Go back

MITOLOGIA I PSYCHOANALIZA STRANGER THINGS | #KulturaPoświęcona

88m 55s

MITOLOGIA I PSYCHOANALIZA STRANGER THINGS | #KulturaPoświęcona

Rozmowa analizuje fenomen serialu "Stranger Things", skupiając się na jego piątym sezonie. Głównym silnikiem napędzającym fabułę i jej masowy odbiór jest "kultura terapii" – serial działa terapeutycznie i eskapistycznie, oferując widzom ucieczkę w nostalgiczną, ale uniwersalną opowieść. Klucz do sukcesu leży w połączeniu konserwatywnej, mitycznej formy, opartej na archetypach Carla Gustava Junga (jak cień czy boskie dziecko), z progresywnymi treściami ideologicznymi. Piąty sezon podkreśla temat pożegnania z dzieciństwem, co symbolizuje klamra kompozycyjna z powrotem do gry Dungeons & Dragons. Serial wykracza poło czystą nostalgię za latami 80., stając się wielkim mitem popkultury, który odpowiada na fundamentalną potrzebę opowieści o heroizmie, wartościach i tożsamości, rezonując globalnie podobnie jak "Władca Pierścieni" czy "Harry Potter".

Transcription

11454 Words, 73096 Characters

Polish
Co takiego serialu Stranger Things miałby dopowiedzenia Karl Gustaf Junk? W nowym odcinku kultury poświęcona i wyciągamy na światłodzienne ukryty silnik na pędzające fabułę finałowego sezonu. Silnik, którego głównym paliwem jest kultura terapii. O podsztego przedstawiamy trzy filary mitologii tworzonej czy Stranger Things, która wykorzystuje konserwatywną formę do przemycania liberalnych treści. Takie odcinki jak ten powstają dzięki istawą wsparciu naszych najspanialszych mecenasów i patronów. Dołącz do tej poświęconej ekipy klikając w link do serwisu Patronite znajdujące się w opisie filmu. Ja nazywam się Piotr Kościoszyn i wraz z Konstantą Pinawał zapraszamy na nowocźnie kultury poświęcowej. Audycji kluby jak rąskiego na czasy postrześcijańska, które chcą, ale nie potrafią zapobnieć oboku. Kochani, pewnie także i wielu z was oglądających i suchających miał podobnie, czyli trzeba odchaczyć się standardową impreza do tego fajerwerki i szampany. I o drugiej w nocy zaczynał się właściwy silwesta, już ten podkocykiem z kakałkiem i z piątym sezonem Stranger Things. Natomiast mam tutaj dziwnym trafem przypadkiem całkowitym, takiego gagatka obok mnie, który w okresie świąteczna noworocznym. No jakoś mu się tak dziwnie kliknęło i zamiast obejrzeć tylko i wyłącznie piąty sezon obejrzał 5 sezonów, jakaś taka prawda pomyłka na konkuterze. Chciałem się zapytać kostek w takim razie. Co się stało, że aż 5 sezonów, pełnery Watch, co takiego znalazłeś w dzielę braci daferów? Ja mój drogi kaszeszy nie wpadłem w typową króliczą dziurę nostalgi i ona wiąże się z typową handrom grudniową, która dopada mnie ile kroć właśnie wybija świętego mikołaja. - Ale zawsze co tego dla loćnego poterem? - Tak, jest kilka sposobów radzenia sobie z handrom zimową, kiedy za oknem leci deszcz albo błotośnik, którego razem nie lubimy. Zwykle jest trochę repotr, tak, albo wadca pierścieni w ciągu trafem wejdeci słowo dwa, dwie produkcje, dwa filmy, dwa dzieła kultury, których te stędzerfink nawiązują i w pierwszym i w piątym sezonów. - Dokładnie. - Czynny? - Więc być może nie idąc po tym skojarzeniu, ale jakoś tak wydaje mi się, że stędzerfink po prostu odpowiada na podobną potrzeby, jakiejś mitu, jakiegoś jakiejś baśni. Wymieniłem w tym roku rzeczywiście zamiast karego potraw stędzerfink, a zamiast zamiast w wacy pierścieni o zobaczyłem sobie Brayf Harta. - Bo się zastanawiałem się, kto na moim końcie tego Brayf Harta. - Tak, ta ilniczą policzne nala jest to, że skoro w kulturze poświęcanej nagrywam od kilku lat pod kast kulturowy, to wszystkie striny mamy na dwóch. - Tak, więc to jest prawdziwe odpowiedź i rzeczywiście kiedy w klubie agirańskim zrobiło się trochę luźnie i spracą i mogłem sobie pozwolić na ucieczkę w pokulturę, to swierdziłem sobie w tym roku, że zaplikuję sobie samotny, długogodzinny, seans, wielodniowy, działa popkulturowego, z którym nic nie zrobię, nie napiszę tekstu, nie zrobię pod kastu. - Dlatego właśnie nagrywamy. - Nie zacznę notować po zobaczeniu drugiego odcinka. - No i jakoś tak się stało, że jednak ten na tam sam wszedł w ruch, no i tutaj jesteś. - Powiedziałeś o ucieczce, nie wiem czy to jest przypadkowe słowo, czy to faktycznie jest tak, że ma coś ten serial w sobie właśnie takiego eskapistycznego, jak sobie teraz przypominam, byśmy nagrywali już jednocinek Stranger Things. - Tak, tych kilka lat temu oczywiście podlinkujemy. - Po czwartym sezonu. - To był czwarty sezon. - Tak, na pewno. - Ono Stalgi było tak. - Ja mam się, że to był wcześniej. - No dobra, nie będę się o to teraz spierał, to pamiętam, że właśnie kwestia eskapistyczna, ucieczkowa właśnie taka nostalgiczna, czy wręcz retronostalgiczna. To jest takie pojęcie, które zakłada, że ten sknimp jest za czasami, że czasami przedmiotami osobami, którymi nigdy nie poznali, których nigdy nie poznaliśmy. I pamiętam, że wtedy właśnie ta nutka nostalgiczna dominowała jako ten klucz interpretacyjny. Teraz powiedziałeś właśnie o to i ucieczce, więc tutaj chciałem się dobytać, czy to jest przypadkowo, ujeżczyte słowo, czy faktycznie dalej czujesz, że to działa. No nie wiem, czy to możecie się jakoś podzielić w komentarzach, ale ja z tymi wielkimi, mitami, popkultury, waca pierścienie Harry Potter, Wiedzny Wojny, jakiej stare filmy z lat 90. które pamiętam i dobrze mi się kojarzą z domem rodzinnym albo telewizoremu mojej babci. Takie skojarzeniowe bardzo czułe wspomnienia, jakiegoś, jakiejś relacji, z jakimś ważnym mitem. To jest kluczowe słowo tutaj, popkultury. Mają dla mnie jakieś działanie terapodyczne, mnie to uspokaja, ja się jakoś reguluję, wyciszał emocje, sprawia ten seans, że powraca trochę wyobraźnią do tego, co było kiedyś, to nie jest tylko nostalgia, nie? To nostalgia jako taki pomoc do odpoczynku, do wyciszenia dnia dzisiejszego i powrotu marzeniami do czegoś, co było kiedyś, trochę działa to jak te mechanizm samych bohaterów, Stranger Things, którzy grają Dungeons & Dragons i w ten sposób wyobrażają sobie inne światy tak, żeby odpocząć od tego, który czasom może ich frustruje, bo są tymi gikami przegrywami. Wydaje mi się, że to jest jakaś taka matrioszka, to jest się, że sam temat Stranger Things odpowiada na tę potrzebę, którą mam, bo bohaterze zachowują się tak samo jak ja. Ucieczkowo względem w rzeczywistości, żeby odpocząć, ale myślę, że to nie jest tylko domę na, nie wiem, Willa, Bayersa czy Kostanego Pilawy, ale jest jakoś po wszechną, po wszechną mechanizm bezpiecznym mechanizm ucieczkowy. O obmitach oczywiście za chwilę powiem, jak słuchaliście też pewnie w intro, poestrzenie nagrałem, ale już wiem, że tampadnie w słowo o obmitach imitologii współczesnego liberalizmu. To, jeżeli chodzi o tu ucieczkowość i to poczucie właśnie taki przytulności, powydaje mi się, że to jest klucz taki pierwszy, zanim wejdziemy w te głębokie, głębsze interpretacja. Ja szczególnie po tym piątym sezonie i po jego konstrukcji, szczególnie na samym końcu, jak mieliśmy taką klambra kompozycyjną, czyli w ostatnim odcinku, pod sam koniec, prawda, znowu lądujemy w tej piwnicy, umajka, znowu jest sesja D&D, czyli tak, jak rozpoczynały się pierwszy sezon, pierwszy odcinek, nawet specjalnie sobie otwierzę ten pierwszy odcinek. Na tej scenie był już prawdę wiedziałem po spojlerach, że ludzie mocno zwracali uwagę na to połączenie, że oni nawet, chyba że to jest totalne przypadek, ale nie wydaje mi się, że nawet zostawili przedmioty artyfakty, te same. Dokładnie było to sama, te sama pizza, oj prawdopodobnie jakaś osiedlowa w ramach właśnie jakiegoś takiego nostalgicznego połączenia. I to co się wydawało istotne, co sprawia właśnie, że ludzie chętnie do tego wracają, to nawet nie jest, wtedy powiem po tym po przeniemu odcinku mówiliśmy o latach 80. To jest taki trochę imitacja, jakoś taka jednostelgiczna tego czasu, ale że to bardziej znowu topologia dzieciństwa i tam piąty sezon też miał takie poczucie, że on został tak skonstruowany, przyprawda wszystkich warstwach, o których powiemy później, że to jest jakiś rodzaj pożegnania z dzieciństwem. Ostatecznie prawda ta ostatnia scena, gdzie on nie jako przekazuje pałaczkę temu, temu kolejnemu pokoleniu, oni zamknali te swoje prawda książki z postaciami z D&D. I że to jest może ta ten sknota, bo to zastanawiałem się, nie tyle od czego uciekamy, tylko raczej pozytywnie, w sensie, zaczem ten sknijmy. Jeżeli ta interpretacja, jakkolwiek się wydaje ci sensowne, to jest to ciekawe w takim razie, zaczem konkretnie byśmy ten sknili. Też powiedziałeś o tym chyba teraz pokoju babci, więc to też od razu mi się to te skojeżdżania włączyły z tą apologią dzieciństwa. Jest to apologia dzieciństwa, jest to apologia dojrzewania, zresztą taka jest też funkcja, holi czy derek, a tych nowych postaci, które pojawiają się w piątym sezoniu i odgrywają podmiotową rolę. Dlatego że te reksie i pytągę w fantastach z postaci, który szanuje Netflixa, że zostawili tak jak należał te zostały. To prawda, szanuje za przyłamanie pewnej konwencji, charakterystycznej dla Netflixa, natomiast dlatego oni się tam znaleźli, ponieważ jest to opowieść o dzieciństwie. To był jeden z zarzutów w ogóle do 5 sezonu, że te starsze pokolenie już po prostu to nie są dzieci, oni nie wyglądają, jak dzieci nie zachowują się, jak dzieci nie ma tego. Właśnie gików 10-11 letnich, którzy grają w RPG i interesują się nauką i są jakby traktują fantastykę jako coś bucieczkowego z mędem rzeczywistości, która ich przerażam. Natomiast ja nigdy w swoim dzieciństwie jakimś takim właśnie gikiem fanem RPG'ów nie byłem, jeśli kimkolwiek byłem to raczej tą drugą złą stroną z tym serialu. To jest wielo, czyli gdyśmy bólinguą w szkole. Która grała w piłkę i tak dalej, ale to w ogóle nie jest istotny. Nie jest istotny dla uczarowania tym serialem. Bo gdyby to było tylko tak, że w Strzażerfinks mogą odnaleźć tylko kujony, które nie potrafi je wygrać w piłkę, czyli odpowiednika, bezbola, czy koszykówki w Stanach i grały w RPG'a i nie wiem czytały chorego potera na naszym pokoleniu. To nie byłby to serial tak masowo konsumowany i tu na początku naszej rozmowy chce podkreślić jedną fundamentalną rzecz, to jest zjawisko popkulturowe. To nie jest serial, który przymijnie. To jest od gry o tron, od jej zakończenia w 2019 roku, kolejna i jak na razie ostatnia wielka popkulturowa opowieść, która rezonuje szeroko masowo na całym zachodzie, na całym świecie, która dociera tak powszechnie, nie tylko na nostalgi, ale właśnie dlatego moim zdaniem, że przedstawia wielką potrzebę wielkiego mitu opowiadania o tym, kim jesteśmy, jakie są nasze wartości, kim chcielibyśmy