3 | 14 | To oczywiste i ja też! O uprawomocnieniu | EMOCJE I RELACJE | DBT W PRAKTYCE
42m 35s
W odcinku podcastu wyjaśniono koncepcję uprawomocnienia jako fundamentalnej umiejętności w budowaniu zdrowych relacji. Polega ona na komunikowaniu partnerowi zrozumienia i akceptacji jego uczuć oraz doświadczeń, co nie oznacza zgody na niepożądane zachowania. Badania, m.in. prof. Alana Fruzeta, wskazują, że praktykowanie uprawomocnienia obniża napięcie emocjonalne, redukuje eskalację konfliktów i ułatwia przejście od złości do konstruktywnej rozmowy. Kluczowe jest, aby uprawomocnienie było zrównoważone – uwzględniało również własne emocje, co zapobiega poczuciu niesprawiedliwości. Umiejętność ta obejmuje różne formy: od aktywnego słuchania i okazywania uwagi, przez werbalne uznanie czyichś odczuć, aż po zrozumienie wartości lub pragnień drugiej osoby, co szczególnie pomaga w trudnych sytuacjach i sprzyja głębszej więzi.
[MUZYKA] Dzień dobry. Tu podcast "Ogarni emocje i relacje". Będą mówiły dla was. Mamy dale na tylko psychoterapią, dbT, CBT i psycholog. I Natalia Rożkowska, psycholog, osoba szkoląca się na psychoterapią, te trenerka umiejętności, dbT. Zapraszamy. I zaczynamy. I o czym sobie dzisiaj powiemy druga Natalia? A powiedzmy o ogromnie ważnej rzeczy. Właściwie to najważniejszej rzeczy. Jako możemy dać się drugiej osobie, jako możemy dać się bliskiej osobie. I to rzeczą jest uprawo mocnienie. A co się pod tym kryje? Pod tym się kryje to, że powiemy sobie, w jaki sposób komunikować zrozumienia jak cyptacje. W jaki sposób rozumieć i akceptować partnera, nawet wtedy, kiedy jego zachowanie nam się wcale nie podoba, powiedziałem, że szczególnie wtedy, kiedy jego zachowanie nam się w ogóle nie podoba, po co to robić? Jeżeli on nie zachowuje się tak, jak my chcemy, ona żeby jednak rozumieć, jak akceptować. Dalej, jak zmniejsza śliń pekutni w związku, liczby wybuchów emocjonalnych, liczby w zamnych oskarżeń po obu stronach, jak zrobić to, żeby ona on nie myślał, że znowu jego jej nie słuchasz, jak prosić, jak wymagać i to wszystko za pomocą jednej umiejętności. Jaką jest uprawomocnienie właśnie, więc tak teraz, mując ten trochę przedługi stęp, to będzie odcinek, który będzie największym rozwiązkowym procipem, jaki my możemy wadać, a jaki wy możecie przekazać dalej. I z jakiego możecie korzystać? I z jakiego możecie określić korzystać. Ja mam taką myśl, że może zaczęła bym udzielać odpowiedzi na te pytania od tego jednego pytania, które tam się pojawiło na tej długiej liście, a mianowicie, po co to robić? I tutaj pozwolę sobie powołać się na badania, ponieważ meczerpiemy z psychologii, która opiera się na badaniach. I tych badań profesor Alan Fruset, i którym się tu inspirujemy, jak wiecie, wykonał całem lóstwo na temat tego, jak działa uprawomocnienie w relacjach. I otóż to co wiemy, to jest fakt, że kiedy osoba jest w streśie, kiedy osoba, którą rozmawiam, którą wchodzę w interakcje, zaczyna doświadczać, być może pierwszych takich oznak złość, czy oznakirytacji, czy w ogóle napięcie się w niej pojawia, a jak wiemy przy wzroście napięcia, zaczynamy się zachowywać, pod wpływem emocji, robimy różne rzeczy nieprzyjemnej raniące, to kiedy ta jedna w tym stanie napięcia, i ta druga wtedy się pojawia i zacznie uprawomacjąć tą pierwszą, to u tej pierwszej opada napięcie i jest większa szansa, że ta osoba doświadczy inne emocji poza złością i rytacją i po prostu jakimś nie wyjaśnionym napięciem, a zrózumie swoje doświadczenie i się troszkę wycisz uspokoi. Nie wystarczy uprawomocnić raz, profesor Aran Fruzet ci daje nam wskazówka, żeby w jednej rozmowie zrobić to trzy razy, jeżeli chcemy mieć dobrą relację z drugą osobą, w każdym razie wiemy i to są dane zebrane przez psychologów w różnego rodzaju obserwacji, jak również eksperymentach, że faktycznie ta magiczna umiejętność uprawomocnienia ona działa. Dziaha i nie tylko dodałabym jeszcze pod kątem tego zmniejszenia poziomu negatywnego pobudzenia emocjonalnego, czyli tak jak powiedziałaś, mamy te złości i może tą złość się uda wyhamować albo zamienić w coś konstruktywnego, czyli ze złości na przykład przypomnę sobie, że właściwie to nie krzycze na mojego partnera, dlatego, że jestem zła na niego, to po prostu, że jestem zmęczona. Jak o mnie uprawomocni, powiem, że miałem ci pomóc, nie wiem, to była moja kolejna zmywania, na czym zapomniałem, musiałam obejrzałam sobie mecz, a ty wróciłaś z pracy i zobaczłaś, że jest bałagan rozumiem to. Więc jest szansa, że ta złości zmieni w coś konstruktywnego, jest szansa, że uprawomocnienie umożliwi mi samej, a dekwatną ekspresję, czyli zrozumienie o co mi chodzi, jak najbardziej się zgadzam, ale też co jest bardzo ważne w relacjach z osobami, które bywają bardzo wrażliwe emocjonalnie, które mają w jakimś stopniu, mniejszym, bądź większym zderegulowane emocje, chociaż nie tylko, ale ważne jest też element tego, że dzięki uprawomocnieniu możemy zatrzymać eskalacje tych emocji, czyli być może osoba będzie na nas cały