Programowanie w epoce AI z Claude Code, Cursorem i Copilotem - Gość: Dawid Sibiński
88m 30s
W tym odcinku podcastu Opanuj AI, gość David Świłński dzieli się swoją historią jako cyfrowy nomad. Jego przygoda rozpoczęła się po lekturze książki Tima Ferrissa "The 4-Hour Workweek", która zainspirowała go do połączenia pracy zdalnej z podróżowaniem. Aby to umożliwić, będąc wcześniej programistą .NET, David w ciągu trzech miesięcy nauczył się JavaScript i React, by zdobyć pracę jako fullstack developer w pełni zdalnie. Od 2019 roku mieszkał i pracował z ponad 20 krajów, głównie w Azji i Gruzji. Wśród wyzwań wymienia różnice stref czasowych, trudności w tworzeniu głębszych relacji społecznych oraz konieczność starannego researchu warunków lokalnych (internet, infrastruktura) przed podróżą. Po sześciu latach zdecydował się wrócić do Polski, gdzie teraz świadomie buduje swoją bazę. Podkreśla, że doświadczenie życia za granicą pozwoliło mu docenić Polskę w nowy sposób, zauważając wiele jej zalet w porównaniu z innymi miejscami na świecie. Dla Davida decyzja o podróżowaniu była jedną z najlepszych w życiu, poszerzając jego horyzonty i oferując unikalną perspektywę.
Cześć, witaj serdecznie, to jest kolejny odcinek podcastu Opanuj AI. Dzisiaj odcinek specjalny, bo kolejny odcinek w naszej serii z gośmi. Naszym gościem jest David Świłinski, Fulstak Developer, Autor Blog Code Journalnet, i także Fulstak Developer w Zanda Health, czyś David? Czy jest coś przenek? Zadawidam po raz pierwszy, miałem się okazję przeciąć na jednym z bielskich metapów, byli skobiowej Debug. Akurat wtedy nie mieliśmy okazji zamienić słowa "Face to face", ale to wystąpienie Davida tak bardzo mi się spodobało, że pomyślełem sobie, że muszę tego człowieka mieć w podkaście. David tutaj na szczęście nie oponował, zaproponowałem agendę. No i dzisiaj jesteśmy, pogadamy sobie o co zaskakujące sztucznej inteligencji. Tak nie typowajmy nasz podcast. Porozmawiamy o doświadczeniach Davida właśnie w tym obszarze. I również o tym, jak w Zanda Health wyglądała ta adopcja na rzędzi, takich między innymi jak kiedyś kopaj, lot, cursor, jej Cloud Code. David tutaj ma bardzo fajne, bardzo ciekawe doświadczenia. Natomiast zanim zaczniemy, to ja chciałem popytać Ciębie Davidzie o inny temat, niekoniecznie samą szczyczną inteligencję, ale o coś realnego i nemacalnego, czyli otwę przygody jako cyfrowy nomad, na swoim blogu masz taką wspominkę, czy też na swoim linkie, nie że od 2019 roku gdzieś tam podróży jeszcze po świecie, precyjery zdalnie nie jesteś przywiązany do jednego miejsca na Ziemi. Tak się akurat składa, że teraz wspólnie wbiet skubiały i pomyśkujemy, ale gdybyśmy opowiedzieć o tym, co już więcej na starza, nie myślę, przejdziemy do tematów technicznych, to byłoby świetnie. Więc pytanie skąd w ogóle u Ciebie pomysł na to, żeby przejść na taki w pełni zdalny tryb pracy i podróżowanie po świecie, jakiego rodzaju doświadczenia gdzieś tam z tego wyciągę, żeby myślę, że to jest naprawdę kawał przeżycie dla ciebie. Tak, to się zgadza, teraz już w sumie jestem tak półemerytowanym, wycieczelną madem, bo tak wspomniałeś już o szabym w Bielsku. No i jak to się zaczęło w ogóle z tymi podróżami i z tą pracą zdalną, tak powiedziałaś, ja w sumie przez 6 lat mieszkałem poza polską, w sumie w 20-7 krajach byłem w tym czasie, a tak mieszkałem krócej lub dużej w 14-lu. No i pracowałem zdalnie przez cały ten czas. No i zaczęło się tak jeszcze w 2017 roku, ja wtedy mieszkałem w Rocławiu i pracowałem w korpo, stacjonarnie i z żoną wyjechaliśmy o Tejlandii pierwszy raz, tak jest w jako evokację, w 3 tygodniowe. No i zauważyliśmy tam, bądź na miejscu, między innymi w Czank Mai, czyli to jest na północy Tejlandii, to jest taki jeden z pierwszych w ogóle takich spotów cyfrowych na modów na świecie. Może siedzą tam jakieś zziomki w kowianie, pracują na kompach, coś tam, coś tam robię najwyraźniej. No i tak wyglądali jakby sobie tam pomieszki wali, więc gdzieś tę temację już się na Zciekawił. I później jakoś w 2018 roku trafiłem na książkę "Team Aferisa" "The Four Hour Workweek", czyli 4 godziny tydzień pracy i to jest książka, co ciekawek, której pierwsza edycja była wydana w 2007 roku. I w tej książce Team Ferry's już wprowadza ten termin, właśnie digitalna madać, takie osoby, która jest w stanie pracować niezależnie od czasu i miejsca. Czyli w 2007 roku to w ogóle to nie był klimat, jakiś tam biznesów one i nowych czy pracy zdalnej. Same te pomysły, jakby na tą pracę w taki sposób, które team przedstawia, to już dzisiaj są nieaktualne, bo on tam się skopiona droprzy pięgu na Amazonie i tego typu takich biznesach online, które można było wtedy robić. Ale raz, że właśnie wprowadził ten, w ogóle ten termin tego digitalna mady, wprowadził też takie terminy emerytur, czyli czegoś takiego, żebyś mógł sobie, żeby nie czekać na emeryturę gdzieś tam do 60-35 roku życia, tylko żeby robić sobie takie małe przerwy w trakcie życia, albo właśnie łączyć pracę z odpoczynkiem. I też tam się pojawiły takie koncepty, jak GoRB-trash, czyli wykorzystywanie mieszkania w miejscach umiejszych kosztach życia, umiejszych, jakby miejsce w którym ty zarabiesz. Więc wtedy poprzecznanie te książki, o ile same te koncepty już wtedy były nieaktualne, na te pomysły, jak na pracę zdalną, tak w ogóle sam pomysł na takie życie życia bardzo mnie zainteresował. No i wkręciłem sobie, że to zrobię. Pomyślałem, że z koronistą programistą to jest to idealna branża, idealny zawód, żeby zdalnie pracować. I zaczęłem sprawdzać oferty pracy zdalnej, takich 100% zdalnej. Ja wtedy błem bekendowcem, pracowałem w dotnecie, i okazało się, że większość oferty pracy zdalnej, te są pracy dla fullstaków, głównie web development. No więc nauczyłem się po prostu działa skrypta, reakta i gdzieś tam w ciągu 3 miesięcy udało się znaleźć taką robotę właśnie w pełny zdalną. I wtedy w tym 2019 stwierdziliśmy z żoną, że wjeżdżamy. Dużo ciekawy wątków, pierwsza rzecz, którą mnie zaciekawiła, to jest to, że cały ten koncepty właśnie digitalno-madań czy digitalno-madyń, to jest taka sprowada, się mocno techniczna i gdzieś tam oparta na takich fundamentach, właśnie bardziej to recyczyny, tak to nie jest, tylko jakby zajeba jedzień pod palemki, tylko. No jest tam kilka takich konceptów, które sprawiają, że albo to życie gdzieś tam dzisiaj układa i może to łączyć pracą, albo właśnie, chyba się kopisz tą rzeczywistością, nie? Jak to u ciebie wyglądało, mnie jakieś takie aspekty powiedzmy techniczne do przepracowania, które mogły być wyzwaniem dla osoby początkujące, a teraz dla ciebie, którzy znał świat oczywiszę, żeby oto zadbać? Wiesz co, no tak, jeżeli pracujesz sobie właśnie zdalnie i chcesz gdzieś być na przykład bazy i czy w Ameryco-Półudniowej, no to jednym z takich challengeów są strefy czasowe, nie? To jest coś, do czego się musisz dostosować. I najlepiej oczywiście znaleźć sobie jakąś pracę, która jest taka mocna elastyczna i asenkroniczna. Ale to jakby coś ta ogarnąć? Na pewno w takim stylu życia. znaczy widzę też dla innych osób, bo ja by sporo osób poznają, które mają podobnie, ale jest tak do mnie. Wizerze, jeżeli masz jakieś silne relacje, nie? Ja na przykład w Polsce, czyli masz jakieś bardzo silne relacje z rodziną, czy ze znajomymi, no to nagle wyjechanie w świat i bycie tysiące kremetry w od domu to jest trudne. Dla niektórych ludzi, akurat nie mam takiego problemu, w sensie nie mam jakieś takiej dużej potrzeby, utrzymywania takich relacji wiesz osobistych. Da się to robić zdalnie, jest włoca, a wstąsza w media, więc tak by spoko. Ale faktycznie, dla niektórych osób, którzy bardzo są związani z rodziną, czy ze znajomymi, sprzeciłbym, no to takie wyjazdy może być trudne. Nie wiem, to są takie aspekty. Miała jest jakieś takie powiedzmy kompleks, że nie wiem, nigdy w tym palo, ale to do jednego czy drugiego gugla, czy apla nie dołączy, że przez to, że właśnie wybrałeś takie inny tryb życia, że nie wiem, gdzieś tam na takiej drabince tego, że my w supergramy stycznego, no nie wylądujesz na topie, czy w ogóle tak na tenie patrzyłeś i w ogóle w innych wymiarach patrzyż na tę swoją pracę? Zapawnienie, zapawnienie. Czyli dla mnie w ogóle ta decyzja o wyjeździe i po życiu sobie w tych kilkunastu krajach poza polską przez ten czas, to jest w ogóle najlepsze decyzja życia. Ewertywem, są ci to, to jest ten top, to bros udało mi tak nową perspektywę, tak unikalną teraz perspektywę, jak śmieszkam z powrotem w Polsce, że wiesz, tam jako mnie mam pracę, co ja tam robię, to w ogóle skodzie drugi plamie. W sensie naprawdę, że nie wiem, w ogóle nie miałem takiego poczucia, że jakieś tam ambicje, gdzieś tam przez to odkładam na bok, czy są ci totalnie. To na tyle zaleć, że nie zmieniu bądź decyzji drugi raz. Jak te lokalizacje na ciebie wpływały, jak w ogóle ta ta mapa świata wpłynęła na twoje doświadczenia, czy miały się jakieś sytuacje, że wiesz, że na przykład do czegoś się przyzwyczajałeś, budować jakieś na wykij ruty na na gledę, to musieli się w ogóle porzucić, bo to, że ci zaczyna o wyglądować zupełnie inaczej w inną kraju. No to jest na pewno dużo problem, budowanie nowy kupi rutyny, jeżeli masz jakiś swoje nowyki, wiesz sport, nie wiem, wstawanie jakieś wyznaczonych porach, że jakieś do tego typu rządzka związane z pogodą rzeczy, i nagle jedziesz do jakiegoś mega ciepłego kraju, i się okazuje, że tam już nie jest tak łatwo pójść biegać, albo w ogóle zmieniasz te strefy czasowe, no to ciężko odbudować się zbudować terutyny. Także to są jakieś, to są jakieś minusy, jest też ogólnie trudność w budowaniu relacji, trochę mniej powierzchownek, jak gdzieś tam się przemieszczasz, i poznaje jakieś lokalisów, którzy nie prowadzą takiego samego trybu życia, ale w sensie nie lokalicie tylko poznaje się innych nomadów, i oni też podróżują po świecie, no to ciężko odbudować taką stałą relację z tymi ludźmi, bo gdzieś tam w padażnych chwilę poznażli ich tak bardzo powierzchownie, i ciężko jest głębszą relację tutaj wejść, nie? Więc ma to też minusy dla mnie też po pewnym czasie, już po tych kilku latach miałem takie poczucie braku takiego swojego miejsca, czyli braku, w ogóle fizycznie swojego mieszkania, gdzie masz swoje rzeczy, gdzie możesz coś coś coś tam zostawić, kupić sobie jakieś rzeczy, jakieś sprzęt. Także nie dla każdego to jest problem. Dla mnie też i moj żony, jak podróżowaliśmy, to nie jest tak, że my trafiliśmy w jakiejś randomowej miejsca, tylko robiliśmy bardzo dobry research, tych miejsc, do których pojedziemy. Więc sumie na miejscu nie było jakiś dużych wyzwań typu, że nie wiem, nie było tam internetu do pracy. Zawsze na biew sprawdziliśmy, czy tam tam się będzie dało pracować, czy będą warunki, czy będzie biurko do pracy, wiesz, oglądanie jakieś fotek z neta, jak ludzie siedzą na plażę z laptopem, to nie działa. W sensie to nie jest prawda. Zawsze musieliśmy mieć warunki do pracy, więc warto też research nie zrobić. Także da się to wszystko optymalizować, ale no wymaga to trochę wysiłku. No właśnie, propos tego, co prawda mnie jest, załóżmy, że słuchany z ktoś, kto chciałby podjąć decyzję właśnie o wywrócenie tego świagurzenia do góry nogami. Gdzieś tam wchodzi na booking, czy na jakieś Airbnb, odnajdzieje lokalizację, też na Google Maps, jak sprawdzę, że tam miejscówka jest fajna. No i podejmuję tę decyzję. Na to czego twoim zajęm taki osoby tak naprawdę brakło, jeśli chodzi o taki research, taki background, czy jak albo właśnie od twoje strony takiej insajderskiej, jakie są takie kluczowe, nieoczywiste sprawy, które Ty byś sprawdzał jakąś taką, nie wiem, topkę, dwa trzy elementy podaj.
