Go back

Jak zrobić biznes za 0 zł (naprawdę)!

107m 25s

Jak zrobić biznes za 0 zł (naprawdę)!

Rozmowa dotyczy rzeczywistości prowadzenia własnego biznesu, obalając mit o łatwym sukcesie i nieograniczonej wolności. Gość podkreśla, że przedsiębiorstwo głęboko wpływa na życie osobiste, co ilustruje historią uratowania małżeństwa dzięki wdrożeniu jego rad. Wiele osób rozpoczyna działalność, uciekając np. od toksycznego szefa, ale szybko przekonuje się, że odpowiedzialność jest pełna, a realna sprawczość ograniczona. Polscy przedsiębiorcy, przyzwyczajeni do długotrwałego wzrostu rynkowego, często wierzą w swoją nieomylność, jednak zmieniająca się koniunktura i pojawienie się technologii takich jak AI wymagają zmiany podejścia. Kluczowym problemem jest brak uporządkowanych procesów w firmach, co uniemożliwia skuteczne wdrożenie nowoczesnych rozwiązań i stanowi duże wyzwanie na przyszłość.

Transcription

17524 Words, 106161 Characters

Polish
Ty de facto uratowałeś moje, małżeństwo chciałem powiedzieć. Jak mówiasz, tu miałem dreszcze? Już nic nie musisz robić właściwie siedzisz, 99% czas, że jesteś na wakacjach ktoś, ze ciebie wykonuje, po prostu pracę, ty spierz śmietankę i zarabiesz te pieniądze. Myślę, że stąd się bierze też ogólnopolska, statystyczna, nie na wśród przedsiębiorców, nie? Oliwy do ognia, dolewają politycy, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że jest to nuta wrażliwa i nuta, na której warto grać, jeżeli chce się zdobyć kilka głosów więcej. Siła marki osobistej dzisiaj wiesz dociera do takiej przedsiębiorstwie, jak chociażby Tesla, czyli mamy Tesla, mamy SpaceX, które jest bardzo się niepowiedzana z marką osobistą ilona maska. To jak zrobić biznes nie mają z Haesu? Najbardziej uniwersalnym błędem wszystkich rozpoczynających przedsiębiorców jest uka z Polników. I on nie jest problemem oczywiście do póki biznesi nie uda. Jak ja otwierę, biznes to muszę nie odwaj pół roku, culkamiapół. I para doksalnie uważam, że to, że mi się udało, to byli oni. Why moje ówczesne? - O silne. - Bardzo. Z zupełnie inaczej podejmujesz decyzję jako przedsiębiorca, a wydając swoje pieniądze, a nie pieniądze inwestora, b, to po prostu musi się udać, bo w domu masz dwójkę mały dzieci, i wynajemy ten szkran. - Jakie usługi twoim zdaniem w 26 roku, totalnie już nie mają sensu i nie będą się sprzedawać. Dzisiaj moim gościem, M.S. M. Negacz, cześć, witam serdecznie. - Cześć, dzień dobry. - Tak jak się powiedziałem, poza kamerami, chociaż już się de facto nagrywało, mało umnie było do tej pory biznesowych tematów poruszanych. Trochę dlatego, że chyba nie miałem do końca, i to może przeprosić wszystkich oglądających, trochę dlatego, że może nie miałem do końca wiarę w to, że to będzie potencjalnie bardzo interesowało moją publiczność, ale można dzieje się, że mi udowodnią, że się męliłam, bo jednak na Instagramie, co kim sporo takich pytań, dostaje związanych, nie wiem, sprowadzenie pod kastu, biznesu i tak dalej. Natomiast muszę powiedzieć, dlaczego cię tutaj zaprosiłam, bo przypuszczam, że takiego kople węto to ci nigdy jeszcze nie powiedział, tak że szykuj się. Ty de facto uratowałeś mojej, możeństwo chciałabyć powiedzieć. - No, dlatego, że. i teraz. Muszę, muszę wytłumaczyć. Trochę rozmawialiśmy poza kamerami o tym, czym się zajmowałam wcześniej, że założyliśmy z moim, że firmę strefa przemian, że ona tam się fajnie rozwinęła w okresie tego COVID-u i tak dalej. Ale miała pewnie z dwa lata temu, trzy lata temu zaczęła mieć, jak to w firmach mi bywa, taki dość znaczący spadek. Ja już co prawda w tej firmie, wiesz, fizycznie się nie udzielałam jakoś bardzo, ale gdzieś tam mój mąż próbował, to różnymi sposobami podnosić i swszło to raczej średnio, a jak zresztą człowiek, który marzone, możesz sobie wyobrazić, ma to też wpływ na życie osobiste i na małżeństwo. I zmierzam do celu i generalnie kilka miesięcy temu posłuchał kilku twoich radstw, swoich filmów i słuchaj po prostu strefa przemian, jak nowo narodzona się podniosła w związku z powyższym, nasza relacja też się poprawiła, z tą dmówierzy prawie uratowałeś mojej włożeństwo. Jak mówiasz, tu miałem dreszcze, ale wiesz co, miałem dreszcze, dlatego że to bardzo mocno realizuję moje osobiste po co tego co robię, bo ludzie sobie nie zdają sprawy z tego, że czy podkasty czy treści czy nasze usługi, one na końcu kończą się żyć imprywatnym. Ja swojej po co odkryłem w 2019 roku pracowałem dla firmy produkcyjnej, z taką bardzo smutną panią prezes, ale taką bardzo smutną, nie w sensie czasem jest tak, że jesteś kogoś i czujesz ten smut jak nie, że ktoś po prostu jest przybity taki wiesz. Ona się nigdy nie uśmiechała i ten projekt trwał suchej sześć, 7-8-9 miesięcy, tam okładaliśmy dzios sprzedaży, okładaliśmy marketing, okładaliśmy wiele różnych obszarów i pewnego razu dostanem od niej takiego sms'a, mms'a, czy nie wiem co to było, w 2019 roku. To ciężko powiedzieć, co to było, ale z tam mms'a zdjęcie jej z córką na plarzy i napisała, że w końcu mogę wyjechać nowakacje, dziękuję. O wow. I miał taki moment, kiedy tak sobie uśadę, mówię, kurczę, czyli, czyli mnie sprzedajemy procesów, nie sprzedajemy strategii, nie uczymy ludzi robić biznesu, tylko trochę robimy miejsce na życie, wiesz, obok tego biznesu. I to jest coś, o czym wiele osób oglądając mnie zewnątrz może nie zdawać sobie sprawę, że tam na końcu są te rodziny, te możeństwa, te dzieci i te historie takie bardzo osobiste. Także dziękuję. Tak, bo myślę sobie, że to w ogóle może być takie wyobrażenie, osób, które albo nie są przedsiębiorcami, albo jeszcze na przykład nie są, bo na przykład dopiero zaczynają, nie wiem, jakiś swój własny biznes, że można mieć trochę takie utopinne wyobrażenie, które ja na przykład miałam z dzieciństwa, pochodząc z rodziny nie przedsiębiorców tylko ludzi zatrudnionych na etapie, na etapie, na etacie, że jak masz własny biznes, to właściwie to oznacza taką nieograniczoną wolność. Tak, wybierasz sobie samagodziny pracy? Tak, to już nic nie musi zrobić, właściwie siedzisz, 99% czasu to jest na wakacjach, ktoś za ciebie wykonuje, po prostu pracę, Ty spierź śmietankę i zarabiesz te pieniądze. W związku z powyższym nie było w ogóle mowy o tym, że będąc przedsiębiorcą, to wszystko co robisz, nie odłącznie, musi się przelewać na twoje życie prywatne, czyli na przykład na to jaką masz relację swoim mężem, swoimi dziećmi, znajomymi przyjaciółmi i tak dalej, bo skoro to jest takie utopinne, świetne, no to właściwie, czemu miałoby to, jakkolwiek wpływać na twoje osobiste życie? Myślę, że z to ciebie, że też ogólnopolska statystyczna nie na wziro przedsiębiorców, i myślę, że też. Bo mamy takie utopinne życie. No tak, bo użycie życie przedsiębiorcy jest utopiny, a myślę też, że oliwy do ognia dolewają politycy, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że jest to nuta wrażliwa i nuta, na której warto grać, jeżeli chce się zdobyć kilka głosów więcej. Więc sną się o rzeczy, jak tam w budżecie brakuje trochę kasy, no to przedsiębiorcy są pierwszym targetem, z którego można do tego budże tu coś dosypać, no bo zazwyczaj, że tak powiem, nie stanowym większości głosujących, te i katki rzeczy mówiąc. Także tak. A zgromówimy o tej wizji, to tak z twojej perspektywy, twojego doświadczenia albo bardziej przypuszczeń dla żyności. Co jest takiego najbardziej atrakcyjnego dla ludzi? W tej wizji posiadania własnego biznesu, że każdy tak naprawdę chciałby ten własny biznes posiadać. Większość z tych osób, nawet nie wie, co to bym ja byłobyć, bo widziałam nawet u ciebie wczoraj, na Instagramie chyba, że najczęściej powtarzającym się pytaniem, albo w którymś swoich filmów jest to, jaki mam założyć biznes albo. Zresztą umie też to się bardzo często pojawia, że skąd mam wziąć pomysł na biznes, więc potencjalnie nawet nie mamy tego pomysł, ale ta idea, czy w ogóle wizja posiadania własnego biznesu jest taka bardzo atrakcyjna. Bierz co? Ja się wziąłem z kilku etapów dyrektorów sprzedaży. Byłem dyrektorów sprzedaży w kilku firmach. Jakby nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, większość widzów może sobie zdaje, może nie, ciężko powiedzieć. Większość problemów firm kończy się na wyniku sprzedażowe. Jeżeli masz dobry produkt, ale słabo całą resztę firmy, komunikację na przykład, nie wiem, zarządzanie ludźmi, masz wielką rotację, no to na koniec z nią to i tak znajdzie swojej odzwiercielnie sprzedaży. Nie wiem, na przykład masz ludzi, którzy co chwilę rotują, są mnie kompetentni, więc zaraz mniej klientów do ciebie przychodzi, rozchodzi się fa maław firmie wyniki sprzedaży spadają. Albo kiedy podejmujesz decyzję, które ja to lubię mówić, nie spotkały się nigdy z logiką, a już na pewno nie spojrzały sobie z logiką w oczy, te decyzje. No to siłą rzeczy też się to zazwyczaj kończy wynikiem sprzedaży. Dyrektor sprzedaży też taka bardzo fajna postać, do której możesz pójść i powiedzieć, że "hej, no w sprzedaż spada". Wiem, że spada, bo jest bardzo wiele przyczyn, które sprawiają, że sprzedaż spada. Pamiętam taką, dużo było takich sytuacji umienetać, ale pamiętam taką bardzo wyrażną, my my mieliśmy, konkulowaliśmy z taką dużą spółką ogólnopolską, która miała bardzo dobrze zrobiony marketing. Ja jako dyrektor sprzedaży trochę w tym marketingu zaczynałem się, czy tak powiem, rozpuchać. I opracowałem sposób na to, w jaki sposób ich tam wiesz, pokonać marketingowo. Zatrudnijam osobę do marketingu. Umówiłem się z przedsiębiorcom, dla którego pracowałem, że daje i co najmniej rok, no bo marketing ma to do siebie, że niestety trzeba osiągnąć pewną masę krytyczną zanim on zacznie przynosić rezultaty. No i to jest niekomfortowy dla wielu z przedsiębiorców, którzy są przyzwyczajeni do tego, że jak zatrudniałam handlawca, no to on mnie później już coś wygeneruje sprzeda, w cudzysłowie zarobi na swoją pensję. I pamiętam, że pewnego razu pęchałem z jednym z mojej handlawców do JK, dwóch paroklientów, wróciłem i ta dziewczyna, którą zatrudnia do marketingu jest zwolniona. I do drugi miesiąc i do tego przedsiębiorcy mówię, co się stało. On wiatnie wytrzymałem w ogóle, tak wie, wkurzyła, zwolniłem ją. I pamiętam, że miałem bardzo niewielki wpływ na to, co się działo. Bardzo niewielki. To znaczy, nawet jeżeli miałem jakieś działania do podjęcia, to oczekiwano ode mnie, że działania, które podejmy, będą osadzone w tzw. moim silnozie, to znaczy, że ja zrobię coś z handlawcami. Ja zrobię coś na linii sklejentami, ja coś wyczaruję za trudnie jakiegoś supermena, który przyjdzie, wyczaruję tą sprzedaż. I najpierw, pierwszym filmem, jest tam, że to jest jakieś w ogóle wypadek przy pracy, że ta organizacja być może nie rozumie tego, czym ta sprzedaż jest, że jest właśnie tym wynikiem bardzo skomplikowanego równania biznesowego. No i potem, po sześćem do drugiej filmy, tam było to samo, potem przed tamt od trzeciej, tam było to samo, ono przedem do czwartej i może miałem super ogromnego pęcha po prostu, natomiast ja wtedy jedyno, o czym maszyłem, to żeby przestać mieć nad sobą człowieka, którymi mówi, rzeczy, z którymi ja się nie zgadzam, nie, bo to jest tak, mniej więcej wiemy, jak to naprawić, ale nie mam zgody. Jednocześnie ponoszę wszystkie konsekwencje za to, że tego nie naprawiłem. No to i wiesz, i przychodzę do tego przedsiębiorcy, mówi to, swój Tom mam, to odpowiedzialność, czy jej nie mam. On wino masz, ale tak pod moją kontrolą, nie? No to mam, czy nie mam? No oczywiście, że masz. No, więc to mogę zrobić to? Nie, no tego, to nie możesz zrobić. I ja pamiętam wtedy taką rozmowę z moją żoną, kiedy zadałem i pytanie, czy to jest tak, że to ja jestem nienormalny i ze mną coś się z nie tak, czy z nimi. No i żona miała wszelkie zdane z rynku, żeby powiedziała, że no chyba z tobą, skoro to czwartej razy rzędu. Natomiast pięknie historia się kończy o tyle, że dzisiaj okazuje się, bo ja prowadzę swoją firmę niedługo będzie 8 lat. Pod koniec tego roku będzie 8 lat, że to, co chciałem wówczas robić, było właściwe. I tymi samimi rzeczami, którymi chciałem tamtą sprzedaż zwiększyć, zbudowałem swoją firmę, która jest wielokrotnie większa niż każda z tych, w których wtedy pracowałem. Więc wydaje mi się, że większość osób, które myśli o własnej firmie, no mówiąc wprost od czegoś ucieka. I to jest albo szef, albo jakieś własne demony, albo czasami też nadzieje pokładane wiesz przez rodziny, przez kogoś tam w Tobie, że przecież tyle wydałem na twoje studia i tyco i teraz siedzisz pracuje, że jakiś tam konsenter na przykład. Więc siłą rzeczy większość z przedsiębiorców to ludzie, którzy przetrzymś uciekali albo coś gynili. I teraz problem jest taki, kiedy firmy prowadzą, wiesz, 5-6-7 rogi dalej ciągle przetrzym przyciekają. No bo okazuje się, słucha jak ja w przedmębim w mój biznes doradczym i zacząłem poznawać masowo przedsiębiorców. My audytowaliśmy, słucha jako sellwise, audytowaliśmy od 2018 roku ponad 1200 firm, czyli dopod nad 1200 firm weszliśmy do samego wnętrza. I myśmy okazję zaobserować, co mówi prezes, bądź właściciele, co mówią jego ludzie i jak to wpływa na wyniki w tym biznesie. I nieuchrodnie to, co odkryliśmy, to odkryliśmy to, że uważam, że zawód przedsiębiorcy jest najtrudniejszym zawodem. Obecnie, jakiego można się podjąć. Ale to jest to, że nie ma trudniejszego. Właśnie, bo jak opowiadałeś tą historię, to pomyślałam sobie, że rzeczy, od których się ucieka, demon, różne inne motywacje, ale jednak zatem wszystkim też trochę stoi taka chęć po prostu sprawczości. U niektórych, żeby mieć wpływ jednak na to, co się dzieje, no bo tak jako powiadałeś na swoim przykładzie, wiedziałeś dokładnie, co należałoby zrobić. Nie się wydawało, że wiem. A to jest tak, że ja widziałem, wiem. To właśnie chciałam powiedzieć, że to też jest trochę złudne, trochę chciałam się zaśmiać, bo ile jest. Jest, właśnie, bardzo. Bo z jednej strony masz oczywiście trochę większej sprawczości, jako przedsiębiorca, ale jednocześnie nie masz ich wcale. Oto chodzi, na koniec, że wiesz, nie masz wpływu na to, że nasz wspaniałe pomarańczowy przyjaciel ze Stanów Zjednoczonych usiad i coś powiedział, albo jak już tu i ta wysłał na przykład. Nówi o prezydencie Stanów Zjednoczonych Szanownym oczywiście. Nie masz wpływu na to, że Polskiej Rząd postanowił do wiesz dosypać do budżetu, z twojej kieszeni, tam kombinują, jak szybko coś podpisać, przy pierwszym stycznia, żeby, żeby te przepisy weszły. Bardzo często nie masz wpływu w ogóle, okazuje się, że, że na bardzo dużą część rzeczy nie masz wpływu, nawet na rewolucję z Wzanoz AIM, żebycie przedsiębiorcą dzisiaj jest trochę o tym. To jest bardzo trudne. Przeciębiorcy w Polsce przyzwyczaili się przez ostatnie lata, że zawsze mają rację. Jak to jest możliwe. A no tak to jest możliwe, że przez ostatnie lata wiele ostatnich lat, koniunktu, która była nieustannie rosnąca, popyt był nieustannie większo odpodarzy. W związku z tym uważam, że wychowało to cały pokolenie przedsiębiorców, którzy nauczyli się, że, zakończył, żekolwiek nie zrobił to, ostatecznie zawsze biznes na końcu jakoś wyjdzie na tym na prosto. Czyli wiesz, jeżeli myśmy przedsiębiorcy, którzy w, a w których w affekcie zwalniał ludzi, albo który podejmował 100 tysięcy chaotycznych decyzji, albo który zainwestował w coś totalnie idiotycznego bez pomyślenia, bo usłysza od kumpla, że warto, albo który wyszedł na rynki zagraniczne, bez znowuż żadnego planu, ale wydawało