być, jak wyobrażamy sobie siebie samych, jako bohaterów, jako herosów, jak potrzebujemy takich opowieści, nie tylko popadają z jakąś ten sknotę, wobec ciństwa, jakichś lat 80-tych, nie, tu są jakieś niversalne, wielkie opowieści odgrywają tutaj rolę, to jest chary poter w naszym pokoleniu, to jest wcześniej waca pierścieni, to są tego typu wielki mity popkultury, które będą rezonowały jeszcze za 50 lat, myślę, że za 50 lat będziemy mogli tak samo, jak o charym poterze nagrać sobie odcinek kultury poświęcony, jeśli w ogóle nasz podkaz będzie istnieć i to też będzie jakoś rezonowało, to też będzie zeskiwała jakieś komentarze. Ociniak o charym poterze, te menagramy w tym roku, bo w tym roku jest premiera pierwszego sezonu serialu. To też w ogóle jest ciekawe, czy nie będzie takiego płynnego przejścia między jednym a drugim. Dobrze, to ja bym już w takim razie przeszedł i zaparkował nasz brum brum poświęcony w temacie mitu i mitologiczności, bo rzeczywiście już przed nagraniem się oba i skonstantem zgodziliśmy, że to jest jakiś klucz, za którym możemy podążyć szczególnie, że naszym zdaniem już spojlają się to, co padnie za pewne jakieś 45 minut. Ten mit też jest specyficznie liberalnie jednak przetworzony szczególnie w 5 sezonie. Użyłaś tego wyrażania o charyjiczności, potrzeby bohaterów. Fajnie to na poziomie postaci dialogu było widać w 5 sezonie, jak Mike gadał z Holly. I było widać, że ona jest prawda przerażana tą sytuacją w miasteczku. Jąstyd daje to figurkę postaci, więc że ona jest to Holly heroiczną, Holly de Heroic. No i to zawsze mi się podobało od pierwszego sezonu, co to cieniłam ten serial, że on faktycznie do, tak jak powiedziałaś, uniwersalnej potrzeby opowieści przez duże o i przygody przez duże p, które to opowieści przygoda mają o sedzenie w kulturze zachodu, o wiele tysiąc lat nie tak jak mówimy o strukturze mitycznej. To żeby opowiedzieć to co już jakoś, nazwijmy to starożytne, czarchaiczne, został wykorzystana koncepcja Gier RPG, które powstały prawda w drugiej powy lat, w drugiej powy 20 wieku lat 80 właśnie głównie w Stanach. I który się właśnie kojarzał właśnie z tym gikami, z jakimiś, w szczepieńcami się tam właśnie w piwnicy chowają i odtwarzają, odtwarzają jakieś, jakieś historyjki, rzucają kośćmi. Czyli coś co, to rytycznie na pierwszy rzut oka budzi raczej, no właśnie jakieś taki złośli w uśmieszek. A tymczasem ta konstrukcja D&D została w ustów ciągnięta, no jako jest taka oś, oś opowieści, to też jest super, znowu na poziomie rozwiązania fabularnego i tej klambrem, między pierwszym sezonem a piątem, bo też moim zdaniem bardzo dobrze to widać, że twórcy postanowili, po prostu dokonać pewnego powtórzenia. Do Holi jest trochę jak Will, porwane przez Demogorgona w pierwszym odcinku, znowu tak naprawdę mamy tutaj właśnie na wiązanie do tej D&D, to ta figurka, tak o której mówiłem wcześniej, że znowu jakby ten mechanizm, czy ta konstrukcja gier RPG jest wykorzystana do tego, żeby jakoś tchnąć nowego ducha, no właśnie w coś mitycznego, czyli zdecydowanie starszego niż D&D. To jest wprowadzenie pierwaska właśnieowego, magicznego, do rzeczywistości, trochę jak anegdota z wódką i chimilsbach, ja w nie? To znaczy, że to jest element właśnieowy rzeczywistości, która jest sprawdzona tutaj. Dzięki i dzięki procent, o więc tymi procentami opowieści w Strangerfink jest oczywiście, są oczywiście gry RPG. Natomiast możecie zaskoczę, ale nie chce używać naszych klasycznych tropów interpretacyjnych, które używamy do popkultury, czyli teorii monomitu Giusewa Kambela, bo tutaj trzeba było się było bardziej napodzić, bo mamy bardzo rozbudowaną opowieść, 5 znowu, bo 8 odcinków czasem 9 mnóstwo godzin, więc taka droga bohatera, inicjacja, odłączenie, parypetie, zmaganie, ukonstytuowanie, powrót, jakby pustyń, a powrót. Te wszystkie klasyczne kategorie Kambelowskie z książki Bohater O dosiącu Twarzy. To jest użyteczne, bo rzeczywiście te schematy tam są, ale więcej nam powie teoriami tu Junga, która też jest jakaś relacja między Kambelem, a Jungiem oczywiście, natomiast jest to takie bardziej uderzające się. To znaczy Jung mówi o tym, że opowieści mityczne, pewnym sensie opowiadają naszą psychikę, opowieść jak mitycznych są wielkie archetypy, wielkie postaci, które nazywają nasze wnętrze, tak naprawdę naszą konstytucję duchową jako człowiek. Oglądamy te opowieści po to, żeby jakoś siebie samego uleczyć, żeby siebie samego zobaczyć, żeby zobaczyć pewne kategorie moralne, które mają nas naprowadzić. Mid jest opowieścią pedagogiczną, jest opowieścią, które macie prowadzić przez świat wartość. Jest wiele archetypów Jungowskich, ale jest kilka takiej, które są bardzo wyraziście i świadomie przez daferów wprowadzane w świat stręży fiks. To jest na przykład cień. Piątym sezonie mamy cień, który jest de facto Jungowskim archetypem tego, co jest mroczne, tego, co jest przerażające. To jest postać właściwie. To jest jeden do jeden, cień jest wyciągnięty. Mamy boskie dziecko, nastęk kolejny archetyp. Nie tylko okazuje się w piątym sezonie, że to jest nie tylko w czwartym też się okazało, że to nie jest jedyne boskie dziecko, bo mamy na przykład Willa, które też te moce poznaje. Mamy mądrą wiedzącą kobiety. To jest Joyce, na przykład, która ma taki charakter osoby kobiety, która już od pierwszego sezonu, ona wie więcej. Ona wie o tej drugiej stronie, a cały świat do rosłych jest zamknięty nad większą rzeczywistość. To jest dużo takich klasycznych archektypów Jungowskich, które są wprowadzane w ten świat i dzięki tym archetypom ten świat trzyma się kupy, ma taki charakter czegoś uniwersalnego. Każdy człowiek, niezależnie od tego, jakiej ma światopogląd, odnajduje w tym jakąś wielką opowieść, jeśli jest w stanie te pierwsze wrażenie przeżyć. Takie opinie na temat tego serialu, ludzi, którzy co ciekawe, powinni szczególnie być zajawieni tym serialem, czyli dziesięćszych 40-50 latków, takich, którzy pamiętają wielki hype na lata 80 latach. Lata 80 lat w amerykańskiej pokróże, wywiedzą, żyli terminatorem, indiana rzące mnie i to był jej świat, a oni jakoś to estetykle wydaje mi się, masowo nie oglądają. To jest serial wydaje mi się dla 35 latków i niżej i młodszych ludzi niż tych, którzy de facto potrafili by pamiętać te lata 80. Natomiast jak już jesteś w tym świecie, ale jeśli o latach 80-tych nic nie wiesz, to to, co prowadzi ten serial, to jest właśnie moim zdaniem te wielkie, archetypiczne postaci i ostatnio jeszcze, żeby zamknąć to klabrom, to, to co jest ciekawe, to jest anima i animus, męskość i kobie coś w tym serialu, która jest pokazywana na podstawie relacji, kilku relacji romantycznych. Nie, one odgrywają pewne, pewne klasyczne, przeporządowane przez Junga cechy, które mają albo kobiety albo mężczyźnie, nie, no dasting z wielkim umysłem racjonalnym, zawsze powiedzmy opanowanym, logicznie myślącym, tak. Natomiast nastka ona więc widzi więcej, ona jest jakąś telepatką, ona dzięki nadprzerodzonym zdolnością potrafi dzięki jakiś tam intuicji, przeniknąć rzeczywistość czymś czymś więcej. Więc jest mnóstwo tych rzeczy jakby charakterystycznych i łatwych do połączenia z Jungiem, ale i to jest bardzo ważne. Jest przesunięcie, ponieważ klasyczna opowieśmityczna, taka jeden do jeden, bez żadnych udziwnień, to jest można powiedzieć opowieść konserwatywna, taka, która, no właśnie, esencjalizm płciowy, od AdoZ, jakieś dropy, jak Heros to wiadomo, że facet. Ja ja konon barbarzeńca, typowy przekład mitu silnego mężczyznę. To co prowadzi ten serial i co jest tak naprawdę moim zdaniem kluczem do odpowiedzi na pytanie, skąd tak wielki sukces tego serialu, to jest użycie tych powiedzmy konserwatywnych kategorii mitu, wielkich opowieści, z jednocześnie bardzo wyraźnym przesunięciem ideologicznym tego co jest w środku. Bo tam są te elementy, które można nazywać tak jak już zresztą powiedziałaś, to iśmitym liberalnym, można na liberalnym, to jeszcze będziemy tam konkretizować i to się udało. Przy całych absurdach tego scenariusza, przez wielu słabościach tego serialu, udało się połączyć z jednej strony wielką mityczną opowieść, z klasycznymi archetypami, które prowadzą narrację. I z drugiej strony z progresywną ideologią, która jest wpisana w ten serial, ta ambivalencja, ten misz masz udał się. Wydaje mi się, że nie wiem, mamy czy docharego potera, czy w wacy pierścień, te wielkie mity takie współczesnej pokultury, to jednak z jakiegoś powodu koserwatyści lubią je mniej lub bardziej, bo one jakoś odtwarzają bardziej, powiedzmy, zachowawcze, przekonania i poglądy, a tutaj mamy coś nowego, tu jest jakieś, jest to jakieś zupełnie inne, to znaczy mamy jakąś moim zdaniem progresywną, progresywnę sygnały, ale silnik dalej jest taki sam, uniwersalny i po wszech. I to jest moim zdaniem klucz, to o sukcesu tego serialu. To, co mi się wydaje najważniejsze, zastanawiając się na właśnie charakterem mityczności tego serialu, to jest to rozróżnie, jak które zaproponowałeś na początku, to znaczy między kambelem, bohaterem o tysiąc otwarze i właśnie bardziej zachowawczał, czy klasyczną wizją podróży bohatera, a tym jungiem. Wydaje mi się to istotna, bo za chwilę też tam też pewnie wyjdzie, czyli uwewnętrznienie, mówię się psychologizacji, tak, czyli takie przekonanie, że tak naprawdę ta historia, którą my oglądamy, to znaczy serialu, takie jednoższe wrażenie i taki miał wrażenie szczegółnie po 5 sezonie. Wcześniej tego nie było, dlatego jungiem, który jest wypowiedzi wcześniej, że tym 5 sezon dużo we mnie zmieniło, jeżeli chodzi o odbiór. Tak naprawdę się okazało, to jest wchodząc w interpretację właśnie trochę, powiedzmy, takie jungowskie, że zarówno, nawet mocniej to było, jak była sama druga strona, później jak się pojawia odchłania, to powiedzmy skomplikowała ten obraz, ale ewidentnie jest moim zdaniem tak, że na poziomie właśnie odczytania takiego jungowską mitycznego, to druga strona i odchłanie i sam weknę, reprezentują rzeczywiście coś w rodzaju nieświadomości, podświadomości, jednocześnie, jak nazwa wskazuje, są tu drugą stroną, jakby, co odbiciem tego porządku, idealnego to może byłoby zamocne słowo, nie? Ale jak mówiliśmy o tym, że ten świat Hawkins, nawet jeżeli trochę jest jakby skonstruowany w tej retro-nostalgiczności, nie jestem pewnego rodzaju, nie wiem czy smulakrym jest nie jest zamocnym słowem, ale jest to pewien jakoś tam skomponowana, trochę sztucznie, wizja lat 80-tych, to ona jest trochę w tej nostalgiczności, jak jakieś utraczone złoty wiek. To moim zdaniem szczególnie w pierwszym sezonie było widać, że to jest jakieś takie bezpieczne miejsca i że tapownica, gdzie chłopaki grają w D&D, może jest trochę