Dlaczego Indie nie informują w pełni o swoim toksycznym powietrzu (Dział Zagraniczny Podcast#265)
55m 48s
Transkrypcja podcastu dotyczy kryzysu zanieczyszczenia powietrza w Delhi w Indiach. Stolica regularnie mierzy się z jednym z najgorszych na świecie poziomów zanieczyszczeń, szczególnie w okresie zimowym (październik-luty). Problem wynika z kombinacji czynników naturalnych i antropogenicznych. Delhi położone jest w rozległej, gęsto zaludnionej nizinie, otoczonej górami, co utrudnia rozpraszanie zanieczyszczeń. Zimą tworzy się warstwa inwersyjna, zatrzymująca szkodliwe substancje przy ziemi. Głównymi źródłami emisji są: ogromny, zakorkowany transport (około 40% pyłów zawieszonych), przemysł oparty na węglu, spalanie odpadów komunalnych oraz uboższych gospodarstw domowych wykorzystujących biomasę do gotowania i ogrzewania. Wypalanie ściernisk przez rolników, choć medialne, ma jedynie okresowy i malejący (ok. 5-6%) udział dzięki rządowym subsydiom. Jakość powietrza jest tak zła, że międzynarodowi sportowcy (jak badmintonista Anders Antonsen) bojkotują zawody w Delhi zimą, a mieszkańcy polegają na prywatnych wskaźnikach AQI, ponieważ oficjalne komunikaty nie w pełni odzwierciedlają skalę problemu. Stężenia pyłów PM2.5 sięgają nawet 80-90 µg/m³, podczas gdy w Europie poziom 40 µg/m³ uznawany jest za alarmujący.
[MUZYKA] Dzień dobry. Nazywam się Macieł Krzeszewski, a to jest dziowe gręńczne. Podkast o wydarzeniach na świecie, o których w polskich ma jak słuchać niewiele, albo wcale. Jeżeli interesującie podejmowanej tutymaty, możesz wesprzeć mężą działalność dobro w oną wpadą serwisie Patronite, pod adresem Patronite.pl, łamanę przyczył zagraniczny. Dzień dobry. Ja się nazywam Macieł Krzeszewski. Ja się nazywam Kasia Będachczukówna. Idź będzie rozmawiać o tym, dlaczego indię nie informują w pełni swoich obywateli o tym, jak bardzo toksyczny jest ich powietrza. Nagrywamy się w momencie, w którym przyszła pierwsza fala, może upaw to zeta, że powiedziane, ale zrobiło się cieplej w Polsce. Owoblikujemy ten odcinek typy rodzaj jakiś czas, ale prognozji też pokazują, że już będzie coraz cieplej, więc chcę. To cieplej do plus 5 stopni w tym momencie, ale odczuwalne. Mamy c'wujekę 13, no widzę, że nie sprawdzasz do przodu. Mówię o tym, dlatego bo oznacza to, że mamy z osobą ten największą falę rozów, która w Polsce zawsze oznacza niestety problemy z jakością powietrza. Jesteśmy tutaj tą czerwoną planą na mapie Europy. Nawet w Warszawie to jest odczuwalne, a jak się mieszka, na przykład w nowej ludzie, to już tym bardziej. Ale mimo wszystko nasze problemy z tym powietrzem są niczym w porównaniu do właśnie Indii, a konkretnie Delhi na północytych Indii, gdzie regularnie według statystyk wskazywane jest to miejsce jako jedno z najgorszą jakością powietrza na świecie. I zaraz będziemy to oczywiście wszystko pokolę i wyjaśniać, ale zacznijmy w takim razie od takich praktykariów, co znaczy, jak ludzie radzą tam sobie codziennie z tym, że to powietrze jest de facto tuksyczna. O tym rozmawiam z profesorem Szagnikiem Deck, który jest kierownikiem w Centrum Nauga Tmospérycznych Indyjskim Instytucie Technologicznym Wdali i jego badania koncentrują się właśnie na zrozumieniu wpływu zmian klimatu i zanieczyszczania powietrza na zdrowie ludzi. My nam jest Szagnik De, jestem prezyjna profesor i dnia w Centrum Nauga Tmospérycznych Wdali i Dzieńczyk, w Instytucie Technologicznym Wdali i w Instytucie Technologicznym Wdali i Wdali, i w Instytucie Technologicznym Wdali, w Instytucie Technologicznym Wdali, który jest powietrza na zdrowie i w Instytucie Technologicznym Wdali, Profesor Szagnik De pracuje i mieszka w deli w stolicy Indii i on ma u siebie w mieszkaniu oczyszczacze powietrza Bogostać. Oczyszczacze są na uniwersytetach w laboratoria jak w jego Instytucie dostępne i dla wszystkich wykładowców i dla wszystkich studentów, bo on przez cały rok oddycha powietrzem, które jest zanieczyszczony według wszelkich możliwych norm i tych indyjskich i tych europejskich i światowej organizacji zdrowia. I to jest dużo bardziej zanieżyszczone powietrzenie, że nasze w Krakowie czy w tych europejskich metropolii, które sobie teraz możemy przywołać, ten najczęstszy dzień w deli to taki dzień, gdy poziom pyłu w zawieszonych, pętwaj i półczyli tych najbardziej niebezpiecznych, wynosi około 40 mikrogramów na metrześciejny powietrza. Najważniejsze, jeżeli mamy takie stężenie w Europie, to dostajemy informacje, że powietrze jest złe i warto ograniczyć wyjścia z domu. I to stężenie 40 mikrogramów na metrześciejny, to jest i tak wspaniałe stężenie, które tak naprawdę jest osiągalne w deli przez dwa dni w roku, kiedy padadesz, czy kiedy to powietrze się pierze, pozostałe 360-3 dni mówimy o dużo dużowych wartościach. A w zimie, gdy stężenie właśnie pętwaj i pół sięgają 80-90 mikrogramów, to wtedy ludzie świętują. Media mówiłam, że jakoś powietrza poprawiła się do poziomu umiarkowanego lub złego, co oznacza, że wcześniej było ekstremalnie źle. To jest problem, który jest widoczne nie tylko w samych indyach, ale być może przede wszystkim z zagranicją, jak ktoś ma porównanie znaczny, właśnie Europom. To było w stycznia wybuchskandal w świecie sportowym indyjskim, dlatego że Anders Anton Sen, to jest duńczyk i to jest jeden z najlepszych zawodników bamińtona na świecie. Sprowadziłem satystyki przed naszym nagraniem, on jest sklecifikowane obecnie na trzeciej pozycji, na właśnie całym świecie, więc wielka gwiazda, wielka gwiazda również w indiach, bo to jest sport, który jest tam dość popularny, dlatego m.in. i odbywałem się w deli Open, natomiast odbywałem się właśnie w styczniu. I on odmówił przyjazdu, po raz już trzeci z rzędu, nałożono na jego za to kare, grzywne w wysokości 500 dolarów, o czym znowu zresztą napisał od farte, że woli zapłacić te pieniądze niż przyjechać do deli zimą, że z chęcią przyjedzie na mistrzostwa świata, który się męnomoro zgrywać latem, ale zimą odmawia trzeciej rok z rzędu, dlatego że jakoś powietrza jest fatalna i zamieścił scan. W tym przypadku z IQR to jest prywatna firma szwajcarska, zaraz wyjeżnimy o co chodzi z tymi prywatnymi firmami, natomiast on pokazał tam we ink 340, to 3408, to jest IQR, czyli RQLT index, czyli wskaźnik jakości powietrza po prostu. Znowu zaraz też wyjeżnimy o co chodzi z tymi prywatnymi. Ten międzynarodowy wskaźnik jakości powietrza. Zaraz wyjeżnimy bardziej w szczegółach o co chodzi, natomiast z