02: Co tam Panie w tym kontenerze? | Magdalena Przybylczak
39m 27s
W odcinku omówiono kluczowe komponenty kontenera bateryjnego, podkreślając, że jest to zaawansowany system, a nie tylko zbiór ogniw. Sercem układu są baterie LFP, ale ich efektywność zależy od BMS (zarządzającego bezpieczeństwem i balansowaniem), PCS (przekształtnika DC/AC) oraz systemów chłodzenia i przeciwpożarowych. Ważnym aspektem jest rzeczywista sprawność magazynu (RTE), która w praktyce bywa niższa od deklarowanej – nawet o kilka punktów procentowych – ze względu na straty na potrzeby własne (chłodzenie, sterowanie) oraz warunki temperaturowe. Producenci często podają RTE w idealnych warunkach (np. 25°C), podczas gdy w polskim klimacie zimą i latem wydajność spada. Kluczowe jest zrozumienie pojęcia DOD (głębokości rozładowania) – producenci często podają 100%, ale realnie bezpieczny zakres to 80-90%, co wpływa na dostępną pojemność. Bezpieczeństwo przeciwpożarowe opiera się na wczesnej detekcji gazów i temperatury oraz izolacji stref, ponieważ gaszenia pożaru ogniw jest praktycznie niemożliwe. Chłodzenie (powietrzne lub cieczowe) ma krytyczne znaczenie dla degradacji i żywotności systemu. Ostatecznie, inwestor powinien wymagać gwarancji na RTE w realnych warunkach pracy oraz sprawdzać, jak producent definiuje parametry i kary umowne za ich niedotrzymanie.
[MUZYKA] Podkazd Grinecz bez tym bez. Odcinek drugi. Co tam panie w tym kontenerze? Cześć, witam was w kolejnym odcinku. Dzisiaj bierzemy na warsztat temat, który często wygląda banalnie, czyli kontener bateryjny. Zawnołś zwykły kontener, ale w środku maław elektrownia. Teoretycznie każdy sprzedaje ten sam produkt, ale to tylko pozory. Wybór odpowiedniego wyposażenia może oszczędzić wam wielu problemów w przyszłości, ale jeśli liczy się tylko Kpex, to również warto wiedzieć, z czego można zrezygnować, a z czego już nie. Przechodząc już kilka procesów zakupowych, zarówno samych kontenerów, jak i zintegrowanych systemów, możemy powiedzieć, że ten proces ani nie jest łatwy, ani przyjemny. Jeżeli ktokolwiek kupował coś schin, to do skanale wie, że dostajesz dokładnie to, co zamówiłeś. Jeżeli ma to być kontener bateryjny, to dokładnie to dostaniesz. Czytaj, kontener plus ogniwa. Nic więcej, nic mniej. I nie zrozumiecie mnie źle. Nic z tym złego i absolutnie nie jest to zarzut w stosunku do chińskich dostawców. Przechodziliśmy taką sytuację i nie można się nie zgodzić za argumentami firmy, która właśnie takie coś wysłała. Nawet na zamówieniu było napisane kontener z ogniwami bateryjnymi. Najlepiej się uczyć na cudzich będach. Z związku z tym chcemy wam opowiedzieć o naszych doświadczeniach, dzięki którym może unikniecie nieprzyjemnych sytuacji w przyszłości. Moim i waszym gościem jest Magdalena Przybylczak, która w zeszłym tygodniu do skonale opisała czym w ogóle jest bez. A dzisiaj wraznią spróbujemy wejść w szczegóły. Pidam cię zardacznie. Cześć. I tak kontener wygląda jak wielkie pudło, ale w praktyce to jest zestaw ognie w systemu bezpieczeństwa, mocy sterowania i chłodzenia, które muszą działać razem. To ustalmy jedno. Jak ktoś mówi kupuje kontener 1,2 mw, to co tak naprawdę kupuje? Tak naprawdę kupuję objednice parametrów, ale realnie kupuję cały układ. B.M.S., przekształt niki, rozdzielnie, chłodzenie, zabezpieczenia, przeciwpożarowe i sterowanie. I to dopiero wszystko razem decyduje, czy Magazem będzie działo 10, 15 lat, czy w ogóle zacznie strzelać problemy już po dwóch. Czyli wracając do tego co powiedziałem, to nie są tylko ogniwa wewnątrz kontenera. Dokładnie, to nie są tylko ogniwa wewnątrz kontenera. Materia oczywiście są sercem tego systemu, ale oprócz samych baterii, mamy jeszcze wiele innych układów, które decydują nam o skutecznej pracy całego systemu, całego układu. No właśnie, to może przejdźmy przez to co jest w środku takiego kontenera. Pierwszym takim sercem całego systemu jest oczywiście bateria. Ona jest w zasadzie, no możemy powiedzieć sobie najważniejsza dlatego, że to ona nam tak naprawdę magazynuje tą energię, ale nie działa bez pozostałych komponentów. Batterie, w zasadzie, ogniwa najczęściej technologii LFP, w przypadku stacjonarnych