czas zła, jakiego uprawomocnimy, ale dzięki temu uprawomocnieniu zatrzymamy wybuch. Powiedzcie, jak to jest, jak człowiek jest wkurzony i zaczyna się gdzieś tam jakaś taka sprzeczka pocyczka, to te emocje zaczynają rosnąć, rosnąć, rosnąć, rosnąć, rosnąć i potrafiają w pewnym momencie naprawdę eksplodować. Niech explode w takim stopniu, że to się rozlewana wszystko tak naprawdę, z tych niespowinowanych naczyń, może być awantura o moją siostre matkę, o to, co zrobiłeś, zrobiłeś 10 lat temu, i o to, że nasz aralację jest beznadziejna, w ogóle zakończymy ten związek. Tak i jest porzoka. I jest porzoda, więc uprawomocnienie nawet jeżeli nie sprawi, że dana osoba będzie na nas mniej zła, to może sprawić, że nie dojdzie to eskalacji. To jest sposób na to, żeby schować czerwoną płach te, że jesteś drażnić byka, tylko powiedzieć tę umykowi byku, bycz sobie, ale nie szarżuj. I nie tutaj nie rozdebre. Doskonale przedstawiła się różne powody uprawomocnienia, bardzo plastycznie podoba mi się to. No dobrze, więc jest to jedna jedyna umiejętność, która załatwia nam tak bardzo dużo rzeczy. Dlaczego i o co chodzi? Ponieważ uprawomocnienie to jest takim magniczny sposób mówienia, zwracania uwagi, komunikowania się z drugim partnerem, w czasie którego my mówimy temu partnerowi tej partnerce, i jesteśmy zainteresowani jego doświadczeniami, że rozumiemy jego albo jej doświadczenie, że zakładamy, że jego lub jej doświadczenie jest w jakimś stopniu uzasadnione. Pokazuje też to uprawomocnienie, że nie chodzi nam o to, żeby się kłócić, nie chodzi nam o to, żeby mieć rację i nie chodzi nam o to, żeby zadać drugi osobie ból. Czyli my tak troszeczkę rozszerzamy ręce i mówimy "ej, to co czujesz, może mieć sens". Co nie oznacza, że my się musimy z tą osobą zgadzać, bo to, czym uprawomocnienie nie jest i o czym trzeba bardzo mocna pamiętać, to to, że uprawomocnienie nie jest acprobatom. Ja nie muszę uważać, że moja partnerka ma we wszystkim rację, dalej rozumiejąc, z kątmą się bracie emocje. I dalej uważając, że w jakimś obszarze, w jakimś mikro, nawet w czasem ułamku, one mogą mieć sens. I ty ma dzisiaj na to, ja taki flow mówiąc o tym, że ja tylko mogę cię uprawomasniać, kibając głową, bo masz wszystko tak połuchładane niesamowicie, jest to naprawdę cudowne, jak to przedstawiasz. Ale dokładnie o to chodzi, że. Jeszcze mi się tutaj przypomniałe, jak mówiłaś o tym właśnie momentie, że nazywam, okazuje, otwieram ręce i mówię "hej, chcę cię zrozumieć". Jak mówiłyśmy o naszych trzech celach, w interakcjach, w relacjach, że jest cel, żeby coś osiągnąć, żebyśmy byli w fajnej relacji i jest cel, jakby pokazania tobie, że jesteś ważna. To właśnie uprawomocnienie będzie bardzo mocno adresować, pokazywań. Zależy mi na tobie, zależy mi na naszej relacji, chcę cię zrozumieć. Kto z nas o tym nie marzy, żeby mieć takiego partnera? To prawda. I uwaga, uwaga, uwaga, uprawomocnienie. Nie, to nie jest i teraz pozwolę na kontrowersyjne, na kontrowersyjne, zformułowanie, które właśnie wymyśliłam. Uprawomocnienie to nie jest bezstresowe wychowanie partnera. W takim złym rozumieniu. To nie chodzi o to, że my mamy tego partnera, klepać cały czas po głowie i mówić "tak, tak, tak ja rozumiem to, że nie pomogłośmy znowu dzisiaj zrobić tych rzeczy". Tak, tak, tak ja rozumiem, że od pół roku obiecałeś, że tam nie wiem, naprawisz kranny i dalej tego nie zrobiłeś, i rozumiem, że jest taki zmęczony, tak, tak, tak, spoko nie ma sprawy. To nie jest tak, tak, tak, rozumiem, że dzisiaj są moje urodzina, a ty wyszłybyś na piwo z kolega mnie, ale ja to rozumiem, bo było jest zmęczony. To w ogóle nie jest ten kierunek. Bo to by było po prostu zgadzenie się o czym my też często podkreślamy, że uprawomocnienie nie jest po prostu zgadzeniem się na twoją perspektywę, na uznanie takie bez komentarza, twojej perspektywy i twojego widzenia rzeczywistości. Takie. Bo wszystko to, co podawała się jako przykład, to by było takie, no dobra, zgadzam się z tym, co czujesz, moje uczucie nie są ważne. Więc zrób noważanie tej komunikacji, że, a często tym odpowiedzią, czym jest to zrób noważanie komunikacji, to jest często utrzymanie dwóch rzeczy, uprawomocnienie ciebie i uprawomocnienie siebie, czyli samą uprawomocnienie. I ja mogę powiedzieć te rzeczy, które wspomniałaś, czyli, no rozumiem dlaczego mogłeś zapomnieć o moich rodzinach i umówić się z kolegami na piwo, bo ostatnio masz ciężko w pracy i nie dokojarzyłaś w tym kalendarzu, jak się umawiała i z nimi wbiegu i rozumiem dlaczego tak się stało i jednocześnie jest mi bardzo przykro, że się umówiłaś w ten dzień i dla mnie to było niezwykle smutne i bolestne, jak się dowiedziałam po południu, że ty wychodzisz. I to jest zrób noważona komunikacja, gdzie ja uprawomocniam ciebie, ale też w sposób adekwatny pokazuje co się dzieje mi. - Ja tak sobie myślę, że jeżeli nie ma w nas samą uprawomocnienia, to bardzo trudno jest zrozumieć koncepcję uprawomocnienia. Bo ja sama sobie uprawomocnienia nie daje, to mi się to ma.