grubsza, dziś jak teraz na samym początku o tym rozmawiamy, to możemy wyjeżnić słuchającym nas osobom, że zakażam razem, kiedy ten wskaźnik przekracza 150 punktów, to jakoś powietrza jest zła, aby momencie w którym przekracza 200, to jest bardzo niezroba albo wręcz niebezpieczna, w zależności od tego, jaki to jest określenie. On pokazał, że ten wskaźnik wynosił 348, czyli znacznie więcej. To jest w ogóle, jeżeli rozmawiamy o sportie swoim drogom, to jest nie pierwsza taka sytuacja, bo prawdopodobnie mało, kto w Polsce śledzi Babin-ton, ale więcej osób śledzi piłkę nożną, więc dużo osób może pamiętać w takiej obrazek zgrudnia, czyli bardzo niedawno temu, jak do Deli przyleciał leomessji, żeby się pokazać na Błysku i nie mógł wylądować, ponieważ jakoś powietrza była tak zła, że samolot musiał najpierw krążyć przez dłuższy czas. A później, jak pojawił się z opóźnieniem na miejscowym studionie, to oburzona publiczność, część z tej publiczności, krzycza właśnie AQI, czyli RQLIT Index, bo pojawił się z premierką Deli, która wiele osób powwienia miejscowy władzę, że nic z tym nie robiamy, zna w ściekłość była i to krążyło bardzo często na tiktoku, ten agraion, jeżeli ktoś jest kibicę piłkarskiem, to prawdopodobnie to widział, bo wyglądało to z punktu widzenia na przykład właśnie Europejskiego dość kuruj zalnie, ale niestety w indiach jest po prostu obrazkiem dość mocno od dziewczylającym to co się dzieje. Natomiast rozmawiamy też dzisiaj o tym problemie, bo on nie jest nowy, tak? To problemy z powietrzą oczywiście powtarzałem się od lat, ale zdecydowaliśmy się podjąć ten temat dlatego, że w styczniu te wskaźniki przez trzy dni z rzędu przekraczały czterysta. I to jest najgorsze sytuacje od ponad pięciu lat. Tak źle nie było od dawna. Więc zanim przejdziemy do dalszych szczegółów, to wierzchnimy skąd to się bierze. Dlaczego właśnie w tej części kraju jest tak źle i rozróżmy to sobie na poszczególne czyniki, zacznijmy może od tych prostogiograficznych? To nie chodzi o to, że zanieczyszczone jest tylko Deli, bo problem dotyczy tak naprawdę całego regionu, rozciągającego się od Wschodniego Pakistanu przez północne Indie, powanglady, czyli niziny indogangęjskiej mamy też nazwę drugą nizinę hindustiańsko. Ideli jest położony w głębielądu. Na północy ma Himalaje, na południu też ma wzniesienia górskie. Tworzy się za głębienie pewne, to jest tak, jak gdy miejska, dokładnie tak. I praktycę jest to dolina odugości niemal 3 tysięcy kilometrów ze wschodu na zachód i kilkuset kilometrów z północy na południe. Jest to też jeden z najgęściej zaludnionych regionów świata, a mbomieszka tam kilkaset milionów ludzi w sumie. Co oznacza ogromną liczbę źródeł Emisji, jak sobie prostowy obrazić. I teraz, gdy te zanieczyszczenia są emitowane, te wzniesienie na północy i na południu ograniczają możliwość ich naturalnego rozpraszania, powietrze może przechodzić głównie z zachodu na wschód, aż w końcu tam dociera do zatoki bękarskiej. Ponieważ Deli znajduje się w zachodniej części tego ogromnego regionu i samo w sobę jest potężnym miastem zaludnionym ponad 22 milionów mieszkańców w tym momencie. To wydukowiedzianyksety jest taka, jeżeli dodamy też te okolice, to najnowsze szacunki wskazuje na to, że być może nawet 30 milionów osób mieszka w całej tej aglomeracji, tylko noczeństw tam zliczane na dlatego, że formalnie mieszka w osobnych gminach, które już tworzą jeden organizm, praktycznie z miastem. Tak, a jeszcze jak dodamy do tego miasta satelickie duży, to mamy ponad 50 milionów, są, więc to jest potężna ilości ludzi, którzy są sami w sobie przez sposób życia, ale też przez oczywiście infrastrukturę, przemysł, ogromnym źródłem zanieczyszczeń. I to jest ten kontekst geograficzny, a nie ułatwienam sytuacji też kontekst meteroologiczny, który uzupełnił mi mój kolejny ekspert Sunil Daia. Sunil jest stanolitykiem danych i założycielem Cinkranku Klimatycznego Invaira Ocatalist, które jest organizacją taką skupiającą się przede wszystkim na analizie danych, związanych właśnie z zanieczyszczeszeniami powietrza, transformacją energetyczną i dekarmatyczno i dekarmatyczno.
zainizacją przemysłów indyjach. Zimą szczególnie w tych indiach płynocnych, których częścią jest deli, tworzy się zjawisko nazywane warstwą inwersyjną. Chodzi o to, że blisko powierzchni ziemni tworzy się taka pokrywa, która nie pozwala zanieczyszczeniom unieść się wyżej, więc one się utrzymują blisko powierzchni ziemni. Dlatego widzimy je w postaci smogu, zwłaszcza zimą, bo tak normalnie do zanieczyszczenia powietrza widoczne nie są, są mocno skumulowane. To poczekaj to, dzielko wejdę w sołobu, myślę, że więcej osób będzie miał okazję tego doświadczyć, np. w Hiszpanii niż w indiach. To jest coś bardzo charakterystycznego. Madrytma, duże problemy też z zanieczyszczeniem. Podobne dodali, mówimy o miejscu, który jest wśród kulondu, mówimy też o tym, że jest ograniczone dużymi górami, w tym przypadku od północy. To, że czasami jesteś np. na stacji w leganez, czyli właśnie w takim gminie satelickiej madrytu, czekasz sobie na pociąg i słyszysz o ostrzeżeniu jakości powietrza, i jako ktoś z Polski patrzyż w Niembo i wydaje ci się, że to nie było jest błękitne, tak? Tak, że jak wspaniała pogoda jest słonecznie, jest cudownie. Natomiast jak wjedziesz na wzgóża dookoła miasta, to wtedy dopiero widzisz ten smog i dopiero widzisz, tak samo jest też w granadzie, która znów też jest tego rodzaju miisko, mówię o tym, dlatego ktoś może tego doświadczyć prawdopodobnie w Hiszpanie, gdzie łatwiej jest dojechać niż do Indii, ale to, o czym mówisz, jest faktycznie, niestety problem powtarzającym się w wielu miejscach na świecie. Tak, właśnie tutaj też Delini za bardzo nam się różni od innych miejsc, które mają taką a nie inną geografię właśnie im etorologię. Tu jeszcze nie mamy winy człowieka, jakby na tym etapie to powieści, bo te wszystkie źródła emisji z transportu, z przemysłu, z odpadów, one tam się kumulują, i zimą mamy jeszcze ten efekty mniejszej ilości wiatru i niższych temperatur powietrzy. To też powoduje, że to wszystko po prostu bardziej stoi w jednym miejscu. Stąd właśnie przez te zanieczyszczenia, które nie mogą się rozpraszać w żaden sposób ani pionowa, ani poziomu one stoją, mamy ten największy wzrost zanieczyszczeń akurat zimą i dokładnie jeżeli mówimy o Deli jest to czas od października do początku flutego. Czyli na szczęście się powoli kończy, ale wrócił jeszcze to z zanieczyszczeń. Poznawiamy