nerdowska, ale jednocześnie jest właśnie bardzo taka przytulna, daje poczucie zakorzenienia bezpieczeństwa i daje takie poczucie, że to jest generalnie dobry świat. Natomiast jakby to odbicie właśnie tej drugiej strony, no to to jest trochę też miał takie wrażenie jak w jakimś świecie lincza, że wydaje się, że jesteśmy w idealnej uniwersum, przestrzyżonych spraw datrawników na amrykańskich przedmieściach i nagle boom, jak w Bluval, Wadka, Mera, Londuje, wśród trafi, tam jakby obserwujemy walkę tego cybiologiczne, to tutaj trochę odnosiłem wrażenie, że ta druga strona i ta odchłań ma właśnie reprezentować jakieś takie złok, które ma charakter, no właśnie psychologiczne. - Coś to jest wyparze. - Tak, tak, tak, tak. I to wydaje mi się, że zastanawia się na końcu dlaczego. Czy władca pierścienii, czy to bardziej klasyczno powości, nawet Harry Potter wydaje mi się, że tutaj też dałoby się znaleźć różnica, jakby strukturalne, między tymi dwoma powieściami. Zarówno władca pierścienii jakich Harry Potter mamy jednak poczucie, że one też z jednej strony były opowieścią o dojrzewaniu walcy z przeciwnościami, były drogo bohatera, czy będziemy patrzyli na Froda, Aragorna czy Charego, ale że. i że widzieliśmy ich dojrzewanie też wewnętrzne, natomiast nie było to tak mocne stopień psychologizacji. I tak, i że jakby te przeszkodom miałe tak naprawdę mocniej zewnętrzny charakter, a ta praca ich nie polega tylko i wyłącznie na przepracowywaniu siebie, ja już ostatnia rzecz, z tej perspektywy, powiedziałem na początku, że to D&D jest super jako taka struktura, jakby odświeżająca to łopowy śmityczną, natomiast na końcu tego serialu miałem takie poczucie, że ona statycznie została zredukowana właśnie do narzędzi psychonalitycznych. Ja myślę, że te wszystkie potwory, domo gorgonę, łupiasz całymysłu też w ogóle postać znana w d&D i w RPGach, w sensie to jest często przeciwnik, że to tak naprawdę są tylko i wyłącznie jakieś takie, wiesz, symbola naszych wewnętrznych ograniczeń o charakterze psychologicznym, że ze następna po prostu redukcja tylko i wyłącznie do psychiki, a to co wydaje mi się, że był siłą bardziej klasycznych opowieści mitycznych, to jest jednak większą uniwersalizację w tym sensie, że nie wszystko było zredukowane do tego, zapisałem sobie nawet to chyba powiedział Will w czwartym odcinku ostatniego sezonu, że wszystkie odpowiedzi są we mnie, ale jednak kurde, wiesz, klasyczna droga bohatera była taka, że nie, jakby ja muszę opuścić siebie, wyjść siebie, wyruszyć w świat, mierzyć się z tym co zewnętrzne, żeby dopiero nie jako, wiesz, jakby ukuć sytuować się. Natomiast tu tak naprawdę, jedyna podróż jako masz do przeprowadzania i do przejścia, to jest podróż w twojej pomiędzy i wewnątrz siebie, nie? To jest bardzo fajna obserwacja i rzeczywiście jest przesunięcie akcentów, no ja to znaczy w klasycznej opowieści mitycznej bohater dojrzewa dzięki zmaganiu się przede wszystkim ze światem. Przynajmniej 5 sezon Strangerfangs jest tak przedstawiony, jakoby zmaganie się ze światem było możliwie tylko wtedy, kiedy Ty dojrzewesz we soju w wnętrzu. To jest odwrócony schemat. Nastka, Will, Mike, czy Dasting, to są bohaterzy, którzy są gotowi do ostatecznego zmagania się ze złem wówczas, kiedy przyłamią swoje traumy, swoje lęki, swoją wewnętrzną ciemność. Myślę, że Dasting jest tutaj w dziencznym przykładem do analizy. To znaczy jest to młody człowiek przeżywający nastoletni bunt, który cierpi z powody utraty swojego najbliższego przyjaciela z poprzedniego sezonu. Przez wydeci w sąd, no się wrażenie momentami, że on wręcz przeżywa i nie potrafi przeżyć dobrze żałoby. Więc jest to skrajna psychologizacja tej postaci. To znaczy Dasting jest zredukowany do swojej traumy, którą ostatecznie pokonuje dzięki zbliżeniu się do swojego drugiego najważniejszego przyjaciela czyli Harringtona. I dzięki tej relacji na nowe jakoś odżywa dla ekipy znowu się poświęca, znowu jest tak błyskotliwy powraca do swojej formy. Ale jest to możliwe, te zmaganie się ze światem na podmiotowych warunkach jest możliwie wtedy, kiedy ty zwadzisz siebie samego. Czyli jest to odwrócenie schematu klasycznie mitycznego, kiedy przygoda tak cię porywa, że dzięki tej przygodzie, a nie dzięki swoje wewnętrznej podróży dojrzewasz. To znaczy jest tu zupełnie to odwrócone, ta wewnętrzna podróż odbywa się w klasycznej opowieści równo legle do tego, że po prostu przygody wymagają tego na Tobie, żebyś ukostytował się jako bohater. A nie, że ty będziesz ładował manę wewnętrzną, żeby później dzięki temu ładowaniu wyjść na świat i wtedy odważnie stawiać mu czoła. To jest odwrócenie tych podstawych kategorii. No moim zdaniem to, że dobrze to widać na sposobie konstrukcji z tym 5 sezonie, bo tak. Z jednej strony, gdzie odbywa się akcja? Z jednej strony odbywa się prawda w na drugiej stronie. Później pojawia się odchła, a niektóre przypomina. To skonały to boomem, gdzie był Screens, dwudzia jest to ledysku Indiant, Linkim Park, że nie okazało się, że odchłań to po prostu w Linkim Park już była. To skonałem, więc skonałem w ogóle fantastyczna piosenka Indiant, a wydziemy się i się puszcić stary potem, bo nie wytrzymam. Na szczęście to ma 3 minuty, a nie 38 godzin jak 5 sezonów, to prawda. Ale akurat za Kate Bush to bardzo dziękuję, bo ta płyta, w ogóle przepraszam, ale muszę. Tam, gdzie jest Running Up The Hill, przyschłem płyta, ogary miłości, Hans Of Love i tam są w ogóle dwie lepsze piosenki, niż Running Up The Hill. Jak ktoś nie przysuwał całej płyty, to polecam jest oczywiście na spotiefaju, do skona muzyka. Wracając, że część akcji się rozgrywa w prawda w tych dwóch uniwersach, tak? Pojawia się to teoria, mostu, Einstein na tunnel, przez to przestrzenny. Wow, jakiś nawiązania do dark. Nie wiadomo, co tam prawda ma się dziać, ale tak naprawdę. Całe ta sztawarz, całe to uniwersum, tak mocno rozbudowane w tym 5 sezonie, ono jest absolutnie drugorzędne wobec tego, co dzieje się w pamięci weknę. Więc jak mówiliśmy o psychologizacji, to nawet na poziomie świata, w którym dzieje się to co moim zdaniem najważniejsze. Czyli, jeżeli pasząc na przykład na wątek, to szczególnie wątek Holly i Max, w ogóle tej podróż wewnątrz tej pamięci weknę. Ona miała taki trochę właśnie wajp podróży bohatera. W sensie ten wątek, gdzie dostała mapę, przychodziła tam przez te kolejne elementy, prawda, że był u las, wyszła z tego prawda przytulnego domu, później się pojawiały skały, jakiś skorpion. Fajnie to było symbolicznie zrobione, ale że tak naprawdę wszystko to co najważniejsze działo się w umyśle i działo się we wspomnieniach weknę. Miałem takie w ogóle wrażenie, że to jest jakaś taka wręcz, ta konstrukcja tego świata mi się wspominała, myśl od siewnie terapetyczną. Jak myśmy byli wiesz, w charem poterze znowu w gabinecie Damel Dora, i on ze prostu wyciągał wszystkie te prawda kosmyki. Kosmyki myśli, żeby raz poras analizować retroespektywnie swoją przeszłość i trochę jest, miałem wrażenie dokładnie tak samo zwekną. On, który więził te dzieci w swoim umyśle, slecz w swoich wspomnieniach, jednocześnie miał to swoje, prawda, jedno traumatyczne wspomnienia. Można byrzec założycielski, no to w jego przypadku to już w ogóle kwestia psychologizacji, tylko bohaterów, ale też pewnie psychologizacji zła i pochodzenia zła jako takiego mocno też wychodziła na pierwszy plan. Tak, i tutaj porządkując trochę naszą rozmowę, dotknąłeś i już od pas 5-10 minut dotykamy tego pierwszego przesunięcia narracyjnego, które odróżnia klasyczną, opowieśmutyczną od Stręży Finks. I tym pierwszym przesunięcie jest narracja psychoma analityczna. On ten serial zbudowany jest na silniku kultury terapii i bezpowodu tak się dzieje. Będziemy dzisiaj rozmawiali o trzech takich silnikach, pierwszy jest psycholog analityczny i do każdego wybrałem sobie konkretne wydarzenie z lat 80, które pokazują, że jest to jakichś świadomy zabieg twórców. 80 latach, jak pisała Ewa Illus, mamy rzeczywiście do czynienia z pojawieniem się kultury terapii. To znaczy terapełci wychodzą z swoich gabinetów i zaczynamy w kulturze obserwować taki proces przenoszenia się tych klasycznych kategorii jak trauma, terapia, nam społeczeństwo. Ma to też jakiś kontekst, powiedzmy społeczno-polityczny, bo PTSD, czyli lęk połrazowy, zespół stresu połrazowego, to jest kategoria, która została wpisane na listę chorób i zaburzeń dokładnie w 1980 roku i była stricte związana z traumą żołnierzy amerykańskich powietnami. W tych strzerfink, który dzieje się historycznie w latach 80, mamy pokazanie głównych bohaterów, głównego antagoniste i główną protagonistkę, którzy de facto walczą ze sobą w swoim umyśle, swoim psychice, a tak naprawdę walczą ze sobą. To jest przełomywanie traumy, zarówno nastka, przełamuje swoją traumę dzieciństwa, lęki separacyjne związane z brakiem matki, byciem tym klikiem doświadczalnym, patologiczna relacja z niby ojcem, wielkim naukowcem, który ją wykorzystywał, później ta przeniesione rodzicielstwo na hopera. Całej dojrzewanie do tego, aby stać jednostką polega na tym, aby jakoś wyzdrawiała z tych traumy, którą ma. I tu jest jej dobra moc, bo ona jest dobrą osobą, dlatego, że musi te swoje zło od siebie odsunąć. W czwartym sezonie bardzo zmaga się z tym rozważaniem, czy ona jest potworem. Potem się okazuje, że to nie ona jest potworem tylko jej tata. I to jest takie typowe, psychanalytyczne zagranie. No i wekna, Henry albo Jedynka, to to jest jakby samo gęste, samo gęste z kultury terapii, ponieważ nie ma właściwie postawionej kropki nad i, że Henry wekna czy Jedynka, bo to jest jedna osoba dla ludzi, którzy jeszcze nie widzieli tego sezonu, że to jest po prostu zły człowiek. Nie zły człowiek. To jest osoba stramo. To jest osoba stramo, ponieważ w swoim życiory się jako dziecko była świadkiem bardzo traumatycznego doświadczenia, które jest bardzo konkretne i które de facto napędzę całą fabułę ostatniego sezonu. Tam jest ta tata pustynna przestrzeni skała, gdzie wydarzyły się bardzo złe rzeczy i gdzie jest pierwszy akt taki założycielskiego zła, którą jak zauważmy jest spotkaniem tego cienia, czyli tego tego upierz z umysłów, korzystając z tej metafory z D&D. I ten cień jest, co ciekawe, zewnętrzny wobec niego, tak jak masz w klasycznym psychonalizie jungowskiej, cień jest w tobie, ambivalencja jest w tobie i zło jest w tobie i tym musisz je przepracować, żeby ukonstytuować jako dorosły człowiek. Tak w piątym sezonie Stranger Finks jest chereza jungowska, bo ten cień, czyli zło to co jest w tobie złe, jest zewnętrzny wobec ciebie. Ono ty jesteś dobry dzikus, powiedzmy, i przychodzi do ciebie cień zewnątrz, który jakoś cię nie woli. I