się to być dobrym pomysłem, no bo Andrzej kolega z firmy producej, albo też wyszedł. No i oni się nauczyli, że obojętnie jak złedycyzję podejmują, ostatecznie ten biznes tam, może nie uroszło, nie uroszło nie o 50%, ale urosznie o 10/12. I bardzo zapomnianym elementem tego jest to, że jeżeli twój rynek uróz o 12 i ty urosłaś o 12 na tym rynku, to zmienię urosłaś. To w sumie to ty urosłeś czy rynek uróz. No i okazuje się, że bardzo wiele rynku, z naktorich działali po prostu przedsiębiorcy, po prostu nieustannie rosłamy. Też byliśmy dalej jesteśmy zresztą do skonałej sytuacji geopolitycznej, to znaczy miejsce na mapie Europy, w którym jesteśmy zrokalizowani koszty pracy, jeszcze przynajmniej do paru lat temu były niebotyczną przewagą i i Polsce przedsiębiorcy ma jest taką przewagę kosztową, mówiąc, po prostu potrafili wyczarować tego naprawdę przy ogromne firmy. No i teraz jeżeli dzisiaj mamy całe pokolenie przedsiębiorców, którzy przyzwyczaiili się do tego, że mają lacje, że tam jakiś dyrektor coś im mówi, że coś trzeba wdrożyć, poprawić, uleb bez sensu, zwolniełem go przyszedł drugi, nic nie mówi, tylko robi. Fajnie. No to teraz zaczęła sobie zadać pytanie. Jeżeli koniunktura być może nie będzie już tak bardzo rosnąca jak była przez ostatnie lata, a doświadczenie uczy, że jak koniunktura rośnie, to ona musi pewnego dnia przestać rosnąć. Po prostu prawa ekonomii są nieubłagane. No i teraz ci przedsiębiorcy, którzy uważają, że mają zawsze rację, czy bo czy przyzwyczajili się do tego, są teraz sytuacji, w której muszą pozyskać trochę inną kompetencję, muszą nauczyć się jak uczyć się rzeczy na nowo i oduczać się tych pierwszych. Nie, że przyzwyczajenia, które mamy z lat ubiegłych, bardzo silnie wpływają na to, że dzisiaj biznes raczej nie będzie szedł tak dobrze jak kiedyś, że bardzo wiele decyzji z przeszłości nie jest aktualna dzisiaj, czyli taki kreatywny chaos polskiego przedsiębiorcy, to takie ogarnianie chaosu, to takie, nie nadąża, ale przynajmniej to znaczy, że idziemy dostatecznie szybko, w tych czasach jest bardzo dużą ceną, no bo chociażby z perspektywy, ja ja przepraszam, że tyle mówię, czy to dobrze, ale nie, no super, ja słucham w szkawością. Z perspektywy AI jest bardzo ciekawa sytuacja, bo bardzo wiele polskich firm myśli o wdrożeniu AI, ale skrajna większość z nich nie może tego zrobić, no bo nie da się podłączyć automatyzację ani AI do procesów, które są nie poukładane, no i teraz jeżeli przez dwie dekady prowadzimy firmę w korytarzu, to się ładnie mówi, czyli jeżeli się prowadzi firmę w korytarzu, ty idziesz, ja idę i ja ci mówię, ty słuchaj, takie coś, dobra, ogarniesz, a ty mówisz? Tak, ogarnię. No dzięki, no i potem widzę cię w korytarzu dwa tygodnie później i tak, a to ogarnęłaś? Tak, z moim mężem i sprzątaniu. Tak, tak, ale ogarnęłaś? No ogarnę. Nie, nie, nie, nie, nie, ty musi wpowiedzić, tak, tak, tak, mam to tutaj niedługo, niedługo, tak, no bowierze, jak pieszy ta mnie w prezesa, no to nie zabierasz się za to, bez jaj. Zabierasz się za to dopiero jak drugi raz cię spotkanę. Nikt nie pracowałam w firmie, więc ja wiem. No to tak to jest niestety w praktycenie i wtedy za drugim razem zaczynasz to robić, przynosiż mi zrobione, ja mówię, kurcze nie o to mi chodziło, ale tym już nale nie powiedziałeś, a ja ci mówię kurcze, ale to powinno się domyślić, przecież za to ci płacę, jesteś w końcu wiesz odpowiednio osobą nad powinni mi zuczynie. No i i i i i to to prowadzenie firmy w korytarzu myślę, że sprawdzało się świetnie w sytuacji, w której rynki były rosnące i tam wystarczyło, wiesz, zrobisz trochę marketingu, zrobisz trochę dobrej sprzedaży i te firmy rosły. No i teraz w momencie, w którym wchodzi AI, które potrafi, no wywalić wiele rzeczy i to i wiem, że widzowie dzielą się na dwie grupy, dzielą się na tych, którzy uważają, że AI nie działa i to w ogóle nie ma sensu i dzielą się na tych, którzy już mniej więcej wiedzą, że do czego służy, nie bo to czy działa czy nie działa, zależy od kontekstu. No i my widzimy mając taki wielką próbkę firmy, że na przykład to co jeden przedsiębiorca robi dwie ma osobami dzisiaj, to drugi robi dziesięcioma. No i ten, który robi dziesięcioma, dopłacając za osiem etapu, żeby zrobić dokładnie to samo, zawsze przegraż tym pierwszym, sorry, nie i teraz ci, którzy chcą wdrożyć tego AI, zarządzając postajem, nie mogą, bo nie mają do czego go przepiąć. Mieliśmy, ułożony proces powtarzalny, żeby obudować go technologią, więc jest przeciwny, przetrudny i specyficzny czas aktualnie. A to myślę sobie, że to musi być bardzo trudne i wiele, wielu przedsiębiorców potencjalnie na tym polegnie, bo to wymaga trochę takiego, schowania trochę ego, do kieszeni i przyznania się w ogóle, że no okej to co robiłem do tej pory nie działa, ja jeszcze, że powiedziałem, że nawet z perspektywy twórcy internetowego slash influencera, jak to wie, którzy nazywają, obserwuje nawet jeszcze do dnia dzisiejszego takie tendencje marketingowe firm jeszcze tak właściwie z lat 90' i to jeszcze często się nie zmieniło, a gdzie tutaj dopiero procesy procesy AI i wręcz jak widzę jakiś taki dobry marketing gdzieś mi coś wyskoczy coś zobaczy, jakaś jest firma, która robi coś na. naprawdę super to to jest taki powiet w świeżości, bo to nie jest jeszcze taki, bym powiedział standardem u nas na rynku, bo jest takie przywyczajienie do tego mojego, starego dobrego podejścia skoro działało przez 20 lat, to dlaczego teraz już ma nie działać, że myślę sobie, że to może być duże wyzwanie, nawet bardzo duże dla wielu przedsiębiorców. Jest, no bo znowuż wchodzi kolejny mechanizm, czyli nie tylko mówimy o tym, że przedsiębiorcy nauczyli się podejmować, że oboń nieki decyzje podejmują, to firma wynagradza ich wzrostem. To jest też duża część medalu, czyli przez ostatnie lata wielu przedsiębiorców, myślę, że miało gdzieś tam z tyłgowy, że chyba powinienem zrobić to. Slesz, zainwestować marketing, przebudować produkcję, zmienić o programowanie, na którym pracujemy, mam jakiś tam dług technologiczne, nie? Jest jakaś tam część decyzji, które warto byłoby podjąć, ale nie bolą jeszcze na tyle, że jeszcze muszę, że już muszę, a zazwyczaj jak już muszę, to jest i tak zapuźno, żeby je podjąć tak swoją drogą. No to znowuż jest cała grupa przedsiębiorców, którzy nauczyli się, że czekanie, to jest ok, że znowu nie podejmuje tej decyzji, czekam z nią dwa lata, no i w sumie i znowu nie stało dalej było ok. Dlatego jest teraz bardzo ciekawy czas, my mamy jako selłej, z pierwszy raz mamy w historii takie zgłoszenia od przedsiębiorców, którzy mówią, że mamy nowego konkurenta, my tutaj na rynku od 25 lat działamy. No i mamy taki trochę problem, bo ten nowy konkurent jest na rynku tylko dwa, trzy lata i nas kurczę podgryza, a nawet w niektórych przypadkach, w jednym przypadku jest już większość tego przedsiębiorcy, który działa tam na rynku bardzo, bardzo długo. No bo wiesz, wchodzą przedsiębiorcy, którzy mają zupełnie innym oderbiznesowym, jak to, że ja też w sumie jestem dobrym przykładem jako firma doradcza, bo jak ja wchodzimy na rynek, to wchodzimy na rynek, na którym firmy doradcze w Polsce robią biznes na spotkaniach takich jak my teraz siedzimy. No nawet working-u, czyli ja poznawiałem ciebie jako przedsiębiorczenie, rozmawialiśmy przy stoliku, coś tam ci mówię o procesach o strategiach, tym wiesz, chyba warto byłoby się za to zabrać, ja wiem, to może do ciebie przyjadę i tym wiesz w sumie to, a ile to kosztuje umwienie, nie to ja zapieżę razem, to tak przyjady tutaj bezpłatnie, to się poznamy, pokażę ci coś więcej nauczyć, i ich hałem do twojej firmy, pokazywam ci dużo różnych slajdów i te taka zaczerowaną wiesz w sumie bardzo fajnie poproszę, te strategie i te procesy, czy tam, co tam robicie, te kompetencje dla ludzi o tewer, to nie ma znaczenia. No a to co my przeryszmy jako biznes, to przeryszmy to, że to za ufanie, które powstawało na tych spotkaniach networkingowych, nauczyliśmy się produkować w pewien sposób hurtowo, no bo w momencie, w którym publikować się podcasty, potem firmy na YouTube i one potrafię doczyć do kilku dziesięciu tysięcy ludzi na rynku, no to w pewien sposób przeryszmy, to jak działa tradycyjny model biznesowy na tym rynku, pomnożyliśmy to za ufanie korzystając trochę z technologii, czy korzystając trochę z fali popularności podcastów, która wówczas była bardzo wznosząca i okazało się, że to spotkanie bezpłatne, to poznanie się na konferencji, że przedsiębiorca go nie potrzebuje, żeby włodowodować za ufanie. No i teraz w momencie, w którym porównamy sobie wagę tych dwóch modeli i w pierwszym mnie, żeby ciebie poznać, żeby do siebie pojechać moją firmy, to kosztuje np. 8 kawa albo 10, no to i przekonanę jedną przedsiębiorczenię do tego, żeby ze mną rozmawiać w tej cenie, a w naszym modelu biznesowym przekonanie 30 tysięcy ludzi do tego, że warto pomyśleć o strategii procesach, kszczyje dokładnie tyle samo, no to już czujesz ze. No różnicę jest duża. Życi nowi przedsiębiorcy mają większą łatwość w przeględu wczegość, co wydaje się być niedobrzeformułowania, bo przecież jak i inaczej włodować za ufanie, jak nie na tej konferencji, w cztery oczy to się w ogóle nie da przecież, nie? No i okazuje się, że się da, już na jej w naszym przypadku. I teraz jest dokładnie taka sama sytuacja z tymi zmianami, które teraz mają miejsce, czyli ci nowy przedsiębiorcy wchodzą na rynek i patrzą tak, mówią, kurczę, a po co w ogóle ten tam te 7 osób, żeby robić prospecting na przykład? Ja mam jedną i ona robi, więc ja niż to 7, 6 razy, bo budowałem to technologiami, no i nagle się okazuje, że koszt pozyskania klienta w nowym modelu biznesowym firmy, która wchodzi na rynek, wynosi jedną 3 tego, co płaci ta firma. I ta firma nie ma szans, w tym wyjścigu dopóki nieprzeforumuje swoich procesów, a niestety każdy, który montował dom albo budował nowy wie, że wybudowanie prostrzego jest, wybudowanie nowego jest prostsze od remontowania obecnego. I tańsze, zupełnie przy okazji, nie? Więc sytuacja jest naprawdę trudna i nigdy nie mieliśmy takich zgłoszeń, często nawet takich, wiesz, bardzo smutnych i takich trochę z pretensją do świata, że, hej, kurczę buduję ten binhod 25 lata, to jakiś główniarz, rozumiem pan pan jeszcze, on nie wchodzi i coś robi, oni nie mają pojęcia przecież o rzeczach, oni nie mają takie doświadczenia, jak mi jakim cudem, musieli okłamać, musieli okrać, nie? Że szukasz, winy nawet nie tyle w sobie, co wiesz, oni coś musieli tutaj zachachmęcić rozumiesz, nie? No bo to jest niemożliwe, 25 lat to budowaliśmy, nie 3. No. Haź, czy to nie jest tak, to wiesz, bardzo filozoficznie zabrzmi i można to odnieść generalnie też do życia, ale czy to nie jest trochę tak, że jednak w biznesie jedyną pewną rzeczą jest zmiana? Tak, bo wydaje mi się, że ten element, więc to jest też ciekawe takie, taki sposób postrzegawiać rzeczywistości, jeszcze nadal do tych perspektywy przedsiębiorców. Ok, może to też wynika z tego, że wydaje mi się, że w ogóle nie wiem, budowanie biznesu chociażby w latach właśnie 90' oglądało zupełnie inaczej niż dzisiaj. Wstytu tysiączniów, inaczej niż dzisiaj. Tak, natomiast ten taki element adaptacji w byciu przedsiębiorcom wydaje mi się, że ta umiejętność adaptacji jest niezbędna, właściwie nie da się inaczej, bo właściwie ciągle coś się zmienia i to jest też jedyna pewna rzecz dotycząca dzisiejszego świata, właściwie, że na pewno będzie się dalej zmieniać, to nas to procent. Ale. Ok. Zaczamy rozmowę od historii z merzem. Tak. No i teraz spójrz. Każdy z tych przedsiębiorców w latach 90' czy w latach 2000' czy w nie wiem, w 2010' rozpoczyna biznes i wkładam w ten biznes prawdopodobnie ekstremalnie dużo wysiłku. Ale tak wiesz, niedożecznie dużo, nie? Z perspektywy lat jakbym miał ponownie założyć swój biznes i wiedziałbym co mnie czeka. To byś nie zauważył. Nie wiem, czy miem założył właśnie. W sensie nie wiem, jaką decyzję bym podjął. Bym wiedział, jak trudne, bolestne na wielu różnych paszczyznach życiowych to będzie. To już powiedzieć, że robili własnego biznesu, to jest ciężka praca? Oh, nie. Pięć może. I teraz spójrz. Każdy z nich buduje ten biznes, pokonuje bardzo wiele trudności i to trudności, które, które tym przedsiębiorcą często i własne państwa rzuca pod nogi. Nie, bo to też trzeba mieć na uwadze. Trudności związane z ludźmi. Każdy przedsiębiorca, który zatrudniał więcej niż dziesięciu dwudziestu ludzi, co tam się dzieje, to jest bardzo ciekawa przygoda. I teraz wyobraź sobie, że dochodzisz do pewnego poziomu finansowego jako przedsiębiorca. Załóżmy masz, nie wiem, 10 milionów na koncie. Masz spacony dom, masz w ogóle fajne życie. Jeszcze 10-15 lat budowy biznesu, to się roztyła, roztyła, straciła, straciła, straciła, straciła, dużo zdrowia, straciła, straciła, straciła, dużą część relacji z dziećmi. Więc siłą rzeczy wchodzisz w etap życia, w którym chcesz trochę spłacić ten kredyt. To jest też eta, w którym często przedsiębiorcy zmieniają żone. I to jest bardzo ciekawe efek psychologiczny. Nie wiem czy wiesz, ale. Czy jest przyzwyczajem bać? Nie, ale uwaga. Bardzo często mężczyźni przedsiębiorcy, którzy zmieniają żone tam po 15-20 latach, to robią to, gdzież do czego? Nie. Ale będzie z tego clickbait to. To będzie z takiej clickbait, słuchaj. Bo mają takie poczucie winy wobec własnej dzieci, żeby biorą to mocno o 15-20 lat żone, żeby jej pokazywać świat, i żeby ją poprowadzić przez świat, i żeby w pewien sposób spłacić ten dług emocjonalny wobec nie zaopiekowania swojej dzieci. Strasznie smutne. Nieprawdopodobne. I teraz zwróci uwagę, że ci ludzie budując wiele lat biznes. Niektórzy oczywiście są tak napędzani, że oni lecą do 95 roku życia i nigdy nie przestają, ale znaczna część przedsiębiorców jednak, którzy w czasie tego rozwoju biznesu to po prostu mają zwyczajnie dosyć. I teraz patrz. Masz dosyć. I to nie jest tak, że jesteś przeciwna zmianą. To nie jest tak, że ty nie potrafisz w adaptację, bo przecież adaptacja doprowadziła ci tutaj, gdzie jesteś, tylko po prostu na etapie życiowym, na którym jesteś. Tak już po prostu patrzysz na te wieści z tej twojej firmy. I tak mówisz. Co tam nie wiem, tam, krzyśek niech to ogarnię, tam, co tam, tam, niech tam pójdzie na kiszkolania, niech tam się nauczy, niech to ogarnię, czy to po prostu jest, wiesz, skrzyżowanie etapu życia przedsiębiorcy z etapem samego biznesu, nie? Jeżeli akurat biznes wymaga uwagi przedsiębiorcy i bardzo trudnej zmiany, bo zmiany, niestety dlatego ludziach nie lubią, są w cholernie trudne, szczególnie w dużych firmach, które mają ogromną masę ludzi o na wykach, o przyzwyczajnach, które trzeba wiesz pozmieniać. Projekty transformacyjne, które prowadzimy, są ekstremalnie trudne i zawsze będą. Kropka. No i teraz jeżeli ten etap firmy, który wymaga tego przedsiębiorcy, który tam będzie i się znowu poświęci na kolejne 5 lat, żeby przeprowadzić ją przez transformację, akurat trafia na przedsiębiorcę, który już po prostu zwyczajnie po ludzku jest zmęczony, czy znalazł inne szczęście w życiu, albo wręcz odnalazł odpowiedź na pytanie, czy pieniądze dają szczęście i okazuje się, że dają, ale do pewnego etapu, że powyżej pewnego pła, po prostu tam już nic więcej nie ma. I to jest w ogóle ciekawe, słuchaj, że, jak sobie uświadomiż, że polski przedsiębiorca średni, który zarabia duży powiedzmy, ok, który zarabia między 5 a 10 milionów