Go back

Nie dotyczy to tylko Ciebie. Codzienne problemy biegaczy

0m 0s

Nie dotyczy to tylko Ciebie. Codzienne problemy biegaczy

Florian Pyszel w podcaście dzieli się dziesięcioma powszechnymi problemami, z którymi mierzą się biegacze. Podkreśla, że wyjazdy na zawody, zwłaszcza zagraniczne, oraz koszty specjalistycznego sprzętu są często zaporowe finansowo. Kolejnym wyzwaniem jest utrzymanie odpowiedniej masy ciała, które wymaga stałej uwagi przez całą dobę, nie tylko podczas treningów. Motywacja bywa zmienna i zależna od okoliczności, a porównywanie się z wizerunkiem innych biegaczy w mediach społecznościowych może być zwodnicze, gdyż rzadko pokazują oni pełny obraz swoich trudności czy błędów. Wielu amatorów czuje się niepewnie, sądząc, że inni mają idealnie zaplanowane treningi, podczas gdy sami się miotają. Dodatkowo, biegacze często mają skłonność do unikania pewnych rodzajów jednostek treningowych, preferując te, w których czują się silniejsi. Pyszel podsumowuje, że te problemy są uniwersalne i dotyczą zarówno początkujących, jak i zaawansowanych biegaczy, a kluczem jest akceptacja, że nie da się mieć wszystkiego na raz i że porównywanie się z innymi jest mało konstruktywne.