jakby ten schemat pod tytułem, że on gdzieś tam ten, ten Henry jedenka, żeby stać się prawdziwym złem, musi wejść w tą przestrzeń swojej traumu jakoś ją przełamać i potem widzimy całą tą historię, no to to jest po prostu jeden do jeden. To jest taka bardzo spopkulturyzowana wersja również popterapi, bo to nawet nie jest jung, tylko to jest jakiś popiłk, nie? Tak, ten cień odłączony to jest to ciekawe też pod tym kątem, że jest jakaś w tym mi o wszystko ambivalencja też wobec klasyki terapeutycznej być może, bo był taki moment, kiedy już właśnie poznaliśmy w którymś z odcinków. To traumatyczne wspomnienie, i już było wiadomo, że prawda ten upież cel umysłu tak naprawdę przez strach wziął w posiadanie Henrygo. To ja byłem przez moment przekonane, że jeżeli pójdziemy takim biznesy zjóżual, to co się stanie na końcu, to jest przepracowanie traumy przez Henrygo. On w takim razie zdecyduje, by właśnie w tej procesie terapeutycznego samopoznania, on ostatecznie stwierdzi, że to wydarzenie go nie ukonstytułowało, znaczy nie konstuje go już dalej, rząd z tym zrywa. W tym tym był ciekawe było to stwierdzenie, że powiedział, że nie, że to bo jego świadoma decyzja, żeby wejść w jakoś taki rodzaj, sojuszu, slesz, wymiany barterowej z tym upież cel umysłu. I to jest ciekawe pod tym kątem, że jakaś odpowiedź ostatecznie Henrygo? No, nie jest taka, że ja przepracuję teraz swoją traumę, żeby wejść, stać się częścią świata relacji społecznej, tego, którymi otacza. Nie, tam jest, najpierw jest zdiagnoza, która jest z ducha, można byżet gnostycka, czyli światy z zepsuty. Z jakichś działo nieudanego demiurga, tam są te takie, też fragmenty chyba, wydaje mi się narzucone jego wyobraźni przesłupiesz cel umysłu, że był taki fragment, że ludzie, te są tylko mordercy, ten świat jest cały złe. Więc to trzeba zrobić, trzeba odchłań połączyć z tym światem prawda właściwym naszym i dokonać jakiegoś, jakiegoś swójcza chyba. Nie wiem czy to jest właśnie, bo to nie jest integracja cienia, to co oni robonoją tego, jakby podmiana świata. Więc, jest to ciekawe, jeżeli potrzebujemy to też z perspektywy kultury terapii, to, co wekna byłby kimś w rodzaju toksycznego, toksycznego uczestnika terapii. Znaczy, on chce zmienić świat, a nie zmienić siebie. A jak nieraz też pod tym kontrolą, czego to mówię, bo zwracaliśmy na te uwagę, że w tych najbardziej skrajnych postaciach kultura terapii właśnie do tego prowadzi do odrzucania świata, bo do przekonania, że świat musi dostosować się w 100% do mojej jakieś prawda kondycji psychicznej. W piątym sezonie wprost robin backly nazywa wekne człowiekiem, który ma srogi kompleksboga. To jest, jakby, gra samych twórców, oni robią to, oni robią to w pełni świadomie i rzeczywiście ten dwątek psychanalytyczny wydaje się dominować jakoś szczególnie w tym piątym sezonie. Naszym odcinku który był poświęcony czwartemu sezonowi, gdzie dominantą naszej rozmowy była nostalgia też rozmawialiśmy o wątkach psychanalytycznych. Tylko wówczas Upside Down był dla nas tym prawdziwy, to znaczy super ego to są te, tak jak mówiłeś, przekolorizowane te migawki za 80 tych te super markety Coca-Cola to wszystko jest takie szczęśliwy, takie aż te trudne do uwierzenia, czyli to jest sposób pokazania tego jak Amerykanie chcieli widzieć samych siebie w tych złotych latach 80' a te Upside Down to jest takie pokazanie tego jak ta Ameryka naprawdę wyglądała. I to jakby te wojsko gdzieś tam, wiecznie spiskujące teorie spiskowe, które okazują się prawdziwe, że to jest wszystko ze psute, de facto przez dużą część tego, tego serialu ta krytyczna gnostycka diagnoza na temat ze psutego świata, która jest diagnozą stawianą przez weknę jest prawdą o tym, o tej rzeczywistości. To, co trzyma ten rzeczywistość w jakichś ramach są relacje, miłość przyjaźnie, które ratują ostatecznie ofiarę, które ratują ostatecznie hołkińs. Jest to właśnie ta druga strona medalu, nie? O tej ambivalencji mówiłem, czyli teraz o tych, jeśli chodzi o przyjaźń, miłość poświęcanie siebie na rzecz uchanego, poświęcanie siebie na rzecz przyjaciela, poświęcanie siebie na rzecz, mały wspólnoty, którą czujesz się część ją w końcu poświęcanie siebie na rzecz kraju, Ameryki, w ten wątek, chyba trzecim albo czwartym sezonie, jednym i drugim sumie, o Sowietach. To są klasyczne kategorie, bardzo miłe dla ucha konserwatyców, ale są pomieszane, z tymi z tymi. To też się w ogóle moim zdaniem jest odpowiedzi, dlaczego tak działa na tak szeroką skalę, że łapią się na te części bardziej, bym powiedział zachowawcze konserwatywna, łapią się ci bardziej umownie po prawej stronie. A ci po lewej stronie też dostaną dużo dla siebie i wydaje mi się, że tu możemy płynnie przejść do drugiego z mitów. Właśnie bardziej powiedzmy bliższego serduszką Lewicowolibaralnym, czyli do scena i do odcinka, który był najbardziej krytykowany, ma najniższo cenę na wszystkich platformach Rotten Tomatoes. Innych tego typu, zakładał, że na filmy Webynaszym Polskim również, czyli odcinek z Komigautem, Komikantą Uwila. Poność kilka razy nagrywali tą stronę. Bo Uwila jest fatalny aktorem, ponudzi nie da o rady to za pierwszym tym tejkiem. No nie powiedz, umówmy się, nie jest najlepsza scena świata. Nie będę ukrywał. Tak, bo jeżeli mówiliśmy o kwestii teraz bardziej psychonolitycznej, to tutaj jakoś to się łączy. Ja się już jakby nie będziemy wchodzili w kudoreterapii, ale jednak ja tam wspominałem chyba właśnie jego słowa, że wszystkie odpowiedzi są we mnie. To jest takie właśnie przekonanie, żeby możliwe było ukonstytuowanie siebie właśnie jako bohatera. To najpierw też trzeba jako wyciągnąć, nawierz właśnie do konoń z tego Komigautu, jakiejś w ogóle trochę rodzaju spowiedzi. To scena Komigautu miał wrażenie, że trochę była w takiej konwencji wyznaniowej. Najpierw dousznej dla matki, jak do księdza, a potem publicznej. Były jakieś jako postrześcijańskich też prawda tropów i konwencji, że dopóki prawda nie nie dokonać właśnie tego wyciągnięcia, gdzie się jakby też z jakiegoś ciemności swoich wspomnień, bo też też wspomnienia jego się pojawiają, jak poznawał Mike, więc tam jest sugestia, że on tak naprawdę był tym chłopcem, w którym on się jako pierwszy zakohał. Więc też jakby cały czas mi wszystko utrzymujemy to logika, że najpierw musisz wejść do tej swojej wewnętrznej jaskini, czym do jaskini platońskiej, żeby z wyciągnąć prawda dopiero z niej wejść na to światło poznania, w tym przypadku jest światłem poznania prawda swojej orientacji seksualnej. Więc no tutaj rzeczywiście nie jest jedyną postacią prawdę chomo seksualną, mam jeszcze robin, że apropowała się nie wykorzystania takich bardziej klasycznych kategorii, opowieści i mitu do przekazania treści, które niekoniecznie są są konserwatywne, no to tutaj to mocno wyjdać. Tak, i w ogóle mam takie wrażenie, że Polski odbiorca Strangerfinks, po prostu nie rozumie tej sceny i wszystko zwala, jeśli jest konserwatystą to zwala na karb tak zwanego lewackiego łoki stowskiego Netflixa, który znowu musiał za manifestować snote z agendą LGBT ku plus, nie? Natomiast kluczem interpretacyjny do zrozumienia powagi tej sceny dla amerykańskiego odbiorcy jest są znowu lata 80' to znaczy. 1980 roku Ronald Reagan wygrywa wybory jest zwrot konserwatywny tak wartości rodzinne, ściganie narkotyków, jakieś mowa o tym, że no trzeba powrotu prawdziwych mężczyzn tak, krytyka rewolucji 68 roku również rewolucji powiedzmy gajowskiej tak chomo seksualnej jest to bo ten satanik panik, takie wartości chrześcijańskie, tego amerykańskiego chrześcijaństwa i Reagan funkcjonuje Strangerfinks i w ogóle wśród liberałów amerykańskich jako to jak Grzegorz Braun. To jest to jest mit antyreganowski jak jest pokazywane hokins to są ludzie tak jak na przykład jak na przykład brat z maj eczy brat jak ta majka to jest obraz konserwatywnego amerykańskiego ojca który nic nie rozumie siedzi na tyłku przed telewizorem żona to ma gotować dzieci robić de facto jest nie zainteresowany rzeczy istotnie ale ma bo niego zostawili tak niszesz tak bardzo w tupie tak on generalnie umarł potem się pojawił na zakończeniu roku a to posłumie wszystko jedno nie polerny łazasz elegancko to to jest ja się obraz tej tego konserwatyzmu tak zwalczanego przez demokratów wówczas ale też dzisiaj funkcjonujący jest ten mit i lata 80 te to też jest przecież kryzys związany z AIDS wówczas nowoczesne ruchy aktywistyczne wychodzą i zaczynają bronić ofiar tej strasznej choroby i tam jest kontekst również homoseksualny nie jest taka wojna kulturowa wówczas między reganistami którzy posądzają o rozprzeszczenie się AIDS homoseksualistów właśnie w Stanach no to demokracji i aktywizji przede wszystkim aktywizji bronią nie powstaje taki kult ofiary homoseksualny osoba o takich skłonnościach jako wielka ofiara kultury patrychalnej konserwatywnej reganowskiej wychodzenie z szawy tak ten te kamik auty to jest właściwie wówczas się zaczyna zaczyna się też na przykład od mitologizowanie tożsamości queer nie jako czegoś dziwacznego tylko właśnie tak jestem dziwny tak to jest moja to jest moja tożsamość to to wszystkie takie sposoby opowiadania o swojej tożsamości seksualnie charakterystyczne dla ruchów LGBT plus dzisiaj bardzo mocno to wszystko zaczyna się w latach 80' i jak w tym kontekście nie przedstawi willa jego coming out taki bardzo jedna z nebralgicznych w ogóle scent tak dramatycznie pokazana gdzieś tam komentatorzy się śmiali, że ostateczne starcie wielkie z wekną po pięciu sezonach i chyba nie 40 godzinach tego serialu trwało mniej niż scena coming outu tego willa nie jest to w tym kontekście istotne również fabularnie nie bo gdyby to była taka wrzutka jak często na netlikcie mamy takie wrażenie nie że wrzucamy te sło osób sztuczny progresywne treści bo tak to mamy ideologię jako netlix i to potem przejeżdżamy po kracie koserwatystom i takie podcasty jak będziemy o tym opowiadali, że netlix znowu swoje to tutaj moja ta za jest taka, że to jest coś innego że to jest jeden z silników mitycznych tego piątego sezonu że bez tego ten serial nie byłby tym tym samym bo zauważmy, że tylko dzięki temu że will jest w stanie jakoś odnaleźć siebie w tym dyskusie jest w stanie poznać prawdę samym sobie jest w stanie nie tylko to nazwać w sobie są takie etapy jest trochę prowadzony za rękę przez przez robin, która już przeszła ten drogę jak już jestem etapie że już wie to o sobie to następuje etap ekspiacji nawet nie przyznania się do winy ale mówienia o tym że teraz jestem już nowym człowiekiem bo słuchajcie musimy jesteśmy winni sobie pewną szczerość i dopiero później pojawiają się te wielkie moce willa on staje się jednym z głównych płachaterów