rocznie, żyje na standardzie, życia, bardzo podobnym do Jeff Abezosa, czy do Ilona Maska, czyli najbogatszych ludzi na świecie, de facto, jedyne co musi odjąć to najczęściej, jacht i private jeta. Wsztykulnie w Europie latanie "Preybedżetę" to nie jest żadna przyjemność. W specjalnego też potwierdza w latałam kilka razy. I właśnie, ja latom "Rajane Rem" jestem zachwycony, jak tylko są w te fotelę z powiększeną ilością miejsca na nogi to sobie radzę. I ci ludzie bardzo często odkrywają, że w sumie to już. Tak jakby nie chce mi się nie. Więc to nie jest tak, że oni mają problem z adaptacją, to jest tak, że in dalej jesteś w tym tazmia najstrudniejsza, więc poświadomię bardziej unikasz. I dalej jesteś w tym sama być może, czy sam być może nie masz udwagi siły na to, żeby ponownie przez to wszystko przechodzić. A da się w ogóle tego uniknąć trochę pytanie dla mnie chyba takie osobiste w sensie takiego przepalenia, wypalenia możemy do nazwać na różne sposoby. Bo rzeczywiście i to, to akurat na pewno jest prawdą. Ten szczególnie początkowy etapie, to początkowy etap nie mówię o tygodniu miesiącu, tylko najczęściej to trwa latami tak jak wspomniałeś, budowanie swojego biznesu od zera. To znaczy tak naprawdę wrzucenie w to absolutnie wszystkiego. W sensie to jest to co myślisz, że będzie od siebie wymagało, zrobienie własnego biznesu plus jeszcze do tego dodatkowe, pewnie 100% których nawet nie przewidziałeś. Tak, no to jest hardcore, a jeszcze jak to robisz, na przykład z małym Zniewskim. Wiesz, ja budowałem biznes z dwójką małym dzieci, jak ja otwieram biznes z tą myślę nie odwaj pół roku, curkami apół. I paradoksalnie uważam, że to, że mi się udało, to byli oni. To jest pierwsza rzecz, w sensie why moje ówczesne. Bo silne. Bardzo, ale ekstremalnie, że jakby z upełni inaczej podejmujesz decyzję jako przedsiębiorca, a wydałem swoje pieniądze, a nie pieniądze inwestora, b, kiedy wiesz, że te decyzje one nie jest tak, że my tu się bawimy w biznes i tam zrobimy start-upi, może się uda, może ktoś zna inwestuje, może nie, tylko to po prostu musi się udać, bo w domu masz dwójkę mały dzieci i wynajemy ty mieszkani. No, ale przecież słuchaj mamy tutaj podcast, to my powinniśmy mówić, że biznes jest prosty, palemki i Dubai. No właśnie, właśnie nie jest. I jakice, ja to mam gęsią skórkę, to już mówiłam w ostatnich podcastach. Po pierwsze mam gęsią skórkę na słowo "affirmacja", i to w takim negatywnym znaczeniu tego słowa, a książka potęga pod świadomości, z automatu kanseluje każdą osobą, z którą bym mogła się przyjaźnić, w sensie. Jeżeli ktoś ją czytał i ją lubi, to by się nie dogadały, generalnie. Bo jest imieto pojna być pierwsze pytanie, jak które zadaje, które musieli się z tym takim razy. Ale ci by nie zapytałam, sumie, na zacznie. Ja przeczytałem książkę. Ale uważasz, że się ją za taką potrzebną. No ale jestem bardzo twardostępającym, bo jestem informatykiem z wykształcenia. To też jest ważny element history. Jestem prostym umysłem. Wydaje mi się, że też to, że my ogarnęliśmy biznes, przedaż marketing wynika z tego, że jednak ja jestem dość prostym umysłem. Że te rzeczy mają swoje przyczyny i że tymi przyczynami można sterować, że można znajdować wśród tych rzeczy, jakąś powtarzalność, jakiś algorydm, jakiś schemat, jakiś fragment procesu, bo ty powiedziałaś, o tym czy da się tego uniknąć i uważam, że się da, ale poziom zaawansowania wiedzy w Polsce na temat tego, jak budować firmy bez chaosu, jest ekstremalnie niski. Wynika do z tego, że oczywiście kapitalizm u nas jest relatywnie młody. Cały czas to pierwsze pokolenie, które zaczęło budować biznes w latach 90. Zazwyczaj jest usteru albo dopiero, co ten ster przekazuje kolejnemu pokoleniu. W związku z tym wydaje mi się, że najbliższe 10, 15 czy 20 lat to będzie etap. Bardzo mocnego budowania kompetencji wśród polskich firm właśnie odnośnie tego, jak budować procesy, jak budować strategi, jak budować biznes w miarę powtarzalny sposób. Biznes, który działa w sposób miarę powtarzalny, może tak należy powiedzieć. I nawet nie tyle usanych przedsiębiorców, tylko bardzo szeroko w biznesie patrząc. No bo teraz zwróci uwagę, że jeżeli jesteś dyrektorem sprzedaży 20 lat temu, co roku rynek jest większy, co roku popyt jest większy. I co roku możemy wyjść na rynek z większą ilością towaru, a ten rynek ten towar potrzebuje. I teraz nawet kryzys 2008 oprzedł Polskę dookoła i oprzedł to, co polscy przedsiębiorcy dyrektorzy, menadżerowie, wszyscy ci ludzie musieli zrobić. Do to nagle się okazuje, że wiedzę z tego obszaru, to zdobywać będą nie tylko przedsiębiorcy, ale tak naprawdę większość kadr zarządzających firmami. Czyli też nie właścicieli tym dyrektorów, którzy będą przechodzili przez bardzo podobną transformację, którą muszą przejść właściciele. Ale myślisz, że no bo przed chwilą w sensie kilka, kilkanaście minut temu wspomniałeś o sztucznej inteligencji, a ja już, że można się z tym zgadzać, ja uważam, że chyba nie za bardzo tutaj jest kwestia nawet skadzania się, jakby taki jest świad, że to pójdzie w tą stronę i albo człowiek się do tego przystosuje albo zginie w przysłowiadomo mówiąc. Możesz powiedzieć, zresztą się skadaszczenie, ale czy w związku z tym uważasz, że dzisiaj w 2026 roku jest łatwiej zrobić własny biznes odzera, bo jest niższy próg wejścia, bo mamy, nie wiem, chociażby też dostępność taką, jaką mamy nie wiem, do sosial mediów, każdy tak naprawdę może potencjalnie promować swój produkt prawie za darmo, prawie, nie było takich możliwości kiedyś. Więc ten próg wejścia z jednej strony jest taki, że jest właściwie dostępny pojnik on dla każdego, ale z drugiej strony konkurencja jest nieproporcjonalnie większa w stosunku do tego, co było jeszcze niedawno. To jest łatwiej czy wręcz przeciwnie trudniej? Kuczenia wiem, tak zupełnie szczerze. Mogę powiedzieć, co mi się wydaje, bo z jednej strony to, że próg wejścia do jakichś branży spada oznacza to, że próg wejścia tutaj branży rośnie. I to nie jest instynktowne, ale rzeczywiście to, co powiedziałaś, o konkurencję jest właściwe. To znaczy nawet, jak wzięlibyśmy sobie nas na etapę, my dzisiaj zatrudniamy koło 200 osób i produkujemy bardzo dużo contentu. I inwestujemy bardzo dużo w marketing, inwestujemy bardzo dużo w to, jakie możemy świadczyć usługi jako grupa. I teraz wejście w konkurowanie z nami dzisiaj jest relatywnie trudne, dlatego, że biorąc pod uwagę szerokość usług, które świadczymy, ilość contentu, którą robimy, oznacza, że musisz w jaki sposób przebić się z tym do świadomości grupy kieńców, do której dociaramy. Czyli do małych, średnich i dużych przedsiębiorców. No i kiedy ja wchodziłem na rynek, uważam, że dla mnie było to nie skończenie prostrze, bo w moim segmentie tak naprawdę istniałam, to jedna firma, która robiła coś podobnego, więc przebicie się przez nią, no mi się udało to zrobić, rzeczywiście ona była wówczas odrobinę większa od nas, dzisiaj my jesteśmy 10 okrotnie więksi od nich. I przebicie się przez nią było, było dla mnie wówczas prostrze niż było by dzisiaj, biorąc pod uwagę to, że na rynku tych podmiotów jest pewnie kilkanaście, kilkadziesiąt filnanserów, większych, średnich, mniejsze, którzy coś robią. No i teraz siłą rzeczy, przybicie się przez ten szum, w moim branży na przykład jest coraz trudniejsze. Jeżeli weźmiemy branże tradycyjne, których próg wejścia z zasadę jest bardzo wysoki, no bo muszę mieć ziemie, muszę zbudować halę, albo ją wynająć, muszę zatrudnić ludzi, muszę kupić maszyny. Ja tutaj AI tak naprawdę uszczchnie nam nie wiem, kilka, kilkanaście procent kosztów stałych, to oczywiście może stanowić o ogromnej przewadze, no bo w przemieśle czy w ogóle w biznesie takim tradycyjnym, kilkadziesiąt maży więcej, czy kilkadziesiąt kosztów stałych, mniej w obecnie średnierynkowej potrafi zrobić ogromną różnicę. Więc tam myślę, że niewiele się zmienia, a teraz jak wiedzimy w trzeci przykład biznesu, czyli w takiej filnanserstwo, nie? To znaczy ja jestem filnanserem, nie wiem, jestem trenerem, dietykiem, jestem nie wiem malarzem, jestem kimś tam, tak naprawdę główną barierą wejścia wśród filnanserów jest obecnie zrobienie zasięgów. I jak zrobię zasięgi, ich chce zostać tym filnanserem, taka jest moja wizja na to, no to obecnie piękne życie, nie dla ludzi, którzy potrafią to zrobić, mają charysmę, mają coś w sobie, nie? Nie wiem, czy zwróciłaś uwagę, ale ludzie, którzy skutecznie budują swoje marki, czy widoczność mają w sobie coś, zawsze. I to coś kogoś przyciąga. No ja ci, którzy próbują być niesłychanie poprawni, ale wy rozmawialiśmy o tym grzeczni. Czyli marka osobista dalej jest na tak. Ale w ogóle będzie jeszcze bardziej na tak, bo teraz zwróci uwagę, że w kontekście, w którym mam takie hej. Nie wiem, czy też tak masz, że przeglądasz Instagrama, czy Facebooka, czy różne źródła medywy zastanawiasz, czy to prawdziwe, czy to AI czy nie? No tak, myślę, że każdy trochę już dzisiaj ma ten problem mniej lub bardziej. I marka osobista przebija się przez ten slop, czyli ok, jak widzę tego gościa, to ja wiem, że to jest on. Czyli siła marki osobistej dzisiaj wiesz dociera do takiej przedsiębiorstwie, jak chociażby Tesla, nie? Czyli mamy Tesla, mamy SpaceX'a, które jest bardzo silnie powieza na z marką osobistą ilona maska. Czy to dobre dla tych dwóch firm? Czasami dobre, czasami złe, bo gościu mówi, robi więcej niż powinien. I myślę, że nie do końca dwa robiąc te rzeczy o interes biznesowy tych spółek, bardziej dwa o interes własny, swoje osobistej wolności słowa i tego, że może robić co chce, a ja wiem, był najbogacym człowiekiem na świecie, to też miałbym takiej priorytety, więc nie będę go oceniać. Natomiast uważam, że marka osobista dzisiaj i jest elementem w biznesie, który no, no stał się niebutycznie istotny po prostu. Czy coś co kilka lat temu, był toż samiane z aktywnością hamującą rozwój twojego biznesu efektywnie, bo jest być marką osobistą, czyli mark jakby firma urośnie tak daleko, jak ty urośnież tak na prące. No to dzisiaj bardzo, bardzo wiele firm potrzebuje takiej twarzy, Nie kogoś komuś. mogę ufać. - To jak powinien w takim razie w 2026 roku wyglądać skuteczny marketing albo na czym powinien się właściciel firmy skupić. - To jest bardzo dobre pytanie. - To pamiętacie tak, w ogóle się wybił. - Bo niestety co to powieść nie jest nieje, a przynajmniej nie jest nie uniwersalna, bo jeżeli miałaby istnieć uniwersalno odpowiedział, musiałbym powiedzieć, że najpierw musieli mieć strategię biznesowo, która odpowiada na kilka bardzo trudnych pytań. - Po pierwsze, gdzie idziemy, gdzie ja z tym swoim biznesem chce się udać. - To jest cholernie ważne, bo jeżeli nie wiem, to będę jak gąbka chłoną cudze ambicje i cudze pomysły. - Jeżeli ja sam nie znam odpowiedzi na to, gdzie ma być mój biznes, to jak zobaczę twój podcast i mnie, to wiem, kurde to bym chciał mieć taką większą firmy, ale zaraz w twoim podkaście pojawi się jakiś freelancer, który powie, że płużycia siedzi na Bali i spowiesz opala się pod Palmoł i ten ktoś powie, kurczę to ja chyba jednak nie dużo firmy tylko takim freelancerem będę. Czyli pierwsze pytanie, to jest, gdzie ta firma ma się znaleźć i czy to jest spójne ze mną. Mogę zbudować małą firma, która ma dwóch ludzi, być super szczęśliwym człowiekiem. - Mogę. - Mogę zbudować wielką, ogromną organizację i być super nieszczęśliwym. - Aż. - Peż mogę, nie? Czyli to jest kwestia decyzji, gdzie się chce dostać. Potem drugi krok to jest kwestia pytania, gdzie jestem dzisiaj. To znaczy, jakimi zasobałem i dysponuję, żeby spróbować się dostać do tego miejsca, który sobie obrałem. Jakim mam dzisiaj problem, jakie mam deficyty, co jest problemem pochodzącym zewnoczmy jego biznesu. Czyli co ta geopolityka, co ten rynek, co to otoczenie ode mnie w pewien sposób wymusza. Czyli mając takie dwa punkty w czasie i przestrzeni, dopiero mogę sobie zaczęć zadawać pytania, co zrobić, żeby się tu dostać. Ale zwróci uwagę, to jest super prosty, co ja teraz powiedziałem w praktyce, to jest niesłychanie trudne. Bo to pytanie od tożsamość, o kierunek biznesu i nie jest proste. To znaczy, ludzie rzadko wiedzą i rzadko są świadomi tego, gdzie chcą się dostać. No i teraz, jak nie wiedzą, to wierdzi się do stanu? - Nie gdzie. - Nie tam, gdzie chcieli. - No w rozstu. Więc jeżeli wiem, gdzie chcę się dostać, potem jest druga część tego równania, czyli to jasne i obiektywne odpowiedzenie sobie na pytanie, gdzie jestem dzisiaj też nie jest proste. No bo ludzie śród wszystkich faktów, które są, mają tendencję dostrzegać tylko te, które akurat potwierdzają ich przekonania. Więc siłą rzeczy z tej rzeczywistości, dzisiaj to ja widzę tak jedną trzecią może. Więc muszę trochę, wiesz, popracować z kimś, muszę się z kimś spotkać, ponetrukować, to mi powie hej, ale tu jest jeszcze to, jeszcze tego nie widzisz. I dopiero teraz ja tak naprawdę mogę sobie zacząć odpowiadać na pytanie, jeżeli ta moja wizja jest za 30 lat, no to gdzie ja chcę być za trzy? No bo nie mogę ułożyć planu, czy strategii nad otarcie za 30 lat, muszę sobie ułożyć jakąś strategię nad otarcie za te dwa, trzy lata i tak przystankami się tam dostać. No i teraz, jeżeli naprawdę marketing jest mi potrzebny w tej podróży, to tylko po to, żeby rozwiązać jakiś problem. No tak czy nie. No tak, i teraz zwróci uwagę, że problemów do rozwiązania w biznesie marketingiem może być bardzo dużo. No bo z jednej strony mogę rozwiązać marketingiem problem polegający na tym, że nikt nie ma zielonego pojęcia o tym, co sprzedaje. Sprzedaje coś nowego, jakąś koncepcję, której ludzie nie szukają. Sprzedaje coś, coś na tyle innowacyjnego, że mój klient docelowy nawet jak ma problem, to nie wie, że powinien to kupić. I wówczas marketing edukujący ludzi z tego, czym ja się zajmuję, będzie zbudowany kompletnie inaczej. To jest pierwszy problem. Drugi problem, który mogę rozwiązać, może być taki, że ludzie szukają tego, co ja robię. Są w Google Serczu, są w Bingu, są w ogóle wśród znajomych na konferencjach, oni aktywnie szukają tego, co robię. I teraz na dodatek ja to w ogóle nie jestem byli jakim przedsiębiorcą, ciekawiej przemyślałem, dlaczego powinni kupić ode mnie i odpowiedź nie brzmi, bo ode mnie. Nie tylko naprawdę mam tam jakąś propozycję wartości. Coś jest innego w tym moim produkcie, w osłudze lepszego, coś rozwiązuje problem mojego klienta dokładniej, szybciej, lepiej jest lepsze po prostu nie. Tam drugi problem do rozwiązania, czyli muszę teraz złapać tych ludzi, którzy szukają i pokazać im moje. I takim to wyjaśni, że oni pojedzą dokładnie tego szuka. Super tego chce. Potem masz trzeci problem. Mój Brent jest nieznany w ogóle, obecnie jeden z większych problemów i też nie doceniane w bitu biże. Jeżeli mój Brent jest nieznany, to okazuje się, że mam kilka problemów. W myśli, że to jest najpierw. Średnia marża na moim produkcie będzie niższa niż w będzie, który jest znany. Zawsze i wszędzie. Ludzie więcej sam gotowi zapłacić z nanym Brentom, bo. Bo są sprawdzone z znany. To jest ołfanie, no i dokładnie to obniża. To jest wiekty poczycie ryzyka. Czyli oprócz tego, że produkt usługa ma jakość, to ma jakość postrzegano. Czyli Brent wzmaga to, że ja widzę, coś mówię, kurczę to jakieś takie lepsze mi się wydaje niż to drugie. I to jest biochemia mózgu, nie pokonamy tego. Nie w sensie granie, natomiast bardzo istotne, czyli marketing, który buduje Brent, będzie inny. Co ty robisz