o tym czynnik ludzkim, o którym teraz spoi nałaś kilka razy i szczególnie o jednym, dlatego że co roku pojawiają się właśnie tej informacje o tym, że to powietrze jest w Deli toksyczna i w zasadzie w każdej takiej informacji jedno z pierwszych znań będzie dotyczyło rolników, że rolnicy wypalają żniwa, czy w zasadzie to pożniwna tereny i to powoduje ogromny smok, który się niesie przez 1000 km z np. pędzabu i jest główną przyczyną tych zanieczyszczeń, ale w 2015 roku indię zabroniły tego rodzaju czynności właśnie w tym okresie, więc kuszczym, czy to jest naprawdę do tej porywina tych rolników, jak duży jest ich wkład? To jest w ogóle bardzo ciekawy temat, bo indziej mamy w ogóle dwa sezony zbiorów, więc też dwa sezony spalanie resztek po tych zbiorach. To jest sezon letniowiosenny i teniesię nozimowy. W sezonie rabii, czyli tym sezonie, przypadającym na marzec i na kwietień, sadzi się przenice, wtedy też wiatry, gdy wypala się po niereszckiej, nie wie ją w kierunku Deli, są w silniejsze to powietrze jest przewiewne, nie robi się tak dużo zanieczyszczeń. Natomiast te sezonie drugim, kari wątą się nazywa, zbiory są miesienią, a wypalanie ściernisk odbywa się zimą sytuację tutaj, dużo inaczej, to jest przeważnie około 4 tygodni, kiedy faktycznie rolnicy i to, co robią, wypalanie do ściernisk, realne wpływ na jakoś powietrze w Deli, w skali rocznej to nie jest dużo, to jest od 5-6% jest to jest pewien nasilający się element dodatkowy, niekorzystny w tym okresie, wczesno-zimowym powiedziałem. I też jakby, żebyśmy się mieli jasność, to jest wypalanie w dużej skali, to są tysiące tych powierzchni bardzo duży, gdzie dochodzi do spalania tych resztek, a kura też tak poryżu, ponieważ kiedyś ten sezon siewu to była przenica przenica, teraz nastąpuje zmiana, sprzenicy na ryż, bo ten ryż jest bardziej opłacalny finansowo dla rolników, ale też ryż zostawia najwięcej zanieczyszczeń, jakby po sobie. Rolnictwo jest teraz mechanizowane, więc jeżeli zbiory polegają na tym, że odcina się tą część główną, która potem idzie do dalszej przyróbki i zostaje to część dolna, to ściernisko po poryżu jest dużo bardziej kompotliwe, trzeba jest palić, żeby można było później zasieć przenice, natomiast rolnicy pytanie o wina, czy to i wina, czy nie wina. rolnice 2015 dostali ten zakaz, ale co z tego skronnik, kim nie dał narzędzia, którym mogło im pomóc postępować inaczej i nie było stacji na kosztowne drogi technologię, tą dostępną, tą najtańszą i tą, którą potrafili zrobić, było wypalanie, więc oni przez wiele lat kontynuowali. Wypalanie ściernisko, bo nie wiedzieli, jak to inaczej załatwić, już nie było ich na to po prostu stać. W tym momencie, kiedy już są subsydiażądowe, kiedy mają dofinansowanie sytuacje się zmienia, i faktycznie tu mam dane, że w ostatnim sezonie październikowo listopadowym liczba przypadków spadła o około 50%, liczba przypadków spalenia tych ściernisk, więc sytuacja się poprawia i idzie w dobrym kierunku. Więc jest to istotny element w opowieści o smogu o zanieczyszczeniach powietrza, ale istotny tylko przez kilka tygodni. Jest to winanie wina, jest to coś, co podlega jakiś transformacji i zmienienie na lepsze, i będzie coraz lepiej. Natomiast jeżeli mówimy o tym fatalnym stężeniu smogu, o którym powiedziałyś na początku styczną, no nie jest to wina rolników. No właśnie, to zostawmy w spokoju tych rolników, skrowidziemy, że kiedyś to była głównie i wina, ale tak jak mówisz, czasem powoli przestaje być, to jest na pewno dobry obrazek, czyli właśnie na przykład zdjęcia tych palonych ściernisk i tak dalej. Bardzo medialne, więc nic dziwnego, że to się powtarza, szczególnie właśnie w takich szybkich mediach klikbajtowych. Skoro wiemy, że ich udział jest coraz niższy, a równocześnie wiemy, że ta jakoś powietrza jest w z roku na rok w zasadzie coraz gorsza, to gdzie leży ten problem, jaki jest następny czynnik, który może być dużo istotniejszy? Tak naprawdę, to mamy dwa głównę trzy w zasadzie. Pierwszy to jest palanie biomasy i odpadów, bo jeżeli powiedzieliśmy sobie deli wielkie miasto, plus miasto sateliskie mamy 50 milionów ludzi, znaczy ogromne ilości wytwarzanych odpadów, z którymi coś trzeba zrobić. Państwo nie jest w stanie ich wszystkich zagospodarować w sposób powiedzmy ekologiczny, więc śmieci są palone i palone są też całe wysypiska. Palone jest plastik, palone są odpady budowlane. Tak ludzie się tego pozbywają, a to oczywiście wytwarza ogromne ilości trobnego, było ogromne ilości toksyn, bo to też wszystko jest palone w primitywnych gdzieś piecach bez filitrów. Do tego jeszcze dochodzi luzka potrzeba, gotowania i ogrzewania sobie w domu. Wśród uboszych i najuboszych zwłaszcza na obrzeżach miast i wewsiach dominuje standard, że ogrzewa się dom przy paleniu nowołaśni. Drewno gałęzi odpadów roślinnych, wysuszonego obornika, znowu to wszystko emituje zanieczyszczenia. I drugą taką rzeczą, która jest nowedł wszystkim moich ekspertów, stawiana na pierwszym lub na drugim miejscu. Jeżeli chodzi o konsekwencji dla jakości powietrza, to jest transport. O tym transportie porozmawiałem więcej z profesorem Gufranem Begiem, który jest metorologiem członkiem indyjskiej akademii nauk, profesorem Narodowym Instytucie Studiów zaawansowanych przy indyjskim Instytucie Naukowym, czyli tej najlepszej uczelnii w indiach. I on co istotne jest założycielem i dyrektorem projektu pierwszego w indiach systemu prognozowania jakości powietrza Safar opracowanego dla rządu. Wdelita liczba samochodów znacząco, przekracza w ogóle możliwości infrastruktury rogowej. I to jest mieszanka pojazdu w silnikami dieselabenzy nowymi i sprzężonym gazem ziemnym. Profesor Betmi wyliczył, że około 40% emisji płyłu zawieszonego PN2 i płyłu pochodzi właśnie z sektora transportu. Do tego dochodzą płyły w związku z powrotem, z tego dochodzą płyły wznoszone przez te samochody, struk z placów budowy. Dalej mamy temat, który nam się tutaj bardzo w miękni łączy, czyli paliwa kopalne i przemysł. Tutaj Sunil mi podkreślił, że wciąż większość produkcji energii w indiach opiera się oczywiście na węglu. Udział tej energii odnawialnej, wynosi około 12% więc siłą rzeczy, no to musi być węgiel, węgiel musi być spalany, a za każdym razem, gdy dochodzi do spalania węgle, do atmosfery nie są uwalniane wyłącznie te gazycie plerniane, ale mnóstwo zanieczyszczeń powietrza. I teraz gdzie są te główne sektory przemysł, które odpowiadają za emisję tego togo, do tego, co to.