z takiej wielkiej ofiary staje się herosem wielkim bohaterem dlatego że przeszedł tą tą drogę mityczną z ofiary z takiego huherka zagubionego wrażliwca który potrafi malować staje się herosem bo bo się wyautował i bez tego wyautowania się nie mielibyśmy w tej kluczowej scenie zatrzymania ręki głównego antagonisty wekny który już miał nastkę na na na pazuże dzięki wyautowaniu się w skrócie klicystycznym zło zostaje zabite, tak? Te zło, które jest tym serialu trochę porównywane do tego złego, prawda, Ronalda Regana, który nie dawał żyć homoseksualistą. Tak, dzisiaj Donalda Trumpa. Na pewno się zgadzam, że tak, że to nie jest po prostu sygnalizowania liberalnej cnoty. Nie jest przejeżdżanie tym prędem po kratach, tylko jakieś pożemyce z netu bardziej uczciwa. Ten sensie, że to jest po prostu integralna część historii, jak mówiliśmy na początku o tym o przetwarzaniu tych klasycznych. Tak, nie dlatego bo działa. Dlatego to działa, bo bierzemy klasyczny schemat, czy klasyczną formę i wprowadzamy do niej współczesnioną treść, to też jak jedno zdanie jeszcze o propos mechanizmu mitycznego. To też jest różnica moim zdaniem wybec mitu. W tym sensie, że mity i opowieść mityczna miała opowiadać o. uniwersalnej, prawdzioludzkiej naturze, niekoniecznie zakożonej w konkretnym etapie historycznym. Natomiast tu jest jednak mocno te lata 80, jednego odgrywają rolę, no i mamy dobrawda to przetworzenia też przez wprowadzenie tej też samości homoseksualnej. Tak, ja bym też na pewno to odczytywał, tylko w kluczu, jak mówiłeś, prawda o niepewnej historii kulturowej stanów zjednoczonych, co też po prostu w kluczu liberalnym. W tym sensie, że jeżeli mówiliśmy, że bardzo istotną częściów w tym micie psychonalitycznym było przekonanie, że aby ukonstruować jako bohater, musisz poznać i zakceptować siebie takiego, jak im jesteś, musisz odbyć podróż do wnętrza i tam prawda odkryć swój wewnętrzny skarp, tak to nazwijmy. No to to jest po prostu kolejna część, tożsamość i orientacja seksualna staje się po prostu tak jak dla bardziej konserwatywnych osób, tak mówimy o komplementarności płci, mówimy o sensjalizacji, tak, mówimy o męskości kobycości, no to ta druga strana mówi, hej, musimy to uzupełnić teraz o element homoseksualne. Gdyby się pojawiła podobna historia, jakby była jakaś taka postać czy bohater, jak powiedzieć bardziej kłujrowy, to jestem przekonany, że w jej przypadku również tego typu podróż, do samo odkrycia siebie byśmy oglądali i rzeczywiście też mimo to podkreślił, że bardzo ważna jest ten wątek mocy. Ja że on dopiero wtedy, kiedy poznał i zakceptował siebie, dopiero wtedy był w stanie w ogóle podjąć walkę z tą drugą postacją sensę zweknął, jeszcze jeden wątek apropon postrześcijań z kości wspomniałeś o tym kulcie ofiary. Ja też mam wrażenie, że jest jakieś też przetwórzenia wszyscyjańskich w tym sensie, że jak popatrzymy sobie na historyj Jezusa, to co, mamy goście, które urodziły się w podejrzany w warunkach, podobno jakiś duch świętygo spłodził. Urodził się w Bethlehem najpośredniejszym, najpośredniejszym z miast judzkich, gdzieś na peryferiach, w jakiejś jaskini i prawda jakieś tutaj Bethlenta go ogarniały, no sytuacja średnia, czyli Chrystus jest postaciał peryferyjną. Jest też kimś w rodzaju takiego właśnie, byśmy powiedzieli, że w szkole to nie naryżałby do najpopularniejszych. I że z tej perspektywy to jest ciekawe wykorzystanie jakby w tym wymiarze moim zdaniem figury Chrystologicznej, czyli jako kogoś kto właśnie jest peryferyjna, później okazuje się tym najważniejszym, odrzucony prawda przez budowniczych, okazał się kamieniem węgielnym, to nie tylko w przypadku Wila, tak? Mówię się na zce, tak jako ta, która też jakby była jakimś prawda produktem, można powiedzieć hodowi naukowej, na potrzeby tego, żeby zostały bronią w walce. Mamy też dastina, który też jest jakimś takim odszczepieńcem nerdem, który jest również w szkole prześladowany, bez zębów i obończyków. Tak, bez zębów, bez obończyków, który prawda, interesuje się nie tym co trzeba, czyli nie dziewczynami, tylko jakimiś tam naukowymi rzeczami, prawda? No i w ogóle cała ekipa, tak, od Lucas'a po Mike'a, jakieś tam się zapopilnicza, graje jakieś dziwne gry, a po prostu po skrześcijańskości wykorzystania też takich klasycznych, mimo wszystko, też mi się wydaje kulturowych schematów, tak, czyli mamy grupę teoretycznie jakiejś właśnie odszczepieńców tych, którzy są gdzieś na marginesie, a nagle okazuje się, że to oni się stają tymi bohaterami, więc też z tej perspektywy bym, bym na, na, na tu kwestie ofiary patrzą. No tak, to to jest wybitnie po skrześcijański w tym aspekcie serial, i wydaje mi się to dość oczywiste i czytelne, pytanie, co jest bardziej oczywiste dla współczesnego widza, czy on jakoś czuje podskórnie, że tam jest sprzedawana jakoś opowieść normatywna i jaka to jest odpowiedź normatywna, i czy bardziej czuje ten dyskurs psychanalityczny, czy ten właśnie dyskurs niechęteronormatywny, jak pośmiedzie, albo co po niektórzy powiedzieli, no i feministyczno, o którym jeszcze będziemy rozmawiać, czy on widzi te wyłąki po schrześcijańskie. Ja myślę, że dojście do tych wątków po schrześcijańskich wiedzieć przez te, które z schrześcijańskim mają niewiele wspólnego, a po schrześcijań swoje już tak wyblakły i tak w sumie oczywiste, że przyjmujemy to jako powietrze, a to wcale nie jest powietrza. No i więc warto w podkaście, w którym poświęcamy, bo zresztą tak startowaliśmy jako podka, który miał śledzić takie okruchy prawdy, no to warto to pomazywać. I oczywiście ten schemat ofiary w ogóle ta cała packa tych przyjaciół to są jak, jak apostołowie. Bardzo wyraziste, no i charaktery, bardzo różne jednak w jednej ekipie na marginesach świata, idą głoszą i ratują społeczność. Społeczność przed wielkim złem metafizycznym powiedzmy, nie? Szerząc dobrą nowinę i tak dalej i tak dalej. Wydaje mi się, że to, że to jest dość, dość fajne i to, co jest charakterystyczne dlatego akurat serialu, to, że nie ma jednej postaci chrystologicznej. To znaczy jest tam wiele chrystusów. Jezy Nastka, która matą charyzmy takiego, no chyba najbardziej postać chrystologiczna, nie? To znaczy ona czy nicu da. Jest też rozstropność, tak, rozstropność will, rozstropny, tak. Dasting też jest przecież mądrością, jest logosem jakimś, on wszystko wie, on zawsze ma najlepszy plan. Jakaś tak ten chrystus taki jest pokawałkowany, nie? Nawet ten chrystus ukrywany jest w co ciekawe w toksycznej męskości. Jeśli trzeba wyrzucić prawda kupców ze świątyni, to kto? Ochoperny, jakby zakołak z brzuchem, ale jednak toksyczna męskość potrzebna dla świata. Nawet tak jest, no. Sła, sła, sła, sła, trakowo jest takie porównanie, bo tam w której scen w 5 sezonie jest bez koszulki, porównywali do czwarte, że co to się wydarzyło. Tak, tak. No bo tam głosowieci zagłodzili, a teraz już był na Hamburgera chobany. Maszę, może to o to chodziło. No tak, że można. To to masz wszystko o sensu amulatne, pozwoli im uprzytyń. Jeszcze jest, a propos tej różnicy w sensie rozbicia tego chrystusa na różne postaci, to moim zdaniem też się nakłada po prostu na wątek D&D. Znaczy wiesz, jak konstruujesz drużynę w jakimś Baldur's Gate, albo Icewind Dale, zazwyczaj konstruujesz tę ekipę w ten sposób, żeby każdy miało różne umiejętności, więc wydaje mi się też fajnie, to potrafili oddać poziomie bohaterów. Właśnie masz tego nerda, czyli powiedzmy, jakiś odpowiednik to był jakiś odpowiednik, albo kapłana, hopper był był jakimś paladynem, prawdopodobnie nastka byłaby prawdopodobnie jakoś tutaj czarodziejko, więc też fajnie potrafili to oddać maje serduszko, który w RPG kiedyś tam grał to. Co mi Mike wydaje mi się, to to zaskoczyło mnie w tym epilogu, ponieważ Mike jest taki trochę kurczę tym. W tym powym on spisuje, on jest wielkim skrybom, on jest człowiekiem, który oczywiście tam jest napisane, że o nas to nie będzie, nie będzie pisał, bo wiadomo dużo cierpienie, ale to jest opowiadać. To jest, to jest, to jest narrato, to to jest fajna, fajna funkcja, bo właściwie cały ten świat jest opowiadany na początku, bo cały ten świat trochę wychodzi, nie? To jest tego RPG w pierwszym sezonach. I to jest wszystko prowokowane przez wielką opowieść, że taki święty Jana, na początku było słowo, a tu prawda Mike zaczyna opowiadać. Jeżeli mówimy znowu o tych elementach bliższych, czy bliższych serduszku konserwatywnego, no to kurde tak, no to to jest wykorzystanie absolutnie klasycznej, figury, ja nawet miałem takie, jak sobie tym pomyślałem, a propos prawda tutaj teorii, że będzie kolejno odcinek, konflimation gate, tam bałmowa o tym, że prawda to wszystko jest udzania, ma oni z no, z wsztyśpiał w umyśle waknej, dopiero będzie właściwe zakończenie, to, że a propos alternatywnych zakończeń, że tak naprawdę to raczej mógłby się okazać, że to wszystko się nie wydarzyło. Tak, tylko wyłącznie w historii, historia po prostu powiedziana przez, przez Michael, albo wyśniona przez niego, no, więc oprowodak ich klasyczne charychetypów, że rzeczywistość prawda jest tylko strane. Tak, to jest fajne. Tak, a propos tego tej teorii, spiskowej, że Fani, byli tak zawiedzeni, zawiedzeni tym finalem tego, że na pewno Netflix jeszcze szykuję coś następnego, kapital jest tak działa, że, skoro to respiskowa się rozniósła, a zakończenie jest takie, że można sensownie wymyślić sequel, to, to, spodziewam się za dwa lata. Fani, mogli, mogli, mogli już pracować na, za trzy i pół godziny film w kinach podzielony na trzy części za miliony monet. To, jakby to jest heist, nie? W sensie to jest taka opowieść trochę niekończąca się, bo to cały czas się zapętla, nie? Tak. I to jest jakiś ten auto-ironiczny chyba dla, samych daferów, bo gdzieś tam, jedym z napięć fabularnych jest to, że, no, jeśli Nastka przeżyje i wyjedzie nawet do, krajiny z trzema, wodospadami z majkiem, no to i tak, to, wojsko znajdzie albo będzie nadal, uprawiać do eksperymenty i to wszystko będzie miała taki charakter, wiecznie powtarzającej się historii, więc ona tam musi umrzeć albo musi umrzeć dla, dlatego, wojska tej nauki, żeby zamknąć ten cyk wiecznego cierpienia i tak dalej. No to, że jest jakoś po schrześcijańskie, nie? Może Nastka musi umrzeć, żeby i potem trochę jakoś żyć dalej i wspomnieniach, nie? Jest to śmierciote w ogóle, jest ten, jest ciekawy wątek, nicipotrzucałem przed nagraniem, ten, nie wiem, czy zdąży się, zeryknąć na ten krótki tekst Damiana Niekowskiego z jedzi. Tak. Jeżeli, jadłem słucha to oczywiście serdecznie pozdrawiam. Damy tam zwraca uwagę w kontekście niezdolności twórców serialu do tego, żeby uśmiercić realnie jakoś istotną postać dla, dla fabuły, żeby być