Go back

03: Magazyny energii C&I - kiedy to się opłaca? | Magdalena Przybylczak

30m 44s

03: Magazyny energii C&I - kiedy to się opłaca? | Magdalena Przybylczak

Magazyn energii w segmencie C&I różni się zasadniczo od magazynów standalone - jego głównym celem jest pomoc firmie, a nie handel energią. Powinny go rozważać przedsiębiorstwa z wysokimi kosztami mocy zamówionej, dużymi skokami obciążenia, własną fotowoltaiką, wrażliwymi procesami produkcyjnymi lub problemami z jakością zasilania. Magazyn oferuje cztery kluczowe funkcje: ścinanie szczytów mocy, zwiększenie autokonsumpcji PV, szybki backup (reagujący w milisekundach, w przeciwieństwie do agregatów potrzebujących kilku-kilkunastu sekund) oraz stabilizację napięcia. W przeciwieństwie do agregatu, magazyn jest cichy, bezemisyjny i może pracować na rynku energii w czasie przestojów produkcyjnych. Coraz ważniejszy staje się aspekt ESG - magazyn z PV dostarcza twardych danych do raportowania śladu węglowego, co bywa warunkiem utrzymania kontraktów z dużymi korporacjami. Istnieją trzy kategorie rozwiązań: małe magazyny (domowe), szafy (100-300 kWh) i kontenery (od 2 MWh). Kluczowy jest dobór odpowiedniego systemu EMS, który optymalizuje pracę magazynu w czasie rzeczywistym. Opłacalność zależy od profilu zużycia - magazyn zwraca się w 6-8 lat przy wysokich kosztach mocy zamówionej, ale nie ma sensu przy płaskim profilu zużycia i niskich kosztach mocy. Najczęstsze błędy w kalkulacjach to liczenie na średnich danych, zakładanie 100% dostępności i pomijanie degradacji pojemności. W praktyce dostępna pojemność to około 86% nominalnej.