może wydawać takie niesprawiedliwe. Że ja mam uprawomocniać tego partnera cały czas, a kto się zajmiam na końcu? A dlaczego on mnie nie uprowomocni? A ja jestem wiecznie taka, taka, taka, taka, taka, taka. Więc jakby ten pierwszy krok w uprowomocnieniu naszego partnera, który jest niezbędny. Raz jeszcze przypomnimy do tego, żeby budować zdrową komunikację w relacji i zdrową relację, która długofalowo dobrze w płynie też na ciebie słuchaczko. Ten pierwszy krok zaczyna i krótko falowo zresztą też. Ten pierwszy krok zaczyna się od tego, żeby zacząć uprowomacniać swoje własne uczucia i dawać sobie przestrzeń do tego, żeby móc być łym. Bo w uprowomocnieniu chodzi o faktyczne zauważanie drugiej osoby, a nie a propobowanie, niezbywanie, nie ignorowanie jej. Tak sobie myślę, że jak. Tak sobie myślę, że nawet takie mówienie dobra, dobra, nic się nie stało, że nie zrobiłeś tego, nic się nie stało, że nie zrobiłeś tego, no obiecałeś mi, ale tego nie zrobiłeś. To może być też takie trochę unieważniejące, nie? No bo dalej nie interesujemy się tą drugą osobą, tak głęboko. Anisowo, ma nie tą drugą osobą, tak naprawdę, nie? Co się unie i takiego dzieja? Jakie są te przyczyne? Więc to jest bardzo prosta umiejętność, a jednocześnie jest to umiejętność całkiem skomplikowana, żeby uprawomacnieć to, co faktycznie, jest prawomocne. No kładnie, i ona jest skomplikowana tym bardziej, że tej umiejętności potrzebujemy najbardziej wtedy, kiedy dochodzi do sytuacji z pięcia, napięcia, konfliktu czy dyskomfortu, po jednej ze strony relacji. I znacznie łatwiej jest sobie tak na słucho, po wymyśleć sposoby uprawomocnienia, niż potem wdrożyć, jak kiedy w tobie jest nie wiem, falazłości, falarostrzarowania, i gdzieś rozszerzyć perspektywę i zobaczyć, że tam jest mój partner i może on też ma jakieś uczucia. Bardzo trudno jest wiedzieć uczucia drugiej osoby, kiedy ty masz swoje. Po prostu tak jest. Słowo klucz uczucia, bo tak, żeby wam trochę rozjaśnić, co tam jest prawomocne i co tam uprawomacniać, to jest jedna z tych rzeczy, które uprawomocnić możemy zawsze, w absolutnie każdej sytuacji. Nie musimy uprawomacniać zachowań i pewnie uprawomacnianie, niektórych zachowań byłoby co najmniej dyskusyjne. Zwykle jak mówi ma uprawomocnieniu, to pewnie gdzieś tam też z poprzednich odcinków uprawomocnieniu, kojarzycie, podajemy ten przykład kolegi, który wsiad zakółko pod wpływem alkoholu i stracił prawo jazdy. No nie uprawomocnimy tego, że wsiad zakółko pod wpływem alkoholu. No bo tak się nie robi, mógł spowodować wypadek, to jest zachowanie, które z przestępstwem jest złe. Prawda, w takich kategoriach maksymalnie zobiektywizowanych. I to będzie ocena wartościująca, różnicująca, nie to wziąca, te sytuacji. Ale możemy uprawomocnić to, że jest móstw. Dzisiaj. I że sobie na przykład z tym stydam i że trudna jest móstwem stydam sobie poradzić. Możemy też uprawomocnić to, że jest, nie wiem, zły czy rozczarowane, tym że stracił prawo jazdy, bo nie może dowodzić teraz swojego dziecka do przedszkola i to jest duża komplikacja w jego życiu. I powiedzieć hej rozumiem, że jest ci teraz ciężko bez tego prawa jazdy, to będzie uprawomocnienie. Możemy nawet uprawomocnić co, uprawomocnić w znaczeniu opisać po prostu, bo często uprawomocnienie jest takim po prostu opisałem faktów zdarzeń i powiedzenia. Rozumiem, że było tak, że były już już pod trzech piwach. I wtedy okazało się, że jedna osoba się bardzo źle czuje. I wpadłeś na pomysł, żeby ją zawieść do szpitala. I do pewnego stopnia rozumiem to, że w tym momencie podatności po alkoholu wydawało ci się to świetnym pomysłem. I jednocześnie teraz są konsekwencje, które są dla ciebie ciężkie. Zobacz, że mówiąc to, z jednej strony pokazuje, tak mi się wydaje, mam nadzieję, że pokazuje takie zrozumienie, że też zrozumiem, że miały się ograniczone zasoby. Znam cię, wiem, że gdybyś był trzeźb, to byś tego nie zrobił. Zrobiłeś to, bo miały się ograniczone. Władze umysłowe byłyś pod trzech piwach i to ci się wydało dobrym pomysłem. I mogę powiedzieć, wiem, że chciałeś dobrze, wiem, że chciałeś pomóc. I dlatego mając to w głowie usiadłeś, ale absolutnie nie pomyślałeś o konsekwencjach. Żeby to jest uprowo mocnienie, nie nadal, ale wcale nie oznacza, że ja pupieram to zachowanie. Ja opisuję przyczyny, pokazuje, co sprawiło, że tak się zachowałeś czy zachowałaś. Ale nie oznacza, że mówię tak świetnie, no to super pomysł był. I nie powinni ci zabrać prawa jazdy teraz. Głupia policja. Głupia policja. W ogóle tego nie powiem, bo wcale tak nie myślę, ale jednocześnie mogę ostawić się trochę w perspektywie tej osoby i uznać to, że być może wtedy ona miała ograniczoną świadomość, nie wziął wszystkiego pod uwagę. I jednocześnie nazwać to i tak nie było to najlepsze decyzja w twoim życiu i to było niebezpieczne. Bo to jest fakt, po prostu to jest fakt. Ale ta zrównoważana komunikacja pomaga mi, pomaga nam w tej rozmowie, że ten kolega nie poczuje się oskarżony po raz kolejny, szczególnie jeżeli ma już trochę poczucia winy czy wstydu. Nie poczuje się znowu objechany, nie poczuje się nakrzyczany i będzie większa szansa, przemiedek mówi na szateoria, na to, że on też spojrze, na to, co zrobił i przyzna, żebyś może pełnił błąd, bo do stanie uprowo mocniej. Będzie młatwi z tym przyznaniem się do błądłu, z pradzeniem sobie z swoimi emocjami. Jak ja wyjdę z pozycji z perspektywy