drobnego płyłu zawieszonego, idlenków siarki i azotu w deli. Tu mamy elektrownie węglowe, mamy cegielnie przemystamentowy i budowlany, kruszalnie kamienia, no i innego węzie przemysłu tego większego i mniejszego przedsiębiorstw bardziej, bardziej prywatnych, bardziej rodzinne. Dobrze, to w takim razie skrówy mieliłaś już też jednego z autorów w safaru, to wróćmy do tego, czego zaczęliśmy na szocinek, czyli dlaczego indziej firmują w pełni swoich mieszkańców o tym, jak toksyczne jest ich powietrze. I wyjaśnimy jeszcze raz o co chodzi z tym AQI, czyli z tym skadnikiem jakości powietrza. To już mówiali, że są różne. Różne części świata mają trochę różne skale. Inaczej jest w Stanach Zginoczonych, inaczej z w Unii Europejskiej, i na przykład w Chinach, żeby wymienić tylko te trzy największe organizmy, tak? Ale w największym skrócie jest tak, że chodzi głównie o punktację, że kiedy powietrze jest w danym miejscu uznawane za faktycznie szkodliwa, toksyczna i tak dalej. Jeżeli chodzi o zebranie informacji o tym, jak dużo jest tych pyłów zawieszonych, ale także na przykład azotu i tych wszystkich innych zanieczyszczani w powietrzu, to taki przeciętny użytkownik, taki jak na przykład Tyczy, ja, jednak posługuje się prywatnymi aplikacjami, czy pryw danymi z prywatnych firm, takich jak na przykład, tak jak ten duński zawodnik Bamiń, to na wymieniał IQR, czyli ta św. firma. One zbiera odczyty zarówno z takich prywatnych, jak i państwowych stacji, później to wszystko uśrednia i bardzo często robi, to jest bardzo pomosne, robi po prostu mapę, na której sobie można spojrzeć. Czyli to, co z zima się powtarza w Polsce wrzucamy, że jesteśmy tą czerwoną plamą i tak dalej, na le innych krajów europejskich, to jest bardzo pomocne, żeby zobaczyć po prostu, jak się różnimy od innych państw. I w ich przypadku możemy mówić o tym, że, OK, te odczynniki, czy te punktacje, które oni susują, może się troszeczkę różnić zależności od miejsca, odależności od tego, jak dobre, statystyki danym miejscu oferuje, ale powiedzmy, że jest to zgrubsza, porównywalne, w tym sensie, że możemy różne miejsca ze sobą porównywać, więc jest to bardzo pomocne. I teraz to, od czego zaczęliśmy nasze spotkające, i zróżego indienii informują w pełni obywateli wynika z tego, że jeżeli ktoś spojrzy, na te międzynarodowe firmy i ich statystyki, to te wskaźniki w indiach, wielokrotnie przekraczają, na przykład poziom 600, czasami dochodzą do tysiąca punktów, czyli katastrofalna sytuacja. Ale nie w indiach. Ale nie w indiach, ponieważ indie promują głównie dwa takie systemy, czyli wspomniane wszyscy siebie, safer oraz samir, i w jednym i w drugim, to skala kończy się na 500, czyli czasami o połowę mniej niż wynika to, w rzeczywistości, czy niż niż jest to w rzeczywistości, według wskaźników międzynarodowych. Na co w ogóle uwaga, co reszczęściej zwracają sami mieszkańcy tego kraju, bo takich słów oburzenia w tamtejszych platformach społecznościowych jest teraz rozwiącej z tego powodu. Więc o co chodzi? Dlaczego wiemy, że jest dużo, dużo gorzej, ale oficjalnie w indiach ta skala jest ucinana, i tak katastrofalnym poziomie 500 punktów, ale mimo wszystko dużo mniejszym niż w rzeczywistości, z komto siebie. I tu mamy super sytuację, bo mogliśmy o tym porozmawiać stworcom tego systemu, czyli z profesorem Kufrenem Begiem. On mi na początku wyjaśnił, jak w ogóle takie skale się opracowuje i jak oni je opracowam, no bo był dyrektorem tego projektu, on to stworzyło do wymyślił. Więc to jest tak, że na potrzeby informowania opinii publicznej, większość krajów przelicza te wartości obliczeniowe, na uproszczoną skalę liczbową, którą sobie tam tworzy. Od jednego do 500 do 2000, jak się komu podoba. No i to właśnie nazywa się tym wskaźnikiem jakości powietrza. I światowa organizacja zdrowia publikuje wytyczne, podkreślił wytyczne, nienormy, ani nie wskaźniki jakości powietrza. Światowa organizacja zdrowia określa te poziomy, przy których powietrze zaczyna być bardziej niebezpieczne i stopnie zagrożenia zdrowotnego. I tutaj nam wchodzą kategorię opisowe, które mają ułatwić zrozumienie sytuacji, właśnie przyciętnemu człowiekowi cywiroli. Miejnie stosują 6 takich kategorii. Jakoś powietrza dobra, zadowalająca, umiarkowana, złapa bardzo złapa, oraz jakoś powietrza ciężka. W wielu krajach na zachodzie czy w noement kladurze właśnie stosowanej przez światową organizację zdrowia, tu mamy określenia dobra, umiarkowana, niezdrowa dla osób wrażliwych, niezdrowa, bardzo niezdrowa oraz niebezpieczna. Jest to gdzieś tam podobne, trochę się to nazownictwo różni, ale ogólnie jest to, zrozumiałe i odnosi się do podobnych poziomów zagrożenia. Po szczególny kraje przyjmują też własnej minimalne standardy i to jest bardzo ciekawe, bo wytyczne, światowej organizacji zdrowia, dlatego płyu zawieszonego PM2.5 najbardziej szkodliwego, jak do tej pory, PM1 byłby bardziej szkodliwe, ale tu jeszcze nie mamy odpowiedniej wskaźników. No więc te wytyczne wskazują 15 mikrogramów na metr sześcienny i jako poziom bezpieczny. Po wyżej tej wartości zaczynają się negatywne objawy zdrowotne. Natomiast w Indiach, odpowiadająca temu wartość wynosi 60 mikrogramów na metr sześcienny, 4 razy więcej. W Wielkiej Brytanii czy w Stanach Zjednoczonych to są wartości, jak powiedział mi profesor Beck, 20-30 mikrogramów. Te graniczne. Czyli wciąża połowę mnie niż w Indiach, mi ją wszystko. Więc jak mówi profesor różnicę, te wynikają z lokalnych uwarunkowej. Ponieważ badania prowadzone w Narodowym Instytucie studiów zaawansowanych oraz w ramach systemu właśnie, safer wykazały, że progi należy ustalać w zależności od lokalnych adaptacji i podatności populacji na określony poziom zanieczyszczeń oraz biorąc pod uwagę lokalne warunki atmosferyczne. To był cytat. Co to znaczy? W Indiach, naukowcy i rząd przyjęli, że ludzie mają jakąś swoją specyficzną odporność niż reszta ludzi na całym świecie inne zdolności adaptacyjne. Więc mogą wdychać bardziej zanieczyszczony powietrzej i zrobi im to mniejszą szkodę. Więc kiedy w 2015 roku rząd Indi oficjalnie wprowadził wskaźni g jakości powietrza, uznano, że przy poziomie 500, czyli to jest około 360 mikrogramów na metr sześcieny p.2, osiągnięte już tak niebezpieczny poziom, że właściwie wszystko ponad to nie ma potrzeby dalszego opisu i dalszej eskalacji, bo jest już tak zile, że bez sensu nie pokoić ludzi, że jest jeszcze gorzej, tak mówiąc najprościej. No to pewne, w nęsze sens, to trzeba przyznać, że faktycznie no już jest fatalnie, więc po co jeszcze bardziej? Tak, i przyjęło się wtedy przynajmniej w Indiach, że powyżej tego progu skutki zdrowotne będą się niewiele różniłe od tych przyniszszych progach, no bo jest już tak źle, więc obawiano się, też w sumie profesor Begiasno przyznał pewnej pani ki w siództw społeczeństwa. Uznano, że jak się skończy na tych 500, to tak naprawdę jest to i uczciwe i korzystne z punktu widzenia piaru czy zarządzania ludźmi, zarządzania informacją, jeżeli chodzi o to zanieczyszczenie powietrza. Wydaje, że helstopropie nie będzie wytrzymać dużo, bo już już się znał. I nie ma niech na to, że nie ma powietrza na 500, że nie ma powietrza, ale nie ma powietrza, ale nie ma powietrza, bo po prostu powietrza się powietrza. Gdy poruszyłam ten sam temat z Uniilem za naritykiem danych, z którym rozmawiałam, on oczywiście zaprzeczył, uznał, że to jest absurdalne, że nie powinno tak być, bo ludzkie organizmy zasadniczo funkcjonuje tak samo na całym świecie i zanieczyszczenia oddziałowują na nas podobny sposób, więc społeczeństwo powinno wiedzieć, co się tak naprawdę dzieje. Jakie oni to powietrza wdychają? Powinni móc samodzielnie zdecydować, czy to jest dzienina wyjście z domu, jeżeli mogą z niego nie wychodzić, ale też osoby, które są szczególnie podatne, asmatycy, osoby z chorobami serca, powinni rozumieć, dlaczego tego dnia czują się źle być. Może to jest powód, żeby wezwać karatkę, być może to jest powód, żeby iść do szpitala. Więc nie można zatawiać takich informacji przed ludźmi, z czym w dalszej części rozmowy zgodził się ze mną też profesor Beck, twórca tego całego systemu. On nie zostaje przy tych starych wnioskach, przy tych swoich pierwszych wnioskach, które stają za tym stanem rzeczy, który mamy w tym momencie, bo powiedział mi, że owszem są nowe badania, też jego badania, jego instytutu, które potwierdzają, że to nie jest tak, że przy tych wysokich wartościach nie ma sensu liczyć i dalej, bo skutki zdrowotne są, i one postępują jakby wolnieńś przy tych niższych wartościach, ale cały czas są realne, dlatego w tym momencie jego zdaniem także trzeba znieść do ograniczenia 500. Właśnie, jeżeli mówimy o skutkach zdrowotnych, to jest to bardzo skakujące, co uwili twojej rozmówce, że władze Indiifelnym będzie uznały, że po prostu tamtej się mieszkańcy są bardziej odporni na zanieczyszczenia niż mieszkańcy innych części światowych, się w jakiś sposób przystosowali, dlatego że mamy coraz więcej badaniom, skazujących na to, jak fatane, to powietrze, jak naprawdę toksyczne to powietrze jest dla tamtej naszej populacji. Jest ich dużo, ja wypisam sobie tylko trzy takie, które zrobimy na mnie największe wrażenie, bo jest to jakaś kosmiczna skala też jak się na to patrzy z Polski. Pierwsze zostały opublikowane w 2021 roku wdylanset Planetary Health, przeprowadzone przez właśnie miejscowych indyjskich specjalistów też z instytucji państwowych, zajmujących się jakością powietrza.
