Go back

Ile zarabiali lekarze w Starożytności?

18m 11s

Ile zarabiali lekarze w Starożytności?

Transkrypcja analizuje wynagrodzenia i status lekarzy w starożytności na podstawie źródeł takich jak Kodeks Hammurabiego, egipskie dokumenty z Deir el-Medina oraz grecko-rzymskie relacje. W Babilonii opłaty za usługi medyczne były zależne od klasy społecznej pacjenta – za operację oka u wolnego obywatela lekarz otrzymywał 10 szekli srebra, co stanowiło równowartość kilkumiesięcznej pensji robotnika. Jednocześnie kodeks przewidywał drastyczne kary za niepowodzenia, np. utratę ręki. W Egipcie lekarze w osadzie robotniczej byli wynagradzani dodatkowymi racjami żywnościowymi, co plasowało ich wysoko w hierarchii, ale różnice w dochodach były niewielkie. W świecie grecko-rzymskim lekarze publiczni byli opłacani przez miasta, a wybitni specjaliści, jak Demokedes, zarabiali majątki, podczas gdy inni praktykowali za darmo lub jako szarlatani. Etyka zawodowa, podkreślana przez Hipokratesa i Galena, kładła nacisk na służbę pacjentowi, a nie na bogacenie się. Ogólnie, dysproporcje w zarobkach lekarzy istniały już 4 tysiące lat temu, a ich pozycja społeczna była zróżnicowana – od czczonych jak bóstwa po krytykowanych za chciwość.