magazynów energii, i co jest ważne, to nie jest jedna bateria. To jest cały system, ogniwa są umieszczone w modułach, moduły są w raka, raki są w stringach, a stringi składają się na cały kontener. Czyli tak, żeby sobie to zwizualizować, wewnątrz kontenera mamy takie, powiedzmy, szaffy, a w tych szafach mamy moduły, a w tych modułach mamy jeszcze ogniwa, to jest ja. Dokładnie, dokładnie. Wydląda to jak taka szafa z szufladami, jeżeli otworzymy kontener. Ostatnim razem już wyjaśnialiśmy różnice pomiędzy LFP a NMC, ale może tutaj trochę przypomnimy dlaczego to LFP jest takie popularne. Technologia LFP jest w tej chwili najlepiej dopasowaną technologią do stacjonarnych magazynów energii, to rozwiązanie jest stabilniejsze, termincznie. Dobrze pracuję w drugiej pracy cyklicznej. W praktyce zmniejszamy ryzyko działania systemu, zwiększamy odporność na warunki atmosferyczne, czyli temperaturę i intensywność pracy. Chciałbym teraz zrozumieć albo, żeby nasi słuchacze zrozumielić, co to w ogóle jest ta pojemność baterii, bo wspomnieliśmy poprzednio o tych systemach 2 godzinnych, 4 godzinnych, ale tak wejdźmy trochę w szczegóły pojemność. Co oznacza 4 megawatogodziny pojemności? 4 megawatogodziny pojemności to jest energia, którą mamy na papierze, czyli to jest zazwyczaj energia nominalna. Realnie liczy się, ile z tego będziesz mógł bezpiecznie wykorzystywać. Czyli tutaj wchodzą nam dodatkowe pojęcia, takie jak DOD, czyli MityBMS, no i strategia pracy. Jeszcze oczywiście z prawność systemu i straty na potrzeby własne układu. Tutaj warto wspomnieć o parametrze RTE, czyli w największym uproszczeniu o sprawności całego magazynu, czyli ile energii włożyliśmy, mówiąc kolokfialnie, do tego ile jesteśmy w stanie z niej uzyskać. Czyli ładuje magazyn energią elektryczną, potem z niego tą energię chce odebrać i RTE mówi nam o tym, jaka część tej energii do nas wróciła. To w jasnimy tutaj jeszcze bo padły, są 2 takie dosyć ważne skróty, czyli to RTE, które za angielskia brzmi roundtrip efficiency, czyli to ile realnie mamy tej energii do dyspozycji, ale padło też skrót DOD, czyli Depth of Discharge, czyli tak naprawdę płębokość wyładowania tego ogniwa. Czy to znaczy, że my możemy wyładować ogniwo do zera? Nie, pod względem chemicznym nie możemy wyładować do zera i tak samo nie możemy przeładowywać ogniwa. I teraz ta kwestia jest w jaki sposób rozpatrywana przez producentów baterii. Bardzo trudno czasami jest się w tym, że tak powiem połapać osobie, która chce zakupić magazyn, ponieważ bezpiecznym zakresem pracy dla naszych ogni jest około 80% pracy tego ogniwa, czyli powinno nam zostać między 5% 10% energii, kiedy wyładowujemy, nie wyładowujemy do zera, tylko powinno nam tam właśnie zostać tej energii między 5% a 20% i podobnie jest w przypadku ładowania. Również nie ładujemy do 100% żeby przypadkowo nie przeładować układu, który może grozić już w tej sytuacji za płonę. Też ładujemy magazyn do między 80% a 90%. Ale bardzo często, żeby nie utrudniać rozumienia tego, co tutaj czasami właśnie utrudnia to rozumienie, jeżeli znamy tę teorię, ten zapas energii biorą jako swój własny koszt, czyli widzimy jak widzimy w telefonach komórkowych, a nasza bateria jest rozładowana do zera i jest naładowana do 100%. A tak naprawdę podobnie jak w przypadku magazynu energii, również nie jest rozładowana do zera i nie jest naładowana do 100%. Ale producenci dla komfortu użytkownika, ten koszt energii, który tam zostaje pozostawiają niewidoczny dla odbiorcy. Z tym mieliśmy problemy, gdzieś tam z dwa czy lata temu, gdzie właśnie producenci dodatkowo podawali ten DOD, czyli stopień rozładowania, gdzie musieliśmy sobie sami przeliczyć całą tą resztę. A teraz trochę już to usprawnili i w momencie zakupu, czy tam doboru komponentu zawsze podają, że DOD jest na poziomie 100%. To procent co tak naprawdę jest to procent od tej wartości, którą nam podaje. Tak dokładnie. Gdzieś tam ukryta i zaszczyta jest ta energia, która zostaje w ogniwie i jest nasz bezpieczeństwem tak naprawdę pracy. Dobrze, to wróćmy do tego RTE, czyli tego roundtrip efficiency, czyli tej energii, którą faktycznie możemy zagospodarować, którą możemy naładować, wyładować. W