Mądrale - Michał Wierzchoń - Jan Hartman - odc. 83
103m 48s
Program rozpoczyna się od pożegnania słuchaczy, zapowiadając przerwę wakacyjną i przyszłe zmiany formuły audycji. Prowadzący wprowadza temat świadomości, opisując ją jako ciąg aktów psychicznych, takich jak postrzeganie, myślenie czy odczuwanie, które tworzą strumień doświadczeń oparty na podmiotowym "ja". Podkreśla, że świadomość jest intencjonalna, samowiedząca i związana z ciałem, szczególnie mózgiem, choć nie da się jej zredukować do zjawisk fizycznych. W rozmowie z prof. Michałem Bierzchonią, ekspertem od psychologii eksperymentalnej i neurokognitywistyki, dyskutowane są wyzwania w badaniu świadomości. Profesor wyjaśnia, że badania skupiają się na korelacjach między stanami mózgu a aktami świadomości, co ma znaczenie kliniczne, np. w diagnozowaniu pacjentów. Prowadzący kwestionuje jednak, czy metody przyrodnicze mogą uchwycić istotę świadomości, argumentując, że bezpośredni wgląd przez introspekcję jest kluczowy. Dyskusja porusza też rozróżnienie między stanem świadomości a przytomnością, wskazując na przypadki, jak sen czy znieczulenie, gdzie te stany się rozdzielają.
Dzień dobry Państwu. Witam w kolejnym programie Mondralę, w Radiu Rezęto Bywatelski. Jest Piąty Sierpnia 2022 roku. Piątegość da 17. Dzisiejszy program jest szczególny, bo jest programem ostatnim tej serii. Zaczynają się wakacje tego programu. Nie będzie nowego wydania za tydzień, ani za dwa, ani za trzy. Wkrótce pojawi się coś jakiś nowych formule. Nasz program na razie się o tym dyskutuje, jak to będzie wyglądać. Tak, czy inaczej jest to program ostatni do tych czasowej formule. I tym bardziej jakoś tam ważne. Tym serdecznie wszystkich stałych i nie stałych słuchaczy i słuchaczki. Witam. Przypominam, że program Mondralę jest częścią przedsiębiorstwem medialnego, który się nazywa "resę to bywatelski". Jak samo nazwa wskazuje, jest to medium społeczne, czyli inaczej obywatelskie, poniekąd też amatorskie. I bardzo prosimy, żeby nas wspierać, bo to się wszystko utrzymuje. Dzięki państwa datką nas rzucene patronite, czy w płatom na konto. Reset to nie jest tylko radio-internetowe czy podkasty, ale to są również teksty pisane. To są materiały, audio, video i tekstowe zebrane na portalu. "resę to bywatelski", na który państwa zaprasza. Drodzy państwo dzisiejsza audycja będzie filozoficzno psychologiczna i będzie poświęcona, bardzo trudnej i można powiedzieć, taki dostojny problematyc kluczowej dla filozofii, na wszelkiej nauki, o człowieku i w ogóle na wszelkiej nauki problematyce świadomości. Mędziemy próbowali zrozumieć, co to znaczy być przytomnnym uświadamiać sobie coś. Wiedzieć, że się jest, czuć, swoje własne istnienie, niej przekonanie o czymś, twierdzić coś, czuć się jakość. To wszystko są akty świadomościowe i właściwie wszystko, co robimy z czym się identyfikujemy. No i może tam gdzieś pracują nasze wnętrzności bez naszej wiedzy. To jest tak, to z czym się tak bezpośrednio identyfikujemy. To jest ten strumień, przebiegi świadomościowe, te kolejne akty, w których sobie to, czy tam to uświadamiamy, jakoś tam się czujemy, coś percypujemy, doświadczamy czegoś albo czujemy, przeżywamy jakieś stany, emocjonalne uczucia, sądzimy coś, a więc mamy jakieś przyżycia poznawcze, to wypełnia nasze życie i to stanowi o nas. Jegoś tak wokół tego i z takich aktów letimy naszą własną, tożsamo się biografię, więc w pewnym rzęsie wszystko, co jest ważne, przechodzi przez naszą świadomość, co jest dla nas ważne, musimy sobie to jako ważne uświadomić. Kartezji już jak wiemy powiedział, myślę, więc jestem, to jest taki zdanie, który mu nie można zaprzeczyć, bo jakby ktoś powiedział, że go nie ma, to by sam sobie zaprzeczył. Albo ja nie chcę powiedzieć, że nie myśli, to przynajmniej oznaczało obiże, że myśli, że nie myśli, więc nie można się wyłączyć. To jest świadomość, tak bicie serca, nie można się z tego wyłączyć. O tym wszystkim, o tym jak to jest, że jesteś miejscotami świadomymi, a nie tylko jakoś automatycznie reagującymi na bodźce, ale jakoś mając jakieś naoczne przedstawienia i jakieś poczucie siebie, jakąś samowiec, wiedzę o sobie i jakichś taką jasność, przytądność siebie i świata. O tym będziemy rozmawiać z panem profesorem Michałem Bierzchonią, który jest profesorem psychologii taki eksperymentalny, chyba jak rozumiem, instytutu psychologii na wyjdziele filozoficznym uniwersytetu Jagiellońskiego, a także szefem Centrum Badań Musgu na uniwersytecie Jagiellońskim. Z pecem od tych spraw, czasem to się mówi do neurokobinitywistyki, czyli od takiej dyscypliny, która się zajmuje przebiegami, a ktami świadomościowymi zwłaszcza, mającymi jakąś walor poznawczy. Jak coś mi się śni, to też trochę jest świadomy, ale to poznania wiele nie ma, ale jak coś widzę, albo rozumiem, co kto to mnie mówi, to to są czy to się czytam, to to już jest porozmawia i poznania, więc tym się najbardziej, jak to się nazwa, kognitywistyka po polsku, tym się najbardziej interesuje i psychologia poznawcza taka związana właśnie z badaniami musgu z eksperumentowaniem. Skupia się głównie na tych akta świadomościowych, których czegoś się dowiadujemy, albo nam się przynajmniej wydaje, że się dowiadujemy. I pan profesor jest od tego specjalistą i będziemy rozmawiać o świadomościu musgu. No ale najpierw tak trochę mój wstęp, zanim zadan panu profesorowi pierwsze pytanie, to chciałem powiedzieć takich parę rzeczy, które się ciągle powtarzają w teorii świadomości, jakieś pisze książki, świadomości, jakieś filozów, a wielu to robi, to tam to się wszystko kręci wokół pewnych takich elementarnych rozezm. Jedno to jest takie, że właśnie świadomość to się wyraża, się przejawia się tak aktowo, że to sobie uświadomią, albo tam to sobie uświadomią. Takie mam przeżycie inne przeżycie, na przykład chce czegoś, chce mi się pić, jest to świadom tego, że chce mi się pić, albo widzę słoneczko na niebie, no to widzę, to jest jakiś kolejny akt, albo powiedzmy przypominami się coś to jeszcze inne. I że to są takie pacjorki, na nizane, na taki sznureczek, który się nazywa, czasem strunieniu się do moci, czyli są akty i jest taka pewna ciągłość tych aktów, one tak przechodzą jedne w drugie. To jest jedna rzecz, którą się zauważa, na żołach, akty i pewne taka ciągłość. W tych aktach i w tej ciągłości tam cały czas tam budzuje gdzieś pod spodem "Ja, ja, ja, ja", ten podmiot, bo to "Ja widzę, ja chcę, ja pomyślałem, ja się czuję tak czy oława, no ja, ja, ja". I to ja to każdy mówi to samo słowo "Jadękow", w każdym przypadku to się odnosi do czegoś indywidualnego, tak się mi wydaje przynajmniej, takie poczucie jedno podmiotowości, czyli świadom jest egoologiczna. Tak generalnie buduje "Ja i się opiera na ja", i tego "Ja nie można zobaczyć", no czyli "Ja to nie jest mózg", tak, znaczy nie mogę wyjąć sobie z głowy mózgu, nie się prześwietlić i tam znaleźć "Ja", choćbyśmy pojedyncze "Neurony" mózg rozłożyli to, to co są przedmiotem? Ja jest podmiotem, to jest bardzo ważne, generalna, nie przekraczana różnica między podmiotem i przedmiotem, ja nie jestem niczym fizycznym, materialnym, a z drugiej strony, i to jest kolejna rzecz, którą bardzo łatwo jakoś uświadomić, no że świadomo jest zawsze zakoże niona w ciele, a najbardziej nam się wydaje, że w głowie jakoś takie czujemy, że myślimy głową, a więc ona jest jednak wcielona, że ten podmiot jest zdecydowanie nie jest żadnym zjawiskiem, który można obserwować, nie można zobaczyć "Ja", nie można zobaczyć świadomości, nie można pokroić mózgu, tak, żeby zobaczyć tam świadomość, ale jednocześnie, ten podmiot jest wy, w jakimś nie fizycznym sensie jest wy, jest powiązany, z ciałem jest powiązany może w szczególnym sposób, z mózgi. Kolejna rzecz, którą sobie wszyscy filozochowie świadomości w pierwszej godzinie uprawiania tej dyscypliny uświadamiają, to jest taka, że świadomość zawsze jest, chyba podwójną orientację, jest na coś nastawiona, czyli jako aktoma was, swój przedmiot, to się nazywa intencjonalność albo czas uważność taka, a tencyjność, więc jest na coś nastawiona, kuczemu się z drugiej strony towarzyszy, nie zawsze samowieza poczucie siebie, czyli jest intencjonalna, skupiona na co, na czymś w każdym akcie, a jednocześnie w każdym akcie jest samo świadomość, czyli świadomość coś oświetla wydobywa, uczyni przedmiotem mojego doświadczenia, a jednocześnie w tej świadomości, jako podmiot żyje, był świadania sobie własnej istnienie, to jest kolejne rzeczy. No i następne rzeczy, które wszyscy filozochowie muszą, że tak powiem, przyjąć od razu.