Transcription

4596 Words, 27687 Characters

Polish
Cześć, ja się nazywam Florian Pyszel, a ty, super podcastu, świat, okiem, biegacza. Kiedyś, jak byłem młodszym, to miałem wrażenie, że to, co misie przydarza i to, co ja sobie myślę, czy jeśli chodzi o bieganie, czy jakąkolwiek inną dzizynę życia jest bardzo wyjątkowe, a im dłużej, czynuję, bo dzisiaj będę mówił tylko i wyłącznie o bieganiu, im dłużej sam jestem trenerem, tym bardziej staje sobie sprawę z tego, że często nasze, czy motywacje, czy problemy, czy jakiekolwiek inne rzeczy są bardzo uniwersalne i dotyczą mnie tylko nas, ale też mnóstwa innych osób i dzisiaj trochę o tym chciałbym powiedzieć, wypisałem sobie dziesini takich najczęstszych myśli, które mam wrażenie, że niewiele osób albo nie aż tak dużą, uświadamę sobie, że to nie tylko ja, ty, mamy tak samo tylko, że większość biegaczy ma, zazwyczaj z tym problem, będę dzisiaj mówił o rzeczach, które zazwyczaj sprawiają problemy, nie są aż tak przyjemne i przez to, że myślę, znacie mnie już dosyć długo, ja zacząłem tym podkaz w 2019 roku i moim celem ochrócz tego, żeby oczywiście przekazywać biedzesportową, żebyście mogli z tego czerpać i do swojego, treningu biegowego wdrażać, jest tak, że takie powiedziałbym unormowienie tego, dziwnego świata biegowego, w którym żyjemy, ogólnie dziwnego świata bardziej social mediów, gdzie każdy ma ochotę wyjść na trening, gdzie tutaj wyjazdy na zawody po prostu są opłacane z łatwością i bezproblemowo, gdzie zawsze ten trening jest dobrze połuporządkowany i mi zależy też na tym, żeby pokazać wam, że problemy, które macie dotyczą zarówno mnie, osób, które są na wyższym poziomie, osób, które są na najszym poziomie, także taki mam dzisiejszy cel. Będzie mi oczywiście bardzo miło, jeśli udostępnicie ten podkaz na Instagramie, skomentujecie go, czy nas potifają czy na YouTube, a także co? Przed nami Lista dziesięciu rzeczy, które ja mam z tym problem, skrzymiałam problem i zakładam, że wielu z was także się z tym boryka. I numerem pierwszym, który sobie zapisałem, niekonicznie w kolejności od najważniejszej do najmniej ważnej, ale po prostu pierwsze mi przyszło do głowy, są wyjazdy zagraniczne i to, że wyjazdy na zawody są takie drogie. Pewnie gdy widzicie inne osoby, które podróżują i często startują, myślicie sobie, jak to jest w ogóle możliwe, przecież zwykły wyjazd na zawody do do Hiszpanii, już potrafi być bardzo drogi. Myślę, że wiedzą to zwłaszcza osoby, które chcą polecić na maratą do Bartrony, też walęci, gdzie ten uslegi czasem potrafią w ogóle koszować jakieś chory pieniądze, a przecież trzeba jeszcze dolecieć coś, zjeść, zapłacić za wpisowe. I ja teraz miałem taki problem, że myślałem o ostarczy w Sybij, w Maratonie, gdzie 15 bodajże lutego walczył bym o myślę swoją nową życiu wkę, ale powiem wam, że jak sobie policzyłem, jak drogi to będzie wyjazd, jak dużo tutaj to będzie kosztowało, też uwagi na to, że mam teraz remont i to też mnie tutaj trochę pochłania, także też ciężko to było treningowo zgrać, odpuściłem ten start i nawet wiecie taki wydawałoby się krótki, może nie Siti Break, ale krótki wyjazdem do Andaluzji. Myślę, że to byłoby koszt, co najmniej 5-6 tysięcy złotych, co najmniej, co najmniej w ogóle tutaj. A jeśli jeszcze by się jechało w dwie osoby, to też jakoś jeszcze by myślę urusły. I zwłaszcza jeśli mówimy też o wyjazdach na Biegigurskie, gdzie często. I sam dojazd jest dużo trudniejszy wpisowe, jest droższe dodatkowo. Notleg też, zwłaszcza w zachodnich państwach jest o wiele droższe mimo, że już nawet w Polsce, te noslegi nie są na taktanim poziomie, na takniskim poziomie. I myślę, że to też powoduje to, że wielu z was czuje frustrację. Mimo to oczywiście, że wiemy, że pęstje w Polsce rosną i ogólnie żyje się dużo lepiej niż to było 10-20 lat temu. Czy to nas porównując się z tym, że startujemy 2-3 razy w roku, a na Instagramie widzimy, że co ty dziennik jest jakiś fajny bieg, co ty dziennik, ktoś gdzieś pobiegu, czujemy taką presję, bo nie dość, że trochę nas ograniczają finansę, ale też ogranicza nas to, że no po prostu nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego po prostu pogodzić. Więc myślę, że jeśli i ty masz czasami taką myślę, że kurde, te wyjazdy zagraniczne, wyjazdy, po prostu na zawody są drogie, zwłaszcza w ciekawe miejsce, bo oczywiście nie mówię tutaj o ostatnio w pół maratonie, jeśli mieszkam w Warszawie, w pół maratonie Warszawskim, ale oczywiście od tych większych bardziej, tutaj oddalonych od nas miasto, to jest naprawdę trudne i trzeba się z tym po prostu pogodzić, że można mieć wszystko, ale nie wszystko na raz i można powiedzieć, wszędzie, ale