ofertach często widzimy 92%, no nawet czasem, przyznam szczerze, widzimy 95%. Czyli w zasadzie no super wynik, ale czy to jest prawda, czy od co tutaj chodzi? Takie wyniki brzmią świetnie, ale kluczowe jest to, żebyśmy wiedzieli dokładnie, w jakich warunkach i jak to RTE zostało policzone. Czy właśnie od DOD 100%, czy od DOD 80%, producenci bardzo często podają RTE albo samej baterii, albo baterii z PCS-em, ale na przykład bezpotrze własnych całego systemu, czyli bez tego wszystkiego, co w realnym magazynie pobierana menergie, czyli chłodzenie, wentylacja, systemy sterowania, BMS-y, systemy zabezpieczeń, czy też czasami praca, transformatora i rozdzielni. A potrzeby własne potrafią być naprawdę istotne i szczególnie w dużych kontenerach, może być to nawet kilka procent energii, którą tracimy na zarządzanie pracą całego układu. No właśnie, bo w zeszłym tygodniu. Wspomnieliśmy, że nie możemy tak naprawdę sobie postawić tego kontenera w polu, bo on musi mieć dostęp do energii, nawet nie tyle doładowania i późniejszego rozładowania, ale do samej operacyjności, tak naprawdę. Czyli ten cały system wewnątrz nie działa, czy nie pobiera energii z ogni w bezpośrednio, tylko właśnie skabla gdzieś tam z innego przyłączy. Okładnie. I tak najczęściej jest, jeżeli byłby układ, który pobierałby energię z ogni w to mielibyśmy w pewnym sensie niekontrolowane rozładowywanie tego systemu. W momencie, kiedy nie doładowywaliśmy magazynu, to po kilku godzinach, około 10, nasz magazyn mógłby być w pełni rozładowany i mielibyśmy niemiło mnie spodziankę. Dobrze, czyli mamy ten roundtrip efficiency laboratoryjny i mamy ten roundtrip życia wzięty, czyli tak porównując sobie do samochodu możemy powiedzieć, że mamy wynik spalania średniego spalania, który wyszedł w testach laboratoryjnych, ale mamy potem w wyniki z życia wzięte, o której już trochę się różnią od tego, co widzimy w katalog. Dokładnie. I musimy tutaj zwrócić uwagę przede wszystkim, jak producenci podają, jakie parametry, w jakich parametrach badali to RTE, bo jeżeli badali w temperaturze powiedzmy 25 stopni, to wówczas to RTE będzie osiągane w tej wartości dokładnie w tej temperaturze. Dlatego warto tutaj też dopytać producenta, jaki to jest poziom tego RTE, ja sobie tutaj rozróżniam trzy poziomy RTE samej baterii, RTE systemu całego, czyli baterii plus PCS to taki system DCAC, no i RTE na punkcie przyłączenia, czyli to, co tak naprawdę interesuje inwestora. To jak te wartości mogą się od siebie różnić, czy mówimy tak naprawdę o stratach znikomych, czy to już ma wpływ na naszą kalkulację? Tak, to już myślę, że ma wpływ na kalkulację, mogą się różnić o kilka punktów procentowych. Na przykład producent mówi, że RTE wynosi 92%, ale po doliczeniu chłodzenia i potrzeb własnych wychodzi nam to około 80-89%. Jeżeli system pracuje w trudnych warunkach, to będzie tego jeszcze mniej, bo nawet jeżeli producent podejnał RTE razem z potrzebami własnymi właśnie poziomie 88%, to musimy mieć świadomość tego, że to jest 88% w tych najlepszych warunkach, wtedy kiedy systemy grzania i chłodzenia najmniej obciążają nasz układ energetyczny. Właśnie warunki, to jest myślę, lczowa sprawa, bo powiedziałaś, że idealne warunki to około 20-25% Jusza, natomiast ciężko to osiągnąć w naszym klimacie, być może w Azji jest to dużo łatwiejsze na tę stół nas, akurat patrząc na pogodę teraz. Tak, to może być tak. Najczęściej warunki idealne to około 20-25 stopni. Tymczasem w realnym życiu nasz magazyn zimą się musi dogrzać latem intensywnie wychłodzić, jeszcze tym bardziej, że kontenery są w baterie umieszczącą w kontenerach morskich, czyli tak naprawdę w laszanych, które jeszcze lepiej przewodzą ciepło latem. A grzania i chłodzenie to jest dodatkowy pobór energii i to wszystko obniża nam efektywność całego cykru. To o to, czyli jeżeli ten magazyn stoi na zewnątrz, a tam powinien stać i pracuje sobie cały rok, no to ten round-trip efficiency z oferty niekoniecznie będzie się zgadzał z tym, co będziemy widzieli po podsumowaniu pracy przez cały rok. Dokładnie, dlatego też przyporownowaniu ofert trzeba pytać do stawców, czy RT, jeśli czone z tymi potrzebami własnymi, czy też