który warto sprawdzić, zanim się podajemy tę kondycję żyweś. Pakuje się i chce pracować z innego miejsca na świecie. Po pierwsze, strafaczosowa. To może być oczywista, ale jak robić to pierwszy raz, to myślę, że możesz tego nie sprawdzić. Także warto zobaczyć, jaka jest strafaczosowa. W stosunku do miejsca w którym pracujesz, żebyś potem nie musiał do 24 i np. nesiadzić w pracy, choć się niektórym to pasuje. Sprawdzenie meta to jest w ogóle podstawa. Jak szukasz na slagu gdzieś napisać do właściciela, czy tam do koły z Erbii, bym biczo z Bukingu, żeby zrobili spittesta i przysłalić w innikę tej szybkości neta. No i ryser, że jakiś lokalny grup. W każdym miejscu, gdzie są jacek i jacekole, jak Nomadji, na pewno znajdziesz grupę Facebookową, nie wiem, jadziesz na Bali, to z szukasz sobie grupy Bali, digital nomad, wiedziesz do Thailandi, to są już talent digital nomad, po prostu szukaż pytaż o tym miejscu, w których też pojechać, żeby się upewny, że tam wszystko do pracy zdalnej jest. I jak samo, jak potrzebujesz, nie wiem, jakichś specyficznych produktów, nie wygludzi, np. specyficznie się odżywiają, to też warto sobie lokalne supermarkety obczaić, i to jeździć w neta, poczuć te takie tamstwo produkty ustępne, bo z tym może być grubo, jeżeli naprawdę jesteś do czegoś przyzwyczają, albo czegoś konkretnego potrzebujesz, to może się okazać, że w damnym miejscu tego po prostu nie ma. A po jakim czasie czułeś, że kumasz, o co chodzi w danym miejscu, czy to był nie wiem, miesiąc, dwa miesiące, że tak już mówię, że ok, rozumiem, co się dzieje wokół mnie. miesiąc to jest absolutnym minimum, tak bardziej dwa trzy miesiące, pobycia w danym miejscu, to już tak naprawdę czułem, że. Tak mówię, że już kumam, że wiem, więcej dzieje z tym, nie? To takie skakanie z miejsca na miejsce, to w ogóle nie jest dla mnie. Na początku, jak z roną byliśmy w Azji, a od Azji powiedzmy, zaczęliśmy, to byliśmy tak szybciej, przyskakiwaliśmy z miejsca na miejsce, ale in dużej podróżowaliśmy, tym właśnie dużej zostawaliśmy, żeby bardziej wczamujesz tę kulturę, trochę je zainteresowali, zaczynać czytać wieszokalne newsy, żeby tam się poczuć, trochę jak taki lokal z powiedzmy tam i tak mówisz, zakumać w ogóle, o co w tym miejscu chodzi. Czyli raczej to jesteś takim typem osoby, która chce żyć tym życiem społeczności, tak? To nie jest tak, że to się odcinać i mam swoje sprawy, pracę, powiedzmy, żone najbliższych, tylko raczej tam tą gazetę, czy jakiś film albo, opojęć to sobie czasami posłuchasz, tak w danym miejscu. Jak najbardziej, staram się, gdzieś nawet jadę, to już wcześniej, już albo jakąś książkę, nawet przyczyteć, że to był jakiś bardziej interesujący i odjechany kraj, albo nawet wejść po prostu na jakieś lokalne newsy i poczuć, żeby taką podstawową orientację myśl, po prostu, żeby nie jajać sam jako taki wiesz, obco krajowiec, który jakiś biała, z który tam wpadła, zi i w ogóle nie wioł, co chodzi, tylko być taki trochę bardziej świadomy, tego co się dzieje. Jest duży opór przed tym, żeby w takich lokacjach z takimi społecznościami, gdzieś tam wchodzić w interakcie, jako ten biała, z tak jak to nazwałeś, to czuję, że ludzie mają taki dystans, na starcie do takich właśnie profili, do tych cyfrowych nomadów. - Tam, gdzie ja w większości podróżowałem, pomieszkiwając to nie, czyli głównie w Azji, długo też mieszkałem w gruzi, to gózja to ciężko poje, czy to jest Azji, czy Europa, coś pomiędzy powiedzmy, ale ogólnie nastawienie jest tam bardzo przyjazne. Problemy się pojawiają teraz w Europie, w takich krajach, jak portugalia, czy hiszpania, w wystykanaryjskim, na przykład, to już od kilku lat zaczęły się protesty, albo tu znowu się pojawia problem takiej gentryfikacji, czyli my jako wieszc, powiedzmy, bogat się, biali ludzie gdzieś tam. w sensie, no, ludzie jakby z tych bogatrzach, europejskiej kraju w tym przypadku, przejeżdżamy na przykład na wyspykanaryjskie, wynajmujemy tam długoterminowo mieszkania, no i oczywiście cenę wynajmu dla wokalstw, idą do góry, więc to też chodzi problemę. Ale tam, no mówię, w tych miejscach, gdzie ja podróżowałem, to nie spotkałem przy sekmęś, w takimś uprzezania, wraczę przy cyzomutwardcie i chcą się integrować. Zróbmy sobie teraz takie małe koncik patriotyczne, pogadajmy chwilę o Polsce, my też tutaj w Opany AI zawsze, zawsze staramy się ten nasz kraj doceniać, bo myślę, że dzisiaj już jesteśmy w takiej miejscu, że można to zupełnie proste i w oczywiste sposób robić. Ja pojęć się, że nie jadę kiedyś duży komplek z tego, żeby w tym miejscu będzie pracować i się rozwijać, wydawało mi się, że jakby moim takim, z tatycznym celem życia, w imięsta, żeby się stąd gdzieś tam wynieść, żeby wejmigrować po prostu do innego kieru miejsca na świecie. Po czym zobaczymy, jak te miejsca na świecie działają, jak tam życie wygląda i stwierdziłem, że ta Polska to jest w ogóle top i ekstra. Jesteś tym samym obozie czy jakoś inaczej na ten nasz kraj patrzy, że jak to ucieby wygląda? Polska w światnym krajem. Ja tak już wspomniałem, jestem teraz z po sześciu latach mieszkania poza Polską i jestem z powrotem w Polsce, tutaj chce zbudować sobie swoją bazę. I wiesz, mi jak wiesz, znaliśmy to trochę podobnym, mieliśmy myśleje, że chcieliśmy z rąą po podróżować, nie wiem, rok, dwa, trzy, tak do końca nie widzieliśmy, że to potrwa i znaleźć sobie jakieś miejsca, gdzieś na świecie, takie idealne, w którym nie wiem, kupimy sobie nie ruchomość, wiesz, jakby. które na was zasubuję. Tak, tak, tak, no, takie może było życzenie wtedy, po prostu jakieś wiesz. Tak, też mieliśmy takie przekonanie, że skoro mamy opcję, żyć poza Polską to, co może się w Polsce? I okazało się po tych latach, gdzie naprawdę intensywnie tego miejsca szukaliśmy, że po prostu nie ma takich domyństwa. Czę nie ma nie ma miejsce idealne, w ogóle nigdzie, a dla nas okazało się, że Polska jest najlepszy miejsce. I my jakby wiesz, teraz po tych szyszczyła, tak zupełnie świadomie tutaj wróciliśmy, i my to nazywamy. możemy to nazwiać taka ten eks Polska, dla nas to jest taką Polska dwa zero, czyli. Czyli wiesz, teraz właśnie wrócenie tutaj tak zupełnie świadomie i z taką myślę bardzo unikalną perspektywą, wśród innych Polaków, no bo on mało kto wiesz, wiesz, tak mi się wydaje, że mało kto wiesz, że a sobie na te parę lat, mieszkaż w tych kilkunastułów, wiesz krajach, i później wracasz to w świadomie i teraz okazuje się, że pewne rzeczy, które my w Polsce wcześniej braliśmy zapewnik, że one są, no to się okazuje, że w innych miejscach albo ich nie ma, albo są naprawdę w dłuższą gorszym wiesz stanie, także teraz, ja po prostu doceniam Polskę naprawdę 10 razy bardziej, i to w każdym aspekcie, naprawdę to jest. i są mówi to też pewne. Pojęcie, że to wasze decyzje dla mnie o tyle korzystne, że jak sobie oglądałem wasze storycy na Instagramie, jak biegacie gdzieś tam, chodzić się po górach, i połączy to z tym faktem, o którym powiedzieć, ja już kiekamią to znaczy, że mieszkamy dwie ulicy od siebie, to być może zyskałem jakiegoś tam parę lat obiegania, który mnie w końcu wyciągnij znowu do tego biegania przekona, ja akurat jestem bardziej rowerowym człowiekiem, ale widzę, że to jest porto-ostru, prawie że korzystasz z tego, z tego miejsca, w którym tutaj sobie żyje. Co? Wiesz mi zachęcający, ja ciebie na biegania, a tym nie na rower wyciągisz? Zróbmy tak, zróbmy tak, wydaje mi się, rower rower wymaga większych investicji, ale dane rady wieganie to jest kwestia parę butów i można jeść. W każdym razie jakoś to wymyślimy, wspomniałeś o tym, że niej gdzieś tam, zaczęliście rozwarzeć te podróżowanie po świecie i właśnie to życie jako cefrowymada, ty konkretnie, to jest tam podejś tam decyzje, żeby się sprawiły w adzieko-fuls tak developer, powiedziałeś to jest taki bardzo upuszczony sposób, któraś sobie za nattwęczy i nauczyłem się, że jest seriakta webdevu i za trzy miesiącu mają prace i się stało. Kursza powiedz mi coś więcej o tym, bo ja wiem, że w tym momencie część osób pewnie wyłączy ten podcast, powierze kursze niemożliwe, nie da się tak zrobić. Gość tutaj opowiada jak jakieś bajki powiedzmi, i jak to wyglądała z tym wejściem, bo tego świata webdevu, fullstag developer opumentu, pokadają już o takiej właśnie bardziej zawodowej stronie tego twojego życia. Nie, to dosłownie było tak, że jakoś w grudniu 2018 w subkręciłem sobie, że muszę znaleźć tę proces dalszą, żebyśmy chcieli w kolejnym roku wyjechać. I już w kwietniu miałem nową pracę. Więc no zajęło to tam, powiedzmy, trzy miesiące z kawałkiem. Po prostu ja pracowałem jako typowy bekendowiec w dotnecie, jakby od zawsze, czy o tych jedyna stu lat, jakby je się dwodzę z dotneta. I akurat w tym korpo, w którym pracowałem wtedy we Wrocławiu, to tam mieliśmy abki deskotopowe, więc tam nie było żadnej ułebówki. No i po prostu zaczęłam szukać tylko ofert pracy, widziałem co się w ofertach pracy dzieje. Wtedy zresztą dzisiaj chyba nadal, reak był mega na topie, więc taką pracę właśnie dotnet, plus reak można było znaleźć. No ale to wymagało ode mnie na uczenia się zupełnie odzera drzewa skryptu na początku. Pamiętam, że jakiś kurs na judę, ja po prostu wykupiłem to była jakaś taka totalna, kobyła tam, nie wiem, 200 godzin kursu, tam wszystkie po kolei jeszcze były drzewa skryptu, no i po prostu leciałem z tym, żeby tego się nauczyć i też później gdzieś tam do tego doszedł, typ skrypt reakt i no i zacząłem uchodzić na rozmowy, a że jakoś się udało tę pracę znaleźć, więc jakoś tak fajnie to poszło i wydaje mi się, że jest to do zrobienia w takim czasie. A dzisiaj zajajem już w ogóle, w sumie, nawet nie wiem jak to miałby wyglądać. Zresztą, o tym, o tym, e-y, pogodamy, ale właśnie pogodamy jeszcze o takim defaultowym staku zarezc przed momenty, jak gdzieś tam przedejść na e-a, albo o tym co robisz coś na co dzień w zandzie, niech jest tych i twój toolkit, gdzie tam też w poniedziałek odpalasz kąpa, z okolwiek tam korzystać sobie jakiś termin, ale jakiś środowisko, co tam się dzieje, u ciebie odponędzie okudopiątków pracy. No więc co na lale jest dotnet? Nasza aplikacja to jest oparta na dotnecie, również na reakcie, no i z AWS-a, ma znowu korzystamy, co infrastruktura, co i w AWS-ie, więc wszystkie serwisy AWS, a też na co dzień z tą korzystam. Pracuję na maku, to jest też ciekawe, w kontekście dotneta, bo parę lat temu jeszcze to byłoby niemożliwe, ale odkąd po pierwsze nie muszę robić nic dysktopowego, no i doosa i dotnet już jest wieloplatformowy, no to jest pokojemu go pracować na maku. Co jest też w ogóle dobrym tipem, jeszcze nawiązując do podróżowania. Bardzo polecam maka, jeżeli ktoś biorę mógł go kupić i chciał podróżować się ze względu na baterię, bo różne miejsca są na świecie, gdzie czasami jest problem gdzieś tam z zasadami prądu, i mak, tak, który miałem w stanie pracować 80 godzin, to jest naprawdę wygryw życia. Jakieś tam minęłam pokoju, to ciężko, więc tak, więc to taka ciekawostka.