niestety musimy coś wybierać, tak że ciężko będzie powiedzieć i maraton w ciebie, a później dwa tygodnie zimówy, zimówy Ultra Marathon Karkonoski, także z taką pierwszą myślą was zostawiam i myślę, że wielu z was ma dokładnie tak samo. Numerem dwa jest to, że ciężko jest ci trzymać odpowiednią masę ciała. Jako że współpracuje z biegaczami, którzy są zazwyczaj na poziomie ambitnego amatora, i bardzo często myślimy, co można było by wdrożyć do treningu, ogólnie treningu biegowego, żeby się poprawić. I myślimy o tutaj o, nie wiem, możesz szybciej trochę biegać, biegi progowe, może tutaj więcej interwałów V2 Max, może po prostu dołożyć więcej tego treningu, może tutaj ten trening siłowy i tak dalej. A często odpowiedzią na to jest utrzymanie odpowiednim masę ciała. I ciężko jest popieszczy nam zbić, a nawet jeśli udalami nam się zbić się, to potem utrzymać tą masę ciała. Zwłaszcza, że trzeba trochę pamiętać, że jeśli biegaczem, no można powiedzieć, że wystarczy być niech będzie przez tą godzinę półtorej dziennie, jeśli chodzi o trening, to takie rzeczy dookoła, tak naprawdę trwają 24 godzin na dobę. I nie wystarczy, że przez 2 godziny będzie mi się dobrze odżywiali, nie wystarczy, że przez 2 godziny wykonamy dobry trening, ale jeśli chodzi o utrzymanie tej odpowiedni masy ciała, to niestety musimy być praktycznie przez 100% czasu, tutaj uważnij na to, co jemy, uważnij na to, jak odpoczywamy, jeśli mówimy po prostu o byciu w miarę ambitnym i takim profesjonalnym, w tym, co robimy, a myślę, że na tym nam zależy. No i to jest po prostu trudne, bo zwłaszcza, jeśli ja tam przed sam pamiętam, jak przez pół roku pracowałem w takiej małej francuskiej, nie, trzeba mogli być małej i korporacji, ale małej po prostu w firmie, gdzie było mnóstwo spodyczne, gdzie naprawdę tutaj co dziennie, praktycznie było ceksyłotkiego, ktoś miał urodziny przyjąc jakieś ciasta itd., to ubieżcie mi, że mimo tego, że chciałem zbić tą wagę, chciałem waszyć w okolicach 70-200-200 kilogramów, to po prostu mi się nie udobało. I nawet jeśli może przychodziłem do pracy z takim ustawieniem, że uda mi się dam radę i to zrobię, to potem, gdy była okolice 12-13, gdy ja robiłem się tutaj lekko głody i sędny, to jeszcze tam zadałem jakiś obiad, ale w okolicach godzin 14-15, to już nie było opcje, żebym tutaj nie upadł i nie skusił się na ceksyłotkiego, tak, że a jeśli na przykład już się poddałem w okolicach godziny 9-10, no to potem jeszcze sobie dokładałem i może nie adłem nic po po przyjściu, ale tyle kalorii dostarczyłem tutaj okres pracy, że powinienem pewnie jeść przed najbliższe dwa dni i widzę zarówno po sobie, widzę zarówno po podobiecznych, że to jest naprawdę ciężki element i musimy być naprawdę mocno zfokusowanie, skupieni na tym, żeby to nam weszło i myślę właśnie, może nie to powinno być naszem celem, żeby konkretnie zgubić te kilogramy, tylko bardziej spróbować zbudować taki system, gdzie po prostu nie kupujemy, że załóżmy słodkich rzeczy, że nie mamy tego wrodówce w szapce i po prostu nawet przez taki zwykły to, że nie mamy nic złotkiego do zazniania w domu i byśmy musieli doporu pójść, to bezpołodowało, że tutaj może wytrwamy w tym naszym postanowieniu, ale wieccie, że jeśli i wymać się problem, żeby tę bagę startową doprowadzić do odpowiedniego poziomu, to pądź się do mnie, że zarówno ja, ty i wielu, wielu innych wygaczy, bóryka się z tym samym. Trzecią rzeczą, którą mam zapisaną, jest to, że twoja motywacja jest bardzo chpina, i ja to widzę szczególnie po tym, jak na przykład, po z dobrych zawodach, albo po dobrym tryningu czuję, że kurcze nic nie złamie w tym roku naprawdę pobiegnę, jest ich samopitę wyniki i też widzę po podopieżnych, jak zwłaszcza po takich dobrych jednostkach czuję motywację i widzą, że wszystko idzie w dobrym kierunku i to będzie ich rok, a z drugiej strony często, gdy po prostu staną się jakieś, nie wiem, niekorzystne, nazwijmy to okoliczności, czyli nie wiem, na przykład wypadnie trening pojawi się jakieś przyzimienie, bulzemba, dziecko jest chorem, losaby czynnik, no to potem już mamy taki zwyczej do tego, żeby właśnie się lekko poddawać. I ja trochę nauczony tym, zdaję sobie sprawę, że motywacja płynie z działania i płynie z domykanie jakiejś czynności i po prostu to, czy jesteśmy zmotywowani, czy nie, nie powinno w ogóle też wpływać na to, czy wychodzimy na trening, dobrze jest tak, jak już wcześniej mówiłem, mieć jakiś system, biedzić do czego się szykujemy i co chcemy osiągnąć i jak ze wszystkim będą przychodziły słabrzedniej, będą przychodziły lepsze dni i czasami też nawet nieokońca wiemy, z czego to się bierze. Natomiast zdaję