bez, w jakim zakresie temperatur było podawane i przy jakim profilu pracy, moc, liczba, cykli, jaka głębokość rozładowania i wtedy będziemy najlepszy obraz tego, co tak naprawdę otrzymamy i czego możemy się tak naprawdę spodziewać. Czyli samo takie rzucanie hasła RTE na poziomie 92%, w 95%, nie wiele nam mówi. Dokładnie, samo w sobie nie wiele nam mówi podanie samego procentu RTE. Dla inwestora sens ma tylko RTE na przyłączu, tak naprawdę, w realnych warunkach pracy, najlepiej, żeby było podane w różnych zakresach temperaturowych, bo to będzie nam wpływały na przychody, koszty i realną opłacalność projektu. Myślę, że tutaj też już warto dodać, że to producent powinien dać nam gwarancję na RTE. I teraz to jest bardzo ważna kwestia przy negocjowaniu zakupu, jak to RTE będzie liczone, co uwzględniamy, a czego nie uwzględniamy. Gdzie jest liczone i jakie są kary umowne za jego niedotrzymanie, bo to, że my sobie weźmiemy gwarancję na poziomie tych 88%, no to co z tego, jeśli dostawca będzie miał kare tam w sokości 0,5%, wartości kontraktu. Naprawdę nic nie odczuje tutaj, więc nie będzie musiał dotrzymywać tych parametrów. Są również istotne, to też moment, kiedy będziemy przeprowadzali, tak zwany, anual test, czyli to badanie soroczne, w jakich warunkach i kto je będzie przeprowadzło. To też jest ważna kwestia. Są też szczegóły, które decydują o operacyjności systemu i o tym, co tak faktycznie płacisz. Dokładnie, no dobrze, ale przejdźmy dalej. Mamy jakby kolejny element naszego kontenera, czyli ten BMS. Co to w ogóle jest ten BMS? Może wyjaśnijmy, bo wiemy, że angleskiego to jest batery management system, co on robi i do czego nam jest potrzebny. Tak, baterie ustaliliśmy, że są sercem naszego magazynu, no więc teraz możemy przerównać BMS do mózgu układu. BMS pilnuje prac bezpieczeństwa pracy baterii na pięć temperatur, okęśonek prądów, balansowania, to ostatnim razem też omówiliśmy aktywnego i pasywnego. No i także podejmuje decyzję, czy można ładować, rozładowywać, trzeba ograniczyć moc lub lub odciąć cały system. Czyli możemy powiedzieć, że ten BMS to jest taki strażnik naszego kontenera, tak? Dokładnie, jest to strażnik, który będzie decydował o całej pracy, kiedy co powinno się dziać. I dodatkowo masz zwykle sterownik wyszszego poziomu, który spina to z EMS. Optymalizatorem, rynkiem energii, czy profilem zakładu. Ok, to gdzie są typowe problemy z tym BMS? Najczęściej wzbyt optymistycznych założeniach, ktoś chce bardzo mocno cisnąć baterię, nieco doodę na poziomie 100%, nieć dużo cykli, nie pilnować temperatury, nie patrzeć na to, jak się degraduje nasz magazyn, aby my z wtedy ogranicza system. Ludzie mówią, nie działa tak, jak w ofercie. Działa tylko broni pracy, baterii, pracy ogniw. A producent tak naprawdę urządzenia wie, najlepiej, w jakich parametrach testował system i co tak naprawdę możemy z niego wyciągnąć? Du też chyba warto wspomnieć, co fając się trochę do tego RT, gdzie to producent dostając informacje od nas, tak naprawdę od inwestora, musi określić, jaki jest poziom przy jakiej ilości cykli dziennie. Bo to, że my sobie założymy jeden cyk, bądź dwa cykle dziennie ma ogromny wpływ na degradację ogniwa, ale też na ten poziom mocy czy pojemności, który będziemy mieli dostępny. I właśnie tutaj ten BMS będzie nam zarządzał tym kontenerin. Tak dokładnie, tak. Także tutaj nie ma co cisnąć baterii bardziej niż było to założone przy etapie zakupu, bo tak naprawdę wtedy możemy określić. Ile będziemy planowali robić cykli dziennie, ładowania rozładowywania, no i producent może nam dopasować ogniwa takie, które będą wytrzymały na te określone przez nas warunki pracy. Teraz mamy już wgniwa, mamy już tego BMSa. No i co dalej, no sama bateria jest tak naprawdę w tym układzie DC. A i teraz jak przejść w energieralną, którą możemy on dać dosyć czy tam do zakładu? Po przez PCS, czyli przekształtnik, to on nam robi konwersje z DC na AC, trzyma parametry sieci, rampy mocy i zabezpieczenia. Tutaj chyba też warto dodać, że w chwili obecnej producenci już zrobili ten jeden krok do przodu i oferują zarówno rozwiązania DC, jak i tak zwane AC bloki, czyli kontener już zawierający system PCS wewnątrz.