- Ok, czyli dodnet do tego dodneta, co tam dokładamy, co tam uciebie jeszcze na tym makurzyje. - No, MPM, wszystkie standardowo, wiesz, do web-developmentu, różne CLI, w osiemta WS-a, ale mównie to jest to, no, do opnę, to wszystkie, wszystkie bibliotekie dodnetowe, związane tam z testobaniami, tak dalej. - Przychodzić taki dzień, kiedy gdzieś tam, dwie literki, czyli AI, trafiałem na Twój Radar, to tutaj jest zadzień, jakie okoliczności, jak tam w ogóle zapoznaje się z tą technologią, o której będziemy też gadać w dalszej części tego odcinka. - Pierwszy raz, kiedy AI do mnie wpad, to był jeszcze kopaj lot i to był ten kopaj lot, taki wieskodzie, który na początku muszę było wśród latu, w tym pierwszy pierwszy, gdzie tam tabami się autokompeta triggerowało. I później chyba doszedł się twierdze, że można komentarze napisać w kodzie i on ci z komentarza generował jakiś fragmenty kod. Więc to był pierwszy raz, myślę, że to było pewnie trzy lata temu, to nie coś takiego. - Na pierwszej wersji chyba Codex, bo wtedy też ten model się nazywał chyba Codex pod spodem, tylko że to nie chce, bo tego. - Turbo ciekawostka, że tam entuzjaści gdzieś tam klikali, ale chyba to nie było na tyle, że już też, żebyś powiedzieć, to było twoje narzędzie pracy, tak, że to jest to, co to jest, jakaś ciekawa oska. - Za ja, co tak? - Tak. - Mężysz jakieś takie takie, takie, że elementy przebłyski, że tam już coś fascynował, czy już to nie wiem, dotknąłaś i zostawiłeś i czekałeś na lepszy moment. Czy jednak już od tego momentu gdzieś tam trzymałaś rękę na polsię? - Nie, wtedy jeszcze wydaje mi się, że nie, bo to był dla mnie taki po prostu ulepszony autokomplit. Wcześniej pamiętam, że też do Wieskouda czy do Raidera, z którymy na codzien pracuję, to też był jakiś takie ptyczki, takie autokomplit, gdzieś tam na sterydach, który działał trochę fajnie, a to nikt tak nie nazywa AIM, więc wtedy jeszcze nie. - Na tym etapie w Biosku białeś wspomnij, że kiedyś wasz CEO w Zandech Health w życiu taką wiadomość na komunikaty bodajże na slako, i le deżyt pamiętam, tak, że idziemy olin AI. To opowód coś więcej teraz o samej firmie, w której pracujesz i opowód o tym taki manifeście z samej góry, że idziecie olin AI, to tak naprawdę miało oznaczyć, jak ty się z tym czułeś, jako gość, który raczej widział potencjał w tej technologie. Ja połajem parę słów w ogóle o Zandech Health, czyli tej firmie w tej pracujem. Jesteśmy australiską firmą produktową, tworzymy Sasa dla Helvkeru, powiedzmy, tylko my jakby robimy aplikację dla takich klinik i specjalistów medycznych, ale takich, którzy nie zajmują się lekami, czyli to są skoterapeuci, fizjoterapeuci, jakieś tam gabinety masaż, gabinety UN, jakby tego typu target. Ten system, to jest apka Sasa, ona pomaga ci tam. Oławeź wizyty organizować pracę swojego biznesu, czyli jeżeli masz kilku pracowników, w tym tej swój klinicę, o tym możecie ich ustawić w ogóle harmonogram itd. Obsubujemy też komunikację z pacjentami płatności, no więc taki kompreksowy system do zarządzania taką powiedzmy, kliniką z robotną. Ta aplikacja jest na rynku od 16 lat, więc to nie jest jakiś świeżę Greenfield produkt. Ja też ten mi ten właśnie prezentacja na metapie, o których wspomniałeś, ja ją zrobiłem dlatego, że od koniec tam w Polsce już tam od tamta pół roku, no to chodziłem tutaj na różne spotkania, czy na metapy, czy na jakieś konferencje. I ogólnie ludzie byli bardzo styptyczni do e-a, szczególnie do tego tuli, bo o ile samo budowanie na LLM'ach, to myślę, że tutaj nie było wątpliwością się o takich czasów. Są się ludzie widzieli, w tym wartość, wiedzieli, że to działa, ale używanie tych narzędzi już do tworzenia kodą, to tutaj czułem, że ludzie raczej są tak negatywnie, no może styptycznie nastawienie. Dlatego ja znowu u nas w Zandzie, w której środowisko, jak już to wspomniałeś, jest bardzo, bardzo przyjazne adaptacje tych narzędzi o e-a, ja miałem zupełnie inne doświadczenia, dlatego chciałem się właśnie te podzielić. I ludzie też mówili coś takiego, pamiętam takie hasło, że ten klotkot, to w ogóle jak masz tam ponad 10 tysięcy linii kodu, a ponad 100 tysięcy to już w ogóle nie masz szans, żeby to cośkolwiek sensownego tam wykluło. Ja że to po prostu się byli wyklowała jakiś tam kompletny burshit i że to nie działa, a u nas w ten naszej aplikacji, my mamy około 2 milionów linii kodu, to są linii policzone, bez tam pakietu, fenpiemowych, nougatowych i tak dalej. To jest to jestem jakby kod biznesowy, więc nie jest taka, największa aplikacja na świecie, ale nie jest to mały projekt. Mamy trzy klienckiej aplikacje, dwie są takie, powiedzmy, client facing, jedna jest wewnętrzna, więc jest tutaj, ma ten aj, tutaj jest czym pracować. I jeszcze jakiś rok temu bym powiedział, to był trochę taki statu, że programiści używali różnych narzędzi, używaliśmy kursora, używaliśmy, nawet czatać, że piti niektórzy używali, żeby jakichś kod skopiować gdzieś tam w klej i drzbąci, że coś tam napisał i potem użyłeś tę aplikację, ale to było wszystko takie, takie nieoficjalne, że w sumie nie wiadomo było, czy to, co w ogóle można tego używać, czy nie można. A jednocześnie w firmie już od dwóch lat budujemy w FICERY O PARTEN na LLMach, na modelach, takie biznesowe rozwiązania tak klientów i w tym widzieliśmy od razu megawartość. Mega wartość tak klientów, bo ludzie muszą samyczasni, w ogóle za to płacą i tak dalej, więc jakby to, to, to, to, wiedzieliśmy, że to działa. Czyli faktycznie, w, dzisiaj w sierpniu zeszłego roku, Pol Adlet, czyli nasz CTO, i też jeden z fanderów naszej apki, ogłosił firmie, że wchodzimy właśnie AI-O-Lin, i że faktycznie on by chciał, żebyśmy zawsze myśleli tak AI-First, no wszystkim co robimy, czyli jak cokolwiek robimy w pracy, co żebyśmy się zastanowili, jak AI nam może w tym ponos. I już na pewno chodzi o samobudowanie, budowenie i FICERY O PARTEN CHAMODEL, tylko on chciał, żebyśmy wiedzieli, że mamy od firmy penne wsparcie, jeżeli chodzi o adaptację, i wykorzystywanie AI-TULI do otworzenia kodu. Firma też tym narzędzia zaczęła wtedy finansować, więc my możemy właściwie od tego czasu korzystać z czego chcemy. I zostaliśmy bardzo mocno zachęceni, żeby testować, eksperymentować i wymienia się doświadczeniami, i będą czwilne. Więc to jest jakby taki, tak powiedzmy, z lotu taka powiedziane, jak to, jak to, jak to, nazwęśnie wygląda, więc jakby środowisko jest bardzo, bardzo przyjazne, mamy na to przestrzeń. No i od tego czasu już ponad pół roku staramy się mocno, z jakaś narzędzia korzysta, dzieli się wiedzą i po prostu próbować jakoś przyspieszać proces tworzenia kodu. Kuszcze, no brzmi to naprawdę ciekawie, myślę, że wielu osób trzeba by w takiej firmy pracować gdzieś tam w takich warunkach, szczególnie ci, którzy są pozytywnie nastawieni do sztucznej inteligencji, więc rozbijemy teraz tą historię na mniejsze kawałki. Myślę, że zostanie myszy, przy tym aspekcie bardziej biznesowym, bo tutaj też pojawiają się często takie opory, jeśli chodzi o adopce AI, to znaczy, ty pracujesz w domenie wrażliwej, gdzieś tam pojawiają się dane wrażliwe, dane pacjentów, gdzieś tam w ogóle świat, świat medycyny, zdrowia i tak dalej. No jednak jest ta zgodna tą sztuczną inteligencję, no powiedzmy, jakby to zrobiliście, że ta zgoda jest, albo może, jak są takie unikalne cechy tej waszej firmy, że, że to AI nie jest takim blokerem, jak czasami na rynku się słyszy w tym sensie, że jak tylko pojawiają się tego rodzaju dane, no to to jest w ogóle no ubrajne, żebyśmy z jakiegoś tam, żebyśmy, ja w ogóle korzystalić, tu w ogóle nie ma o czym dyskutować, bo to po prostu się nie darowić, no to czemu, czemu u ciebie się to darowić, czy chodzi o to, że nie wiem, że właśnie tak jest wspomnieć, że np. tych dane, jak związanych z lekami nie przetwarzacie, wydaje mi się, że nie, no bo przecież dane pacjentów i tak w tej waszej bazie gdzieś tam są, tak, czy osób, które, które są klientami tych wszystkich kliennych, więc czemu akurat u was się dało i może nie wiem, bo jakiś taki framework, który to wszystko zabezpieczał i jak to widzisz. Czy w ogóle od samego początku to był bardzo, to był bardzo ważny aspekt, no bo tak jak mówisz, tutaj są przetwarzane dane wrażliwe w naszych bazach, więc dla mnie ogólnie to, to podejście się nie różni jakoś dużo od zwykłego programowania, czyli no nawet wcześniej, jak czy nie było modeli, no to my zawsze działaliśmy z danej wrażliwymi, zawsze musieliśmy mieć procesy typu anonimizacja danych w bazach, żeby nigdy żadne dane nie trafiły wiesz na nasze maszynę deweloperckie, czy jakieś tam środowiska testowe, więc to było od zawsze. Ja wiem, że teraz jest jaj i są różne opinie na temat tych modeli i tak dalej, więc ludzie tam nie wiedzą do końca jak to wszystko działa, więc może być jakiś taki strag związany z tymi danymi, ale u nas to od razu od samego początku był na to dużej przeorytet położony i my na przykład do samego przetwarzania danych w sensie korzystamy z modeli w Bedroku w A-B-W-W-W-S. Jest no już samo fakt tego, że ty masz wizolowaną usługę, która jest w A-W-W-W-W-S, my nie puszczamy wiesz żadnych rikwestów do ksztemów fartych modeli, to jest wszystko z oknięte, tam jest tam jest ta polityka ochrony, tak danych. Oczywiście klienci są informowanie jak jak zaczynają korzystać zajar, że wyrażają zgodę, żeby te dane były przetwarzane w tych lokalizacach, z który tam korzystamy. Więc jak do od początku to było po prostu wydaje mi się dobrze zaplanowane i zakomunikowane klientom. Myślę też, że troszkę może pomagać to, że użytkownikami naszego systemu są głównie ludzie z Australii, ze Stanów i z UK. Jest nie mamy tak typowo, wiesz, europejskich powiedzmy, po nieuropejskiej klientów. Dzięki tutaj tego formalizmu, tych procedur jest troszkę mniej, bo jednak u nieuropejskiej klienty bardzo jest taka strikt pod tym kontem. Ale co najważniejsze to myślę, że po prostu klienci nasi jak zobaczyli, jak dużą korzyść dostają z tych wiczarów, to po prostu się przekonali, że nie ma się czego bać i warto z całkowzystać. Jednym z takich myśl despektakularnych właśnie wiczarów, które u nas zespół zbudował, to jest transkrypcja notatek z wizyt. Czyli wiesz, jesteś specjalistą, rozmawiasz sobie skrientem, psychologiem na przykład i musisz napisać notatkę z takiej wizyty. W Australii często takie notatki są jeszcze, muszą być w sensie wymagają konkretnych wzorów.
do wypełnienia po takie wizycie. No i to zajmowało tym, specjalizom bardzo dużo czasu. I teraz, w wieczerze, który my dodaliśmy, jesteś na wizycie ze swoim pacjentem, odpalasz sobie nagrywanie. I po takie wizycie dostajesz transkrypcję, która jeszcze automatycznie wypełniać ten twój template tej notanki. No i wiesz, klienci coś takiego dostali i się okazało, że dostaliśmy opinię typu, że nagle jeden dzień w tygodniu o ktoś ma uwolniony. Oboże, w ogóle dzięki temu on nazyskał życie rodzinne. Także kosmos, myślę, że jak ludzie zobaczyli kursków bardzo ich z tego, to gdzieś tam na drugi plan już schodzi jakaś obawa, że gdzieś tam jakiś dana, gdzieś poleco. Ale mówię, to jest jak wszystko wiesz, sobie spieczone ogarnięte w taki sposób, na ile się da, jakby w dzisiejszym stanie narzędzi, który no. To też chyba fajnie pokazuję takich wsywadziemań stowanie, na czym się skupisz, czy skupiesz się PSB na, czy tym endgolem jest rozwęzywanie wartości i podrodzą gdzieś tam walczymy z jakimiś obstaklami i damy sobie z nim radę. Czy właśnie endgolem są to wszystkie obstaklę i czemu się nie uda, a potem już tylko szukamy argumentów, żeby to potwierdzić. Nie bo wydaje mi się, że to też jest takie podejście, które czasami się pojawia w tej dyskusji OE, że OK, no. Ten całe potencja, o to obietnice to spoko, ale ten na kiedy indziej była ci powiem, że to tam to i się, to to ogólnie nie za bardzo, nie? Także no myślę, że taka kwestia bardziej właśnie wartości i mańcetu firmy produktowej, to jednak odgrywa dużą rolę, że czuję ci tam wartość, to też jest też o feedbacku powiedziać, że to jest mega ważne, że z realne feedback od klientów, którzy uważa, że kusze działane. Dokładnie, dokładnie. Myślę, że tak jak mówisz, trzeba trochę odwócić to myślenie i skupić się najpierw na korzyściach, w sensie wyjść o tych korzyści, a po tencie zastanawić, jak to rozwiązać. To jest trochę jak z używania tych narzędzi, do których jest teraz bardzo różny stosunknych przed programistów, ale to pewnie o tym jeszcze będziemy gadać. Zanim przejdziemy dalej, pozwól, że krótko powiem ci o trzeciej edycji naszego flagowego programu Tenex Desk, jest to sprawdzony przez 1000 observentów 5 o tych odniowy kurs kochortowe, dzięki, które mu opanujesz programowanie CIA i wejdziesz na kolejny poziom swojej kariery programisty. W nowej startującej w moją edycję, pokażemy ci, jak budować full stack of MVP w oparciu o najlepsze modele i narzędzia, wiedzimy na skale dużych projektów legasy, pokażemy ci, jak pracują prawdziwe tjmy, korzystając z AI sposób natywny, i opowiem jak zabezpiecza ci się przed spadkiem jakości kodu, zupełnie nowymi technikami na miarę 2026 roku. Co ważne, w tym momencie możesz skorzystać ze specjalnej zniżki i dołączyć do Tenex Devs 30 najlepszej cenie, aby to zrobić wejdź na 10xdev skrop KPL, zapoznać się z programem i zapiszczył już teraz. Wkrótce więcej informacji o kolejnych nowościach w programie, więc możesz przy okazji subskrybować i dać kciwów górę. No tak, no właśnie mówiliśmy o tej perspektywie biznesowej, która spogadajmy o takiej perspektywie pracownika w waszej firmy, takiego Davida, który gdzieś tam odwłaśnie swojego sitia dostaje to, to zielone światło, żeby z tego AI korzystać. Połacmie, co się dzieje w firmę po takim komunikacie, zaczyna się jakieś totalne chaos, i każdy wprowadza swoje narzędzia, ludzie tam nie wiem, sprawiają, że firma bankrutuje, bo każdy każdy kredytową podpina i tam zapinacie się podróżne tulej subskrypcje, czy w jakiś taki sposób, nie wiem, bardziej organizcznie, jesteście to w stanie zorganizować, jak to się wydarzyło tak naprawdę na przestrzeni tego ostatniego czasu, o którym możesz opowiedzieć ta cała adopcja, powiedzmy z punktu widzenia pracowników już. Pewnie. Myślę, że przede wszystkim to było trochę bardziej zorganizowane, to znaczy, jak zostało to ogłoszone, że możemy używać narzędzi, to oczywiście nie tak, że możemy teraz zwież subskrybować się na wszystko, co chcemy, tylko mieliśmy taką regułę zdefiniowaną, że możemy używać jednego głównego tula i jednego jakiegoś takiego pomocniczego, z tym, żeby wiesz, żeby