zaatakowania go, powiedzania, że jest robiłeś, jak mogłeś i tak dalej, to jaka będzie od rozbira akcja, znaczy jesteśmy w stanie to przewidzieć. To będzie za akcję, jak zawsze, nie? A tak, a tak. A tak, a tak, będzie albo atakowanie, żeby się obronić, albo zamknięcie się wycofanie, uniknięcie, uniknięcie tematu, nie chce z tobą gadać, zostaw mnie, nie będzie w ogóle przestrzeni zachęty do tego, żebyśmy rozmawiali. Więc to uprowo mocnienie jest taką też ścieżką zachęcenia na zbyt zaję mnie do rozmowy o trudnym temacie. Uprowamocjemy emocje, bo każdy ma je jakieś i każdy ma je różne. Emocje to jest coś z czym właściwie nie ma co dyskutować. To nie są fakty, które bywają i które da się zobiektywizować jakoś tam w maksymalny sposób. Emocje to jest coś, co ja mogę obczuwać zupełnie inaczej niż to, odpowiedzi na takie same wydarzenie, no takie same fakty. Więc kiedy myślimy sobie co uprawo mocnić to zawsze możemy uprawo mocnić, czyjeś uczucja w związku z tą sytuacją. Możemy uprawo mocnić czyjeś pragnienia albo życzenia, że ja to bym chciał, żeby na świecie nie wiem, było tak i tak, nie? Być może również fajnie było, by uprawo mocnych czyjeś w poglądy. Jak już idziemy w tym kierunku, prawda? Nie musimy się zgadzać jego czynami. Nie podoba mi się to, że nie wiem, odezwały się w takie a nie inny sposób, ale możemy uprawo mocnić to, że tak rozumiem, że wartością, która jest dla ciebie ważna, że ty wyściał tak anijnacznej, bo to jest coś, co jest bardzo osobiste i to jest coś, co jest typowe dla danej osoby. Podobnie jest z opiniami, bardzo zagęcamy was do tego, że był uprawo mocnie ci opinię innych. To jest duża umiejętności. I nie musimy się z nimi zgadzać. To jest taki czysty przykładu prawowocnienia. Ja nie muszę się zgadzać z tym, że ty myślisz na jakiś temat to i to, ale rozumiem, że ty tak myślisz i że to jest twoja opinia. No i możemy też uprawo mocnić to, że ktoś cierpi z jakichś przyczyn. Nawet jeżeli to cierpienie jest nie do końca dla nas zrozumiałe, to taka dobra rada dla rodziców nastolatków. Na przykład, że mają dużo cierpieni i dla których wiele rzeczy jest bardzo trudnych, które dla nas dorosłych są błachostką. Wydają nam się błachostką. My już są wydarzone. My jesteśmy z nimi. Tak, bo to co się wydarzy jutro w szkole już dla nas nie jest to, nie jest dla nas taki stotne to, co nie wiem założymy na siebie, nie jest dla nas taki stotne, że jakaś koleżanka coś dla nas powiedział, na nas powiedziała. Ale w świecie tego nastolatka to może być naprawdę katastrofa. I my nie musimy uprawa mocnić tego, że o matko to kusiła się z anetką, to może faktycznie nie i ci utro do szkoły. No nie my jesteśmy dorosłym i my stawiamy granice. Naszym zadaniem jest to, żeby pokazać naszemu dziecku, w jaki sposób on może poradzić sobie z tym, że jest tak łutnia z anetką albo że i tak do tej szkoły trzeba iść, bo to jest obowiązek pomimo tego, że może w drogą dziennikomfortowo, tym nie mniej. Uprawa mocniej my to, że tak łutnia, czy ten problem, czy z okolwiek w tej szkole się wydarzyło, jest rzeczywiście jakąś trudnością. Żebyło nie przyjemne, że się martwisz, że to było naprawdę szykry, co powiedziała, i rozumiem dlaczego masz ta obawy dzisiaj i nie chcę się do szkoły. Co nie jest akuratom dla pójście na wagary? Ok, to ja mam taką myśl, żebyśmy przeszły sobie konkretnie przez takie wskazówki, które nam daje też, ale w swojej książce dotyczące i radzenia sobie w relacjach. I wydaje mi się, że bardzo ciekawe jest pierwszy sposób uprawa mocniej, bo mamy pewne podpowiedzi, mamy pewną kategoryzację, na jakie sposoby można uprawa mocniać, jak można to zrobić. I tutaj się w tym odcinku inspirujemy, tym co ona mówi. I to jest niesamowite, bo pierwszy sposób uprawa mocnienia on tak bardzo nam umyka jest z jednej strony tak oczywisty, ale też moje doświadczenie pokazuje, jak pracuje z pacjentami, że jak ja pytam no dobrze, a jak można był uprawa mocnic na ten pierwszy sposób, na takim pierwszym poziomie uprawa mocnienia, na pierwsza wersja uprawa mocnienia, która była na naszej liście, to często widzę przerażenie w oczach. Ja mówię, aha, rozumiem, że nie pamiętasz, to ja uprawa mocniam, bo to jest właśnie tak, coś takiego, że nam najbardziej umyka, bo ten pierwszy poziom uprawa mocnienia, pierwszy sposób to jest po prostu moje kiewanie głową, moje słuchanie, ciebie dalej,
pytanie i co się stało potem, albo powiedz mi jeszcze, to co to co zrobiła ich przed chwilą, że zrobiła się i pogiewała się głową, jakby te drobne sygnały, które okazujemy, kiedy nasz partner, inna osoba, bliska, osoba coś mówi i my po prostu jesteśmy obok i słuchamy z zaangażowaniem, nie patrzymy w telefon, tylko dodajemy takie drobne pytania, czy takie drobne mnięcia. Popatrzanie w oczy, jak druga osoba do nas mówi, słuchajcie, to już jest duże sygnał o prawomocnienie. I to jest pierwsze formę uprawomocnienia, bo to pokazuje, że jesteś dla mnie ważna, ważna jestem tu, chcę wysuchać do końca, powiedz mi więcej. Kolejny punkt to uznanie doświadczenia naszego partnera i naszej partnerki. Czyli trochę to, co mówiliśmy sobie przed momentem, założenie, że to, że dana osoba w jakiś tam sposób myśli, że ktoś tak ma, że to jest ok. To jest ok, że ty tak masz. Ty tak masz, że w tym momencie poczuła się z tyt. Ty tak masz, że w tym momencie poczuła się złość. Ty tak masz, że w takich sytuacjach czujesz się samotne. Uznajmy