiązania, ale tak czy inaczej ostatecznie pozyskano z zachodu, tylko kilkaset tysięcy nowych robotników, co znaczało, że główny rezerwuar pozostawał nadal na wschodzie. W roku 1943. Z obszarów wschodnich, w tym także z Polski, ale przede wszystkim z obszarów ZTCR wywiesiono do niemiec kolejne 700 tysięcy ludzi. Jednocześnie nawet sama armia niemiecka zaczęła tworzyć koncepcję, że w warunkach koniecznego odwrotu trzeba ludzi wywozić, kraść. Łącznie z dziećmi. Cały niemieckie państwo, ministerstwa siły zbrojna, aparat centralny, wszystkie elementy były zaangażowane w ten niezwykle złożony i skomplikowany proceder. No i kiedy wydawało się w roku 1943, że zupełnie nie uda się zrealizować koncepcji do wozu jeszcze więcej, jeszcze więcej, jeszcze więcej. Przejście włoch na stronę aliantów i rozbrojenia armii włoskiej w okupacjach północnych włoch. Stała się nagle rezerwuarem sił roboczej, ponieważ natychmiast ponad 400 tysięcy włoskich żołnierzy stało się teraz robotnikami przymusowymi, traktowanymi, niewiele lepiej jak rosjania, a wraż ci wie bardzo podobnie. Z drajców się każe, ma wiał Hitler i włosi zostali sprowadzeni do poziomu jeńców armii czerwonej, ale na szczęście w roku 1943, ma nie w roku 1941, bo tego nikt by nie przeżył. A i tak wiemy o zbrodniach jakich dokonali Niemcy na włochach. A więc teraz włosi stali się kolejnym rezerwuarem siły roboczej i kilkaset tysięcy włosów pojechało do Niemiec. Ale jak powiedziałem, Niemcy zwozili tych nieszczęśników i na początku 1944 roku mieli już w statystykach ponad 7 milionów robotników przymusowych. Na 14 milionów mężczyzn wówczas zatrudnionych gospodarce na 14 milionów niemek było też 7 milionów robotników przymusowych. To w połączeniu z wielozmianowym systemem pracy z optymalizacją produkcji ze wzrostem efektywności i z większym wyzyskiem zaowocowało tym, że Niemiecki przemystnie Miecka gospodarka 1943-44 roku notowała wzrosty produkcji. Ale Wermacht był nieubłagany. Na rok 1944 Hitler żądał 4 milionów nowych robotników przymusowych. Zamierzał bowiem dalej rozbudowywać armię. Nie tylko ją rozbudowywać musiał też uzupełniać straty. Ale jeżeli podstawowym źródłem pozyskiwania nowych robotników był wyzysk ziem podbitych, to w roku 1944 ten rezerwuar zaczął się dramatycznie kurczyć. Armianie Miecka została wypchnięta z terenów Związku Radzieckiego. Utracono bałkany, utracono Francję. Niemcy utracili więc bazę rekrutacyjno. Nie byli w stanie w roku 1944 powielić modolę z roku 1942 i z roku 1943. Teraz to się skończyło. W roku 1944 niemiecki przemysł zdawał pozyskać tylko dodatkowych 650 tysięcy ludzi, z czego ponad połowę z terenów nadal ZSR. Ostatecznie to związek radziecki. Arczej terytoria podbite przez Wermach okazały się być najbardziej wartościowym rezerwuarem, miejscem pozyskiwania nie wolniczej siły roboczej. Ponieważ z tego obszaru pozyskano w sposób efektywny blisko 3 miliony ludzi przy okazji zabijając 3 kolejne miliony. Ostatecznie we wrześniu 1944 roku niemiecka gospodarka osiągnęła apageum wykorzystania ludności terenów podbitych. Formalnie w całej gospodarce latem 1944 roku wykorzystywano 7 milionów 650 tysięcy robotników zagranicznych, z czego 5 milionów 700 tysięcy cywilów i blisko 2 miliony jęców wojennych. I ostatecznie w tym 1944 roku we wrześniu 1944 roku. Kiedy Niemcy zostali pomijająco przerwęgier czy północnych włochczyczech i moraw, dani, ale zasadniczo zostali zagnani z powrotem do swojej ojczyzny. Alianci wyzwolili Francję, Berghie, Armiar Czerwona, dotarła do linii Wisły zaczęła bitwę węgry. To w tym momencie niemiecka gospodarka zatrudniała łącznie 29 milionów ludzi, z czego 7 milionów 600 tysięcy było robotnikami przymusowymi. 