Są powalające, ponieważ oni przeanalizowali dane tylko za 2019 rok i wyszło im, że to zanieczyszczenie powietrza przyczyniło się do dodatkowych miliona 700 tysięcy zgonów, co odpowiada mniej więcej 17% wszystkich śmierci w tym roku w Indiach. Więc jest to powalająca ilość, nawet jak na ktoś może powiedzieć, że no ale jest to najgludniejszy kraj świata, no nie, no jest to w dalszym ciągu ogromna ilość ofiar. I tam te dane odnoszą się do terenu całego kraju, cały Indi. Natomiast rozmawiamy dzisiaj o deli, no bo tam sytuacja jest zdecydowanie najgorsza, i na to wskazują dwa następne badania. I jedne to są dane, które opublikował w ogóle rząd regionalny i wynika z nich, że w latach 2022-2004 do sześciu państwowych szpitali zgłosiło się ponad 200 tysięcy osób z ostrymi chorobami układu oddechowego, które w innym wypadku prawdopodobnie nie wystąpiły. Do tych 200 tysięcy musimy też liczyć osoby, które zgłosiły się do prywatnych placówek, bo po prostu ich na to stać. I kolejne badanie, 2024 rok, Erykuality Life Index Report, 2004, przygotowany co prawda przez Badaczy z Uniwersytetu Wsikago, ale to jest filia Uniwersytetu Wsikago, która działa w deli. O nie wyliczyli, że to toksyczne powietrze w stolicy, tamtejszym mieszkańcom, o których uznawmyliśmy wcześniej, że trudno jest oszucować czy chodzi o te 20 milionów mieszkańcych stricte mięście, 30 milionów z przeległościami, czy jeszcze 50 milionów jak doliczymy też ta miasta satylickia. Tak czyli inaczej, że wszyscy oni, którzy to powietrze wdychają, będą żyć średnio od 12 lat krócej niż by, że lik gdyby to powietrze było jednak mniej toksyczne i zdrowsza. Więc to są takie dane makro, które oczywiście robią ogromne wrażenie, ale porozmawiajmy przez fila jakie są skutki takie bezpośrednie dla osób, które po prostu muszą w tym powietrze żyć. Jeszcze wracając do tych danych makro, ja zaczęłam sobie sprawdzać, jak różni się średnio życia w deli, w równaniu do innych państw, w równam sobie do Polski, to jest 10-12 lat krócej mniej więcej, ale też sprawdziłam międzynarodowe statystyki, jak to jest z tym wpływem na naszą śmiertelność jakości powietrza. I w ogóle zanieczyszczone powietrze w tym momencie jest drugim, najważniejszym czynnikiem ryzyka zgonów na świecie zaraz po nadciśnieniu. Więc jest to problem w ogóle globalny, tak znowu. I wszyscy mojej eksperci tutaj, jakby nie było żadnych nie porozumień czy innych zdań zgadzają się jednoznacznie, że skutki są potężne, skutki są zbadane, skutki są potwierdzone i one są i krótkoterminowe i długoterminowe. Wtykrotkoterminowych mamy wzrost liczby, zawał w serca, mamy nasilanie objawów astmy, wzrost liczby hospitalizacji związanych z robami górnych i dolnych, drugodnychowych, podrażnienie oczu, podrażnienie skóry, większe zmęczenie i zdłużenie. A wśród tych długoterminowych, no bo te pyły drogniutkie, wtychamy introfonniejsze, tym bardziej niebezpieczne dlatego, że te drogniejsze nam się głębiej osedzają w płyce, w pęcherzykach płyc mogą przechodzić do krwi obiegu. Więc im dużej to wdychamy, tym te skutki nam powoli, powoli, powoli składają się w tym organizmie i nagle wychodzą nam poważne choroby układu oddechowego, choroba nie do krwienna serca. Na silenie cukrzycy jak się okazuje, też jest tego wynikiem, może być tego wynikiem. Mamy już badania wiążące zanieczyszczenie powietrza z nowotworami, z udarami mózgu, zanieczyszczenia, wykryto też w organizmach nie narodzonych dzieci, no bo znowu dostają się przez organizm matki do układu oddechowego do krwi obiegu, potem przezłoży z kotrafią do płodu. Wdychanie zanieczyszczonego powietrze zwiększa też ryzyko-demencji, w ogóle pogorszenie zdolności poznawczych i co bardzo ciekawe sprawdzono, że w runkach długotchwale utrzymującego się wysokiego zanieczyszczenia ludzie tracą zdolność do wykonywania prostych zadań matematycznych. No tak, i tu widać to między innymi pod dzieciach, to mnie w ogóle prowadzi do następnego w takim razie pytania i następnej kwestii dość istotnej, dość specyficznej też dla Indii, czy te zanieczyszczenia to jest kwestia kastowa. Czy może raczej klasowa, no bo kasty zostały formalnie zmiesione po uzyskaniu niepległości, ale wiemy, że w praktyce dali to się utrzymuje, natomiast no przekłada się to przede wszystkim na sytuacji życia womne zarobki. Mówię o tym dlatego, bo oskerzenia, które pojawiają się pod adresem rządzących bezględu na to, jak my reprezentują opcję polityczną, bezględu, czy mówimy o rządzie krajowym, czy mówimy o władzach lokalnych są takie, że mało jest w zasadzie inicjatywy podejmowanej przeciwko tej sytuacji. Że nawet jeżeli przyjrzymy się kolejnym kampaniom wyborczym, który są prowadzone na różnych poziomach właśnie samorządowych czy tych ogólnokrejowych, to ten temat smogu nie jest tym matem wyborczym. Mimo, że wydawałaś by się mogło, że powinien być tak, że to jest po prostu coś, co dotyka milionów milionów mieszkańców tego kraju, tymczasem on jest w zasadzie w polityce nieobecne. I pytanie, czy to jest właśnie rzecz klasowa, bo jeżeli popatrzymy na to kogo szczególnie dotyka, to wydaje się, że tych najuborszych, no bo w tym powietrzu muszą pracować kurierzy. Muszą pracować pracownicy sektora budowlonego. Jeżeli mówimy o ludziach, którzy zamieszkują ten najbiedniejszy dzielnicę, to one bardzo często są budowane dosłownie przy tych trasach przelotowych, czyli to o czym mówię jeszcze ścieżnie, że ten pył wzniedzany przez pojazdy. Jeżeli mówimy o dzieciach, czyli na szkateznalności poznawcze, szkoły regularnie w Delhi odwołują zajęcia i przychodzą na tryb hybrydowy, ale mnóstwo dzieciaków z tych szkół publicznych nie może w tym trybie hybrydowym uczestniczyć. Z różnych powodów to nie chodzi tylko o kwestie technologiczne, bo teraz prawie każdy ma smartphone z internetem. Ale chodzi o to, że to wyjście do szkoły sprawia, że nie muszą pracować. Jakby tych tematów jest bardzo wiele. Więc czy możemy mówić o tym, że przede wszystkim smok zabija najbiedniejszych, a ci najbogaci jakoś sobie z tym razem, tak jak ten obrazek, od którego zaczęliśmy na szkodcinek, czyli że na przykład na uczelniach są zaawansowane filtrę powietrza. Oczywiście, że taki Sunilmi to potwierdza, że smok zanitryszczania powietrza to jest problem kastowy i też dotyczący płci dynamiki społecznej, bo możliwość chrony to bardzo