Transcription

4049 Words, 26329 Characters

Polish
[MUZYKA] Podkazt GreenEach, Best in Best. Odcinek trzecim. Magazynę energii Cienaj, kiedy to się opłaca. Cześć, witam was w trzecim odcinku podcast GreenEach, Best in Best. Dzisiaj temat, na który czekaj chyba każdy, kto ma własny biznes i zastanawia się, czy magazynę energii to dla niego. Segment Cienaj, czyli "Comershal and Industrial". Nie mówimy dziś o wielkich farmach w polu. Mówimy o magazynie przy zakładzie produkcyjnym, centromologistycznym, chłodni, a nawet biurowcu. O sytuacji, gdzie magazyn ma przede wszystkim pomagać firmie. Obniżać rachunki, stabilizować zasilanie, lepiej wykorzystywać własną fotowoltaikę. Magda, zanim wejdziemy w szczegóły? Czym segment Cienaj różni się od standelon, o którym mówiliśmy w pierwszym odcinku? Różni się przede wszystkim celem. W standelon pudujesz magazyn, żeby zarewać na rynku energii, czyli na rybytrażu, usługa chcenowych, czy rezerwach. Wstjęta i głównym celem jest zwykle oszczędność i stabilność pracy zakładu. I to zmienia wszystko. Do burmocy, pojemności, strategie sterowania, nawet w sposób liczenia o płacalności. Czyli trochę inne pytanie na starcie niż w standelon, prawda? Dokładnie w standelon pyta, że ile zarobie na rynku? Wstjęta i pyta, że ile za oszczędzy i jakie problemy rozwiąże? No dobrze, to zacznijmy od podstaw. Kto w ogóle powinien myśleć o takim magazynie? Przede wszystkim firmy, które mają przynajmniej jeden z tych problemów, czyli albo wysokie koszty mocy zamówionej, albo duże skoki obciążenia w ciągu dnia, lub własną fotowoltaicę, której nie wykorzystują w pełni, wracliwe procesy produkcyjne, albo też problemy z jakością zasilania. Czy możesz podać jakieś konkretne branże? Pewnie. Na przykład przemyst produkcyjny, szczególnie tam, gdzie są duże maszyny, które startują i generują piki. Logistyka i chłodnie, bo tam z użycie jest ciągłe i przewidywalne. RETAIL, zwłaszcza duże obiekty z klimatyzacją, albo też centradanej, bo tam ciągłeś zasilania, to absolutna podstawa. Ale też zaraz częściej biurowce klasy A, które chcą pokazać zielone certyfikaty i realnie obniżyć koszty. A jeśli ktoś ma tylko fotowoltaicę na dachu i zastanawia się, czy dołożyć do tego magazyn? To jest bardzo dobre pytanie i odpowiedzi już mi. To zależy od profilu zużycia. Jeżeli firma pracuje głównie w dzień i energie zużywa wtedy, kiedy PFA uprodukuje, magazyn może nie być potrzebny. Ale jeżeli produkcja jest zmianowa albo główne z użycie z wieczorem, to magazyn pozwala przesunąć energie z południa na później i drasterznie zwiększyć autokonsumcję. Czyli nie każdy z fotowoltaicą będzie potrzebował magazynu. Dokładnie nie każdy i to jest ważne, żeby powiedzieć to uczciwie. Magaszę to narzędzie do rozwiązywania konkretnych problemów, a nie gadżet, który pasuje wszędzie. Dobrze, to teraz wymienimy konkretne zastosowania. Czyli co taki magazyn w segmentie zje naj może dla nas zrobić. Najważniejsze są cztery rzeczy. Pierwsza, pikszejwing, czyli ścianie szczytów mocy, firma płaci zamod zamówioną i wyższy szczyt tym wyższy opłaty. Magasen może rozładowywać się w momencie piku i obniżać rachunek. Druga to autokonsumcja pf. Magazen ładuje się kiedy słońce świeci, rozładowyuję kiedy firma potrzebuje energii. Zajmęst oddawać prą do sieci pońskiej cenie, z używasz go sam. I trzecia, czyli backup. Zasilania warajne dla firm, gdzie przerwał w zasilaniu o zaczęt duże straty, czyli np. produkcyjne, czy związane z zepsutem to warem w chłodni. Magazen daje tutaj ciągłość pracy. I ostatnia czwarta to stabilizacja jakości zasilania. Szybka reakcja na wahania na pięcia, które mogą uszkadzać wrażliwe urządzenia. Zatrzymajmy się przy backupie, bo to temat, który często wraca. Wiele firm ma agregaty prądotwórcze jako zabezpieczenie. Często spotykamy się z tym, że oni już mówią do nas. No tak, ale my mamy, agrega jesteśmy zabezpieczeni po co nam ten magazyn energii. W związku z tym pytanie do ciebie, dlaczego miałby taki ktoś rozważać magazyn energii zamiast lub właśnie obok agregatu? To jest świetne pytanie, bo agred, gat i magazyn to zupełnie inne filozofie zabezpieczenia. Agregat ma jedną zaletę. Może pracować bardzo długo, to pukim aż paliwo. Ale ma też sporowat po pierwsze czas reakcji. Agregat potrzebuje od kilku do kilku dziesięciu sekund, żeby się uruchomyć, ustawilizować. Na wielu procesów to za długo, bo serwery, linie produkcyjne, systemy sterowania