250 tysięcy bergów. 1 milion 250 tysięcy Francuzów, 600 tysięcy włochów, 270 tysięcy holendrów, 2 miliony 700 tysięcy obywateli za te serer, 280 tysięcy Czechów i 1 milion 688 tysięcy Polaków. Polacy nie mieli już de facto statusujeńców, wszyscy byli robotnikami cywilnymi. 66% Polaków pracowało w rolnictwie, 3% w górnictwie, 7,5% w przemyśle metalowym, w przemyśle chemicznym, 4% w przemyśle budowlanym. Rozjanie pracowali w rolnictwie, w przemyśle metalowym, w górnictwie, w transportzie, w budownictwie. Odwrotnie Czesi, którzy pracowali głównie w przemyśle metalowym. Jeśli chodzi o Francuzów czy Berghów, zostali skierowani przede wszystkim do przemy słometalowego. I dla niemiec utrata tego rezerwuaru siły roboczej w postaci ziemo-kupowanych oznaczała koniec. Dlatego, że o ile Niemcy zaczynały wojny mając około 40 milionów rąk do pracy, licząc także ponad 14 milionów kobiet, o tyle potem w czasie całej wojny ta wartość wyłącznie spadała bądź utrzymywała się na określonym poziomie. To znaczy ciągły pobór ludzi do Wermachtu był wyłącznie uzupełniany poborem robotników przymusowych, ale i tak o ile w roku 1939 Niemcy miały do dyspozycji 40 milionów rąk do pracy na terenie Rzeszy. O tyle w roku 1942 było to 35 miliona. Nawet masowy pobór milionów robotników przymusowych czyjeńców wojennych wykorzystywanych do pracy na terenie Rzeszy nie powodował przyrostu rąk do pracy na terytorium Niemiec w czasie II wojny światowej i ostatecznie utrzymywał się na poziomie tych 35-36 milionów rąk do pracy, a więc był niższy niż w roku 1939 i w roku 1944 pracowało 28 milionów Niemców i 7,5 miliona robotników przymusowych. Podczas gdy w międzyczasie Wermacht zasał 13 milionów ludzi, czyli też widzimy, że nigdy nie osiągnięto równowagi, pomiędzy tym jaką liczbę Niemców zasały się zbrojne, a jaką liczbę te siły zbrojne mogły przekazać państwu gospodarce na rzecz owej gospodarki wyniku upu wojennych. Oczywiście tereny Francji Belgi, Związku Radzieckiego Polskiej, Północnych Włoch też musiały funkcjonować w ramach Niemieckiego systemu gospodarczego nowej Niemieckiej Europy, ale ten bilans był niekorzystny. W rozumieniu możliwości zastąpienia Niemców w Niemczech, nowymi robotnikami. I w ostatnim akcie na scenę wszedł Heinrich Himmler, który stopniowo stał gdzieś w cieniu z boku, ale budował gospodarcze za plecze SS. W roku 1942 w ramach ostatecznego rozwiązania wolano zabijać ludzi uznanych, zanie ludzi niż wykorzystać ich w szerszym zakresie do pracy. Tylko nieliczne getta przetrwały, np. do 1944 roku świadcząc pracę, gettuskie, ale zasadniczo w roku 1942 na terenie zwłaszcza generalnego gubernatorstwa miało miejsce masowe ludobójstwo. Stąd jeszcze we wrześniu 1942 roku w obozach Himmlera było nieco ponad tylko 100 tysięcy ludzi. Ale w josną 1943 roku było też 200 tysięcy ludzi. Latem 1944 roku Himmler dysponował pół milionem ludzi w obozach. Często byli to np. byli robotnicy, którzy uciekali z pracy, łapało ich SS, łapała ich policja i zamykano ich w oboza koncentracyjnych. Obozów koncentracyjnych w rozumieniu w filmii obozów koncentracyjnych. Było na terenie Europy setki, ponad 600 i to były filie pracy. Najbardziej złowieższe obozy, zagłady, były obozami także koncentracyjnymi z licznymi filiami, tak zwanymi pod obozami. W tych pod obozach zamykano ludzi z obozów i kazano im pracować. Himmler mógł