sobie sprawę, że po obejrzeniu jakiegoś motywującego filmiku, czy po przeschłanie podkastu zwłaszcza właśnie z jakimiś jakimi wybitnymi jednostkami, mamy taki wzrost tej chęci do trenowania, natomiast też to strasznie fluctuje i jest to na pewno uczężliwe, bo wiemy w gruncie rzeczy, że tak naprawdę to, co zrobimy w ciągu jednego od nie wiem, dnia, czy nawet tygodnia ma bardzo mały wpływ na taką taki cały obraz tego naszego trenowania przez rok, DKD czy jeszcze dłużej. Więc te z ryby motywacji nie są aż tak istotne, natomiast wiec się to, że na przykład teraz w zimowym okresie to myślę 90% zawodników nie ma ochoty biegać trenowanie na bieżni mechanicznej, jest naprawdę nudne i zastanawiamy się po co to robimy. Ale myślę, że jak potem przyjdzie ten czas przyjemniejszy, wiosnacz nawet jeszcze zima, ale w miarę w temperatury 50 stopni to wtedy będziemy sobie dziękowali, że przetronowaliśmy ten cięższy okres, także wiedzcie o tym, że ja też mam takie momenty kiedy nie chcę mi się, a z drugiej strony mam czasem takie momenty, gdzie robił bym wszystko, żeby osiągnąć ten upregnony sukces. Czwartą rzeczą, która dotyczy już tutaj myślę każdego jest to, że obserwując innych, mamy wrażenie, że trenujemy zaleko, zwłaszcza jeśli na strawie folujemy wybitę jednostki, które trenują bardzo dużo i bardzo ciężko. I to jest jednak tak, że do jakiegoś 2 tysiące może 10-15 roku porównywać się można było zazwyczaj z ludzimi naszego otoczenia, może trochę lepszymi biegaczami, którzy znaliśmy w naszego miasta, czy nawet kraju. A teraz jednak możemy patrzeć na to, jak czynują najlepsi biegaczy na świecie i nawet jeśli zrobimy świetny tydzień, czy nawet miesiąc treningowy, to jeśli na strawie będziemy obserwowali naprawdę najlepszych biegaczy na świecie, to zawsze w porównaniu do nich wyjdziemy blado. I myślę, że to z jednej strony jest świetny, bo możemy patrzeć na to, jak czynują inni i patrzeć jakie botece oni stosują i jak potem to organizm na to reaguje inek. Ja też trochę się z tego leczę, bo jeśli zbyt dużo tego się ogląda i tak jak ja mam to przykład wiem, że mam składność do tego, żeby się porównywać, a jak dobrze wiemy, to właśnie jest takie powiedzenie, że porównowanie się jest właśnie z łodziejką przyjemności i z łodziejką takiej radości z tego wszystkiego. I musiałem odobserowować wiele osób na strawie, żeby nie przejmować się aż tak bardzo tym, jak czynują inni, bo niektórzy ukrywają jakieś treningi. I my raczej nigdy nie widzimy na przykład tygodnia na strawie, czy na Instagramie, czy miesiąca treningów, tylko te treningi są przykład powiem po szuflatkowane i najpierw widzimy nie wiem o trening osoby, a potem b, potem c, potem pojuczy dopiero widzimy np. kolejny trening i tu nam wszystko się miesza. Przez to cięższej z tego, by wnioskować taki szepszy obraz, a dobrze wiemy, że tak naprawdę nie da się przenować jak inno soba, z uwagi nawet na to, że łączą na bardziej dzielą nas, właśnie jakieś różne doświadczenia, mamy inną bazę tenową inny staż treningowy, to wszystko wpływa na to, że nawet jeśli będziemy przez rok robili dokładnie takie same trening, to na końcu nie będzie mieli tych samych wyników i jest to po prostu niemożliwe, dlatego pamiętajcie o tym, że to nie jest tak, że wy czynujecie zalekko, myślę, że to, czego nawet brakuje większości ambitnym zawodnikom, to jest to, że zbyt często biegają oni bardzo szybko, pewnie czasami ten dzień wolnego by się przydał, a na te najwyższe obroty trzeba wchodzić dużo rzadziej niż nam się wydaje i to jest myśl taka takim kluczem do tego, że najważniejsza jest w ciągu stronie goba, najważniejsza jest to, żeby być zdrowym i dużo lepiej jest być odrobinę niedotronowanym niż przetronowanym i niżtrzenować po prostu zbyt mocno. ceny rzeczy do biegania i był już taki trochę jeden aspekt ekonomiczny, czyli wyjazdy na zawody są bardzo drogi i właśnie teraz przeglądam noslegi przed biegiem lavaredo, to są włochy, drugi to przed utębę, gdzie będę startował na desnę się C, C, gdzie wiem, że wydam tutaj grube tysiące. Ale tutaj też jeszcze chce powiedzieć może takim aspekcie, który szczęśliwie trochę mniej mniej dotyczym z uwagi na to, że jestem związany z bruksem, natomiast ja odnoszę wrażenie, że ceny tych butów, koszulek, zegarków, innych akcesorów do biegania są jakieś astronomiczne. zwłaszcza myślę, że zegarków tego nie rozumiem, niecham żadnych współpracy, żadną marką zegarków i może przez to, co dzisiaj mówię, to dalej tego nie będę miał, natomiast widząc to, że zegarki koszują po 3-4 tysiące, czyli praktycznie tyle co. Takie dosyć topowe, do telefony jest to dla mnie naprawdę dziwne, dotkowo buty, zwłaszcza buty z