po miesiącu zdecydować się na jedno narzędzie, przynajmniej, żeby w jednym czasie płacić za jedno, po to, żeby właśnie móc testować już na narzędzie, czyli jak ja na przykład sobie wybieram, że nie wiem, krotko, odbędzie moim głównym narzędziem, ale chce sobie jeszcze połabić się skursorem, to mogę sobie wykupić ta obie obie opcja, ale po miesiącu jakby fajnie, żeby się zdecydować już na jedno. Oczywiście mogę sobie wiesz, po miesiącu zdecydować się na inne narzędzie, jeżeli coś tam nowego się pojawi, także to po pierwsze była taka zasada, a druga zasada była taka, żebyśmy się dzieli doświadczenia. Czyli od razu zostaliśmy jakieś tam kanały na slaku, w których możemy się dzielić wymienesz po prostu doświadczeniami. I ludzie myślę, że też przez to, że na city o właśnie bardzo był taki entuzjastyczny, a zcagany do tego, no to ludzie też poczuli ten entuzjadzm i naprawdę zaczęli się dzielić tą wiedzą. Czyli praktycznie od pierwszego dnia ludzie już zaczęli wejść tam na slaku, pisaj, że ja używam tego, dopiero wtedy się zaczęło w ogóle okazywać, kto używa jakiś narzędzie na prawie. Tu to jest stopnaj lotem, to też to ktoś z jakimś właśnie protkaudem, skursorem, itd. Dopiero wtedy zaczęliśmy na początku na slaku, tak się trochę tą wiedzą wymieniać, a później ta wymiana wiedzy zaczęła się trochę bardziej strukturyzować. W tworzeniu jakich dokumentów, w tworzenie instrukcji dla modeli i no jakby to szło w taką stronę naprawdę fajnie zorganizowaną. Czy to nie był w ogóle chaos? Wiesz, przeciwnie. To było raczej testowanie narzędzie w takim bardzo otwartym środowisku i dzielenie się tą wiedzą. Ale to zidentyfikowałeś coś taki kolejny aspekt tutaj, co jest proces e-en, czyli ten taki szadowy sycz, tak zwany. Czyli zanim pojawiło się to dzielne światło, to i tak ten e-en był już na pokładzie, tylko właśnie stosów taki bardzo nieformalny. I akurat okazało się, że u ciebie no to dzielne światło zmieniło wiele, tak, bo ona go się okazało, że firma dostaje błost, ludzie mogą współpracować sąty kanał na slaku. Więc to nie jest tak, że był zakaz, a teraz pozwalamy, tylko wcześniej pozwalaliśmy, powiedzmy, pół pozwalaliśmy i ludzie gdzieś tam szli po bandzie można powiedzieć, a teraz już robią, już robią oficjalnie, bo ludzie sobie często z tego sprawy nie zdają, jak to jest literzy, którzy też myślę, stają gdzieś tam okrakiem, że dopóki nie wydam zgodny, to tego e-en u nas nie będzie, kusza, ampadnie, już i tak jest, już pewnie są jakieś lewe licencje albo prywatne licencje, albo wynoszenie danych w pogodzinach na swojej laptopy merowatne. Natomiast to dzielone światło zmienia to, że faktycznie pojawia się współpraca, ale ja tak rozwią to co to co opowiedziałeś. Powałeś się współpraca i też pojawia się wiesz takie, takie otwarta atmosfera tego, że ok, no to mamy przyzwolenie, możemy jakby używać tych narzędzi, nie martwimy się o to, że tam nie wiem, kodu gdzieś nasz poleci znowu, wychodzimy od potencjalnych na tamtym etapie korzyści, które z tego możemy dostać, no i próbujemy dopiero teraz znaleźć jakieś, wiesz, reguły dobre praktyki czy zabezpieczenia, żeby oczywiście uchronić się przed takimi problemami, które mogą wynikać z używania tych narzędzi, szczególnie na tamtym etapie, no bo przez pół roku to dużo się zmieniło. Pogadajmy o tym coś się zmieniło, w trakcie swojego występowienia zidentyfikowańszkika, takich paradigmatów w tej całej transformacji. Też, jak rozumiem, byłeś użdkownikiem Kursora, tak? Teraz jesteś użdkownikiem Kotkoada, jako tutaj standard dla Ciebie, więc coś się zmieniało na przestrzeni tych ostatnich miesięcy i lat swojej perspektywy. I czemu to jest takie narzędzie, co do którego dzisiaj można powiedzieć, że no jest to standard w twoim trukicie, realnie pomaga ci w pracy, jak ten Kotko odzmienia, to jak pracujesz na co dzień. Ja w ogóle jestem taką osobą, która z całej tej pracy programii styczną, jakby najmniej lubię wisać Kot. W sensie lubię wszystko co jest wiesz, lubię wszystko co jest dookoła, co jest wcześniej, co jest później dostarczenie tego fikera, zapronowanie go rozkłynienia, jakieś tam zbudowanie architektury. Więc dla mnie, jak się pojawiły te narzędzie, no to było fajne, bo ja wiedziałem, że jest coś, co może mi pozwolić trochę więcej czasu poświęcić na te aspekty, które bardziej lubię. I dla mnie taki pierwszy, taki pierwszy mindfack, to to był jeszcze właśnie z Kursorem, to był wtedy mógł taki podstawowy powiedzmy, ebytor i dostajemy zadanie do zrobienia, które było tam wyszedł co w danezpów, wyszedł co w danezpięć dni. To było dość wyizolowane zadanie, w sensie, że nie musiałem tam odpalać ebytora na całym koudbejdzie i żeby tam indexował w ogóle cały naszkodzi, i tak dalej. Tylko tam było dosłownie nie wiem, powiedzmy, jest pięć plików, które ten narzędzie musiał zmienić. Dostało ode mnie ticket w dziże, w którym było wymienione wszystkie akcepten z criteria, był też design wfikmien zrobiony do tej stronki, którą tam miałem stworzyć. I zrobiłem to w jeden dzień. I to było dla mnie taki pierwszy moment, gdzie pomyślałem kud, tu jest jakieś walne. Co się zmieniło? Co się dzieje w tym świecie? Coś tutaj jakiś wstyczek, tutaj został przełączony. I wiesz, to tam chodziło, tu jakieś tworzenie jakieś stronki, takie istotyczne i tam było jakieś CSS-y, ogólnie ten narzędzie wyplło rozwiązanie, takie powiedzmy, w 80% gotowe do zmierdżowania. Tam musiałem to rozwiązanie CSS-y, bo to oczywiście, co się na śmiejcie u it. Ale spoko, już miałem taki, że dobra, tutaj jest taka szansa. No i klotko, od dzisiaj, na przykład dla mnie zykursora, wtedy, bo na pewno kursor też się rozwijał przez ten czas, ale dzisiaj klotko, dla mnie w sumiełym pod modelu Opus 4.5, to naprawdę był duży upgrade, teraz mamy 4-6. To naprawdę to jest świetne narzędzie. Ono super działa na naszym dużym kód bejdzie. Te właśnie lokal sercze, jakiś tam grepp, który klotkout odmala, to to jest prostu miazga. Tak jakby, do dzisiaj cały czas jestem zaskoczony, jak to dobrze działa. Jak to dobrze operuje w naszym kodzie? Więc tutaj, to był taki duży upgrade i też tutaj wraz z klotkodem. Ja zacząłem dawać dużo więcej kontekstu temu narzędziu. Czyli zacząłem podpinać MCP, u nas akurat mnie używamy konflułęsa, więc mamy gyre, mamy konflułęsa, też w sensie Atlasianu tych narzędzi używamy. Więc to MCP, Atlasianowe, jak podpiałem i wiesz, klotkout zaczął sobie sam pobierać tikety, komentarzy, tiketów, zaczął pobierać jakiś tam strąki na konflonęcie, który mamy dużo. To to zupełnie zmieniło w ogóle pracę i taki toolkit. Więc jakby to te zewnętrzne konteksty, które tam można bardzo łatwo dodawać do klotkoda, to jest duży upgrade, ale też ta integracja klotkoda, Z racji tego, że to jest znaczenie sjejlajowe, to ono tak w naturalny sposób dla rano-u.
też używa innych CLI w różnych narzędzin, używa wiesz, o dla sobie basza, jak trzeba jakiś tam skrypciek wpadł Paitonia na klębie i coś odpali, używa sobie CLI Gita, dotneta, NPM-a czy tych technologii z którymi pracujemy. Także no dla mnie to jest w ogóle niesamowita, że ja mogę wiesz zapytać się w naturalnej języku, o coś on mi generuje komendy, ja tylko to sprawdzę, czy to wygląda spoko, i on odpala jakiej rzeczy, którym mi wieszają naprawdę godzinne, żeby w ogóle wpaść na to, jak to zrobić, także tutaj był duży przelskok w klotkowie. Wspomniałeś jedną takim detalę technicznym, co to którego ty chciałbym, żebyś powiedzieć o coś więcej, bo kontekst tutaj, tego naszego podkasteczę, czy on jest taki, że my się czasami powiedzmy, sprzedajemy takie lekkie przyczyczki w nosty, osobom, którą możesz do ogólnie wszystko jest to samo, ten AI i te wszystkie modele są ogólnie identyczne, i te tule są też ogólnie identyczne. Wspomniałeś o tym, że w kursu, że mieliśmy indeksowanie kodbaizu, teraz mamy grepy. Co to zmienia, jaka jest ta różnica, jak to też tobie pomaga, albo czemu jedno spodęć, bo gorszy drugie jest lepsze, o co tutaj chodzi. Kursor wcześniej indeksował cały kodbaiz, więc po pierwsze, jak odpaliłeś go na jakimś nowym folderze, czy nowy salucji, nowej adce, to to chwilę trwało, za niemo sobie to przeindeksował. On wysyła później z tego embeddingsy, gdzieś tam na server, więc tutaj też była taka kwestia prywatności, co z tym kodem tak na to, co się dzieje, bo było tam w całości leci. Wiem, że to nie byłem embeddingsy, które gdzieś tam mocno teorytycznie, te faktory można, można otytworzyć, ale był to jakiś tam, jakiś taki aspekt, trochę niejasny do końca. No i dla mnie samo przejeźcie na kursor, a po prostu działało to lepiej. W sensie, od początku byłem w szoku, jak to dobrze działa, jakby dobrze działa sam taki serc teksowy. Więc na pewno się zmieniło to, że już nie trzeba czekać na te indeksy. No i po prostu to działa, nie? W sensie nie mam tu jakieś odpowiedzi, bardzo złożone na ten temat, dlaczego to technicznie lepiej działa. Po prostu działa dobrze. Ale chyba sam fakt, że właśnie nie nosisz tego bagażu w postaci tego indeksu za sobą. To jest taka postawa różnicenia, a simple as data. Ja też pamiętaj, grubiliśmy w arsza tej szczerokści dwata temu opania, i ja i na to zawsze była sekcja na wasz tatak pod tytułem, jak ja i zaczyna ci halucinować, to zrób sobie tam refresh indexu. Na tle usun index i przebuduj nowo. Na dzisiaj już trochę absurc, na takie co życzę kod, bo tak naprawdę no tutaj te, te wyszukiwania dzieją się jakby just in time. No bo tak naprawdę pracujesz cały czas na aktualnym kładzie. Tak, tak to on, że nie działa, tak. Powiedziać jeszcze apropot tych technikaliów o tym, że podobacie, że kodko to jest CLI, masz tam dostęp do innych CLIów, pojawi się jakaś taka kompozycja tych narzędzi, jakiejś taki twój tulk i terminalowy, z którego akurat dobrze się tobie korzysta, i powiedzmy to też tam klika między sobą i jest taka synergia w tych narzędziach na poziomie właśnie terminala. Ja po prostu używam na maku zwykłego terminala i i wszystkie kapuciela i np. - W kolejny przykład AWS CLI? - Dokładnie, to właśnie z, jakby z samych CLI wiesz konkretnych narzędzi, nie? No to jest GitHub, jest Gira, jest tam też komprółęstw, jest właśnie AWS, to jest w ogóle zarąbiste do takie dwa, właśnie też nie typowo jakby proglamistycznej uzkaisy. Dla mnie, jakby niesamowite rzeczy, to jest przeszukiwanie gitloga, w sensie jeżeli masz na przykład buga na produkcji i potrzebujesz znaleźć co w Riliśę np. z dzisiaj zepsuło coś na prodzie, to jest po prostu pisesz moją opisa, siedziaje, w co, że kiedy skrinać tą loga, który nawet zaporca głośnił już jakiś bug i on przeszkuje gitlogi, wiesz, znajduje zmiany w plikach, to coś co naprawdę zajmuje ręcznie jako dziny czasami, także Gica CLI zarąbista rzecz i githa tak samo, z poziomu godu wiesz. Robię niekomitów tworzenie pół rikłestw, nawet jak masz pół rikłesta i ktoś się skomentuje, to potem prosisz koda, żeby zaczął te komentarze, żeby się jakoś wionikostrów sąkowo, nawet może odpisać później te komentarze, więc jakby niesamowite ułatwienie i też, a propobażnie CLI'ów, to też my staramy się teraz w firmie przechodzić trochę bardziej z MCP na CLI'a, bo może się zapytać, czy też się zgadzasz z tym, że MCP już tam już te lata świetności ma za sobą, bo miesiące świetności. Tak mi się wydaje, bo też MCP potrafią zajmować dużą część kontekstu, więc a narzędzia CLI po prostu działają, autentykuje się tam zdanym serwisem i śmilesz. Narzędzia sobie jeszcze spraźnie do doksy i odpali, co trzeba, o tym. To jest też taka kwestia, która mnie zdaniem pojawia się wraz z tym, jak pójrzysz z tego ja, bo wcześniej powiedziałem, że Warsity.io a po lewo o to, żeby myśleć o tym, co można robić AI-em, albo jak prosować inaczej właśnie przez OBS.io. Myślę, że na początku jak nie ma żadnych świadczenia, to w ogóle człowiek nie ma pojęcia, na to odpowiedzieć i z czym się to naprawdę jenny. Jak ktoś ci mówi, że myśl o tym, jak robić rzeczy inaczej, przez to, że na przykład jest agent obok, ale ja kurczę nie wiem, kim ten agent jest, to on robi itd. I tutaj się pojawia taka kwestia, że na przykład ludziom się wydaje, że jak wejdą w świat AI, to wszystko przez AI muszą robić. Wszystko się musi dziać takie sposób nie do terministyczny. Te LLM tam muszą po prostu zgadywać różne rzeczy, generować te tokeny. Natomiast dzisiaj naprawdę kupa roboty, to się już daleguje poza tego LLM. To jest naprawdę taka warstwa, bo orkiestracji. Natomiast programuje się, czy też obsługuje się ten swój taki stak firmowy, narzędziami, które są bardziej przewidywalne, do terministyczne, tak? Są gdzieś tam działające w ten sposób, że na ten sam input powiedź się ten sam output i tuż nie jest LLM, nie? To jest coś, czego LLM tak naprawdę korzysta, więc tutaj też chyba kwestia spędzania kilku godzin właśnie w tym środowisku i tego kolejnego przążnika, o którym typu powiedziałaś, że kurczę to nie jest tak, że tam wszystko LLM musi mielić, w tym, w tym kod wejdzie. No tak. Mokłam tak, tak to chyba wygląda, nie? Pamiętała, że na miotapie też wspomniałeś, że jesteś o tyle szczęściażem, że ten wasz kod bez jest specyficzny i po prostu pasuje takiego workflow, o którym dzisiaj rozmawiamy po prostu agenti dobrze się odnajdziemy w waszym kod bezie. To powie coś więcej, na czym to polega, gdzie we tak naprawdę zyskaliście, gdzie byli jakieś takie inwestycje, które się spłacają w tych dzisiejszych czasach. Ja faktycznie właśnie jakby po pierwsze analizując to, że dużo ludzi, których spotykają też na metapach i ludzie raczej mieli negatywne doświadczenia, jakby zdarzając co z perspektywą moją, gdzie na co dzień wydawały mi się, że te efekty są spektakularne o pracy z tymi narzędziami, i już tak po czasie zacząłem robić taką re-trospektywę. Co faktycznie spowodowało, że u nas ten kod ten EI jakby dobrze sobie radzi. I co nas wyróżnia, o tych może innych projektów, w którym to dobrze nie działa? No i się okazuje, że tutaj wracamy do podstaw, czyli w naszej apce, pierwsza rzecz to jest duża, baza testów. Testów jednostkowych, integracyjnych, testów, interface, went, to jest kilkadziesiąt tysięcy testów, one pokrywają prawie 100% takiej korowej logiki. I też tam serwisy kandlery to jest prawie w całości pokryta. Więc to jest naprawdę duży imput, no bo jak pracuje dla mnie to jest normalne, że jak pracuje z krotkodem i robię jakieś zmiany, no to mam tam w instrukcji systemowej, żeby zawsze odpalił test poznianach. Testy, które się tyczą danej funkcjonalności, więc to też powoduje taką pewność siebie w tych zmianach, czy jako pan narzędzie EI ono mi robię jakieś