Transcription

2311 Words, 16029 Characters

Polish
Wiadomość od twojego skryby. Wydłóg późniejszych tradycji był także wybitnym lekarzem. No i jego kariera okazała się na tyle spektakularna, że po śmierci został wyniesiony nawet do rangi bóstwa. I choć im choć jest przypadkiem wyjątkowym i obrosłym legendą, to jego pozycja skonfrontowana z statusem współczesnych przedstawicieli świata medycy. Wydłóg z powrotem w tym zbytach jest to, że po prostu nie ma, że po prostu nie ma, że to jest w tym zbytach, że to jest w tym zbytach, że to jest w tym zbytach, że zarabiają zbyt dużo. Zapraszam na materiał. W 1902 roku Francuzce Archeology podczas prac wykupaliskowych w perskiej słuzie nadknęli się na ponad dwunetrową stęle wykonaną z diorytu. Czarny twardy kamień pokryty był tysiącami werytych w nim klinów. I jak się później okazało, było to jedno z najcenniejszych znaleźisk ówczesnej archeologii. Stela zawierała zbiór praw słynnego królachamm Murabiego, władającego babilonią w XVIII wieku przed naszą erą. Naj jej szczycie widnieje płaskorzeźba. Król ham Murabi w postaci modlitewne, ja na przeciwniego szamasz, Bóg słońca i prawa. Bóg wyciąga kółwładcy królewskiej insignia, co ma oznaczać, że prawa ustanowione przez króla i zawarte jednocześnie na tej stęli pochodzą od samego Boga. Kodek z ham Murabiego to fascynujące okno do przeszłości także w kontekście tematu, które musie przyglądamy, bo spośród 282 przepisów regulujących codzienne życie w króle stwie ham Murabiego, kilkanaście dotyczy właśnie bezpośrednio lekarzy, chirurgów, weterynarzy czy położnych i właśnie te para grafy pozwalają nam zajrzeć do kieszeni ówczesnego lekarza. Historycy zwrócili by nam w tym momencie uwagę na to, że kodek stak naprawdę nie stanowi zbioru praw a raczej zestaw najpomyśelniejszych decyzji władcy. Wskazują przy tym na sam tekst steli, gdzie ham Murabie nie przedstawia swojego dzieła jako katalogu obowiązujących przepisów, ale jako zbior sprawiedliwych wyroków mających zapewnić krajowi ład i po rzątek. I faktycznie, tekst 2 bilownikiego króla nie opisuje organizacji w emiaru sprawiedliwości, a zamiast tego mamy do czynienia ze zbiorem precedensów, które odzwiercię dlały ideau sprawiedliwego sądu. Po tej adnotacji możemy już przejść sobie do samych zapisów, które nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że lekarze w Babylonii ham Murabiego byli ludźmi opłacanymi raczej dość nieźle. Wstawki za usługi medyczne były jednak uzależnione od statusu społecznego pacjenta. Babilońskie społeczeństwo dzieliło się na trzy klasy, a w ilum, muszenum i wardum. I tach i rarchia bezpośrednio przekładała się na to, ile lekarz mógł zarządzać za konkretne procedury medyczne. Posłuchajcie. Jeśli lekarz obywatelowi operację ciężką nożem zbrązł wykonał, obywatela uzdrowił lub ługbrwiowy obywatela nożem zbrązł otworzył i oko obywatela uzdrowił 10 szekli z rebra weźmie. Jeżeli to muszkennum, 5 szekli z rebra weźmie. Jeżeli to niewolnik obywatela, Pan niewolnika lekarzowi 2 szekle z rebra da. Aby zrozumieć co te liczby oznaczają w praktyce, warto sięgnąć po kilka punktów odniesienia no i tak się szczęśliwie składa, że nie musimy szukać daleko, bo w samym kodekście znajdziemy kilka ciekawych zapisów, które być może pozwolą nam naszkicować sobie obraz realnej wysokości stawek za usługim edyczne. Paragra w 220.8 mówi nam na przykład, że mura, że zazbudowanie i wykończenie domu ma prawo żądać 2 szekle z rebra za każde 35 metrów kwadratowych powierzchni. 