wkładką karbonową, które chyba już ciężko odorwać się za mniej niż tysiąc złotych, podobno jak kurtki, czy zupełnie jakieś, nie wiem, termoaktywne rzeczy spodnie. Kiedy się śmiałem, że to, co łączy wszystkich biegaczy, to fakty, że każdy z nas ma spodęki i znaczy bo kserki z dekatlonów i myślę, że nadal dużo częściej z was tak ma i nie ukrywajmy. Tutaj trzeba sobie jakoś radzić, bo mam wrażenie, że też ten konsumcjonist, który myślę dotyka każdego z nas i taki pen, tych firm, żeby kłować co raz to nowsze, co raz to droższe rzeczy jest obłędny i jestem bardzo ciekawe, jak to będzie wyglądało za 10-20-30 lat, bo wydaje mi się, że to się może zmienić, ale równie dobrze, może to cały czas trwać na takim całym poziomie. Więc wieszcie, że nie tylko wy, ale też dużo osób ma wrażenie, że ceny ogólnie też myślę pakietów na niektóre zawody, zwłaszcza na biegi z cyklu UTMB, są naprawdę bardzo drogie i trochę odrealnione od takich zwykłych, normalnych zarobków typowej osoby. Numerę szóstym jest coś, co pewnie dotyka osoby, które trenują samych siebie, a takich jest zdezumala większość, czyli to, że mamy wrażenie, że wszyscy inni mają plan, a my jakoś tak się miotamy i nie za bardzo wiemy dokładnie co zrobić. I myślę, że ten podka w taki jak tutaj też może czasami miesza wam w głowie z uwagi na to, że czasem mówiło jakichś jakichś nowościach, czy też po prostu czytają z książki, przeglądając Instagrama, Strawe, możecie na trafić się, na jakieś takie nowe rzeczy. Myślę, że to też dotyczy nie tylko z sfery biegowej, ale też życiową, bo my tak naprawdę znamy taki szeroki obraz tego jak wygląda bieganie życie, tokolwiek innego siebie może kilku najbliższych osób, ale tak naprawdę mimo tego, że coraz więcej biegaczy pokazuje takie życie dookoła. Nawet ja myślę, staram się trochę pokazywać tego i jak to wygląda od środka, ale mądźmy szczerze, to co pokazuje to jest jakiś bardzo, bardzo wąski wycinek, a nawet myślę osoby, które pokazują bardzo dużo, to i tak to jest dosłownie jakiś procent tego, jak ich życie wygląda na co dzień. I my tak naprawdę nie mamy w oglądu na to, jak daną osoba śpi, trenuje, pracuje, ile osób tutaj dookoła tego, że taką jest zaangażowanych, jak wygląda z kwestia finansowa i tak dalej. I tutaj mam też na myśli to, że obserwując z boku dano osoby szczególnie na poziomie bardzo wysokim, rzadko ktoś przyznaje się do błędów, rzadko ktoś mówi, że no otronię go, bo trochę się pogubił i nie za bardzo wie. Trochę też taka strola trenera, jednak też mam wrażenie, że mrzecz umulską jest się mylić i tak samo jak zawodnicę, tak samo stręży, popełniałem czasami błędy. Jest to absolutnie normalne i my może obserwując właśnie innych biegaczy mamy wrażenie, że kurcze oni tak konsekwentnie tutaj ten plan realizują, a nam to się nie udaje. I pewnie jest taka grupa osób, które rzeczywiście od początku do końca ten plan realizują, mogę tutaj powiedzieć samego siebie, który myślę przez kilka miesięcy szykował się do maratonu, w Valenci i Wdebiucze po obiegu 2019, czy myślę przykład Andrzeja Witka, który ten w tym roku też sukcesywnie przygotowywał się o tego, żeby czy na UTEMB, czy na UTEMB. Czy na mi trzota ksiata wypaść bardzo dobrze, ale jest też mnóstwo osób, które po pierwsze daż może tutaj co pając, jest też mnóstwo rzeczy, które podrozę mi, czy są Andrzejowi, nie wyszły i też pewnie wiele z was oglądało już film Andrzeja właśnie z jego biegowej przygody w 2025 roku, ale mi też podrozę, jak sobie przypomnę, kilka rzeczy nie zagrało, czy treningowo, czy życiowo. Czy po prostu bo względem zawodowym. Także z uwagi na to też myślę, pamiętajcie, że wiele osób bardzo umie udawać to, że mają wszystko pod kontrolą i wszystko realizują dokładnie tak, jak by chcieli, ale tak naprawdę myślę, że każdy w nas, że on tutaj idą na tym świecie, ma mnóstwo takich zawahani, bardzo często wątpij w to, co robi, nie jest pewna, zastanawia się, czym nie może byłoby tego zrobić lepiej, i czy na pewno to, co robi w aktualnym momencie ma największe sens, także jest to na pewno rzecz, która nas łączy. Kolejną rzeczą, którą sobie wypisałem, i to przychodzi raczej okresowo, ale mam tak i to będzie działal w dwie strony, że albo nie chcę się trenować jogunie, robić lekkich treningów za to z wielką mochotą, by chodzisz na ciężkie intensująne jednostki, albo w drugą stronę. Nie chcę się tak wychodzić na te mocne progowe, czy nawet jeszcze cięższe treningi za to z miłą chęcią, by chodzisz na tutaj spokojny bieganie. I tutaj pewnie też bardzoależy od osoby, bardzo zależy od tego, w jakim okresie treningowym jesteśmy. Natomiast ja często w wakacje, zwłaszcza miałem tak, że zupełnie na