zmiany w kodzie, odpali mi testy, testy przejdą, to ja mam naprawdę dużą pewność, że nic nie popsułem przynajmniej. Także to jest jakby jeden taki imput, który tutaj myślę, że bardzo dużą robote robi. Druga rzecz to jest dokumentacja i ta dokumentacja to są zarówno stronki na konflujensie, które mamy. I tam są różne rzeczy, tam są jakieś rizercze, opisę architektur, jakieś diagramy, które przez lata były tworzone oczywiście normalnie ręcznie. Są też AD ARK-i, czyli Architectural Decision Record, to są takie dokumenty, jeżeli ktoś nie jest zaznajomiony, w których jeżeli chcecie ponieszać jakąś taką decyzję, w projekcie wprowadzić nie wiem jakąś komwencję, albo jakąś architekturę, jakiś koncepty, architektoniczny systemie, to tworzy się taki dokument, w którym się opisuje to, co chcemy wprowadzić, przedstawia się różne opcje, bady zalety, no i później jakiś tam technikal board powiedzmy na tym siada i potem mówię "Jadobra, to od dzisiaj ta AD ARK jest zatwierdzona i teraz wszyscy już trzymam się tych konwencji". Jestmy te dokumenty też już od lat tworzyliśmy, utrzymywaliśmy znowu. Świetny imput для jaja, w dalszym umutach i dokument, w którym masz opisany nie wiem, konwencję, pisania testów, konwencje na zewnicze, konwencje, też architektury, struktura i tak dalej, a ją to weźmie i on napisza kod w sposób zgodny z tym jej diarka, więc znowu świetna świata sprawa. I z dokumentacji chyba takim ostatnim elementem jest publiczna dokumentacja, którą my też mamy, bo wiadomo, mamy klientów, więc mamy w ogóle cały zespół, który utrzymył tę piszą dokumentację i to jest znowu świetny imput, żeby dać krodowi, ja wejść sobie tam przeczytaj, jak działa Fischer X, nawet jak ja tego nie znam, to ja to przeczyta zindeksuję sobie i generalnie dzięki temu po prostu kontakst jest lepszy i te opód są lepsze. To jest właśnie niesamowite efekt dzwigni, gdzie po prostu zyskujesz propocynalnie do tego, najlepsześnie nie dbać, że te dobre praktyki, co w wielu firmach po prostu też nie było oczywiście, ja masz mały zespół nie ma czasu i tak dalej po prostu lecimy z fikarami, dodajesz tego jaja, to kusze, ten świat się nie staje bardziej przewidywalny, ja się wcerowatniejszym w kontrolowaniu, ja się się czasami się staje łatwiejszy i czasami przyspieszasz, ale może być też dużo dużo, właściwie natomiast tak jak pamiętam ten twój set, o którym to opowiadaj zresztą też teraz o tym, jak to opowiedziałeś, to tam jest jednak dużo takiego rygoru, że po prostu ja mogę wejść w statycznym projekt, gdzie nie ma żadnego klotkoda odpalenego, i raczej kuma, co się dzieje, kuma, jakie decyzje zostały podejmowane, nie mam te testy, więc kilka lewali wyżej, chyba jest też już tak naprawdę niż, niż takie środowisko, gdzie ten AI po prostu trafia na taki grun na zasadzie, dobra, tutaj skodzik i działamy na. Dokładnie po prostu teraz AI on wiesz, on trochę obnaża te grzechy w projektach, jeżeli, jeżeli, no ten input i kontekst, który da jeszcze w narzędziu jest słaby, no to będzie się na słaby autkut, to takie generanie działania, no my wiesz poza dokumentacją jeszcze te słaby,
to już wspomniałem wcześniej, no mamy dobrze zdefiniowany tikety też w dziś, no to ma acceptance criteria, tam są designy z figmy, więc to naprawdę jest solidna. Mamy też bardzo fajną historygita, w sensie u nas tam się nie wpisuje w glicie, wiesz. XXX albo Komit 1, 2, Komit 3, tylko naprawdę tam są opisy tych z bank, które ktoś robi. I to też pomaga narzędzią, bo to już też chwilę wcześniej wspominałem, że częściej proszę kroda, żeby tam przejeżdżał coś w historii gita znalazł, gdzie coś był zmionny, gdzie jakiś błąd został potencjalnie prowadzony. Jak masz dobre komity? No to znamu temu narzędzią łatwiej to znaleźć. Od zawsze, znaczy od zawsze, są mnie od zawsze, bo te aplikacje jest od 16 lat, na rynku, więc tam różne koncepty były prowadzone takie architektuniczne, ale na ogół, większość tego kąbizu, to jest taki klinarchitek, czerwcy QRSM, więc jakby bardzo przewidywalna jest ta struktura, czyli jeżeli ja wiesz, mam coś znaleźć w jakimś tam fikierze, i grekt, to ja wiem, gdzie mam iść w tej solucji mojej. Jest myślę, że dla jajak, który tam też, opiera całą swoją pracę właśnie na wyszukiwanie na tych glebach, to też jest łatwe środowisko do pracy, gdzie ta struktura jest przewidywalna, zarówno wyszukiwanie, jak i dodawanie potem nowych wiczerów, bo jak masz kołot jest dobrze zorganizowany, chcesz, żeby jaj coś na wykości napisał, on będzie bozawon na tym, co już istnieje, więc fajnie, żeby to było w dobroń stanie. Zatęść takie troszkę prowokujące pytanie, które zresztą też padle na tym metapie, ale chciałem, żebyś coś powiedzieć, coś więcej jeszcze opowiedział o samym właśnie takiej kulturze organizacyjnej, bo pamiętam, że tam padło takie pytanie, kto ma czas na to wszystko, o czym to opowiadasz, jak to ma czas na te testy, na te adiary, kto ma czas na to, żeby dokumentować, jak naprawdę ten projekt, doszć tam podot takie założenie, że nikt nie ma czasu, i że to się zwykle nie dzieje, no to co jest takiego szczególnego w tej właśnie w naszej kulturze engineeringowej, że akurat u was był na to czas i wy o to dobaliście, jak wypaczyliście w ogóle na taki rozwój projekt, który ma się dać utrzymywać przez lata, co było takiego najbardziej istotnego dla ciebie jako programy, z tej dla innych współpracowników. Myślę, że właśnie po prostu dybanie o to miakość i dybanie o to, żeby projekt był taki, że jak wejdzie w to nowy programista, to on po prostu będzie widział się w tym projekt, czy dzieje, żeby ten basfaktor, jak najbardziej eliminować, czyli po prostu, że kot był w taki sposób tworzony, żeby był łatwy dla wszystkich ludzi też dla nowych, jak wchodziałem ten projekt, to dla mnie naprawdę ta dokumentacja, której istniewa wtedy, a to jeszcze to był czas, gdzie nie używaliśmy tury ejowych, to ja zawsze nie dziem, gdzie mogę znaleźć dokumentację, gdzie mogę znaleźć opis, jakie testy mogę odpalić, żeby zrozumieć koto, nie, no, prawda, ta baza była solidna. Wydwieczna, że po prostu tutaj było, było dbanie o jakoś tego i, takie mega podstawy, bo to teraz nas prowadzę z rynu takich trochę podstaw, to w ogóle w wielu aspektach tej rozmowu, a ja już mam także, że jakby musimy wracać do podstaw, i teraz oczywiście są projekty, które nie mają wiesz zespołu całego, który ma czas napisanie na przykład publicznej dokumentacji, i tworzenia tego wszystkiego, tak? Są jakieś mniejsze atki, są start-upy, gdzie czasami jest tylko kilka osób, i to nie mażę zasobów, nie mażę kasy na to, żeby cały zespuć to i siedziały, teraz tworzyło ogromną bazę testów, albo pisał ci robotyzany w figmie, i nie maż wiesz, wiesz, designera, i tego co regoza społów, więc tutaj oczywiście są jakieś inne metody, które się pojawiają, i mi się wydaje, że tutaj dużą szansą jest spektriwę, liberalopment. Czyli ma się coś, co pozwoli nam zautomatyzować jeszcze proces, w ogóle tworzenia tego, właśnie tego imputu, który u nas już jest, bo go przeza ta tworzyliśmy, ale jeżeli go nie masz, to mamy narzędzia typu "OKONSPEC" i podobne, które pozwalają jakoś tą dziurę zawatać. Powiedz coś więcej właśnie o pracy w taki sposób, czym to się różnie od takiego klasycznego prąptowania llm, tak naprawdę, dla osób, które nigdy tego nie dostakneły. Dla mnie, takie klasyczne prąptowanie, wygląda tak, że odpalasz sobie terminal, wpisujesz właśnie jakiś prąpt, narzędzie coś tam ci wypróba, no i "OKON", utworzę jakiś kodzik. Ten kodzik jest, w sumie tak jak ty byś go napisał, komitujesz, bo już potem jest standardowy proces, w sensie sobie tego lidiu i tyle. A ja w ogóle miałem tak, że jakoś takim tuicy nie od początku, pracowałem z klotkodem w taki sposób, że prosiłem go na początku, żeby mi zrobił plan. W ogóle w klotkodzie tam, przy takich czasach jest budowany ten plan-mód, więc ja zawsze od tego zaczynałem, to była dla mnie taka dobra praktyka, że na początku OK, dajemy jakiś imput, właśnie jakieś AD-arki, jakieś ticke, jak jakiś opis błędu Cekolwiek, wszystko co mam, nie? I mówię "dobra, to teraz zaplanujmy najpierw, to co mam do zrobienia". On sobie planował i później ja mówiłem "dobra, to zapisz mi to do jakiegoś pliku MD". On to zapisał i później odpalałem często w ogóle osobnego, osobnej osobnej osobnej sesji, klotkoda, wykrzyć osobym terminalu. I mówiłem "dobra, to teraz by tu mam jakiś plan" i zrób mielił tego plan. Skup się na jakiś tam. security na jakimś ołówę lindżynę lingu, w tym planie, spróbujmy to uprościć. I teraz drugim moduł, który miał aśwery kontekst, im brał sobie tam ten plan i tworzył mnie jakby review tego pierwszego planu. No i w koniec końcu powstawał ten finalny plan, który ja miałem lokalnie usiewy na kompie. No i mówiłem temu "pieszny obawiam to w i dobra, tu jest rewelplanu i implementujemy teraz". No i spoko, to już była jakaś tam jakiś upgrade w tym procesie, aspekt "driven development" idzie jeszcze leweł wyżej, czyli. Przemim moje rozumienie jest takie, że chodzi o to, żeby ten pierwszy krok, czy tworzenie tej dokumentacji, było wrzucane do repo, było komitowane, było zregonen review tego tej dokumentacji. Dopiero wtedy, jak to zmierdzujemy, to idziemy do implementacji. Czyli jakby chodzi o to, żebyśmy to właśnie plany, które tworzymy, które zresztą np. klotką od jakiegoś czasu już też tworzy i zapisuje sobie lokalnie 10-tych katologu temp, na twój indysku, no a jak nie jesteś tego świadoma, to i tak te plany są tworzone. Więc komitujemy te plany, przejrzyjmy je nawet, poprośmy innego programisja zespołu, żeby on zerpona na ten plan. Do tego komentarze, potem możemy znowu poprosić klota, żeby pobrał komentarze z pół rikwesta i wprowadził zmiany. Dopiero, jak dokumentacja będzie zatwierdzona, możemy ją nawet znerdzować, dopiero później bierzemy tula i implementuję. - Ok, to kolejne prowokacje na pytanie. Kusze, strasznie dużo aktywności innych, niż pisanie kodu, nie? W ogóle, może to nie jest takie fajne, to całe programowanie z AI, przecież to tu umiesz o jakieś dokumentacje, jakieś tam markdownach, kusze, jakieś specie. Ja mam się tutaj kodzik pisać, co w tym z w ogóle fajnego? To jest szczere pytanie, które wiele osób sobie zadaje, my też próbujemy tutaj programistów przekonywać, jednak jest to jest fan w tym programowaniu, powiedz, powiedz, na chwilę, czy więcej o takiej stronie, gdzie to masz ten fan w tym wszystkim, o czym ty myślisz, jak robisz tam kolejną specyfikację, nie razie tworzenie markdownów w solucy, nie o to chodzi chyba w tych grze. - No co jest dobre pytanie, bo myślę, że dużo ludzi jednak, znaczy jest wielu programisów takich, którzy naprawdę kochają samą tu pisanie kodu, lubią tam gdzieś bardzo mocno wsioknąć, wychsiaru doorytny, więc dla nich to może być trudne. Ja nie jestem taką osobą, ja już wspomniałem, też wcześniej, że ja wiesz, dla mnie samo to pisanie kodu, już tam, jak już zaplanuję sobie cały fić, czyli tam siadanie już do klopania tych linie, kto jest jakby najnudniejsza część, więc ja się cieszę, że mogę się tego pozbyć, ale dla mnie zawsze największą socisfakcją w pracy jest dostarczenie ficzera, czyli jak dostarczy on fićer, on działa, on działa dobrze i klienci, go dostają, jest to zblisawane na proda, ja widzę, że oni tego używają, to jakby to jest dla mnie taka największa dopamina, nie w tej pracy. Więc dla mnie te narzędzia, one mi pozwalają dostarczać te rzeczy, chciałem powiedzieć szybciej, ale to jest trudne bardzo zmierzanie, na pewno pozwalają mi dostarczać to lepsze jakości, nie? Bo ja się mogę skupić bardziej właśnie na zapronowaniu tego na przemyśleniu w ogóle, jeżeli ja mam na pieśnapisać dokument, to to jest trochę jak stestriweniu development, czyli jak masz najpierw napisać, to jest to typu myślisz, "OK, jak masz się nazywać moja klasa, jak masz nazywać serwisk, gdzie ono być, na ile serwisów, to muszę rozbić." I tak dla mnie to podobnie jest właśnie w tym spektriwen, że ja najpierw muszę pomieszać, jak chce zrobić, nawet jak mi to model napisale, ja to muszę przeczytać, to muszę zrobić tego review, muszę, muszę to zrozumieć, co tam jest napisane. Ja wtedy mam właśnie ten czas, żeby pomiesić architekturze, pomieszać, żeby to, żeby wszystkie wymagania były wspomniane, a sam kołatny dobra, no, nisz ma tylko to zrealizować, nie? To moje takie codziennie pracy, to poprawie jakości pozwala mi dostarczyć te fikiary, po prostu lepszej jakości. W tym naszym rozgrzewkowym, smoltoku też rozmawiajśmy o tych foszywych, gdy chotami, to też, że tym wspomniałeś, że czasami pojawia się takie niepotrzebne dzielenie do chosów, w tym naszym fachu, na tych klasycznych zawodowców, profesjonalistów, którzy robią roboty tak, jak powinna się ją robić, tak jak gdzieś tam w książce jest napisane, no i tych najównych entuzjazców, którzy z tego jej jakożystają, wydaje mi się, że ty kurczę mówisz o czym jest zupełnie innym, że ty mówisz o podstawach, że zakładam, że przezałeś książki, które są uznawane za klasyki, nie są to dla ciebie jakieś tam legendarny, na pozycję tylko pewnie się działeś, tak samo jak ja się działem nad tymi książkami, teraz możemy z tego czarpać. Jednak ten AI też to kładot jakiś nowy element, gdzie to nie jest ani naivne, ani niekoniecznie pojawiać ten spadek jakości, tylko po prostu trzeba to poczuć, trzeba dla tkową pracę w to włożyć, żeby po prostu tutaj jakość fajnie połączyć, bo co są w racy z tego, to nie jest tak, że od pierwszej godziny to człowiek będzie czuł, tak mi się udaje. No, z tobracen zgody. Trzeba to poświęcić trochę czasu na to, i wiesz, dla mnie najgorszy jest takie głosy, gdzieś tam, które się w Saszermidzie pojawiają, czy w sieci, czy na różnych prezentacjach, takie bardzo heiterskie. W sensie, że my właśnie próbujemy tutaj wrzucać się by na wzajem jakieś dwa obozy. Albo totalnie hejtujemy te nejaje, to jest w ogóle złe, to zaraz przemienie, to w ogóle się nie sprawdzi w dużych projektach. Albo jesteśmy jakimiś hiper-utra entuzjazami, którzy twierdzą, że teraz w ogóle można cały zespoły pozwalniać, i to już wszystko będzie robił AI. Ja bardzo bym chciało, żebyśmy znaleźć jakiś złoty środek, ale przede wszystkim, żebyśmy próbowali. Żebyśmy też nie słuchali tych takich krytycznych, scenycznych głosów, tylko żebyśmy sami wzięli to narzędzie. Dużo narzędzie jest darmowych, albo są jakieś te plany, subskrypcyjne są, są co są, co są dośtanie, więc po prostu może tego spróbować na swoim projekcie. I zobacz, czy to u ciebie daje jakiś, jakiś improwyn, czy daje jakąś wartość? Najjażarii.