mogą się już zresetować albo uszkodzić. No i tutaj wchodzi nasz magazyn energii. Tak jest. I magazyn reaguje w mili sekundach. Dosłownie. Zanim zauważyśmy również w światła, magazyn już przejął za silanie. Lawrażliwych procesów to jest fundamentalna różnica. Dobrze, co jeszcze? Po drugie koszty utrzymania. Agregat wymaga regularnych przeglądów, testów, wymiany oleju, filtrów, komulatorów rozruchowych. Musisz go uruchować jakiejś czas, żeby wciąż działał. Do tego paliwo, które musisz magazynować, które się starie, które ktoś może ukrać. Magazyn energię praktycznie nie wymaga obsługi. Stoi, monitoruje się zdalnie i działa. I tak i nie, bo wiemy też, że mimo wszystko jakaś obsługa jest. Natomiast, tak jak mówiliśmy w poprzednich odcinkach, no one polega zupełnie na czymś innym. No dobrze, a co jeśli chodzi o kwestie środowiskowe? To jest kolejna sprawa. Agregat to spalanie dizla, hała, spaliny je misje w miastach, w pobliżu biur czy w halach produkcyjnych. To obywa problemem. Na magazyn jest stosunkowo cichy, no i przede wszystkim jest bezimisyjny. Ale Agregat może pracować gydzinami. A magazyn no już też wspominaliśmy, zazwyczaj sami też dobieramy emocji pojemność tak, żeby on był dwóch, czterogodzinny maksymalnie. No tak, no i to jest tutaj uczciwe zastrzeżenie, jeżeli ktoś potrzebuje beka pół na 24 godziny albo dużej, sam magazyn może mu nie wystarczyć. Ale w praktyce większość przerw w zasilaniu trwa minuty, czasem godziny rzadko całą dołej. I tu magazyn spokojnie wystarcza. A jeżeli ktoś naprawdę potrzebuje długiego beka pół, to ma ile przerazwiązanie to hybryda. Magazyn jako pierwsza linia obrony na tych nastowarakcja, a Agregat jako przedłużenie, który uruchania się, gdy magazyn schodzi do kreślonego już poziomu. Czyli podsumowując możemy dołożyć magazyn do Agregatu, który będzie nam działał jako ten pierwszy strażnik. Natomiast później jeżeli brak zasilania będzie się przedłużał, próchamy agregat i mamy dalej działającą firmę, działającą produkcję. Dokładnie. No i wtedy masz najlepsze obu systemów. Błyskawiczną reakcję magazynu, no i długich czas pracy Agregatu. Agregat nie musi się uruchamać przy każdym rugnięciu sieci, tylko przy realnych dłuższych awariach. No dobrze, no to załóżmy teraz taką sytuację. Mam magazyn energii, zakład akurat mnie pracuję. Czyli jest weekend albo jakiś przestój produkcyjny, być może urlopy. Magazyn stoi naładowany no i co? W przypadku Agregatu odpowiedziesz proste. On stoi czeka w zasadzie martwy kapitał. Paliwo się starzeje, akumulatory się rozładowują, a ty płacisz za coś, co nic nie robi. Z magazynem jest jednak trochę inaczej, no bo magazyn w czasie, gdy zakładnie pracuje, może pracować na rynku energii. Co to znaczy w praktyce? Jeśli masz odpowiednią umowę i integrację za agregatorem lub obraterem, magazyn może świadczyć usługi dla sieci, czyli rezerwem ocy, regulacja częstotliwości, arbitra, szcenowy. Kupujesz energię, gdy jestania sprzedajeż, gdy jest droga, zamiast stać bezczynnie, on po prostu zarabia. Czyli wyobraźcie sobie odpędziaku do piątku, magazyn pracuje dla waszej fabryki, czyli ścina szczyty zwiększa autokonsumpcję pf.k. Ale w weekendy, gdy produkcja stoi, ten sam magazyn pracuje dla sieci i generuje dodatkowy przychod. Dokładnie, i to nie jest teoria, bo coraz więcej firm w Europy tak robi. Wymaga to odpowiedniego MSA umów z agregatorem i świadomego zarządzania projtetami, ale technicznie jest to już standardowa funkcjonalność nowoczesnych systemów. No a agregat nie ma czego zaoferować sieci. Może produkować prąta, ale nie może go magazynować, nie może reagować w milisekundach na sygnał sieci, nie może płynnie regulować mocy w górę i w dół. No sieć potrzebuje elastyczności, to widzimy po ostatnich wachaniach. Agregat to tak naprawdę przeciwieństwo tej elastyczności, czyli albo jest włączony, czyli albo daje zero, albo daje maksimum. Dokładnie, magazyn to zupełnie inaclasa urządzenia, i ta elastyczność przekłada się bezpośrednio na ekonomie projektu. Myślę, że tutaj jeszcze warto zaznaczyć jeden aspekt, który może nie jest na pierwszym miejscu w kalkulacjach, ale myślę, że będzie coraz ważniejszy, czyli to raportowanie ISG i pokazywanie tego śladu weglowego. Firma szczególnie te, które są częścią międzynarodowych łańcuchów dostaw, albo współpracują z dużymi korporacjami, już teraz muszą raportować swój wpływ na środowisko. No i te wymagania będą tylko rosnąć. Magazyn