to, że nasz partner, nasza partnerka może w danym momencie czuć się w taki sposób, a nie inny i zakomunkujmy to. Ale to, że może czegoś chcieć na przykład, nie? Rozumiem, że chciało być chciałabym się w tym roku wyjechać na wakacje. Rozumiem, że oczekujesz, żebym zrobił to i to, albo że byłoby dla ciebie łatwiej, gdybym zrobił to, czy tamto. I to nie znaczy, że ja tu zrobię. Tutaj podpowiedź, suflera. Ja mogę za chwilę powiedzieć. I niestety teraz nie mogę, albo niestety w tym roku ja bym wolę ujechać w góry. Ja to rozumiem, dlaczego tak bardzo chcesz nad morze, bo tam lubisz poleżeć, i tam lubisz się opalać, i tak dalej. Opisuję, to pokazuje, że ja faktycznie rozumiem, dlaczego masz taką potrzeba i jednocześnie mogę powiedzieć. Ale ja nie. Ale ja mam inaczej. Czyli jest jakby taka część uznania doświadczeń, pokazania, że te doświadczenia mają sens. I mojego opisania tego. Prosty tip na to, w jaki sposób można wykorzystać w praktyce, ten poziom uprawo-mocnienie, to to, że możemy po prostu patrzeć, obserwować, zauważać drugą osobę i mówić coś w celu, wow, wyglądasz na, nie wiem, smutnego, wyglądasz nas denerwony, panego, musi ci naprawdę zależyć na tym, co się zaraz wydarzy. Abo to, co się wydarzyło, musi być chyba dla ciebie bardzo ważna. Wygląda na to. Tak, powiedz mi więcej. Wygląda na to, że ten wakacyjny wyjazd jest dla ciebie naprawdę bardzo istotny. Widzę, że ogromnieć na tym zależy. Niestety, no w tym roku nie stać na to, żeby nie jechać po prostu w akacje o linkuzji, albo w ogóle. Dokładnie tak. No dobra, lejdźmy dalej i jakby to jest wszystko, myślę bardzo ważna i pomocne i w takim codziennym biegu za mało poświęcamy na to czasu. A kolejna wskazówka, taka, która mi trochę też otwiera oczena uprawo-mocnienie, bo znałam trochę inną kategoryzację, inną porządkowanie, takie bardziej od maszy i inne han, to tutaj taki motwiorającym dla mnie oczy, kawałkiem jest zadawanie pytań, żeby wyjaśnić i zrozumieć lepiej i bardziej. Wze są takie momenty, kiedy wydaje nam się reakcja, partnera czy parętnerki, jakaś nie zrozumiała, w ogóle zastanawiamy się, jak to połączy, bo wydaje się, że na początku zupełnie coś innego chciała ta osoba, a potem jak to dostała, to jest niezadowolona. I tutaj taki alan podaje fajny przykład, gdzie jest para i jedna z osób mówi, że dzwonili do niej właśnie rodzice i rodzice odwołali swój przyjazd. A ten partner taki trochę zagłupiony, bo myśli sobie, ale właśnie chodziło o to, nabchodziło o to, żeby odwołali przyjazd, bo my chcieliśmy mieć wspólną weekend, bo mieliśmy jakieś konflikt, konflikt zobowiązań, tak? I to było nam na rynku, że oni odwołują przyjazd. I zamiast powiedzieć, ale ty nie rozumna osobo, czego innego chciałaś, a teraz jest coś rozczarowana i o co ci chodzi, to zadaje pytania zainteresowaniem, bo widzę, że czegoś nie rozumiem. Czyli takie założenie, że skorór akcja mojego partnera, mojej partnerki na jakieś wydarzenie, wydaje mi się o 180 stopni, innanisz teoretycznie mogłaby być, niż mi się wydaje, że powinna być. To ja potrzebuję uruchomić w sobie za ciekawienie i zadać pytanie. I to pytanie może brzmiać wtedy. Hej, jestem trochę zdzoorientowany albo nie do końca rozumiem, bo właśnie wydały mi się, że zależy nam na tym, żeby nie przyjeżdżali w ten weekend. Co takiego się stało, że jesteś aż tak poruszona? Bo wtedy dopiero mam szansa się dowiedzieć i usłyszeć, że tak, ale rodzice powiedzieli, że nie przyjadą w ten najbliższy weekend. Moje bliscy powiedzieli, że nie przyjadą w ten najbliższy weekend, ale powiedzieli, że już nie przyjadą przez najbliższe cztery weekendy. Po poczuli się urażeni tym, że ja im odmówiłam. Albo po prostu nie mogą przyjechać przez najbliższe cztery weekendy, więc w sumie mam teraz mieszanka emocji, bo z jednej strony cieszę się, że nie przyjadą w ten weekend, ale też jestem smutna, czy tęsk nie, czy jestem rozczarowana, że aż tak długo nie będziemy się widzieli. Albo jestem rozczarowana, bo ta rozmowa nie potoczyła się tak, jak chciałam. Bo jednak dla nich to było, nie wiem, przykre czy dotknęło ich w sposób, którego nie planowałam. I też sobie myślę, że dzięki zadawaniu pytań unikniemy w padania w oceny i zakładania, że my wiemy wszystko na temat naszego partnera i naszej partnerki, że my jesteśmy w stanie w taki zły sposób, czy to cię ja mój jej w myślach i przewidzieć, jak ona się zachowa. Bo jeżeli wydarzyło się coś i mój partner zachował się w jakiś sposób, to ja zakładam, że wiem dlaczego tak się stało. Nigdy nie wiem, dlaczego dana osoba reaguje w jakiś określony sposób, bo nikt z nas nie reaguje zawsze w taki sam sposób na różne sytuacje, bo bo pierwsze zawsze jest taka ślekkazmiana w okolicznościach. To jest razy, dwa, że my też się zmieniamy w czasie i zmieniamy się pod wpływem na stroju, wyspania stanu fizycznego. Więc takie do pytanie się, czy ja dobrze zrozumiałem, czy ja dobrze rozumiem twoją reakcję, pozwalaną uniknąć błędów poznawczych związanych z zakładaniem, że ja na pewno wiem, co się wydarzy. Pozwala nam uniknąć jasną widzenia, to jest jedna rzecz, a druga rzecz, że pozwala nam być po prostu bliżej i faktycznie zrozumieć drugą osoba. A idąc dalej, kolejne rzeczy, to, które was bardzo zachęcamy, dla mnie jest to duża rzecz. To, żeby nawet w momentach tych dyskusji, nawet w momentach, kiedy nie do końca się zgadzam z tym, co mój partner robi, na co ma ochotę, na