proste, zależy od sytuacji życiowej i finansowej. Tym samym zanitryszczonym powietrzem oddychają wszyscy, ale nie wszyscy już równie mocno przeżywają skutki zdrowotne oddychania tym, tym i wszystkimi świństwa,mi które umoszą się w powietrzu. I jak mamy te zamorzniejsze grupy społeczne, czyli kastę bogatych i tą wyższą klase średnią, to istać. I nauczy szczocze powietrze i na specjalne filtrę w samochodach i pracują szczelnie zamkniętych biurach, a jeżeli już jest bardzo, bardzo źleną, bo wiadomo, że zamknąć się tak zupełnie nie mogą, muszą wyjść na zewnątrz, to jeżeli ten czas złego powietrza utrzymuje się w tym okresie zimowym kilka tygodni, to sobie mogą uciec wsiąć w samolot, w lecieć do innego kraju i wrócić kiedy będzie lepiej, albo przenieść się na jakiś czas wyżej w górę albo gdzieś na wybrzeże. No to jest jasne, że bardzo mała część społeczeństwa może sobie pozwolić na taką wygodę i na taką ucieczkę, bo pozostałe te grupy społeczne, klasa średnie, ok, oni mogą sobie kupić maseczki. Jeżeli mają tą świadomość społeczną, że to pomaga, są wyedukowani, no to maseczka jakoś tam trochę in pomoże się ochronić. Natomiast klasa niższa średnia i ci najubosi, to dokładnie o czym powiedziałeś. Oni po pierwsze nie mają ani czasu, a nie jakieś takiej przestrzeni życiowej na refleksję, żeby w ogóle zastanowić się nad tym, że może dzisiaj nie warto wychodzić z domu, bo jest złe powietrze, ponieważ muszą wyjść z domu, żeby pracować, muszą przy ruchliwej ulicy rozstawić jakieś stuprze, które na przykład coś będą sprzedawać, jeżeli handlują. Oni też często mieszkają bezpośrednio w ogóle przy tych ruchliwych drogach, przy przemyśle, w miejsca, gdzie unosi się dużo pyłów powietrzu, albo różnegoższa opcja mieszkają przy tych składowiskach odpadów, które są co jakiś czas palone. To są osoby, które nie mogą się przeprowadzić w lepsze miejsce i to są osoby, które nie mogą sobie pozwolić na luxus, nie tylko oczyszczania powietrza w okusiebie, ale zadbania o siebie w taki sposób, żeby na zewnątrz nie wychodzić. I te dwie najuboższe klasy są oczywiście tym wszystkim najbardziej pokrzywzane. A czy w takim razie jest jakaś szansa, żeby tę sytuację odmienić, bo to wszystko, o czym teraz mówili, w ogóle o czym rozmawiamy w tym odcinku, wskazuje na to, że te problemy dali są ogromne, bo jest też ogromne organizm i to spiętszenie problemów jest po prostu w skali z punktu widzenia polskiego nie wyobrażalne, tak jakbyśmy niemalcały na szkraj, czy nawet więcej niż na szkraj objęli tymi problemami, ale myślę o tym, że jednak jest przykład tego, że może dość do zmiany. Jesteśmy akurat po zakończeniu zimowych i grzysko-limbiskich wewłoszech i z reguły jak mówimy o zanieczyszczeniach, to mówimy właśnie o tym, co się dzieje zimą, ale bardzo długo zastanawiano się, czy powinny się odbyć letnie i grzyska w pekinie w 2008 roku. Dlatego, że w momencie, w którym chiny dostały organizacje tych grzysk, no to pekin był znawany za to miejsce na świecie, które ma równie złe powietrza jak deli, a czasami być może nawet gorsza. I było wiadomo, że to się dzieje też latem, tak, że to powietrzy latem po prostu jest fatalne i jeżeli ktoś jest w odpowiednim wieku, to może pamiętać te słynne nagrania i zdjęcia z pekiną, kiedy po prostu nic nie widać, wydaje się, że ten swój sum gła, a to jest po prostu smok, jest fatalnie. Pekin, czy w ogóle chiny wprowadziły tymczasowe przepisy przed tym 2008 roku, w którym miałby poprawić sytuacja, one okazały się skuteczna i w 2008 roku.
13 roku wprowadzono już taką długo fallową strategię rodzajami z sobie sytuacją. I tam jest w ogóle bardzo, bardzo wiele działań, które zostały podjęte od tego, że na przykład właśnie przemy sprzęsiono dalej od miasta, że zakazano używania tych wszystkich kopciłów i bardzo skutecznie doprowadzono do ich likwidacji, że bardzo silnie postawiono na energie odnawialną, jako to źródło, zwłaszcza w okolicjach pekini, no i oczywiście mamy te samochody elektryczne, czy w ogóle pojazdy elektrycznym, to są nie tylko samochody. Przestawienie się Chin na elektryki jest w skali niewyobrażalnej z punktu widzenia światowego. I widzimy tego też efekty właśnie w innych częściach świata, no bo Chiny de facto nas zalewają teraz tymi swoimi pojazdami. Jeżeli ktoś się decyduje na elektrykan, to wartość finansowa, którą trzeba włożyć w chiński samochód, a jakieś inne jest bardzo wyraźnie zauważalna. I mówię o tym dlatego, bo jeżeli spojrzymy na oficjalne odczyty jakości powietrza w Chinach, to od 2013 roku ilość zanieczyszczeń spadła 60% ponad, odrobione po 30%, czyli co jest kosmiczna różnica. Podkreśmy, w dalszym ciągu w Fekinie jest słabo, to nie jest powietrze takie jak w np. w niczej, nie, ale jest dużo dużo, dużo lepiej. Czy indię patrzą w takim razie na Chinę, przede wszystkim czy deli może patrzeć na pekin, jako na jakieś taki powtarzalny model, czy jednak sytuacja tych dwóch miast jest taka, że nie można tego tak łatwo przełożyć z kali 1 do 1. - To super, ciekawy temat, bo mówiliśmy o tym, że w zależności od sytuacji materialnej to powietrze na nas wpływa gorzej lub nie tak źle, ale ostatecznie powietrze jest super demokratyczne, to nie jest woda. To nie jest woda, którą sobie bogaci mogą gdzieś kupić, używać tylko butelkowej i nie korzystać z kranówki, jeżeli jest zanieczyszczone. Powietrze, ostatecznie musi oddychać trochę chociaż każdy w deli. W tym politycy, w tym osoby rządzące i ich żony, które są wciąży i dzieci. Więc ten problem tak powiedział mi Sunil jest w tym momencie przynajmniej dla naszego pokolenia, dla pokolenia rządzącego, dla pokolenia też naszych równolatków. Sunil jest mniej więcej naszym równolatkiem. Jest problemem najważniejszą i bardzo palącym i świadomość jego konsekwencji bardzo rośnie. Więc, OK, w trakcie wyborów faktycznie gdzieś ten problem zmika z pierwszego planu, ale ostatecznie i w mediach i w świecie polityki o zanieczyszczaniu powietrza mówi się co raz częściej i analizuje się coraz poważnie i coraz dokładniej. Stąd tak. Indie patrzą na chiny deli patrzy na pekin. Nie tylko patrzy, bo jak powiedział mi Sunil bez wyzorowania się na tym, co już pekin osiągnął, co już zrobił, deli nie byłoby w stanie ruszyć do przodu tak jak jednak ruszyło. I to, że poprawiły się u nich wyniki w zakresie rozwoju energii odnawialnej i mają coraz