energii w porządzeniu z pf. to nie tylko oszczędność na rachunkach, to też twarde dane do raportu ISG, czyli ile energii pochodziło ze źródeł odnawialnych, ile misji uniknęliśmy, jaki mamy ślad weglowy na jednostkę produkty. tutaj tak dalej. - Dla wielu firm to już nie jest tylko kwestia wizerunku, tylko warunek utrzymania kontraktów. Jeżeli twój odbiorca w niej, czy chcesz skandynaw i wymaga określonego poziomu zielonej energii, włańcuchu dostaw, magazyn z pf. przestaje być opcją, ale staje się koniecznością. - Tak, i my to widzimy też w przetargach, do których startowaliśmy, gdzie pokazanie raportowania ISG bycia zielonym, tak naprawdę to jest kolejny plus, no na razie tylko dla dużych korporacji, ale myślę, że to będzie schodzić w dół. Czyli możemy tak podsumować, że inwestycja, która dziś liczy się w złotówkach oszczędności, jutro też może się liczyć jako utrzymanie kontraktów, czy bycie dostępnym dla innych dużych graczy, prawda? - Dokładnie tak. - Wcześniej wspominaliśmy też o wgridzie i myślę, że tutaj też warto to zaznaczyć. Czy magazyn może być krokiem w stronę uniezależnienia się od sieci? - Tak, i to jest temat, który coraz częściej pojawia się w rozmowach z klientami. - Dokże, no to ja myślę, że musimy trochę wyjaśnić co to w ogóle znaczy ten, ten o wgrid. - Tak, PN, O wgrid to sytuacja, w której zakład w ogóle nie jest podłączone do sieci. Sam produkuje i magazynuje całą energię, którą zużywa. W naszych polskich warunkach dla dużych zakładów to jest dziś raczej trudne dociągnięcia. Ale kładzy O wgrid, czyli minimalizacja zależności od sieci, to już jest taka coś realna strategia. Dokładnie, no to opijeszmy trochę jak to wygląda. - Wobrej sobie zakład, który ma duże PV, magazyn energii i inteligentne zarządzanie. Przez większość roku produkuje i zużywa własną energię. Z sieci dobiera tylko tyle energii, ile potrzebuje w momentach niedoboru. A jeżeli sieci zawiedzie, przechodzi na wyspę i działa samodzielnie. - Czyli nie tyle odcięcie od sieci, co tak naprawdę niezależność od jej problemów, czy od jej wachany. - Tak, bo dla wielu firm problemem nie jest sam koszt energii z sieci, tylko ryzyko. Jak auty wachania na pięcie, ograniczenia mocy albo rosnące ceny. Magazy razem z PV-ką to taka polisa ubezpieczeniowa na przyszłość. - A co z firmami, które mają problem z przyłączy? To też często spotykamy się z taką informacją, że nie każdy może dostać zwiększenie mocy lub owszem tam odbędzie, ale na przykład 10 lat. - To jest też realny problem, szczególnie w strefach przemysłowych, gdzie sieci jest na granicy przepustowości. Tutaj magazyn może być dobrym rozwiązaniem. Nie potrzebujesz większego przyłącza, jeżeli szczyty pokryważ z magazynu. Firma może rosnąć, bez czekania latami na rozbudowe sieci. - Tak, pamiętam jeszcze, mieliśmy kilka takich dużych rozmów o linii bezpośredniej, która powiedzmy jeszcze w fili obecnej, nie do końca funkcjonuje, ale jej koncept też wydaje się bardzo rsonny i to może być krok w kierunku przyszłości. - No ale dobrze, to podsumujmy. To co? To jeden magazyn może robić wszystkie te rzeczy na raz? - Może, ale trzeba to dobrze zaprojektować, bo jeżeli chcemy jeść backup, na wszelki wypadek, ścinać szczyty i jeszcze pracować na rynek w weekendy, to musisz zdecydować ile energii zawsze trzymażą w rezerwie, ile jest dostępne na optymalizację, jakie są proytety w tej każdej tych sytuacji. - Czyli tak naprawdę trzeba ustalić hierarchię. No i chyba też trzeba tutaj wspomnieć tym optymalizatorze, który będzie pełnił rolę takiego trochę nadzorcy naszego magazynu. - Dokładnie. No i to tutaj trzeba przeprowadzić taką rozmowę na samym początku projektu. Co jest najważniejsze dla inwestora? Czy bezpieczeństwo, czy oszczędność, czy maksymalizacja pf-ki, czy zarabianie na rynku? No bo od tego będzie zależyć też wielkość tego magazynu, konfiguracja MSA i cała strategia pracy, którą później będzie przeprowadzał optymalizator. - Do tej pory jakby rozmawialiśmy głównie o kontenerach, o dużych rozwiązaniach magazynowych, ale w tym segmentie biznesowym produkcyjnym, czyli po prostu sienaj, no to nie jest jedyne opcje, prawda? Mamy coś jeszcze dostępnego z gazesie. - Tak, w zależności od potrzeb możemy mówić o trzech kategorii. Pierwsze takie home package, czyli małe magazyny do mikroinstallacji. Kilka, kilkanaście kilowato godzin, doracze jej segment prosumewski, ale czasem sprawdza się też w małych