w tym podkaście? Ty budujesz Brent. Budujesz Brent związany ze swoim nazwiskiem. I to co jest piękne, to budujesz go na całe swoje życie. I masz Brent, sztoń kolasijńską. Bardzo dobrze, że zmieniłaś nazwy podkastu. Nie wiem, wiesz zupełnie poważnie. Ale wiem, do wiem, że podkastu. No, no, wiciusza w ogóle. Dokładnie, bo nowa nazwa twojego podkastu. Znaczni, silni, wspiera ten cel strategiczny. Jest to teraz Brentem. I to co jest piękne, to siła twojego Brentu będzie rosnąć z każdym rokiem. Dopóki nie popełnić jakiegoś błędu, życzę ci tego, żebyś nie popełniła. To też jest trudne. Ale jeżeli wierzysz w siebie, wierzysz swoich odbiorców, też dla nich dobrze to szansa, że go popełnić jest niewielka. Więc budujesz siłę swojego osobistego Brentu albo ja buduję siłę swojego będąc tutaj z tobą dzisiaj. Jednocześnie ja robię to w ten sposób, że za sobą mam będy swoich spółek, które również staram się budować. I to jest trzeci scenariusz. Potem wiesz, może być tych scenariuszy, czwarty scenariusz będzie taki, że ja w ogóle buduję to wsiłanie nazywatowu, czyli górę lejka, czyli przygotowuję ludzi, którzy wejdą potem głębiej i zainteresują się moim produktem i usługą. Jakby tych scenariuszy i problemów, które mam do rozwiązania, może być bardzo dużo. Jeszcze dodam jedno z Brentem. Oprócz tego, że masz wyższy marże, jak masz mocny Brent, to masz znacznie lepszych pracowników na pokładzie, jak masz mocny Brent. Co jest efektywnie napędzające samo siebie, jak perpetu mobile. To znaczy mam mocny Brent, więc dobrze ludzie do mnie przychodzą, dobrze ludzi robią doskonale produkty i usługi, więc mam mocny Brent. Więc przychodzą do mnie dobrze ludzie. Czyli samo nakręco, tak. Bardzo jest to niedoceniane i bardzo akurat w biznesie, my próbujemy tym walczyć w naszej agencji marketingowej w AdWY. W walczymy w taki sposób, że większość ludzi, którzy przychodzą do nas to przychodzą problem czwarty, no zapytania byśmy chcieli. Jak my to robimy, no to, żeby ludzie jak pytali, żeby wysyłali, że chcą. No i wiesz, i to jest wyizolowany cel, który jest oczywiście słuszny i biznesowy i trzeba to zrobić. Natomiast robiąc to, a nie robiąc siły Brentów, tak zwanym międzyczasie, no to nie wiem, można byłoby to dosiło, w nieporównać, że wiesz, no górę rozgórę zrobił, ale noż, jak nie zrobił. Nie i się przewraca na wiewce. I w związku z tym, dlatego uważam, że nie istnieje odpowiedź na pytanie jak powinienem robić marketing, bo ona musi być wypadkową strategię dlanego konkretnego przedsiębiorstwa, jego problemów i jego konkretnej sytuacji. To dopiero wtedy można sobie zacząć wiesz, sadawać pytania, ok. I to swoją drogą serdecznie życzę wszystkim słuchaczom, żeby właśnie dyskusja nie odbywała się na poziomie "hey, powinniśmy zrobić marketing, "hey, powinniśmy zrobić sprzedaż" albo "hey, powinniśmy zatrudnić takiego dyrektora" albo "hey, powinniśmy wdrożyć taki system", tylko fundament. Jaký problem próbuje rozwiązać, nie? I dopiero potem dyskutujmy o różnych klasyach rozwiązań tego samego problemu i dobierajmy to rozwiązanie, które jest dobre w mojej firmie, a nie to, które wybrał kolega Andrzej, który też prowadzi firmy producjno w Kaliszu. Tak, to mnie. Soryźć tak, zamocjonowałem, a to. To jest wszystko bardzo ciekawe i ja miałem, mam zawsze w głowie, odnośnie tego kolegi, która firmy w Kaliszu albo pani, która prowadzi podkaz z więcej, a zrobię taką samą firmy i tak dalej i tak dalej. Zawsze mi jako naczelnej franki kochędnych rewolucji, moja guilty pleasure, jak to się nazywa. Zawsze oglądając oczywiście format tam jest stały, więc tam się niewiele zmienia, ale zawsze, jak to mówisz, to jakoś tak mi to przeszłodłkowy, zawsze się zastanawiałam, jak oglądałam te kochędne rewolucje i ta Madzia Gessler przyjeżdża do tych ludzi, którzy postanowili otworzyć tą restaurację i. No i ta restauracja oczywiście nie prosperuje, skoro ona tam przyjeżdża i za każdym razem jestem sam scenariusz być może o telewizję robiony, ale obawiam się, że nie do końca, że jak ona się pyta o doświadczenie tych ludzi np. z gastronomią, albo o to dlaczego w ogóle chcieli otworzyć tą restaurację, to tam po pierwsze nikt nie ma doświadczenia żadnego z gastronomią, czyli wybierają ten biznes restauracyjny, gastronomiczny, dlatego że on się wydaje z pozoru najłatwiejszy, sensie to jest najłatwiejszy pozoru, ale to jest taki pierwszy pomysł, który ci przychodzi do głowy, szczególnie znowu, jak jesteś dzieckiem dorastającym w latach 90'''''', to jak sobie myślisz, biznes to otworzę restaurację, to tak fajnie brzmi i wydaje się takie w miarę ułopatologiczne, jeżeli mówimy o całym tym procesie, natomiast tam zawsze jest to sama odpowiedź, że właśnie zero doświadczenia w gastronomie, i właściwie nie wiem dlaczego otworzyłem tą restaurację, po prostu wydawało mi się, że będzie fajnie, i to jest chyba taki duży problem, i też dużym problemem jest chyba też to, że generalnie myśląc, o w ogóle dopiero zaczynają swojego biznesu. Myślimy, że kluczowym i najtrudniejszym pytaniem jest to jaki zrobić biznes. A tak naprawdę to jest chyba najłatwiejsza część. - O, nie, nie, nie, nie. Jakby nie jest najłatwiejsza, uważam, że od tej decyzji zależy bardzo dużo? - No, w sensie tak, ale jest dużo łatwiejsza niż potem jakby ten cały proces, oczywiście, który następuje po. - Tak, tak, ale bardzo wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy z tego, jak trudną decyzję podejmuje, wybierając pomysł na biznes. Że tam w tym pomyślę na biznesie z ukryte bardzo wiele czynników, które decydują nawet o tym, czy ten biznes się udaz ludzi uwagę. My zajmujemy się, jak firma ma problem ze sprzedażą i wyniki spadają, to my na wiele różnych sposobów, choćby analizujemy, poprawiamy. Czy to jest mocny problem tej firmy? - Czy jest? - No, jak spadań sprzedaż. - No chyba bardzo trudno. - Jedę skuczowy, nie? - I teraz masz pierwszy czynnik. Jak rozwiązujesz jeden skluczowych problemów swoich klientów? Zawsze będzie ci łatwiej. Druga rzecz. Czy firmy, do których dociaramy? Małe średnie duże. Zazwyczaj mają kasę na to, żeby zająć się tym problemem. Też mają. Muszą mieć, nie? Co jakby nasu innego mają mieć jak nie toj? Jeżeli problem jest pilny i oni mają pieniądze do wydania i trafiłaś pomysłem na tą grupę matkoboska. Trzecie pytanie. Czy ten przedsiębiorca, jak rozwiązuje ten problem i matą kasę, czy ta osoba z grupy docelowej, no to on ma do wyboru tak tysiąc firm czy raczej dziesięć? No bo jak tysiąc, no to trochę smutek. Będziemy się wyżerali marzo, będzie bardzo duża trudność. Z wyjaśnieniu, że ja jestem trochę lepszy od tamtych, to znaczy jestem w sumie taki sam, ale szybciej odbieram telefon, albo jestem bardziej godny zaufania. Nie wytłumaczenie wśród tysiąca konkurenty, że ja jestem troszeczkę lepszy od nich, będzie ekstremalnie trudne. Więc tu kolejny element decyzji. Jeżeli jest raczej dziesięć, albo pięciu, daj boże w ogóle nikogo, nie ma, no to w ogóle z piękne życie i tyle, trzecia decyzja, patrz. Czwarta. No ciekawe, kurczę, to jest. Dobra, że kawy wybieram. Czy tych ludzi, którym ja rozwiązuję te problemy, to czym będzie więcej, czy mniej? Czy ten problem narasta, czy maleje w czasie? No bo jeżeli jeżeli narasta, no to jak ja uruchomie biznes w tej niszy, no to będę rosnąć razem z tym narastającym problemem, tej grupy, która ma mocny problem, a na to kasę i jeszcze nie ma wielkiej konkurencji. Czyli w fantastycznie w ogóle. Czyli w ogóle najbardziej fantastycznie jak się da. Trzecia rzecz. Jaka będzie tak zwany, jakie będzie LTV, czyli jaka będzie wartość tego klienta w czasie? No bo teraz patrz, mogę dotrzeć do tych cztery punkty, mam spełnione, ale sprzedaje coś za stuwe. No ciężko się będzie wyskalować na produkcie wartym stuwe. Ale jeżeli na przykład przez całe okres życia, taki przedsiębiorca zostawia umnie nie wiem, czy klient. 100 tysięcy złotych na przykład. No to znowuż im większe jest ten ticket współpracy z grupą klientów, tym lepiej, tym tak naprawdę, znowuż będzie ci znacznie łatwiej rosnąć, nie? I teraz zwróci uwagę, że tak naprawdę, wiedziałe, ja mam kurczę z 10 firm różnych, w różnych sektorach, wszystkie są połączone tym jednym parasolem grupowym, natomiast trochę jest tak, że jak nauczy się tego algorytm, uszukania pomysłu na biznes, to po jakimś czasie widzisz go wszędzie. Nie, że i właśnie widzisz. I teraz jeżeli wejdziemy w restaurację, no to tak. Restauracja. Czy to jest ich kluczowy problem, że oni muszą zjeść, a jak nie zjedzą u ciebie albo nie zjedzą to w ogóle coś złego im się stanie? Nie wiem, czy to jest ich kluczowy problem. To jest dla czego taki wiesz. Luxus i fajnie, jeżeli to zrobisz w luxusowym miejscu, jeżeli to robisz wiesz w kaliszu na obwodnicy, może być ciężko, nie? Ale segment. Potem możemy się zastanowić, jak duża konkurencja dać rająca do tego segmentu. No w sumie to w centrum to jest 360 do 8 restauracji. No to czym tam ojamy się wyróżnia, czy o mają zjeść umnie. Potem wartość stolika, ile to będzie warto. Potem czy tego segmentu będzie coraz więcej, czy coraz mniej i uwaga, tajemnica, wielu miastach w Polsce klientel i raczej ubywa, a nie przebywa, nie? To też warto sobie zadać pytanie. I nagle się okazuje, że w sumie ten biznes restauracyjny, czy bardzo wiele biznesów ogółłem, to są takie firmy, które mają wszystkie trudności prowadzenia biznesu i żadnych korzyści wynikających z modelu. Bo to, co ci powiedziałem, to efektywnie była część modelu biznesowego. Jeżeli dobrze to wymyślisz, no to wzapisujesz się na tego, że jeśli się lecz o wymyślisz, no to. Często próbujesz reanimować coś, co nie żyje, nie wiem czy strzesz o teorii Martwego Konia. - Wiołpanie. - Słuchaj. Jak Koń umarł to. - Nie żyje. - Więc już martwy. Jest martwy. No i teraz możesz mózmóz zmienić siodło. I wielu przedsiębiorców zmienia siodło dla konia, który nie żyje, no i okazuje się, że nie jeździ. Wielu wysyła konia, który nie żyje na szkolenie. No i nie uwierzył, nie użył po szkoleniu. Wielu zmienia, koniowi, pasze. No i dalej, nie, z wielu wysyła konia, no, kres naprawczy. Więc może ułół, jak się nie poprawisz, to będzie z tobą źle. I w ogóle wiele można zrobić z martwym koniem, ale szansa na to, że on się podniesie z niewielkanie. Teraz to, co wielu przedsiębiorców najlepszego, by dla siebie mogło zrobić, to zajeźdź z martwego konia i poszukać innego. Jednocześnie strach jest po prostu tak silny, strach przednowym. I trochę też strach przed przyznaniem się do porażki i przyznaniem się do tego, że to, co zrobiłem nie żyje. Bo muszę powiedzieć rodzinie znajomym, może na LinkedIn, może na Instagramie, że to w sumie nie miałem racji poległem. To jest tak ogromny stress, że. Nie powiem, że często, ale myślę, że w bardzo dolnych kilku procentach przypadków rezultat naszej pracy u klienta brzmi, to jest martwy konia. A to jest osiem dowodów na to, że jest martwy. I jeżeli do tego ma się sprowadzać nasza praca, to jestem z tym okieniem, bo czasem tego przedsiębiorca potrzebuje, żeby z niego zejść. A w takim razie formując to pytanie trochę inaczej, w której już zadałam jakiś czas temu, a ono się nie ma marketingu w 2006 roku, to formując inaczej, czy uważasz, że dzisiaj marketingu w 2006 roku wygląda, albo powinien wyglądać inaczej, i nawet jeszcze, nie wiem, rok 2 temu, bo ja mam takie poczucie, że w ostatnich latach się bardzo dużo zmienia. I że coś, co działało, nie wiem, jeszcze np. 3 lata temu, dzisiaj już niekoniecznie zadziała, bo chociażby ten element, i to jest może trud, niekoniecznie dobry przykład, ale chociażby ten element, o którym rozmawialiśmy poza kamerami, że teraz dużo większą wartość ma w ogóle ten taki kontakt bezpośredniej, face to face, chociażby znowu, no tutaj oczywiście to jest kwestia tego, że ja i mamy trochę pewnie przesy tej takiej całej wirtualnej rzeczywistości, więc zastanawiam się, czy ten marketing bardzo się zmienił, na przestrzeni w długcie, a na przestrzeni ostatnich lat, czy jednak braw pozorom wcale nie? Są dwie odpowiedzi na to pytanie, bo tak naprawdę fundamentalnie się nie zmienił. To znaczy, to w jaki sposób ludzie podejmują decyzję fundamentalnie, to jak definiło swoje problemy, to czy znają koncepcję rozwiązania, gdzie się edukują i w jaki sposób, to jakby fundamentalnie na poziomie tworzenia strategii marketingowej, to się niewiele zmienia, o ile w ogóle, czy coś zmienia. To co się zmienia rzeczywiście, to zmienia się taktyki realizacji poszczególnych z założeń, czy decyzji strategicznych, nie? Czyli może się okazać, że na przykład dzisiaj robienie spotkań na żywo, społeczności, ludzi, którzy się spotkają, zgodnie z tym co powiedziałaś będzie bardziej słuszne, niż robienie tego w online, w wielu przypadkach, nie? Jednocześnie to jest taktyczna decyzja. I teraz, to, że dzisiaj ten marketing się zmienia, jest znowu już elementem stałem, on się zmieniał od zawsze i od zawsze te taktyki się zmieniały. Że teraz na przykład, jeżeli weszlibyśmy w ten mój cholerny podka z 2018 roku te tradycyjne firmy doradcze, to zwróci uwagę, że ich strategia marketingowa była fundamentalnie taka sama. Tam chodziło o to, żeby znaleźć kogoś, kto ma problem i zbudować zaufanie, mówiąc mu, jak ten problem rozwiązać, bezpłatnie. I teraz fundament tej strategii, to jest coś, co ja wziąłem i zaadoptowałem do nowej taktyki rynkowej, czyli znajduje człowieka, a nawet robię coś jeszcze lepszego, to człowiek znajduje mnie, czyli on sobie wpisuje tam sprzedaż, marketing, coś tam, jak to robić, mówi o jest. - To jak zlotów, jak to jest, jak to jest. - I by zrakuje to ja, że mon negazję dobry, witamy w podkaście w kolejnym odcinku, ktoś tego słucha i mówi kurcze, mam ten problem, dokładnie taki jak ten pan opowiada i w sumie to dobrze brzmi, to może spróbuję się odezwać i pogadać, a wielu z nich w ogóle samodzielnie sobie to wdroży. I to jest też ciekawa rzecz, którą wytworzyła ta taktyka, a mianowicie jak zaczedł nagrywać podka, to były takie kilka film, które pisało do mnie, że w ogóle to jest nieetyczne co robię, to jest bardzo nieokie. - Aż on mówi, że tak za darmo, otwarcie ludziom, co on nie zrobił. - To się sprzedaje na szkoleniach, a nie tak za darmo. - Ale przyjeżdzi tak, co się w 99% ludzi tak, co nie zrobi. - No ale właśnie, właśnie, nie, nie, wcale tak nie jest, pojęcie. - Na prawe. - Dłużą osób, gdzie i robi. I teraz fundamentalne pytanie. - To, boże, dobrą grupę odbiorczą tylko chciałem. - Co ja na tym trace, że oni poszli i zrobili za darmo. I tak nie miałem pieniędzy od nich przed tym. Więc przed tym nie miałem w od nich pieniędzy, po tym, że to zrobili dalej, nie ma w od nich pieniędzy. A co zyskaliśmy? On zyskało sukces, rozwiązał problem, a ja co zyskałem? Cał ofa nie zyskałem. Czyli ten gość to, co powiedział, to zrobiłem, to zadziewało, boże, drogi. I teraz wierzę, może się to przytrafi drugi problem, trzeci problem, czwarty problem, albo ten ktoś, komu ja problem za darmo, rozwiązałem, powie komuś, ty, wiesz co, to zazwąg do firmy tego pana tam z internetu, nie? Czyli tak naprawdę fundamentalnie to, i to jest takie samo, bo tu chodzi o dokładnie to samo, tylko jest zadoptowane do nowej, taktyki do nowego sposobu działania. No i teraz wiesz, wszyscy chodzą dookoła lLMów, czyli AI. Jak to zrobić, żeby AI mnie polecał? Jak to zrobić, że jak za, Zapytań modelu na przykład gdzie mam poprawić strategię sprzedaż marketing bitubi. No to żeby powiedział, że uszymona w Say-Wice