co ja nie ma mohoty i jakie są jego potrzeby, które niekoniecznie są komplementarny z moimi potrzebami i pojawia się złość. To, żeby w takiej sytuacji troszeczkę spojrzeć na tą naszą bliską osobę w szerszym kontekście nie tylko tej sytuacji problemowej, czyli uprawo mocnienie zachęca nas nie tylko do tego, żeby postawić się na miejscu tej drugiej osoby i ją zrozumieć. Ale też, żeby spojrzeć na tą osobę trochę szerzej, żeby troszeczkę powiększyć sobie swój kontekst postrzegania naszej ukochanej, naszego ukochanego i przypomnieć sobie nawet w momencie konfliktu, że to jest nasza ukochana osoba. Żeby nie zapominać o tym, że my się kochamy i żeby nie zapominać o tym, że to jest dla mnie najbliższy człowiek. Nawet jeżeli nie robi tych rzeczy, które ja bym chciała albo nawet jeżeli nie rani czasami, jakimi swoimi zachowaniami, które być może dla mnie są niezrozumiałe, to dalej jest to ktoś, kto jest dla mnie bardzo ważne. I to jest istotne, żeby mi ja zrozumiała dlaczego zachowuje się w określone sposób i to jest istotne, żebyśmy wypracowali razem jakiś konstruktywny sposób poradzenia sobie z tym zachowaniem problemowym. Tak i tutaj też ten szerszy kontekst, które mówisz włączenia miłości, pamiętania życie kocham, on też może pomóc spojrzeć na to, co się dzieje, w takiej perspektywie uwzględnienia innych czynników, które działały na tą osobę. I zachęcić się do współpracy przy rozwiązywani problemu, bo jakbyśmy wróciło do tego przykładu, który gdzieś się pojawił już wcześniej. Z utretą prawo ja zdyp, wyniku, ja zdyp, alkoholu i jak sobie wyobrazimy, że oto mamy dwóch partnerów. Dwie osoby, jedna z nich właśnie jest w tej sytuacji, że straciła prawo ja zdyp w ten sposób i to rodzi masy problemu w życiu codziennym. To jest bardzo duża pokusa właśnie, żeby wejść w takie oskarżanie, mówienie, jak mogłeś, jak mogłeś to zrobić, to było takie nieodpowiedziane, po raz kolejny są tylko z tobą problemy, a ubrało mocniej nie zachęci na zwłasznie do takiej komunikacji, której przykład podałyśmy, czyli nazwania powiedzenia, no słuchaj rozumiem, że była to zadnażona uwaga i tak postąpiłaś, jednocześnie nie było to dobre postępowanie, ale to nazwanie tych czynników pokazanie, że ja jestem choć trochę w stanie zrozumieć, dlaczego w tym kontakście tak to zrobiłeś. No boże jestem choć trochę w stanie zrozumieć tutaj, ale mam po to je taki przykład, że wraca twój partner albo partnerka.
Nie mówię, że właśnie rzucił, że rzuciła praca. To twoje oczy wychodzą z orbit, nie? I sobie myślisz, ale jak to? Zaskanawiam. Jak mogłyś mi to zrobić, jak mogłaś mi to zrobić? To będzie pierwsze odruchowa reakcja. Oczywiście, że tak. Ale ta świadomość, tym umiejętności, o których mówimy przez cały ten sezon i wcześniej, że zresztą, one mają nam pomóc właśnie w tych sytuacjach, złapać taki kawałek uważności, świadomości, że teraz powiem ma znaczenie. I sposób, w jaki to powiem ma znaczenie. I że drogą uprowomocnienia, ona jest po prostu drogą, która daje większe szansę rozwiązanie problemu i większe szansę na zaangażowanie tej osoby we współpracę, a nie tylko w to, że ona się zacznie bronić, bo jak zaatakujesz, to ona się odruchowo zacznie bronić. A jak ty powiesz, chcę zrozumieć, dlaczego tak mogłoś postąpić, czy mogłaś tak postąpić, bo wiem, że jest coś odpowiedzialną osobą że tyle razem mogłam, czy mogłam na ciebie liczyć, a tym razem jestem oszałomiona z drzgota na tym, co się dzieje. Wyjaśnij mi proszę, bo chcę zrozumieć, co sprawiło, że tak postąpiłeś, tak postąpiłeś. Nie wiem, rozumiem, że właśnie szczęśnij ma w swojej pracy i że dzisiaj, jak ten szef powiedział, taką nie wiem, nieprzyjemną rzecz, to poniosły cię emocje i złożłać wypowiedzenie. I chcę to jeszcze lepiej zrozumieć, bo chyba nadal nie rozumiem. Czy zapomniałaj, że mamy kredyt w tym momencie, nie myślałaś o tym, to jest zaproszenie do rozmowy, ale teraz zaproszenie to takiej trudnej rozmowy, gdzie ta druga osoba może się zmagalić ze wstydem, z poczucie winy, ze zgłością na siebie. To są bardzo duży emocje dla naszych bliskich. I zaproszenie ich wtedy do rozmowy jest pewnym wyzwaniem, bo jest ryzyko, że oni się zapadną w tych emocjach. Jest ryzyko, ale też ryzykożony sami nie będziemy w stanie tak naprawdę tego zrozumieć. I tutaj też mamy kolejną podpowiedź, którą dostajemy ze strony dbT, czyli jak trochę samemu sobie pomóc zrozumieć co się tak właściwie wydarzyło, czyli troszeczkę sięgnąć do historii, troszeczkę sięgnąć do tego, co my wiemy o tej naszej najbliższej osobie, żeby zastanowić się, dlaczego ona zachowała się w takianie inny sposób, bo zwykle jest tak, że zachowania mają jakieś swoje przyczyne. Jakieś te zachowania, które nie do końca są adaptacyjne, nawet te które nam się nie podobają, my w dbT mówimy o tym, że każdy zawsze stara się w danym momencie najlepiej jak może. Najlepiej jak. Najlepiej w stosunku do tego, jakie ma w danym momencie zasoby. Być może jakiś zasobów zabrakło, że wystąpiło dane zachowanie. Być może zaszut takie okoliczności, które umożliwiły zachowanie się w zdrowszy sposób. Ale my znając tego człowieka i starając się koncentrować na przyczynach, wystąpienia danego zachowania, możemy łatwiej go zrozumiać. Jednak spróbować znaleźć to ziarno sensu, najbardziej bezcensownym zachowaniem. Dokładnie tak, czyli trochę też zobaczyć zrozumieć, jakie były też takie doświadczenia wcześniej 6, tego tygodnia