firmach. Kabinety, czyli magazyny w szafach, zazwyczaj od 100 do 300 kilowato godzin na jedną szafę. Można je stawiać modułowo, nie wymagają też miejsca tyle co sam kontener. - No i trzecim rozwiązaniom są oczywiście kontenery, czyli tak od dwóch megawato godzin w kórę. Teraz już standardowo pięć, sześć megawato godzin, no i coraz więcej. - Dobrze, no i jak dobrać to, co jest odpowiednie akurat dla danej lokalizacji? - Kluczowe są dwie rzeczy. Profil z użycia, no i cel magazynowania energii. Jeżeli firmam apiki moce, rzędu pięćset kilowatów przez piętnaście minut dziennie, to nie potrzebuje kontenera pięć megawato godzin. Potrzebuję odpowiedniej mocy, no i stosunkowo niewielkiej pojemności. Z drugiej strony, jeżeli cel to przesłynięcie energii z pf na sześć godzin, no to pojemność jest w tym przypadku ważniejsza niż moce. - Tak, i tu dochodzimy do ważnego punktu, czyli dobór to nie jest kwestia, a dobra to wezmy największy, to będzie lepszy, tylko musimy już coś policzyć, prawda? - Absolutnie i przewymierowany magazyn to zamrożony kapitał, no i gorszy zwrocy inwestycji. Nie do wymiarowany, nie rozwiąza wszystkich problemów. Dlatego zawsze zaczynamy od analizy danych, nie od tego katalogu produktów, tylko od przeprowadzenia modelowania i sprawdzenia, co w danym przypadku będzie nam się bardziej opłacło. - No dobrze, ale do tego wszystkiego tak naprawdę potrzebujemy od tego naszego mózgu całego systemu, czyli MSA. W poprzednim odcinku mówiliśmy o BMS-ie, czyli jako z trażniku baterii, tym mózgu jednego kontenera, a teraz musimy trochę poruszyć ten temat MSA, czyli co to właściwie jest? - BMS piluje pojedynczego kontenera lub raka, czyli napięcia, temperatury, prądu, w balansowania ogni, to poziomy z takiego bezpieczeństwa, no ich ochrony baterii. MS, czyli Energy Management System, to jest taki poziom wyżej. MS zarządza całym systemem energetycznym, magazynem, fotowoltaikom, puborem zakładu, na czasem też wymianąc siecią. - Czyli BMS mówi, czy możemy ładować, AMS mówi, to czy powinienem ładować tak? - BSMS, magazyn działa jak taki powerbank, ładujesz, rozładowujesz koniec. MSM magazyn podejmuje decyzję, kiedy ładować, czy rozładowywać, ile trzymać w rezerwie, jak reagować na zmianę cent, czy profilu zużycia. - No i to ma realny wpływ na wynik finansowy, prawda? - Ogromny, ten sam magazyn, ta sama firma, ale z dobrze skonfigurowanym AMS wersu z Besniego, to mogą być zupełnie inne oszczędności, bo AMS wierzę dziś lepiej poczekać z rozładowaniem na wieczorny szczyt, zamiast rozładowywać się o 14. Czyli tak naprawdę jedna rzecz to zakup magazynu, druga rzecz to zakupiego programowania, no i do tego jeszcze trzeba będzie dodać tego naszego optymalizatora, tą stronę trzecią, czyli kogoś, kto będzie umiał zarządzać tym naszym AMS w skrócie. - Tak, pójesz też jakość tego oprogramowania i jakość integracji i możliwość dostosowania do swoich potrzeb i to jest coś, co często ginie w rozmowach o cenie kontenera. - Tak, tak, to prawda. No dobrze, ale to teraz przejdźmy do tego, kiedy to się opłaca, kiedy nie, no bo to chyba najbardziej wszystkich zawsze interesuje, prawda? - Dokładnie, opłaca się wtedy, gdy masz przynajmniej jedna z trzech problemów, albo wysokie koszty mocy zamówionej, które możesz obniżyć, albo własny pf, które słabo wykorzystujesz, albo koszty przestojów, które magazyn może wyeliminować. - Podajmy jakieś liczby, tak, wiadomo to będą przykładowe, ale co jest na czym moglibyśmy się wzorować? - Każdy przypadki jest trochę inny, ale generalnie, jeżeli firma płaci kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie za przekroczenia mocy, to magazyn może się zwrócić w sześć o siem lat. Jeśli do tego dochodzi fotowolta i kaj przesunięcia auto-konsumwc, z 30% do 70-80%, o to ten zwroty jest jeszcze szybszy. - W gazesie, a kiedy to nie ma sensu? - Wtedy, kiedy profil zurzucia jest płaski, nie ma pików do ścinania, gdy firma nie ma własnego pf i nie planuje. Gdy koszty mocy są niskie, w stosunku do całości rachunku, albo gdy ktoś szuka zwrotu bardzo szybkiego w dwa, trzy lata, to raczej nie realne wobecnych warunkach. - Czyli nie każdemu powiemy, kup Pan magazyn, prawda? - Absolutnie nie, to jest ważne. Czasami najlepsza rekomendacja to na dziś magazyn możecie nie opłaca, ale w różu tematu za dwa lata, gdy zmieniam się taryfy, albo dołożysz fotowolta ikę. - A jakie błędy najczęściej widziałeś w kalkulacjach? - Jest kilka