sprzedać tych ludzi i ich pracę. Wybrane mą ministerstwu zwłaszcza szperowi. Śper handlował więc kimmlerem ludźmi, których potrzebował do nowych projektów, jak budowa RakietV2, jak budowa podziemnych fabryk samolotów odrzutowych. Skoro skończyły się za soby terenów podbitych, zaczęto zaciągać ludzi z obozów, oni cały czas byli do dyspozycji. To znaczy ci, którzy przeżyli, zaczęli świadczyć pracę. Ci, którzy przeżyli marsze śmierci, 45 roku byli teraz już kierowani do pracy, nawet część Żydów węgierskich. którzy co to zasady mieli być wszyscy u śmierceni, nie zamordowano, tylko skierowano do pracy, co było ewenementem nazistowskiego ludobójstwa. Na początku 45 roku pod władzą Himmlera było około 700 tysięcy więźniów, świadczyli oni niewolniczą pracę na rzecz niemieckiej gospodarki. Byli najgorszą, najniższą kastą robotników przymusowych. Byli niedożywieni, byli bici, byli głodzeni, byli zabijani, dożyli końca wojny w traumatycznych warunkach. Obozy koncentracyjne przeszły do przemysłu, stały się częścią niemieckiego systemu gospodarczek. I w takim układzie został je koniec wojny. Dlatego chociaż w szczytowym okresie niemiecka gospodarka zatrudniała 7 600 tysięcy robotników obcokrajowych, to uwzględniając także osoby, które przeszły przez obozy koncentracyjne, osoby, które nie przeżyły pracy przymusowej. Ludzie, którzy pracowali w nażecz niemieckiej gospodarki wcześniej, ale zostali zwolnienie albo wcześniej zostali wyzwoleni. To możemy powiedzieć, że łącznie Niemcy wykorzystali do pracy niewolniczej na terenach włączonych do rzeszy, około 10 milionów ludzi. I bez tych niewolników nie mogliby prowadzić wojny. Niemcy po prostu nie miały koncepcji, jak pogodzić podbój z funkcjonowaniem gospodarki czasu wojny. Stąd Blitzkrik. Oni chcieli po prostu pójść na skróty. Metodą Blitzkrigu mogliby zanegować potrzeby zatrudnienia milionów ludzi w miejsce milionów ludzi, którzy poszli do wojska. Ale od momentu, gdy 22 czerwca 1941 roku Hitler ruszył na wschód, ta koncepcja upadła. Niemcy uwikłały się wieloletnią, wyniszczającą krwawą wojny światową, która wymagała od nich skalowania sił zbrojnych. A zatem ciągłego ich rozrostu i ciągłego uzupełnienia stale, powiększających się strat. Niemcy w tym sensie nie mieli wyboru. Musieli pozyskać robotników zagranic. W sposób, w jaki jednak to zrobili. Urągał wszelkim wartością kulturze ludzkiej, nie mówiąc już o poczuciu sprawiedliwości. Niemcy do roku 1943. Prawie osiągnęli normalne zarządzanie zasobami w tym sensie, że zaczęli lepiej karmić robotników. Zaprzestali masowej eksterminacji na rzecz wykorzystania poprzez niewolniczą, wyniszczającą pracę. Ale nazizm nigdy do końca nie wyrzek się swojego prawdziwego ja. Jeszcze w roku 1944. Podajmowano decyzje o ludobójstwie idący w setki tysięcy ludzi. Mimo że można było ich przecież wykorzystać efektywnie w przemyśle, ale ich nie wykorzystywano, bo na przykład byli Żydami. Nie zwykła bezględność, okrucieństwo i skala przemoc, jaka wiąże się z procederem przymusowej pracy na rzecz niemiec w czasie II wojny światowej. To jedna z najbardziej czarnych i ponórych kart tego największego ze światowych konfliktów. Norbert, dziękuję ci bardzo za ten odcinek. Pokazujący to nieoczywiste i jakże straszna oblicze II wojny światowej, no i dosyczenia w kolejnym odcinku. Dziękuję bardzo. Dziękujemy, że byłeś z nami do końca tego odcinka. Odwiedź nas na Facebooku, Instagramie, Twitterze, lub TikToku. Wsiędźę tam, znajdziesz nas wpisując podkazdwojenne historie. Do usłyszenia.