w punkcie wyjścia teorii świadomości, obok tego, że jest właśnie intencjonalna, jest samowiedzom, jest aktowa, jest jednocześnie takim kontinum i rytworzy, czy opiera się na podmiocie. To jest to, że jak już dokonują się te akty świadomościowe i nizane na ten nitkę, prawda takiego strunienia świadomości, jak już wytwarza się to kontinu, to w nim wytwarza się coś bardzo strukturalnie kluczowego dla przeżywania wszelkiego, dla wszelkiego doświadczenia, a mianowicie czas. Przeżycie czasu, doświadczenie czasowości, podmioc się czasuje niejako, u czasawia, nadaje sobie struktury czasową, dzięki tej właśnie własnej pracy, kolejnych uświadomiń sobie czegoś i samo uświadowi. I najważniejsza książka jaką dotąd napisano o świadomości, wykład jest wewnętrznej świadomości czasu, no właśnie ta jest książka "Dm. Serla" z początku XX wieku, już nie pamiętam, z którego roku. Na ten aspekt tego tworzenia czasu w przeżyciach świadomościowych, no to jest sory dundant, na to taki plano na razu przeżywia, każdy przeżycie jest świadomościowe. To o tym tworzeniu się czasu tam jest, tam jest mowa, czyli mamy takie punkcie wyjścia takie różne podstawowe z postrzeżenia. I teraz ja mam do pana profesora pytanie, którego zaraz zobaczymy, może już do pokażemy, dzień dobry, panie profesorze. - Dziekli za żywim. - Mam takie pytanie. Skoro wiemy, że nie możemy pokroić musbu, żeby zobaczyć świadomości, rozumiemy, że świadomość nie jest żadnym przedmiotem, żadnym zjawiskiem, a zjawiska fizjologiczne czy inne przyrodnicze wszelkie obiekty w rodzaju proces fizjologiczny, struktura neuronalnej i tak dalej, to są korelaty świadomości, czymś coś, co jest ze świadomością związane. To pytanie jest w jaki sposób badanie musgu może przybliżyć nas do rozumienia sami struktury aktów świadomościowych. Co nam z tego, że zobaczymy jakieś neurony, które się zapalają, pracują, które są jakieś przepływy elektryczne, zjąską z dokonywaniem się aktów świadomościowych. Jaka jest jakiś spożytek z rozpoznawania takich korelacji między stanami musgowymi, czyli zewnętrznymi obiektywnymi przedmiotowymi, a zupełnie przecież nie poznawalnymi obiektywnie przedmiotowo, instrumentalnie stanami świadomości, która dostępna jest no po prostu. Bezpośredni refleksji, świadomością jest przecież tak, że trzeba być świadomym, żeby wiedzieć, czym jest świadomość. Trzeba wiedzieć czerwone, żeby wiedzieć, czym jest czerwienność, trzeba mieć akt świadomościowy, żeby wiedzieć, czym jest świadomość i żadne oglądanie preparatu, ani żadne obserwowanie zjawiska fizjologicznego samów sobie nie jest doświadczeniem bycia świadonym podmiotem. Jest pytanie jeszcze raz. Co daje nam rozpoznawanie tych korelacji między zjawiskami przedmiotowymi, empirycznymi, a z aktami świadomościowymi? Bardzo trudne pytanie, na które panie profesorze bardzo trudno udzielczyć pochodzić nie odnosząc się założni podstawowy, którymi badańczy empiryczni w kontekście odpowiedzi na to pytanie się kierują. Na pewno, że badając świadomość i próbując sobie odpowiedzieć na pytanie, co mówią nam wyniki dotyczące korelacji i pewnych stanów aktywacji mówili na przykład grzeza świadomością, musimy przyjąć po pierwsze pewne definicje świadomości, czego tego, czy w ogóle badank. Ja sobie w tej pozwolę dotać może do tej wprowadzenia pana profesora Pary rzeczy pytają się, że z testywy historii w ogóle badany na świadomością są dosyć kluczowe. Dlatego, że pan profesor zbaczą uwagę na tym w ogóle piętecinanności, przy uki runkowania na treść doświadczenia, jak o czegoś co da świadomości jest fundamentalne. I zbiera co pan profesorów uwagę na tym ponte dotyczące samoświadomości, ale mamy jeszcze to coś, co w ogóle staje podstawnych świadomości, też jak w naszym subiektynu doświadczenie, my być stanu świadomości. I teraz, że badania dotyczące świadomości jako takie empiryczyne zaczęły się od takiej obserwacji, w ogóle dyskusji, natomiast w jaki sposób świadomość można było definiować tak, żeby ją badać. I zajmował się tym ser, pan profesor był, że w nalibatach ważniejszego książka, w latach świadomości była siążka chusella, a pewnie na empiryków to książki serla, czy to życiążki bloka z 20.000 błogowieków, który był takim punktem wejścia. I on twierdził, że świadomość, że u podstawy świadomości stoi właśnie stan, czyli coś takiego, co się pojawia, wtedy kiedy budzimy się bez snubę, z snubę snów i trwa w ciągu dnia, a przez cały czas w tej niezależnie od tego co czynimy, a na każdą momentu, które są typie świadomości, w jakiś sposób nie utraci. I teraz to jest stan, który oczywiście, jeśli chodzi o kwestię treści, jest bardzo zróżnicowany w czasie, ale z drugiej strony jest dosyć spójny, jeżeli chodzi o odróżnienie, bo stanu kiedy świadomo nie jesteś. I teraz zarzmiście mówimy o świadomości w kontekcie doświadczenia kompratnego aktu, czyli kompratnego przedmiotu, darzy z doświadczenia, ale mówimy też o świadomości, jako tym warułka koniecznie, do tego żeby w ogóle ten akt postrzegania na przykład mógł dostrzęt, bysten połatrzać, dlaczego mógł zachorzyć. No i to jest ten moment, kiedy zajmuję się w jasniem wstado, i proszę też zwrócić uwagę, że to jest też problem, który sprowadza badania dotyczące świadomości do bardzo konkretnych problemów natury klimnicznych, dlatego że badania świadomości empirycznych wyładzą się przede wszystkim z pluby zrozumienia tego czym jest świadomość takim gęciu na uronanym, żeby można było klasyfikować na przykład pacjentów jako taki, który są świadomi i nie są świadomi. I to jest taki spekspektywy klinicznej, gdyby było niezwykle istotne. No i oczywiście, no jak udaje mi sobie wszyscy z problemu na szeroko, że daleko szerokie i daleko idące konsekwencje grzotowetycznych, ale na bardzo są klasy rzotyczące. I te tefikacje pacjentów, którzy zalurzeniamy świadomości, jak oni mówimy, najobrzebicie się różnych bardzo takich wyrazistych i też trochę czyla żyjących przypadków pacjentów, którzy, ale na przykład wyglądają jakby byli nieświadomi, a potem po bardziej do głębym z badania tego faktu okazuje się, że świadomi są. A no i to jest taki powód, a którego no wciblibyśmy wiecieć, wciblibyśmy znać taki stan uronarny, który odpowiadałby, że świadomość. I oczywiście większość tego typu badań, szczególnie tych na czułomie dla 90. poprzednego wieku, czy przy początku tego wieku staraju się zbadać grzotowę stan w kontekście aktywacji uronarny niż jego treść, ale założenie jest takie, że te dwie rzeczy nie zrozumieć wiąza, jakby miało odpowiedzieć w podcą, padać w ogóle, powiedziałbym, że w pierwszej kolejności grzotowę, żeby można było powiedzieć czym się różnią organizm, świadomią, oto garizm, w nieświadomią. A i po to, żebyśmy byli w stanie naścować jakoś gręce, proszę, pomiędzy tymi boma stanami, co byli się z osobą daleko dalej i dący jako konsekwencje niż tylko zrozumienie co na go sięp. Oczywiście zrozumienie sąnego śpiewi, jest z perspektywy też tytułu tego programu z deklaistocnych, natomiast nie jest jako to same, że z tego jakbyc nałki bezpośrednio. My staramy się, że zrozumieć, że postawy świadomości też po to, żeby np. mówić na tym, że ma świadomości zbierza, żeby mówić na temat potencjału świadomości sztucznej inteligencji, żeby mówić na temat gorzej świadomości pacjentów, na temat za burze świadomości, natury tych za burzeń. Czyli to jest też takiego co stoi upostawy, no i oczywiście jest to problem niezwykle istotny z perspektywy czy to podawcze, ale mamy już nadzieję, że ma w swojej konsekwencje praktycznie. Pamiętajmy sobie, co to właściwie znaczy ten stan, w czemu się to przeciwstawia? Czy mówiąc o stanie ma pan na myśli przytomność, czuwanie w przeciwieństwie do nieprzytomności? Czy mówiąc o stanie w odróżnieniu od jak rozumiem konkretnego przedstawiania sobie treści, w jakimś akcie świadomościowym, np. przypomnienia albo percepcji? Czy ma pan na myśli taką nie tematyczność? Czy jest coś takiego, jak takie nie tematyczne myślenie bez przedmiotu? Może dasu, pierwszej część tego pytania, bo na niehoznyzwyzglowanie prosi, jak powiedzieć, że po to, w wiele modeli bezpośrednio dotyczy to znaczy na pewno świadomość w ujęciu stanu nie jest tożsana z przetognością. Ponad z przetunością bardzo się nie koreluje, to znaczy większości przypadków, im jesteśmy bardziej przycząni, tym jesteśmy bardziej świadomi i to na to pokazuje nasze bezpośredne świadczenie. Jeżeli jesteśmy w stanie amesteznim np. w slafie,
pojem, jak mi zabiegł, prawda, to jesteśmy w nimi świadomni, czy wtedy, jeżeli kiedyś pimy, prawda, jest w stanie, kiedyś jesteśmy w tacy zastanii, ale już opudzeni, jesteśmy bardziej świadomni, czy wtedy kiedyś pimy, no i tak dalej, jak dalej do pragnę go czuwania, na projekcie, to sponiewanki, wie występuje. Ale mamy też w literaturze opisanych bardzo wiele przypadków, wtedy kiedy te korelacje zaczyna ze sobą, z tej zaburzone. I na takim klasycznym czybatkiem jest np. a tak podaczkowym, bo to jest taka sytuacja, w której możemy przytomność, pewna, a nie mamy świadomości, to znaczy nie mamy, że nie jego treści przyda świadcze, albo takim przyzbakiem zaburzenia tej korelacji jest semrem, czyli wtedy kiedyś nimi, prawda, dlatego że to jest doświadczenie, świadomie jest bardzo bogate, nie ma tego, że jest tak, faktycznie przytomnościń cię z nim, a dalej śpimy, prawda. Więc to jest to, co korelu jest przy tymnością, ale co jest podwiązane, bardziej właśnie z tym umożliwieniem, pojawienia się treści, czyli też coś takiego, co byłby spójny, niezależnie od treści, którą bezpośrednio świadczam, czyli stałabym niejako podstawę tego, że możemy przeżywać go na teści subiektywy. I w tym sensie, też ten stan jest niezrozewalnie podwiązany z doświadczeniem określonego obiektu, to znaczy to aktownością, podmiotowością, który pan profesor mówił, dlatego że musimy być w tym stanie, żeby np. doświadczać grzyświata zapęcznego w tej domu i muświatowej percepcji, albo doświadczec policjomniej, że wtedy mówimy o świadomie pomieć, albo doświadczeć do świadczeń interocetnej, wtedy mówimy o jakiś auto, czy samą świadomości, tak on nie jest ucieresny, możemy też mówić o to, w kontekście dzisiaj takim rozumowym bardziej. Treści jest tutaj niejako w turna, wobec samego tego procesu, który umożliwia przed pażanie treści, niezależnie od tego, jaki ten proces jest i w tym sensie, żeby mówimy o tym stanie, jak postanicz takiego wstoił podstawę. Oczywiście potem nie było być, że powiązane z łączeniam tego z mechanizmami wyjaśniącym, przed pażanie różnych treści. Natomiast teraz zwracają do tego pytania pana profesora, czy może być grze stan bezpośrednionej treści. No, jeden z początków kościół pan profesor pana przez drodze bezpośredniego, czyli dobro pamiętem, z kusty wydaje mi się, że nisie, czy pytańcy, to się to, że tak się tam, ale to znaczy, że można, oczywiście, jeżeli mieć takie doświadczenia czystej świadomości, tak zwane, czyli takie świadomości bezkreśli. I trzeba przyznać, że wielu badaczy świadomości próbuję to w jakiś sposób widać, że to też dlatego badania medytacji, i widać, że są jednost takich bardzo popularnych obszarów badań dotyczących w sobie jakiegoś domu świadomości. Natomiast trzeba przyznać, że z takiego operacją na widzacyjnego punktu widzenia bardzo trudno to zbara, czy to znaczy, no, może, możemy, możemy bazować tylko na tym, że taka osoba nam mówi, że jest, no, w jej się w czas stanie czystej świadomości, a po pierwsze, trudno znać osoby, które są w stanie się to sam prowadzić. Jeszcze trudniej znać takie osoby, które chciały być wtedy powłączone do legend. Najlotywcie potem na końcu musimy się jeszcze mówić, że były w tym stanie, czystej świadomości, wtedy bym mówiły, że były czasy w tym stanie, czystej świadomości, a mówiło to oczywiście repaspektywne. No więc, odbawiam się, żeby pomienić. No, dlaczego właściwie mieliśmy to badać w zapośredniczeniu, w eksperybencie, który nie od zasady nie przedstawia sobie świadomości, tylko przedstawia sobie pewne obiekty, przyrodnicze. Dlaczego nie posłużyć się wglądem samowiednym, czyli introspekcją? Przecież to jest normalna droga, bo pozdawania świadomości. Czy zajmowanie się, aspektami przyroduczymi, fizjologicznymi, aktu świadomościowych, nie wiem, wyklucza, czy debakaty jakoś depresjonuje, tę drogę, poznawania świadomości, którą jest po prostu samoświadomość, samowiecza, uświadamianie sobie własnych przebiegów świadomościowych. Jak to państwo traktujecie, jakoś opcą gruncie rzeczy na chroniczną i nie naukową działalność? No przecież dostęp do takich stanów świadomości i których są tak jak i nie tematyczne, po prostu jest dostępem pierwszą sobowym, wewnętrznym, jest dostępem w refleksji, więc właściwie w czym jest kłopot? Dlaczego nauka przyrodnicza musisz się trzymać całkowicie oddzielnie osobno? Od bardzo przydiesznecionalnej, nasjonalnego dyskursu, który referuje efekty doświadczenia, polegającego na refleksji. Ja na przykład mogę tak na pierwszym geścien, jakby tej refleksji na dni tematyczną świadomością odwołać się do pojęcia nastroju. Edun Hussel, którego już wcześniej przywołałem, mówi, że jeżeli świadomość jest nie tematyczna, to znaczy, że ma to postać na stroju. Można badać, czym jest nastroj, czym jest to puste, mniej tencjonalne poczucie siebie, które może mieć różne warianty. Ale bada się to, no, w samowiedzy w refleksji, czyli moje pytanie jest takie, co Państwu przeszkaza w tej waszej naturalistycznej perspektywie, po Państwu przeszkaza w tej, no przecież uświęconej tradycją i jakoś jednak efektywnej metodzie, którą jest refleksja czy samowiedza. Ja bym bardzo pani profesorze chciał, unikt jaka jest sytuacji, że mówimy, że nam coś tutaj przeszkaza, a co w tym na przeszkanie przeszkazaj, też wydaje mi się, że tutaj nie ma mówić, znaczy wydaje mi się, że będziemy spróbujemy, w jakim sensie ułoczyć te dwie metodolokie. Natomiast w badania, w pioryczne świadomości, i są z koncentrowane zdecydowanie większy stopni na pytaniu o to, w jaki sposób świadomuś powstaje w takim systemie poznawczem, jaki opisujemy w szkodni dziewnym, jaki ma pisyjemy, a my dobiecie w przypadku ludzi, prawda? Miesz opisę świadomości jako taki. Stosujemy metodę introspektywne, zresztą siło rzeczy, dlatego, że jeżeli badamy, że mechanizm, dashi, że badamy to w jaki sposób, że nasze do siebie, które doświadczenie powstaje, to siło rzeczy odnosimy się też do metody introspekcyjny, chociażby po to, żeby powiedzieć, kiedy świadomość jest świadomo, albo kiedy nie jest świadomość, kiedy świadomość rzeczy, albo świadomość rzeczy, albo wtedy kiedy, no te jakości świadomości nie się zasobą jedna albo drugie treści. Tylko my łączymy te dane introspekcyjne z danymi obiektywnymi, które są w dużej mierze ze zimnięte arpoznału, bo wychawioralne, no bo tutaj psychologia jako taka nam się jawi, a z drugiej strony też na urobiologii, czyli metodów, na oprazowanie aktywności mózgu, zakładając na duża część, jeżeli niecała zmienność związana z teł charakteristyczną, doświadczeni introspekcyjnego, który nam towarzyszy, no jest wynikiem pracy mózgu po prostu. A z tym sensie, jednym strają się opisę, w jaki sposób do tego wynik udohodzi. Myślę, że bardzo dobrze to pokazują takie batania, i dla tego bardzo ważnego myślicie dla tej tematyki w transzes pobara, a także był takim myślę, że łącznie pomiędzy taką tradycję opudetu latzapiczną fenomenerowi a aneuronałką. On zaproponował taki osoba, ten minut, który się nazywał na urofenomenerogią, który staram się łączyć właśnie. I definicynie pokazywał, że w naorofenologii chodzi o łączenie tego łącznie teraspekcyjnego z tym łąkiem, że twardego pomiaru, który pokazuje nam, gdzie w mózgu różnice związane z tym, że jak się obiekt jest świadoma, albo nie jest świadoma się pojawia. To, no, trudno z drugiej strony byłoby zakładę, czy świadowo się zupełnie niezależną od mózgu. Czy nawet, jeżeli nie jesteśmy na to realizou, w jakimś takim pełnym tego słowa znaczenia, prawda? To ten związak niewątpliwie tutaj występuje, prawda? Dajem się, że jeżeli ktoś był takim skrajnym do ojistou, gdyby jeśli chodzi o kwestie pochodzenia świadoma, jeśli to w ogóle by się nie zabierał za badanie, kiedyś na ostatnich świadności, bo wtedy tego typu problem nie miał sens, prawda? Natomiast to, czy jesteśmy, no właśnie, jak czy czy by znajemy jakąś funkcjonację na terw, wercję naturalizmu, czy jesteśmy z wolnienikiem teorii energii, i jako poszczególny, poszczególny statu świadoma, w ten sensie, jeżeli tylko nie jesteśmy, czy jesteśmy na staniskustraliń do ojistycznym, wydaje mi się, że z takim badaniem, rokora latów świadoma, można było by pogodzić. I ostatnia myślą w tym kontekcie jest taka, że jeżeli się zastanawiamy, dotyczymy mi badaniem świadomości, to one w ogóle co to zasady są posięsane w pytaniu tego, w jaki sposób świadomość jest realizowana w mu. To jest też największy problem, który na uka tak definicję nie sobie w tym kontekcie stawało, no zaczął pan profesor od pytania tego, w jaki sposób my badamy korelacji, w której tego co robi musk z świadomością. No i też jakca jest tam te, jakieś 20 lat temu definiowała różne takie pytania, że którymi nauka miała w wystarz najbliższym czasie, to nie pytała o natury świadomości w sensie jej opisu, bo to każdy z nas robi nas w kursie, gdzie tam w zakresie oczywiście filozofia ma 205-2000 lat. Pradycji badania, w ogóle tego jest.