tego kontenera. Dodajmy tak szybko jak to wtedy wygląda, bo to też nie jest tak, że wszystkie elementy są wrzucone tak, zawsze proszaniem do kupy, tylko mamy odpowiednie odgrodzenia jednej części od drugiej, to wszystko ma tam sens wy. Dokładnie tak, najczęściej w magazynach energii wyposażonych w układ PCS, cały kontener jest tak bardzo logicznie i funkcjonalnie podzielony. Po jednej stronie kontenera znajdują się moduły bateryjne, zwykle umieszczone w szafa charakowych, tak jak już wspominaliśmy. Bezpośrednio pod nimi w tej samej strefie instalowane są moduły PCS. W innej części kontenera mamy systemy chłodzenia, niezależnie od tego czy jest to chłodzenie, ciecząc też powietrze. A jeszcze w kolejnej strefie znajdują się systemy przeciwpożarowe. To wszystko nie jest przypadkowe, cały kontener jest starannie zaprojektowany, zarówno pod kątem bezpieczeństwa, jak i serwisów późniejszych obiegu powietrza, prowadzenia instalacji oraz pracy systemu w różnych warunkach. Dodajmy tutaj od razu, że ten AC block, czyli ten kontener już wyposażony w PCS, to wcale nie oznacza, że wystarczy podłączyć kontener jednym kablem do sieci. Dokładnie, jeden tak myślą się zdziwił. To wszystko zależy, co podłączamy do czego, jakie są na pięcia, jakie na pięcie będziemy mieli na PCS, a także jakie mamy w punkcie przyłączenia. No dobrze, to mamy jakby kolejny etap, czyli bezpieczeństwo pożarowe i chłodzenie. Szczerze powiedziawszy, każdy trochę unika tego tematu, bo już widzieliśmy filmiki z ponącami samochodami elektycznymi, ale również widzieliśmy takie z ponącami kontenerami bateryjnymi. O fajnie, jak ten kontener płonie, a tam taki banner firmy, którego instalowała to. Bardzo Hollywoodsko. Natomiast obecnej w Polsce nie mamy żadnych regulacji związanych, z bezpieczeństwem przeciwpożarowym magazynów energii, więc tak trochę jako dobra praktyka musimy się wzorować na sprawdzonych rozwiązaniach z zachodu. Co jest najważniejsze? Najważniejsze jest takie podejście warstwowe, podobnie jak zresztą w systemach bateryjnych, umieszczonych w samochodach elektrycznych, czyli najpierw mamy detekcje, później mamy reakcje i mamy również izolację. W baterjach problemem jestjawisko tak zwanej ucieczki terminycznej, czyli jak zacznie się palić lokalnie, musimy zatrzymać ekskalacje jak najszybciej, ponieważ jeżeli dojdzie do tej ekskalacji, to już nie jesteśmy w stanie w zasadzie niczym tego powstrzymać, ani ugasić. Mamy tą detekcję najpierw. Co my tutaj mamy zrobić? Detekcja to nie tylko samo sprawdzenie czy pojawia się dym. Często są są czuśniki gazów, bo z ogniw na początku wydziela się gaz, który informuje już o tym, że coś niepokojącego dzieje się wewnątrz ogniwa. Czuśniki temperatury, czasami wielopunktowe pomiary, i więcej wykryjeż tym jest większa szansa, że system się bezpiecznie odłączy i nie rozwinie się pożar. Czasami dym to już troszeczkę zapuźno. A co z gaszeniem? To jest złożony temat i myślę, że wiele osób zdaje sobie sprawę, coraz więcej zdaje sobie sprawę z tego, że w zasadzie gaszenie jest niemożliwe. Zależności od projektu masz aerozol, gas, wodę, głowodną różne systemy. Tu ważny liczy się nieco jest w tej chwili modne, tylko to, co jest zaprojektowane pod konkretną architekturę kontenera, czyli masz procedury serwisowe, testy i utrzymanie. Tak naprawdę w momencie, kiedy pojawia się jakiś sygnał, że coś się dzieje i niepokojącego, wtedy te systemy bezpieczeństwa będą jeszcze w stanie zaragować. Jeżeli dojdzie już do takiego pożaru, to jedyne co możemy zrobić to odciąć strefę, w której ten pożaru wystąpił, tak, żeby nie uszkodzić po zostałych części magazynu. No właśnie, czyli nie do końca chcemy gasić dane ogniwo czy dane kontener, tylko tak naprawdę chcemy powstrzymać rozprzestrzenianie się tego ognia. Ja pamiętam, że przez chwilę był taki pomysł, żeby wrzucać ponący kontener do zbiornika wody, położonego na terenie danego projektu. To trochę genialny pomysł. Tak, no brać sobie, że ktoś podjeżdża dziwi, giem przekłada 40 tonowe płonący kontener do zbiornika oddalanego, od 20-30 metrów, dobry scenariusz na film. No taki spicześć, wiesz, płonący magazyn. Dokładnie. No tak, ale przejdźmy dalej, mamy te ogniwa, które wydzielają tak naprawdę dużo ciepła. Coś