może to jest ogólny problem współczesnego świata, który w popkulturze po prostu jakoś się uzewnętrznia po prostu. To znaczy jakieś takie podejście, do śmierci paradoxalnie lękowe w tym sensie, to byłoby to ciekawe z perspektywy tej psychanalitycznej analizy serialu, który mówiliśmy, mam wrażenie, że tam jakoś rolę grzechu pierworodnego odgrywa strach. On wielokrotnie to słowo, przekroczenie strachu się powiedziach różnych bohaterów w piętem sezonie i też wcześniej. Wypiera przekroczyć swój strach, prawda, do konaszką migałtu, poznacz z samego siebie i tak dalej. Wtedy dopiero będzie możliwa przekroczyć traumę, przepracuję sztrauma, dopiero wtedy będziesz mógł uzyskać pełnie człowieczeństwa, to nagle się okazuje, że śmierć się robi problematyczna, bo to do zakończenie miga, moim zdaniem można dwóznaszy interpretować. Jednej strony tak, czysto jakoś od serducha pozytywnie, że po prostu nie mógł się pogodzić z tą śmiercią. Więc jako ten prawda skryba opowiadać stworzył taką wersję, która dawa mu nadzieje, ale można przecież to jest to w drugi sposób, że nie potrafi ten świat zachodni, nie potrafi wziąć na klata i przyjąć pełnego ciężaru ofiary. Nie, skoro ona same zdecydowała, żeby oddać swoje życie, a próbować tropu prawdę chrystologicznej po syżcieńskich, to jest trochę tak, jakbyśmy mieli oglądać ostatnie kuszenie Chrystusa. Jakby nastąch miała zejść z tego krzyża metaforycznego i odejść, albo utrzymając to w uniwersym chorego potera, bo ten nawiązaj do chorego poterek wykukratnie w piątym systemie się pojawiły. Ale też miałem właśnie poczucie, że to się pojawiają potencjalnie w tym opowiadaniu Mike, gdzie on używa określenia, że ta kali, to chyba, któryś numerek, nie pamiętam, który miała rzucić na nią z zaklęcie niewidzialności. Mi się to od razu skojeżyło w logice, już nie ukrywam poświęc na interpretacji. Polery niewidzi. Polery niewidzi, czy jednego z trzech incegiów śmierci z chorego potera i ta Polery na niewidzi, która w tej opowieści w charem potarza służyła do tego, żeby prawda jeden z trzech braci paverelów, jeszcze dobrze pamiętam jak nazwisko, który tą Polerynę otrzymał, był tym, który uszukał śmierć, był w stanie przerzyć sobie spokojnie aż do starości całe swoje życie, ale nawet on na końcu ściągnął tą Polerynę i wtedy śmierć była w stanie godnaleźć. I on tam jest ładnie to powiedziane w tej historii o projedenie przyskremione, że na równi prawda jak tutaj. - Bratem. - Bratem, jak prawda kompania, poszli już razem. I to, w ogóle, istniegnia śmierć historię, historia jest fantastyczna, forem poterze. Jestem gigafanem tego wątku, ale tutaj tak naprawdę, w sensie tutaj, czyli w Stranger Things raczej nie mamy takiego rozwiązania, że po prostu godzimy się. Po prostu godzimy się z tą śmiercią i decydujemy prostu na to, żeby wniął wejść, tylko tutaj w tej opowieści Majka to jest raczej tak, że ta Polerynanie Witka służy do oszukania śmierci. Musisz być jakimś takim tricksterem. - Nie wiem, czy mnie to przekonuję, myślę, że stołem szasunkiem dla tekstu Damiana, no obserwacja, jak obserwacja, Tyż sonów, w rodo przeżywa, ale się odseparowuje od społeczności, nie wraca doszaje, chary potę przeżywa, zabija woldemorta, zakłada rodziny i ten. To, że nastka nie umiera, nie wydaje mi się specjalną innowacją charakterystyczną dla współczesnej kultury, która nie jest w stanie sobie pogodzić się ze śmiercią. Oczywiście współczesna kultura udaje, że śmierci nie ma i to jest duży problem tej kultury, to znaczy staramy się jakby zagadać, hospitalizować, śmierć, wyciągnąć się o pozanawia społeczności i to wiele takich treści już w tym podkaście padało, ale czy skoro istnieje korelacja między takim zakończeniem tego konkretnego serialu, a taką tedecką kulturową, czy to jest wynikanie, nie wiem. Tak samo wydaje mi się, że nawiązanie do charygo potera jakoś istnieją, ale one są na zasadzie bardzo drobnego puszczenia oczka i nie są oczywiste. To bardziej oczywiste są dla mnie nawiązania z właśnie Kina lat 80 it taka tajemnica nawet ten potworek taki plastikowy z it jest podobny do tych plastikowych potworków bardzo groźnych i nie tak sympatycznych jak it. po drugiej stronie trochę hopper ma coś wspólnego z indiana drząsem tak trochę jest tam terminatora w sensie takie estetyki też nawiązującej do tych blagbasterów z lat 80. I tam chyba widzę więcej popultrowych nawiązań niż do czy do władcy pierwszcia nic o też się pojawia jakoś marginalnie, bo marginalnie, ale jest w pierwszym sezonie nie mieliśmy te zdjęcia oczkiem. Tak chyba też w czwartym która jest postaci używa sformułowania dotyczącego drugiej strony, że trzeba wejść w końcu tego mordoru i tam zabić saurona coś takiego jest więc to to się pojawia też na zasadzie jakiegoś nawiązania kulturowego natomiast trzeba pamiętać, że o ile lata 80 i nawiązanie do Tolkienna jest jak najbardziej zasabny bo to po prostu było czytane i było rozpożechniony jako wielkimi populturowy wówczas. Tak, Harry Potter jeszcze nie istniał 80 roku. No nie, ale to jedna rzecz moim zdaniem jednak jest ewidentna to znaczy konstrukcja wila, nie. Także on jest w stanie wchodzić w te wspomnienia no to to analogia do relacji chork Ruksa w Harrym i Haregos z Voldemortem moim zdaniem jest jednak jednoznaczną już takim mrógnięciem. To też mi się, te nawiązania takie różne też jak zwracam uwagę na pierwszym odcinku jak chłopaki siedzą i grają to D&D tam mamy plakat filmu coś prawda na kanwie prosykinga to jest w ogóle bardzo celne bo więc sprawdziłem kiedy ten film wyszedł. To jest 82 rok produkcja a akcja się dzieje też w listopadzie w to tym bo jest szóstli stopada 83, więc nawet zadbali o to żeby faktycznie się zdalił. Tak to jest fajne to są fajne nawiązane. To są fajne nawiązania to są dla miejscotne propo tej innowacyjności w konstruowaniu mitologiczności tego. Zawsze jest pytanie po prostu z jakich elementów, jakich artefaktów korzystasz kulturowych żeby skonstruować opowieść. No i to że to jest mit popkulturowy to ten przymiotnik nie nie jest tak po prostu tutaj dodany tylko fakt że wykorzystywane są jako to się te elementy konstruujące świadmityczne. Elementy po prostu związane z konkretnym okresem w czasie to też moim zdaniem jest jaka się innowacja. To nie są po prostu ogólnie uniwersalne. To jest grupa rekonstrukcyjna lat 80. Od wzorowanie tego jest to w stanie jakby założyć się za jakiś powiedzmy średni hajs. Od wzorowanie tego centrum handlowego tego amerykańskiego prawda centrum to to jest właśnie to jak to wyglądało w latach 80. Jestem w stanie sobie się założyć że etykiety Coca-Cola są z lat 80. Jesteł typ butelek są w lat 80. Get Orite ten jakby napój z taką też jest jeden do jeden muzyka Kate Bush ale też jakby wielki hejd na metalikę przecież. To jest to jakby Marcin napirkowski powiedział takie semiotyczne znaczące dla lat 80. To jest tak jakby od niej zapytali twórcy. Zaferowie zapytali chatarzy B.T. w listu 350.8 artefaktów związanych z latami 80. Ją by to wyplu i teraz napisz mi serial na 5 sezonów żeby wykorzystywać jak najwięcej tych takich konkretnych aktyfaktów dla lat 80. Pozwoli że przejdę do tego trzeciego żeby nie. Tak ale. Jakoś mi się to wiąże bo ofeminić mnie nie powiedzieliśmy. A to też ma dużo wspólnego z latami 80. Nie wiem czy zauważyłeś, kto gra pani doktor Kii. Która też doktor Kii? No ta która jest zastąpiła tatę papę zła pani doktor. To jest to śmiałem jakbyś takie reminestensje i twarzy. Nawet nie sprawdzajem. Otóż jest to pani Linda Hamilton. Aktorka która jest ikoną kinaakcji lat 80. Która grała saleokonor w terminatorze. To jest ta sama kobieta która tam grała. I teraz pozwól. Tak jak cieszę się z odkrycia. Bardzo fajne odkrycie. A i wyczuwam rabbit hole. Olicza nora gdzie idziemy. Idziemy mój drogi do feminizmu. Bo sobie znalazłem że ta druga falafeminizmu w latach 80. Właśnie pod wpływem tej kondrywolucji reganowskiej była w niejako w defensywie. Mamy czas też w ekonomii takiego neoliberalizmu że każdy jest kowalem swojego losu. I są takie analizy które przedstawiają wpływ tego neoliberalizmu w kulturze na feminizm. Że feminizm przestał być taką teorią krytyczną marksistowską a przechwytywał na rację charakterystyczny dla nowej prawicy. Postać Margaretaczer. To jest sprawcza kobieta. To jest "Wonder Woman" naszych czasów. I ta Linda Hamilton która grała w terminatorze. To "Herojne", można powiedzieć, jest tą postacią silnej kobiety. Ja mam satamina, przepraszam. I to są też postaci mityczne. Wiertole, ja to się silne. Wybrażam się w siedzielę. I za o was, bo to nie jest tyle, że tam terminator w latach 80. Wszystkie postaci kobiece w "Stranger Things" są postaciami, które powtarzają ten model. Są "Wonder Woman" lat 80. To znaczy są nancji, która jest ja grębo, tylko w spódnicy. Tak jest max, która jezi na deskę, jest generalnie najfajniejsza z tych wszystkich dzieci. Jest Joyce, która też w ostatecznej scenie odrąbuje weknie głowę, się kierą jak super bohaterka. To jest taki feminizm neoliberalny, który stara się pokazywać, że w popkulturze to tak naprawdę teraz urwamy wielkie kobiety. Kobiety, które tworzą opowieści, które są właśnie tym heroinami. Już nie mamy heroistów, kocheroiny. Mamy skupienie uwagi na tych konkretnych postaciach. Jak chciałem krótko popolemizować z panią Malwiną Gogulską, która napisała bardzo fajny tekst na portalu Nowego Ładu. O "Stranger Things" i zdradziła się jako wielka fanka tego uniwersum. Wątków eministycznym nazwała tam, że na ciekawszymi postaciami w całym uniwersum są postacie męskie. A moim zdaniem przynajmniej w intencjach twórców, właśnie miało być odwrotny. Jeśli to wyszło to jakoś może po świadomie, ale nie zgadzam się z tym. Uważam, że aktorki, bohaterki są machinami napędzającymi cały ten serial. Zawsze zapomina jak się nazywa "Joyce" czy "Nancy", która jest rambu o tak w spudnicy. To są kluczowe postaci w tym serialu i bez nich trudno sobie wyobrazić w ogóle tę historię. A tak naprawdę większość z tych postaci męskich i szczególnie heterosyksualnych, co dla poprzedniego wątku naszego jest istotne w pęty sezonie. Jest to domypowne tło dla całej tej. Mamy też w ogóle, jak ten, jakojcie z małym micamią na imię. Nie, to jest ważne, nie można tego pamiętać. A nie jest po prostu facetem. I to ma jakoś żywiązek oczywiście z tym menizmem lat 80. To znaczy wszyscy mieli wszystkie kobiety miały odgrywać rolę "Wonder Woman". To znaczy pracować, być najlepszym wersją siebie w domu i w biznesie być po prostu dwa razy bardziej niż mężczyźnie. Nie, była ta rewelizacja mimetyczna, co zacztą później w tym femizmie trzeciej fali i współczesnym jest mocno krytykowany. Jako pewne naśledownictwo tego neoliberalizmu