na przykład. Nie? Albo że powiedział, że tam upa na przedsiębiorcy w Kaliszu to można zrobić coś takiego a nie innego. No i już jest cała masa taktyx sposobów działania, które pomagają AIowi polecać twoją firmę. To jest nowy zestaw takty. To się doładnie nazywa "Gel", zamiast z SEO. No i tych nowych takty, które wchodzą na rynek jest bardzo dużo firmy, które potrafią zanim i nadążać mają oczywiście premierowymi wyników. No bo jeżeli mają te fundamenty poukładane, wiedzą co chcą osiągnąć u jakiej grupy do celowej w jaki sposób, no to potrafią z tych wszystkich nowości, które na rynku się pojawiają wyfilterować te, które mają głębokie sens dla ich biznesu. Tak naprawdę się zmienia, nie zmieniając jednocześnie. Czyli fundamenty pozostają te same, tylko cały czas zadajemy sobie pytanie to jak lepiej możemy z tym fundamentalnym komunikatem docierać do tej mojej grupy albo rozwiązywać ten problem z początku. To co znaczy poukładane fundamenty? To brzmi tak bardzo ładnie i. To jest to, połkadane fundamenty w marketingu będą się skupiały na kilku obszarach, bo pierwszym obszarem będzie przede wszystkim odpowiedź na pytanie kto jest moim stagmentem docelowym. To znaczy jacy klienci są, a jacy nie są moimi klientami, nie? To jest bardzo ważne. Po drugie fundamentem będzie to, że rozumiem jaki oni mają problem i nawet nie tyle jaki mają problem, ale jak go nazywają, oni nie ja. Czyli fundamentalnie rozumiem, że tam jest moja grupa docelowa. Na przykład przyjmijmy są to średnie firmy produkcyjne w Polsce i tam jest. i moim grupom docelową jest prezes, dyrektor z przedaży i oni mają takie problemy, że prezes ta ma taki problem, że ani ludzi nie potrafił trzymać, bo murotują i w ogóle ma taki problem, że tam nie wiem, wschód go ciśnia na marży, jacyś w producenci ze wschodu. Ma taki problem, że ma trochę leżdżaków na magazynie potrafi wycisnąć, nie? Dyrektor ma tam taki problem, że prezes od niego cudowoczekuje, nie? Czyli zrozumienie, jak oni te swoje problemy nazywają, potem kolejnym fundamentem będzie zrozumieni, jak oni kupują, kiedy próbują rozwiązać te problemy. To znaczy jak szukają to, gdzie, jak jadą to, gdzie, jak pytają to kogo, jak w pewien sposób wchodzą w ten proces zakupu, to jak mniej więcej ta firma się zachowuje, nie? To masz, to fakt od trzecią część fundamentu. Potem aż czwartą część fundamentu, czyli jak ja komunikuję im, to w jaki sposób rozwiązuje te problemy, tak żeby oni to zrozumieli, chcieli rozmawiać, nie? To masz czwartą część tego fundamentu. No i potem, no i tych fundamentów będzie dużo jeszcze, no? To wszystko jest jednym wielkim fundamentem, ale chodzi o to, że ja rozumiem, na jaki metapie procesu zakupu kogo i w jaki sposób próbuję do siebie zaprosić, nie? Czyli na przykład, jeżeli, wzięli byśmy, rozebrali byśmy ten odcinek i zadaptowali go do tego, jak on może zrealizować moje fundamentalne założenia biznesowe, no to co to zasady przychodzę tutaj eksponując się na twoją grupę docelowa? Nie wiem jaka to jest grupa docelowa. Najlepsza. Tak słyszałem. I teraz część osób, które zobaczy ten odcinek już dawno go przestała słuchać, powiedziała, że w ogóle, ci gnieść to nie jest temat dla mnie. Dobrze to dla mnie? Do skonale dla mnie. Po co nie, twojej biorze? Dokładnie. Została część osób i teraz ta część osób, czy coś aktualnie kupuje? No myślę, że nie. Nie są w procesie zakupa już szczególności tego, co sprzedaj. Ale być może powiedziałem od dwóch, trzech, czterych problemach, które część tych osób zacznie szukać w moich treściach na przykład porozmowie 100 błąd, czyli wyszukał mój kanał, znajdzie odcinek, w którym o tym opowiadam i co wtedy? No i wtedy zrobiłem dokładnie to co fundamentalnie w moim marketingu jest istotne, czyli z grupy odbiorców, które ma duże zaufanie do ciebie. Na stąpiło coś, co się nazywali z ingiem zaufania, czyli ja trochę tego zaufania sobie od ciebie pożyczyłem. Ci ludzie pomyśleli sobie ci, którzy oczywiście zaragowali pozytywnie, część osób, która powiedziała, że jestem absurd na gupotygadami, to nie tak działa, jak ja opowiadam. To jest część osób, które pomyślały dokładnie tak, weszły w mojej treści, tam zaczęły rozwiązywać ten problem i znowuż historialecji sprówały wdrożyć część tych rzeczy, co się zadziała, o co się nie zadziała, o czym się być może do mnie kiedyś zgłosić część nie. Czyli zwróć uwagę, że nawet w takim prostym formacie jak ten, to również może być format, który bardzo dobrze realizuje moje fundament. Ale kiedy nie mógł, kiedy to by nie miał sensu, no nie miałoby to sensu, jeżeli nie miałbym tych treści, głębszych, bo ktoś by zaczął szukać, szymon negacz. Nie wyskakuje nic. I właśnie przestał szukać. Przecież to zaangażowanie jest malusieńkie, nie? I teraz to, że do ciebie przychodzę i to, że na końcu mogę mieć rezultat biznesowy, efektem tego, że te fundamenty mam zaopiekowane, nie? Czyli przyciągam właściwych ludzi, ja osobiście przyciągam właściwych odbiorców, staram się ich przyciągać głębokością przekazu. Nie, że mój odbiorcy jak słyszy, że można biznes prowadzić pod palmo i zarobić na kryptom iliardy i w ogóle być kryptobro, kupić sobie kawalerkę w Dubai i patrzeć na świat i na te drony, które latają teraz. No to to nie są moje odbiorce, nie, że moje odbiorcy to są ludzie, którzy mają te problemy biznesowe, no zaawansowane, zazwyczaj. I bardzo rzadko rozmawiają z ludźmi na takim poziomie zaawansowania innymi niż pracownicy własnej firmy, nie? Więc oni tą głębokością przekazu, którą ja robię są w pewien sposób też można powiedzieć filtrowani, nie? No bo jeżeli ktoś został i słucha jakiegoś mojego odcinka merytorycznego, to znaczy, że to są prawdopodobieństwa ma ten problem. Nie, więc to próbuję powiedzieć o fundamentach. I bardzo często jest tak, że się przedsiębiorcy, do których docieramy, wiesz, poszli do agencji CEO, ona im zrobiła CEO, albo wystartowali kanał na YouTube, albo kupili reklamy na Google, albo kupili sobie reklamy na Facebooka, albo kupili 100 tysięcy innych rzeczy, bo w ogóle w marketingu można wszystko kupić, dowolną sobie pieniędzy jako masz, można spalić w marketingu, i siedzi Alphabet i Google i tak, tylko wiesz, liczy te banknoty, które spaliłaś swoje ciężko zarabione. I wszyscy, którzy mówią, że CEO nie działa, marketing nie działa, reklamy nie działają, no i prawdopodobie nie mają zapiekowanych fundamentów, nie? No, no, no, no, nawet na takim przykładzie mojego podwórka założnić po prostu, nie wiem, kanał na YouTube, nie mając też żadnego wyobrażenia, jaką w ogóle powinien funkcjonować się do kogo tak dokładnie, a tak często się zdarza. To jest też drugi element, który jest w ogóle najczęstszym, chyba elementem, ale to pewnie dotyczy wielu branży i wielu rzeczy, które ludzie robią to, że mają takie wyobrażenie, że jak akurat znowu na przykład YouTube, że jak wrzucą trzy odcinki, to po prostu intowyszyszeli absolutnie w kosmos i właściwie dla tego tyle też podkast w odpada, no bo umówmy się, że tak to najczęściej nie wygląda chyba, że jesteś w tym jednym procentie, bardzo rozczęśliwych kanałów na YouTube, którym po prostu z jakiegoś powodu się udało, tak? I teraz zostajmy na chwilę na twoim przykładzie, bo teraz spójrz. To co ja mówię o tym klientie, o tym segmentie, o tych problemach i o nich cały czas, o tych naszych klientach, to jest obsesja na punkcie klienta, na punkcie mojego odbiorcy. I teraz my rozmawialiśmy przed nagraniem tego podkastu. No, co to nam się oczym? Właśnie o tym, to jest swój sekret sukcesu. Ty mówiasz tylko swoich odbiorcach. Mówiasz o tym, co jest dla nich ważne, mówiłaś o tym, co odbiorcy oglądają, co odbiorcy przestali oglądać, co dla odbiorcy teraz jest istotne, jak i format, jak i jakiej sposób prowadzenie rozmowy, czyli tak naprawdę masz ten element, który jest kluczowy, masz obsesję na punkcie swojego widza. I na punkcie nie tego, żeby zrobić robotę, która jest dla ciebie fajna, tylko robotę, która jest fajna dla ciebie i jeszcze dlatego widzanie, to na punkna styku tych dwóch rzeczy jest ta magianie, czyli wierzę, mogę być wielkim fanem, nie wiem, robienia kubeczków origami i nagrywania tego, bo naprawdę to kocham. I teraz może uda mi się zrobić na tym zasięgi, że robię te kubeczki origami z papieru, ale tylko jeżeli inni przed kamerą powiedzą, czy za kamerą, za kamerą powiedzą, że kurczę zeibiste są te kubeczki z tego origami. Dopóty do póki twój odbiorca nie powie, że to jest zaibista dokładnie tego potrzebowałem, to wszystko co robisz jest bezwartościowe. Ale to trochę przeczyte ori, znaczy nie przeczy jej, bo myślę, że taka będzie twoja odpowiedź, bo jeszcze kilka lat temu i pewnie dalej to się przewijak, gdzieś w jakichś takich poradach biznesowych wszelkiego rodzaju i to nie jest do końca błędne. Ale bardzo często radą to jest to, żeby znaliść niższe, wyniższe, wyniższe, wyniższe. Ale na przykład jeżeli mówimy. - O z tym zgodne. Tak, tak, no, ale, wiesz, myślę sobie w kontekście kubeczków origami, że niekoniecznie tanisza, aż tak duża niża będzie niższą, którą będzie w stanie potem też spienię żyć, jakkolwiek. Wiesz, znakonie spytania o tą grupę, czy oni mają kasę na to, bo po co ludzie wybierają niższe? Po to wybierają niższe, żeby zniszować ten pomysł na biznes, no bo tak, wszystkie firmy produkcyjne to nie mają hajsu, albo nie mają problemu, który potrafi rozwiązać. Ale na przykład firmy produkcyjne to koła kalisza. Ale wie, że co chodzi? - Wtedy, ja nie mam tam 10 tysięcy konkurenców, tylko jak zrobię niższe, w niższy, w niższy, to mam trzech, albo dwu. To mi daje marże, to oczywiście spowalnia mój wzrost. Bardzo silne, niszowanie, ale daje mi możliwość rozpoczęcia mojego biznesu i to, jak i wiesz, ja zacząłem biznesnij mając kasy i bym turbo zniszowany. I dopiero w momencie, w którym odbiłem się finansowo i zyskałem trakcję w tym momencie, dopiero zacząłem się rozszerzać na poziomie grupy docelowej i tego, żeby już nie być niższą w niższe. Wiesz, że jakieś ujaźdóżeku, na każdy. - Tak, bo teraz wszyscy proszą, nie, żebym zrobił za dała to pytanie, którego jeszcze nie za dałam, myślę, że wszystkim się nie zadekniłem. się pojawiło w jako czerwone światło. No to jak zrobić i biznes nie mają z Haistsu. Myszem, ich bardzo dobry pomysł. Naprawdę. Ale bo, wie, wie, że co chodzi, wie, żeby się, że to naprawdę jest takie pytanie, które sobie dużo osób zadaje, wyobrażam sobie, albo nawet nie wyobrażam sobie. To jest znowu z mojego podwórka, bo na Instagramie, w przyzmiech się do YouTube, ale na Instagramie pewnie 98% moich obserwujących to są kobiety. Ok. Czas w ogóle chyba pieszy podkaz, który prowadzi kobieta, do którego zostałem zaproszony. Tak? Naprawdę? Cieszę się lub wyprzułamywać te takie wszystkie schematy. W każdym razie, w każdym razie pewnie na Instagramie 98% to są kobiety. I duża część z nich z racji tego, że są pewnie przybliżonym wieku do mojego, no bo w związku z powyższym bardziej i do twojego też, no w związku z powyższym są w stanie bardziej ze mną gdzieś tam rezonować. Jest w takiej sytuacji, w której albo jest już przez X lat, w jakiejś pracy, w której niekoniecznie czuję się dobrze i w ogóle by chciała z niej odejść, ale nie ma pomysł co dalej, to jest pewnie taki najczęstszy przykład. Drugi to jest na przykład, że jest dość młodą mamą, w takim sensie, że ma małe dziecko i gdzieś jest jeszcze bardzo zależna od albo raczej dziecko, jest bardzo zależna od niej, więc jest w domu międzyznowu. Nie za bardzo jest to osoba, która ma jakiś gigantyczny budżet na to najczęściej, żeby zacząć jakiś jakiś biznes. No i ten brak budżetu będzie się przewijał w różnych sytuacjach, to mogą być dynamica, może być tam różne, ale generalnie najczęściej to będą osoby, które rzeczywiście nie mają, jakiegoś gigantycznego nakładu finansowego, żeby teraz po prostu wiesz, co ci przyszło do twierdż, to sytuacja idealna, przychodzić do głowie jakiś pomysł, Ty masz te wszystkie punkty, że dlaczego, gdzie chce dotrzeć w ogóle, i odpowiadam sobie na te wszystkie pytania, ale okazuje się, na przykład, że postrzeduje bankę, żeby w ogóle zacząć. Tak. No i od razu pojawia się też dość duży problem, zasadniczy problem, można oczywiście szukać inwestora, na przykład ja podejmując swoją decyzję, ojnie wiem, zaczynaniu jakiegoś biznesu, nie chciałam na przykład mieć inwestora na statu, w sprawę edytety. Ja też w dzisiejszej nie mam. Mieliisz, czyli dobro decyzję podjawiams. A czy właśnie zależy od twojego modelu? No tak, no ale jak we wracając do tych osób, które czyli do tego pytania, jak zrobić biznes, jeżeli nie mamy po prostu, no, hejsu. To jest krótka brzmi mądrze, a dusz, brzmi tak, że jeżeli nie masz kasy, no to po pierwsze jesteś raczej skazany, skazana na biznes usługowy, jako sposób na odbicie się od tego finansowego nazwimy to dołka, czyli najczęściej to nie będzie apka, to nie będzie portal, to nie będzie super. To też będzie ciężka. To zazwyczaj nie będzie produkw fizyczny, jeżeli nie masz budżetu, że idziesz produkując produkw fizyczny, idziesz dopiaskownicy, w której bawią się dzi chłopce duże dziewczyny z dużej nieportfelami, robią z produkw fizyczny. To co jest w usługach magiczne? To magiczna jest to, że de facto jak sobie wrócimy do tego pytania o grupy odbiorców, to jeżeli ja wymyśle usługę, którą za którą jest to w stanie wziąć między dwa a dziesięć tysięcy miesięcznie, czyli nie potrzebuje wiesz tysiąca klientów, tylko potrzebuje na przykład jeżeli nie wiem, na start biznesu, te 20 tysięcy jest dla mnie brzegowe, no to 110% swojego wysiłku włożyłbym w to nie jaki ja mam pomysł, bo to jest, to jest średnie istotne, tylko jak to zrobić, żeby znaleźć czterech klientów, którzy miesięcznie zostawią uniepień koła? Nie, że tak naprawdę nie idziemy jeszcze w żadną grę do dużej piaskownicy, nie muszę robić żadnego wielkiego marketingu. Jeżeli mam dobro, dobro siatkę relacji, to jest bardzo duża szansa, że wśród ludzi, którzy mnie otaczają znajdę tych pierwszych czterech klientów, którzy dają mi pierwsze pięć koła miesięcznie, nie? Czyli teraz tak naprawdę to pytanie ono jest głębsze, no bo co ja takiego muszę zrobić, żeby ktoś chciał mi zapłacić pięć tysięcy miesięcznie, a po drugie co muszę robić, żeby chciał mi płacić te pięć tysięcy stale w czasie, nie? No i teraz i jak tak sobie postawię to zagadnienie i zacznę szukać odpowiedzi na to pytanie, to bardzo często jest tak, że jak coż sobie kupić, nie wiem, BMW na przykład, to wszędzie na drodze nagle widzisz to BMW. Jest tak, nie? No i teraz jeżeli zadajeż sobie jakość życia, które prowadzisz, jest bezpośrednio skorolowane z jakością pytań, które sobie zadajeż. Jak zadajeż sobie kłówniane pytania za przeproszeniem, no to, czyli na przykład, no jak ja mam pomysł na biznes, no będę robił kubeczki z origami, bo zawsze chciała robić kubeczki z origami. No i akurat świadzy sydował, że nie chce kupić swoich kubeczków z origami. I to nie, ten świat jest zły, winny jest w lustrze. Nie, że to, czy jak byli czenie na to, że świat się domnie na gnie, jest absurdem. To ja jako przedsiębiorca, muszę się nagęść do świata, nigdy odwrotnie. I ludzie mi, po najazawsze przykład, no ale Jobs to nie pytał. Jobs tam zrobił tyfony, nie? Wychuj, chyba. Wróci to, jak będziesz Jobsem, to pierwsza rzecz, a druga rzecz, zadajmy sobie pytanie, czy korzystanie z iPhone'a było fundamentalnie bardziej user-friendly od korzystania z tej plastikowej klawiatury. No było, nie? Czyli