jak w to świadomością się jadli. Natomiast, bo to pytanie, czy jestem bieryczne przed tym istotniu, my to to, czy takie są naoronalne korelaty świadomości, to znaczy, końca świadomość w naszym musium pojawi. No i to jest to, co my próbujemy bardzo. Rozumiem, oczywiście. Tylko, no, rozumiem też już jakby praktyczną uwagę tych badań, na przykład dla oceniania czy osoby w Stanach, ciężkich Stanach Neurologicznych, czy jeszcze mają aktyświadomościowe, czy nie, to jest rzeczywiście przekonujące. Myślę też, że są jakieś urządzenia projektowane, wiem, że są takie, które odczytują tak zwane fale mózgowe i pozwalają sobą sterować pozycji. No, myśli, bo chyba tak trzeba to nazwać, że te procesy mózgowe, które pozwalają wywyrzeć efekt zewnętrzny poprzez jakieś bodźce międzyneoronalne, bodce elektryczne, no są jakby poniżej prog umychanicznego, prawda, że jak jeżeli ja mogę otworzyć okno, będą całkowicie sparaliżowanym, tak za pomocą myśli, a dzisiaj są, to jest taki interfejs, to jest jednak mimo, że tam jest oddziaływanie fizyczne, no bo jakiś przepływ elektryczny w tym mózgu jest, to jednak to jest trochę co innego niż zrobić to rękami, a nawet wypowiedzić słowo, prawda, także to jest rzeczywiście, ja widzę taki ten cudowny potencjał tylko rozpoznania tych tajemnic mózgu. Ja to doceniam, tylko opowieść o mózgunie jest opowieści oświadomości, o ten przepaść między obiektywnością, przedmiotowością, empirycznością, a subiektywnością, podbiotowością, no o ten dualizm kartezjańskiej po prostu nie chodzi, który wisi nad tym szyskim, jak w ogóle go można pokonać, no neuron nie przestanie być nieświadomym przedmiotem, choćby go zmultiplikować biliony razy, to jest tylko jakoś komórką, no i mózg też jest kawałkiem ciała martelialnego, choćby nie wiem jak skomplikowanego to jednak jest zewnętrznym obiektem i powiedzenie, że on ma świadomość, że świadomość jakoś tam w nim jest, czy z niego wychodzi tak jak jakiś miastmat opar, czy że jest jego jakoś własnością, jak ciężar na przykład, no przecież nie wniesie nic do wiedzy o świadomości, która bezpośrednio zawsze jest tak jak wiedza o kolorach, no jest po prostu kwestią, samowiec tego zanurzenia, zanurzenia w sobie tego doświadczenia siebie i ja chciałem takie pytanie zadać tystujące, panie profesorzy, to możliwość przekraczenia tej granicy. Nie myże są takie akty świadomościowe na granicy, także z niby sobie uświadamia, ale nie bardzo, tak kątemoka coś widzę, reaguje, albo że powiedzmy wiemy, że zwierzęta, no, taki wyższe, może nie filozofują, nie mówią, nie rozmawiają, nie wspominają, nie planują, nie mają takich przebiegów świadomościowych typowo-ludzkich, no ale no jakoś są przytomne, prawda? Wiedzą, co się wokół nich dzieje, spontanicznie szybko reagują, może się na tym nie zatrzymują, nie dokonują refleksji, ale są przytomne, więc jaki istotnić wiadomość. No więc można powiedzieć, że może się wyobrazić, ten psibusk, który taki, właśnie, ostrobechawioralny, prawda? Bozie trakcja, bozie trakcja. I no i ma to, i musię te bodźce przez zmysły, przez nauczności, jakby dochodzą do niego, nie ma czasu ten piesę, żeby przemyśleć o to piękny dzień dzisiaj, mamy jak miło, prawda? Ale mogę zamierdać ogonę, czyli jest ten automatny, jest w natychmiast, natychmiast, w bodzie z ira akcja. I pytanie moje jest takie, w związku z tym, jeżeli potraktujemy świadomość jako kontynuum, od zupełnie nieświadomości, przez spontaniczność, przez jakoś taką, powiedzmy sobie taką chymeryczną, taką bardzo, bardzo ulotną świadomość, aż do głębokiej refleksyjności samowiedzy, czyli tak po najbliższej skupie, po najbliższej skupie, bo najbliższej skupie, bo nawet kamień w jakiś sposób przeżywa siebie, prawda? To jest absolutnie nie tematyczne, niechoczne, nieświadomy, ale w ogóle tak istnieje wszelki byt, na podobieństwo podmiotu. To jeżeli byśmy tak towali świadomość jako kontynuum, tak jak pan w pierwszej wypowiedzi powiedział, prawda, że świadomość może mieć jakby te stopni, to, to gdzie tu jest przejście od czegoś, co jest procesem, na przykład neurologicznym, nie jest taką właśnie, no nie jest jeszcze świadomością, jest to po prostu życie własne życie mózgu, do tego sytotiej sytuacji, kiedy pojawia się podmiot, i który nie jest żadnym obiektem, i podmiot, który wie o sobie i ma zwoję swoją własną, własną tożsamość i cały czas się karmi kolejnymi, jak tabi świadomości obrymi, w których się utwierdza. Chciał to przejście jest, w którym momencie państwo można powiedzieć, jakiegoś nawiązujecie kontakt z podmiotowością. Nie wiem, czy ja się wyjarzam dostatecznie jasno. Tak, najpierw, że oczywiście, kiedy pan weraża nie zwykle jasno, tylko po paru polega na to, byśmy mieli opowić na to pytanie, wtedy badania na świadomość nie były już potrzebne, bo byśmy wtedy wszystkie problemy, z którymi się mierzymy sobie rozwiązali. Ja może zaczął opowiedzieć na to pytanie o świadzenia, że badacze świadomości, kadze empiryczni mają bardzo różne definicje świadomości na myśli, bo w ogóle wtedy, kiedy zaczynają ją badać. I teraz to definicja, którą pan profesor się kieruje, jest jedną z możliwych, powiedziałbym, że nawet, że taki, że z punktu pierszego punktu widzenia, dosyć rzadką, dlatego, że ona wstawia na ten aspekt refleksyjny, że nas wstag związany z taką świmeta świadomością, można było powiedzieć największy akce. I to też jest takie bardzo ograniczejące pod nęceniela, dlatego, że to by pokazywało też bardzo wąskie granicy organizmów, które zaświedone byśmy uważają. Dlatego musieliśmy, np. wtedy się zdecydować nie tylko, że jest ta granica w tym sensie jak złożony jest mózg, który świadomość wieneruje. Ale np. kiedy w tym mózgu w ogóle ta świadomość może się pojawić. Dlatego, że to dzieci np. też, dlaczego takie dwumiesięczne nie mają, jakieś rozbudowane i refleksyjnej introspekcji. Związek ustawiamy, że możemy zadać pytanie, że takie dziecko jest świadomość. Jeżeli nie, to kiedy ta świadomość się w ogóle pojawia. A więc wtedy to nie dotyczy tego i błącznie tego, jak okieh, organizmy świadomość, ale jak i poziom złożoności, że systemu w roku rozwóją, tego gdybym trzynego musiał się pojawić, po to, żebyśmy oddeźwić świadomości w ogóle mógł imuć. Więc więc, więc jest też powód, na którego ta idea tego kontynuu tutaj jest bardzo kurząca. Natomiast ona oczywiście zaciemnia odpowiedź na pytanie, które pan profesor postarł. Znaczy, jeśli zakładamy, że świadomość to jest coś takiego, co jest jak rozmytą granicę, że pomiędzy, że ten, że jest mamy taki organizy spełni świadom. I takie organiz, które nie jest zupełnie świadom. I jesteśmy w stanie różnić, nie skończają, albo liczbę stanów pomiędzy. To wtedy oczywiście na liste będzie takie granicy, że ta złożonaść, że systemu gelewuje nam świadomość, jest po raz niemal niemożliwa, prawda? A jeśli w ogóle możliwa, to naprawdę bardzo przybliżo. I teraz mówię, że doleżę od definicji, dlatego, że poszczególne teoryść, to namłości stawiają sobie to u granicę, bo jest to bardzo różny miejsc. Na przykład, jest taka teoria, która oddziela takina, bardziej jednoznacznie odpowiedź na pytanie pana profesora. Znaczy stosuje taki algorytm, który definuje złożoność i kompleczowość z systemu neuronalnego, to jest taka teoria, która jest informacji, czyli teorym, ja zintegrowanych informacji. I ona proponuje bardzo złożono teorie, ma temat, też pan zatem, która miała by wadać to złożoność informatyczną, ale stosuje też bardzo prosty mechanizm przybliżania tego. Zabłąd są takie bardzo proste algorytmu, który zresztą swoją drogą służy do pakowania pików komputerza. Dla bandorytm, prawda? To znaczy jeżeli mamy zdjęcie, który jest bardzo złożony, w sensie takim jest na przykład wyrażony w formacie 4K, a prawda, natomiast mamy bardzo duro bitów informacji, którzy chcą przesłać, którzy są to może zredukować, na przykład, że te które się powtarzają. Dla najszyzie powtarzań wiele, to wtedy mamy bardzo złożone systemy, które jest bardzo retytultatne, związku z nimi jesteśmy w stanie, że go koledialnie więc spakować do małego pików. No i teraz to jak bardzo zyszneś tutaj jest spakować, wyraża po prostu złożona się informacyjna. No i teraz twórcy tej teorii wiedzą, że oni mają taką granicę, i dwono, to jest zaroczyna.