z tego miesiąca z ostatniego roku, które wpływają na moją bliską osobę, że może jest teraz w jakimś trudnym momencie ważną zmianę w swoim życiu. I to wszystko może wpływać na to, jak dzisiaj się zachowuje, czy jak postępuje. Dokładnie tak. Jeszcze 2 tipy, a propos ziemiu praców uporowamoznienia, znająć oczywiste, doświadczeniu twojego partnera i znają też ja też. I to są takie. Wskazówki, które rozbijają nam bank. Tak jest. Oczywiste jest tym, co zrobiłby każde w takiej sytuacji, albo przynajmniej spora część społeczeństwa. Czyli jeżeli nasz partner, nasza partnerka zachowali się w jakiś sposób, to jaka część jego zachowania była by typowa dla sporoj części populacji, to jest to nasze oczywiste, to oczywiste, że ludzie w takiej sytuacji, nie wiem, tracą głowę. A co tam jest ja też? Jeżeli partner wyszedł trzasną drzwiami i się przestał odzwać przez trzy godziny, to przypomnij sobie, czy tobie też się kiedyś w historii twojego życia nie zdarzyła podobna reakcja? Czy tobie też w podobnej sytuacji nie przytrafiło zachować się w dość zbliżone sposób? Albo super pytanie, które też Alan podaje na swojej szkoleniach, czyli jaka sytuacja? Ciebie doprowadziłaby do zachowania się w ten sposób. Wyobraź sobie sytuację, w której Ty zachowałbyś się w ten sposób. I czas, by warzyk ktoś mówi, nie ma takiej sytuacji. No to wtedy poszuka i tych najbardziej wyrażeli ich punktów. Jeżeli jesteś rodzicem dziecka, co nie wiem, musiałbyś usłyszeć o swoim dziecku, od obcej osoby, żeby na przykład wstać i wyjść i trzasną drzwiami, powiedziałem, gdzie w ogóle nie chcę tego słuchać, albo co musiałbyś jest tak, żebyś na, Ty też się zachował. W czasami w tak sobie funkcjonujemy, zdarza nam się to, ja też jestem człowiekiem i powiem, że mi też tak się zdarza, że trochę odrywamy nasze myślenie o drugiej osobie od rzeczywistości, o takiej realności. Jesteśmy trochę na takich wyrzynach i mówimy, no jak może było tak zrobić? To jest nie wyobrażalne, że tak dorosło mężczyzna i nagle tak wstaje i trzaska drzwiami, albo dorosła kobieta taka spokojna, a tu nagle takie zachowanie nie, Aleーンowieśm no nie, nie tylko się w ogóle nie doz conveni Elektroniki bo Jan 10 podcastów To zaznęło się być przez te moje strzawego Food I z directorsallah I to ma bardzo wysi artist nieatiem Ja jong , nie mówił Euchwww
leapper SKZL Transp43 Tom nie ma chyl razie diskர�지ć Ja Предmiewam zaj motionnego Ale szczególnie jak mamy takie poczucie, że po prostu zachowanie tej drugiej osoby jest nieakceptowalne To właśnie wykonanie tego wysiłku i sobie zadanie takiego szczerego pytania I tu chodzi o takie szczere pytanie Czy na prakcie mi się to nie przetrafiło albo czy naprawdę nie mogę sobie wyobrazić sytuacji Gdzie ja bym postąpił, postąpiła dokładnie tak samo Jakie czynniki musiałyby się i to jest trochę taka zachęta pójść w odzwy wyobraźni i spróbuj sobie wyobrazić Co bycie chneło do zmienia tych rzeczy Oczywiście nie chodzi o rzeczy nie wiem niemoralne krzywdzące bo nie chodzi o to, chodzi o jakieś takie drobne zachowania, które nam przeszkadzają Ale ja myślę, że nawet z tych zachowania niemoralnymi czy niemoralnymi Generalnie to może się zdarzyć tak, że my sami popełniamy jakieś takie Oczywiście to nie jest zachęta zachowywania się niemoralnie Ale zdarza nam się robić takie rzeczy, które nie do końca są fajne Ale wszystkim nam się zdarza zdarza nam się nie obgadać koleżankę albo nie wiem, komu się zdarzyło Mlekkotem, nie wiem, dotknąć kogoś na partingu i odjakować A może ryse zostawiłem Może się tak zdarzyć, straszne wstyd potem Ale czy powiem, że to jest w porządku, no to nie jest w porządku Postach my się w sytuacji drugi osoby, jeżeli tam powstała to ryza To jest strasznie niespoko zachowanie Ale z drugiej strony, czy w jakiś okolicznościach mogłoby mi się to zdarzyć Żebym spani kowała i odjechała Mógłoby tak być Nie? Czy spaniowanie, czy po prostu po śpiechu, czy jakieś sytuacje zdrowotnej Mojego biskiego czkąka rodziny i tak No tak, oczywiście Albo czy np. zdarza się nam tak, że w sytuacji stresowej miejscu publicznym powiem coś głupiego Albo rzuciłem jakimś niesmacznym żartem Jest taka krępująca cisza W zadeczu możemy powiedzieć, że na to się zdarza To oczywiście, że w stresie ludzie czasami gadają głupoty W wiele różnych osób, profesorowie gadają głupoty To jest takie odkrywcze Pracy już taki terapięutycznej, że z razu taki kuluar Bo terapięci którzy pracują w nurcie dbT Nie boją się to, to oczywiście i nie boją się ja też I czasami takie jest, jak się pracuje z pacjentami I pacjent mówi o ich swoim trudnym doświadczeniu I nagle słyszy ze strony terapięutywistom I też się jakiego zdarzyło I to jest taki Pony psychoterapią, albo pani psychoterapią Ale tak, no zdarza się każdemu się zdarza I w ten sposób też siębie uprawomocniamy Nie dlatego, że pewne sytuacje się nigdy nie przetrafią więcej w naszym życiu Tylko, że możemy dzięki uprawomocnieniu Truszeczkę zarządzić Poziomę Na pięcie emocjonalnego stresu z tym związanym Żeby wyciągnąć jakieś takie sensowne kodu, sensowne wnioski Żeby nie dopuścić do tego, żeby taka sytuacja się pojawiła Albo żeby naprawić szkody Jeżeli faktycznie jest tuknąłeś, tuknęłaś kołośnią parękingu I zrobiłaś szkodę To może jakoś do się to osoba odnaleźć Jednak dać swój numer No, bezpieczalnie Dokładnie tak No dobra, to zachęcie uśma was do uprawomocniania Ja idę o praktyki tej umiejętności I przyznamy, żeby mówić oczywiście w naszym doświadczeniu Jak również ja też Że kończymy powoli nagrywanie naszego podcastu przemiena ten moment I nie możemy poświęcić u powrawomocnieniu tyle czasu I żebyśmy chciały Bo spokojnie, żeby się wgrać, pogadać o tym jakieś ćwiczenia To by nam się przydało pewnie nawet i ze sześć odcinków Żeby różno sobie nie łązić i porozważać Po rozważaci i tak dalej Może kiedyś to nastąpi, nie mówimy nie Ale po wolutku będziemy domykać i wygaszać nasze spotkania Być może to odcinek jest ostatni A być może nie, tego jeszcze nie wiemy Tak, nie spodzienka Zobaczem, z tym co on blot spokażę