więcej pojazdów elektrycznych, to jest zasługa właśnie patrzenia i na międzynarodowe doświadczenia i na doświadczenie Chin. Już mi niłeś to wszystko co chiny zrobiły, więc nie będę wymieniała po raz drugi, ale te wszystkie osiągniancia i te wszystkie pozytywne kroki są wśród władz analizowane. Starało się też, że przedstawiciele władz pekinu i zregioną wokół pekinu byli zapraszani do Indii, właśnie żeby dzielić się tym doświadczeniem. Choć ta wiedza jest i i skupienie na problemie jest, Sunil mówi, że efektów nie ma, bo Indie pomijają kluczowy element, czyli redukcję całkowitego bezględnego poziomu emisji. Tak, że się zginiemy, ale kiedy to przyjechało, to jest absolutna akountability, absolutna, emisji, redukcję. Wydaje się, że nie mogliśmy być naprawdę mocno wśród, że były wśród transmisji, wśród data i na koniec z akountabilitów, wśród i polu. To mi w temacie jeszcze bardzo istotną rzecz, dodał profesor Gufranbeck, bo on wskazał mi, z wydaje się też bardzo oczywiste na kontekst polityczny i na ustról polityczny Chin, ustról polityczny Indii. W Indiach mamy demokrację, w Chinach mamy autorytarny reżyni socjalistyczny, pełnie władzy ma komunistyczna partia Chin, więc trażenie decyzji jest relatywnie dużo prostsze, jest decyzja, trzeba ją wykonać. W Indiach trzeba wzięć pod uwagę opinie społeczną interesy różnych grup społecznych, to nie jest takie proste, czyli zamykamy fabrykę, wynosimy ją poza tereny miasta i załatwione. Do tego tak jak powiedziałeś te fabryki, które się wyniosły, ten przemysł, który najbardziej kopcił, wyniósł się poza teren pekino, ale nie da się załatwić w taki prosty sposób głównego problemu deli, czyli ilości samochodów. Nie da się zabronić ludziom, jeździć samochodami, da się poprawić, ródła emisji, da się zmienić jakość tych samochodów, ale one wciąż będą, bo ludzi jest masa i ludzi wciąż przebywa. A jeżeli chodzi o kwestie energii elektrycznej, około 90% energii jest wytwarzany obecnie elektrownia cieplnych. I profesor Beck powiedział mi, że tego oczywiście patrzą wszyscy i napekień i patrzą na świat i wiadomo, że promowana jest energia słoneczna i wiatrowa, ale to nie jest w stanie pokryć zapotrzebowania w wielu regionach, dlatego patrzy się jeszcze na technologię wodorowe, na energię i on drową, ale to już jest melodia dalszych, dalszych lat. Tak, no i oczywiście też wymagając odpowiednio wysokich inwestycji, to na koniec porozmawiamy o tym, co w ogóle się dzieje, bądź co może się zadziałać z inicjaty wyrządzących, bo to nie jest tak, że delimitnie robi, to jak są różnego rodzaju podejmowane rozwiązania, próby rozwiązań w momencie, w którym ta skala zaczyna przekraczać ileś tam punktów, całym nustwo, to, że na przykład do miasta nie mogą wierzyć samochody te dizlowe z tymi najgorszymi najstarszymi silnikami, to, że na przykład część urzędników jest przenoszona właśnie na pracę zdalną, że to mnie tylko urzędników, no w sensju też są najwyższe osobne, wydaje takie zalecania, to, że właśnie szkoły są zamienkane dzieci, trafiają na te hybrydowe zdalne zajęcia, to, że czasowo są wstrzymywane na przykład pracę budowlane właśnie ze względu na to, żeby ta ilość pyłów trochę opadła i tak dalej i tak dalej jakby tych rzeczy, że są też kontrowycyjne podejmowane działania, no bo na przykład są takim punktem zapalnym armatki wodne, które są używane do tego, żeby spriskiwać powietrza, więc żeby pozbywać się tego pyłu, natomiast jak wskazuje bardzo wielu krytyków w indyjskich mediach i losz tych ma takie zagraniczne, no i bardzo często w jakimś przypadkiem są one akurat w Delhi ustawiane przy tych miejscach, gdzie są biura rządowe bądź, a mba wtedy, a to się dopiero w spadek. Oraz w okolicy stacji pomierowych, żeby obniżyć z kaźnikimi, mimo tego, że w innych miejscach mogą być dużo wyższe, więc to budzi kontrowersję, natomiast w tym wszystkim chodzi o to, że to są jednak działania podejmowane odchok, tak? W danym momencie, to nie są rzeczy, które dług falowo mogą poprawić tą sytuację. To już mówiłaś o tym, co zrobił pekin, a i co indię mogą łąć, nie mogą wdrażać, ale zakońcimy to, co robią politycy, znaczy jaka jest wizja tego, żeby jednak jakoś to rozwiązać, czy w ogóle jest, jakaś wizja tego, że można to rozwiązać. No i oto spytam, znowu profesora Szegnika D i nie da się na to prosto odpowiedzieć niestety, bo to jest kolejne, zabiły problem, który łączy i strategię polityczną i strategię technologiczną kasę mówiąc najprostiej i tą strategię, jak to nazwał społeczno-bechawioralną, bo niestety bez wsparcia ludzi i bez tej presji ludzi na to, żeby poprawa jakości powietrza faktycznie nastąpiła, bez rozumienia tego problemu, no też politycy nie będą jakby działać pod odpowiednią presją i nie zmienić nic, a niestety ta świadomość społeczna na tą dużą skalę jest wciąż niska. No i on nie podobał bardzo ciekawy przykład transportu, zostajmy przy tym transportie, bo to jest istotne i też łatwe do przełożenia. Są ten or my euro 6, o nich właśnie mówiłam, o nich też mówiłeś, są te standardy emisji, są to te standardy emisji spalin dla pojazdów silnikowych, to są bardzo rygorystyczne standardy i one określają maksymalnie dopuszczalne ilości zanieczyszczeniemitowany przez samochody osobowe i ciężarowe. No i ok, emisje z nowych pojazdów spadły, ale część ludzi wciąż i tak jeździ tymi starymi autami. Jeździ przeważnie nie dlatego, że nie chcę tylko przypuszczam, że nie stać z inna wymiany na, na lepszą jakoś samochodu. Więc dochodzi na wznowu ten czynnik ekonomiczny. No ja się pytam profesor Adé, to czemu nie jeżdżą na rowerze? Ja wiem jak to było pytanie celowe. Tak. Czy całym by o wrażeniu tego jak, jak to wygląda, ale to trochę nam pokazuje skalę możliwości i skalę różnicę między dyskusją europejską, a zanieczyszczeniach powietrza, a dyskusją węli. Nie da się wsiąć na rower, bo wszyscy by się potróli na amen na dzień dobry tym zanieczyszczonym powietrzem. Po drugie, no nie ma infrastruktury, nie ma ścieżek rowerowych, nie ma planów budowy nawet tyścieżek, jest to w ogóle nie możliwe i odpada. No to metro. Metro jest. Tylko metro jest maksymalnie już przepełnione, bez tego metroa to było już naprawdę bardzo bardzo ciężko. Trzeba iść w komunikację miejską, w zbiorką elektryczny. Więc są te plany, żeby zwięszyć ilość pojazdów elektrycznych autobusów miejskich.