2 szekle z rebra należą się również szkutnikowi za uszczelnienie niewielkiej barki transportowej. Ty leje jeśli chodzi o wynagrodzenie w srebrze. Ale to nie koniec, bo jak się okazuje w kodekście znajdziemy jeszcze informacje dotyczące pensji pracowników zatrudnionych w rolnictwie. Według hammura biego, świeczza maszu na niego dłużą, należy im się od 6 do 8 gór ziarę zbłusz rocznie. Gór to jednostka objętości licząca sobie około 300 litrów cieczy lub produktów sypkich. Tak więc przyjmują z górną wartość, oracz mógł uliczyć na około 24 litrów, dajmy na tojęczmienia rocznie. W samym kodekście nie znajdujemy jednak żadnego przelicznika i nie zbierać do srebra. I choć na temat relacji wartości tych produktów w mezopotami doktoryzowała się cała masa badaczy, to my jednak posłużymy się gotowym przelicznikiem, który serwuje nam kodek z bilalamy. Sam bilalama panował w mieście Eschnuna, ulokowanym na północnych granicach strefy wpływu w Babylonii. A jego kodekst jest kilkadziesiąt lat starszy. A więc według zawartych w nim informacji za jeden szekel srebra można było kupić około 3 kg wełny, nieco ponad 3 litry oleju, półtora kilograma miedzi dobrej jakości oczywiście albo właśnie jeden gór ięczmienia. Jeśli więc te ceny jakkolwiek mają się do rzeczywistości, to roczny dochód pracownika zatrudnionego w rolnictwie wynosi właśnie jak gdzieś około 8 szekli srebra. To odpowiada mniej więcej temu, co można znaleźć w opracowaniach dotyczących wynagrodzeń. Autorzy szacują, że w czasach hamurabiego pracownik nie wykwalifikowany mógł zarobić od 5 do 15 szekli srebra rocznie innymi słowy za jedną udaną operację oka za możnego pacjenta, lekarz otrzymywał tyle, ile przeciętny robotnik zarabiał przez przynajmniej kilka miesięcy pracy. Współczesne narzekania na lekarskie zarobki nie są zatem najpewniej wynalazkiem naszych czasów, bo wyraźne dysproporcje istniały już 4 tysiące lat temu. O ile oczywiście zaufamy informacją zawartymi w kodekście, a ten wyróżnia też opłaty za inne procedury. Za nastawienie złamanej kości lub wyleczenie chorych trzewi lekarz otrzymywał 5 szekli srebra od pacjenta z wyższej klasy 3 odpośredniego i 2 zanievolnika. Z kolei lekarz bydła i osłów, który uratował życie w wołul lub osła po ciężkiej ranie, mógł liczyć na mniej więcej jedną szóstą szekla srebra. Co interesujące jednak, w samym kodekście nie znajdujemy żadnych odwołań do etyki lekarskiej. Relacja pomiędzy lekarzem a pacjentem była oparta wyłącznie na systemie nagród i kar. Zresztą tak jak cały kodek, który opierał się przecież na prawie talionu. Także te dziesięćże klis rebra za ciężką operację oka mogą wydawać się dość wygórowaną ceną, jednak jeśli podczas operacji doszło do komplikacji, to lekarsz mógł znaleźć się w srogich opałach. Posłuchajcie. Jeśli lekarsz obywatelowi operację ciężką nożem zbrązu wykonał i spowodował śmierć obywatela lub łóg brwiowy obywatela nożem zbrązu otworzył i oka obywatela pozbawił rękiem utną. Jeśli lekarsz operację ciężką niewolnikowi muszkena nożem i spowodował jego śmierć, niewolnika jak tamte nievolnik w zamianda. Jeżeli łóg brwiowy nożem zbrązu otworzył i oka go pozbawił, srebrze połowe ceny jego zapłaci. Jeżeli zapisy kodeksu były faktycznie respektowane a wyroki skazujące wykonywane na lekarzach, to nie tylko można je uznać za drakońskie. W niektórych przypadkach one dosłownie pozbawiały lekarzy możliwości dalszego wykonywania zawodu. Trudno przywołać bardziej regorystyczny mechanizm eliminowania nieudolnych albo pechowych lekarzy z rynku usług medycznych. U początku w poprzedniego stulecia Friedrich Kuler podjął się tłumaczenia rozmaitych tabliczek dotyczących medycyny w starożytnej mezopotami. Jeden z zachowanych tekstów brzmi następująco. Jeśli człowiekowi a kazu wstąpiła do oczu i jego oczy są zielone jak mieć, jego części wewnętrzne zostaną uniesione, potrawę i odurzający napój zwraca, ułów człowiek umrze. Do tego chorego lekarz nie powinien przykładać swojej ręki. Ułów człowiek umrze, nie wyzdrowieje. Była to rada jak najbardziej racjonalna, gdyż brak efektów lekarskiej kuracji mógł skutkować niepomyślnymi skutkami dla samego lekarza. Jednocześnie powszechnawiera w demoniczne przeczyny chorób dawała medyką pewne pole do sameo obrony, bo jeżeli śmierć można było przepisać działanią złytuchów, a nie błędowiluckiemu, sąd musiał rozstrzygnąć, czy wina leżała po stronie lekarza, czy właśnie po stronie siłu nad przyrodzonych. Jak łatwo się domyślić, odpowiedź nigdy nie była oczywista. Warto przy tym podkreślić, że odpowiedzialność karnawkodek się hammura biego nie dotyczyła wszystkich kategorii