te lekkie treningi odkładałem je maksymalnie pójść, no jak mogłem. Za to na jakiejś czekiej wymagające jednostki wychodziłem ku, czy od razu po przebudzeniu i szybko się z tym wszystkim wyrabiałem. I to może wynikać może z jakiegoś lekkiego przytrenowania, albo tego, że może ten trening nie jest dobrze poukładany, ale też pewnie często to siebie, że po prostu z tego, że lubimy robić rzeczy, które w których jesteśmy dobrze, które idą nam w porządku, natomiast często pomijamy te rzeczy, w których jesteśmy słabi, a tak naprawdę to na nich powinni się skupić i to na dni pracować. Także myślę, że to jest coś, co dotyka wielu z nas i wielu byga czy ma podobnie, że na niektóre jednostki zupełnie się nie chce im wychodzić, mimo że np. między jednym a drugim treningim jest z zaledwie 24 godziny przerwy. I kolejnym punktem jest coś, co dotyka ambitnych zawodników i jest to fakt, że nie umiesz odpoczywać i ogólnie masz poczucie winy, gdy nie zrobisz tego jakiegoś czyningu, nawet mimo że czujesz, że to potrzebujesz. I akurat do napisania tego na liście skłoniło mnie to, jak w "Training Pi" się pod jednym z treningów mój podopieczny napisał, że miał dzisiaj wolne, ale z drugiej strony czuł, że musi coś porobić, że może nawet nie tyle czuł, że nie zasługuje, no odpoczynek, ale że koniecznie chciał pobiegać w Chababu w tym wpadku. I też mam sporo ludzi, którzy treningiem trochę powodują, żeby ten stres, który np. nagromacił mi się w pracy, żeby właśnie trochę to wybiegać. Uważam, że to jest stosunkowa myślę zdrowa jakaś jaka forma takiego wyleczenia się z tutaj stresów, które mamy w środowisku zawodowym, ale coś, co dotyka myślę też młodych zawodników, ale też myślę starszych, bardzo ambitnych, którzy chcieliby trzenować codziennie, bardzo myślę negatywnie. Patrzą na dni treningowe, kiedy jest wolne i nie będę ukrywał to też dotyka mnie, bo pewnie bym ta sprzedół na swoją strawę to w tym roku na pewno. Mamy 19 stycznia, nie znalazłem dnia wolnego i myślę w ródniu też może jeden, dwa takie dni, także to też na pewno jest coś do zastanowienia się. Na pewno trzeba byłoby się zastanowić jaką rolę w naszym bieganiu, w jaką rolę w naszym życiu spełnia bieganie i zakładam, że to ta odpowiedź na tak postawę na pytanie będzie się różniła o wrażliwości od tego, w jaki mokresie życia, czy nawet jaki mokresie dnia jesteśmy aktualnie. Ale myślę, że to jest istotne, by nauczyć się odpoczywać, to jest istotne, aby nauczyć się nawet też nudzić, to na pewno taka kwestia dla mnie do nauczenia się. Bo mam problem z tym, że bardzo, bardzo dawno nie wychodziłem na trening bez telefonu i bez słuchowe, to jest rzecz nad górą. Chyba dobrze byłoby poprosować i trochę też czasami więcej czasu spędzać z własnymi myślami. I ważne jest to, myślę, że w protecie sreningowym, że jest czas, żeby czynować ciężko, jest czas, żeby odpoczywać i pamiętajcie, że to właśnie w tych okresach odpoczynku, tak trochę, dając to w taki większy sposób buduje się forma i to wtedy dochodzimy do takiej najlepszej dyspozycji i po kresie właśnie ciężki musi przyjść moment na po prostu adaptację i bez właśnie tej przerwy. Nie osiągnijemy to, więc patrząc oczywiście na to, jak czynują najlepsi, że to jest tam trudniej, dajmy 15-20 odcinek treningowych w tygodniu ciężko. To myślę, że miałoby nie być jakiegoś jednego dnia, ale czasami, zwłaszcza gdy nie wiem, jesteśmy zmęczeni, jesteśmy chorzy, mieliśmy ciężki z nich w pracy, domównie są chorzy, po prostu się nie wyspaliśmy lepszym rozwiązaniem niż trening. Będzie po prostu odpoczynek i naprawdę nie musi cię rozciągać się wtedy, nie wiem pójść na yogę, możecie po prostu odpocząć, możecie po prostu poleżeć i nic nie robić, bo to też ma bardzo dużo znaczenie w tutaj całym procesie treningowym. I taką rzeczą, która dobrze tak przeskakuje do kolejnej jest to, że jest ciężko łączyć życie, pracę rodzinę, jakiś przyjaciół, inne aktywności ze bieganiem. Nie będę ukrywał, że mam taką trochę przywilej do tego, że czemu ja prasa kroję związana z bieganiem, czyli tronowanie innych osób umożliwimi i ułatwiami to wszystko, ale czasami patrzę naprawdę z podziwem, jak ludzie, którzy mają naprawdę wiele obowiązków, którzy mają jeszcze dwójkę, trójkę dzieci, pracę w jakiejś korporacji, gdzie na przykład od usynie do 16 muszą być w biurze, jeszcze są pytanie, nie to już na przykład nic jakiej życie, to ważywkie, dobrze się wysypiać i jeszcze strzelnować, nie wiem, w jaki sposób oni to wszystko łączą i naprawdę podziwiam takich zawodników i takie osoby, nie ukrywajmy, że jest to zwyczajnie ciężkie i często jest tak, że jakaś tam naga życia naszego jest lekko zaniedbana, coś