23 dół, tego jest indexu, która oni stosują, która determinuje im w takiej algorytymach granicach grupom między systemem, który jest wiadomo, który inkry jest nieświadom. Oczywiście w takim sensie staną, ale to działa, że dziwcie w zasadzie klasyfikacyjnym bardzo dobrze. To znaczy oni substanie powiedzieć, że pobierze tego 0,33 do organizy z raczej świadomy, albo pacjent jest znaczej świadomy, czyli jest stanie czuwania albo śpii, albo coś takiego się zmundziej, że pozwoliło by nam nazwać go osobił świadomo. A jeżeli jest stanie świączki, jeżeli jest stanie testy, to wtedy ten index w wychodzi powyżej, poniżej zaoztestniczny. Czyli co takie do warii, które są staje to powiedzieć? Prowadzę polega na tym, że nadal tutaj nie wyjaśniamy jak to się dzieje, w ich mechanizm tego, że to 0,33 do tego, dlaczego to jest 0,33. I tutaj wracamy do tego pytania, na które i ważli tego pytania, na którymy próbujemy odpowiedzieć, to znaczy mechanizm, który sprawia, że to świadomość się pojawi. Tak, tego co powoduje w konsekwencji też, że ona jest taka jaka jest, czyli subiektywna, czyli ukiemgowana na obiekt, czyli podmiotowa, czyli czasowa. No i teraz założenie jest takie, że jeżeli zbadamy tego granicy, tego, kiedy ona się w ogóle pojawia, to będziemy w stanie stanie wyjaśnić też mechanizm, to odpowiedzialne za te charakterystyki subiektywne, które Pan co sobie wymiej. No i oczywiście to jest dużo element takiego programu, który większość tych teorii współczesnych, które bada my, próbuję sobie jako cel stawić. No, ciekawy, wszystko, czyli może powiedzieć, że metody rozpoznawania stanów świadomych, metody empiryczne stają tak bardzo subtelne, że można sobie, jak przy pewnej sprawności i w prawności, jakby wyobrażać, tak? W jakim stanie jest podmiot, którego stan mózgu jest określony, tak i to, tak. Czyli ta moja własna, samowieza, introspekcja, ta zdolność refleksyjna, ta moja silna świadomość, czy meta świadomość, jak Pan powiedział, przydaje mi się na etapie rozumienia tej informacji naukowej, o stanie mózgu na przykład pacjenta, tak? Ja dostaję jakiś wskaznik, jakiś opis, stanu niewykoryczołowej i różnych elementów mózgu, i jak umiem to czytać, tak jak lekarz, który czyta usg, tak? To i mogę sobie trochę wyobrazić, odtworzyć, w jakim stanie jest ta osoba druga. I to jest to takiego? Nie wiem, czy tutaj ta analogia jest aż tak bezpośrednio, natomiast rzeczywiście, jakby ta idea postrzegania, którzy świadomości u innych, tutaj jest obecna podłoża, jakby całej idei badania świadomości, w takim nieniu empiryczu. Dlatego, że my oczuści musimy przyjmować jakość w wersji, i ujęcia przeciomsobowego. Data, znaczy, ja nie jestem w stanie badać tylko i włącznie w swojej świadomości, albo też metody, które posłujemy, nie pozwalają na wyciąganie wniosków na te bożonie pojedynczych po miach. Ja muszę mieć całgrukę osób, która coś robi, odpowiązanego z świadomością, żeby ja był w stanie wrestierdzić, że na przykład wyuczyć mój algorytm do kastifikowania tych osoby, tych osoby na te kresu świadomy i które nie są świadone. W tym sensie, w ogóle podłoża tego zaworzenia, którzy stoi, że ten program, o tym pan profesor mówił, to znaczy to wy stosowania własnej świadomości, do zrozumienia mechanizmu świadomości inna. Właój to oczywiście kilozofii, przyzieszcząc, był obecny, bardzo dawno, prawda? Też rozgój współczesnej wersji fenomenologii na przykład, że odnosi się do jakiejś formy rozwoju metod, który służył właśnie zasypaniu tej dziury już nie tylko, w ogóle pomiędzy ten co subiektywny i tym odzobiektywnym, czyli ten problem, o tym pan profesor wspominał, z który nazywamy z wyproberem psychobizycznym, prawda? Ale też zasypaniał tym dziary pomiędzy to obserwacja pierwsza osobową i trzecia osobową. No, dlatego że introsfakcyjnie, my jakbyśmy chcieli, zawsze mówicie "słoi świadomości", bo to jest to, że znam na mylę to spóśrednie. Natomiast mamy taką tendencję, że czasowe stosowania wniosków na temat swojej świadomości szeroko. Ja zachłalam, że pan profesor jest świadomość, i tak na drugą stronę działa to tak samo. I teraz to skiemy, dlatego nasze zdolności powawczej, to w spolę do wnioskowania o tym, że wyminiamy myśli, prepercacz i zachodzą me z procesy rozmowy, które wiąże widać świadomością, w takim momencie takim taka profesor jest znacząca. To jest problem intersubiektywności narodzić tej pierwszej obiektywnej strrukturu, jaką jest wspólnota, by tu wzajemnie o sobie domniemujących, że są świadome, czy podmiotowe. Ten problem jest absolutnie kluczowy dla w ogóle epistemorogi, dla wszelkiej teorii poznania. Nie tylko poznania tego, czym jest poznanie, czy tym jest wiedza, czy czym jest świadomość. I oczywiście, taka świadoma, nauka, neurologiczna, świadomości, czy psychoneurologiczna, świadomości, musi jakoś opowiadać o tym, jak dochodzi do tego, że my możemy prawomocnie uznać inny być za świadomy, a więc zacząć tworzyć z drugim ja, z drugim podmiotem, wspólnotę wyświadomości. To nie jest tylko także ja jestem świadomy i ty jesteś świadomy osobno. I że mamy jakieś nie wiem, neurony, lustrzane, które pozwolą domniemywać, że skoro pan się uśmiecha i kawałek, czyli robić coś, co ja też robię, to pewnie ma pan świadomość tak jak ja. To jest coś dalszej więcej, że w daja mogę być podmiotem pod warunkiem, że się konfrontuje z innymi, że uznaje w innych ich podmiotowości. Każdy musi trochę dostać ode mnie tej podmiotowości, przejrzeć się w moich oczach i wzajemnie. To jest bardzo, bardzo ważne, ta ponad indywidualny aspekt podmiotowości. Rozumiem, że tego się nie da wygenerować z wiedzą mózgu, bo każdy ma jeden. Ale gdzieś trzeba w pewnym momencie dotknąć tego problemu intersubiektywności, który jest po pierwsze problemem w ogóle świadomości, bo ona zawsze jest jakoś tam intersubiektywna i podmiotowość. Zawsze jest nie tylko indywidualna, tylko ktoś pisał, że mrówki mają zbiorową świadomość. Coś w tym jest, tworzymy we wspólnocie jakoś, a można powiedzieć, otoczenie, które jest ogółem warunków możliwości tego, że indywidualnie możemy być podmiotami świadomnymi. Sam jeden w lesie wychowany nie stał bym się nie tylko filozofem, ale nie stał bym się świadomość stoto. Potrzebuję jedni króci. Mam nadzieję, że się pan tutaj zgadza ze mną, prawda? Że to jest bardzo duże tej intersubiektywności. I gdzieś na końcu tej problematyki intersubiektywności jest opowieść o tym, co robi neuronauka. Co robi neuronauka i czym jest jej opowieść o świadomości? W zestawieniu z tą moją indywidualną samowiedzą, odnośnie do tego, co to znaczy, że jestem myślącym podmiotem. Przepraszam, to jest może zbyt filozoficzne. Ja już trochę przesadziłem z tym filozofowaniem. Teraz będzie piosenka, ale po piosence ja chciałem trochę odpuścić. Dobrze, chciałem po prostu trochę popytać od sam ten mózg, bo myślę, że to słuchacie najbardziej interesuje jednak. No bo my, wiemy, że kora mózgowa najwięcej myśli, ale trzeba mieć inne części mózgu rozumiem również, a nawet inne części układu nerwowego, a gdzieś czytałem, że ilita i florej elitową trzeba mieć do tego, żeby dobrze myśleć i że mogę w ogóle wszystko cały ciało, może mieć trzeba innych ludzi i cały świat, żeby dobrze myśleć. Czyli pytanie, czy tylko mózg, przepraszam, czy coś więcej, czy kora czołowa sama, czy w ogóle to myślące ciało, to jest moje całe ciało, czy jego część, czy my wszyscy razem jednak wspólnie jakoś myślimy, a te nasze głowy to są tego takie kończówki, takiego wielkiego systemu myślącego, którymi jest ludzkość, więc chciałem po prostu o to miejsce mózgów, i popytać miejsce mózgu jako wyróżnionego ciała, wyróżnionego obiektu fizycznego. To jest moje pytanie, a teraz piosenka musimy odpocząć o tej filozofii przez ich. - A może jak to wrócimy? - Mniedzielę spada gorączka emocji, siedmiemniowe objady ustępują, czynności użyciowe stabilizują się. Wcade ze spokojem bez pośpiechu, bez nadeńcia można na chłodno podsumować ostatnicy dzień. Marcin celiejski, choć bez gitla, wraz z góźcimi postawili jakoś.
z konsultuje się z wiskami i widzami, a czasem depiżerecepte na przetrawienie kolejnego tygodnia. Rozmowy serińskiego w niedzielę od 19. Dzień dobry Państwu. Raz jeszcze jesteśmy w środku programu Mondralę, ostatniego programu w tym formule dotychczasowej, chociaż nie ostatniego w ogóle mojego programu wresecie, jest piąt sierpnia w 2002 roku. Naszym gościem jest psycholog, neuropsycholog pan profesor Michał Wierzch, o nic uńwersytetu Jagiellońskiego, czyli tego samego, o jak którym ja również pracuję, rozmawiamy z panem profesorem bardzo trudnych rzeczach o świadomości i relacji myśli o domością i mózgiem. I właśnie teraz chciałem o mózgu trochę porozmawiać, żeby pan profesor się jednak zajmuje przez wszystkim mózgiem. Mózgiem, który jest siedliskiem, podłożem świadomości, który ma ten świadomość przejawia, ale jednak zajmuje się mózgiem. I wszyscy słyszęliśmy, że myślimy korą do czołową, i że to jest najważniejsze, a inne elementy mózgu są takie bardziej archaiczne, a my mamy te szane komórki przysłowiowe. No ale chyba cały mózg jest potrzebny, i moje pytanie, czy nie jest to ciało myślące, jaka jest wybitna i wyjątkowa rola tej ktii kory czołowej, i czy możemy się, czy możemy mózgu mieścić w słoiku i on będzie dali myślał, jak będzie natleniony, czy jednak potrzebujemy wszystkiego całego ciała i może nawet innych ciał, że my musimy mieć coś więcej niż bodźce elektryczne napływające przez nerwy wzrokowe, czy słuchowe, tylko naprawdę całym ciałem, myślimy im to myślenie, ta świadomość, to jest jakiś epifenoment, tam umoszący się emanujący z całego ciała, czy to naprawdę chodzi o tę część mózgu, która ma taką fantazję, że produkuje taką właśnie przytomność, samo jedną przytomność na ocznorcie. Myślę, że tym pytaniu pana profesora cały czas swita definicja świadomości od koi, prof. Zara zaczynał naszą rozmowę i to pokazuje też, jak ważne jest ta pierwsza cześć na żyje rozmowę po to, żeby przejść do tej drugiej, dlatego że współczesne teorie świadomości bardzo rzadku u patriój świadomości w skorze czołowej. I czy nie o to właśnie zeględówna bardzo silne rozróżnanie, gdy pomiędzy procesom rozumowania, a procesem uświadomiedzi. I to oczywiście jest decyzja natury towe, to znaczy w rozku, wtedy kiedy zastanawiamy ci oddać świadomości o to stranym się, oddzili świadomości od innych procesów, które mamy całkiem dobrze opisane, że w naukach powinien tychnych. I którymi tak się składa, często zajmuje się właśnie ta kora przy czołowa, który pan prof. Clioś i wydaje mi się, że ostatnie 20-20 dużej mierzy, stara się pokazywać, w jakimś jaka się to czołkowa, właśnie nie jest zadać. Świetnością chociaż wciążu nie jest tak, żebyśmy uważali, że nie jest związałacowi. Dużo badań, gdy świadczący w jej rolni, ciąż tutaj dojślą pojawiał. Więc myślę, że dobrze bym by nawet pokazać, jak definiuję mieć świadomość, jako operacyjnie, podniesieniu do innych procesów, to znaczy od czego próbujemy oddzielać, po to żeby to zrozumieć sobie przez niełów takim nieciu emgrycznym, zazwyczaj rozumiemy. Bo mówili świadomości, że to znaczy doświadczeniu i transpekcji, ale w naszej entoświadczeniu, interspekcji, te wszystkie procesy do sobą naturalnie powiąza. Na przykład wiemy, że jest nie coś takiego w percepcjach. Daje teraz ta percepcja może być świadoma i subiektywna, i że dostarczać, że jakiś indywidualny odbywiony świata. Znaczy tego, ale percepcja jest też, że to procesem, których związane po prostu, zabery, bardzo zdeczne. I ona absolutnie nie musi być subiektywna, więc nie