tak naprawdę Jobs też miał na końcu obsesję na punkcie klienta i na punkcie tego, żeby temu klientowi zrobić dobrze. Więc każdemu, kto zaczyna od zera, serdecznie zachęcam zadawanie sobie dobrych pytań. I wtedy wiesz, to pytanie pozostałej, które powiedzieliśmy wcześniej, czyli "OK, czyli ta grupa, to czy ona będzie rosnąć nowusznie?" I również może sobie zadać na samym początku. No bo jeżeli sobie zadaż poprawnie, no to jest duża szansa, że jak odbijesz się, już miała pierwsze 20 tysięcy miesięcznie, no to hej, "OK, zatrudnienie pierwszego pracownika kosztuje 12." W porzu. "Zatrudnia pracownika za 12, on przyjmuje ta 20 generuje 8 zysku, mój czas się uwalnia, więc u razem generujemy już 40." "OK, mam 28 tysięcy pierwszej marzy, zatrudniam jeszcze jednego." "Oni już robią wspólnie za 24 tysiące, przynoszą mi 40 tysięcy, przychodzą więc mam 16 generowane przez tą dwójkę." No i się wspinasz po tej drabinie skalowania. Czyli podsumowując usługi i podsumowując bardzo rzadko sposoby, którymi ja buduję biznes dzisiaj zatrudniając wiele ludzi, to są sposoby, którymi ktoś powinien budować biznes, kto go rozpoczyna. Jakie usługi twoim zdaniem w 26 roku totalnie już nie mają sensu i nie będą się sprzedawać? Chociażby ze względu na to, o czym rozmawialiśmy znowu na samym początku, czyli sztuczna inteligencja. No już wiele rzeczy jednak jest w stanie zrobić dzisiaj sztuczna inteligencja. I pewnie są takie usługi, które może te nie jest także są spalone na 100% na starcie, no bo pewnie ktoś zrobić coś naprawdę bardzo dobrze i wymyśli coś. To są takie, które są spalone. "OK, to co jest spalone?" No, wiesz co, ja np. przez lata, jak tworzyłem podkaz, no to miałem taką dziewczynę, która robiła transkrycie do tego podkastu. No to spalone. To jest spalone, to w ogóle i naprawdę dziewczynę miała w spoko biznes, robiła tam kilkanaście, kilkadziesiątkała na tych transkrycjach. No i i jej biznes nie istnieje, nie? W sensie kropka. No i tyle, nie? Generalnie uważam, że wiele usług związanych z pisaniem z prostymi grafikami, z prowadzeniem sosiali, wiele usług związanych z, tu mogę zadrzeć, z dość dużą grupą ludzi, ale z tak zwanym wirtualnymi asystentkami, no przestaje mieć sens. I wyobrażam sobie, że da się dzisiaj zrobić biznes z wirtualną z tego, który ma sens chociaż nie wiem jak, natomiast wiesz, bazując na tym, że większość tej pracy to było kup, przynieść załatw, zadzwon, zrób coś, no to myślę, że na przestrzeni najbliższego pół roku dwóch, no to wszystko będzie wypchnięte do modeli, nie? Czy to już znacznie częściej jest? Przeanęlizuj tego exela, przepisz w tej kolumny dotej, nie? To były zadania, które się zlecało, w wirtualnym asystentom czy asystentkom. Więc na pewno część usług nie ma fundamentalnie sensu już dziś, jakaś część usług nie będzie miała sensu za rok, nie wiem, czy chce się bawić w różbite, to pewnie każdy powinien sobie do tego pomysłu, który wymyślił, zadać sobie obiektywnie pytanie, a to nawet dobre, bo nie zadać sobie obiektywnie pytanie, tylko zadać elelemą pytanie, czy twoim zdanie. Zastąpisz mnie w tym zadaniu, jeżeli tak to w jakim czasie i bardzo dużo rzeczy. I będzie pojem dzicaukiem szczerze. No tak, no i na przykład klod, jakby się zapytali kloda tego najnowszego modelu Opus 4-6, to on bardzo obiektywnie przeanalizuje odpowiedź na to pytanie. I powierze tak, może niecałość, ale znaczną część modelę zabiorą. To jest w ogóle też ciekawe, no bo, że trzeba brać dzisiaj to, to na pewno pod uwagę, ale też myślę sobie, że przy zadawaniu tych pytań, o których modely, o których mówisz, też takim ważnym elementem jest wyjście, trochę z własnej głowy, bo i zaraz wytłumaczy dlaczego, bo mi na przykład rozwaliło głowę w cudzysłowie, rozwalił ranking, którymi w ogóle mój mąż podesą kilka dni temu. Na ile on jest w 100% rzytelny, to wiadomo można dyskutować, ale to był generalnie ranking, nie wiem, czy chyba zeszłego roku, pewien 2025 roku najlepszych i komersów. I mi jako osoby, która by nie zapłaciła złamanego grosza za catering dietycznych. rozwaliło głowę, że tam w tym rankingu było przynajmniej 5 jak nie 10 różnych cateringów dietetycznych i ja na przykład bym w życiu nie pomyślała, że to jest dzisiaj jeszcze dobry pomysł na piznę z giem, który. No, ale wiesz o co chodzi, że jednak mamy taką tendencję na patrzenie, na rzeczywistość, no to jest naturalne ze swojej własnej perspektywy. Tam też była chyba wakacje PS, coś takiego nigdy nie kupiłam wakacji zorganizowanych przeżaden portal, więc ja z automa, ja byłam w lekkim szoku. Generalnie jak zobaczyłam, kto jest na tej listie, bo ja nie jestem być może typowym klientem, po prostu tych, tych, to zrobi padło, słuchaj, ja mówię o tym, że przedsiębiorcy wśród faktów, mają tendencje widzieć tylko te, które potwierdzają ich przekonania. Dlatego my uczymy, że robienie strategii biznesowej samodzielnie jest absurdem, bo to jak zabierasz się sama za założenia swojego własnego biznesu i nie zdarzyż ich z klientem, to w ogóle daj Boże, żeby zdarzyć jest klientem, ale nie klientem, który nie potrzebuje tego, co sprzedaje, jeszcze kozdéżyć pomysł na swój biznes z kimś, kto ma ten problem i ma być twoim klientem. Jak ja miałam swój pomysł na biznes, ten mój to zdarzałem go z, no z moją konkurencję, która chciała mi wtedy zatrudnić do pracy. No i pokazałem, że tak wymyśliłem taki podcast, takie cość będzie nie, w ogóle absolutnie to nie ma sensu, że nikt w Polsce nie będzie tak kupował usług doradczy, to jest absolutnie nie ma sensu i nie ma, nie ma, nie, nie ma szans, nie lub tego, szkoda twojego życia. No i i potem raz, że smutnum i było strasznie, że tak się wierzy na płciłem i na wymyślałem i byłem taki dumny swiebie, że to wymyśliłem, to jakby są takiej momenty, w których masie jakiś taki przebły z nie wiadomo skąd, ale jestem strasznie wdzięczny, że go miałem, postanowiłem znaleźć 10 potencjalnych klientów, nie konkurenców, nie ekspertów branży, nie ludzi, którzy są w nii długo, bo to zdarza się sprawę, że ci ludzie, którzy są długow branży, no to siłą rzeczy, no i rozmawiam z kintami, on w ogóle, a ile to koszty? No wyno tyle. A mógłbyś taki, taki warsztat z zero wymyśliłem, że zamiast zanim zacznie się doradztwo i tam nie wiadomo, co będziemy robić, no to my najpierw wiedzimy na jeden, dwa albo trzy dni do tej firmy. Do wiemy się jakie cele ma właściciel, gdzie jest dzisiaj i przeaudytujemy młutą organizację, nie że zapytamy go, jakie mam ma problemy, tylko pójdziemy zobaczyć je w prawdziwym życiu. I jak zobaczymy te problemy, to mu powiemy, że widzimy też 16 obszarów, które warto by poprawić i warto by je poprawić dlatego i w takiej kolejności, taki jest plan działania nasz. I teraz dopiero jak ten ktoś widzi obraz sytuacji i plan działania, to dopiero podejmuje decyzje o współpracy, nie, to była rewolucja, którą ja staram się wprowadzić. No i ci mi tu maczej, że to absolutnie nikt tak nie będzie chciała, że to w ogóle to w bsztywkim czas, to jest radarmo zrobić i to musi być gotowe i dopiero wtedy, a jak badałem rynek rozmawiając z prawdziwymi klientami, którzy mają problem ze wzrostem, z obszarem sprzedaży, marketingu, strategii i tak dalej, no to oni już sobie, oni się joten gadać i oni mówili to, to super, nie, czyli też bardzo ważne jest, komu zadaje się te pytania, nie? Nie, jak to wszystko skomplikowane. Kuszeje, ja wiem, czy to jest takie skomplikowane, na koniec, ja to jest, to, to, kurcze, na koniec dnia, to czego my uczymy, to jest, to jest, to są dość proste rzeczy, które są proste dopiero, jak je zrobisz 15 razy w skali. Bierzem, co chodzi, nie? A uważasz, że jest w tym taki element intuicy, które, mój czasami warto ufajc czy intuicja, to jest trochę na poziomie manifestacji. Jedynie, bo wierzę, że im aż pytanie, czy ten z tak, gdy będzie rosnąć, no to, wierzę, załóżmy, że dane pokazują, że tak średnio, ale ty masz w sobie intuicję, masz, ale też masz intuicję i potrafisz powiedzieć, dlaczego tak uważasz, że będzie rosnąć, po mimo tego, że dane mówiążenie. No i, i, i, wiesz, przedsiębiorczość jest o tyle piękna, że wystarczy, że będziesz miała rację raz. Ale jak będziesz miała rację raz, to będzie miała ją tak bardzo w biznesie, nie? Że, że możesz mieć jeden pomysł nie udany na biznes, drugi trzeci, ja zanim z orzełem z formą firmę, to ja wiesz, sprzedawiam telefony na Allegro, chciałem sprowadzać kontenerys, hin, z cykrey sami do, do telefonów, tam był dużo takich śmiesznych rzeczy. No i już tak powiem, no, świat widział lepsze pomysły. Ale z metod zapropi i, i, i, właśnie do tego zmierzam, nie? Że, że, że wszystko tam tych rzeczy, które miałem, ja bloga pisałem w ogóle, chciałem też kanały nagrywać w lubień strony internetowe zapieniące, robię bardzo dużo rzeczy, które mi nie wyszły i de facto każda z tych rzeczy, które mi nie wyszła, uczyła mnie tego, że w sumie to powinien być jeszcze to, to sprawdzi za nim to w myśliłem, nie? No i, i, i, i, i, jak już miałem rację, no to miałem rację bardzo i, i, i to jest piękne w biznesie, nie? Że wystarczy, że będziesz miał, miałe rację raz. A z kru mówimy o błędach, bo, no, mówię się, że człowiek uczy się na błędach, ale są takie błędy, które fajnie byłoby, fajnie byłoby ich po prostu uniknąć, są takie, które bolą bardziej niż inne. Dzisiaj z perspektywy tego, co już wiesz, więc, ja to może łatwiej się mówić, siedząc z tego, położenia, w którym jesteś, z tego miejsca, w którym jesteś dzisiaj, są jakieś takie błędy, których byś już nie zrobił, jak byś zaczynał od nowa. Tak. To, co by to było? Punkt pierwszej wspólnicy. Że nie mieć, czym mieć. Czy, czy, czy, w ogóle, jeszcze bardziej to jest skomplikowady, skomplikowady. Jeżeli mieć to bardzo, ale to bardzo świadomie z bardzo mocnym fandry za glimet, z bardzo mocno odpowiedział na pytanie, co jeżeli się pokócimy, z bardzo mocno odpowiedział na pytanie, co jeżeli, któryś z nas oszuka drugiego, z odpowiedziami na wszystkie pytania, które wydają się być absolutnie niedorzeczne, przecież ja i ty jesteśmy przyjaciółmi w ogóle. Albo, może i ten tak, jaką mnie był. W ogóle, możeństwo, znamy się od 30 lat, czy tam od 10, czy od 5, kradliśmy razem łysekonie i w ogóle wszystko, to przede wszystkim wspólnicy. I to też powiem więcej. My jako firma doradcza. Tysiąc 200 firm, myślę, że co najmniej połowa z tych audytowany przez nas firm, to są firmy prowadzone przez wspólników. I absolutnie najgorszy możliwy układ na świecie jakiejs nie je, to dwóch wspólników po 50%, albo trzech wspólników po 1/3. Dlatego, że to są układy tak zwane demokratyczne. Czyli podejmujemy decyzję tylko wtedy, kiedy ja się na nią zgodzę i ty się na nią zgodzisz. Jesteśmy po 50%. I teraz demokracja w biznesie działa do czasu, kiedy nie trzeba podejmować trudnych decyzji. Jeżeli trzeba podjąć trudną decyzję, a my nie daj boże różnimy się życiowo. Czyli ja już mam zbudowany do myspacony kredyt, a ty dopiero budujesz. I dopiero potrzebujesz kasę, to nagle się okazuje, że nasza prywatna różnica wpływa bardzo mocno na to, jakie decyzje podejmujemy w biznesie. Bo jak przychodzi reklamacja od klienta, niezadowolonego, to moja intencja, bo ja już mam zbudowany w sumie, to na kasie, miedekońca nie zależy, taka, żeby to rozpatrzeć pozytywnie, żeby wjeść o marce się niosła. A twoja intencja może być inna, że kuszcze, ale ty potrzebujesz osiemkoła więcej w tym miesiącu na budowę czegoś tam, więc nie możesz tego uznać, więc siłą, że czyciągniemy trochę w swoją stronę. I te demokratyczne układy są trudne w momencie, w którym w biznesie dochodzi do kryzysu. To znaczy trzeba podjąć bardzo dużo trudnych decyzji, trzeba wyniesieść jakiegoś martwego konia, trzeba kogoś ważnego zaufanego zwolnić, bo ten ktoś pomimo tego, że jest zaufany, to niestety szkodzi tej firmie, to się zdarza. I bardzo trudne decyzje podejmuje się, kiedy masz demokratyczny układ. Można to porównać do płynięcia statkiem, w którym jest kapitan w maszynownich, jest kapitan załogi, jest kapitan odologistyki, ale akurat nikogo nie ma na mostu. Oni się co prawda spotykają na tym mostku i tam sobie dyskudują, gdzie skręcić, ale jak obok płynie drugi statek, który nie dyskutuje tylko po prostu skręca, to zawsze jej pokonanie. Więc najbardziej uniwersalnym błędem wszystkich rozpoczynających przedsiębiorców jest układ spuników. I on nie jest problemem oczywiście dopóki biznesie nie uda. Ale jaki jest na przykład, nie wiem, inaczej, w sensie nie wiem. O 80% do 20% to jest wtedy ok? Tak, ja jestem albo większościowym spunikiem, albo mniejszościowym. Zawsze. Nigdy nie jestem porówną z prostej przyczyny. Jak jestem większościowym spunikiem, to biorot powiedziałność. I to ja jestem kapitanem tego statku. To ja stoję usteru i wiadomo, kto na koniec dnia podejmuje trudną decyzję. I kto też bierze za nieodpowiedzialność w ludziów wagę? To ja podejmuję decyzję i ja zdaniem muszę później beknąć. Mój wspólnik oczywiście też, ale w pewien sposób to ja jestem odpowiedzialna za ten biznes. I drugi układ w którym jestem mniejszościowym spunikiem, też jestem mniejszościowym spunikiem w kilku firmach. To jest układ w którym ja chętnie przyjdę. Chętnie pomogę, chętnie zabiorę się za egzekucję tego, co zdecyduje kapitan. Chętnie podpowiem kapitanowi, co moim zdaniem, chętnie mu powiem, że tam nie pójn, bo tam będziemy tam walniemy w górę lodową, lepiej pójnmy tutaj. Natomiast na koniec dnia to jest jego decyzja. Ja jestem od tego, żeby tą decyzję jako spunik mi sześciowy uszanować i zabrać się za jej wdrożenie. To jest też ważne w tych układach. Ja się nie muszę z tobą zgadzać jako kapitanem tego statku, żeby mieć 100% zaangażowania w realizowaniu twoich decyzji. Bo się tak umówiliśmy, że tak jest, nie? Czyli nie zgadzam się, ale idę pracować na 110% pomogę. Nie mieć racji, to jesteś kapitanem z mostku, widać więcej. Ja jestem wielkim fanem w tych układu. W jedna spółka, to jest spółka, w której właśnie lata temu założyłem. Miał się udało dodatować na szczęście spółkę 50-50 i ja już mam 60 spólnik March 40. Ja biorę za tą spółkę odpowiedzialność w tym jednym konkretnym przypadku. U nas było tak, że mój mąż, na czym chyba do dniecięszego, miał 80% ja 20, on podjął decyzję, która mi się nie. nie podobała, a więc eksperyczy mi o desz obiżbietania. No ale to też jest fair, zwróci uwagę. To też jest dla mnie fair, że ostatecznie jako przedsiębiorca potrzebuję ludzi, którzy wiedzą w tą wizję, do której płyniemy, nie? Ale nie, nie wierzę, że oprócz. I to jest fair. Ja naprawdę tak uważam, ja też jestem tak dogadana jako spólnik mniejszościowy, że jak ta spółka, jak ten okręt skręci gdzieś, gdzie mi się nie podoba, no to też z tego wyjde. I to jest, i to uważam, że to jest superczysty układ. I przede wszystkim jest dobry dla tej firmy. I dla tych pracowników. Dobra, to, to pierwszy błąd jeszcze jakieś, których byś chętnie uniknął, gdybyś zakładał firmy po raz pierwszy, albo jeszcze raz początku. I ja miałem bardzo dużo szczęścia, dlatego że ja jestem jak lekarz, który nie musiał czytać o chorobach, tylko widział je w prawdziwym życiu. No ja no bo chodziłem po tych przedsiębiorstwach od pierwszego dnia, jakbym mojego biznesu, w związku z tym moja krzywa uczenia się była nieprawdopodobna. Jak bym był dyrektorem, nawet w jednej firmie po trzy lata, to przez całe życie zawodowe nie nauczył bym się nie zobaczył, bym tyle, ile jestem w stanie zobaczyć przez jeden rok pracując jako konsultant