No to dziedzieliście później wiedzą, rozprześczeniajmy to wszystko, żebyśmy tutaj zbudowali coś fajnego, a nie wrzucali się w jednej z tych obodów. 100% ogólnie myślę, że też chyba zgodzisz, że jesteśmy bardzo wcześniej na początku całej tej drogi, odkrywania tego jak się programowanie będzie zmieniać, gdzieś tam w kontekście pracy zaszczyszczą inteligencją, ale stąd też dwa kolejne pytania, takie jest kategory AI-Contra. AI-Contra duża architektura i AI-Contra stack, w którym ty pracujesz. Więc może najpierw pogadajmy o tym rozmiarze waszego projektu, ma wspaniać tych dwóch milionach linii kodu. Czy to jest tak, że po prostu widzi, że klotk oddziała czy masz tutaj jakieś konkretne mechanizmy, które na przykład sprawiają, że on tutaj akurat działa, że dobrze się w tym kodzie odnajduje. A może też o tym na istronę zapytań czego na przykład twojej zaniepoczątkujący nie robią, a pomogłoby by im w tym, żeby AI działał na takich projektach. Wydaje mi się, że spędzenie trochę czasu na stworzeniu sobie instrukcji dla modelu. Czy my to, jak zaczęliśmy zaspółowo używać, używać narzędzi, to zaczęliśmy zaspółowo komitować te wszystkie pliki MD typu wiesz, Agenc MD czy Krot MD do reponormania. I tam mamy w tych plikach opisane. Agenc MD to jest taki nasz wyjściowy plik dla dowolnego agenta w sumie jakie używasz, którzy weszło, że chodasz, że już weszło paile, o tam zawsze ten plik napię w przeczyta. No i tam mutłumaczyysz, generalnie jak wygląda projekt i gdzie ma dalej patrzeć. Gdzie są my diarki, skąd może sobie pobrać poszczególne rzeczy, czyli jakby na początku spędzić trochę czasu, żeby jeżeli nie masz tej dokumentacji, bo może też masz w projekcie już przygotowany takie dokumenty, to po prostu jakby wrzucić do narzędzia. A jeżeli nie masz, to trzeba poświęcić trochę czasu, żeby opisać tę strukturę projektu, powiedzieć narzędzi, gdzie są jakieś skryty do budowania, jak wygląda architekture, jak wygląda CACD, właśnie jak to budujesz, żeby do pozysku narzędzia sobie to wzięło i wiedziało, gdzie co jest. To jest to, być to fajny tip. Mijasz w takiej pracy codziennej, pomaga jednak nadal, czyszczenie kontekstu, często, jeżeli pracuje skłodem, no to jak jestem po jakiejś większej, większej implementacji, to robę tego kliura. Też, żeby jednak kontekst był, był pusty i to naprawdę pomagane. I też taką fajną praktyką, która umnie dobrze działa, to jest to odpalanie sobie tej kolejnej sesji, kolejnego agenta, z pełnią z pustym kontekstem, żeby on np. zrobił mi review, jakieś pracy, którą zrobiłem wcześniej. Napisałem jakiś codzik z tool, ale teraz nasz hotel, odpalam sobie osobny, żeby mi przejrzał nie wiem, pod kątem wydajności, zapytań w do bazy dawnych, co jest to napisałem. I wtedy on jak jest taki ma taki świeżył, to to naprawdę fajnie działa. Kolekcyjny już sobie różnego rodzaju skile, prompty, łotna, które gdzieś tam w tym pomagają, czy akurat, bo w pewien sensie można powiedzieć, że to model ta technologia, tak idzie do przodu i to nie jest tak, że dzisiaj to wszystko musi być tak obszar na jak było jakiś czas temu i tak bardzo precyzyjnie musimy być tych swoich poleceniach. To jest czy jest wartość w kolekcjonowania jakichś takich zasobów, czy to robisz, czy raczej tak adhogry związuje jeszcze problemy, o których opowiadasz. Na przykład to cross review, jednego agenta i drugiego czy może jakiś taki patentik wewnętrzny, ale to czy po prostu piszysz prąta pod tytułem ocenmi, te bieżące zmiany, które są gdzieś tam staging. My to robimy zespołowo, czyli jeżeli ktoś ma taki pomysł, na jakiś taki promptik, który fajnie mnie go działa i mógłby być wykorzystywany w zespołle, to wrzucamy to jako skila k lodorego. I też dla innych agentów, więc to wszystko leży w Repo i pobierasz sobie najnowszą wersję z Repo i masz już skila, które ktoś dodał. I to są różne rzeczy, to są właśnie taki cross review, to jest fajny przykład, ale też w czasie na przykład jak nie było jeszcze tego, że CloudCoads zapamiętuje sesję, które możesz sobie teraz tam poleceniem ryzium wznowić, to na przykład robisz na kioski, który robi dumb context. Czy on ci biorę weszką tek swojej pracy, robi jakieś podsumowanie, zapisuje do pliku i teraz jak sobie wróci szkolenia, to może się od tego zacząć. Także tego typu rzeczy, na przykład w ogóle też takie skile, które się integrują z tymi CLI-ami, czyli masza WS na przykład, to ostatnio jednej ziomek od nas firmy zrobił Zewu Skila, który pozwala ci znaleźć przez CLI-a WS'a jakiejś rzeczy w logach w CloudWatch'u, co generalnie jest dość karakołonny, robienie tego WS-ie, ale CLI-em przez 17-17-17 stronie klikania pojęłają. Tak to, to na awol się wyglądał mniej więcej. Dobra, to drugie pytanie, AI-kontra warsztak, AI-kontra różne warstwy. Czy w ogóle widzisz, na przykład, że jest taki obszar, gdzie tego AI na przykład nie otwalaż na dzisiaj, bo coś tam. Raczynie, na początku widziałem, że na pewno modelę sobie lepiej radziły z JavaScript'em, wydaje mi się, że po prostu zwracę tego, że tego kodu jest go najwięcej w siecie i w siecie, więc te modele były najlepiejytronowane, ale dzisiaj jeszcze, że mówiąc, nie widzę już różnicy, czy ja go proszę o zrobienie czegoś w Pythonie, w dotnecie, w TypeScript'ie, czy nawet jakieś tam Helm Charts, wiesz, wygenerowanie tego typu rzeczy, DevOps'owych. Ja nie widzę różnicy, wydaje mi się, że już no tyle są mocne modela, że, że naprawdę zaciera się już te granicę gdzieś tam między technologiami. Mamy jakieś takie patenciki swoje, które mi chciałby się na przykład tutaj pochwalić, jedna rzecz, jedna skill, który wypracowa jest, którego jesteś naprawdę dumny, a może nie jest znowu oczywistości, jeśli chodzi o taką ogólną dyskusję o tym całym program w O'NiS. Czy mam taki jeden skill? Wydaje mi się, że ja mam w ogóle taki nawyk, że jak się pojawia właśnie jakiś bak produkcyjny, to od razu odpalam kladanie. I to zauważyłem przynajmniej na tyle zespołu, że czasami pada jakiś problem właśnie na slaku i tam chłopaki zaczynają, wiesz, tam się dają do tego, że ci na jakieś kola wskakują. Ognisko, kiełbaskiej. A ja odpalam kladanie i wiesz, pięć minut mam rozdzazanie, więc to jest takie trochę wybrzwione, ale generalnie tak. Wydaje mi się, że to jest fajny nawyk, żeby spróbować po prostu, jak ci wpadnie bak, to wrzuć to do klada i powiedzmy konkretnie, żeby przejrzał sobie git loga. I naprawdę, co da się dają? Znaczy on potrafię, wiesz, jakieś takie ostatnie myśli, takie problem, gdzieś tam, że jakieś testy zaczęły się sypać, i okazało, że testy zaczynają się sypać po 13. I była rozklinna, co tu się stało. Nie, i się okazało, że była jakaś zmianę, tam gdzieś zmerżowana, nie wiem, dwa dni wcześniej, która spowodowała, że jakś tam timezone się wiesz, staje się nieprawidłoby. Jak w Australii, tam jest zniem północ, czy coś, generalnie. Trudna rzecz do rozkminy, a on to wiesz, z jakiegoś tam skrinas CI/CD rozkliniu to po prostu trzy minuty. Ale są takie rzeczy, które zaszczynzają czas i są takie spektakuladne też dla jakichś, z tej cholderów, bo dla nich jest mega ważne, żeby się po naprawiać błędy. Więc jak chcesz tak trochę gdzieś zabójstą i zespolet, jak zobaczysz, że wpadł jakiś Ardjenbach, wyjść go do klotkoda i szybko naprawi, naprawdę to jest to robić drożenia. Mówisz o takie osobistej produktywności o tym dużo rozmawiamy, a jeśli chodzi o integrację agentów właśnie z procesami, to też eksperymentujecie, żebycie agenci gdzieś właśnie w tle bardziej autonomicznie działali, nie wiem, czy to zarkań sobie analogii, czy to na jakieś komunikaty, czy to co dzieje się na jakimś kanale, na przykład jak to wyglądał was. Na pewno mamy troszkę procesu w CI/CD typu, wiesz, review podikłasów, które nam robią, którą robię agent. Więc to się tak dzieje autonomicznie, ale do takich super autonomicznych, jakichś flow z agentami, to jakby cały czas nad tym pracujemy. Teraz tworzymy w ogóle osobny zespół, który będzie nad tym czuwał, czyli będzie czuwał właśnie nad tym jak chcemy tak bardziej na takim wysokim poziomie wprowadzać narzędzia ajowe i agentów. Chcielibyśmy na przykład dojść do takiego flow, że dostajesz tikety, nawet nie w dziżej, czy tylko w Hubs pocie, na się klienci do Hubs po to zgłoszają problemy. Jeżeli wiesz, tam 20 klientów zgłosi ten sam problem, to żeby za automato się zrobił ticket, żeby narzędzie wzięło ten ticket i dosłownie utworzyło pół riku STA, którego tylko programista już może przejrzeć, ewentualnie jak trzeba to przetestować i zwerdżawać. Także jesteśmy cały czas w trakcie jakby tworzenia tego procesu. Ja jestem rysujący też, chyba taka dynamika powiedzmy social mediów i takiej rzeczywistości chętzone, że jednak świecie rzeczywistość to trudno tak zupełnie automatycznie przeprowadzić bez takie identyfikacje, odytów tego co się tak naprawdę dzieje, bo wydaje mi się, że social media są już całe agentyczne, agentowe, tak? Tam już wszystko się dzieje z automatu, natomiast pewnie troszkę często to jeszcze upłyniemy. Mamy taki w taneksach moduł dodatkowym, moduł piąty nad alkohor tego szkolenia, ale moduł piąty, gdzie właśnie o tych procesach chcemy trochę pogadać. Chciałabym też czujemy, że to jest raczej początek tego całego procesu, bo tym mainstreamem to staje się to właśnie osobista produktywność. Jak programista wchodzi i gdzieś tam w jakąś taką interaksystym i z tymi narzędziami, ci agenci w tle seksi fajne, ale jeszcze myślę, że taka zajeba raczej bardziej eksperymentalna nie wiem, czy się zgodzić tak całościowo. Raczej tak, ale na pewno jest potencja, bo to są właśnie te takie fajne. Tak, które dają mega wartość, że wiesz, na perspektywie takiego właśnie powiedzmy jakiegoś z całej foldera, czy tam CEO, uczest CEO, który patrzy na ten film, jak to wszystko działa, no to fajnie, że mamy te narzędzia, tylko teraz jak to zmierzyć, czy to naprawdę nam prawie efektywność, bo ile poprawia nam jakość, to jestem przekonany o tym, przynajmniej w naszym przypadku, ale czy to nam faktycznie poprawia taką produktywność, że to wiesz, realnie nam to idzie szybciej, to jeszcze nie wiem, a w takim flow, gdzie na przykład faktycznie z jakichś podających tiketów tworzyłyby się pi arki, no to już można byłoby to fajnie zmierzyć, jaki jest czas, opojewiają się takiego błędu do wdrzenia go na produkcję, gdzie eliminujesz jakieś te botynyki, którymi są na przykład w programieści, albo ktoś ktoś ktoś musi zrobić, co zrobił wziął. No ja wiem, jest tutaj wydaje mi się, że potencjał naprawdę jest spory. Pogadajmy trochę o drugiej stronie całej tej historii, o wyzwaniach. Nie chodzi mi o to, żeby tutaj szukać jakiś dziury w całym, ale o tym, ale o to, żeby pogadać realnie o tym, jakiejś tam takie nowe ścieżki, trudnych dyskusji, jakichś takich problem antycznych dyskusji, jakichś nieoczywistych aspektów się pojawiają w momencie kiedy właśnie firma robi to olin AI. Jest kilka takich tematów, z których możesz sobie wybrać ten, o którym chciałbyś powiedzieć, co do których branża jeszcze ogólnie nie zdecydowałem, to wszystko powinno działać. I wydaje mi się, że na pewno rekrutacja jest jeszcze nie do końca rozwiązanym problemem w Epoce AI i to co powinniśmy przygotować kandydatom.