klasycznych błędów. Pierwszy, no to liczenie na sierach. Kredni egzema są rzeczywistym profilu 15 minutowym. Średnie ukrywają piki, a to piki generują koszty. Drugi to zakładanie 100% do semności magazynu przez cały rok, a w praktyce jak wiemy są ograniczenia temperaturowe serwisy ograniczenia BMS. I trzeci pomijanie degradacji. Magazyn w roku 10 nie ma tej samej pojemności co w roku pierwszym. No i to ustaliliśmy w poprzednim no i w pierwszym odcinku. No i czwarty powód od ozbyt optymistyczna liczba cykli. Producent mówi 60 cykli, więc ktoś wrzuca do egzela, dwa cykle dziennie przez 10 lat, a w praktyce nie zawsze jest sens robić dwa pełne cykredziennie. Tak, to prawda, a wiemy, że egzel przyjmie wszystko nie. A rzeczywistość jest mniej wyrozumiała, dlatego dobry model finansowym musi mieć limity do oderali, jest też no i żeby cykli, sprawność na przyłączu, nie zatażić, a degradacji różne scenariusze. Optymistyczny, bazowy i pesymistyczny. Tak, to też często widzimy właśnie, że nie zawsze uwzględniamy wszystkie zmienne. I chiestosić dużo, prawda, no bo tak jak wspominaliśmy wcześniej o samym RT, gdzie możemy przyjąć powiedzmy pojemność nominalną kontenera, natomiast realia są takie, że mamy dużo mniej dostępnej pojemności, już w momencie uruchomienia tego magazynu, prawda? Dokładnie, ostatnim razem ustaliliśmy, że to jest gdzieś w okolce 86%, więc dużo mniej niż tak naprawdę sobie zakładałem, mając magazyn 10 megawa to godzin, pozostaje nam z pozycji 8,6 megawa to godziny, tak naprawdę. Dokładnie, dokładnie. No dobrze, ale powiedzieliśmy o mocy, o pojemności, o zwrotzie, ale mam też wrażenie, że brakuje nam właśnie tutaj trochę opisania tej optymalizacji, czyli to jest ten moment, w którym no robi się realny wynik, prawda? Dokładnie, tu gdzie magazyn przestaje działać nasz tywno, bo największy błąd w C&I to zaprojektować magazyn potem kazać, mu pracować zawsze tak samo. Czyli? Czyli na przykład zawsze ładować się z pf, i w tych samych godzinach, zawsze rozładowywać w jednym opnie czasowym, zawsze trzymać te samom rezerwę, na rzeczywistość się zmienia, ceny energii, tarywy, profil, produkcji, obciążenie zakładu albo sezonowość. I tu wchodzi ten nasz optymalizator, tak? Dokładnie, tak. Optymalizacja polega tutaj na tym, że magazyn podejmie decyzję w czasie rzeczywisty, a nie realizuje jeden scenariusz zapisany w Excelu pół roku wcześniej. No dobrze, to co w takim razie ten optymalizator bierze pod uwagę? Optymalizator bierze kilka rzeczy jednocześnie pod uwagę. Aktualne i prognozowane z użycie zakładu, produkcji spf, chij, ceny energii, struktury tarifowe, ograniczenia techniczne magazynu, czyli deodemod, temperaturę, no i projekty biznesowe. Czy dziś ważniejszy jest backup, czy oszczędność? A co, jeśli tego nie ma? No wtedy magazyn działa poprawnie technicznie, ale nie efektywnie ekonomicznie. I to jest bardzo częsty przypadek. Sprzęt jest ok, ale wynik jest gorszy, niż mógłby być. Czyli naszym celem jest po prostu maksymalne wykorzystanie tego asetu, który już mamy. Celem jest przede wszystkim optymalnie go wykorzystywać. Optymalizacja szuka najlepszego kompromisu, pomiędzy wynikiem dziś, na sprawnością za kilka lat. Masz jakiś przykład z praktyki? Tak, ten sam magazyn ta sama firma, ale poznianie strategii jest mniejsza liczba cykli, lepsze trafienie w szczyty, większy efekt finansowy, nie tyle więcej pracy, tylko mądrzejsza praca magazynu. To ciekawe, to ciekawe. No dobrze, to zanim przejdziemy już do tego podsumowania, to też jakie błędy najczęściej widzisz przy zakupie magazynów dla tego segmentu Cienaj? Takie pierwsze i najczęściej, na pewno się zgodzisz, to wybór wykonawcy tylko po cenie. Ktoś zbiera trzy oferty, bierze najtajszą, potem się dziwi, że magazyn nie działa jak zakładał. Jeszcze dobrze, jak ma wszystkie komponenty. No zgadza się, zgadza się. To jest też taki trochę cel, żeby nowiadomo zejść z tą ceną jak najniżej, ale jest pewien próg, który, jak przekroczymy, to po prostu dostajemy mniej. A jeżeli dostajemy mniej dzisiaj, to może efektów nie zobaczymy od razu, ale w dłuższej eksploatacji, a jakby przypomnijmy, że celem posiadania magazynu energii nie jest rok, dwa, trzy, pięć. Tak naprawdę mówimy o piętnastu latach plus. No i tutaj też jest ważne, żeby to, co dostanimy, było jednak najwyższe jakości, prawda? Tak, najtajsza oferta często pomija ważne komponenty, czyli porządny, myść, integrację, zistąjącą