u nas. Nie no bo w szadem na przykład do 30 organizacji w ciągu roku zobaczyłem 30 strategii, 30 sposobów działania, 30 błędów i w ogóle bardzo wielu różnych rzeczy. Więc jestem trochę jak lekarz, który ma bardzo duże szczęście, uczyć się nie na swoich błędach i na swoich problemach, nie? Że tak naprawdę na bieżąco większość rzeczy w moim biznesie była kształtowana przez moich klientów i przez to co ich widziałem. Więc bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo wielu kosztownych będów udało mi się uniknąć. I pewnie kilku nie, myślę, że ten dotyczący spójników w moim przypadku był i najtrudniejszy emocjonalnie i pewnie najbardziej kosztowny w kontekście finansowym. Kropka. Więc w moim przypadku wielu błędów udało się uniknąć. A taka rzecz zastanawiam się czy na jakimś etapie miałaś z tym problem, bo dużo osób, które zaczyna swoją swój biznes, szczególnie pewnie pierwszy, bo już przepuszczam, że przy drugim trzeciem wygląda to może trochę inaczej. No to za automatu traktuje ten biznes jako takie swoje dziecko. No i słusznie też w sumie, dlaczego by nie do pewnego stopnia. Szedajesz dziecko? Szedaj, abyś w swoje dziecko? Nigdy ja nie jestem to influencerem, co podpředajesz w swoje dziecko. No właśnie i traktowanie firmy jak dziecko jest trudne, bo swojego dziecka nie sprzedaży. Ale fajnie o to, że często pojawia się ten taki problem, teoretycznie bardzo prozoiczny, a z drugiej strony jest to problem, bo nie można być człowiekiem od wszystkiego i robić wszystkiego najlepiej, że szczególnie tak jak powiedziałem, jak zaczynasz, masz poczucie, że tylko tyz nasz tą firmę najlepiej, w związku z powyższym, wszystko co się z nią wiąże, tyz robisz najlepiej, ale przechodzi taki moment, gdy powiedziałaś, że zatrudniaż dzisiaj 200 osób, tak? - Mrokuł około 200 osób. - Tak. No, że przychodzi taki moment, w którym musisz zacząć zatrudniać ludzi, musisz zacząć też delegować pewne zadania i to się wiąże z jakimś też poziomem takiego zaufania. Czy to jest taki trudny element, czy wyglądać wie to było na jakiejś etapie trudne, żeby tak oddać część rzeczy? - Ja mnie zamienił sobie, że on musisz na chcesz. - Ok. - Jeżeli zatrudniaż ludzi to znaczy, że jeżeli musisz zatrudniać ludzi, to coś poszło nie tak, musisz chcieć to zrobić, bo masz do tego dobrą przyczynę i problem, który próbujesz rozwiązać, wracając do merytym odcinka, nie? Że właśnie wielu ludzi zatrudnia ludzi, bo ma poczucie, że musi, gdzie kurczę, nie wiem, czy tak jest, nie, że hej mogę przecież być zajętym, rozchwietywanym ekskuzzywnym freelancer. Natomiast wracając do twojego pytania. Drugim największą kategorią problemów, ale to jest też kategoria pierwsza, to są generalnie problemy z ludźmi. Czyli każde przedsiębiorca, który wchodzi w większy biznes, prędzej czy później uczy się, że ludzie kłamią. Niektórzy. Prędzej czy później uczy się, że nawet jeżeli kochasz swoje dziecko, to nie zmusiż nikogo, żeby je też pokochał. W sensie, ktoś może nawet sprawiać w reżynie, że kocha twoje dziecko, ale na koniec kurczę swoje kocha bardziej. Nie? Czyli jeżeli miłość do twojego dziecka, nadrodzą tu miłości do twojego dziecka, stanie mu jego własne dziecko, jego własny interes, jego prywatne życie, sorry, najbardziej zaufani ludzie, po prostu się od ciebie odwrócą i pójdą, ale nie dlatego, że są złymi ludźmi, tylko dlatego, że są po prostu ludźmi, że mają każdy ma swoich własny interes w tym wszystkim. Jak jesteś przedsiębiorcą bardzo szybko odkrywasz, że jakby to powiedzieć, bo ostatnio taka seria rolek na Instagramie dotyczących pokolenia z. Ok, że o pokoleniu z tej spogulet dużo rolek, mam wrażenie. Ja mam doskonały zespół, za liczą się do pokolenia zeta, zaraz do niego wrócę, są wybitni ludzie, ale tam stoich ktoś tam na tej rolce i tam nie wiem, bo nie robię jakieś bóki, podchodzi do niego szef i mówi, "Krótce powinien być to bardziej z tej strony trzymać", a mówi to się zwalnia. Bo ja była taka seria, była taka moda i po prostu oglądałem to i się śmiałem, że rzeczywiście jednym z większych wyzwań jest to, żeby wzbudować w firmie kulturę, olegającą na tym, że jesteśmy wobec siebie radykalnie szczerzy i jednocześnie nikt tego nie bierze personalnie. Ale uczymy się, że jeżeli ja jako przedsiębiorca powiem, że ten kubek jest źle zrobiony, to właśnie powiedziałem, że kubek jest źle zrobiony. Tylko i wyłącznie. Nie, nie powiedziałem, że tu jesteś zła, tu jesteś źle zrobiona, że jesteś niedołczona, że w ogóle życie nie nawidzę i nie doceniam twojej pracy z lat nich pięciu lat i w sumie to splunąłem teraz na wszystko, co kiedykolwiek zrobiasz do tej firmy. Nie, po prostu ten kubek jest zły i myślę, że to jest ciekawe, bo uważam, że jest to jedna z większych barier biznesowych dzisiaj, do tego, żeby większą firmę zbudować, że czasy zarządzania z lat 90 lat dwutysięcznych polegające na tym, że ty musisz tu być. Ty mój pracownik musisz tu być, dlaczego? Bo na twoim ramieniu spoczywani widziolna ręka banku, która jak chcesz mi powiedzieć, co naprawdę myślisz o mnie i o moim poleceniu, to bank za to, bądrzy macie zarami i mówi, więc ty tak, musisz sobie ok, w domu mam dzieci, mam kredy, nie powiem tego co myślę po prostu to zrobię, nie? Uważam, że dzisiaj najlepsimy na drowie, to są na drowie, którzy potrafią połączyć, poczucie bezpieczeństwa i jakąś taką, nie powiem, że formę bliskości, bo to jest pewnie za dużo, ale są na tyle dostępni, że generują poczucie bezpieczeństwa, ale jednocześnie ci ludzie, którzy dla nich pracują, czują się w obowiązku, żeby dowieść to, co obiecali, że dowiozo i okazuje się, że połączenie tej obowiązkowości z poczuciem bezpieczeństwa jest cholernie trudne. Nie, że z jednej strony, jak ja ci kiedykolwiek powiem, że w ogóle z samą szacunkiem, ale nie spodziewałam się, że w ogóle od ciebie, takie główno, to do mnie spójnie, sorry, ale no zawiadłem się, że to to już nigdy się przy mnie nie poczujesz bezpiecznie, nie? W sensie to ja już to, co jest między nami trochę sprowadziłem do takiego, do takiej bardzo silnej oceny ciebie jako człowiekanie i powiedziałbym, że dzisiaj, że kiedyś najbardziej skuteczny menager, to był ten menager, który szedz tym retorycznym peiczem za ludźmi i ich naparzał. I ci ludzie w lęku i w strecie przed tym, że zostaną zwolnieni, dowali się tym retorycznym peiczem, nie wiem, czy też dobre słowo matko, bo skatwamy, tu nagrywamy. I dowali się nim smagać, a uważam, że ludzie, którzy dzisiaj są najbardziej skutecznymi menagerami, to są ludzie, którzy potrafią się słuchać znacznie bardziej w to, jakim to jesteś człowiekiem i z czym przychodzi do tej pracy. Czyli uważam, że dzisiaj menager, który jest świetny menager, to jest menager, który do dzisiaj podejdzie i zapyta, kucze widzę, że dzisiaj coś złego się u ciebie dzieje, co się dzieje i typowiesz kucze, no tam nie wiem, ostatnio miałam taką sytuację, że mój pies jest chory. I teraz mam dwa wejścia jaką menager, mogę powiedzieć, stałem szacunkiem, ale ja mam w dupie, czy twój pies jest chory, jesteś w pracy, za to ci płacę i wersus, że kucze przykrymi stasznie, pytanie, to może do domu pójść po prostu, albo może te nawnienie to zostane tylko, że przepraszam dzisiaj, będę trochę gorzej. I trzeba się nauczyć, że to jest perfekty fajne, oczywiście w myśli, kiedy to istnieje wiesz w równowadze, jeżeli ktoś ma. - Rego za co dzieje mnie, no to tak. - No tak, no wiesz, miałem jak się takiego pracownika, który mu marło 8 abci, i oczywiście nie chodzi mi o to, chodzi mi o bycie normalnym człowiekiem, który rozumie to, że ci ludzie na koniec dnia są ludźmi. I też tak naprawdę dzisiaj budujemy firmy też w trochę inny sposób, czyli nie budujemy firm, które mają stu pracowników i tych stu pracowników jest zarabionych na 110%, że to nie jest. To to nie działa trochę dzisiaj, że raczej budujemy organizację, w których mamy stu pracowników i oni są oburzeni na te 92, 3, 5%, to jest rentowność, ale w ciąży jest tamtą miejsc na to, że ktoś dzisiaj nie czuje się sobą, że ktoś nie ma siły, że ktoś po prostu nie daje rady i uważam, że bycie dzisiaj tym drugi my na drzemie skurcze, cholernie trudne, no bo nie chodzi o to, żeby tą empatią uszkodzić własny biznes, tylko chodzi o to, żeby wypośrodkować interes własnego biznesu, interesów, interes tych ludzi i to, że oni też są ludźmi, nie? Cholernie trudne jest to w nowoczesnym biznesie i uważam, że przez to, pomieraca amaz organizacji, który nie potrafią zarządzać nowym pokoleniem pracowników na rynku. Nie, że ktoś wchodzi do firmy i tam drąsi na niego smagają go tym biczem jak w latach 90. A on mówi, w ogóle nie powiem, ale tak mówi i idzie sobie, nie? I oni wiąco za w ogóle niewidzięczne pokolenie nieudaczników, nie? - To jest spieszczony, bo jest spieszczony. - Rozpieszczony. A on wie, nie, to jest pokolenie, które szanuje siebie, ma poczucie własnej wartości. A przede wszystkim nie ma na ramieniu ręki banku, który mówi mu nie może powiedzieć co chcesz, no możesz, nie? Więc ci ludzie szukają środowiska, w którym będą mieli poczucie, że robią coś wartościowego. I jeszcze będą mieli poczucie, że nie są traktowani jak szmacie, aże nie, tylko są traktowani jak normalni ludzie. To jest cholernie trudne, bo czasami naprawdę wypośrodkowanie tego interesu biznesowego jest trudny. Wiesz, co ja miałem kilka takich momentów trudnych bardzo w mojej firmie, gdzie na przykład jakiś tam zespół miał źle z naszej winy, żeby nazwać rzeczy po imieniu. I pamiętam, szczególnie my się taką historię w zeszłym roku w dziale sprzedaży. Jakby popyt w rusz, nie prawdopodobnie, nagle, zmiesiąca na wieśną, strachnie, widzieliśmy dlaczego. Ci ludzie zaczęli pracować po godzinach, musieli bardzo dużo poświęcić, żeby, żeby tam być bardzo mocno zgłaszali, że to jest absurd, że tak się nie da, że się nie da pracować. I mieliśmy dwa wyjścia. Dować, że nie ma tematu. Już im płacimy. I nie pracuję. Tak. I ja przedmięch przeprosić, że jakbyby normalnie, że po prostu. No dajśmy dupy. Nie przywiedzieliśmy tego. Nie widzieliśmy, że do tego dojdzie. Jakby przepraszamy. To jest nasz plan naprawczy. To zrobimy. To zrobimy. To zrobimy. Prosimy was o cierpiwość. Ogarniemy to. I najlepsze stoże. Nikt z tego zespołnie wyrotował. Te zespół zostały stały. I do dzisiaj pracuję cały z nami. Dlatego, że my nie baliśmy się też przed nimi powiedzieć, że. No bo wiecie, bo my też jesteśmy ludźmi. Ja nigdy nie prowadziłem własnej organizacji tego rozmiaru. Są jest wiele sytuacji na rynku, które się zdarzają, których nie da się przewidzieć. To jest jedna z nich. I chciałbym, żebyśmy widzieli, że to w obie strony działa. Że jeżeli wy dojdziecie do takiego momentu, że dajście ciała, przyznajście się i przeproślić. I ja obiecuję, że jak jadę do takiego momentu, że ja popełnie bądro, to ja was przeproszę. I też pójdziemy dalej. Niej, że jesteśmy w tym tej obie strony. Kucze. I wydaje mi się, że to pokolenie niektórych tych menadżerów z latu biegłych po prostu nie potrafi sobie tego wyobrazić. Nawet. Zastanawiam się, bo tak rozmawiamy. Moglibyśmy rozmawiać jeszcze kolejne prawie dwie kłócinne. Już patrzę. Tak, na to wychodzi. Moglibyśmy rozmawiać kolejne dwie, ale zastanawiam się, bo dużo wątków różnych poruszliśmy. Jak zakończyć naszą rozmowę, ale zastanawiam się, czy uważasz, że każdy może być przedsiębiorcą? Czyli jednak są po prostu osoby, które są do tego predisponowany. Jeżeli można mówić w ogóle o predisposycie, a są takie, które po prostu dużo lepiej się odnajdu na etacie i one nigdy przedsiębiorcami nie powinny być po prostu. Powiem coś bardzo bolesnego dla niektórych. Będąc przedsiębiorcą, skazujeż jakąś grupę ludzi, klientów i swoich pracowników, na jakość swoich decyzji. I teraz jakość twoich decyzji w bardzo dużej mierze wynika z tego, jak dobrze dbaż o siebie na poziomie czysto fizycznym i zdrowotnym, ale też na poziomie psychicznym. I okazuje się, że ludzie nawet na poziomie genetycznym mają zupełnie inną tolerancję stresu na przykład. I na poziomie poznawczym wychowała, w czym tego jak ich życie ukształtowało również. Uważam, że ludzie, którzy nie potrafią podejmować mądrych decyzji będąc w głębokim stresie, tracą kontrolę nad sobą w głębokim stresie, nie potrafią myśleć rozsądnie w głębokim stresie, nie nadają się na przedsiębiorcu. Trześnią się oczywiście mogą nimi być. Natomiast nieuchronnie będą krzywdzić obie te grupy, klientów i pracowników. Więc efektywnie jak ja patrzę na przedsiębiorców, którzy są naszymi klientami i nawet analizuje bardzo duże firmy, który z którymi pracujemy. Bo mamy także pracujemy z takimi spółkami, które są na Giełdzie Papieru Warteściowych. Są ogromne, ale pracujemy też z małymi, którzy mają tam niem po 5-20 pracowników. To najlepsze przedsiębiorce to są ci, którzy tam płonie, tu płonie i tam też płonie, i oni siedzą i potrafią ok, spójrzmy na fakty, spójrzmy gdzieśce być, podejmijmy dobrą decyzję. To są ludzie, którzy się nadają na przedsiębiorcu. Chcę przechować trochę. Dużo miało ostatnio odcinkowo psychopatrze, jakby. Ale pracowałaś. Nie, ale na przykład ludzie, którzy tak się zachowują, to są ludzie zadechadają na przykład. Że wszystko dookoła płonie, oni potrafią, oni wtedy są w końcu spokojnie, a do końcu wszystko płonie. One gdyby się chcą hało się. I tu nawet nie chodzi o to, że tu, które zaburzenie doprowadza do tego, że tak potrafisz, ostatecznie chodzi o zrozumienie, że jakość moich decyzji wpływa na dobrostan ludzi. Czy jest coś o co nie zapytane, czy na pewno jest, jak zawsze dodaje, co warto byłoby, wtedy chciałby dodać do tej rozmowy, albo ją jakoś podsumować i zakończyć? Ja bym podsumował, to tak. Że wszystkich przedsiębiorców, którzy oglądają, zachęcam do tego, żeby bardzo pragmatycznie analizować swoją firmę, żeby bardzo pragmatycznie szukać na rynku, frejmurków, metodradzania sobie z określonnymi problemami, większość problemów została już rozwiązana. Ludzie lata ją w kosmos. Ludzie. - Co to, co to, jak to, że jest, co to ja? Ja wiem, ale Sławosz był. Mazzlięcie. I co jeszcze nie brzmi samów? I ludzie słuchają i robią ludzi. To jest to, co jest, a to jest prawie, a z tym nie dyskutuje, patrz. I ludzie robią ludzi, nie? A co dopiero, jak mamy jakiś tam problem z marketingiem, ze sprzedażą, ze strategią, z rotacją ludzi, Łotevern, na wszystkie te problemy są sprawdzone firmurki działania i tak naprawdę najlepsza rzecz, którą przedsiębiorca może zrobić dla siebie, to na dużym oddechu, na dużym spokoju, zrozumieć, doedukować się i podejść w modrum decyzję zamiast działać chaotycznie, gdzie uważam, że Polska przedsiębiorczość przez ostatnie lata wynagradzała właśnie chaotyczne decyzje i powoli przestaje. To jest dla przedsiębiorców, a dla tych, którzy biznes wcieliby otworzyć, błagam, nie dajcie sobie wcisnąć cudzych ambicji. Sami określcie, gdzie chcecie być? Sami weźcie za to odpowiedzialność, nie kopijujcie losu, nikogo innego, kto jest dookoła was? Nikt inny nie jest do was, ale też zróbcie tu mądrze. Bo nawet coś byłoby jakieś takie strzały, ale podsumowali w tle naklacę schodowej, nie wiem, co to było, ale efekt, efekt wow. A to wy dziękuję za zapiszenie. To ja dziękuję bardzo. Cieszę się, że poświęciłeś nam aż 2 godziny, 2 go na pewno czynnego czasu bardzo mi było miło. I tak jak powiedziałem na początku, muszę podziękować bardziej osobiście, bo naprawdę moje może jest to właśnie duże lepiej dzięki waszym twoim poradom. Dziękuję serdecznie.