mamy dużo przykładów sytuacji, które percepcja działa za nim, bo się świadomie skoncentrujemy na jej, które wydaści, czy są my my akciec, które były tececiny. Mamy nawet całkiem noprzopisany model, które pokazuje, jak to się dzieje. To znaczy mamy taką drogę w naszym mózgu przed jego informacji, znaczy, że bardzo różbietową, która łączy, które jeszcze, że dowol w drogowo, czyli ta pokrańska, że to jest to na tyle naszej głowy, zrejonymi motorycznymi, które są tak mniej więcej na czubku. I ta droga szybko pozwala nam reagować na pojawienie, na przykład bojcu, zagrażających środowisków, czyli że coś leci w naszą stronę, tam się usuwamy i to jest w wynik percepcji, to, że my się usuwamy, ale nie jest jakby to przedmiotem, ja że ich świadowości przynajmniej w takim sensie, o jakich pan profesoranii mówił wcześniej. To znaczy, to nie jest wyrzeczony na ten refleksji. No bo się to dzieje za szybko, żeby ta refleksja w ogóle mogła mieć miejsce. Nie jest przedmiotem subiektywności w tym sensie, to my mamy jakieś doświadczenie, gdzie jest subiektywne powiązane z tym, że ten robię ich nadchodzi. Bardzo często nawet nie wiemy, co to jest, ale reagujemy na ten bojcu, prawda? Więc percepcja jest taką rzeczą, którą bardzo często gdzieś tam pogujemy od świadowości, od różnia, czyli to robimy często i w ogóle kasycznie, co i poznawcie i robione na przykład, pokazując, że przykupatki, czegoś to nazywaliśmy, percepciu nieświadom. I było cała taka działka bała, która się pokazała, że jest nie jeszcze jakiego w percepcie i świadowity. Więc to jest jakby jedna taka działka w nich, natomiast kontekst, czy rozróżnienie, natomiast kontekstie rozróbnia tej rejano-wczułowa, który pan profesor mógł. No to jest cała, to bardzo tych procesów, które są powiązane z nadzorem nad przebiegiem procesów poznawczech, czyli na przykład kontroli, poznawczech. Czyli tego, że jakby zachowujemy, kontroliimy, że pokombujemy operację tak jak inny sposób, albo że na przykład zwracamy naszym uwagę na bodź z ani, na bodź z dźdzb. I teraz nosiło, że czy jeśli zwracamy uwagę na na przykład ten oto obiekt, która w najperństwo tutaj, w drużko-pompażego państwu i państwo benzywnego będzie z rakiem państwa to poproszę, to będzie to bynikiem procesów przysłużania informacji i rynkowa nie uwagi i co więcej będzie wpływało na pasze się w państwa świadome doświadczenie, to znaczy na państwo, też się opańca na mojego doświadczenia w drużytym obiekt, które pokazałem, ale niewiele nam to będzie mówiło na temat mechanizmu świadomości samych osobni, a to że świadomość będzie konsywwencją tego ukierunkowania uwagi, ale nie będzie, jak uwaga jest nieka osobnym procesem od samego świadomie, że nie muszę upańsko ukierunkować te uwagi, żeby, na przykład, muszę upańsko ukierokować uwagę, żeby stać się świadomie, mi prawda natomiast to nie jest tak, że uwaga jest to szama ze świadomością, że jesteśmy stali w jedzozociola, jesteśmy stali w obradzie sobie taką sytuację, kiedy uwaga nie jest ukierunkowania, a mi moty, jesteśmy czego świadomość. Więc takie rozróżnie są bardzo ważne po to, żebyśmy byli w stanie pokazać to co chcemy badać i z kontrastować ten z to, z czego nie chcemy badać. I to w badania świadomości jest niezwykle trudne, dlatego że musimy pokazać, że nie tylko sytuację, kiedy porównujemy, kiedy oseba badań jest świadoma i nie jest świadoma, no, żebyśmy mówiliśmy o tym kontekście kmicznym, ale w badaniach eksperymentalnych najczęściej chodzi o to, żeby ta osoba była świadoma, albo nie świadoma tego obiektu na trumie słów, ukierunkowana na świadoma. Czyli jestem świadomem tego obiektu, jestem świadomie innego obiektu, jestem w stanie rozróżnić, między tymi dźwą, obiektami i tak dalej. No i drugi element jest taki, że chcemy, żeby ta doświadczenie było subiektywne, tak, i teraz ten subiektywno się jest tutaj dwóczowa, bo one jest decimacyjny o części o świadomości, bo na sprawia, że mamy takie wrażenie, że ta nasza świadomość jest taka ślina, unikalna nasza, podnosząca się do jak i tak dalej i tak dalej. No i tutaj jest cała droga paradigma, w których my staramy się, które w w wladach, czy w tym stramy się pokazywać, że osoby badane różnią się tym, jak doświadczają tym obiektu, które pokazuje. No, czyli np. mamy iluzje percepcyjne, tak? Tak, że pokazujemy ludziom, co innegoń, że oni tak naprawdę mówią, że widzą. No, albo mamy jakąś percewcję pisabiną, czyli widzimy ten sam obiekt, która sta krastak. Albo widzimy jakieś powidoki, czyli mamy obiekt prezentowany w taki sposób, a tak naprawdę osoba dam na świadczo, czego jest zupełnie innego. Czyli to są takie sytuacje, które możemy powiedzieć, że mamy coś, co jest różne od jakiegoś stanu świata zewnętrznego z akentkowej, przez porozumiemy. I dzięki temu jesteśmy w stanie powiedzieć, że to doświadczenie jest subiektywne, wtedy jesteśmy w stanie pokazywać, które są te procesy poznaczyć z naszą odberem, bojąc uzdewnętrznych. Łączę nam się, następnym wpływem tego, co profesor nazywał samu świadomością, a my byśmy również nazywali "ja", z powodów, o których myślę, że też w bachach byłoby porozmawiać. To znaczy, najdęby musimy wiedzieć, że jesteśmy świadami tych innych rzeczy, które się pojawiają się do bisku, żeby doświadczać ich subiektyw, bo to jest ten element, który tutaj wstaje się w tym kontekście kuczowa. Czyli ja jest pewnym konstruktem przebiegach świadomościowych, które się może nie dopełnić. Te przebiegi mogą nie dotrzeć do takiego poziomu, w którym się akurat w danym doświadczeniu ukonstytuuje samowieza, prawda? Czyli takie nie tematyczne, marginalne akty świadomościowe dominują. Tak, znaczy my mamy złudzenie, że jesteśmy tak mocno przytomni siebie, bo wtedy, jakby, trzymamy się silnie tych aktyw, bo one są bardzo silnie dla nas konstytutywne, ważne konstrukcyjnie.
nie dla naszej biografii. Ale tak na co dzień rozumiem patrząc na urologicznego punktu widzenia, to życie świadome jest takie. No. Nie tak się niejaźni otwórcze, tak? Tak, tak, tam przewid, ja się otwórczę w tym sensie, w jakim możemy wyraźmy o tym dotychczas. To znaczy, że ja sobie zdaję z tego sprawę, że doświadczą, że mamy do waspektyw, że to jest pyszpobód, dla którego kolejny powód, dla którego to metoda i prospiekcji jest dla nas wystaczająca, po jakby wiele sytuacji, kiedy mówimy o doświadczeniu, nie jest związane z taką silną introspekcją, która pozwala nam na taki blog w siebie związane z jakby z wszystkimi charakterystycznymi kamieś subiektywności, prawda? Co nie oznacza jednocześnie, że ten komponet ja nie jest zawsze pullczogę, dlatego żeby sobie aktywne doświadczenie powstawały. Tylko przez to ja rozumiemy coś innego. Pan zrozumieł tutaj wspominał o tym rolny i tych informacji dotyczących ciała, te informacje dotyczących właśnie jakieś tam. Prazyjeli, tylko też takie pomysły są, i one właśnie wszystkie determinują to coś, co w kotecznie empirycznym jest uznawane zajia, dać się to taki kontekst, cielecny, osobowy przedważania informacji. Ale nie ja w tym sensie, że to jest jakiś konstrukty, który nie wiem, obserwuje. To są po prostu takie źródła informacje, które są w jednostce, które są w jakiś sposób integrujące, że była mi informacji, które są poza jednostku. Tak, teraz te dwie rzeczy tworzą nam subiektywne doświadczenia. A proszę mi powiedzieć, w takim razie, no, jeżeli bada się przebiegi mózgowe i skorelowane z przebiegami świadomościowymi, które no, jednak w primafacji dane są w refleksji, ale rozumiem, że nauka chcę trochę konkurować z tą prywatlią refleksyjnością i tworzyć taką narrację równolego o świadomości. Taką subiektywizowaną. No dobrze, to w tym momencie to się spotyka w ogóle. No bo powieś moja o mnie samym, no jednak nawet zwłaszcza taka filozoficzta, kiedy ja sobie świadam, ja wiem, że jestem tym podmiotem, że ja się cały czas może konstytuować, że jestem wyizolowany, że, że ten jądro, moi podmiotowości jest mi niedostępne właśnie w refleksji, bo podmiot tej refleksji mi zawsze umyka, że ten świat jest mojego doświadczenia, jest domknięty na mnie, a więc jest jedno, jedno, moje doświadczenie jest zawsze egoologiczne, jedno podmiotowe i w tego to co zewnętrzne, zwłaszcza druga podmiotowość jest czymś zawsze problematycznym, że ta moja świadowa się zawsze, jakaś jedni część jest tylko instytułu, je ten mój świat, a ten z drugiej strony sama sobie ja wie się jako marginalna, zaledwie obserwująca, przygodna, wręcz śmiertelna, no ta opowieść filożonficzna osiadomości, która jest opowieścią o tyle kompetentą, że ja mówię o sobie, bo jest tylko niekom tak pewną, jak to, że no nikt mnie odbierze tego, że myślę, że jestem w pokoju, w centrum Warszawy, że jest piątek i tak dalej i może się mylę, ale nikt mnie odbierze tego, że tak właśnie myślę. No więc jestem potwornie kompetentnym, bo powiadaniu o swojej podmiotowości, a od opowieść neuronauki jest jednak kompletnie winni międzyquizy, jednak o czymś innym ona jest mimo wszystko, o jakichś obiektach, z których, pośród których się jakoś to i ta jaźń, tam plączę, no jednak jak to jest tam cię plączę, tylko nie jest najważniejsza. Proszę zauważyć, że państwo produkujecie ekskluzywną opowieść o podmiocie jednak, no bo nie ma się świadomość, no jest podmiot, i świadomy koniec jest to opowieść o podmiocie jednak, nawet jeżeli jest to ubrane, bo powiesią mózgu, to jest to odpowiedzieć o świat, o podmiocie. A po drugiej stronie jest opowieść podmiotu o sobie samym. I państwo też jesteście jakimiś podmiotami, które intersubiektywnie wytwarzają opowieść o podmiocie, która się nazywa "New science" albo jakoś tak, czy "cognity wisdom". Czy rozumie pan problem metodologiczny, także wyprodukujecie ekskluzywną opowieść o podmiotowości, fenomenologia czy teoriał mysłu, taka właśnie autoreflexyjna, produkuje taką opowieść, jedna pretentuje do prawdziwości i druga, jedna jest szalenia podektyczna, bo opiera się na bezgrędnej pewności samów jedzy, no to jest źródło pewności. Wiem co przeżywam, czy przeżywam dokładnie to co przeżywam. I państwa opowieść pretentuje bardzo aspodektycznie do prawdziwości, bo jest naukowa. Czy pan widzi tutaj kauflikty? Bo to są eksktywne? Całnie różno opowieści bardzo różnych językach słońułowane z bardzo apodektycznymi pretensiami do ważności. Myślę, że ten osób odwijał opowieści w różnych językach, ale czy te są dwie opowieści, które są równoległe i ze sobą niepowiązane, to w zasadzie się zupełnie innym pytanie. Myślę, że podstawowe założenie, które my się ukierujemy, wtedy kiedy próbujemy budować mechanistyczy model, opisujący w jaki sposób dzieje się to wszystko, co pan profesor opisuje, prawda? Wedy kiedy doświadcza są w rośmie i swoich stanów psychicznych. Pazuje też, jak by na tym opisie, jak mówiła na samym początku, w tym sensie, że ja jadę go modelu, nie odnosząc się do tego samosowy, bo damy mówił nad maciego doświadczeniu. Czyli ten element mógł jej nie waspoglign doświadczeniu, jest w tym modelu na równych prawa obecny, jak obecna jest, że powiem na urobiologiczni. Z wyjątkiem oczywiście tych przypadków, kiedy to jest niemożliwe, i tutaj wracamy do tego błądku klimniczne. Wtedy jesteśmy zmuszeni, pracować na zachowaniu, ale i tak nie zawsze, bo tutaj myślę, że też możemy powiedzieć, na to, że będzie na to, czasem wrócić w jaki sposób jesteśmy w stanie obiektywnie sprawdzić, że to trzeba, prawda, że pana rzeczywiście jest świadoma, no tego, że wygląda, i nie wykona się. Natomiast, więc wydaje mi się, że pierwsze, że że ktoś warto zwrócić uwagę do to, że to opowiedzi mają element swoim, znaczy