musimy zrobić z tym ciepłem. Co schłodzeniem w takim razie? To jest krytyczne. Temperatura bardzo i bezpośrednio wpływa na degradację i bezpieczeństwo tego układu. W praktyce spotkasz chłodzenie powietrzne albo cieczowe. Jeżeli magazyn ma pracować intensywnie stabilność temperatury robi tutaj ogromną różnicę. No właśnie, to może tak w skrócie, co mamy w tej chwili dostępnego naryjnych? Najczęściej w magazynach energii spotkamy dwa rodzaje chłodzenia. Pierwsze to chłodzenie cieczą, bardzo często potoszone dzywane chłodzenie wodnym. W praktyce nie jest o czysta woda, tylko mieszanka wody i glicolu polietelennowego. To bardzo podobne rozwiązanie do zimowych płynów do spryskiewaczy w samochodach. Dzięki glicolowi ciecz nie zamarza i może pracować stabilnie także przyniskich temperaturach. Drugie rozwiązanie to chłodzenie powietrze, czy nie mówiąc krótko klimatyzacja. Powietrze jest schładzane i wymuszonym obiegu odbiera ciepło z wnętrza kontenera. Każde z tych rozwiązania ma swoje zastosowanie, ale kluczowe jest jedno. Chłodzenie niezależnie od technologii musi być aktywne, kontrolowane i zaprojektowane po torealne warunki pracy magazynu. A nie traktowane jak dodatek. To jak już jesteśmy przy chłodzeniu ogniw, to dodajmy jeszcze, że oprócz tego powinniśmy chłodzić również komore z PCSM, z BMSM, ale w polskich warunkach musimy czasami też ogrzeć te nasze kontenery. Jak już wspominaliśmy optymalna praca naszych ogniw to plus minus 20 stopni. Latem to nie jest duży problem, ale biorąc pod uwagę dzisiaj się pogodę, ja na przykład mam minus 2 w tej chwili. To może już być problem. I myślę, że tutaj też jest ciekawa sytuacja, gdzie przypominam sobie taką rozmowę z chińskim dostawcą. Oni tak naprawdę dopiero uczą się też podejścia europejskiego nazwimy. Tak, oni muszą się przyzwyczaić, że nasze warunki klimatyczne są trochę inne od tych, które są unich. Mieliśmy kiedyś bardzo zapewną rozmowę, pewnie o podobnej myślisz z jednym z dostawców. Zapytaliśmy o ogrzewanie kontenera, ale przecież okniwa same się grzeją, po co nam jeszcze ogrzewanie. I to jest. Ga, ale on nie zakładam, że tu możemy mieć filmy 20. Podziewało się tego, co prawda coraz cieplejsze, ale jednak zdarzają się mrośne. Dodatkowo, jeżeli magazyn energii jest umieszczony gdzieś na polu, to te odczuwalna temperatura, owiewająca stal, która blahe, która skoro ich składa się kontener, no jeszcze bardziej wychłaza cały system. I to jest dokładnie ten moment, w którym teoria spotyka się z rzeczywistością. Tak, ogniewa faktycznie, wydzielają ciepło, ale nie możemy liczyć na to, że ta ilość ciepła zawsze zapewni nam optymalne warunki pracy magazynu. Magazyn musi pracować stabilnie przez cały rok, i zimą i latem i przyniskim obciążeniu i przypełnej mocy. Dlatego profesjonalny system bez powinien być wyposażony zarówno w aktywne chłodzenie, jakie ogrzewanie, po to, żeby utrzymywać optymalny zakres temperatury, i nie liczyć na to, że jakoś samo się dogrzeje. Temperatura bezpośrednio wpływa nas prawność, żywotność i bezpieczeństwo baterii, a to są rzeczy, na których naprawdę nie warto oszczędzać. Właśnie, dodajmy, że na przykład tydzień temu nie wiem, czy widziałaś w Irkutsku, to chyba było minus 25. No to to znaczy, że on był nie odwalejnie, nie wiem. Myślę, że on mógłby mieć problem z ponownym uruchomieniem, nawet po jakimś tam czasie, także tak, że warto tego doplinować. Dodajmy jeszcze, że my tak naprawdę jednak przez większą części dnia utrzymujemy ten magazyn w gotowości. On nie pracuje przecież 24 godziny na to, by mówiliśmy o tym systemie właśnie 2 godziny 4 godziny, czyli tym najbardziej, powiedzmy, bo ona najbardziej preferowany mi u nas w kraju. No to powiedzmy, potrzebujemy 4 godziny na naładowanie, 4 godziny na rozładowanie, ale to nie znaczy, że to będzie ciągła praca i on po rozładowaniu, znowu będzie się ładował. Tak, naprawdę jeżeli mówimy o jednym cyklu, czy półtorej cykla dziennie, no to mówimy o max 12 godzinach, a pozostałe 12 godzin, ten magazyn nie pracuje, więc musimy wewnątrz, trzymać parametry, tak, żeby ten magazyn w każdej chwili był gotowy do pracy. Warto też tutaj dodać jak wyglądają też negocjacje umowy z dostawcą, bo to fajnie się rozmawia w momencie kiedy chcesz kupić.