lekarzy w równym stopniu. Kapłani wróż bici czy egzorcyści, którzy leczyli choroby za pomocą zaklęć modlitw i rytuałów, nie są w kodek się wspominani. Kodek spenalizował tylko tych lekarzy, którzy bezpośrednio interveniowali w ciało chorego. Miał to być materiał przeglądowy, ale dziwnym trafem to znowu mezopotamia i jej glina netabliczki dostarczają nam jeden z najbardziej wyrazistych zarysów reali. w swoich czasów. No ale nie poddajemy się, skierujemy się teraz w stronę ekiptu. Skrawki informacji o wynagrodzeniu lekarzy odnajdujemy w robotniczej osadzie Dejr Elmedina, gdzie mieszkali i pracowali budownicowie królewskich grobowców w Dolinie Królów. Zachowane w piaskach pustyni dokumenty wskazują, że nieobetności związane z chorobami były na porządku dziennym, a jeden z lekarzy osady regularnie opuszczał pracę przy grobowcach by zająć się chorymi współpracownikami i ich rodzinami. Wiemy na przykład, że sporządzenie lekarstwa dla żony skryby zajęł mu aż 15 dni. Ten konkretny lekarz nie trudnił się wyłącznie medycyną. Był przede wszystkim robotnikiem, który do swoich zwykłych obowiązków dokładał także opiekę medyczną nad wspólnotą. Za terole państwo wynagradzał go dodatkowymi racjami żywnościowymi. Zachowana lista wynagrodzeń pokazuje, że za swoje usługi wioskowy lekarz był wynagradzany dodatkowym workiem przenicy oraz jedną czwartą worka jęczmienia miesięcznie. Co placowało go całkiem wysoko w hierarchii osady, niemal na poziomie kapita na grupy roboczej czy skryby. Ale różnica, jeśli chodzi o zarobki przynajmniej na podstawie tego konkretnego przypadku, mogą z naszej perspektywy wydawać się nieduże. Nawet zwykli, że miesielnicy otrzymywali łącznie około 5,5 worka ziarna miesięcznie, czyli około 420 litrów. To już zupełnie wystarczało, aby utrzymać kilku osobową rodzinę. A przecież jak wiemy ze starszych odcinków na tym kanale, że miesielnicy wcale sobie nie krzywdowali, a także nie wachali się do robić sobie na wykończeniu w ceprywatnych grobowców już po godzinach. W wynagrodzenia lekarzy nie możemy sobie budować też na podstawie jednego czy dwóch dokumentów, wili na dodatek z jednego dość specyficznego miejsca, jakim była Dejry Elmedina. Niestety źródła nie rozpieszczają nas informacjami na temat wynagrodzeń medyków starorzytnym egipcie. Wiemy, że ludzie trudniący się medycyną w świątyni, otrzymywali pensję ze świątynnego budżetu. Lekarze pałacowi utrzymywali się z nadan ziemi, a pozostali zarabiali przede wszystkim nas przedaży leków i produktów kosmetycznych. Podobnie jak w mezopotami, w interesujący sposób podchodzono również do kwestii etyki lekarskiej. Wegipcie jednym z mechanizmów ochrony pacjenta przed radosnymi eksperymentami lekarza było silne związanie medycznych praktyk, z tradycją i autorytetem świętych tekstów i traktatów. Lekarze przynajmniej ci kształceni w tak zwanym domu życia, który swoją drogą sam w sobie jest fascynującą i nadal dość stajemniczą dla nas instytucją. No więc ci lekarze nie mogli, a przynajmniej nie powinni działać według własnego uznania, a stosować metody opisane w medycznych traktatach, które jasno opisywały medyczne procedury. Badacze przekonują nas o tym, że tak długo jak lekarz postępował zgodnie ze sztuką, tak długo mógł czuć obecność płaszcza ochronnego, nawet w przypadku fiaska swojej terapii. Świadome odstąpienie od przyjętych rozwiązań czy procedur mogło skutkować konsekwencjami podobnymi dotych, które znamy z mezopotami. Na koniec przyjrzyjmy się realiom świata gredzkorzymskiego, który pod względem postrzegania lekarzy i ich miejsca w społeczeństwie różnił się od tego, co znamy już z mezopotami czy ekiptu. Medycyna, zaz prawą greków stopniowo przekształcała się z dziedzicznej sztuki kapłanów, tracąc do pewnego stopnia charakter religijny. Niestety, źródła rzadko podają nam konkretne stawki za procedury medyczne, zamiast z pisu cen, jak w babilańskim kodekcie, stykamy się raczej z anegdotycznymi opowieściami o lekarzach, którzy dorobili się nie małych fortun działając nadwoże tego czy innego króla. A