ten elementem swoim jest nasza opowieść, która sta nasza opowiedzi, dotyczącą ręczorby do subiektywnych doświadczenia, jest tutaj podstawą obydwók konstrukcji, tylko że każda z tych elementy, tych opowieści, czy każda z tych modeli, czy każda z tych rekonstrukcji, myślę, że można byłoby je nazwere. Wybiera sobie z tej opowieści, te, które są kluczowe dla, jakby, tej, tej opowieści, którą próbujemy budować. No i teraz my próbujemy budować opowieść, która jest wyrażana za pomocą naszej metodorów. My nie mamy pretensji do rozwiązywania, które problemu dotyczącego, na przykład, bo że problemów fizycznego, w sposób definitywny. Znaczy te badania, które my robimy, my nie mówią na przykład, że na 100%, jeśli odkryjemy na uronalny korela świadomałości, który w dużej mierze będzie w stanie przebywać, to czy dana osoba będzie świadoma albo nie, albo nawet przebydować, czego będzie świadowa, bo to jest możliwe, znaczy, są padane, które na przykład, że są w stanie od dość dużo, dużo prawdopodobiejsza powiedzieć, czy w tym momencie doświadczę pan na przykład, że wspomnienia nie wiem, twarzy Halibere i Werszustwa, że innej osobe. Po poziom pomierają naurobiologicznego jest dotyczącego, treści świadomości jest już na tyle dokładnie. Znaczy tutaj rzeczywiście te odwiecie dla nie jest go, że niezwykle precyzyjne. To ciężni mówi, że nie ma tam jakiegoś aspektytynego. Nie stawiamy sobie z zadanie odwiecień tymi, odpowiedź na temat, którzy relacji cyfowizycznych, albo tego czy model emergentnej jest go, że prawie dziwne. No, po prostu zakładamy, że model idealistyczny jest nieprawdziwy, dlatego że wtedy to w zależności w ogóle tładani tej kibrylacji nie miało za bardzo sensu, bo to byłoby kibrylacja pozorna. To znaczy, byłaby jakaś inna zmienna, która by wyjaśniała, że ta kibrylacja w ogóle zachodzi i ona nie mówiła, by nic na interesującego, chyba jak karek to wyrech mechanistyczny, który dzień nie wyjaśniała, by nam tego skąd się wyświadomość. Ale takiej spezkaktywy, które tycznej, możemy zakładać jakoś właśnie to ojrę w gack. Nie możemy zakładać jakoś wersję też pan psychizm. To jest po mnie o tym, że chuselle jest nowu i tym kamieniu, prawda? Więc też możemy uznać, że będziemy próbowali grze opisac, że świadomość właśnie te karek togo reakorytko, karekorynacji dopuszczają, że są takie realizacje świadomości, w których nie jesteśmy w stanie zbadać, dlatego, że one nie dotyczą, na przykład tego, co nie, to się w stanie badać wykorzystania, to było wielodiczne, ja my o widzieli, świadomości generowanej przez system biologiczny, na takim, welsji, takim myto, znam. Problemo to to jest, to opowieść o szlursze i inteligencji, też gdzieś wiadomo kryta, prawda? I ten nasza lęk, czy szlurs na inteligencji, okaże się świadomość, że będziemy mieli nie jakieś już problem związane, w kontekście interakcji, że takim systemie utrysany z kosztrowa i się na swojej podobieństwo, w jakimś w tamy zakresie. Natomiast nasze badania w tym sensie, niekoniecznie muszą coś na ten temat, bo w tym stanie, bo w ogóle pobiedzić, bo my badamy po prostu, tak jak mówiłem na samym początku, korelat świadomości, zakładając, że ten neuronalny korelat mówi nam coś na temat tego, w jaki sposób ta świadomość powstaje. Idę,
No oczywiście Państwo zajmujecie się mózgiem ludzkim, generalologią, świadomości w tym konkretnym przypadku, ale rozumiem, że nie przyjmujecie Państwo założenia, że jedyno biologiczną czy w ogóle cieleztą, fizyczną podstawą aktów nie fizycznych. W jakim sensie jednak musimy zachować to rozróżnienie, bo jednak podmiot i jego akty nie są tym samym, co zjawiska fizyczne. Więc można zawsze mówić o jakiś podstawie fizycznej, czy przedmiotowej, obiektywnej, czegoś co jest podmiotowe, subiektywne i nie fizyczne. Rozumiem, że Państwo nie zakładacie, że tylko i wyłącznie mózg może być świadomy, bo tym ciałem, które że tak miał użycia siebie jako podłoże aktu świadomych, może być co innego niż mózg. Czy Pan sądzi, że komputer czy jakiś procesor może być takim, właśnie takim fundamentem cielestnym dla aktyw podmiotowych? Płynnie, czy pan profesor z pytania co my uważamy, nawet nie co ja uważam? dataset, zmocnąłem przez Meatball. To robi się, żebyomialność i to wyjdą w Herman manualery, i m. Greet dad 수睹istów ibar steelap. Pündą payments i provodowę poprzed zodnier kommunicjasisk, czy chaînei opowi participują się dopiero z tsp up конце음�, jakby płysna paleska na plakcie do deprawnej. contributions w convergence c best께서, holiwiąteryakukan trud Lazarczu. Wcześniej wysokiej contactedziech wyjeżdżaु Wщaczki O knightskogreatowe i w tematu mamy do tego, czym znowujeśmy, pierwsze części rozmawę, naszej poznania i budowanie modeli świadomości jest, że to introspekcje, tak, samopsetwacy. Więc my siło rzeczy mamy model świadomości, pierwsze osobowy, zbudowany na świadomości człowieka, która jest generowana przez system bierowiczny, jakim jest człowiek. I z miąsku z tym opisując świadomość takim szesioniu ujęciu, no nie jesteś w stanie, że przyjąć, że inne systemy realizują świadomość taki sam sposób. W związku z tym to jest takie pytanie, powiedziałbym nieempiryczne. Te faktu, o czym nie jesteś mi w stanie, na poziomie metody, czy teorii świadomości budowanej, czy większości to obieś świadomości budowanyj w kontekście gry świadomości człowieka, odpowiedziś na pytanie, że czynszy system szczył, czy nie świadomość, czy nie świadomość. Większość istniejący, modeli świadomości. Natomiast jeżeli są oczywiście takie modele, które zakładają, że to jest możliwe. Na przykład jeżeli nie wiązaj, byśmy świadomość ze złożuności informacji, no czyli nowotwo, byśmy się do tego teorycji integrawanej informacji, to co prawda zaczynamy jakby opis świadomości od świadomości człowieka, czyli tych charakterystycznych i doświadonego. Ale dochodzimy do wniosku, że tym, co generuje świadomość, jest po prostu wystarczające złożone. A jeżeli jest wystarczające złożone, że to wtedy każda wystarczające złożone, jest wystarczające, no i wtedy oczywiście komputer świadomość może być. No i teraz konsekwencje grznego typu, czy wnioskowanie tego typu doprowadziło do dyskusji, też to bardzo poważne, która się toczy na forum Komisji Europejskiej, dotyczącej tego, czy nie powinniśmy nawet wprowadzić jakiś formy moratorium na rozwójstu, z tej fenomenaloru. To znaczy jeżeli są teorie, które zakładają, że jest możliwe, że z wystarczające złożone system sztuczny będzie świadome, to czy my dobrze wiemy, co robimy wtedy, gdy go tworzy. No i tam masę Cimber, to bardzo taki przekonywujący sposób opisuje potencjalne konfekwencje rozbruły takich fenomenologii, bezbrania pod uwagę negatywnych konfekwencji już tego falu. Na przykład bezbrania pod uwagę tego, że nie będziemy w stanie, nie znając dokładnej instruktury, takiego systemu, zwiedzić jeden sytemciek, tak, kiedy gaśmę dostarczy doświadczać jakiejś charakteristych, subiektywnych, które mają charakter negatywnych. Panie profesorze, sztucz to inteligencja i tak będzie na zawsze na łasce społeczności, która zechce jej podmiotowości, godność uznać, jak musiał uprzemy, to jakiś niesympatyczny awatar będzie przez nas wykluczany, a jak to będzie bot miły i sympatyczny, to bardzo chętnie go włączymy do naszej społeczności, nawet jak będzie dosyć głupi. To jednak jest intersubiektywny proces. Ja proponuję przyiodowisku Nuro-Scientist i Kognitivistów, taki eksperyment myślowy, proszę sobie wyobrazić bot, który ujawnia się jako bot i deklaruje jako profesjonalny neuro-scientist, czy specjalista od zagadnim świadomości, czy kognitivista powiedzmy, i chciałby zostać uznany przez środowisko, jako ekspert w zakresie niebiologicznych podstach aktu świadomościowych. No i ten kandydat przedstawia pracę, mówi o swoich kompetencjach wynikających z fakturze, on ma dostęp bezpośredni do przeżyć niebiologicznego ciała, myślącego. No i co? Oczywiście, że zadziewają ogólne zasady społecznej intersubiektywności i on dostanie doktora, profesure i wszystko będzie w porządku, gdy będzie sam przez się takim, nochodzącym, a w karazie mówiącym dowodem, że można bardzo dobrze funkcjonować, jako być świadomy niebiologiczny. To tak, i bakamoja propozycja eksperymentu myślowego dla państwa. To jest prawie eksperymentu, wyrobał miślony też samy z Kinskim pokoju, serde. To znaczy nie do końca, tożsany, bo tam w Kinskim pokoju ten facet siedzi sam. A tutaj chodzi o kogoś, kto się socjalizuje, prawda i domaga się uznania. Nie chodzi o jakiś kolejny kryteriologiczny eksperyment, prawda, czy na pewno jest świadomy, to w ogóle nie o to chodzi, że to w Kinskim pokuju, to moje zdanie jest mocno przeroklamowana zabawa. To jest o wiele ważniejszym miślonych eksperymentu dla państwa. Na ile jesteście rzeczywiście otwarci na to ewentualność, że niebiologiczne ciało może być podłożem świadomości, bo pan mówi, że nie mamy do tego dostępu, no on może mieć, może o tym opowiedzieć, o swoim doświadczeniu bycia podmiata. Tak, tak, jak nie mogę, jak się do tego to rzucić, bo jest to bardzo krótka, to ono tym może wiedzieć, ale też może o tym opowiadać, po to, żeby nas znygić, prawda, i to jest jakby trawcość, czy ta analogia, gdzie grze mówiłem o tym błądku znowu w Kinskim pokoju. I to też jest połudna, którego wtedy, jak się myśli, ośputnej świadomości i serde z akurat w zorozachem nie psychologię, więc on nie serde tylko mecy nie z akurat w zorozachem, nie psychologię, dyskusji, argumentacja, dokładnie jest strykle, kirozowniczna. Dlatego szuka się takich elementów, który właśnie bardziej doświadczył my nowy niż rozumowy. Czyli, w tej odpowiedźcie nie chcielibyśmy takie sytuacje, że też nam opowiada, że on jest, że on uwrobiologi, on dzieł, że rozumie o co on robi, i tak dalej. Tylko chcielibyśmy, żeby on w swojej opowieści wyodrę mnie jakieś reaktystyki przy związane z przeżyciem, czyli z doświadczeniem emocją, to są z acze, które w kontekście komunikacji też w spalsobie, kiedy zajęć z dwiemi ważami, zaprzejami tego, że ktoś się świadłaby. Panie byl, że to akurat najłatwiej oszukać i swingować, to on będzie mówił, że kocha, to nie o to chodzi. Chodzi o to, czy wy będziecie zdolni przemeć swoje uprzedzenia i po prostu dać, bo te wszystkie przywileje, członka waszej społeczności naukowej bez nie dyskryminując go dlatego, że jest maszyną. Nie testując na każdym kroku jego wiarygodności, proszę, jak pan spotyka drugiego profesora, to nie podejrzywa pan gorza, priori o jakieś oszóstwo udawanie czegoś, tylko bierze pan za dobrą monetę, co to, co mówi, po chi nie przyłapia go pan na głamstwie. Więc myślę, że maszyna, która się zadeklaruje jako profesor kontynitywistyki, czy niury science powinna być potraktowana tak samo. To zostawiamy jako państwu, jako propozycja eksperymentu ściółowego, za chwilę zagrały tę drugą piosenkę ostatnią i zostanie jeszcze około 20 minut programu. Ja bym bardzo chciał się czegoś więcej, i właśnie dowiedzieć o tym, jak państwo postrzegacie perspektywy takiego enhancement, takiego przekroczenia między granicy, między mózgiem i maszyną tego rozszerzenia naszych możliwości, możliwości świadomości. Ale właśnie tytułem wstępu do tej problematy, i chciałem zadać pytanie na popiosence, jeśli to będzie persenka, bo może to będzie instrumentalne, utwórnie. To tak było teraz. Chciałem zadać pytanie, o to, czy wiedza o mózgu pozwala dostarczać, czy dostarcza jakieś kryteriów odróżniania włędnych odprawidłowych aktów poznawczych. Czy państwo jednak jesteście cognitivistami, interesuje was przede wszystkim ta praca powstać.