frazdstrukturą, szkolenie, obsługi albo wsparcie w pierwszych miesiącach pracy. No dobrze, ale to, co jeszcze? No, takim drugim błędem jest traktowanie magazynu jak projektu BVK. Ktoś mówi, mój instalator od potowoltaiki dołoży mi magazyn. A to jest zupełnie inna skala komplikacji BVK, to w uproszczeniu panele, falowni i kable. Magazyn to ogniwa BMS, PCS, MES, system przeciwpożarowych, chłodzenie, integracja z siecią, no i często średnie na pięcie. No tak, to zgadza się. Oczywiście jest ten moment, w którym instalatorzy z PVK i muszą przeskoczyć na magazynę energii. Natomiast miejmy też tego świadomość. Podejmujmy świadomo decyzję, to tutaj chodzi. To nie chodzi o to, żeby powiedzieć, że, albo panie instalatora od PVK, to się nie bierze, tylko raczej właśnie chodzi o to, żeby powiedzieć, że zwróćmy uwagę, że są pewne ograniczenia. In być może ten instalator też będzie musiał czegoś się dowiedzieć, też może będzie musiał być poprowadzony przez tego dostawcę komponentu, który być może znacie lepiej, bo już na przykład odbierał ileś tych magazynów energii. Tak, zdecydowanie tutaj nie mówię, że instalator od PVK i nie może się tego nauczyć, bo jeśli w tej chwili w magazynie wymaga tego czasu, no i jakiegoś doświadczenia, tak jak powiedziałaś, może to być to świadczenie pozyskawe od dostawcy magazynu energii. Ouczenie się na projekcie klienta jest ryzykowne dla obu stron. Tak, trzeci błąd? Trzeci błąd to brak analizy na początku. Ktoś jedzie na targi, widzi ładne kontenery, dostaje atrakcyjną cenę i dopiero potem zacząć zasadować, czy to ma sens. Na powinno być trochę odwrotnie. Najpierw analizy profile, potem określenie potrzeb, potem do burz rozwiązania na końcu wybór tego dostawcy. Tak, tak, to prawda. Dobrze, ale mówimy o tym, czego unikać, na co uważać, ale co konkretnie my możemy zaoferować inwestorowi, który akurat myśli o magazynie do odla właśnie segmentus je naj. Zaczynamy zawsze od analizy. Potrzebujemy danych takich jak profilizur życia, najlepiej 15 minutowy za ostatni rok, dane z fotowoltajki, jeżeli jest ta fotowoltajka, umowy z dostawcą energii, faktury za tą energię. No i na tej podstawie możemy policzyć, czy magazyn w ogóle ma sens, no i jaki magazyn ma sens dlatego danego inwestora. I co dostaję klient? Dostaje pełen rap od zrekomendacją, jaka moc, jaka pojemność, jakie zastosowanie, jakie jest szacowany zwrot. No i taką szczerą odpowiedź. Czy warto albo czyna dziś to się po prostu nie opłaca. A jeśli warto? Wtedy możemy pomóc w kolejnych krokach. Specyfikacja techniczna wsparcie wyborze dostawcy, nadzór na realizacją i odbiory, albo klient bieża na raport i idzie z nim dalej sam. To też jest opcja. Dobrze, to na koniec trzy pytania, które inwestors je najpównień sobie zadać przed pierwszą rozmową z dostawcą. Pierwsze pytanie, jakie bym zadała to jaki problem chce inwestor rozwiązać. Czy to są koszty mocy, czy wykorzystanie pf, backup, czy też może coś innego. Drugie pytanie, jakie mamy dane. Czy mam profil z użycia, dane z pf, umowy, bo bez danych każda kalkulacja na takie wyróżenie z fuzów? No i trzecie, jaki zwrot jest dla mnie akceptowalny, bo jeżeli ktoś oczekuje trzech lat, to magazyn prawdopodobniej nie jest odpowiedzią. Jeżeli 7 o 8 lat jest ok, warto liczyć dalej. Czyli tak naprawdę najpierw to my musimy zrobić ten homework, czyli my jako inwestor musimy sobie policzyć, co chcemy, co mamy, potem zobaczyć, co nam się opłaca. No i dopiero na końcu rozmawiamy z dostawcą, czy z wykonawcą, czy matu dla nas sens. No dokładnie, bo wtedy rozmawiamy z pozdzi kogoś, kto wie już czego szuka, a nie kogoś, kogo można sprzedać wszystko. No to prawda, to jest takie piękne podsumowanie. No i chyba najlepsza płenta tego dzisiejszego spotkania, czyli wc_nai wygrywają nieci, którzy mają największy magazyn, tylko ci, którzy mają najlepiej dobrany magazyn. No i jeszcze, jeszcze najlepiej sterowany magazyn, czyli ta nasza optymalizacja. - On dokładnie tak. - No to jak już zresztą wspominaliśmy też wcześniej, to nie jest prosty temat. Jest wiele zmiennych, wiele możliwości zarobienia. Naleźli jest wiele możliwości zarobienia, to też jest wiele możliwości stracenia. No to też nie jest tak, że to jest idealne rozwiązanie dla wszystkich, prawda? - Dokładnie. - Dobrze, bardzo ci dziękuję za kolejną porcję wiedzy. No i tak naprawdę zapraszam was do kolejnego odcinka już za tydzień. To usłyszenia. - Do usłyszenia, cześć.