ich do 5 tysięcy, a później do 10 tysięcy, w najbliższych latach, ale z nową profesor D mówi mi, a czy ja mam pewność, że ludzie w to wsiądą, bo on nie ma tej pewności, będzie może te autobuzy miejskie będą, a ludzie i tak wciąż uparcie będą jeździć własnymi samochodami. Więc znowu musi kliknąć społecznie, albo muszą powstęć dodatkowe ograniczenia, które społeczność trochę, jak pomogą wejść społeczności na lepsze ekologiczne tory. Więc to są te istotne elementy, które jeszcze powinny zostać dopracowane. Też, jeżeli chodzi o samą dyskusję polityczną, jakie technologie wdrażać, jakich nie wdrażać. Tu mam przykład debaty, która toczy się od jakiegoś czasu w deli. Chodzi o elektrofiltry zamieszczany w elektrowniach, żeby spadała emisja dwutlenku siarki, który tworzy się znowu na skutek spalania węgla, już omijają cały proces hemiczny, on się przykłada też oczywiście do powstawania tych pyłów zamieszonych. No i tak, jedna grupa uważa, że koszty te instalacji bardzo drogi przewyszają korzyści. Profesor uważa, że każda redukcja nawet o jeden procent jest super istotna, bo chodzi o nasze zdrowie. No i to jest to chytaka dyskusja, która się toczy. Między naukowcami, między ludźmi naszego pokolenia i młodszymi, którzy są świadomi zagrożeń, no i między realiami ekonomicznymi, technologicznymi, między tym co, co rząd może i co rząd chce wprowadzić. Tu jeszcze warto mi się wydaje wspomnieć, o tym co nie powiedział profesor Gufranbeck, czyli w 2019 roku umołniono naszy na Klin-R program. W ramach tego programu miało nastąpić ograniczenie tych stężeń pyłów PM-2, PM-10, w tych miastach najbardziej zanieczyszczonych przez właśnie opracowanie miejskiego planu redukcji zanieczyszczeń, z mocniej niemonitoringu powietrza, współpracy wład centralnych stanowych i lokalnych oraz edukacji. No i tu jest kolejny problem, który wynika z ustroju tego państwa. Ponieważ indię, są państwem federalnym. Mamy 28 stanów, które mają własne granice polityczne, własne rządy, własne parlamenty stanowe. Mamy 8 terytorii uzwiązkowych, które podlegają bezpośrednio rządowi centralnemu, a deli to w ogóle jeszcze ma inny system. No, osobna to tak. Osobna opost. I ok, rząd może coś na poziomie centralnym zarządzić, ale jaki to będzie miało skutek na poziomie stanowym? To już jest kwestia wdrażenia przez polityków stanowych, tych wszystkich regulacji. I to nie jest proste, po testane też powinny ze sobą współpracować. I to jest problem, który podkreślił mi i profesor Dej i profesor Beck. Granice polityczne, granice państwa, granice wewnętrzne, to jest nasz wymysł. Granice powietrza to jest zupełnie inna opowieść. Powietrza nie trzyma się w ramach deli, czy w ramach deli i okolicy. Powietrza ma swój własny system, że mieszczanie się. I dlatego Narodowym Instytucie Studiów zaawansowanych tam, gdzie profesor Beck pracuje przy wsparciu biura głównego doracy naukowego rządu inni, tworzy się teraz z projekt, który miała być taki zbiór krajowych ram zasobów jakości powietrza. Tak to można na polskie przetłumaczyć. I podstawowym założeniem tego projektu jest podział kraju na granice zlewni powietrza. W oparciu o klimatologię, o geografie i o wzorce cyrkulacji powietrza w danym regionie, o mapę administracyjną nam daną. Naukowcy z profesorem Beckiem opracowali już wstępnie taki podział inni na 16 zlewni i ta zlewnia, która obejmuje deli, obejmuje też przerysześciu sąsiednich stanów. I główna zaleta w ogóle tego projektu polega na tym, że jeżeli on wejdzie w życie, to te władze inne władze będą musiały zogąspu upracować według innego systemu, skutecznego dla powietrza, ale to wszystko cały czas na etapie pracę, etapie projektów, ale to jest bardzo ciekawe, jak mi się wydaje projekt. I wszyscy moi rozmówce podkreślają, że zmiany idą w dobrą kierunku, mówi się coraz więcej, mówi się coraz częściej, ale kwestia powietrza wciąż nie jest piorytetem polityczną dla władzy, a powinna się niostać. I tak jak podkreślim, mi sumil, tempo zmian musi być większe, bo tempo zmian musi odpowiadać z kalikrezesu. A na razie te zmiany są, ale ich tempo jest zdecydowanie zbyt wolne. Tak, i myślę, że to jest coś co może też zarezonować z nami wszystkimi, którzy tutaj tego słuchamy, bo wiadomo, na szczęście mamy problemy o wiele, wiele, wiele, mniejsze, z powietrzem niż deli, ale wcale nie takie małe, że w tym roku się nie zaskuszczym to wszystko, czym dzisiaj opowiadałaś w tej rozmowie, ma również jakieś przełożenie na naszym sytuacji tutaj w Polsce. Więc tu postawmy w takim razie kropkę. Bardzo strzecznie dziękuję Ci za tę dzisiejszą rozmowę. I oczywiście do usłużeniaw przyszłym tygodniu. Do usłużeni. I to już wszystko w tym odcinku podkastrucię oza kręcznym. Ta audycja postaje dzięki wyjątkowej społeczności słuchaczyki słuchaczy. Jeżeli chcesz, to również możesz wesprzeć moją działalność dobro wolną wkładu serwisie Patronite, pod rysem Patronite.pl, łamany przyzdzie oza kręcznej. Do usłyszanie.
Podcast Summary
Key Points:
Delhi w Indiach regularnie doświadcza ekstremalnie złej jakości powietrza, będąc jednym z najbardziej zanieczyszczonych miejsc na świecie.
Głównymi przyczynami są
Rolnictwo i wypalanie ściernisk, choć często medialnie nagłaśniane, stanowią jedynie okresowy i malejący udział w problemie.
Mieszkańcy często polegają na prywatnych aplikacjach monitorujących jakość powietrza (np. AQI), ponieważ oficjalne informacje bywają niepełne, a sytuacja jest na tyle poważna, że odstrasza nawet międzynarodowych sportowców.
Summary:
Transkrypcja podcastu dotyczy kryzysu zanieczyszczenia powietrza w Delhi w Indiach. Stolica regularnie mierzy się z jednym z najgorszych na świecie poziomów zanieczyszczeń, szczególnie w okresie zimowym (październik-luty). Problem wynika z kombinacji czynników naturalnych i antropogenicznych.
Delhi położone jest w rozległej, gęsto zaludnionej nizinie, otoczonej górami, co utrudnia rozpraszanie zanieczyszczeń. Zimą tworzy się warstwa inwersyjna, zatrzymująca szkodliwe substancje przy ziemi. Głównymi źródłami emisji są: ogromny, zakorkowany transport (około 40% pyłów zawieszonych), przemysł oparty na węglu, spalanie odpadów komunalnych oraz uboższych gospodarstw domowych wykorzystujących biomasę do gotowania i ogrzewania.
Wypalanie ściernisk przez rolników, choć medialne, ma jedynie okresowy i malejący (ok. 5-6%) udział dzięki rządowym subsydiom. Jakość powietrza jest tak zła, że międzynarodowi sportowcy (jak badmintonista Anders Antonsen) bojkotują zawody w Delhi zimą, a mieszkańcy polegają na prywatnych wskaźnikach AQI, ponieważ oficjalne komunikaty nie w pełni odzwierciedlają skalę problemu.
5 sięgają nawet 80-90 µg/m³, podczas gdy w Europie poziom 40 µg/m³ uznawany jest za alarmujący.
FAQs
Powietrze w Delhi jest silnie zanieczyszczone z powodu emisji z transportu, przemysłu, spalania odpadów i biomasy oraz niekorzystnych warunków geograficznych i meteorologicznych, które utrudniają rozpraszanie zanieczyszczeń.
Główne źródła to transport (szczególnie pojazdy z silnikami diesla), przemysł oparty na węglu, spalanie odpadów i biomasy do gotowania i ogrzewania oraz okresowe wypalanie ściernisk przez rolników.
Nie, choć medialne, wypalanie ściernisk odpowiada za około 5-6% rocznych zanieczyszczeń i jest istotne tylko przez kilka tygodni zimą. Głównymi przyczynami są transport, przemysł i spalanie odpadów.
Wiele osób używa oczyszczaczy powietrza w domach, a na uniwersytetach i w instytutach są one dostępne dla wykładowców i studentów. Zaleca się również ograniczanie wyjść z domu przy wysokim poziomie zanieczyszczeń.
AQI (Air Quality Index) to międzynarodowy wskaźnik jakości powietrza. Przekroczenie 150 punktów oznacza złą jakość, a powyżej 200 – bardzo złą lub niebezpieczną. W Delhi wartości często przekraczają 300, co wskazuje na ekstremalnie złe warunki.
Zimą tworzy się warstwa inwersyjna, która zatrzymuje zanieczyszczenia przy powierzchni ziemi, a mniejsza ilość wiatru i niższe temperatury utrudniają ich rozpraszanie, prowadząc do kumulacji smogu.
Chat with AI
Loading...
Pro features
Go deeper with this episode
Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.