tutaj, zwyczaj nie działa, czasami jest to sen, czasami jest to niestety rodzina, a też na przykład umie widzę, że na przykład życie to to ważywkie ostatnio raczej tak się na pewno nie rośnie u górę tutaj liczba spotkań i takie jakieś kontakty toważywkie, co myślę większość tutaj biegaczy z wysokiego poziomu, trochę to potwierdzi, że nie jest to łatwo wszystko połączyć, żeby to i się chciało i tutaj wszystko funkcjonowało, także może niech to tutaj wrzmieć jakieś tutaj doradze i mówić, że po prostu użycie jest ciężkie i ciężko jest to wszystko ze sobą połączyć, ale jest to po prostu zwyczajnie trudne i oczywiście, że nikt nie mówił nam, że to będzie łatwe, ale znajcie sobie z tego sprawę, że takie czy na przykład wstawanie wcześniej rano, żeby ten trening zrobić, i w obieganie później wieczorem, czy na przykład jakoś urypanie się w pracy, to wszystko jest duży koszt i pądźcie świadomi tego, że nie jesteście w tym osomotnieni, osób, które żyją z biegania, które mają jakieś czy kontrakty, czy po prostu mają na tyle sam zabezpieczenie, żeby móc sobie spokończynować dwa razy dziennie przy takim normalnym stylu życia jest mało, więc nie jesteście w tym samotni i wiecie, że to dotyka zdecydowanej większości biegaczy. I tak oto doślijśmy do tych wszystkich rzeczy, które miałem zapisane, nagrywam to też takim małym opuścieniem względem tego, gdy zaczynałem. Natomiast chciałem tym podcastem wam trochę pokazać, że wszyscy mamy takie często problemy i trudności, żeby czy zebrać do treningu, czy żeby po prostu nawet już biegamy to, żeby skończyć, a mam wrażenie na przykład, że bieganie na bieżni mechanicznej znacznie ułatwia, to żeby treningu nie skończyć, by wystarczy jeden przyciskiem i już trening się kończy i myślę sobie, że chyba w dzisiejszych czasach potrzeba takiej właśnie takiego głosu rozsądku normalności i tego, że światnie wygląda tak jak na Instagramie, mało osób mówi o tym, jak bardzo im się nie chce wychodzić, a w social media jak zazwyczaj widzimy ten pozytywny, jaśniejszy obraz życia innych ludzi. Więc ten podcast był taką moim takim chciałabym powiedzieć głosem tego, co też słyszę od moich zawodników, zwłaszcza w tych miesiącach zimowych, gdzie ciężko jest po prostu po pierwsze trenować treningi na bieżni też nie wszystkim idą i chciałem wam po prostu powiedzieć, że wiele osób tak ma, że nie jesteście w tym osamotnieni. Ostatnio przeczytałem w takiej jednej książce, że dobre decyzje biorą się z doświadczenia, a doświadczenie bierze się ze złych decyzji, czyli też pamiętajcie, że wielu rzeczy trzeba się po prostu nauczyć i na przykład jeśli to jest wasz pierwszy sezony zimowy, który przetrenujecie to na pewno popełnicie jakieś swoje rzeczy, które potem będziecie widzieli, że były one głupie. Ale niestety tak się człowiek najlepiej uczy. I był to taki dość luźny odcinek, ale myślę, że i takie są potrzebne. Bardzo dziękuję wam za wysłuchanie tego odcinka. Bardzo dziękuję, że byliście ze mną do końca. Jeśli ten odcinek się podobał to bardzo proszę. Czy daj mi suba na Spotify lub YouTube, czy też dodaj komentarz, co naprawdę jest bardzo miłe, a wiecie, że też tak napędza do dalszej pracy. A jeśli szukasz trenera, bo sezon wiosenny, jak mnie patrzeć, się zbliża, czy tutaj rekordowań dziesiątka w Poznaniu, czy po Maratom Warszawskiej, który już się wybrzedał już za chwilę, więc dobrze byłoby też ten trening poukładać i serdecznie zapraszam do współpracy. Zapraszam także do konsultacji biegowych, jeśli tylko po prostu szukasz osoby, która trochę popatrzy z boku na ten trening. I powieci, co można poprawić, jak ten trening trochę może tutaj urozmaicić, żeby efekty było lepsze. A jeśli jeszcze zostałeś do końca do tego momentu, to mam też taką majówkową propozycję, ponieważ organizuję ponownie obóz w kartu zach dla moich zawodników. Natomiast będę miał na pewno kilka miejsc wolnych dla słuchaczy, szczególnie takich wytrwałych, którzy dotarli do tego momentu. Wyjazd jest od czwartku do niedzieli w kartu zach, nie daleko Gdańska. Mamy stadion, tuż przy stadionie lekko-atletycznym, więc będzie na pewno dużo biegania właśnie takiego szybszego. Będzie ze mną dwójka pizeterapełców, Bartek Zyborowicz oraz Moja Szoftra. Zazanna pyszela, która też na pewno zadbał to, żeby biegaczy nie tylko pracowali nad techniką, ale również poprzez ćwiczenia poprawiali, czy może, jak muszę mobilność, czy po prostu taką ogólną sprawność cenę obozu, to 1800 złotych. No i zamana dzieje, że albo słyszymy się w najbliższym odcinku, albo na konsultacji, a może spotkamy się na oboże. Także jeszcze raz dziękuję wam za bezchłanie tego odcinka. A to u podcast świat, okiem, piegacza.