Ten dostawca jest taki trochę zafascynowany to, bo też wydać te pieniądze. Więc on wszystko ci obieca też. On zawsze zejdzie ci sceny, powierze, nie ma problemu, wszystko zrobimy. Ale zarówno ty, jak ja przechodziliśmy już ten proces i wiemy, jak to wygląda w rzeczywistości. W momencie, kiedy faktycznie już przychodzi do takiej finalnej decyzji, do negocjacji już konkretnych zapisów, nagle okazuje się, że owszem ta cena jest, ale w tej cenie, to my już nie mamy właśnie czy to odpowiedniej odporności kontenera, o której też w sumie tutaj nie wspomnieliśmy, czy nie, na przykład to IP 55, 65, systemu przeciwpożarowego, detekcji dymu, to też warto zwrócić uwagę w momencie, kiedy już się decydujemy na gotowy system. Porównujmy też jabłka do jabłek, bo fajnie jest, jeśli mówimy sobie o tym, że każdy dostarczy na magazyn energii. Ale jak już to powiedzieliśmy tydzień temu, jak mówimy to dzisiaj, to, co jest wewnątrz, tak naprawdę definiuje nam czym jest ten system magazynowania energii. Tak, ja myślę, że tutaj jest istotne, jakie pytania na końcu zadamy naszemu dostawcy kontenera. I myślę, że tutaj warto zwrócić uwagę na szczególnie na trzy kwestie. Pierwsze, pierwsze to realny zakres pracy, czyli jakie będziemy mieli DOD, jakie będzie RTE, czy DRTE będzie w punkcie przyłączenia. Temperatura pracy, jaka jest optymalna, dlatego naszego systemu i jakiej temperaturze są podawane te parametry, no i co dokładnie jest w naszej gwarancji. Drugą kwestią, którą tutaj ja bym poroszyła i jest kwestia sprawności i potrzeb własnych w tym punkcie przyłączenia, nie tylko w dokumentacji, ale również właśnie praktycznie, żeby producent to określił. No i na końcu zabezpieczyłabym kwestię bezpieczeństwa, czyli jak jest rozwiązany problem detekcji, pożaru, jakie są metody gaszenia, jakie są procedury, jakie jest serwis. Oraz jakie są referencje z realnych uruchomienn systemów, jeżeli takie mieli. Dodajmy z realnych uruchomienn w Europie, bo to chyba jest tutaj kluczowe, bo nie wiem czy widziałaś ostatnio na targach, jak każdy chyba z dostawców chińskich mówił top-intero. Word-leading, provider. Tak, tak, tak, tak, tak, że oni w śniesty tam budują gigawa tego dziennie. Wszyscy wybudowali w Chinach, wam prażenie, że całe chinesom zabudowane kontenerami, ale w Europie realizacji jest faktycznie niewiele. Jak widzicie, magazyn energii to nie jest tylko kontener z ogniwami w środku. Jeśli ktoś z was planuje inwestycję w magazyn energii, to naprawdę proponuje powstrzymać te pierwsze emocje po odwiedzeniu targów i zapoznaniu się z cenami producentów, bo diabeł tak naprawdę kwi w szczegułach. I w tym wypadku bardzo kosztownych szczegułach. Cema, którą usłyszycie, na pewno będzie superatrakcyjna i jak wrzucicie to do Excel, to nagle się okarzę, że magazynowanie energii to złoty biznes. Nic tylko kupować. Też to przechodziliśmy, też to widzieliśmy. Natomiast tak jak wspomnieliśmy, dochodzi bardzo wiele elementów po drodze, które dopiero tworzą nam cały system magazynowania energii. Tutaj też warto wspomnieć o takich sytuacjach, gdzie są elementy, których nikt nie uwzględnia na pierwszy rzut okaczeli, transport, samooznakowanie CE, opłaty portowe itd. To też wpływa na Kpex. Dlatego czasami lepiej naprawdę skonsultować ze specjalistami i wydać trochę więcej na początku, ale za to zaoszczędzić problemów, których dzisiaj nawet nie jesteście świadomi, a my już to przechodziliśmy. Także zapraszamy do kontaktu z nami. Z chęcią pomożemy w analizie opłacalności, no boże komponentów. Policzemy Kpex, Opex. Podamy konkretne dane dzięki którym wy jako inwestorzy. Będziecie mogli podjąć świadom decyzję biznesową. O właśnie o to tutaj chodzi. Było nam bardzo miło gościć w waszych odbiornikach już w drugim odcinku naszego podcastu. Ja wszyscy nam szczerze jestem mega zaskoczony ilością od suchań, także mam nadzieję, że suchanie naszych opowieści jest również przyjemne dla was. Cześć i do zobaczenia za tydzień. Do zobaczenia, cześć! [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka] [muzyka]
Podcast Summary
Key Points:
Kontener bateryjny to nie tylko ogniwa, ale złożony system składający się z BMS, PCS, chłodzenia, zabezpieczeń przeciwpożarowych i sterowania.