z podznaką Margareta, czyli Ronald Reagana. Wydaje mi się, że dalekie odcięń tych ideologicznych sporów jest obecne w piątym sezanie "Stranger Things". Bo jest to jakiś, jakaś nostalgia, za tymi właśnie silnymi heroinami rozumianymi jako na właśnie postacie z mitologii greckiej. Kobiet silnych, które mają tej liczę wielkie moce dzięki, którym walcząc z przeciwnościami i złem tego świapa. I tak, taki jest ten serial. Odje od nastki po Joyce, po Max, po Robin nie da się tego serialu opowiedzieć bez postaci kobiecych, które trzymają w obułę. Z tej perspektywy, a to chyba w którymś z wątków wcześniej to padło, że już nie zauważałem tych postrześcijańskich, które powinny się już tak bardzo przyzroczysta. Tutaj akurat przy tym mityja miałem podobno odczuć się takie osobista, że to już jest tak bardzo stało się oczywiste, że sobohaterowie, mens i sobohaterki i oni są. Nawet jak się jakoś wzajemnie się upodabniają do siebie, tak trochę uniseksowo, można by powiedzieć, wręcz. To, że dzisiaj to już jest tak o oczywistością, że jak już, to jest to krytykowane w tych postacie, które są nieryskarykaturalne, pamiętam o nas. Na naszych łamach kluby jański godariach i bym z tych, no to zwracał uwagę, tego postacie o pamiętam popkulturze współczesnej, które bo już uważane, że no to jest tłumacz. To był kapitan Marvel z uniwersum Marvelowego filmów. Więc z tej perspektywy, czyli tego już dzisiejszego jakby przesytu, tego typu wręcz karykaturalną, silną kobiecość, to trzeba oddać się moim zdaniem w Tenchenfink, że tam to zostało pokazane. Zadniczo ze smakiem, na этом rógnięcie okiem prawda do denacji, która teraz przypomina rąbo, czy główną bohaterkę prawda obcego. Ale to jest. Jakieś nagranicy trochę? Nie, no strasznie infantilne, mądź zdaniem akurat tutaj się nie udało, no stary, no kująka, dziennikarka, początkująca, która zapinał sobie tą opaskę na czoło i w głównej scenie strzela z wielki giver, to największego pora. No i śladując rąbo, no kaman to jest po prostu ona dokonała prawda tutaj w rozprawy ostatecznej, toksyczną, nie przepracowano traumatyczną masę. Tak, i pewnie ma z met 50 i 40, 30. No, nie, nie, tak, ok, dobrze, nie, ja też, nie. Czemu nasz? Natomiast wydaje mi się, że warto też wpisać ten wątek komunistyczny w tym wcześniejsze kwestii interpretacyjną, w tupu propozycji interpretacyjną. To znaczy taką, że głównymi bohaterami po prostu, Stranger Finks jako takim, są postaci jakoś poboczne i preferyjne. Jeżeli w historii, w historii kulturowej zachodu, moim zdaniem takimi postaciami 20 wieku i wcześniej. A w 20 wieku zaczęto, ta lewa strona zaczęła to kwestienować na różnych obszarach. Było dziecko, była kobieta, był homoseksualista, w ostatnim czasie też postać i to to w Stranger Finks najmocniej jest to widać, ale kiedyś tam wspominałem Bibon Fury, postać nerda, kujona, to wszystkie te powieszy, gdy masz czeklistania. No, wszystkie te postaci nagle okazują się tymi, które najpierw muszą zakceptować to swoją inność, poczuć się w tym dobrze. I wtedy nagle, prawda, stają się bohaterami, że teraz ratują świat, więc jeżeli. Tak, to jest bardzo fajne określne, więc ja nie tylko patrzę na to z perspektywy wiesz, czysto feministycznej, tylko wpisuje to w rzeczy obraz. Jak się popatrzy na charakterystykach tych postaci, no to jest taka właśnie męnarzaria tych, którzy byli mniej bardziej faktycznie jakoś marginalizowani czy odrzucani wiesz w historii kulturowej zachodu. I jeszcze na zakończenie jakoś taki postrześcijański, podsumujący wątek, chcieliśmy wrzucić trochę tym przed nagraniem sobie rozmawialiśmy też wydawał nam się to ciekawe, to znaczy wątek z wiązany z taką małą książeką, która się pojawia w pierwszy, w jednym z pierwszych scen, pierwszego odcinka jego sezonu. To jest książka, którą czyta Holi, okazuje się, że dało się, jak się tam zatrzymało odpowiednio, to dało się przytacić tytuł, nazywa się to "foutka czasu", jak to ładnie zostało przetłumaczone po polsku. A wrinkle of time, a wrinkle in time, w oryginale to była taka popularna w latach sześćdziesiątych, seriak książek "Science fiction" dla dzieciaków i dla młodzieży. I jak sobie wrzuciłem szybko w Wikipedia/chat.gpt streszczenie całej tej historii, to okazało się, żeby bardzo fajna brugniać się ze strony braci daferów, bo w sumie oni w tej książce stryszcieli całą, całą ufębułem tego sezonu. Oczywiście teraz nie chcę tego robić, ale to co najważniejsze w tym, w tej fałtyce czasu było, to było to, że to jest historię o grupie dzieciaków czy nastolatków, które walczą z kosmicznym złem z tak zwaną Blackfink, które przypominał czarną materię i pożerało kolejne planety. I to co było ciekawa, to jest to, że istniała jakaś prawda taka tajna organizacja tutaj na Ziemi, jakiś taki sojusz, do którego te dzieciaki po części dołączyły, które ta sojusz z tym złem walczył i członkami tego sojuszu byli różne elity tego świata. Aukowcy, filozofowie, artyści, gdzie różne dziedziny ludzkiego życia zostały jakoś tutaj połączona. I że tam było, bo mam nadzieję, że mnie sztuczna inteligencja nie szukała. Że tymi sojusznikami między innymi byli w jednej linii niej jako ustawieni odbudy Jezusa po Einsteinu, takie prawda połączenia kwestii religijnych i kwestii naukowych i tak jak tego Chrystusa i w ogóle chyba religii, tak instytucjonalnej bezpośrednio nie było to obecne w żadnym sezonu w Stanisza. To jest o propon, to jest ciekawe, bo jednak była była była, a na tylko przedstawiona jako palesana Stanik Paniek, tak. Było przez. This Christ. Albo wiel. To jest ok. To jest takie językowe pozostałości, nie? Ale jakby nie było to w ogóle obecne. Więc jeżeli dla mnie to było ciekawe już ci oddej głos, że tak jak w tej książce, która była praktycznie właśnie, opowieści, opion, o syzonie fabule piętego sezonu, to kurde ten Jezus tam ciśnikną trochę, nie? Nie chcę, że nie nie mówię, że bym trochę przypierdzielał kastycznie, jakby jako konserwatysta, choć trochę, troszkę tak. Ale moim zdaniem to jest, jak mówiliśmy, czyli interpretowaliśmy cały ten odcinek, że jakby różne elementy z rzeczywistości, społeczno-kulturowe i lat 80-tych są obecne, jakoś ten element, jakieś powodów jest, właśnie, nie obecne, nie? Nie ma Jezusa jako bohatera i postaci, ale jest to, co Jezus przyniósł na świat. To są te wątki postrześcijańskiej, tak samo jest i z Ańsztajne i z Buddom. No bo masz ofiary, ofiary za wspólnotę, która co jest charakterystyczne dla tego wątku Chrystusowego, obecnego bardzo wstręży fizji o tym rozmawialiśmy. No mamy w prostorie Ańsztajna, w piątym sezonie, cała ta Ańsztoń jako Bóg nauki, jest obecny jako jej głównych bohater, niemalże, bo każda magia ostatecznie okazuje się nauką, to też jest wątek, o którym nie porozmawialiśmy. O, faktycznie, to prawda. I trzeci wątek, to jest Budda. Z Buddom to skojarzenie nie znam buddyzmu, ale takie skojarzenie najbardziej banalne, że buddysto jest podróż w siebie, podróż w głąp siebie. I też jakiś sposób na umieszkodliwienie świata, dzięki medytacji, harmonii. I to właściwie jest ten dysk, który jest bardzo zbliżony do tego mitu terapieutycznego, o którym rozmawialiśmy, i który jest jednym z głównych mechanizm fabularnych w tym piątym sezonie. Więc te trzy postaci z tej fantastycznej książekki mogą być patronami całego Stranger Finks, a najbardziej piątego sezonu, czyli to jest opowieść, która jest kompilacją wielkiego i prawdziwego mitu chrześcijańskiego, mitu buddyjskiego, sluesz terapieutycznego i wielkiego mitu nauki. No i z tej perspektywy już zaprospinając wszystko Klamroad, jak powiedzieliśmy, przez cały ten odcinek o kategorii mitu, to co teraz powiedziałaś, to pokazuje też pomiędzy zdaniem i dobrze oddaję. Specyfiek jej kondycja tego, jak mit, dzisiaj we z tym z naszą współczesnym zachodnim świecie działa, to znaczy traki mit trochę posmodernistyczne. Ja jakby łączące różne elementy z różnych działałych kulturowych, niekoniecznie nie zawsze nawet świadomy swoich korzeni źródeł tych właściwych, ale jednak cały czas jakoś tam prawda działający i oddziaływujący po prostu na odbiorców, co pokazuje liczba oglądających ten seriali fakt, że o drugiej w nocy w Polsce oczywiście Netflixpadł z tego, co słyszałem, bo się nie udało obejrzeć. Ja nie próbowałem tak. Ludzie faktycznie zaczynałem od tych kocyków. Myślę, że sobie chę nieśmieszny początek, a te stary rzeczywistość. W Silvestra jeszcze byłem chyba na czwartym albo trzecim sezonie, tak co nie riło czuł, jak to po staropolsku powiedziałaś. I dlatego też musieliście czekać na ten odcinek kultury poświęconej tak długo, bo ten mityczny teoriospiskowy odcinek, który nie powstał i prawdopodobnie nie powstanie miał zostać uległany 7 stycznia, a teraz nagrywamy stycznia 13, i dopiero usłyszycie to teraz sobote, co jest z jakimś poślizgie. Mam nadzieję, że nam wybaczycie, ale kaszru, jak było przerwy w nagrywaniu, to podzielił się taką opinią, że po kilku analizach różnych recenzji opowieści no to ma tego jednak udało nam się zrobić coś nowego, więc może to. Tak, dajcie znać w komentarzach z tych psychonaliteczna interpretacja jakkolwiek do was trafia, czy jednak uważacie, że poczyśmy zdecydowanie za daleko, za głęboko w króliczałnora i też możecie dać znać co w ogóle sądzić serialu uczyk. Was ujał, bo konstanty się zakochało. Ja trochę mniej, miał wszystko, ale na przykład właśnie przeciwieństwie do wielu krytygu Pętygo Zuzano uważam, że dobrze, to ładnie wszystko zrobiło. Zakochałem się jako konserwatysta, który wiadomo jakie ma zdanie na temat różnych progresywnych ideologii, na czele skulturą terapii, gdzie nie znosza, więc krytykuje regularnie, ale mimo to bardzo lubię. Nawet 5 sezon, który jest zacznie krytykowany bez sensu przez wielu ludzi, a to jest po prostu dobre, dobry kawak po kultury. Warto się odprenżyć i poświęcić te kilka, można, kilkanaście godzin na zobaczenie tego Pętygo Zuzano. Tak, słuchajcie, i dobiejając, dobrze go mogę tylko powiedzieć, gdzieś wam się odcinek podobał, jeśli się spodobało tego typu interpretacja kulturowa, to więcej takich możecie dostawać, co tydzień w odcinkę, ale też co tydzień w tak zwanej usleterze poświęconym, czyli naszym z tam rodzaju kontaktu z naszymi patronami, więc jeżeli byście chcieli dostawać różne poleca, jak i kulturowe, zwiększym wyprzedzajem niż ten nagran odcinek Stranger Things, to w opisie filmu znajdziecie odpowiedni link do patronaita, kultury poświęcona, który poświęcona nie można dołączyć naszej społeczności poświęconej, my na pewno będziemy za to super wdzięczni i więcej takich dziwnych interpretacji będziemy tworzyć i proponować. Ja z tego miejsca się kłaniałem wam, kłaniałem się konstantem ruchu. Cześć.