Podcast Summary

Key Points:

  1. Koszty związane z bieganiem, zwłaszcza wyjazdów na zawody zagraniczne i sprzętu, są wysokie i stanowią powszechny problem finansowy.
  2. Utrzymanie optymalnej masy ciała oraz konsekwentna motywacja do treningu są trudne i wymagają ciągłej dyscypliny.
  3. Porównywanie się z innymi biegaczami w mediach społecznościowych może prowadzić do frustracji i wypaczonego obrazu własnych postępów.
  4. Wielu biegaczy-amatorów czuje się zagubionych w planowaniu treningów, podczas gdy inni wydają się mieć pełną kontrolę.
  5. Pojawia się tendencja do unikania pewnych typów treningów (np. lekkich lub bardzo intensywnych) na rzecz tych, które są bardziej komfortowe.

Summary:

Florian Pyszel w podcaście dzieli się dziesięcioma powszechnymi problemami, z którymi mierzą się biegacze. Podkreśla, że wyjazdy na zawody, zwłaszcza zagraniczne, oraz koszty specjalistycznego sprzętu są często zaporowe finansowo. Kolejnym wyzwaniem jest utrzymanie odpowiedniej masy ciała, które wymaga stałej uwagi przez całą dobę, nie tylko podczas treningów.

Motywacja bywa zmienna i zależna od okoliczności, a porównywanie się z wizerunkiem innych biegaczy w mediach społecznościowych może być zwodnicze, gdyż rzadko pokazują oni pełny obraz swoich trudności czy błędów. Wielu amatorów czuje się niepewnie, sądząc, że inni mają idealnie zaplanowane treningi, podczas gdy sami się miotają. Dodatkowo, biegacze często mają skłonność do unikania pewnych rodzajów jednostek treningowych, preferując te, w których czują się silniejsi.

Pyszel podsumowuje, że te problemy są uniwersalne i dotyczą zarówno początkujących, jak i zaawansowanych biegaczy, a kluczem jest akceptacja, że nie da się mieć wszystkiego na raz i że porównywanie się z innymi jest mało konstruktywne.

FAQs

Tak, wyjazdy na zawody zagraniczne, zwłaszcza do atrakcyjnych miejsc, często wiążą się z wysokimi kosztami, obejmującymi przeloty, noclegi, wpisowe i wyżywienie. Wiele osób odczuwa frustrację z powodu tych wydatków, co może ograniczać częstotliwość startów.

Utrzymanie odpowiedniej masy ciała wymaga ciągłej uwagi przez całą dobę, nie tylko podczas treningu, ale też w diecie i odpoczynku. Nawet krótkie chwile słabości, jak podjadanie w pracy, mogą utrudnić osiągnięcie i utrzymanie celu wagowego.

Tak, motywacja jest bardzo zmienna i zależy od wielu czynników, takich jak dobre lub złe treningi, okoliczności życiowe czy nawet oglądanie inspirujących materiałów. Ważne jest, aby nie polegać wyłącznie na motywacji, ale działać systematycznie, niezależnie od chwilowych wahań nastroju.

Porównywanie się z elitą światową może być demotywujące, ponieważ ich treningi i wyniki są często niedostępne dla amatorów. Lepiej skupić się na własnym rozwoju, unikając ciągłego porównywania, które może odebrać radość z biegania.

Ceny sprzętu biegowego, zwłaszcza butów z wkładkami karbonowymi czy zaawansowanych zegarków, bywają bardzo wysokie, co może być odrealnione od przeciętnych zarobków. Wielu biegaczy szuka tańszych alternatyw, np. w sieciach takich jak Decathlon, aby radzić sobie z tymi kosztami.

Nie, wiele osób, nawet na wysokim poziomie, doświadcza wątpliwości i trudności w realizacji planów. Często to, co widzimy w mediach społecznościowych, to tylko wycinek rzeczywistości, a błędy i wahania są powszechne, choć rzadko się o nich mówi.

Chat with AI

Loading...

Pro features

Go deeper with this episode

Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.