Podcast Summary

Key Points:

  1. Magazyn energii w segmencie C&I (Commercial and Industrial) ma głównie służyć firmie, a nie handlowi energią - celem jest obniżenie rachunków, stabilizacja zasilania i lepsze wykorzystanie fotowoltaiki.
  2. Główne zastosowania
  3. Magazyn może pracować hybrydowo - w dni robocze dla zakładu, a w weekendy na rynku energii, generując dodatkowe przychody.
  4. Kluczowe znaczenie ma system EMS (Energy Management System), który decyduje kiedy ładować/rozładowywać, a nie tylko BMS pilnujący bezpieczeństwa baterii.
  5. Opłacalność zależy od profilu zużycia - nie każdy z PV potrzebuje magazynu; zwrot inwestycji 6-8 lat przy wysokich kosztach mocy zamówionej.
  6. Typowe błędy w kalkulacjach

Summary:

Magazyn energii w segmencie C&I różni się zasadniczo od magazynów standalone - jego głównym celem jest pomoc firmie, a nie handel energią. Powinny go rozważać przedsiębiorstwa z wysokimi kosztami mocy zamówionej, dużymi skokami obciążenia, własną fotowoltaiką, wrażliwymi procesami produkcyjnymi lub problemami z jakością zasilania. Magazyn oferuje cztery kluczowe funkcje: ścinanie szczytów mocy, zwiększenie autokonsumpcji PV, szybki backup (reagujący w milisekundach, w przeciwieństwie do agregatów potrzebujących kilku-kilkunastu sekund) oraz stabilizację napięcia.

W przeciwieństwie do agregatu, magazyn jest cichy, bezemisyjny i może pracować na rynku energii w czasie przestojów produkcyjnych. Coraz ważniejszy staje się aspekt ESG - magazyn z PV dostarcza twardych danych do raportowania śladu węglowego, co bywa warunkiem utrzymania kontraktów z dużymi korporacjami. Istnieją trzy kategorie rozwiązań: małe magazyny (domowe), szafy (100-300 kWh) i kontenery (od 2 MWh).

Kluczowy jest dobór odpowiedniego systemu EMS, który optymalizuje pracę magazynu w czasie rzeczywistym. Opłacalność zależy od profilu zużycia - magazyn zwraca się w 6-8 lat przy wysokich kosztach mocy zamówionej, ale nie ma sensu przy płaskim profilu zużycia i niskich kosztach mocy. Najczęstsze błędy w kalkulacjach to liczenie na średnich danych, zakładanie 100% dostępności i pomijanie degradacji pojemności.

W praktyce dostępna pojemność to około 86% nominalnej.

FAQs

W segmencie stand-alone głównym celem jest zarabianie na rynku energii, natomiast w C&I magazyn służy przede wszystkim do oszczędności i stabilizacji pracy zakładu, co zmienia dobór mocy, pojemności i strategię sterowania.

Firmy z wysokimi kosztami mocy zamówionej, dużymi skokami obciążenia, własną fotowoltaiką niewykorzystaną w pełni, wrażliwymi procesami produkcyjnymi lub problemami z jakością zasilania, np. przemysł produkcyjny, logistyka, chłodnie, retail czy biurowce klasy A.

Nie. Jeśli firma zużywa energię głównie w dzień, gdy PV produkuje, magazyn może nie być potrzebny. Jeśli jednak zużycie jest wieczorem lub zmianowe, magazyn pozwala zwiększyć autokonsumpcję.

Cztery główne: 1) ścinanie szczytów mocy (obniżanie rachunków), 2) zwiększanie autokonsumpcji PV, 3) zasilanie awaryjne (backup) oraz 4) stabilizacja jakości zasilania.

Magazyn reaguje w milisekundach, podczas gdy agregat potrzebuje kilku do kilkudziesięciu sekund. Magazyn jest cichy, bezemisyjny i nie wymaga paliwa, ale ma ograniczoną pojemność. Najlepszym rozwiązaniem jest hybryda: magazyn jako pierwsza linia obrony, a agregat jako przedłużenie przy dłuższych awariach.

Tak. Przy odpowiedniej umowie z agregatorem, magazyn może świadczyć usługi dla sieci (np. rezerwy mocy, arbitraż cenowy), generując dodatkowy przychód, zamiast stać bezczynnie.

Chat with AI

Loading...

Pro features

Go deeper with this episode

Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.