poznawcza mózgu i świadomości, więc sprawa błędu prawidłowego i nieprawidłowego przebiegu czynności poznawczych, chyba jest dla państwa ważna. A więc krótkowiem, czy obserwując zjawiska mózgowe można dokonywać takiej epistemicznej oceny, prawidłowości, będzie nieprawidłości aktów czy przebiegów poznawczych. To jest pytanie, tytułem z tempo do tego, do tej kwestii enhancement, wzmacniania, rozszerzania świadomości. A teraz piosenka mam na dzisiejszy piosen. Jaka jest azja, każdy widzi, ale czy na pewno? Glanka druga i wraz z zgośćmi bierze pod lupę bierzące wydarzenia z największego kontynentu świata. Nadaje im kontekst, analizuje i interpretuje. Czasem odczytuje przyszłość, ale nie swusów, lecz z faktów. A wszystko po to by Azja była dla widzów i widzek terra bardziej kognita. W każdy wtorek, od 19. Dlody Państwo, ostatni trzeci fragment dzisiejszego spotkania z panem profesorem Michołem, z chodem psychologiem, neuropsychologiem, kognitywistą z Uniwersytetu Jerojskiego. Pan profesor opowiada nam muzbu i świadomości. Strasznie to jest trudne. Już sam nie mogę zrozumieć, czy ja właściwie tutaj robię. Zadałem trudne pytanie. Pan profesorowi kolejne, trudne pytanie. Oto czy jest jakiś aspekt taki normatywny, epistemicznie kognitywisty, czy badanie muzgu coś może powiedzieć o tym, czy człowiek naprawidłowe, a więc wiarygodne na przeżycia poznawcze, akty poznawcze, czy też po prostu tkwi wbędzie iluzji z łudzeniu. Szelenie to jest interesujące, żeby tak było. To wyznaczyło, że neuropokwiniistyka ma taką władzę kryteriologiczną, epistem uologiczną. Na pewno nie jesteśmy stanie nic powiedzmy, to była trawiczność w takim gombokim tego słowa sensie, natomiast na pewno jesteśmy w ogóle. Natomiast jesteśmy w stanie powiedzieć, czy zdefiniować, że czy osoba myli się, czy odpowiada poprawnie w pewnym zadaniu. Na doczka, czy odzwiercielna, poprawnie, rozpoznanie obiekt i pojawiającego się w środowisku. Oczywiście znowu z perspektywy i znowu się przymijemy dużo założy. Na przykład, że jest środowisku coś, co jest w stanie obiektywić. W kontekście tej basie dyskusji, które w profesorze zostawiają pod znakim zapłacami, a w jelety takich podstawowych założy przed rolnina okaz w staje, w takim ujęciu mój opioreczny dobrze to zaznaczcie. Jeżeli w sokolwiek doweryfikujemy, po tym, że właściwie prawdziwości, to musimy mieć taki model, który zakłada, że jest coś, co jest prawdziwy. Jeżeli tak założymy, to jesteśmy w stanie na przykład z tym, jak w dzisiejszych rzeczy osoba poprawnie rozpoznanie obiekt, które pojawiają się w środowisku czy nie. Jakby myśli o tym, co chcielibyśmy, żeby myślała w danym momencie, czy nie. To jest myślę, że w ogóle ciekawy przykład, dlatego, że on pozwalanym wrócić do tego wątku testu na świadomość, który gdzieś tam w tym kontekście się pojawia. No bo oczywiście my o świadomości mówimy w kontekście przeżywalnie pewnym stanu. Jakbyśmy chcieli wiedzieć na znowu, kiedy osoba jakaś przeżywa ten stan, który nam chodzi. I teraz najłatwiej stosują sobie to w trawcie ten sposób, że poprosiną osobę wadaną, żeby czegoś doświadczyła. Sprawdzimy, czy nasze metody, eksperymentanej pozwalają stwierdzić, że ona rzeczywiście wtedy myśli o tym, że myślabym, że tak posyć magicznie nie ma. Ale rzeczywiście tego typu testy próbuję się robić. Na przykład wykorzystując organizację na uranalną, która pozwala nam wyodremnisz, jakie rejony, które są odpowiedzialne za przetwarzanie określonych treść. Mamy mózgu jako część, który jest odpowiedzialna za przetwalne informacje na tym oprzeszczeni. I mamy taką część mózgu, to jest odpowiedzialna za informację dotyczące twarzy. Jak w jednej z zamiast zakończysz się w dnia twarzy, a drugi się nazywa obszar parach i pokampalnemicz. I teraz jest tym, że to nie podprosić osobę, żeby pomyślała raz, i o tym, a raz o tym drugi rzecz. I teraz, jeśli obserwujemy, silnie skorojowane, czyli na po prostu, od aktywacji na uranalne wtedy, kiedy prosimy osobę, to żeby myślała otwarza. Aktywacja te rejony, które są odpowiedzialne za twarzę. A wtedy, kiedy poprosimy, żeby pomyślała ochodzenie, bo swoim domu, te, które są odpowiedzialne za ochodzenie pod domu. To po pierwsze, gdy mamy wgląd jego subiektywne doświadczenie, bo to osoba sobie tego to wyobraże. Licymnego tutaj się dzięje, natomiast ta zgodność nie może być w przypadku, szczególnie, że się podtarza wiele raz. Co więcej, jesteśmy w stanie dokładnie też, że z aktorem teraz mógłbym wykorzystać do celu bózyk miczeń. To jest dokładnie, które moment, że wychodzą przez Adreno, UN, od 2006 roku i wyda było to wszystko media wtedy, bo on w ten sposób wykrył całą grupę pacjentów, sparaży i wydawane, całkowicie, który mnie było żadnego kontaktu, który wydawały się być pacjentami w stanie wygata tywnym, natomiast którzy okływają na takie zadanie z 100% poprawności, czyli oni byli świadami, ale w nic całkowicie sporo arżowani, w żadnym innym sposób nie mogliśmy odświeć świadłości do wieki. Więc jeżeli on mówił o prawdziwłości, to mówimy zazwyczaj właśnie o tym prawdziwności odzwiedzicielnienia, no właśnie albo komendy, prawda albo odzwiedzicielnienia, jakiegoś skanu świata, że oczywistego. No i obydwie te rzeczy są oczywiście możliwe. Zarówno w takim języku jednostkowym, czyli w danym okreścowej próbie, ale też oczywiście w takim języku bardziej czasowym, bo już to jest to, co panie profesora wyinteresowało w kontekście dłuższej, kontynuacji tej dyskusji nie mamy mówić o komendy, ten hensment, czyli w takim ulepszeniu naszego doświadczenia. Ale mycie się o tym procesie uczenia się z poprzedniego doświadczenia, z tego, że popełniamy głęde, ale po z tego, że tych błędów nie popełniamy w jaki sposób krą może nam modyfikować nasze zadanie przyszłości. No, to widać z tego, że jesteśmy na takiej drodze, no do tak innymnego poznania mózburze, będziemy mogli trochę podsłuchiwać tak ludzi, co oni tam sobie myślą, czy to zmierza w tym kierunku. Tak, jak najbardziej są takie fasunujące burpowania dotyczące dekodowania informacji skorys grokowej, czyli to jest taki algorytum, który jest wyłczony na komputerowe, byłczony na obrazach mózgu w kilku tysięcy zdjęć. I ten algoryt jest w stanie w czasie rzeczywistym pokazywać aktywacyjną Ronaldo, która reprezentuje okresie na obraz. Jesteśmy staniecaj tej informacji odczytać, co osoba widzimy w pewnym momencie. Ja się straczę boję tego świata, właśnie bardzo, to, że nasi potomni będą mogli oberwać w pysk od koleżanki, że nim w ogóle, cokolwiek grobem, to powie, to bardzo, bardzo zły świat. No, nie może, może z tego świat, ale świat będzie sztuczna inteligencja i amuzg będzie po prostu jednym z typów procesorów, który będzie można schakować. No to jest trudne do wyobrażenia, naprawdę, no, ale już tego nie rozważymy. Natomiast zaczyna się wszystko od pierwszych kroków, w tym wypadku to jest takie rozszerzanie możliwości mózgu i przełamywanie bariery mózg maszyna, co się właśnie już dzieje, niekoniecznie przez podsuchowanie właśnie łączenie mózgu, taktowanie mózgu jako takiego interfejsu, przez który można się z komunikować z urządzeniami zewnętrznymi. No i chciałem zapytać jakie tu są perspektywy, czy na przykład, no, będziemy już nasz dzieci, może będą miały te ci pły w szczepione, czy będzie można przeglądać wiki.pl bez wyciągania telefonu, czy tak jakoś w powietrzu, czy w ogóle w myśli, wprost czytać, czy jakieś tabletki, które ludzie dzisiaj biorą na poprawę, no, takiej energetyczności mózgu, wydolności, czy zwiększą naszą taką logiczną komputacyjną sprawność, czy po prostu nasz potomni, będą mieli dzięki pewnym podpórką technologicznym, nieporównanie silniejsze, bystrzejsze, inteligentniejsze, mózgi, czy krótko mówiąc, będą po prostu dzięki temu o wiele bardziej sprawnie poznawczo inteligentny. Ja chciałem po pierwsze zauważyć, że odchodzi ma ci się do mości, że nie bezprzyczyny profesor w gizadam pytanie, którzy będą inaczej świadomi, czy będą mieli grudnioty w wyślecienie. I myślę, że to dobrze, to oczywiście bardzo trudno, na takie pytanie byłoby odpowiedź. Natomiast na pewno możemy opróbować odpowiedź na pytanie dotyczące ulepszenia, proces przetwarzania informacji. Na znowu, z wiedzyiem, że dzisiaj już dzieje, w różnym stopniu na syceniu, prawda? Jako musimy sobie pomyśleć o procesie przetwarzania informacji, jako czym coś się dzieje trochę szerzej niż tylko i włącznie w naszym mózgu. I tutaj gracamy do tego pytania, by drzędzenie.
zbyt role ciał. No bo pamięć jest takim samym stopniu w kontekście przysparzania informacji w skróce nie wypożystywana wrawnęcznie, czyli tą którą mamy przysparzana gdzieś tam, czy repozyzentała na ukszera chyba kampalnych na przykład, czy ale nie tylko, ale wykorzystujemy w naszym procesie, że rozwywania zdaniem niż pomiędzywneczną. Tak, na przykład toł pomiędzywneczny. I niewątpliwie ta pomiędzywneczna, po zmienia i że nasz pozupułcjonowania powoduje korek te błędu, prawda, powoduje reprzele interpretację informacji i umożliwia wyszukiwanie informacji, którzy w tej wybiebie kierowani są to zpośredne. Więc jakaś formalna jest, bo już jest odbytna pytanie tylko jak ona jest silnie zintegrowana z naszą pomysł. I teraz zbalania dotyczące endodimentu, czy jak by było śleśnienia, pokazują, że nawet tą urządzenie jest z nami dosyć mocno zintegrowane. Na przykład czasami nam się wydaje, że mamy przy sobie to urządzenie nawet z tygodni. Na przykład to pokazuje jak bardzo w tym związku jest silny mimo tego, że on nie jest związany za puszponą implementacji w żaden tego słowa, znaczenia. Natomiast oczywiście rozły technologi idzie w strony miniaturyzacji, prawda, bo jesteśmy w stanie to pozupić, traktować jako pomiędzywneczną między innymi dlatego, że jest takie małe. Więc jesteśmy zainieczną z osobą nosić, ja czasów kiedy komputery zajmowały całą pokoję, to ta intymność, użyty graczy z technologią jest tutaj czowa. No i druga elementy to jest ten element, szybko się dostępny, czyli tego jak szybko jesteśmy w stanie to informacje wykorzystać po to, żeby ją zintegrować informacją, która jest przetwarza na przez nasz umysł. No i tutaj oczywiście jedno twarodni technologii i teren telefon komokowy jest w pobiedroń i tego co w tym momencie jesteśmy w stanie wyrzuć, prawda, no, wszyscy słyszeliśmy u pewnie o Google Glass, na przykład grzeczy, tak, intrekenie się do augmenty "Trujality", tak, czyli augmentowany rzeczywistości można było wypowiedzieć, czyli innymi słowo górtają informacją do nas dochodzi. Natomiast czy to jest możliwe na poziomie, że implementacji, czy pa mózgu? No na razie nie, prawda? Mimo tego, że oczywiście tego typu badania w FION, natomiast no to jest problematyczne z takiej perspektywy, czy są etyczne. Znaczy jeżeli nie mamy powodu, żeby w szczepieć elektrody, no to nie pieciemy tego robić, prawda? I wydaje mi się, że tutaj konsesuj jakiś, w tej zegazzie jest niebezprzyczyny jedynym źródłem danych na temat możliwości dekodowania informacji, u głoczy czy z temuracją grzmuzgu ludzi, które w badaniach są raportowane, to są badanie z wykorzystaniem elektrot implementowanych osobom spadaczko, dlatego że tam się tej elektrody implementują osobom badaną, dlatego że to jest początnictwo perspektywniczne. No i po prostu przy okazji się zbiera danym dotycząca na przykład precyzyjnej wokalizacji neuronów odpowiedzialnej za przesparanie twarzy, tutaj mamy te "Hendry Bury New" a w którym mówiłem w czasie. A taki konkretny przykład, powiedzmy, że osoba z padaczką dostanie taki, taki chip, który pomoże tam diagnostować, zbliżający się ataki, jakoś neutralizować i tam będzie dodatkowa usługa na przykład GPS. Czyli można sobie wyobrazić, że ta osoba będzie w stanie zawsze rozpoznawać drogę dzięki temu. No, po pierwsze, spadknęby znowu te jetycznej, te z niemożliwe, dlatego że elektrody osobom z epilecją wczepa się