Wydaje mi się, że Code Review jest też ogromnym znakiem zapytania. I to ile czasu program jest ta powinien spędzać nad kodem. Jakaś taka centralizacja albo wyrównywanie wiedzy, jeśli chodzi o adopti różnych narzędzi, praktyki itd. Na ile też skońmy się centralizowane, na ile to być powiedzmy wolna Ameryka, a to też jesteś takiego, co jeszcze się tworzy. Cała kwestia architektury i najlepszych praktyk czy ten AI nam pomaga, czy utrudnia tworzenie jakościowo gokodu itd. Jak swoje perspektywy przychodzić do pracy w poniedziałach, jak to do piątku, jak musisz czego będę dotyczyć jakieś takie friction pointy. Powiem o tego, że tak powiedziałem, w ogólności, ja rozumiem pracujecie przyjemniej, jest fany z zajawa, ale gdzie z innymi pracownikami właśnie zandzie nadal kminicie, że hejny. Tutaj jest impuls, ale tutaj jest to najmniej neutralnie musimy o tym jeszcze pogadać, musimy jeszcze, nie wiem, jakiś brainstorming przeprowadzić. Na pewno są czasami zadania, które lepiej zroić samego, co nie się zdarzają i też kolegą ze spół zdarają się takie sytuacje, że zaczynasz pracować z modelem. Spędzasz cały dzień i się okazuje, że to co zabrnałeś z tym modelem, no to jedma nie zrobi roboty, bo jakaś architektura jest totalnie skopana. I się okazuje, że lepiej byłoby, żebyś ten dzień poświęcił samego i po prostu zacznę zrobić to od początku. Więc myślę, że takie też jakieś wyczucie tutaj, co takiego, to czego tak naprawdę warto brać Aj, a co jeszcze jednak warto zrobić samemu, może jest właśnie jakaś bardzo skomplikowana architektura, którą musi stworzyć albo jest jakiś kot, który nie wymaga super, jakieś wydajnych zapytań do bazy i ten model nie do końca to ogarnia. Czasami myślę, że tego wyczucie jeszcze nie mamy i to musimy jakoś próbować pewne znowu, dzieli ci się wiedzą, jeżeli masz taki przypadek, że Aj ci w czymś nie pomógł, to też się dziel w firmie, żeby też się tego nie bać. Przynajmniej u nas jest bardzo otwarta komunikacja w tym temacie, więc jeżeli ja wizerzę, ja i do czegoś nie za bardzo, to też się tym podzielę na slaku. Żeby też i nie ludzie wiedzieli, żeby tak bardziej właśnie zespołowo, grupowo nabierać tego tego wyczucia. Jeżeli chodzi o te tematy, te popuły request czy architektura, ja znowu tutaj bym wracał do podstaw, czyli u nas na przykład widać, że teraz jeżeli Aj powoduje, że dostarczamy więcej kodu, to jest realnie case, po prostu kod cię robicie. To znowu powstaje obciążenie na innych poziomach, czyli teraz masz znowu bardzo dużo kodrydu to zrobienia. I tak jak wspomniałeś te kodrywiu te piarki mogą być duże, albo Aj i dużo tego wszystkiego na klępie, więc teraz jak mamy przeglądać takie pół rikłości? Więc tu mi się wydaje, że znowu, po prostu musimy robić małe pół rikłości. Nawet jak piszemy z modelem, to rozdzielajmy to, nawet jeżeli ten kod jest wpisany, że tu nadal róbmy małe, żeby ten taki, to takie obciążenie poznawcze dla kogoś ten kod przegląda. Nie było za duże. Używajmy modeli znowu do rybienia kodrywiu, czyli jak zrobimy piarkę, to mieli mi jakiś osobny model, który nie ma kontekstu, niech on zrobi kodrywiu, albo nie chąci wytłumaczy ten kod. Jako przeglądający ten kod, jeżeli go jest dużo, no to w weź modeli poprośmodol, żeby ci wytłumaczył ten kod. Też fajnym podejściem, akurat przy latku kodrywiu dla mnie jest taki tryb, trochę interaktywny, jest półpracy z modelem, czyli jak mam piarkę do przejrzenia i jest to np. dla mnie niezlany obszar, to kiedyś mówiłem, "Dobra, tu jest piarka, pobierz te zmiany, pobierz eventualnie ticket z jury i powie z mi co tam jest". No i modelni wypróbowały ścianę tekstu, gdzie mi tam opisuję, tu zostało zmionę, to i to i to. A teraz staram się robić tak, że za nim, znaczy powiedz mi co tam się stało i zadaj mi np. 5 pytań, sprawdzających, czy ja rozumiem tego pół rikosta i nie iść dalej, dopóki ja nie odpowiem poprawnie na pytań. I faktycznie model teraz ci daje krótki opis i zadaje ci pierwsze pytanie, jakieś takie trochę wiesz, challenge'ing powiedzmy i ty musz na jej odpowiedzieć i model będzie drążą z tobą, drążą właśnie na prawie zrozumież. Jest mi np. to bardzo przez pierwsza kodriwił. Czyli by ciebie ktoś podpiął pod wario graf i zapytał, czy twoim zdaniem nadal rozumiesz co tam się dzieje w tym kodbaźcie, to twoim zdaniem nadal rozumiesz i walczysz o to, żeby nadal rozumieć tak. Dokładnie, staram się też wiesz, żeby znowu teraz nie spędzać bardzo dużo czasu, znaczy dużo więcej czasu na droszmień tego kodu. Mam narzędzia typu modelę i to jest bardzo kuszące, żeby wiesz, powieść modelowi zrób kodriwił, model powie lub zgodnumi i zmerdził. Ale ja staram się właśnie nie wpładać w tą płapkę, bo to jest trochę tak inerkotyk, to jest naprawdę uzależniance i staram się jakoś tak samego siebie challenge'ować, żeby trochę się zmusić do myślenia, bo jak już ci model zada pytanie, no to wtedy musisz pomieszć trochę, nie? I on cię faktycznie dalej nie przepłóści, więc kulec mam też co by taki taki eksperować zrobić. Prosisz, modulowany typ. Kolejny taki temat tabu, który się gdzieś tam na metapi pojawił to jest kwestia estimat. Nie mówisz, byś tutaj osłania wszystkie swoje karty. Ale myślę, że wtedy żyją organizacją, które opowiadasz, to raczej nie staje, że każdy gdzieś tam w końcie sobie o tym myśli albo nie podnosi tego tematu, tylko chyba o tym ogólnie gadać jak jak podchodzić do wycenienia zadań, więc co ja jest zmienia na tym polu, jak się zmienia to rzeczywistość, szacowania, objętości, złużerności pracy, czy to jest kwestia już rozwiązana u was, czy nadal macie jakieś znaki zapytania w tym wszystkim i jak to wygląda? Po prostu traktujemy AI jak kolejne narzędzie w Turboksie, więc jak szacujemy jakiś task, widzimy, że to jest task, który wrzucimy do kłoda i zostanie zrobiony w 2 godziny, to po prostu tak szacujemy. W sensie nie ukrywamy jakoś tego, że nam teraz narzędzie przez pierwsze pracę, po prostu wliczamy to w to estimację. Myślę, że tu nie ma jak już kilka chwilowsów. Pomaga to przez pierwsza proces, więc czemu by nie zmieszę oś teraz w tym asię. Czy masz jakieś doświadczenia z osobami, które dochodzą do firmy, są w cudzysłowie, świeżakami i właśnie budowały to doświadczeń na zupełnie innym backgroundzie, jakby widzisz, że różni się to podejście z gandę tego co we robicie w firmie? Akurat my od dłuższego czasu nie rekrytujemy, no wiesz, no w sumie, ja ima wszystkich zastanowali na to po co na programieści tak? Nie, no tak. Ale to akurat jakoś tak wiesz o że od dłuższego czasu faktycznie nie mamy rekrutacji technicznych, natomiast no mówię, ja się bardziej z takimi ludźmi spotykam gdzieś poza firmy, a i tam widzę, że nie ma aż takiego entuzjazmu, wydaje mi się, że ludzie nie mają po prostu aż tak bezpiecznego oś środowiska w firmach. Ciężko powie jest, czego to wynika, czy to wynika ze strachu właśnie właścicieli, że takich ludzi na wyższych stanowiskach, że gdzieś tam nie są przekonani. Ciężko mi powiedzieć. Myślę, że gdzieś tam powoli zmierzałem za dobrze, gum możemy tutaj jeszcze raz wrzucić do tematu, o którym też z akulisami rozmawiajemy, czyli do temat jakiegoś takiego kryzysu tożsamości w programowaniu. Trudno będzie pewnie bez przeprowadzenia jakichś takich rozległych badań odpowiedzieć, jak istotny jest to problem, natomiast no ja tutaj z mojej stronem wrzuciłem taką zagwostkę, znaczy wszystkie te podkasty rozmowy o AI cała ta edukacji, gdzieś tam nie są blokowane przez to, że przycidenty programista myśli już zupełnie o czymś innym dzisiaj, myśli o tym, że kurczę czeka na mnie coś niedobra go za bardzo, przez to, że ta narzędzie się pojawiają, że my się stając rozlepszenie, że tak naprawdę nie upłaca się kupować nowych książek, oglądać filmów na YouTubie, inwestować w swój rozwój swój edukację, bo tak naprawdę nie ma przyszłość już tego zawodu. Jak to sobie z tym radzie, że raczej nie wyglądaż mi na gościa, który nie czuję, że będzie co robić w tym programowaniu, raczej wydaje mi się, że masz zajawe, widać to po tobie. No to jak sobie ty z tym radzisz, widząc właśnie cały ten program, to, że ta technologia stać coraz lepsza, że tego kopaj lota, który tam z tych komentarzy generował te liniki, kodo to już nie ma tego kodka od dla ciebie robi robotę. Co o tym myślisz? Ja znowu płaczę na to przez pryzmat tego co dostarczam, co mi się udaje dostarczyć, widzę w tym wartość po prostu, bo wiesz wartość tego co dostarczam jest rozwiększa. Ja myślę, że trochę też płacząc na to, jakie już mieliśmy w przyszłości różne takie momenty, takie duże zmiany, typu nie wiem wejście, wiesz, internetu, nie? To wtedy też ludzie, którzy zresztą nasz city o tak właśnie porównuje, też tą robocję, a ja ja ją wądu do internetu. Że wtedy też było wiele ludzi, którzy pisały książki i też się zastanawiali, no ale jak to teraz to, co jak jest, będą elektroniczne ludzie, będą gdzieś się wiesz na komputerach czy te ci oni też pewnie też pewnie byli w strachu, że zaraz strasą praca, albo jak wchodził kraw od komputing, no to też były takie głosy, że to się sprawdzi, tylko w mały firma, że to się nie przyjmie. No mamy do analogiczne sytuacja, jak widać raczej terewolucja, no one nie powodowały, że specjalistów jest mniej, tylko w ręce ja jestem coraz więcej, więc ja raczej jestem optywistycznie nastawiony i myślę, że więcej będziemy w stanie wytworzyć w fajnym grzeczy. Nasza praca się trochę przesunia na inne aspekty, trochę bardziej stanie myśl, pewnie architektami, ale myślę, że znajdziecie też miejsce w logików, którzy gdzieś tam będą siedzieć i optymalizować jakiś algorytm, w ogóle bez wykorzystania narzędzi, więc ja bym się tego nie obawiam, nie obawiam, wydaje mi się, że na już na tak dużym etapie jakby jest ta adaptacja tych narzędzi, że warto wtowaleźć i po prostu takimkolwiek stakuje, jesteś wyielkolwiek firmie, jesteś po prostu spróbować, nie? Jeżeli firma na to nie pozwala wejść sobie jakś projekt open source jest naprawdę dużo projektów open sourcecowych dużych, na których można te narzędzia odpalić, popróbować i zobacz po prostu jaką to ci daje wartość. Ja bym się tego nie, bo wydaje mi się, że warto to po prostu próbować, bo jest to kolejne narzędzie w naszym toolki, ci ono się bardzo szybko rozwija, dlatego może być takie wrażenie, że jesteśmy wieszne nie na czasie, że jak już teraz, wiesz, poznajemy jakiś tool za tydzień jest nowym model i on działa inaczej, ale wydaje mi się, że zgieroma narzędziami tak doła, spróbowanie obiektowy, jakiejś idei kolejnymi, które nam pracą, chciały z auto kompletem nawet. Tutaj paradeksalnie też oczywiście też nie wygląda tak, że to jest zniana, dzień trzeba wszystko rzucać, czego się nauczyłeś, nie? To tak naprawdę też pokazuję ten czas w tej grze, jak skuma, że jakieś tam podstawy fundamenty, nie wiem, metody komunikacji, no to jednak jest ta ciągłość tym wszystkim, nie? Cię Ci badaże, którzy pracują nad modelami.