Rzeczywista pojemność i sprawność (RTE) magazynu różni się od laboratoryjnych deklaracji – kluczowe są straty na potrzeby własne, temperatura i głębokość rozładowania (DOD).
BMS pełni rolę „mózgu” systemu, chroniąc baterię przed przeładowaniem, przegrzaniem i degradacją, ale może ograniczać pracę przy zbyt optymistycznych założeniach.
Bezpieczeństwo przeciwpożarowe opiera się na warstwowej detekcji (gaz, temperatura) i izolacji stref, a nie na gaszeniu – kluczowe jest zapobieganie ucieczce termicznej.
Chłodzenie (powietrzne lub cieczowe) ma krytyczny wpływ na żywotność i wydajność systemu, szczególnie przy intensywnej pracy w zmiennych warunkach klimatycznych.
Summary:
W odcinku omówiono kluczowe komponenty kontenera bateryjnego, podkreślając, że jest to zaawansowany system, a nie tylko zbiór ogniw. Sercem układu są baterie LFP, ale ich efektywność zależy od BMS (zarządzającego bezpieczeństwem i balansowaniem), PCS (przekształtnika DC/AC) oraz systemów chłodzenia i przeciwpożarowych. Ważnym aspektem jest rzeczywista sprawność magazynu (RTE), która w praktyce bywa niższa od deklarowanej – nawet o kilka punktów procentowych – ze względu na straty na potrzeby własne (chłodzenie, sterowanie) oraz warunki temperaturowe.
Producenci często podają RTE w idealnych warunkach (np. 25°C), podczas gdy w polskim klimacie zimą i latem wydajność spada. Kluczowe jest zrozumienie pojęcia DOD (głębokości rozładowania) – producenci często podają 100%, ale realnie bezpieczny zakres to 80-90%, co wpływa na dostępną pojemność.
Bezpieczeństwo przeciwpożarowe opiera się na wczesnej detekcji gazów i temperatury oraz izolacji stref, ponieważ gaszenia pożaru ogniw jest praktycznie niemożliwe. Chłodzenie (powietrzne lub cieczowe) ma krytyczne znaczenie dla degradacji i żywotności systemu. Ostatecznie, inwestor powinien wymagać gwarancji na RTE w realnych warunkach pracy oraz sprawdzać, jak producent definiuje parametry i kary umowne za ich niedotrzymanie.
FAQs
To nie tylko ogniwa, ale cały system: BMS, przekształtniki, rozdzielnie, chłodzenie, zabezpieczenia przeciwpożarowe i sterowanie.
To nominalna energia na papierze. Realnie dostępna energia zależy od DOD, BMS, strategii pracy i strat własnych systemu.
RTE (roundtrip efficiency) to sprawność magazynu – ile energii wrócimy względem włożonej. W ofertach często podaje się wartość laboratoryjną, a realne RTE uwzględnia chłodzenie i potrzeby własne, co może obniżyć wynik o kilka procent.
Nie, chemicznie nie można. Bezpieczny zakres to około 80% DOD, czyli zostawiamy 5-20% energii. Producenci często ukrywają ten zapas, podając DOD 100% dla wygody.
BMS (Battery Management System) to mózg układu – pilnuje temperatury, napięć, prądów i balansowania ogniw, decydując o bezpiecznym ładowaniu i rozładowaniu.
Stosuje się podejście warstwowe: detekcja gazów i temperatury, reakcja (np. aerozol, gaz) oraz izolacja stref, by powstrzymać rozprzestrzenianie ognia.
Chat with AI
Loading...
Pro features
Go deeper with this episode
Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.