Zobaczymy co nam rozpokażę, ale potrzebujemy mieć taką otwarty, że być może jest ostatni. Więc w związku z tą otwartością na ten moment chcemy wam podziękować za to, że nam towarzyszycie, towarzyszy głoście, towarzyszyliście, wszyscy odcinki i mamy nadzieję, że nasza wiedza, którą my się dzielimy, a którą czarpiemy, grściami i spodęjście, wyrapieciele, ktoś na bachawieralnej okazało się dla was pomocna, że czemy wam wszystkiego dobrego i kto wie, może się jeszcze usłyszyma, albo spotkamy przy okazji innych projektów okoliczności, a nie wygluczona, że wrócimy do nagrywania podkastu, tylko że jeszcze nie wiemy kiedy. Tak, to prawda. Zresztą pewne okoliczności życiowe, które tutaj uprawamocniają te przerwy, zarówno w moim jakim przypadku magdy, ale myślę, że opię już tak naprawdę powoli tęsknimy za tą formu, pomimo tego, że się jeszcze nie skończyła, a tak do końca, więc pewnie w jakiejś tam formie będziemy chciały z wami utrzymać kontakt i od czasu do czasu dawać znać. No i myślę, że ten kontakt w większej błądzu, w większej formie będzie zachowany i was też zachęcamy cały czas, bo tego, żebyście się z nami kontaktowali, jak macie oho, to napisać do nas to wszystkie skrzynki są cały czas otwarte. Tak jest, a na razie zachęcamy w to uprawomocniania się wzajemnie i na wlezie, bo to o was doprowadzi tyle przy chr relacji, my też będziemy to praktykować zarówno Natalia, Kina w narzyta relacja, bardzo szczególnie przy tych ostatnich wyzwanach, my też postawi u los, my też i one też pływają na nasze relacje, ale dzięki za może mamy umiejętności, to wierzę, że sobie poradimy. I tego też życzymy wam jak najbardziej umiejętnego i skutecznego dobrego życia w hertego przeżycie. Tak jest, dziękujemy i do usłyszenia. [muzyka]
Podcast Summary
Key Points:
Uprawomocnienie to kluczowa umiejętność komunikacyjna polegająca na okazywaniu zrozumienia i akceptacji dla uczuć, doświadczeń lub perspektywy drugiej osoby, nawet gdy nie zgadzamy się z jej zachowaniem.
Skutecznie zmniejsza napięcie i eskalację konfliktów w relacjach, pomaga regulować emocje oraz tworzy przestrzeń dla konstruktywnej rozmowy, co buduje zdrową i trwałą więź.
Nie jest równoznaczne z aprobatą czy zgodą; pozwala na zrównoważoną komunikację, gdzie ważne są uczucia obu stron, a kluczowe jest także uprawomocnianie własnych emocji.
Można je stosować na różnych poziomach
Summary:
W odcinku podcastu wyjaśniono koncepcję uprawomocnienia jako fundamentalnej umiejętności w budowaniu zdrowych relacji. Polega ona na komunikowaniu partnerowi zrozumienia i akceptacji jego uczuć oraz doświadczeń, co nie oznacza zgody na niepożądane zachowania. in.
prof. Alana Fruzeta, wskazują, że praktykowanie uprawomocnienia obniża napięcie emocjonalne, redukuje eskalację konfliktów i ułatwia przejście od złości do konstruktywnej rozmowy. Kluczowe jest, aby uprawomocnienie było zrównoważone – uwzględniało również własne emocje, co zapobiega poczuciu niesprawiedliwości.
Umiejętność ta obejmuje różne formy: od aktywnego słuchania i okazywania uwagi, przez werbalne uznanie czyichś odczuć, aż po zrozumienie wartości lub pragnień drugiej osoby, co szczególnie pomaga w trudnych sytuacjach i sprzyja głębszej więzi.
FAQs
Uprawomocnienie to umiejętność komunikowania zrozumienia i akceptacji doświadczeń drugiej osoby, nawet gdy jej zachowanie nam się nie podoba. Polega na pokazaniu, że jej uczucia czy opinie są uzasadnione, co pomaga zmniejszyć napięcie i eskalację konfliktów.
Uprawomocnienie obniża poziom stresu, zmniejsza liczbę wybuchów emocjonalnych i pomaga budować zdrowszą komunikację. Badania pokazują, że regularne stosowanie tej umiejętności wzmacnia relację i zwiększa szansę na konstruktywne rozwiązywanie sporów.
Nie, uprawomocnienie nie jest aprobatą czy bezwarunkowym zgadzaniem się. To uznanie, że uczucia lub perspektywa drugiej osoby mają sens, nawet jeśli nie zgadzamy się z jej działaniami. Pozwala oddzielić emocje od zachowań.
Zawsze można uprawomocnić emocje, pragnienia lub opinie drugiej osoby, nawet jeśli nie akceptujemy jej zachowań. Na przykład, można zrozumieć czyjeś rozczarowanie, nie pochwalając ryzykownych decyzji, które je wywołały.
Proste metody to aktywne słuchanie, kontakt wzrokowy i zadawanie pytań, które pokazują zaangażowanie. Można też werbalnie uznać doświadczenia partnera, mówiąc np. 'Rozumiem, że czujesz złość w tej sytuacji'.
Nie, zdrowa komunikacja opiera się na zrównoważonym uprawomocnieniu – zarówno uczuć partnera, jak i własnych. Można np. powiedzieć: 'Rozumiem, że zapomniałeś o umówionym spotkaniu, ale jest mi smutno z tego powodu'.
Chat with AI
Loading...
Pro features
Go deeper with this episode
Unlock creator-grade tools that turn any transcript into show notes and subtitle files.