z różnych firm. No oni wydają na rynek kolejne generacje coraz lepszych technologii. Natomiast to nie jest tak, że oni się budzą i będę by miał wiąg, a teraz to wywalne wszystko do kosza i zróbmy to ponownemu. To też jest taka trochę fałszywa percepcja tego, że tak naprawdę z każdym nowym modelem ty siadasz i w ogóle od co tutaj chodzi. Może to jest taki banal, ale wydaje mi się, że dla wielu, czy to też jest całkiem istotny opóry i taka bariera przed tym, żeby w ogóle zacząć. Ja pamiętam, jak też właśnie robiłem taki lekkipi w odkaryjery, bardziej ze świata webdowowego i frontowego w kierunku sztucznej inteligencji, że hej, no ja rozpoczynam, a to już mi uciekanie, no to kursz, no to drugiego dnia, to będzie gdzieś tam na dniu dziesiątym, a mojego trzeciego dnia to będzie na setnym dnia tak naprawdę, nie? To wszystko, całe tę rozwój. Po czym siedzisz, w tym już kursze to chyba tak nie jest w ogóle, nie? To ten prób, każdy kmini, każdy kmini i tak naprawdę, jak to wszystko działa, nie? Powią się jakieś takie wspólne artyfakty, jakieś takie części wspólne. No jednak ta ciągłość jest, jest, nie? I można się utrzymać na tym wusku, tak moim zdaniem. No i jest też dużo takich podstaw, w których warto się nauczyć, czyli poczetaj sobie w ogóle o to wiele lewe, jak oni działają, bo to jednak wszystko moment, teraz mamy narzędzia, ale wiesz, to po tym wiadomo, że mamy tę modelę i zasada w sumie działania tych modeli, jakaś tam konstrukcja ich, no jest cały czas taka sama. To co się bardzo szybko rozwijak tu, a nie, to są tak naprawdę narzędzia. Tak jak właśnie klotkot, nie? Gdzie same modele już były bardzo mocne, od 20-30 lat i można było na nich budować wieczery, tylko po prostu narzędzia były słabe, a teraz jest, jest, jest większy rozwój narzędzi, więc teraz wydaje mi się, że jest też fajny moment, żeby się połuczyć właśnie tych płaców i kumać to, jak to działa tam pod spodem, i to, to też pozwala rozumieć kolejne narzędzia, kolejne innowacje. No faktycznie, to co ty mówisz to, myślę, że też wynika z tego, że na lintienie możesz zobaczyć dużo takich postów, jak wychodzi tam opus 4-4, jeśli tam wiesz, każdy oczywiście to robić tak, tak, każdy co robi, kto robi, cokolwiek zajajem, to już jest w ogóle zachwycony, i jaki to jest przez kok, z jednego modelu na drugi. Myślę, że nie trzeba na to patrzeć, nie trzeba tego czytać i po prostu spróbować da siebie i zobaczyć, co ci tu przynosi. - Endro-Ydy-Game. Tutaj też jeszcze wracając do tych historii, z twojej organizacji, z twojej firmy wspomnieli, że na przykład tworzy się jakiś nowy zespół, który będzie się zajmował właśnie standardzaciem praktyk AI-owych. No i to też jest, poczęście, odpowiedź na takie delematy, o których teraz rozmawiamy, że no pojawia się jakoś zupełnie nowa gałąź tej naszej branży, która ma zadresować ten nowy świat, o którym rozmawiamy. No i tam też jest praca, nie? Jakby jest to naprawdę szczestne etapie, tam będzie potrzeba gdzieś tam przypisania ludzi, przesunięcia jakiś stanowisk. Kursze, no może to jest twoja robota, twoja sucha czu, nie? Który się obawiasz o swoją przyszłość. Czemu nie, myślę, że to będzie się stowę też teraz większym standardem, to jak nie wiem, standardem stały się týmy frontend platform, backend platform, jakiś infra DevOps i tak dalej, no to teraz wątpię, że long term to będzie tak, że każdy firm będzie sobie tego AI opanowywał po swojemu i na zupełnie free style, raczej jakieś takie dodatkowane jednostki firmowy będą, no to jest kurszcza praca, jakby nie było. Wykładnie, dokładnie. No i coraz więcej, o front pracy też się pojawia typu, wiesz, AI-D developer, czy po prostu szukamy programisów, którzy typowo będą korzystania z narzędzi AI, tworzyć koti, właśnie budować całe struktury, agentowe, takie autonomiczne, o których trochę mówiliśmy, że są należy się taką ciekawoską, ale firmy już próbują to budować. I myślę, że za jakiś czas pojawią się jakieś frymorki do tego, i po prostu będzie to człowiek gdzieś tam w tym stronie, więc ja też obu nie jestem tego zdania, że to jest transformacja zawodu, a nie jakieś tam likwidowanie stanowicy. A jeśli chodzi o sam koncepter z wojuprogramisty, to na co ty byś osobiście poświęcał czas, już tak zostawiając na boku trochę ten narzędzie, o których ten dzisiejszy odcinek przygotowaliśmy, czy kupił być książkę na jakiś temat związane z programowaniem albo zakupił być jakieś niebędzodykowane materiały, czy dla ciebie to jest coraz trudniejszy, a decyzje już. To jest trudnie. Książka to mi się naprawdę wydaje, że w dzisiejszych czasach zależy o czym książka, bo książka ja i brzmi mi średnio, no bo naprawdę się może te zaktualizować w ciągu 2-3 miesięcy, zajmiemy przeczytasz, ale myślę, że myślę, że szkolenia on najnovej dzisiaj, jeszcze głównie takie jest jakieś komienitii wokół tego, to jest jednak fajny narzesz na dau, bo tam masz dużo wielu praktyków, czy takie szkolenia nastogają na praktykę, gdzie tworzy się jakieś projekty, może się wymieniać z duźmi później w komienitii, to wydaje mi się, że to ma super wartość, bo ja przynajmniej w tym widzę największą wartość, to też u nas firmy trochę tak działań, że my zimt takim trochę środowiskiem, gdzie ludzie różne narzędzia testują i dzielą się tą wiedzą. I wtedy z tego dzielenia się wiedzą właśnie wynika jednoj lepsze rzeczy. Czasami ktoś napiszewajasz z jedną wiedzą na slaku, ja się nauczy więcej niż przez cały miesiąc tam czytajemy ksiartyku, ufnanecie, bo ktoś osprawił w praktyce, więc myślę, że takie szkolenia kochortowe właśnie powiązamy z komieniti, to w tobie mroczy szedł, żeby się uczyć. Żeby jak najwięcej mieć tych praktyki? To dynamica w ogóle slaka, o której też wspomniałeś, i tego środowiska, gdzie ludzie pomaga na sobie na zajmę, jest otelciekawa, że tutaj też jest taki efekt takiego naturalnego, organizcznego filtrania, czy filtru, jak gdzieś tam każdy jest zainteresowany tym tematem i każdy tam selekcja robi, to naturalnie na podłogę tej firmy trafia, to, co już zostało gdzieś tam przepuszczone przez różne filtrę, tylko myślę, że mięśto środowisko, i tutaj chyba też wracamy do tego, do tej porady, które się często pojawiają, że jednak środowisko cię bardzo mocno ukształtuje, niezależnie, ile ty byś wsadzał gdzieś tam wysiłku w tam swój rozwój, no to jednak do tego akwarium jesteśmy ograniczeni, czy to prywatnie, czy to zawodowo, tak to trochę chyba wygląda. Dlatego wydaje mi się tak, opowiada, że to dojrzało się organizacyjne w zandzie robi roboty, nie jest żadna tam współpraca opłacana, ani post-sponsorowane, ani podka sponsorowane, po prostu realnie, no tak jak też słyszymy na metapach, nie? Są miejsca, gdzie nie ma miejsca, i czasu i przestrzeni na niektóre praktyki, a to jest w tym miejscach, gdzie jest to przestrzeni, po prostu te firmy zyskują. Już tak zupełnie, na koniec chciałem ci zapytać, jak on taką jedną poradę dla programyców w temacie, o którym dzisiaj rozmawiamy, byś tutaj zostawił dla wszystkich słuchaczy, dla osób, które z jednej strony zastanawiam się, czy możewać w ogóle tego świata programowania, zajeb dla osób, które już są w tym świecie, a chciałyby skoczyć na jakiś kolejny level, to jest dla ciebie takim motywem przewodnim twojego rozwoju zawodowego w tym świecie. Dla mnie klucza, bo tutaj jest eksperymentowanie, czyli właśnie, żeby nie czytać link to i na zobacz, nie czytać wszystkich, gdy jeszcze takich osób, które przeprogramowanych. [śmiech] Przyprogramowanie, akurat myślę, że dają fajne, że nieco w aniekontę, więc warto na pewno słuchać fajnych rzeczy, ale przede wszystkim, żeby robić, nie? Po prostu wziąć sobie jakąś jakiś mały projekt, jak jak tak mówię, jeżeli nie możecie w pracy, to węsie sobie jakieś opoensorzowy projekt, z próbucie naprawić baga, w eście narzędzie. Polecam też mimo wszystko zapłacić za jakiś tule, bo jest duża różnicami między tymi bezpotymi planami a płatnymi planami naprawdę można po prostuść ogromny przeskok. Więc warto sobie jakąś tam subskrypcję, czy w kursorze, czy w innym tego typu narzędzieł wykupić i po prostu spróbować, bo ja też zauważyłem, że to jest taki trochę konflikt, gdyż na to nas w firmie jest część ludzi, które są mniejszymi entuzjazami AI, a niektórzy są takimi tronyfangujami. I teraz jak to wszystko połączyć? Ja zauważyłem, że jak dajesz przykład, to ci z cetycy się przekonują. Także jest przykład i dokładnie pokaże, że coś działa, że coś udało ci się przy pierwszy, gdzie wiesz, podzielisz się na slaku, jeszcze i nie ludzie się napiszą tam, kiedy zajębiście, że tam tak szybko znazuj się tego baga, to naprawdę potem i nie ludzie to widzą, oni też wchodzą w temat. Więc tak myślę, że właśnie edukacją, widowaniem przykładu i próbowaniem samemu jesteśmy w stanie tutaj dużo zrobić i gdzieś tam nie się stronam tego złotego środka, a nie wrzucać się w jakieś obozy, kajterów albo fanboyów. Super. Wielkie dzięki David za rozmowę, doceniam, że tutaj zdecydowałem się dołączyć do podcastu "Pony AI". Już naprawdę na sam koniec, gdybyś miał postawić swoje pieniądze, czy za rok się tutaj spotkamy i będzie mi jeszcze mogli mówić o zawodzie programy sycz, czy coś tak jak zawod programy sycz z arag będzie istnieją o twoim zdaniem, czy to już będzie przeszłości archeologia, na co stawiasz? Będzie istnieją. Spotkamy się i będziemy rozmawiać jak o jedynek. A jedynek. Jak okoderze. A jedynek. Dobra. No to czeka nas follow up. Może wcześniej niż za rok. Rez jeszcze wielkie dzięki, dzięki to jest za wszystkich, którzy słuchali tej rozmowy. Jeśli macie jakieś pytania do David to oczywiście zostawiajcie komentarze codejourney.net. Profil na LinkedIn. To też polinkujemy profil i społecznościowe Davida. Instagram, jeśli ktoś chciałby fajnym miejsców, kiedy oprawiany sport tutaj na podbyski dzielop. To też to jest dobre miejsce do obserwania. No i co David, do następnego. Raz jeszcze czas na. - Jasne, dzięki bardzo, przepraszam jak bardzo, bardzo fajne i konstruktywne rozmowach.
Podcast Summary
Key Points:
David Świłński opowiada o swoim doświadczeniu jako cyfrowy nomad, podróżując i pracując zdalnie z ponad 20 krajów od 2019 roku.
Inspiracją była książka "The 4-Hour Workweek" Tima Ferrissa, która wprowadziła koncepty digital nomad i mini-emerytur.
Aby umożliwić taki tryb życia, David przeszkolił się z .NET developera na fullstack developera (JavaScript, React) w ciągu 3 miesięcy, by znaleźć w pełni zdalną pracę.
Wyzwania obejmują różnice stref czasowych, trudności w budowaniu trwałych relacji, konieczność ciągłego adaptowania rutyny oraz researchu warunków do pracy i życia.
Po latach podróży David wrócił do Polski, doceniając ją znacznie bardziej dzięki zdobytej perspektywie i uważa tę decyzję za jedną z najlepszych w życiu.
Summary:
W tym odcinku podcastu Opanuj AI, gość David Świłński dzieli się swoją historią jako cyfrowy nomad. Jego przygoda rozpoczęła się po lekturze książki Tima Ferrissa "The 4-Hour Workweek", która zainspirowała go do połączenia pracy zdalnej z podróżowaniem. NET, David w ciągu trzech miesięcy nauczył się JavaScript i React, by zdobyć pracę jako fullstack developer w pełni zdalnie.
Od 2019 roku mieszkał i pracował z ponad 20 krajów, głównie w Azji i Gruzji. Wśród wyzwań wymienia różnice stref czasowych, trudności w tworzeniu głębszych relacji społecznych oraz konieczność starannego researchu warunków lokalnych (internet, infrastruktura) przed podróżą. Po sześciu latach zdecydował się wrócić do Polski, gdzie teraz świadomie buduje swoją bazę.
Podkreśla, że doświadczenie życia za granicą pozwoliło mu docenić Polskę w nowy sposób, zauważając wiele jej zalet w porównaniu z innymi miejscami na świecie. Dla Davida decyzja o podróżowaniu była jedną z najlepszych w życiu, poszerzając jego horyzonty i oferując unikalną perspektywę.
FAQs
Aby rozpocząć pracę jako cyfrowy nomad, warto najpierw znaleźć pracę w pełni zdalną, najlepiej w branży IT, np. jako fullstack developer. Następnie należy dokładnie zbadać potencjalne lokalizacje pod kątem stref czasowych, dostępności internetu i warunków do pracy.
Główne wyzwania to dostosowanie się do różnych stref czasowych, trudności w budowaniu głębszych relacji z powodu częstych podróży oraz brak stałego miejsca zamieszkania. Ważne jest również utrzymanie rutyny w zmieniającym się otoczeniu.
Przed wyjazdem sprawdź strefę czasową, dostępność szybkiego internetu (np. prosząc o test prędkości) oraz lokalne warunki do pracy. Dołącz do grup cyfrowych nomadów w danym regionie, aby uzyskać praktyczne wskazówki i uniknąć niespodzianek.
Tak, Polska jest często doceniana po powrocie z podróży, ze względu na wysoką jakość życia, stabilność i dostępność usług. Wielu nomadów po latach podróży świadomie wybiera Polskę jako miejsce do osiedlenia się.
Przekwalifikowanie się na fullstack developera może zająć kilka miesięcy, jeśli intensywnie uczysz się kluczowych technologii, takich jak JavaScript i React. Ważne jest skupienie się na praktycznych umiejętnościach i szukaniu ofert pracy zdalnej.
Cyfrowy nomadyzm pozwala na zdobycie unikalnej perspektywy życiowej, poznanie różnych kultur i połączenie pracy z podróżowaniem. To także szansa na większą elastyczność i niezależność zawodową.
Chat with AI
Loading...
Pro features
Go deeper with this episode
Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.