Podcast Summary

Key Points:

  1. Serial "Stranger Things" wykorzystuje konserwatywną, mityczną strukturę (inspirowaną archetypami Junga, jak cień czy boskie dziecko) do przemycania progresywnych, liberalnych treści.
  2. Kluczem do ogólnoświatowego sukcesu serialu jest zaspokajanie uniwersalnej potrzeby wielkich opowieści i mitów, działających terapeutycznie i eskapistycznie, co wykracza poło nostalgia za latami 8
  3. Piąty sezon pełni funkcję pożegnania z dzieciństwem, co podkreśla kompozycyjna klamra z pierwszym sezonem (powrót do sesji D&D), oraz wprowadza głębszą psychologizację (np. druga strona jako metafora nieświadomości).

Summary:

Rozmowa analizuje fenomen serialu "Stranger Things", skupiając się na jego piątym sezonie. Głównym silnikiem napędzającym fabułę i jej masowy odbiór jest "kultura terapii" – serial działa terapeutycznie i eskapistycznie, oferując widzom ucieczkę w nostalgiczną, ale uniwersalną opowieść. Klucz do sukcesu leży w połączeniu konserwatywnej, mitycznej formy, opartej na archetypach Carla Gustava Junga (jak cień czy boskie dziecko), z progresywnymi treściami ideologicznymi.

Piąty sezon podkreśla temat pożegnania z dzieciństwem, co symbolizuje klamra kompozycyjna z powrotem do gry Dungeons & Dragons. , stając się wielkim mitem popkultury, który odpowiada na fundamentalną potrzebę opowieści o heroizmie, wartościach i tożsamości, rezonując globalnie podobnie jak "Władca Pierścieni" czy "Harry Potter".

FAQs

Głównym 'paliwem' tego silnika jest kultura terapii, a serial wykorzystuje konserwatywną formę do przemycania liberalnych treści, co stanowi klucz do jego sukcesu.

Serial odpowiada na uniwersalną potrzebę wielkich mitów, oferując archetypiczne opowieści o tożsamości, wartościach i heroizmie, które rezonują szeroko w popkulturze.

Nostalgia, szczególnie retronostalgia, działa jako mechanizm eskapistyczny, pozwalający widzom na ucieczkę i powrót do wyidealizowanej wizji dzieciństwa lub przeszłości.

Serial świadomie wprowadza jungowskie archetypy, takie jak Cień, Boskie Dziecko czy Mądra Wiedząca Kobieta, co nadaje opowieści uniwersalny charakter i głębię psychologiczną.

To celowe powtórzenie sceny z sesji D&D w piwnicy, które symbolicznie zamyka cykl, podkreślając temat pożegnania z dzieciństwem i przekazania pałeczki kolejnemu pokoleniu.

Stranger Things używa klasycznych struktur mitycznych i archetypów, jednocześnie wypełniając je progresywnymi ideologiami, tworząc unikalny i szeroko atrakcyjny miszmasz.

Chat with AI

Loading...

Pro features

Go deeper with this episode

Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.