Podcast Summary

Key Points:

  1. Prowadzenie własnego biznesu często wiąże się z utopijnym wyobrażeniem o nieograniczonej wolności i łatwych zarobkach, podczas gdy rzeczywistość jest trudna i wpływa na życie osobiste.
  2. Wielu przedsiębiorców zaczyna działalność, uciekając od problemów (np. toksycznego szefa), ale później musi zmierzyć się z brakiem realnej sprawczości i odpowiedzialnością za wszystkie decyzje.
  3. Obecnie przedsiębiorcy w Polsce często przyzwyczajeni są do ciągłego wzrostu rynku, co prowadzi do przekonania o własnej nieomylności, jednak zmieniająca się koniunktura i technologie, jak AI, wymagają zmiany myślenia i uporządkowania procesów.
  4. Wdrożenie sztucznej inteligencji w firmach jest utrudnione przez brak ustrukturyzowanych i powtarzalnych procesów, co staje się kluczowym wyzwaniem w konkurencyjnym środowisku.

Summary:

Rozmowa dotyczy rzeczywistości prowadzenia własnego biznesu, obalając mit o łatwym sukcesie i nieograniczonej wolności. Gość podkreśla, że przedsiębiorstwo głęboko wpływa na życie osobiste, co ilustruje historią uratowania małżeństwa dzięki wdrożeniu jego rad. Wiele osób rozpoczyna działalność, uciekając np.

od toksycznego szefa, ale szybko przekonuje się, że odpowiedzialność jest pełna, a realna sprawczość ograniczona. Polscy przedsiębiorcy, przyzwyczajeni do długotrwałego wzrostu rynkowego, często wierzą w swoją nieomylność, jednak zmieniająca się koniunktura i pojawienie się technologii takich jak AI wymagają zmiany podejścia. Kluczowym problemem jest brak uporządkowanych procesów w firmach, co uniemożliwia skuteczne wdrożenie nowoczesnych rozwiązań i stanowi duże wyzwanie na przyszłość.

FAQs

Nie, to częste złudzenie. Prowadzenie firmy silnie wpływa na życie osobiste, w tym relacje rodzinne, ponieważ sukcesy i porażki biznesowe przenikają do sfery prywatnej.

Najbardziej uniwersalnym błędem jest uciekanie od czegoś, np. od szefa lub własnych demonów, zamiast budowania biznesu wokół jasnej wizji i sprawczości.

Przez lata rosnącej koniunktury i popytu nauczyli się, że nawet chaotyczne decyzje często kończyły się wzrostem, co utrwaliło przekonanie o własnej nieomylności.

Nie, większość firm nie może skutecznie wdrożyć AI, ponieważ wymaga to uporządkowanych, powtarzalnych procesów, a wiele przedsiębiorstw wciąż działa w oparciu o nieformalne, chaotyczne metody zarządzania.

Marka osobista, jak np. Elona Muska przy Tesla i SpaceX, może stać się silnym aktywem, który buduje rozpoznawalność i zaufanie do całego przedsiębiorstwa.

Tak, politycy często wykorzystują wrażliwe tematy dotyczące przedsiębiorców, by zdobyć głosy, np. proponując zmiany podatkowe, które bezpośrednio wpływają na ich finanse.

Chat with AI

Loading...

Pro features

Go deeper with this episode

Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.