Podcast Summary
Key Points:
System pracy przymusowej i niewolniczej w Niemczech podczas II wojny światowej opierał się na wykorzystaniu milionów osób z okupowanych krajów, głównie z Polski i ZSRR.
Niemcy wykorzystywali niewolniczą siłę roboczą w różnych sektorach, w tym przemyśle i rolnictwie, osiągając w 1944 roku liczbę 7,5 miliona robotników przymusowych.
System pracy przymusowej był zorganizowany przez różne niemieckie instytucje, a decyzje dotyczące wykorzystania siły roboczej podbitych państw podejmowane były przez wysokie rangą osoby, w tym Heinricha Himmlera.
Summary:
Podczas II wojny światowej Niemcy wykorzystywali miliony osób z okupowanych krajów, głównie z Polski i ZSRR, jako robotników przymusowych w różnych sektorach, głównie w przemyśle i rolnictwie. System pracy przymusowej był zorganizowany przez różne niemieckie instytucje, a decyzje dotyczące wykorzystania siły roboczej podbitych państw podejmowane były przez wysokie rangą osoby, w tym Heinricha Himmlera. Niemiecka gospodarka była zasilana przez 7,5 miliona niewolników w 1944 roku, co miało kluczowe znaczenie dla wojennej machiny Niemiec.
System ten opierał się na brutalnym wykorzystywaniu ludzi, co sprawiało, że Niemcy musieli zapewnić sobie nową siłę roboczą poprzez podbój i wykorzystanie obcych narodów. System pracy przymusowej był jednym z elementów przerażającego systemu ludobójstwa i wyzysku, który miał miejsce w okupowanej przez Niemcy Europie.
FAQs
Tak, podkast dotyczy drugiej wojny światowej, obalając wiele mitów i przybliżając szereg zagadnień.
Niemcy wykorzystywały do pracy przymusowej około 10 milionów osób, głównie z Polski, Związku Radzieckiego oraz innych krajów europejskich.
System pracy przymusowej w Niemczech był zorganizowany w sposób brutalny, wykorzystując miliony osób do pracy niewolniczej na rzecz rzeszy niemieckiej.
Niemiecka ideologia narodowo-socjalistyczna podkreślała rolę matki, co sprawiło, że Niemcy blokowali szerokie wykorzystanie kobiet w przemyśle podczas wojny.
Niemcy zaczęli wykorzystywać ludzi z podbitych państw do pracy przymusowej w wyniku gigantycznego niedoboru siły roboczej, zwłaszcza w rolnictwie i przemyśle, już przed wybuchem II wojny światowej.
Podbój Polski spowodował chaos i plagię kradzieży ludzi, gdzie Polacy trafiali głównie do pracy na roli, w wyniku braku jasnej decyzji strategicznej ze strony Niemiec.
Chat with AI
Loading...
Pro features
Go deeper with this episode
Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.