dotygodnia. Dużej elektrody nie są implementowane, są implementowane na tydzień w Sylagi Agnostych, dlatego że celem szczepienia elektrody jest identyfikacja źródła na wadu badaczkowego, no celów mirównicznych, ma i potem elektrody się wyciąga i na ten zamien, jak się kończy w związku z tym tutaj tego typu integracja było terminowo po prostu nie zmóżniva w pochłogestnym w czasie. Jeżeli się robi, że implementacje elektrot stały na to są jakieś takie na przykład, w przypadku parkingsona się robi, ale to są niefrayona korowych, tylko pod korowych, z związku z tym, no to też wtedy że nie ma tam żadnego ryjonu, który był dystet wokół wybyt taki dostarczony dodatkowy informacji potencjań interesujący, czy ten, czy ten, znaczy po prostu elektrony nie, nie byłyby powiązane z tymi ryjonami mózgu, który z perspektywy takiego enhancementu byłyby dla nas ciekawe. Natomiast, no to co na pewno można robić, ale można na przykład w wyniku czy w ramach takiego tygodnia tego pomiaru, pokazać, że jeżeli zbyt stymulować określonym dałym mózgu, to no osoby z większą prawdopodobictwem będą wyobrażali sobie jak się opkreślone obik. Natomiast oczywiście trzeba sobie z tego zdawać sprawę, że włączenie zostały repartuły rezahovani wymagaoby procesu uczenia. I ten proces uczenia musiał czy tej integracji tego środowiska społecznego, prawda? Z nasza systemy uronalnym, no i to bym musiał odtwaczyć dosyć długo. No, na związku z tym, no to jest też takiego, czy to nie jesteś w stanie grze protestować i też nie wydaje mi się, żeby to było konieczne, no bo nasz system trzeba pamiętać poznawcze nie jest doskonały popełnia błędy, ale bardzo często te błędy, które mamy są wynikiem procesu do boru naturalnego, że da się tak po prostu one z tego rusenego pokud widzenia moją sens. No, byśmy bardzo już lewą funkcjonowali, by się wszystko pamiętają. Oh, tak. Nie powinno. Chyba nie nawzajem różne rzeczy, tak? Ja jeszcze błogosławieństwem złej pamięci do tego nigdy nie chowa mnienikogą urazy. I moi różni wrogowie się bardzo dziwią, że ja jestem taki przyjazny wobec nich, ale ja po prostu nie pamiętam, nie chcę pamiętać, już mnie przeszło, tak bardzo nie opchodzi. Taką mam nature. Panie profesorze, zbliża się nieubłaganie koniec naszego spotkania. Zwyczajem mądrali jest oddanie głosu gościowi na koniec, na te ostatniki, kilka minut, sprożbło, a taką swobodną wypowiedź. No pod adresem przyszłych nawet pokoleń, kto wie, kto będzie to oglądał, tym internet, cierpliwym, zasobnikiem treści jest. Także bardzo proszę, swobodną wolną wypowiedź na koniec naszej audycji. Bardzo trudne zadanie w kontekście tego, czym żeśmy mówili, powrórałem raczej, czyli dla siłąków, które poruszyliśmy w ramach naszej rozmowale, wydaje mi się, że chyba najbardziej kluczowe dla nas byłoby zwrócenie państwa uwagi na wagę subiektywnego doświadczenia, czyli domklał, by nie jako wrzucen tą naszą rozmowę wracają do tego, co zostało i podłożą. Z jednej strony nie jesteśmy w stanie zrozumieć pewne naszej świadomości, jeżeli nie odniesiemy się do tego, wrzucą bezpośrednio, żeby wyświadczamy, czyli do tego wątku introspekcyjnego. Ale z drugiej strony wstrawiam się Państwa w ramach tej rozmowy, przekonęć, że kluczowe z perspektywnej zrozumienia dlaczego w ogóle poznajemy świat w taki anijny sposób, jest i za przednięcie dobadania tych metod, którymi dysponujemy na czym repartułaży, by by wypadł. Natomiast trzeba o to pamiętać, że każda tego to przeciwzięcie. A szczególnie w tematyce, że tak złożone i jako izbadanie świadomości, wymaga z tego rodzaju utroszcie. Myślę, że to było dzisiaj naszej rozmowy bardzo dobre widoczne, dlatego że Pan profesor wychodził z całej kradycji w badaniu europejskiej kilozofii na świadomościu, która starała się pokazać całą złożoneść, że procesu sprańmy się nieżymy. Natomiast badacze empiryczyny siło rzeczy muszą ograniczać, bo złożoneść tego procesu do tego, co więc badarłach. Właśnie nie dotknęliśmy bardzo głęboko tej operacjonalizacji, czyli w jaki sposób my to stanamy się robić. Natomiast ta operacjonalizacja w kontakcie pojedynczym badanie, zwłaszcza niezwykle proste. Porski są w lewo czy prawo. Osoby by by dadać głównie, że widzi o lepiej, albo widzi o to, co się pokazujemy i jednego o kar, to suski pokazują im do drugiego. To znaczy trzeba sobie zdawać z tego sprawę, że my stosujemy zawsze jakieś takie bardzo proste przybliżenie tego, czym jest subiektywność, prawda, po to, żeby próbować wyjaśniać, żeby ten wielki problem, z którym próbujemy się tutaj mierzyć i o którym profesor dużo ci mów. Myślę, że to jest znażne, żeby o tym myśleć, zawsze wtedy kiedy słyszy się w lemi ci badanie w wierzyń. Dlatego, że jeżeli my będziemy Państwu opowiadać, że coś z naszej badania wynika, to albo będziemy stosowali jakoś performa uproszczeniu, czyli będziemy sprawiać się w pokazach, że to badanie mówi o czymś, ale pomijemy wszyscy całą listę rzeczy, których nie wiemy. No albo będziemy zmuszeni uzasadniać, że odpowiedzi odpowiedzi odbowiącie do komplacji badania. Czyli ja myślę, że to też jest wszystko dobór, to na to, że nie powinnić mi w stosunku wyjaśnienia żadnego procesu psychicznego. A tak złożone, jak świadomość już w leczku, nie wierdzi jednym u badan. Naszym laboratorium stosujemy kilkanaście metodu badawczych, od takich badani z tryk tej jakościowych, odnoszących się do wywiadów introspekcyjnych z wykorzystania metod druga osoba, czyli takich rzeczy, które są bliższe zdecydowanie do Zofii, do badania rezynansom akwetycznym. I teraz dopiero ta cała paleta naszą zdanie mi stanie coś ciekawe do metematy, na temat tego personusu, żeby damy pokazę i mówię o. W tym nawet nie dlatego, że pokazywać, że jak wiele rzeczy robimy, ale raczej po to, żeby Państwo pokadę, że każdy problem empiryczny wymaga takiego wiele podstawowego podejścia. Jeśli słyszło Państwo kiedyś, że coś wiadomo na postawie jednego badania, bo tutaj mieliśmy czasu podskutować obie rupy tania, które się pojawiło w komentarze. Ale myślę, że ten ten dnia osób, którzy czyta podsumowanie wirus, tych rzeczy dotyczy, to warto pamiętać o tym, że jedną badanie nigdy nie mówi coś na temat tego złożonego procesu, który próbują opisywać. Wydaje musimy dopiero te wszystkie elementy czy kroski, te dodajekłość wspólną całość, po to, żeby powiedzieć coś na temat świadomości, a tutaj tak będzie tylko przybliżenie pewnego aspektu świadomości, które nas tutaj interesuje. Na myśli wspólnie zakładamy z panem profesorach, że wszystkie te aspekty budują jedną doświadczenie, jeżeli chcemy mówić, i tej obiektanności i ointecją narności, i o czasowości. Natomiast oczywiście żadne badanie, bo że jedyną pojedyncze te wszystkie aspektów świadomości nie pozwala waledł. W związku z tym, to myślę, że mam jeszcze dużo pracy przed sobą, a mam nadzieję, że przynajmniej kilka tych przykładów, które Państwo pokazują, że te dwie światy mogą się spotkać, że to nie jest tak jak co róbno lewo na powojeści. To jest bardzo czasami chirmetycznym językiem biologii wyrażone, pragnienie, prawda, z badania tego, co każdy z nas doświadcza wtedy, kiedy o świadomości mówi, o świadomości, miśli świadomości do świadcze. I że te dwie obieści muszą się jakieś spotkać, bo jeżeli nie spotkają, to całe nasza praca pójdzie na marni. Drodzy Państwo, ja mam ogromną satysfakcję, że wreszcie mogłem sobie porozmawiać z psychologiem poznawczym, z neuropsychologiem i kognitywisto, zawsze o tym marzyłem i dziś na koniec serii, programów, mądralę, to marzenie się spełniło. Nasz uniwersytet jest bardzo duży, myślę, że chyba ponad tysiąc profesorów, ja nim pracuję i oni się tak bardzo nie znają i cieszę się, że mądralę znały się okazją, można by się móc zapoznać z naszego wspólnego uniwersytetu. Cieszę się z tego ogromnie, bardzo dziękuję panu profesorowi za udział, za poświęcony na wczas, ale przede wszystkim dziękuję wszystkim Państwu, którzy w ciągu tych 80 spotkań byli z nami, takich osób, które się zetknęły z naszym programem jest ponad 100 tysięcy, ale jest kilkanaście, co najmniej tysięcy takich, którzy regularnie nasz program, regularnie słuchali nas czy oglądali i chciałem serdecznie jeszcze głównie podziękować. Ja nie znikałem z resetu, zmienię się w prostu formuła mojego udziału w naszym wspólnym projekcie, jakim jest radio resetu bywatelski i cały portal. R resetu bywatelskiego bardzo zachęcam, żebyście Państwo się bliżej nami interesowali, czernwali również wiedzę taką społeczną polityczną i także aktualną z naszych łamów elektronicznych. Przypomnę, że wśród nas są takie tuzy dziennikarstwo jak Marcin Cieliński czy Tomasz Piątek, to jest poważny medium, mimo że takie skromne małe, ale poważne. Jeszcze raz wielkie dzięki, kłaniał się wszystkim w dzisiaj szczególny sposób, bo to ostatnia audycja w tej formule. Do widzenia panie profesorze, do widzenia Państwu. Dziękuję bardzo, do widzenia.
Podcast Summary
Key Points:
Ostatni odcinek programu Mondralę w Radiu Rezęto Bywatelski, zapowiadający przerwę wakacyjną i przyszłe zmiany formuły.
Audycja poświęcona filozoficzno-psychologicznej problematyce świadomości, definiowanej jako strumień aktów, takich jak percepcja, myślenie czy emocje, z kluczową rolą podmiotowego "ja".
Dyskusja z prof. Michałem Bierzchonią o metodach badania świadomości, w tym o ograniczeniach badań neurokognitywnych i znaczeniu introspekcji oraz o różnicy między stanem świadomości a przytomnością.
Summary:
Program rozpoczyna się od pożegnania słuchaczy, zapowiadając przerwę wakacyjną i przyszłe zmiany formuły audycji. Prowadzący wprowadza temat świadomości, opisując ją jako ciąg aktów psychicznych, takich jak postrzeganie, myślenie czy odczuwanie, które tworzą strumień doświadczeń oparty na podmiotowym "ja". Podkreśla, że świadomość jest intencjonalna, samowiedząca i związana z ciałem, szczególnie mózgiem, choć nie da się jej zredukować do zjawisk fizycznych.
W rozmowie z prof. Michałem Bierzchonią, ekspertem od psychologii eksperymentalnej i neurokognitywistyki, dyskutowane są wyzwania w badaniu świadomości. Profesor wyjaśnia, że badania skupiają się na korelacjach między stanami mózgu a aktami świadomości, co ma znaczenie kliniczne, np.
w diagnozowaniu pacjentów. Prowadzący kwestionuje jednak, czy metody przyrodnicze mogą uchwycić istotę świadomości, argumentując, że bezpośredni wgląd przez introspekcję jest kluczowy. Dyskusja porusza też rozróżnienie między stanem świadomości a przytomnością, wskazując na przypadki, jak sen czy znieczulenie, gdzie te stany się rozdzielają.
FAQs
Program Mondralę to audycja w Radiu Rezęto Bywatelski, która kończy swoją obecną serię. Wkrótce pojawi się nowa formuła, ale na razie trwają dyskusje nad jej kształtem.
Radio Rezęto Bywatelski to społeczne, obywatelskie i amatorskie medium, oferujące treści audio, wideo i tekstowe. Można je wspierać poprzez datki na Patronite lub przelewy na konto.
Neurokognitywistyka to dyscyplina badająca przebiegi i akty świadomościowe, zwłaszcza te o walorze poznawczym, jak percepcja czy rozumienie. Skupia się na procesach umysłowych związanych z uczeniem się i doświadczaniem.
Świadomość charakteryzuje się aktami uświadamiania, ciągłością przeżyć, podmiotowością ('Ja'), intencjonalnością (nastawieniem na przedmiot) oraz samowiedzą. Jest też powiązana z ciałem, szczególnie mózgiem.
Badanie mózgu pozwala odkryć korelacje między stanami neuronalnymi a aktami świadomości, co pomaga w klasyfikacji pacjentów (np. świadomych vs. nieświadomych) i ma praktyczne zastosowania kliniczne.
Przytomność (czuwanie) często koreluje ze świadomością, ale nie jest z nią tożsama. Istnieją stany, jak sen czy znieczulenie, gdzie przytomność może być zaburzona, ale świadomość (np. w snach) wciąż występuje.
Chat with AI
Loading...
Pro features
Go deeper with this episode
Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.