to 100 tysięcy, a to pół miliona sestercji czy kilka talentów złota. Podobną historię słyszymy u herodota, z tym, że tutaj ołsługi pewnego lekarza zabiegają całe społeczności. Posłuchajcie. Uwdemokédez wśród następujących okoliczności wyjechał był skrotonu i wszedł w bliższe stosunki z Polikratesem. Wkrotonie żył on w niezgodzie z ojcem człowiekiem porywczym i nie mogąc dłużej tego znosić, opuścił dom i uciekuł na eginy. Tutaj ośadł się już w pierwszym roku prześcignął wszystkich lekarzy, chociaż nie miał urządzenia ani żadnego z potrzebnych do wykonywania tego zawodu instrumentów. W drugim roku wynajeli egineci jego usługi na koszt państwa za cena jednego talentu, w trzecim atęczycy za 100 min, a w czwartym Polikratę za cenę dwóch talentów. Tak przybył na samos i dzięki niemu właśnie nie małą sławę pozyskali krotoniacky lekarze, bo działo się to we poce, w której lekarze z krotonu uchodzili za pierwszych w helladzie, za drugich zaś lekarze skiereny. Sukces lekarza także ten finansowy zależał nie tylko od wiedzy i skuteczności, ale także opinii jaką cierzył się wśród pacjentów. Najlepsi, jak wspominany przez chrodota Demokedes, potrafili zarabiać naprawdę imponujące pieniądze. Greckie miasta zatrudniały lekarze publicznych. Tacy otrzymywali wynagrodzenie od polis, a w zamian mieli obowiązek leczyć mieszkańców za darmo. Równo legle mogli oni jednak prowadzić swoją prywatną praktykę. Nizwienzdziwnego, że wybitni lekarze podróżowali z miasta do miasta, poszukując bogatych patronów i prestiżowych stanowisk. Z drugiej strony wykonujący te profesje pozostawali niezwykle zróżnicowani pod względem ekonomicznym czy majątkowym. Obok sławnych specjalistów działali także ubodzy lekarze uliczni udzielający pomocy nieżadko za darmo, w imię idei. Ale także różnego rodzaju wędrowni utrowiciele i szarlatani. Nizwienzdziwnego, że opinie o lekarzach były skrajne i zróżnicowane. Warto też wspomnieć, że właśnie grecy zaczęli coraz mocniej podkreślać znaczenie etosu zawodowego. Najbardziej znanym wyrazem tej idei stawa się oczywiście przysięga hipokratesa. Wymowne także jest to, że to właśnie hipokratę z we własnej osobie nie umieszkał zwrócić uwagi na to, że nieżadko niskiem niemanie o lekarzach nie bierze się znikąd. Posłuchajcie. Szczuka lekarzka jest najdostojniejszą ze wszystkich. Lecz wskutek niełództwa uprawiających ją, jak również wskutek powierzchownych zapatrywań ogół, pozostałą w tyle za wszystkimi innymi. Przyczyna tego jej upośledzenia jest według mego zdania następująca. Niejśc nie je w państwach żadna kara za nadużywanie sztuki lekarzkiej prócznie sławy, ta za śni rani tych, których dotknie. Inni autorze antyczni również wyrażali się o ludziach praktykujących medycyne często i gęsto w niepochlebnych słowach. Upliniusza przeczytamy, że lekarze, tu cytat, przeprowadzają eksperymenty kosztem naszego życia. Ten sam autor zwraca uwagę na agresywne targowanie się przy ustalaniu ceny zaleczenie na wysokie opłaty, które ciężko chorzy byli przecież gotowi ujścić. Lekarz był panem życia i śmierci. Z drugiej strony jednak promowane były szlachetne wzorce. W czasach rzymskich Galen powołując się na dziedzictwo właśnie hipokratesa opisywał lekarza jako mędrca, którego jedynym celem powinna być pomoc drugiemu człowiekowi. I z opisem Galena właśnie was pozostawiam. Temu jednak kto wziął sobie za zasade, że bogactwo odsnoty jest więcej warto i jest przekonany, że sztuka lekarzka istnieje nie dla ludzkiego dobra, lecz dla robienia pieniędzy, nie jest z goła możliwym właściwy cel tej sztuki osiągnąć. Niepodobna bowiem jednocześnie i pieniądze zbierać i sztukę uprawiać. I dalej człowiek, który takim ma być lekarzem musi nie tylko gardzić pieniędzmi, lecz i wstopnił najwyższym w pracy się kochać. Druchem więc wstrzymięźliwości i prawdy towarzyszem jest ten, kto prawdziwym okazał się lekarzem. Moje filmy powstają dzięki patronom. Serdecznie dziękuję Karolinie, Dawidowi oraz Bartkowi. A jeśli ciebie interesują filmy powstający w skryptorium, to rozważ pozostawienie subskrypcji.

Podcast Summary

Key Points:

  1. Kodeks Hammurabiego (XVIII w. p.n.e.) zawierał regulacje dotyczące opłat dla lekarzy, uzależnione od statusu społecznego pacjenta – za operację oka u wolnego obywatela lekarz otrzymywał 10 szekli srebra, u muszkenu 5, a za leczenie niewolnika 2 szekle.
  2. Dla porównania, roczny zarobek niewykwalifikowanego robotnika wynosił 5–15 szekli, więc jedna udana operacja mogła przynieść lekarzowi kilkumiesięczną pensję.
  3. Kodeks przewidywał surowe kary za nieudane zabiegi – np. utrata ręki za śmierć pacjenta lub pozbawienie oka – co eliminowało nieudolnych lekarzy z rynku.
  4. W starożytnym Egipcie lekarze w osadzie Deir el-Medina otrzymywali dodatkowe racje żywnościowe (np. worek pszenicy miesięcznie), co stawiało ich wysoko w hierarchii, ale różnice w zarobkach były niewielkie.
  5. W Grecji i Rzymie lekarze publiczni byli opłacani przez miasto, a wybitni specjaliści, jak Demokedes, zarabiali fortuny (np. 2 talenty rocznie); jednocześnie istnieli ubodzy lekarze uliczni i szarlatani.
  6. Etyka lekarska była silnie związana z przysięgą Hipokratesa i tradycją, a Galen podkreślał, że prawdziwy lekarz powinien gardzić pieniędzmi i kochać swoją sztukę.

Summary:

Transkrypcja analizuje wynagrodzenia i status lekarzy w starożytności na podstawie źródeł takich jak Kodeks Hammurabiego, egipskie dokumenty z Deir el-Medina oraz grecko-rzymskie relacje. W Babilonii opłaty za usługi medyczne były zależne od klasy społecznej pacjenta – za operację oka u wolnego obywatela lekarz otrzymywał 10 szekli srebra, co stanowiło równowartość kilkumiesięcznej pensji robotnika. Jednocześnie kodeks przewidywał drastyczne kary za niepowodzenia, np.

utratę ręki. W Egipcie lekarze w osadzie robotniczej byli wynagradzani dodatkowymi racjami żywnościowymi, co plasowało ich wysoko w hierarchii, ale różnice w dochodach były niewielkie. W świecie grecko-rzymskim lekarze publiczni byli opłacani przez miasta, a wybitni specjaliści, jak Demokedes, zarabiali majątki, podczas gdy inni praktykowali za darmo lub jako szarlatani.

Etyka zawodowa, podkreślana przez Hipokratesa i Galena, kładła nacisk na służbę pacjentowi, a nie na bogacenie się. Ogólnie, dysproporcje w zarobkach lekarzy istniały już 4 tysiące lat temu, a ich pozycja społeczna była zróżnicowana – od czczonych jak bóstwa po krytykowanych za chciwość.

FAQs

Lekarz otrzymywał 10 szekli srebra za udaną operację oka u obywatela (awilum), co odpowiadało kilkumiesięcznym zarobkom przeciętnego robotnika.

Jeśli lekarz spowodował śmierć pacjenta z wyższej klasy lub pozbawił go oka, karą było obcięcie ręki. W przypadku niewolnika musiał zapłacić odszkodowanie.

W osadzie Deir el-Medina lekarz otrzymywał dodatkowy worek pszenicy i ćwierć worka jęczmienia miesięcznie, co stawiało go wysoko w hierarchii, ale różnice w zarobkach były niewielkie.

Za nastawienie złamanej kości lekarz brał 5 szekli od awilum, 3 od muszkenum i 2 od niewolnika. Stawki były zależne od statusu pacjenta.

Najlepsi lekarze, jak Demokedes, zarabiali fortuny (np. talent srebra rocznie), ale obok nich byli ubodzy lekarze uliczni, którzy często leczyli za darmo.

Lekarz mógł ponieść surowe konsekwencje, podobne do tych w Mezopotamii, jeśli świadomie odstąpił od tradycyjnych metod leczenia.

Chat with AI

Loading...

Pro features

Go deeper with this episode

Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.